 |
Prawda o wynagrodzeniach w Polsce Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2013 21:34 | Frank Holman (5897 punktów) | Prawda o wynagrodzeniach w Polsce
4 na 4 | Opublikowane zostało na dniach, pismo z dnia 3 grudnia 2013 roku podpisane przez Pana Marka Buciora Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, które jest odpowiedzią na interpelacje w sprawie wysokości przyszłych emerytur osób otrzymujących najniższe wynagrodzenie.: Cytat:Według danych GUS, w 2012 roku przeciętne (średnie) wynagrodzenie wyniosło 3521,67 zł brutto. Tak wyliczone wynagrodzenie w niewielkim stopniu koresponduje z realną wysokością wynagrodzenia dużej części Polaków. [...] Kwota ... liczba osób udział % do 1400,00 zł - 13,21% 1400,01 zł - 1500,00 zł - 12,50% 1500,01 zł - 3500,00 zł - 45,83% 3500,01 zł - 3600,00 zł - 1,69% powyżej 3600,00 zł - 26,77% [...] Dane [...] 2012 wskazują, że 25,71% Polaków otrzymywało wynagrodzenie minimalne lub niższe [..] Z kolei wynagrodzenia poniżej średniego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej otrzymywało 71,54% zatrudnionych. (...)" [...] Według własnych deklaracji osób uczestniczących w BAEL, mediana wynagrodzeń Polaków w 2012 roku kształtowała się w przedziale 1600 -2000 zł netto, co oznacza, że połowa pracowników zarabiała mniej niż 2222 - 2778 zł brutto. Z kolei według danych ZUS, na podstawie średniej miesięcznej kwoty podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, wartość środkowa wynagrodzeń w okresie luty - listopad 2012r. wynosiła 2300 -2500 zł brutto.(...)"
wgospodarc(*)tych-ilu-zarabia-jeszcze-mniej Cytat:Jakie wnioski płyną z odpowiedzi Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej? [...] dwa zasadnicze, po pierwsze żyjemy w kraju fikcyjnym, w którym gdy mówimy o średniej płacy to usłyszymy fikcyjne dane GUS -3600,00 zł, choć prawdziwa średnia płaca jest o 1000 zł niższa (pewnie dane z GUS mają nas przekonać, że wszystko idzie ku lepszemu choć rzeczywistość skrzeczy), po drugie możemy się pożegnać z godnymi emeryturami (zwłaszcza osoby słabo zarabiające) i tak naprawdę jeżeli będziemy chcieli na starość godnie żyć, to będziemy musieli pracować (pytanie tylko gdzie i kto nas dziadków i babcie zatrudni). Dobrze, że wreszcie prawda przebija się do mainstrimu. Kreowanie popytu wewnętrznego w ww. warunkach jest kompletną abstrakcją, co oznacza, że szanse na lepszą przyszłość tej części świata także są zwykłym urojeniem póki nie nastąpią drastyczne zmiany. Oczywiście należy wziąć pod uwagę, iż drastyczne zmiany mogłyby dobić malutkie polskie firmy rodzinne, ale nie mogą one dalej stanowić blokady rozwoju Polski. Dlatego moim zdaniem po pierwsze należy (włącznie ze zmianą Konstytucji, jeśli to konieczne) jak najszybciej rozwalić tzw. równość przedsiębiorców. Powszechna płaca minimalna powinna być na poziomie co najmniej 700-800€ brutto miesięcznie, a tylko dla tzw. sektora małych i mikro przedsiębiorstw wprowadzone wyjątki w postaci minimów obniżonych (np. dla firm do 5 osób o 30%, a dla firm 6-15 osób - 20% etc.). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | "Według danych GUS, w 2012 roku przeciętne (średnie) wynagrodzenie wyniosło 3521,67 zł brutto." Te dane są tak samo wiarygodne jak wiarygodny był wiceprezes GUS Krzysztof K.
|
|
1 na 1 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > prawdziwa średnia płaca jest o 1000 zł niższa
Ale konkretnie chodzi o to, że średnia nie jest medianą, czy że brutto nie jest netto...?
