 |
Prywatne orły sokoły vs państwowa lipa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-12-2013 23:08 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Prywatne orły sokoły vs państwowa lipa
17 na 21 | Mój tekst o Gierku wywołał gorący spór liberałów z lewicą oraz potok anatem pod adresem państwowych firm. Można tymczasem udowodnić, że państwowe firmy mogą dobrze działać, że nasi ortodoksyjni liberałowie na ogół nie mają pojęcia o wielu wysublimowanych procesach gospodarki neoliberalnej. Platforma dwoi się i troi, by pokazać Polakom, że państwowy zarząd jest do doopy. Zrobią więcej dla radykalnego liberalizmu niż wszystkie dotychczasowe rządy, więcej niż się utyskującym radykalnym liberałom wydaje. Obrzydzają państwo i polityków doszczętnie. Po tych rządach zapewne znacznie więcej ludzi będzie opowiadać się za tym, by się państwo do niczego nie mieszało. Niegdyś byłem dość ortodoksyjnym liberałem gospodarczym. Mój zapał do ortodoksji liberalnej ostudzili zdogmatyzowani wyznawcy tej szkoły. Zagłębienie się w "gospodarkę w działaniu", analizy wielu konkretnych procesów gospodarczych - wyleczyło mnie z dawnej naiwnej wiary neoliberalnej. Jeden z neoliberalnych mitów - państwowe firmy są z zasady gorsze niż prywatne, są niewydolne itd. Państwowe firmy mogą być dobre, wydajne i innowacyjne. To tylko kwestia polityki kadrowej i odpowiedzialności. By uzdrowić sposób funkcjonowania firm państwowych trzeba zmienić zasady odpowiedzialności - wprowadzając naprawdę surową odpowiedzialność za działalność na szkodę firm. Odpowiedzialność zarówno cywilna, administracyjna, jak i karna powinna być znacznie bardziej zaostrzona - od razu się okaże, że poznika wiele patologii. Kara musi być szybka i nieuchronna. Obecne rządy poszły w przeciwnym kierunku - nie tylko nie stosują żadnej odpowiedzialności za działalność na szkodę (największą karą jest dymisja), ale i usunęły z kodeksu handlowego przepis o odpowiedzialności za działalność na szkodę spółki. W każdym razie dla ortodoksji liberalnej wierzącej, że prywatne jest z zasady lepsze niż państwowe mam dwa kazusy - przykłady świetnych firm państwowych: 1. KGHM - KGHM jest największym na świecie producentem górniczym srebra, największym w Europie producentem miedzi (7 miejsce na świecie). W 2012 KGHM przejął za ok. 10 mld zł sporą kanadyjską prywatną spółkę górniczą Quadra FNX, zatrudniającą 2,5 tys. osób (dla zatwierdzenia transakcji potrzebna była zgoda Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej), która ma kopalnie w USA, Kanadzie i Chile. Firma sukcesywnie poszerza swą bazę pierwiastkową. W 2006 powstała firma KGHM Ecoren, która oparła swą działalność na odpadach i ściekach KGHMu. Dziś wydobywa z tych odpadów tyle renu, że Polska wskoczyła na 3 miejsce światowych producentów renu. I to bardzo dobrej jakości, nadającej się do stosowania w przemyśle lotniczym i kosmonautycznym. Obecnie zabierają się za molibden, nikiel i kobald. W 2013 KGHM został polskim zwycięzcą konkursu Randstad Award, czyli jest najatrakcyjniejszym polskim pracodawcą (od wielu lat firma wygrywa tego typu rankingi). Ponieważ ktoś może powiedzieć, że KGHM jest bezkonkurencyjne, więc mam inny przykład: 2. Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno Sp. z o.o. - firma państwowa, która radzi sobie lepiej niż wszystkie inne firmy prywatne produkujące skrobię, choć nie dostaje żadnych specjalnych dofinansowań ani ułatwień. Za to jest jedynym producentem skrobi, który nie tylko przynosi zyski ale płaci rolnikom na czas. Można? Można! Ps. Proszę mnie nie przyporządkowywać do żadnej sekty ekonomicznej: ani ze mnie neoliberał ani neomarksista - póki co uważam się za racjonalnego obserwatora. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > W każdym razie dla ortodoksji liberalnej wierzącej, że prywatne jest z zasady lepsze niż państwowe> mam dwa kazusy - przykłady świetnych firm państwowychPrywatne tymczasem wyborcza.b(*)d_Krauze_usuwa_sie_w_cien.htmlBioton - z 7,40 zł do 0,02zł Petrolinvest - z 790zł do 0,16zł Polnord - z 48zł do 8,50zł
|
|
 | | Anna Salman (16360 punktów) | > Prywatne tymczasem> wyborcza.b(*)d_Krauze_usuwa_sie_w_cien.htmlAle to chyba ten sam człowiek, na którego "cześć" sejm przegłosował kilka lat temu w trybie ekspresowym zmiany w prawie (bodajże ksh), żeby chłopina przed sądem nie stanął. I nawet taka życzliwość polityków nie pomogła? Tak się wtedy chłopcy z PO spięli, że w okresie przedświątecznym, w dwa tygodnie przeszło. Aż nie do uwierzenia w świetle obecnych, przeciąganych ponad miarę procedur legislacyjnych, nawet gdy jest to zagrożone sankcjami ze strony UE (in vitro).
|
|
 | 2 na 2 | Ejek (176 punktów) | >>W każdym razie dla ortodoksji liberalnej wierzącej, że prywatne jest z zasady lepsze niż państwowe Świat nie jest czarno-biały. Jest oczywiste, że na przełomie 89 uwłaszczyła się nomenklatura, służby itd. Mieli kontakty, walizki dolarów itp. Ja uważałem, że to cena za wolność. I byłem, jestem w stanie to zaakceptować. Alternatywą mogła być wojna domowa i morze krwi. Minęło dwadzieścia parę lat i rynek weryfikuje "byznesmenów". Wielu już sporo wcześniej. Moim zdaniem warto było.
|
|
|  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >Moim zdaniem warto było. > Bo udało Ci się "przetrwać" i żyjesz godnie. Jest wielu co tak nie powie. Bardzo wielu. Bo dla nich nie było warto. Całe życie "żyli uczciwie", a na starość wyrzucono i dalej "wyrzuca się ich na bruk", zarówno w przenośni, jak i całkiem dosłownie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Ejek (176 punktów) | >Bo udało Ci się "przetrwać" i żyjesz godnie.
