 |
Głódź: "Molestowanie 15-latki to nie pedofilia" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-11-2013 13:41 | Małyska (6054 punktów) | Głódź: "Molestowanie 15-latki to nie pedofilia"
26 na 28 | Ukazał się kolejny materiał obnażający prawdę o stosunku kościoła do ofiar pedofilskich wyczynów księży. wyborcza.p(*)nie_pedofilia__Arcybiskup.htmlW 2011 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał księdza Bużana na karę roku i czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Postępowanie księdza pedofila było obrzydliwe: Cytat:Proboszcz dał mi wódki z sokiem, a potem obłapiał - płakała Ola. Opowiadała, jak przyciągnął ją do siebie, posadził na kolanach i zaczął całować. Była w szoku, a ksiądz robił, co chciał. Kiedy wsunął rękę pod bluzkę, wyrwała się i uciekła. Ksiądz był podopiecznym abp Głódzia. Okazuje się, że prominentny biskup nie przejmował się wyczynami proboszcza z Bojana, a nawet go awansował. Został dyrektorem ds. budownictwa sakralnego w archidiecezji gdańskiej i budował nową siedzibę arcybiskupowi Leszkowi Głódziowi. Awansował go na kanonika, prałata kapituły kolegiackiej utworzonej przy nowej rezydencji metropolity. Biskup tolerował też matactwa księdza i fabrykowanie przez niego dowodów przeciwko pokrzywdzonej. Dopiero w 2011 roku, po wyroku, Głódź mianuje nowego proboszcza a pedofila umieścił w katolickim ośrodku kolonijnym. Sprawą zajęli się dziennikarze. Zadzwonili do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary i usłyszeli: Cytat:Stolica Apostolska nie ma nic do czynienia z tą sprawą - słyszymy po chwili. - Należy rozmawiać z nuncjuszem apostolskim Celestinem Migliore. Nuncjusz umył ręce i nie chciał rozmawiać, ale po dwóch dniach odpowiedział, że nikt sprawy nie zna, a księdza nie dotyczy zarzut pedofilii i odesłał do abp Głódzia. Ten na pytanie dlaczego nie powiadomił nuncjusza (do czego był zobligowany kościelnymi przepisami), zirytowany odpowiedział: Cytat:To nie jest pedofilia, jego nie dotyczy ten zarzut. A oto dalsza część rozmowy z Głódziem: Cytat:- Jak to? Ola miała 15 lat. Kościół klasyfikuje to jako pedofilię, a ksiądz biskup nie wszczął żadnego postępowania. - My nie mówimy dziennikarzom, co robimy w Kościele. - Ta sprawa powinna być przedłożona kongregacji - naciskamy. - W Kościele jest to, co Kościół uważa, a nie wy. Dla biskupa sprawy nie ma. To on określa co jest czynem pedofilskim, a co nie. W swoich homiliach żali się na atakowanie kościoła przez media i zapewnia o zdecydowanych działaniach kościoła w walce z pedofilią. Biskup nie ma czasu dla ofiar pedofilów w sutannach, hoduje daniele... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
16 na 16 | mrgonzo (633 punktów) | "W Kościele jest to, co Kościół uważa, a nie wy."
Piękna sentencja podsumowująca. Ja to w ogóle lubię jak się arcykapłany wypowiadają tak od serca,bez owijania w dobrotliwą bawełne. Przynajmniej jaki jest kościół rzymskokatolicki kazdy może zobaczyć.
"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań." Tadeusz Kościuszko
|
|
4 na 4 | Lengyel (2127 punktów) | > Biskup nie ma czasu dla ofiar pedofilów w sutannach, hoduje daniele...> Juhasi hodują owieczki, a biskupi daniele. Rozmaite bywają gusta.
|
|
12 na 12 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Nie bronię śmierdzieli, ale w polskim prawie (14 lat) i w watykańskim prawie (12 lat) to nie jest pedofilia.
Ksiądz niepedofil dopuścił się innej napaści seksualnej i rozpijania nieletniej.
Jednak wszystko co następne to zupełnie inna sprawa. Zarówno pan przestępca Mirosław Bużan jak i pan Leszek Głódź dopuścili się innej rzeczy.
Jest wyraz zaczynający się na s i kończący na o nawiązujący do bycia synem prostytutki.