|
|
 | 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | chodzi o to, że w wyliczeniach brane są pod uwagę płace osób zatrudnionych na stałe, a więc wyniki są zafałszowane gdyż nie uwzględniają zarobków osób na umowach zwanych śmieciowymi (a tych jest sporo) i umowach o dzieło. Ponadto, jak podaje Forbes, badania przeprowadzono w zakładach zatrudniających 9 lub więcej osób. więcej na temat: artykuł z Wyborczej GUS metodologia i Forbes
|
|
|  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > w wyliczeniach brane są pod uwagę płace osób zatrudnionych na stałe, > wyniki (...) nie uwzględniają zarobków osób na umowach zwanych śmieciowymi (...) i umowach o dzieło > badania przeprowadzono w zakładach zatrudniających 9 lub więcej osób
To są bardzo interesujące - i powszechnie nieznane - informacje, tylko że nie wynikają z artykułu linkowanego przez Autora wątku. Który skupia się na marudzeniu, że GUS podaje średnią arytmetyczną, natomiast BAEL i ZUS medianę ("wartość środkową"). Kuriozalnie określaną przez autora artykułu jako "prawdziwa średnia" (WTF?!)...
|
|
| |  | | tatajarek (1122 punktów) | Na podstawie ogledzin obrazka zalaczonego przez Ratatoskara wychodzi, ze:
"Prawdziwa" "Średnia" "Pseudopensja*" w roku 2010 = (Dominanta + Mediana)/2
(circa about) * czyli pensja brutto
|
|
 | 6 na 6 | Ratatoskr (4439 punktów) | > > prawdziwa średnia płaca jest o 1000 zł niższa> Ale konkretnie chodzi o to, że średnia nie jest medianą, czy że brutto nie jest netto...?Chodzi o to, że średnia nie jest medianą ani dominantą. Autor tego artykułu pisał o tym już kila lat temu: like-a-gee(*)st-pompowana-przez-grupke-bog/
|
|
|  | | tatajarek (1122 punktów) | Bardzo pouczajacy histogram. A nie masz moze analogicznego dla zgonów? (Tfu dla długości żywota, chciałem powiedzieć. Właściwie dla długosci zywota mezczyzn.)
|
|
 | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >> prawdziwa średnia płaca jest o 1000 zł niższa >Ale konkretnie chodzi o to, że średnia nie jest medianą, czy że brutto nie jest netto...? > Chodzi o to, że oficjalnie z szeroko rozumianych tzw. kręgów władzy w kierunku społeczeństwa została podana nowa cyfra realniej odzwierciedlająca to, to to społeczeństwo chce wiedzieć, tj. ile się w tym kraju zarabia. Nie mają znaczenia definicje statystyczne, ludzie i tak się ich nie nauczą. Istotne jest, że władza przyznała w końcu, że w tym kraju "zarabia się" nie "trzy-sześćset", a "2 tys. z hakiem max". Co innego są w tym zakresie szacunki i badania prywatnych osób lub instytucji, wrzucane gdzieś po sieci, jeszcze okraszone jakimiś magicznymi słowami, jak mediana, modalna, itd. a co innego oficjalne "dane rządowe". Tych pierwszych większość i tak nie rozumie, albo nie wierzy w ich sens; to tylko jakieś szacunki wyrwane z kontekstu wmawiają sobie, bo wierzyć, że jest tak syfiaście i bez nadziei na poprawę nie chcą. Teraz natomiast oficjalnych danych nie będzie można tak traktować. Zwłaszcza, że podane są w konkretnym kontekście - realnych stanów kont ZUS.
|
|
|  | Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > > Nie mają znaczenia definicje statystyczne, ludzie i tak się ich nie nauczą.> magicznymi słowami, jak medianaKoziołki matołki nie są w stanie zrozumieć tak prostego pojęcia jak mediana, jednocześnie są ekspertami ekonomicznymi, politycznymi, religijnymi etc.. No ale te prawdy objawił im bóg; z typowej dla niego złośliwości nie objawił im prawdy o medianie.
|
|
5 na 7 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Ktoś odkrył różnicę między średnią a medianą.  Jestem pod wrażeniem. A jak się ludziska dowiedzą co to modalna to już w ogóle wszelkie tajemnice wszechświata zostaną ujawnione.
|
|
1 na 1 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | Gdy Jerzy Urban był rzecznikiem rządu w PRL to według badań GUS ponad 70% Polaków popierała Stan Wojenny.
br
|
|
9 na 9 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Skąd się biorą dane w GUS | Robię co miesiąc lekko licząc 30 do okazjonalnie 50 (jak dochodzą półroczne i roczne) rożnych sprawozdań GUS dla kilku różnych firm. To ludzie tacy jak ja robią te pie... sprawozdania.