Żyłeś za swoje za Gierka? Bo chodzenie do szkół na utrzymaniu rodziców się nie liczy. Godnie było? Co to znaczy "Godnie" ? Moim zdaniem jest lepiej niż by było gdyby komuna przetrwała. Jesteśmy ekspertami od narzekania. Coś nie wyszło to spisek, obca interwencja lub zmowa obcego kapitału. >Bardzo wielu. Bo dla nich nie było warto.
Ale gdyby był nadal Gierek też by narzekali. Po ostatnich wichurach po zapomogi pozgłaszali się ludzie którym wywaliło płot, czy grila. To "Godne" jest? Godnie żyć to żyć uczciwie i odpowiadać za swoje życie. Jak jest ciężko to patrzeć co źle zrobiłem. Ale łatwiej szukać gdzie indziej. Nie istnieje kraj powszechnej szczęśliwości. Gdzie wszyscy żyją "Godnie" cokolwiek to znaczy.
|
|
4 na 8 | Ejek (176 punktów) |
> W 2013 KGHM został polskim zwycięzcą konkursu Randstad Award, czyli jest najatrakcyjniejszym polskim> pracodawcą (od wielu lat firma wygrywa tego typu rankingi).Nie niepokoi Pana, że mając kopalnię złota nietrudno płacić swoim pracownikom sporo ponad średnią. Czy te złoża złota ( no i przy okazji miedzi, albo na odwrót) są własnością tych pracowników KGHM, czy może jednak Polski? Może więc KGHM płaci za dużo z naszego  Nie zatrudnia za dużo dziwnych ludzi? rodzin i znajomych królika? Coś o uszy mi się obiła 3 lata chora żona znanego polityka. Na skrobi się nie znam. Istnienie dobrej państwowej firmy ani niczego nie potwierdza ani niczemu nie przeczy. Niech Pan napisze np o LOT. To taka firma co gdyby była prywatna to pewnie by jej nie było.
|
|
 | 1 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Niech Pan napisze np o LOT. To taka firma co gdyby była prywatna to pewnie by jej nie było.
Jest pan przykładem osoby, która mało wie o wspomnianych przeze mnie wysublimowanych procesach gospodarczych. Nad LOTem się usilnie pracuje, by było tak jak jest. Tyle na dziś. Jeszcze o tym pewnie będę pisał.
|
|
 | 4 na 6 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Jak ktoś nie odróżnia złota od srebra, nie powinien raczej zagłębiać się w gospodarcze tematy. A jeśli chodzi o to przejęte przedsiębiorstwo, to radzę zapoznać się, jakie warunki pracy mają górnicy z prywatnych kopalń złota w takim RPA czy Ekwadorze. I z jakiego kalibru broni się do nich strzela, gdy zastrajkują.
|
|
 | 3 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | > >W 2013 KGHM został polskim zwycięzcą konkursu Randstad Award, czyli jest najatrakcyjniejszym polskim> >pracodawcą (od wielu lat firma wygrywa tego typu rankingi).> Nie niepokoi Pana, że mając kopalnię złota nietrudno płacić swoim pracownikom sporo ponad średnią. Czy te złoża złota ( no i przy okazji miedzi, albo na odwrót) są własnością tych pracowników KGHM, czy może jednak Polski? Może więc KGHM płaci za dużo z naszego  > Nie zatrudnia za dużo dziwnych ludzi? rodzin i znajomych królika?> Coś o uszy mi się obiła 3 lata chora żona znanego polityka.> Na skrobi się nie znam. Istnienie dobrej państwowej firmy ani niczego nie potwierdza ani niczemu nie przeczy.> Niech Pan napisze np o LOT. To taka firma co gdyby była prywatna to pewnie by jej nie było.> Mariusz nie napisał, że wszystko państwowe działa świetnie, podał konkretne przykłady. Zamiast pisać nie na temat, napisz co by było lepiej, gdyby KGHM w całości sprywatyzować na giełdzie.
|
|
 | 2 na 2 Forsycjo (19376 punktów) (zablokowany) | "Polacy nawet siebie poznawać nie umieją i swoich wielkich mężów ważą wedle nowinek, które za granicą pochwycili. Jeżeli piszą lub mówią o swoich przodkach, czyż poprzednio zadali sobie najmniejszą pracę, ażeby się cokolwiek z nimi obeznać? Czy z występną lekkością ich potępiając, zastanowili się nad ich wielkimi dziełami, których skutki ichże samych przeżyły i których żadna usilność zniweczyć nie może?" (cytat z klasyka)
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
3 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > 1. KGHM - KGHM jest największym na świecie producentem górniczym srebra, największym w Europie> producentem miedzi (7 miejsce na świecie). W 2012 KGHM przejął za ok. 10 mld zł sporą kanadyjskąFirma produkująca złoto, srebro i miedź.  Idź na całość. Dopisz do tej listy jeszcze NBP jako producenta złotówek. Niech żyje państwowe.
|
|
 | 2 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Firma produkująca złoto, srebro i miedź.  Dlatego dla betonu umysłowego dodałem Trzemeszno.
|
|
|  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Firma produkująca złoto, srebro i miedź.  > Dlatego dla betonu umysłowego dodałem Trzemeszno.Jaki jest cel działania firm państwowych, a jaki prywatnych?