Są właśnie takie momenty kiedy człowieka świerzbią ręce i kij do bejsbola w sklepie zaczyna wyglądać jak rozsądny argument.
Mam nadzieję, że pan Mirosław Bużan trafi do więzienia za coś innego np. związanego z finansami i jego wyczyny spotkają się w więzieniu z należną resocjalizacją. Mam nadzieję, że godziny nocne zapadną mu na pamięć długo.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
 | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > Nie bronię śmierdzieli, ale w polskim prawie (14 lat) i w watykańskim prawie (12 lat) to nie jest pedofilia.Ja też nie mam zamiaru bronić żadnych przestępców seksualnych, ale jednak nazywajmy rzeczy po imieniu - Pedofilia - rodzaj parafilii: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania. Ponad 90% piętnastolatków w Europie jest już zdecydowanie po "wczesnej fazie pokwitania" i choć w Polsce obcowanie płciowe i inne czynności seksualne z osobą poniżej 15. roku życia stanowią przestępstwo, to nie wszystkie takie przestępstwa określane są jako pedofilia - nawet w przypadku ofiar 12-14 letnich. Ponadto inaczej prawo podchodzi do sprawcy, który nie ukończył 17 roku życia. Zabronione i karalne są czyny będące wykorzystywaniem seksualnym małoletnich, niezależnie od tego, czy popełniająca je osoba spełnia diagnostyczne kryteria zaburzenia preferencji seksualnej w postaci pedofilii. Nie każdy sprawca takiego czynu zabronionego ma zdiagnozowaną pedofilię. Jako "czyn pedofilny" określane jest "każde zachowanie osobnika dorosłego wobec dziecka, które jest motywowane popędem seksualnym i służy podniecaniu się i zaspokajaniu potrzeby seksualnej" lub czyn zabroniony będący seksualnym wykorzystaniem dziecka, ale jedynie gdy sprawca dopuszcza się go pod wpływem zaburzeń preferencji seksualnych pod postacią pedofilii. Można więc mówić o seksualnym wykorzystywaniu dzieci w formie przestępstwa niepedofilskiego. Czynów pedofilnych (w sensie szerszym) dopuszczają się nie tylko osoby ze zdiagnozowaną pedofilią, ale znacznie częściej osoby, u których ta parafilia nie występuje (tzn. liczniejsi od sprawców pedofilnych są sprawcy niepedofilni choć większości czynów pedofilnych dokonują ci pierwsi).Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 6 na 6 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | Dawniej był Kot Filemon, teraz Ksiądz Pedofil. Kroplą zadowolenia w morzu goryczy jest fakt, że historie o Księdzu Pedofilu przez wieki przemilczane, teraz są opowiadane.
|
|
|  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | Wszystko prawda i fajnie, ale... ksiądz nie powinien się kierować w żadnym razie prawem karnym państwa, w którym przypadkiem jest zarejestrowany, ale stosować ten "wysoki standard świętej moralności" o jakim tak wiele sam mówi. Prawo karne nie ma nic wspólnego z moralnością. Generalnie wyznacza ono tylko skrajne granice tego, za co idzie się po prostu do pudła i m.in. z tego powodu musi być jak najbardziej liberalne i uwzględniać różne aspekty. W sprawie inicjacji seksualnej na przykład, kluczowe jest z punktu widzenia prawa karnego tzw. ryzyko penalizacji zachowań całkowicie naturalnych, czyli w tym przypadku założenie, iż skoro odpowiedzialność ponosić może już nastolatek/nastolatka, który/która jako coś naturalnego będzie miał/miała kontakty seksualne z rówieśnikami, to nie można wprowadzać za to penalizacji więzieniem. (Ja np. rozpoczynałem swoje życie seksualne w czasach, gdy wiek penalizacji był ustalony jako 16 lat. O tym, iż "chodząc do łóżka" ze swoją "dziewczyną z liceum", de facto przez długi czas byłem "seksualnym przestępcą", nieosądzonym i nieposadzonym, a może nawet pedofilem, dowiedziałem, się w chwili zmiany prawa; wcześniej byłem za młody, by się przepisami interesować. Zmianę prawa oczywiście popieram, a wręcz uważam za oczywistą. Mimo, iż... słaby przepis wykorzysta jakiś pojebany ksiądz pedofil. Wiem jednak, że nie pójdzie siedzieć szereg nastolatków, na których wzajemnie donosili by rodzice ich pierwszych w życiu partnetów/partnerek). Tymczasem nie ma to nic wspólnego z