Od czasu jak GUS uruchomił portal sprawozdawczy, ilość sprawozdań wzrosła kilkukrotnie. Wcześniej GUS miał ograniczenie naturalne - dane od firm ktoś musiał przeklepać z papierowych formularzy do systemu - na dodatek bywały tam błędy rachunkowe, rozbieżności miedzy jednym sprawozdaniem "w pionie" a innym " w poziomie itp itd. Teraz system to kontroluje, przedsiębiorca ma sam wprowadzić dane, znaleźć błąd jeżeli system go wykazuje i poprawić. Odpadła GUSowi cała ręczna praca i rozpętało się statystyczne piekło.
Często wymaga się danych które do niczego firmie nie są potrzebne i nie ostrzega, ze będą potrzebne GUSowi np na koniec roku (czasem wystarczyłoby dostosować ewidencję księgową zanim się otworzy rok).
Mój ulubieniec - sprawozdanie ze zużyciu materiałów budowlanych. Jednego roku w styczniu GUS mnie uraczyły sprawozdaniem z zakupie i zużyciu stali zbrojeniowej za poprzednim rok, w podziale na 5 rożnych kategorii tej stali. Fakt, że firma nie prowadzi takiej ewidencji bo nie ma obowiązku ani potrzeby, materiał się kupuje pod budowę i tyle ile trzeba, żeby zapewnić ciągłość robót, nie ma znaczenia, weź kobieto i przejrzyj 4 tys faktur, wybierz, gdzie była stal, spisz ilości, w połowie przypadków przelicz metry bieżące na tony, odcyfruj jakie to rodzaje po kodach, które każdy dostawca ma inne i podaj GUSowi, BO TAK.
Połowa danych jest dopasowywana, żeby "mieściła się w widełkach", czasami danych po prostu się nie zbiera, więc się "szacuje" ("oj, nie prowadzicie magazynu? to mi pani coś oszacuje. Jakie macie obroty? No, to tak w widełkach 30-50 ton" - takie coś usłyszałam do konsultanta z GUS). Czasami wymogi GUS są sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i praktyką gospodarczą (jeżeli w danym okresie wystąpiła amortyzacja, wartość netto środków trwałych na koniec okresu musi być większa od zera - GUS nie dopuszcza możliwości, żeby firma miała cały majątek zamortyzowany i jednocześnie ostatnia rata amortyzacji przypadła własnie na okres sprawozdawczy - po prostu ktoś tam uznał, że niektóre zdarzenia ze świata rzeczywistego nie mają prawa mieć miejsca w świecie statystycznym).)
GUS nie ma żadnej możliwości kontroli poprawności danych, a korekta jest możliwa tylko przez krotki okres, zanim dane trafią do dalszej obróbki.
Jak się moja koleżanka raz kropnęła w wartości sprzedaży o rząd wielkości w górę (50ton a 500ton, drobiazg) to potem musiała kłamać rok, zanim udało jej się zejść do właściwego poziomu, bo GUS do niej wydzwaniał o wyjaśnienia, kiedy spadek przekraczał 10% miesiąc do miesiąca. Zresztą stopniowe obniżanie poziomu sprzedaży o mniej niż 10% miesięcznie to była sugestia pracownika GUS.
Tysiące taki małych żuczków jak ja przesyłają te dane cząstkowe do GUS. Nie znam nikogo, kto chociaż raz na jakiś czas sobie nie odpuszcza, trochę nazmyśla żeby tylko mieć to z głowy. Przed erą portalu człowiek się starła, bo miał do zrobienia powiedzmy 2-3 miesięcznie w jednej firmie, a poza tym składał tam swój podpis. Dziś jest tam niby nazwisko osoby odpowiedzialnej, ale jest pewne poczucie anonimowości, nagminne jest że sprawozdania idą z nazwiskiem pracownika, który od dwóch lat nie pracuje - ot, zapomniało się zmienić danych w systemie.