|
|
| |  | 2 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | > >>Firma produkująca złoto, srebro i miedź.  > >Dlatego dla betonu umysłowego dodałem Trzemeszno.> Jaki jest cel działania firm państwowych, a jaki prywatnych?Identyczny - wypracowywanie zysków właścicielowi. Kwestia jest właśnie kto jest właścicielem. Gdyby właścicielem każdej firmy był polski kapitał osobowy i finansowy, można by dywagować o braku sensu. Póki właścicielami większości dużych firm są tak czy inaczej osoby zagraniczne, skutkuje to tak czy inaczej wyprowadzeniem zysku za granicę. W tym kontekście założenie winno być takie, że przede wszystkim państwowe, a prywatne (zagraniczne) tylko gdy daje to lepsze wyniki i mamy skuteczne zabezpieczenia przed transferem zysków (pamiętając przy tym iż pewien zakres transferu będzie zawsze nieunikniony, albowiem prawo rentiera (do dywidendy) jest niejako podstawowym prawem kapitalizmu i odejść od niego się nie da (konflikt z normami prawnymi wyższego rzędu).
|
|
| | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >>>Firma produkująca złoto, srebro i miedź.  > >>Dlatego dla betonu umysłowego dodałem Trzemeszno.> >Jaki jest cel działania firm państwowych, a jaki prywatnych?> Identyczny - wypracowywanie zysków właścicielowi.To dlaczego PKP lub LOT jeszcze istnieją?
|
|
| | | |  | 4 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >To dlaczego PKP lub LOT jeszcze istnieją?
Kilka lat temu PKP przynosiło zyski. Da się? Da!
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | LeMansa (126 punktów) | KGHM będzie bankrutem jak tylko cena miedzi zejdzie poniżej 5000 USD za tonę. A że zejdzie to pewne. Ostatnie 10 lat to anomalia na wykresie ceny w długim okresie: stooq.pl/q/?s=hg.f&c=100y&t=l&a=ln&b=0Na tym wykresie to jakieś 200 centów za funt. Break even KGHMu to, przy obecnych bizantyjskich kosztach to 5500 USD/T, czyli ok 220-230 c/lb. Proszę sobie sprawdzić jak często na wykresie była taka cena przez ostatnie 100 lat. Z resztą nie trzeba tak daleko. Wystarczy sobie przypomnieć co było w latach 90tych ub. wieku.
|
|
11 na 11 | sobieskii (88 punktów) | KGHM jest przykładem na to że państwowa firma może działać dobrze, tak jak sukces arabskich szejków jest dowodem na to że muzułmanin analfabeta może być świetnym biznesmenem. O ile mi wiadomo koszty produkcji miedzi w KGHM należą do najwyższych na świecie. Ta firma przynosi zyski tylko dlatego że miedź jest towarem deficytowym, a nie dzięki dobremu zarządzaniu... To że drugiego przykładu trzeba było szukać w jakiejś niszowej branży, gdzieś w małej prowincjonalnej mieścinie, samo mówi za siebie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Warto się zastanowić nad sednem sprawy, a nie zniekształcać obraz przykładami wyrwanymi z kontekstu. Państwo w każdym ustroju tworzy i egzekwuje prawa dotyczące działalności gospodarczej. Jest pewnego rodzaju arbitrem w grze. Kiedy państwo prowadzi działalność gospodarczą, to staje się również zawodnikiem w tej samej grze. Wyobraźcie sobie mecz w którym sędzią jest jeden z zawodników, w dodatku ten sędzia może zmieniać zasady gry kiedy tylko chce. To musi rodzić patologie. Co do dezindustrializacji. Zatrudnienie w przemyśle w drugiej połowie XXw spadło w większości rozwijających się i rozwiniętych państw świata. Spadło z tych samych powodów dla których spadło zatrudnienie w rolnictwie. pl.wikipedia.org/wiki/Dezindustrializacja "W większości krajów rozwiniętych, dezindustrializacja wystąpiła w drugiej połowie XX wieku. W Polsce dezindustrializacja nastąpiła po roku 1990." To naturalny proces który musiał nastąpić. W miarę bogacenia się społeczeństwa wzrósł udział usług w PKB. To nie znaczy że produkcja przemysłowa spadła tylko że spadło zatrudnienie w przemyśle. Na tej samej zasadzie jak spadło zatrudnienie w rolnictwie przy jednoczesnym wzroście wydajności(mechanizacja). Na tym właśnie polega gospodarka oparta na wiedzy(wiedza = usługi). Dzisiaj większą wartość mają umiejętności niż sam przemysł. Dziś PL notuje nadwyżkę w handlu zagranicznym. Czy to nie świadczy o dobrej kondycji naszego przemysłu? W PRL ciągle był ujemny bilans, brakowało dewiz na pasze z zachodu. PGRy i przemysł rolno spożywczy, w kraju z takim potencjałem rolniczym, nie potrafiły tego zapewnić. To były niekonkurencyjne molochy które nie potrafiły nawet zapewnić podstawowych produktów dla społeczeństwa... Były takie z powodu ustroju w jakim powstały. Zerowe bezrobocie było tak samo prawdziwe jak 100% poparcia dla partii. Gierek chciał zbudować przemysł w otoczeniu utopii. To była walka z wiatrakami. To pięknie brzmi w teorii, a w praktyce splajtowało. Zakład który przynosi straty i jest przestarzały jest zwyczajnie g...o warty i nie ma co tu dorabiać ideologi o srebrach rodowych. Upadek PRLu to nie wina strajków czy stonki zrzucanej przez dywersantów, tylko naturalny skutek wrodzonej niewydolności tej utopii.