moralnością. Niemoralny będzie praktycznie każdy kontakt seksualny "starego dziada" z "dzieckiem", choćby i 15 letnim, bo co do zasady jest w nim aspekt niecałkowitej zgody tego dziecka, czy choćby braku pełnej świadomości wszystkich aspektów kontaktu i wykorzystania tego stanu przez osobę dorosłą (tego zwykle nie ma w przypadku równie nieświadomych obojga rówieśników). Ale o tym prawo karne nie musi się wypowiadać w ten sposób i zwykle tego nie robi. Jest wiek minimum powodujący sankcję izolacyjną i... nic więcej; reszta - poza przemocą - w zasadzie pod to prawo nie podlega. Takie jest akurat nasze prawo, ono jest słabe jako "standard moralności". Może być inne lepsze, ale póki co nie jest (np. można penalizować niektóre przypadki różnicy wieku, nie sam wiek). Niemniej jednak ksiądz nie powinien udawać, że nie wie o tym, że prawo karne państwowe nie jest i nie może być wyznacznikiem moralności chrześcijańskiej. Niestety, fakty są takie, że po prostu jak każdy cham, wykorzystuje niuanse i kłamie w żywe oczy we własnym interesie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > Wszystko prawda i fajnie, ale... ksiądz nie powinien się kierować w żadnym razie prawem karnym państwa, w którym przypadkiem jest zarejestrowany,Jako obywatel musi, tak samo jak wszyscy inni. Wyjątki są tylko w państwach wyznaniowych, gdzie kler ponad prawem stoi. (Np. w Polsce.)> ale stosować ten "wysoki standard świętej moralności" o jakim tak wiele sam mówi.Moim zdaniem tu ma Pan 100% racji. www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660> Prawo karne nie ma nic wspólnego z moralnością.A tu zupełnie nie ma Pan racji. Ma i to sporo. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Nie lubię tego typu gierek słownych prowadzić z nieprawnikami. Bo przede wszystkim nie chcę nikomu zarzucać braku znajomości prawa, do czego mają prawo. Prawo karne w ogóle nie zawiera właściwie "norm do przestrzegania". Ono jest od penalizowania tego, czego robić nie wolno. Tego prawa się nie przestrzega. Jego po prostu nie wolno naruszać, czy wręcz - nie wolno robić rzeczy, do których do prawo będzie miało zastosowanie. Skoro nie ma norm do przestrzegania w typowym rozumieniu nie może stanowić o żadnych standardach moralności. Nie powiedziałem i nie miałem na myśli, iż ksiądz nie podlega temu prawu. Jak najbardziej podlega, i średnio mnie wręcz interesuje co o tym myśli. Prawo karne ma to do siebie, że tak jest konstruowane, że ma dopadać i dopada sprawcę zwłaszcza jak on tego nie chce. Nie powiedziałem, że "prawo" nie ma nic wspólnego z moralnością, tylko odnosiłem się do wąsko rozumianego "prawa karnego", czyli przenosząc na grunt polski, do ustawy pt. Kodeks karny oraz Kodeks wykroczeń. Podtrzymuję swoje słowa, iż w codziennym działaniu należny się kierować systemem moralnym, a "prawo karne" (Kodeks karny i wykroczeń, określające jedynie za co będą kary i zasady ich wymierzania) nie jest jego "wyznacznikiem", a jedynie absolutną minimalną bazą, na której następnie ten system jest zbudowany. Inaczej obrazując, nawet Całkowity brak jakiejkolwiek moralności w codziennym działaniu nie oznacza jeszcze, iż zostaniemy z automatu przestępcą. Tym samym ksiądz kłamiący, iż jest wielkim moralnym chrześcijaninem, bo nie spełnił znamion przestępstwa, po prostu kłamie.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52276 punktów) | . > Nie lubię tego typu gierek słownych prowadzić z nieprawnikami.Bardzo trudno rozmawia się z tymi, którzy mają zbyt dobre mniemanie na temat swojego profesjonalizmu, a nie potrafią komunikatywnie wyrazić swoich myśli. Nie, nie prowadziłem i nie prowadzę żadnych gierek z Panem. Odniosłem się tylko do kilku nieprawdziwych Pańskich sformułowań. Z przykrością Pana informuję, że nie jesteśmy forum tylko dla prawników. Pan też nie trzyma się tu tylko swojej wiedzy prawniczej. > Bo przede wszystkim nie chcę nikomu zarzucać braku znajomości prawa, do czego mają prawo.Zarzucać to Pan może bardzo wiele - poczynając od rąk na szyję, ale tu prowadzimy w większości poważne rozmowy i