Potem z tego całego śmietnika analitycy GUsowi robią zestawienia zbiorcze. Politycy się na nie powołują, żeby udowodnić ze nam spadło/ wzrosło i jest dobrze - albo dla odmiany beznadziejnie i rząd musi się podać do dymisji.
Może nie wszystko to ściema, ale dane GSU traktować należy bardzo ostrożnie.
ps. Do Ateusza: nigdy dość przypominania, co to jest mediana a co średnia. Ciągle zbyt wielu ludzi, często z mocą decyzyjną, nie rozumie różnicy.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Skąd się biorą dane w GUS | Jeśli urzędnicy chcą danych, a robi się to na koszt pracodawcy, to nie ma się co dziwić, jakie dane otrzymują. Zresztą wszelkie inne prace "dla urzędu" należy wykonywać za pieniądze pracodawców, niekiedy wręcz przeciw płacącym za to.... Więc jak to jest z danymi zbiorczymi z całej Polski łatwo przewidzieć...
|
|
1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Prawda o wynagrodzeniach w Polsce | Średnia to b. niedoskonały sposób mierzenia poziomu dochodów społeczeństwa. W ekstremalnym przypadku gdy 1 osoba zarabia 100% a reszta społeczeństwa 0%, średnia nadal może być wysoka. Jak mawiał Kuroń: gdy jedną rękę trzymam w piekarniku a 2-gą w lodówce - średnią temperaturę rąk mam dobrą.
Mediana lepiej pokazuje poziom dochodów w społeczeństwie.
Zakładając, że dane GUS są rzetelne statystyka rysuje w Polsce obraz nędzy. Wg mnie przeżycie za 1600PLN jest nawet w mniejszym mieście dość trudne. A połowa społeczeństwa zarabia mniej! Od tego dochodu trzeba jeszcze odjąć ratę kredytu jaki musi spłacić każdy obywatel RP (25k PLN/głowę , 82k PLN/głowę licząc długi z tytułu emerytur, płacą tylko pracujący). Do tego dojdą jeszcze mld odszkodowań za wywłaszczenie, które podzielą się na podatników.
Dziś jest rocznica stanu wojennego, na ironię strajki rozpoczęły się od podwyżek żywności. Uważam, że gospodarka PRL była b. zła ale dzisiejszy 'dobrobyt', w którym połowa może kupić 10 letniego golfa ale nie stać jej na normalne jedzenie (za normalne jedzenie uważam mięso z zawartością mięsa, masło z zawartością masła itp), na leczenie (ceny leków + łapówki) ani na edukację dzieci (koszt utrzymania 1 go studenta to min 800PLN), przy wysokim zadłużeniu i sprzedaniu majątku 'wspólnego' jest niewiele lepszy. Dla ludzi z 1-go kwartyla PRL był lżejszym systemem do przetrwania.
|
|
 | | szarley (54913 punktów) |
>Wg mnie przeżycie za 1600PLN jest nawet w mniejszym mieście dość trudne. A połowa społeczeństwa zarabia mniej! >Od tego dochodu trzeba jeszcze odjąć ratę kredytu jaki musi spłacić każdy obywatel RP (25k PLN/głowę , 82k PLN/głowę licząc długi z tytułu emerytur, płacą tylko pracujący).
Od tego dochodu?????? na to jest dodatkowy podatek?
|
|
|  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Wg mnie przeżycie za 1600PLN jest nawet w mniejszym mieście dość trudne. A połowa społeczeństwa zarabia mniej! >>Od tego dochodu trzeba jeszcze odjąć ratę kredytu jaki musi spłacić każdy obywatel RP (25k PLN/głowę , 82k PLN/głowę licząc długi z tytułu emerytur, płacą tylko pracujący). >Od tego dochodu?????? na to jest dodatkowy podatek? Racja, trochę się zagalopowałem. problem w tym, że dochód nowoczesnych gospodarek pokrywany nie jest głównie z PIT, o ile pamiętam głównym źródłem jest VAT. Żeby oddać dług trzeba będzie jakoś ściągnąć te pieniądze z podatników, albo podnieść Vat, albo podatek dochodowy albo wprowadzić jakiś podatek - np katastralny.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|