|
|
 | 4 na 8 | farmer (22440 punktów) |
> To że drugiego przykładu trzeba było szukać w jakiejś niszowej branży, gdzieś w małej prowincjonalnej mieścinie, samo mówi za siebie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.Nie wiem czy zauważyłeś że właściwie wszystko jest sprywatyzowane. Firma państwowa w Polsce nie miała szans na przeżycie. Dlaczego? No bo jak ludziom wytłumaczyć że trzeba sprzedać zakład który funkcjonuje. Trzeba było go zgnoić na maksa wpierw po to by cena zakupu nie była za wysoka. Potencjał tych zakładów był ogromny. Tego nie dało się tak ot tak czapką przykryć. Wystarczy jednak obejrzeć kilka dokumentów o Chodorkowskim by zrozumieć zderzenie koncernów zachodnich z zakładami czy nawet bankami tamtych czasów. Oczywiście napisanie że wszystkie zakłady tamtych czasów dawały sobie radę świetnie to puste słowa. Ale pisanie też że każdy zakład był nierentowny to duże nadużycie. A tak się to działo. Przykład jednej cementowni. www.cozadzien.pl/wiadomosci/historia/12223.htmlTakich przykładów jest cała masa. Przypomnę że PRL to nie tylko PGR stocznie czy kopalnie. To cała masa zakładów mniejszych czy większych. Wystarczyłoby przestawić wajchę i jechać dalej. > Upadek PRLu to nie wina strajków czy stonki zrzucanej przez dywersantów, tylko naturalny skutek wrodzonej niewydolności tej utopii.Detroit to czysty kapitalizm i co? Nie było tam PEERLU a co masz tam dziś? Błagania na kolanach o dotacje oraz syf kiłę i mogiłę. Co zrobiły banki które są synonimem kapitalizmu w 2008 roku?
|
|
|  | 6 na 6 | Burnham (1149 punktów) | >Detroit to czysty kapitalizm i co? Nie było tam PEERLU a co masz tam dziś?
Nie było tam PRLu, ale od ponad 40 lat nieustannie są przedstawiciele Partii Demokratów, którzy skutecznie swoją polityką "welfare state" i obciążania podatkami przedsiębiorstw prywatnych doprowadzili do tego, że kapitaliści zagłosowali nogami i wyjechali do innego stanu zarabiać pieniądze bo w Detroit już się nie dało, po prostu. Ale to też jest część amerykańskiej mentalności bowiem tzw. "ghost towns" powstawały już w dobie państwowości USA. Detroit zaś jest przykładem tego co się dzieje, gdy urzędnicy obiecują zapomogi i dotacje ponad stant. Amerykanie nie są sentymentalnym narodem bowiem cechuje ich pragmatyzm i płakać za Detroit nie będą. Dość powiedzieć, że (i tutaj aż strach to powiedzieć bowiem to wielka niepoprawność polityczna) od 40 lat na burmistrza mianowani są tam czarnoskórzy demokraci (nawet jeden z nich trafił za kratki za nepotym i defraudacje), którzy właśnie popierali cały ten socjal ponad stan bowiem popierali swoją czarnoskórą społeczność. To wielka niepoprawność polityczna, ale 80% mieszkańców to czarnoskórzy, którzy jakoś nogami nie zagłosowali i w Detroit nadal mieszkają. Kredyt jaki zaciągnęli na opłacenie "welfare state" się skończył, a rynek powiedział sprawdzam - czas spłacić ten kredyt. A kasy ni ma.
To jest przyszłość każdego regionu świata, które żyje ponad stan. Przecież film Robocop tylko w części był fikcją. Detroit to rzeczywiście centrum organizacji przestępczych, a policja w niektóre rejony tam się nie zapuszcza bo im pieniędzy brakuje. Po prostu do Detroit dzisiaj się wjeżdża na własną odpowiedzialność. Detroit jest obrazem tego co się stanie ze światem zachodu, gdy w dalszym ciągu będzie żyć ponad stan na kredyt przyszłych pokoleń.
|
|
 | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >To że drugiego przykładu trzeba było szukać w jakiejś niszowej branży, gdzieś w małej prowincjonalnej mieścinie, samo mówi za siebie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. >Warto się zastanowić nad sednem sprawy, a nie zniekształcać obraz przykładami wyrwanymi z kontekstu. Trzeba być absolutnym ignorantem, aby nie przyjmować do wiadomości takich podstaw kapitalistycznej ekspansji, jak kupowanie firm wyłącznie po to, aby je zlikwidować i uwolnić rynek od konkurencji dla swoich produktów. Takie rzeczy się działy od wieków na całym świecie i mogę zrozumieć, że w latach 90 kłamało się społeczeństwo, że do nas przyjdą tylko prawdziwi inwestorzy, bo cały świat kocha i popiera polskie zwycięstwo nad PRL-em i chęć przyłączenia się do świata "dobrych ludzi". Ale, żeby tę naiwność prezentować w XXI wieku, jak to wszystko się stało dosłownie na naszych oczach.... Nie pojmuję, doprawdy, nie pojmuję. A najdurniejszym chyba argumentem jest tzw. "niezachodnioeuropejska" jakość produktów. Czy my kiedykolwiek byliśmy, jesteśmy lub będziemy istotnym eksporterem na zachód. Na wschodzie, południu i w wielu dalszych miejscach na ziemi jest dotąd jeszcze mnóstwo krajów, które by i jeszcze dziś ze względu na niską cenę, kupowały polskie produkty, choćby i nie tak technologicznie zaawansowane. Ale niestety taki naród (zawsze powtarzam), że jak młody lider PPP p.Zientek w trakcie jednej z kampanii wyborczej cały czas opowiadał o kierowaniu oczu na Azję i współpracę z Indiami, to robiono z niego oszołoma, a motłoch się śmiał z mądrego chłopaka; po wygranych wyborach oczywiście Naczelny Kłamca praktycznie pierwsze co zrobił to do dalekiej Azji poleciał, a potem jeszcze do Ameryki Łacińskiej.
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | >>To że drugiego przykładu trzeba było szukać w jakiejś niszowej branży, gdzieś w małej prowincjonalnej mieścinie, samo mówi za siebie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. >>Warto się zastanowić nad sednem sprawy, a nie zniekształcać obraz przykładami wyrwanymi z kontekstu. >Trzeba być absolutnym ignorantem, aby nie przyjmować do wiadomości takich podstaw kapitalistycznej ekspansji, jak kupowanie firm wyłącznie po to, aby je zlikwidować i uwolnić rynek od konkurencji dla swoich produktów. Takie rzeczy się działy od wieków na całym świecie i mogę zrozumieć, że w latach 90 kłamało się społeczeństwo, że do nas przyjdą tylko prawdziwi inwestorzy, bo cały świat kocha i popiera polskie zwycięstwo nad PRL-em i chęć przyłączenia się do świata "dobrych ludzi". Ale, żeby tę naiwność prezentować w XXI wieku, jak to wszystko się stało dosłownie na naszych oczach.... Nie pojmuję, doprawdy, nie pojmuję.
