>Istnieje szansa podziału Kościoła katolickiego, rozłamu na dwie gałęzie, jedna usunie celibat, druga zostanie z celibatem. Różnicowanie się jak w ewolucji. Zawsze jednak część zostanie przy starych zasadach, konserwatywność to istota Kościoła przecież. Skoro w Piśmie nie ma nic na ten temat, ani takiego obowiązku dla księży, normalny katolik nie jest w stanie tego ogarnąć. Dlatego - co jak najbardziej naturalne - uważa, iż z tego można się wycofać jednym dekretem, dokładnie tak jak został ten obowiązek nałożony. Tak na prawdę szeregowy członek KrK jakby się go zapytać w 90% przypadków nie będzie miał jakiejkolwiek odpowiedzi na pytanie, po co to coś w ogóle jest.
|