prawdziwość swoich zarzutów trzeba wykazać. Nie uczono tego tego na Pańskich studiach prawniczych? > Prawo karne w ogóle nie zawiera właściwie "norm do przestrzegania".Wyżej napisał Pan taką bzdurę: - Prawo karne nie ma nic wspólnego z moralnością.Na co grzecznie odpowiedziałem A tu zupełnie nie ma Pan racji. i odwołałem się do artykułu na ten temat dla starszych dzieci: www.sciaga.pl/tekst/41200-42-prawo_a_moralnosc - nie chcąc się odwoływać choćby do poważnego podręcznika prof. Wiesława Langa "Prawo i moralność", a napisałem tylko: - Ma i to sporo. Co przy mojej "nieznajomości" prawa nadal podtrzymuję, a Panu proponuję spojrzeć na prawo trochę szerzej - poza znajomość współczesnych kodeksów. > Ono jest od penalizowania tego, czego robić nie wolno.Tak, to wygląda na poziomie znajomości Wikipedii Prawo karne sensu largo - zespół przepisów prawnych normujących kwestie odpowiedzialności karnej człowieka za czyny zabronione pod groźbą kary kryminalnej. > Tego prawa się nie przestrzega. Jego po prostu nie wolno naruszać, czy wręcz - nie wolno robić rzeczy, do których do prawo będzie miało zastosowanie.Znowu szkoda, że nie nauczono Pana formułować myśli po polsku. Nie rozumiem o co Panu chodzi: Przestrzeganie prawa należy rozumieć jako takie postępowanie obywateli i organów państwowych, które jest zgodne z obowiązującymi przepisami. Czyli - tak po prostu i po polsku - jeżeli nie dokonuję rzeczy prawem zabronionych, to znaczy, iż "przestrzegam prawa". > Skoro nie ma norm do przestrzegania w typowym rozumieniu nie może stanowić o żadnych standardach moralności.Po pierwsze to Pan ma kłopoty także w rozumieniu wypowiedzi interlokutorów. Jaki sens ma zdanie, które Pan powyżej napisał i z czym Pan tu dyskutuje? Z moim stwierdzeniem - "Ma i to sporo"? Ja przecież nigdzie nie napisałem, iż prawo zastępuję moralność, a tym bardziej, że prawo i moralność to jedno. Nie pisałem tu ani o "normach do przestrzegana", ani o "standardach moralności". Racjonaliści zanim zaczynają pisać, to najpierw dużo ze zrozumieniem czytają.> Nie powiedziałem i nie miałem na myśli, iż ksiądz nie podlega temu prawu.Nie wiem, co Pan miał na myśli? Czytam co Pan napisał: Wszystko prawda i fajnie, ale... ksiądz nie powinien się kierować w żadnym razie prawem karnym państwa, w którym przypadkiem jest zarejestrowany, i jest to bzdura. > Nie powiedziałem, że "prawo" nie ma nic wspólnego z moralnością, tylko odnosiłem się do wąsko rozumianego "prawa karnego", czyli przenosząc na grunt polski, do ustawy pt. Kodeks karny oraz Kodeks wykroczeń. Podtrzymuję swoje słowa, iż w codziennym działaniu należny się kierować systemem moralnym, a "prawo karne" (Kodeks karny i wykroczeń, określające jedynie za co będą kary i zasady ich wymierzania) nie jest jego "wyznacznikiem", a jedynie absolutną minimalną bazą, na której następnie ten system jest zbudowany. Inaczej obrazując, nawet Całkowity brak jakiejkolwiek moralności w codziennym działaniu nie oznacza jeszcze, iż zostaniemy z automatu przestępcą.Znowu nie interesują mnie, nieznane mi, Pańskie myśli, odniosłem się tylko (jak mam zwyczaj) do tego co Pan napisał, a powypisywał Pan wiele tu bzdur i zamiast spokojnie przyjąć życzliwe uwagi, to z pełną agresją zaatakował mnie. I nawet, gdy ma Pan jakąś tam wiedzę prawniczą, to niezbyt dobrze to świadczy o Pańskiej mądrości, dlatego nie będę wchodził w dalsze dyskusje z Panem. Tak, ma Pan rację nie jestem absolwentem żadnych studiów prawniczych, ale egzaminy z różnych działów oraz historii i filozofii prawa musiałem zdawać. Zresztą tu nie ma potrzeby chwalenia się swoim profesjonalizmem - on sam się ujawnia już po kilku, kilkunastu wypowiedziach, a na huki i pouczania, to niewielu daje się tu wziąć.> Tym samym ksiądz kłamiący, iż jest wielkim moralnym chrześcijaninem, bo nie spełnił znamion przestępstwa, po prostu kłamie.Znowu! Zanim zacznie się odpowiadać, to dobrze przeczytać wypowiedź, do której się odnosimy. Przecież wyżej napisałem, że w tej pozaprawnej (moralnej) ocenie ma Pan sto procent racji. Miłego dnia. @@@ .