Nie myl kupowania z grabieżą zakładów które były rozwalane od środka w celu taniego przejęcia.
|
|
| |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Nie myl kupowania z grabieżą zakładów które były rozwalane od środka w celu taniego przejęcia. Absolutnie nie mam zamiaru. To, że oprócz typowego przejmowania kapitalistycznego, celem wykorzystania przez nowego właściciela w celu wyłącznie dla niego właściwym, były też obrzydliwe działalności przestępcze także wiem i zgadzam się, że należy o tym mówić. Niestety mądry Polak po szkodzie. Tacy np. Chińczycy nigdy w tej formie z komunizmu do kapitalizmu co durne Polaczki (i nie tylko) nie przejdą; i jakoś powszechna opinia o jakości ich produktów wcale im w tym nie wadzi.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Nie myl kupowania z grabieżą zakładów które były rozwalane od środka w celu taniego przejęcia.> Absolutnie nie mam zamiaru. To, że oprócz typowego przejmowania kapitalistycznego, celem wykorzystania przez nowego właściciela w celu wyłącznie dla niego właściwym, były też obrzydliwe działalności przestępcze także wiem i zgadzam się, że należy o tym mówić. Niestety mądry Polak po szkodzie. Tacy np. Chińczycy nigdy w tej formie z komunizmu do kapitalizmu co durne Polaczki (i nie tylko) nie przejdą; i jakoś powszechna opinia o jakości ich produktów wcale im w tym nie wadzi.> Czasem i Chińczyków można zaskoczyć Firma Gamrat z wykładzinami wygrywa przetarg w Chinach www.jaslo4(*)ynek-chinski-newsy-jaslo-10703Ale też jest modelowym przykładem rozwałki www.wykop.(*)bandzie-wykop-efekt-potrzebny/
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Nie myl kupowania z grabieżą zakładów które były rozwalane od środka w celu taniego przejęcia.
Proces niszczenia państwowych firm miał znacznie więcej form. Najprostsze kupno i zamknięcie miały miejsce względnie najrzadziej. Dominowały formy bardziej wysublimowane. Na ogół faktycznie kupieni zarządcy jeszcze przed prywatyzacją doprowadzają do wyniszczenia zakładów. A gdy marka danego zakładu obrośnięta tradycjami i długa to nierzadko robi się tak, że nabywca najpierw sukcesywnie obniża jakość towaru od którego klienci zaczynają się odwracać. Jednocześnie sukcesywnie wpuszcza na rynek coraz więcej własnego towaru importowanego.
|
|
|  | 3 na 7 | sobieskii (88 punktów) | >Trzeba być absolutnym ignorantem, aby nie przyjmować do wiadomości takich podstaw kapitalistycznej ekspansji, jak kupowanie firm wyłącznie po to, aby je zlikwidować i uwolnić rynek od konkurencji dla swoich produktów. Takie rzeczy się działy od wieków na całym świecie i mogę zrozumieć, że w latach 90 kłamało się społeczeństwo, że do nas przyjdą tylko prawdziwi inwestorzy, bo cały świat kocha i popiera polskie zwycięstwo nad PRL-em i chęć przyłączenia się do świata "dobrych ludzi". Ale, żeby tę naiwność prezentować w XXI wieku, jak to wszystko się stało dosłownie na naszych oczach....
Dlaczego te firmy nie wykupiły zagranicznych, tylko same dały się wykupić? Trzeba być ognorantem żeby wszystko tłumaczyć spiskami. Psioczycie że politycy kradli, wyprzedali za bezcen etc. Głupota polityków i ich niezdolność do skutecznego zarządzania jest słabością tego systemu i tych firm. Ta głupota jest wręcz przysłowiowa. Krytykując tych polityków krytykujesz pośrednio system własności państwowej. To zostało rozkradzione dlatego że było państwowe, a w dodatku powstało w świecie pozbawionym zdrowej konkurencji. Z tej kradzierzy wynika przynajmniej jeden plus. Państwo ma coraz mniejszy udział w gospodarce a gospodarka radzi sobie coraz lepiej. Tej nadwyżki w handlu nie wypracowała skrobia ziemiaczana z Trzemeszna tylko prywatni przedsiębiorcy.
|
|
| |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) |
> To zostało rozkradzione dlatego że było państwowe,
Kto to ukradł Marsjanie?
|
|
| | |  | 3 na 3 | sobieskii (88 punktów) | >> To zostało rozkradzione dlatego że było państwowe, >Kto to ukradł Marsjanie? Tymczasowi zarządcy pokroju Gierka,(politycy) których pewni ludzie uważają za najlepszych zarządców... Nie widzisz że strzelasz gole do własnej bramki? Krytykujesz rolę polityków w gospodarce, jednocześnie broniąc wyższości własności państwowej w gospodarce(a więc zarządzania gospodarką przez polityków i innych Kononowiczów). Głupota polityków którzy pozwolili na tą grabież, jest dowodem że politycy nie nadają się do biznesu. Nawyku rozkradania własnego miejsca pracy (załatwiactwa) nie wykształcił w naszych obywatelach kapitalizm. Dlaczego politycy mieli by robić inaczej skoro w tym "lepszejszym" ustroju wszyscy nauczyli się kraść/załatwiać? To nie jest wina spisków tylko utopii której tak bronicie.
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >> To zostało rozkradzione dlatego że było państwowe,> >Kto to ukradł Marsjanie?> Tymczasowi zarządcy pokroju Gierka,(politycy) których pewni ludzie uważają za najlepszych zarządców... Nie widzisz że strzelasz gole do własnej bramki? Krytykujesz rolę polityków w gospodarce, jednocześnie broniąc wyższości własności państwowej w gospodarce(a więc zarządzania gospodarką przez polityków i innych Kononowiczów). Głupota polityków którzy pozwolili na tą grabież, jest dowodem że politycy nie nadają się do biznesu.Co ma piernik do wiatraka. Patrz przykład Optimusa pl.wikipedia.org/wiki/Roman_KluskaJak system jest chory to będzie rozwalał wszystko co stoi mu na przeszkodzie. > Nawyku rozkradania własnego miejsca pracy (załatwiactwa) nie wykształcił w naszych obywatelach kapitalizm. Dlaczego politycy mieli by robić inaczej skoro w tym "lepszejszym" ustroju wszyscy nauczyli się kraść/załatwiać? To nie jest wina spisków tylko utopii której tak bronicie.Yhy. Poczytaj sobie o CEDEC thepolandt(*)e-polskich-akcjonariuszy-cedc/Tak się to robi w kapitalizmie. A Od Madoffa to się można tylko uczyć. Jedyne 65 miliardów dolarów. pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Madoff.Cały czas szukam odpowiedzi dlaczego funkcjonujące zakłady należało rozwalić. Nic innego mnie nie interesuje. I dlaczego należało to samo produkować tylko pod inną nazwą.
|
|
| | | | |  | 2 na 6 | Frank Holman (5897 punktów) | > Cały czas szukam odpowiedzi dlaczego funkcjonujące zakłady należało rozwalić. Nic innego mnie nie interesuje. I dlaczego należało to samo produkować tylko pod inną nazwą.Nie da się tak jednym zdaniem (za wyjątkiem, może pierwszego akapitu, jaki zawarłem tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,599026#w599128) Proponuję Ci choćby najnowszą pozycję w tej materii (konkretnie odnoszącą się do Polskiego podwórka): www.google.pl/search?q=Patologia+transformacjiZe starszych pozycji (bardzo, bardzo istotna do zrozumienia, ale ogólnoświatowa): www.google.pl/search?q=doktryna+szokuTo jest właśnie prawdziwy współczesny atak współczesnych zbrodniczych ideologii. Takie prymitywy, jak nazizm, czy komunizm nie sprawdzają, się bo wywołują szybko zbrojny opór i są wojny domowe. Skutecznie przeprowadzony neoliberalny atak na kraj, daje natomiast możliwość zniewolenia ludzi, działając w białych kołnierzykach, i to tak skutecznie, że przez lata nie podniosą żadnego oporu, a jeszcze będą krzyczeć: TINA!, TINA!, TINA!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Cały czas szukam odpowiedzi dlaczego funkcjonujące zakłady należało rozwalić. Nic innego mnie nie interesuje. I dlaczego należało to samo produkować tylko pod inną nazwą.> Nie da się tak jednym zdaniem (za wyjątkiem, może pierwszego akapitu, jaki zawarłem tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,599026#w599128)> Proponuję Ci choćby najnowszą pozycję w tej materii (konkretnie odnoszącą się do Polskiego podwórka): www.google.pl/search?q=Patologia+transformacji> Ze starszych pozycji (bardzo, bardzo istotna do zrozumienia, ale ogólnoświatowa): www.google.pl/search?q=doktryna+szokuCzytałem i oglądałem. Godne polecenia. > To jest właśnie prawdziwy współczesny atak współczesnych zbrodniczych ideologii. Takie prymitywy, jak nazizm, czy komunizm nie sprawdzają, się bo wywołują szybko zbrojny opór i są wojny domowe. Skutecznie przeprowadzony neoliberalny atak na kraj, daje natomiast możliwość zniewolenia ludzi, działając w białych kołnierzykach, i to tak skutecznie, że przez lata nie podniosą żadnego oporu, a jeszcze będą krzyczeć: TINA!, TINA!, TINA!Człowiek zupełnie inaczej zachowuje się jak wejdzie do wanny pełnej gorącej wody a inaczej kiedy leży w niej i leje sobie gorącą wodę.
|
|
| |  | 4 na 8 | Frank Holman (5897 punktów) | Państwowe jest "be", bo rozkradają. Dlatego dobrze, że rozkradli wszystko, bo w ten sposób państwowego już nie ma, więc... już nie mają co kraść. I tak by nie mieli, skoro nie ma co, ale to dobrze się stało. Logika godna wiary prawdziwego neoliberała. Ale może pożyję i racjonalnie to też kiedyś ogarnę. PS. O jakich spiskach ty tu w ogóle zaczynasz. Ja podałem normalne realia ataku silnej gospodarki kapitalistycznej na słabą, a kolega dodał trochę o przestępstwach. Obaj doszliśmy, że głównym problemem było przyjęte kretyńskie założenie konieczności szybkiej prywatyzacji. Podwójnie lepiej byśmy wyszli, jakby państwo zamiast na gwałt prywatyzować, zaczęło wreszcie szukać nowych kanałów eksportu na wschód i południe oraz pilnować przed rozkradaniem: uchroniłoby i wówczas sporo firm (na pewno nie wszystkie by sobie poradziły, ale spora część na pewno) i państwo pozostałoby potem silne w tym aspekcie walki z przestępczością gospodarczą, która obecnie jest prawdziwą plagą, tylko się mało o tym krzyczy w mediach (ale wystarczy iść na dowolny komisariat i pogadać z funkcjonariuszami PG, których jest ledwo garstka, ile spraw mają do bieżącego ogarnięcia).
|
|
 | 1 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Co do dezindustrializacji. >Zatrudnienie w przemyśle w drugiej połowie XXw spadło w większości rozwijających się i rozwiniętych państw świata. Spadło z tych samych powodów dla których spadło zatrudnienie w rolnictwie. ... To naturalny proces który musiał nastąpić. ... To nie znaczy że produkcja przemysłowa spadła tylko że spadło zatrudnienie w przemyśle. Na tej samej zasadzie jak spadło zatrudnienie w rolnictwie przy jednoczesnym wzroście wydajności(mechanizacja). Na tym właśnie polega gospodarka oparta na wiedzy(wiedza = usługi). Dzisiaj większą wartość mają umiejętności niż sam przemysł. Jestem tylko prostą gospodynią domową, ale i tak nie kupuję powyższego, ponieważ jakiś czas temu w Bangladeszu spłonął olbrzymi barak, a w nim ok. 1000 osób, głównie szwaczek. Nie był to pierwszy tego typu przypadek w krajach azjatyckich, ale rekordowy pod względem liczby ofiar. Te szwaczki i inni monterzy podzespołów pracują po kilkanaście godzin, w szkodliwych warunkach i są to w większości analfabeci, więc praca jest ręczna - nie wymagająca znajomości obsługi maszyn. Dla porównania - w zakładach tekstylnych w Łodzi już w XIX w. stosowano maszyny. Spadek poziomu zatrudnienia w przemyśle nie wynika więc raczej z wdrażania innowacyjności, lecz przenoszenia miejsc pracy tam, gdzie można bezkarnie łamać prawo pracy (jeśli w ogóle jakieś jest). Dlatego taki przemysł nie ma wartości - barak z dykty i manufaktura klepana młotkiem. A umiejętności to są potrzebne, ale żeby przeżyć do czterdziestki, pracując w takich warunkach.