|
|
 | 7 na 7 | slik (20011 punktów) | > Nie bronię śmierdzieli, ale w polskim prawie (14 lat) i w watykańskim prawie (12 lat) to nie jest pedofilia.> Franc od września podniósł wiek przyzwolenia Cytat:Zgodnie z nowymi przepisami seks z osobą poniżej 18. roku życia lub posiadanie pornografii dziecięcej będą zagrożone karą do 12 lat więzienia. Ale dzieci kuszą, a namiętność pasterzy rządzi się swoimi prawami
|
|
9 na 9 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Zgodnie z prawem, ten ksiądz, raczej nie dopuścił się czynu pedofilskiego, ale usiłowanie gwałtu na nieletniej, też mu raczej splendoru nie przysparza.
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Do tego doszło podanie alkoholu osobie nieletniej. To też jest karalne.
|
|
|  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Do tego doszło podanie alkoholu osobie nieletniej. To też jest karalne.Jest???  O Matko Bosko Czenstochosko... toż ja jeszcze w liceum kryminalistą i recydywistą bym został... 
...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Art. 208 KK: Cytat:Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
|
|
| | |  | 1 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Art. 208 KK:> Cytat:Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego >spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Ale jest coś takiego jak przedawnienie?
...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ale jest coś takiego jak przedawnienie?Chyba tak. Nie martw się, nikt nie doniesie
|
|
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Żenująca jest hipokryzja tzw. mainstreamowych mediów, które tematem księży - pedofilów zajęły się dopiero, gdy na polskim rynku ukazała się książka holenderskiego autora, gdy ofiary księży - pedofilów postanowiły wspólnie dochodzić swych praw.
Przypadek 15-latki molestowanej przez księdza, jak i mnóstwo przypadków księży - pedofilów od dawna opisywane były i są w tygodniku "Fakty i Mity", ale jakoś nie bardzo to obchodziło "jedynie słuszne media".
|
|
 | | H.Kruger (860 punktów) | Czasem czytuję NIE i tam już dość dawno o sprawie pisali. Ciekawe są te wspomniane matactwa księdza - przytargał do prokuratury taśmę, na której poszkodowana komuś opowiada, że to dęta sprawa i w ogóle pic, tylko trzeba księdza uwalić w związku ze sporem z jakiś biznesmenem. Oczywiście się okazało, że to nie jest głos poszkodowanej. (mam nadzieję, że pamięć dobrze podpowiada i nie pomyliłem spraw)
|
|
| dawmat (5 punktów) | Nie rozumiem, dlaczego nie są w stanie załatwić swoich potrzeb, w sposób alternatywny ? Dlatego, że to grzech ? A potem wybucha w nich to tak nagle, żę widząc parunastolatkę nie wytrzymują? Jeśli tak to kościółek wyprał im mózg doszczętnie.