|
|
|  | 2 na 2 | sobieskii (88 punktów) | > Jestem tylko prostą gospodynią domową, ale i tak nie kupuję powyższego, ponieważ jakiś czas temu w Bangladeszu spłonął olbrzymi barak, a w nim ok. 1000 osób, głównie szwaczek. Nie był to pierwszy tego typu przypadek w krajach azjatyckich, ale rekordowy pod względem liczby ofiar. Te szwaczki i inni monterzy podzespołów pracują po kilkanaście godzin, w szkodliwych warunkach i są to w większości analfabeci, więc praca jest ręczna - nie wymagająca znajomości obsługi maszyn. Dla porównania - w zakładach tekstylnych w Łodzi już w XIX w. stosowano maszyny.Ciekawy argument który nie musi obalać tez które przedstawiłem. To że tych szwaczek jest dużo i pracują w ciężkich warunkach tak jak w XIX wieku nie oznacza że ich wydajność nie jest wielokrotnie większa niż kiedyś. Maszyny do szycia raczej stosują a proces produkcji może być zmechanizowany częściowo(produkcja materiału, docinanie materiału etc.) Zmniejszenie zatrudnienia w stosunku do wytwarzanej produkcji nie musi być takie samo w branży tekstylnej, jak w przemyśle ciężkim, wydobywczym czy maszynowym. Co więcej mówimy o kraju zwyczajnie biednym. Statystyka pokazuje że w krajach na niskim poziomie rozwoju więcej osób pracuje w przemyśle i rolnictwie. Z czasem kiedy kraj się bogaci to te proporcje drastycznie się zmieniają. Do kogo chcemy się porównywać? > Spadek poziomu zatrudnienia w przemyśle nie wynika więc raczej z wdrażania innowacyjności, lecz przenoszenia miejsc pracy tam, gdzie można bezkarnie łamać prawo pracy (jeśli w ogóle jakieś jest). Dlatego taki przemysł nie ma wartości - barak z dykty i manufaktura klepana młotkiem. A umiejętności to są potrzebne, ale żeby przeżyć do czterdziestki, pracując w takich warunkach.Czy przykład jednej fabryki w Azji, czy nawet całego przemysłu tekstylnego na świecie (który ma dziś dużo mniejszy udział w PKB) wystarczy by obalić teorie rozwoju gospodarczego trzech sektorów? pl.wikipedia.org/wiki/Sektor_gospodarkiJak zmienisz język na Angielski to jest tam wykres porównujący proporcje zatrudnienia w tych sektorach, ze względu na wysokość dochodu kraju. www.ur.edu.pl/pliki/Zeszyt18/33.pdf Tutaj na piątej stronie jest tabela pokazująca zmiany tych proporcji w PL po 1990 roku. Moim skromnym zdaniem należy się cieszyć, że struktura zatrudnienia w PL, zmierza w kierunku struktury obserwowanej w krajach wysoko rozwiniętych. To jest dobra wiadomość, choć wielu naszych rodaków płacze nad tym nie rozumiejąc natury tych procesów. Nie da się tego zrozumieć, ograniczając się do pojedynczych zakładów a krytykę odnosząc do skali całej gospodarki... Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >Moim skromnym zdaniem należy się cieszyć, że struktura zatrudnienia w PL, zmierza w kierunku struktury obserwowanej w krajach wysoko rozwiniętych. To jest dobra wiadomość, choć wielu naszych rodaków płacze nad tym nie rozumiejąc natury tych procesów. Nie da się tego zrozumieć, ograniczając się do pojedynczych zakładów a krytykę odnosząc do skali całej gospodarki...
Nie sądzę, aby powszechny był płacz nad strukturą zatrudnienia, gdyż mało kto wie, co to w ogóle jest. Natomiast ludzie widzą i czują w czym jest problem, tylko nie zawsze umieją to wyrazić. A problem jest w tym i to dochodzę do sedna, że cieszyć się absolutnie nie ma z czego. Że pozwoliliśmy sobie narzucić to niekontrolowane przejście w taki a nie inny sposób, w efekcie czego powstało to wielkie bezrobocie, nad którym politycy uznali, że rząd tak na prawdę nie musi panować. Nawet więc gdyby ludzie wiedzieli co to ta struktura, nie byłoby płaczu, gdyby prowadzona była cały czas rzetelna polityka, jaką zapewniają wszystkie dobrze rozwinięte i minimalnie uczciwe wobec obywateli państwa, zmierzająca do pełnego zatrudnienia i panowania nad bezrobociem, dopuszczając wyłącznie jego cywilizowany margines i nie ma zmiłuj. Tego jak mówię zabrakło. Bezrobocie dwupunktowe utrzymuje się za długo i jest to katastrofa prawdziwa i niezaprzeczalna i nie da się niczym jej usprawiedliwić.
|
|
| | |  | 2 na 4 | sobieskii (88 punktów) | >Nie sądzę, aby powszechny był płacz nad strukturą zatrudnienia, gdyż mało kto wie, co to w ogóle jest. Natomiast ludzie widzą i czują w czym jest problem, tylko nie zawsze umieją to wyrazić Ale mniejsza ilość miejsc pracy w przemyśle jest krytykowana i uznawana jako źródło bezrobocia. Ja po prostu chce wyrazić że mniejsza ilość miejsc pracy w przemyśle może mieć różne źródła i nie wszystkie są negatywne.