Z pewnością zależało mu (jak każdemu człowiekowi) na dobrej opinii,jednak działał spontanicznie, adekwatnie do potrzeb fizjologicznych. A wydaje mi się, że bariery w postaci dogmatów kościelnych w znacznym stopniu są w stanie ograniczyć wolną wolę człowieka. Zrobiono im krzywdę piorąc im głowy,przez co, teraz oni robią krzywdę. Są tylko marionetkami w rękach kościoła. Wina więc, spoczywa nie na jednostce, ale na całej organizacji.
|
|
 | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Nie rozumiem, dlaczego nie są w stanie załatwić swoich potrzeb, w sposób alternatywny ?> Dlatego, że to grzech ?A molestowanie to nie grzech? > A wydaje mi się, że bariery w postaci> dogmatów kościelnych w znacznym stopniu są w stanie ograniczyć wolną wolę człowieka.Jeśli spojrzeć na liczbę Polaków będących za aborcją czy in vitro to nie widać nadmiernie wielkiego wpływu. Patrząc zaś od strony czysto religijnej: Cytat:Jeśli chodzi o inne, pozakatolickie wierzenia: ponad jedna trzecia (36%) sądzi, że zwierzęta mają duszę, a ponad jedna czwarta (26%) deklaruje wiarę w reinkarnację - wędrówkę dusz. Cytat:Nieco rzadziej Polacy deklarują wiarę w niebo (68%, w tym 33% w sposób zdecydowany), życie pozagrobowe (odpowiednio 66% i 32%), w grzech pierworodny (63% i 32%) czy zmartwychwstanie (63% i 30%). Stosunkowo najbardziej sceptyczni pozostają natomiast, jeżeli chodzi o piekło. Wiarę w jego istnienie deklaruje 56% badanych, w tym tylko jedna czwarta (25%) w sposób zdecydowany. > Są tylko marionetkami w rękach kościoła.Nie. Są dorosłymi ludźmi, którzy powinni ponieść wszelkie konsekwencje swych czynów. Są autonomicznymi jednostkami mogącymi podejmować decyzję. > Wina więc, spoczywa nie na jednostce, ale na całej organizacji.Organizacja niezbyt przeze mnie lubiana, lecz wina spoczywa na jednostce właśnie. Skoro jednostka w owym absurdalnym celibacie nie potrafiła wytrzymać, to czemu nie skorzystała z rozlicznych ofert pań na telefon czy chętnej, pełnoletniej parafianki? Winą kościoła może być utrzymywanie celibatu w mocy, albo tuszowanie przestępstw nie sam czyn. Odpowiedzialność zań spada na jednostkę, nie organizację.
|
|
|  | 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | >Organizacja niezbyt przeze mnie lubiana, lecz wina spoczywa na jednostce właśnie. Skoro jednostka w owym absurdalnym celibacie nie potrafiła wytrzymać, to czemu nie skorzystała z rozlicznych ofert pań na telefon czy chętnej, pełnoletniej parafianki? Winą kościoła może być utrzymywanie celibatu w mocy, albo tuszowanie przestępstw nie sam czyn. Odpowiedzialność zań spada na jednostkę, nie organizację. Iwanie, jest jeszcze tzw. wina w nadzorze. Taka szkoła ponosi odpowiedzialność za swoich pracowników. Za czy pedofilski oczywiście odpowiada czyniący, ale również szkoła, bo jej obowiązkiem jest wybrać nauczyciela. Gdyby ten nauczyciel dokonał czynku poza terenem szkoły, poza zakresem jej działania, to już nie. Różne są zapatrywania na to, bo kościół to taki niby nieformalny jest w wielu swych działaniach. Ja stoję na stanowisku, ze powinno być jak ze szkołą - jeśli ksiądz skierowany jest do pracy z dziećmi (prowadzi katechezę, scholę, inne zajęcia itp.) to kościł ponosi odpowiedzialność za to, że ksiądz sobie na dzieciach użyje. I to zupełnie niezależnie od odpowiedzialności za matactwa i tuszowanie. Pierwszy proces o odszkodowanie w takiej sprawie się toczy. Bardzo jestem ciekaw. I, może naiwnie, ale wierzę, że się uda.
|
|
| |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Iwanie, jest jeszcze tzw. wina w nadzorze. >Taka szkoła ponosi odpowiedzialność za swoich pracowników. Za czy pedofilski oczywiście odpowiada czyniący, ale również szkoła, bo jej obowiązkiem jest wybrać nauczyciela. Gdyby ten nauczyciel dokonał czynku poza terenem szkoły, poza zakresem jej działania, to już nie. Oczywiście, ale odnosiłem się tylko do wypowiedzi dawmata. To ksiądz jest winny, nie kościół. Kościół rzecz jasna powinien podjąć jakieś kroki, ale mówienie, że księżulo jest niewinny bo mu dogmaty w głowie coś poprzestawiały zakrawa na absurd. >Różne są zapatrywania na to, bo kościół to taki niby nieformalny jest w wielu swych działaniach. Ja stoję na stanowisku, ze powinno być jak ze szkołą - jeśli ksiądz skierowany jest do pracy z dziećmi (prowadzi katechezę, scholę, inne zajęcia itp.) to kościł ponosi odpowiedzialność za to, że ksiądz sobie na dzieciach użyje. I to zupełnie niezależnie od odpowiedzialności za matactwa i tuszowanie. Oczywiście. Ale znów nie o to mi chodziło. Nie miałbym nic przeciwko temu aby kościół odpowiadał za czyny swojego pracownika, ale wina spada głównie na niego, jako na jednostkę zdolną do samodzielnego myślenia. Nie mówię, że kościół jest bez winy (celibat i tuszowanie), ale głównym winowajcą jest oskarżony. >Pierwszy proces o odszkodowanie w takiej sprawie się toczy. Bardzo jestem ciekaw. I, może naiwnie, ale wierzę, że się uda. Również nie miałbym nic przeciwko.
|
|
| | |  | 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | Wiem, wiem, tylko chciałem o tym aspekcie przypomnieć. Zrzucanie winy na instytucję jest niepoważne, każdy dorosły człowiek sam ocenia swoje czyny i podejmuje co do nich decyzje.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Zrzucanie winy na instytucję jest niepoważne, każdy dorosły człowiek sam ocenia swoje czyny i podejmuje co do nich decyzje. Dokładnie tak. Tym niemniej nie należy zapominać, że kościół również nie ma tak do końca czystych rąk.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | www.eostro(*)zl-odszkodowania,art33730.html Cytat:Sąd Okręgowy w Ostrołęce wyrokiem z dnia 5 września 2012r. zasądził od miasta dla powódki 70.000 zł zadośćuczynienia z odsetkami. W pozostałej części powództwo oddalił. Obciążył także pozwanego kosztami procesu.
dnia 18 lutego 2009r. około godziny 14.20 powódka, wówczas uczennica trzeciej kasy gimnazjum, wychodziła z koleżankami ze szkoły. Dziewczyny zostały obrzucone śnieżkami przez uczniów, czekających w ganku i na dziedzińcu szkoły. Chłopcy przewrócili je na ziemię i nacierali śniegiem. Przestali na chwilę, gdy uwagę zwróciła im akurat przechodząca nauczycielka. Powódka chciała pomóc zaatakowanej koleżance, gdy jeden z uczniów ją popchnął. Upadła na zimę. Chłopcy kopali ją i obsypywali śniegiem. Zasłania głowę. Prosiła, aby przestali. Straciła przytomność. Gdy ocknęła się, napastników już nie było.
Sąd Rejonowy w Ostrołęce postanowieniem z dnia 20 lipca 2010r. umorzył sprawę przeciwko nieletnim uczestników zajścia. Ustalił, że uczestniczyli oni w bójce. Jednak nie postrzegali zdarzenia jako celowego, świadomego, brutalnego ataku na kogokolwiek. Chłopcy nie czuli się odpowiedzialni za zdarzenie i nie przeprosili powódki (III Now 49/09).
Sąd ... stwierdził, że do zdarzenia doszło w godzinach lekcji na terenie gimnazjum. Miasto nie wykazało, aby szkoła była właściwie nadzorowana oraz aby powódka doznała obrażeń w okolicznościach, innych niż przez nią przedstawione. Podkreślił, że szkoła ma obowiązek nadzoru nad uczniami, gdy jest czynna i gdy dzieci mają możliwość przebywania na jej terenie. Zdarzenie trwało około 20 minut, więc szkoła miała czas na reakcję. Tymczasem oprócz jednej nauczycielki, przechodzącej przypadkiem obok rzucających się śniegiem dzieci, nie pojawił się żaden z dyżurujących nauczycieli. .
bialystok.(*)doscuczynienie_za_pobicie.htmlNie, żebym ufał polskiemu sądownictwu, ale cały czas czekam z nadzieją, że tak właśnie zostaną potraktowane kolejne parafie w kolejnych procesach i skończy się wreszcie w tym kraju katopitolenie o mieniu wszystkiego w d..., gdy trzeba ponieść odpowiezdialność za swoje kłamstwa, hipokryzje, ignoranctwo....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|