>A problem jest w tym i to dochodzę do sedna, że cieszyć się absolutnie nie ma z czego. Że pozwoliliśmy sobie narzucić to niekontrolowane przejście w taki a nie inny sposób, w efekcie czego powstało to wielkie bezrobocie, nad którym politycy uznali, że rząd tak na prawdę nie musi panować. Nawet więc gdyby ludzie wiedzieli co to ta struktura, nie byłoby płaczu, gdyby prowadzona była cały czas rzetelna polityka, jaką zapewniają wszystkie dobrze rozwinięte i minimalnie uczciwe wobec obywateli państwa, zmierzająca do pełnego zatrudnienia i panowania nad bezrobociem, dopuszczając wyłącznie jego cywilizowany margines i nie ma zmiłuj. Tego jak mówię zabrakło. Bezrobocie dwupunktowe utrzymuje się za długo i jest to katastrofa prawdziwa i niezaprzeczalna i nie da się niczym jej usprawiedliwić.
I tu mamy problem, bo niby mamy kapitalizm który krytykujemy, a z drugiej strony wciąż myślimy o roli państwa w kategoriach socjalizmu. W dodatku realnie ten ustrój to w praktyce ni pies ni wydra. Nadmiar regulacji, wysokie obciążenia podatkowe, przeznaczane na utrzymanie kołchozów (Lot, PKP, kopalnie etc). Ty możesz te wypaczenia i błędy (bezrobocie, bieda etc) przypisywać części kapitalistycznej, a ja uważam że socjalizm w gospodarce jest hamulcem który ciągnie to państwo w dół jak kula u nogi. W kapitalizmie państwo ma nie przeszkadzać obywatelom w pracy, a Polacy wciąż oczekują że państwo zapewni im pracę. Polacy by chcieli żeby za pieniądze z ich własnej kieszeni politycy stworzyli im miejsca pracy z rozmachem Gierka. Ja uważam że nikt nie wyda moich pieniędzy lepiej niż ja sam... Nie po to haruje by Kaczyński czy Tusk budowali kościoły czy fabryki octu za moje pieniądze. Wątpię by to komukolwiek wyszło na dobre.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >I tu mamy problem, bo niby mamy kapitalizm który krytykujemy, a z drugiej strony wciąż myślimy o roli państwa w kategoriach socjalizmu.
Nie kolego. To ty nasłuchałeś się bajek o samoskaczących żabkach i chcesz je tu sam opowiadać, zdziwiony, że nikt nie wierzy. Nie ma w cywilizowanym świecie takiego kapitalizmu, gdzie rząd ma w dupie bezrobocie. Takie cuś istnieje tylko w II i III świecie, jako narzucona bajka pt. neoliberalizm. W cywilizowanym świcie rząd ogłasza największy kryzys od 100 lat gdy bezrobocie przekracza 8%. W Polsce przez to, że sporej ilości ludzi nawciskano do głów takich bajek, jak Tobie, od ponad 20 lat (z przerwą) bezrobocie jest dwupunktowe, a rząd może sobie spokojnie pierdzieć w stołek, a wręcz tworzyć mity o zielonych wyspach.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52298 punktów) | . > W Polsce przez to, że sporej ilości ludzi nawciskano do głów takich bajek, jak Tobie,I sporo osób z uporem dalej tak czyni - wciskając nam neoliberalny kit. Największa przyczyną obecnego kryzysu światowego była patologiczna pazerność bankowych spekulantów, a oni ponieśli z tego powodu najniższe straty. Największa przyczyną polskiego dołu, jest patologiczna chciwość tych, którzy się załapali oraz głupota (często bezdenna) naszych decydentów. Można o tym przeczytać już nawet w Gazecie Wyborczej (przecież raczej proplatformowej) z ostatnich miesięcy, w wypowiedziach poważnych ekonomistów. Choć wystarczy samemu myśleć racjonalnie i wyciągać wnioski z rzeczywistości. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | sobieskii (88 punktów) | Czy w PRLu przypadkiem państwo nie zlikwidowało problemu bezrobocia twoją metodą? To nie było aż tak dawno żebyś nie pamiętał. Podejżewam że widziałeś ten upadek na własne oczy. Mimo to wciąż powtarzasz bajki o żabkach co skaczą na komende polityków. To jest ślepa wiara w dogmat którą zarzucasz innym.
>...zdziwiony, że nikt nie wierzy.
Ja nie jestem jedynym, który woli żabki samoskaczące, od żabek poganianych przez Kononowicza czy innego Kaczyńskiego. Więc nie pisz kolego w imieniu wszystkich.
|
|
| |  | 2 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >... To że tych szwaczek jest dużo i pracują w ciężkich warunkach tak jak w XIX wieku nie oznacza że ich wydajność nie jest wielokrotnie większa niż kiedyś. ... Skuteczniejszy karbowy? Przy tym, dlaczego przeniesiono produkcję do Azji, zamiast tę wyższą wydajność stosować u siebie? Też by się zmieniła struktura zatrudnienia, ale bezrobocie byłoby niższe. > ... Zmniejszenie zatrudnienia w stosunku do wytwarzanej produkcji nie musi być takie samo w branży tekstylnej, jak w przemyśle ciężkim, wydobywczym czy maszynowym. ... Zgoda, z tym że przemysł wydobywczy trudno przenieść, do przeniesienia jest tylko prawo własności. Z kolei amerykański przemysł samochodowy wylądował w Azji. > ... Statystyka pokazuje że w krajach na niskim poziomie rozwoju więcej osób pracuje w przemyśle i rolnictwie. Z czasem kiedy kraj się bogaci to te proporcje drastycznie się zmieniają. ... W Stanach zmieniły się, gdy przeniesiono prawie cały przemysł poza granice kraju, ale akurat osoby zwalniane w przemyśle nie zasiliły w większości sektora usług (w Polsce też nie), raczej stały się beneficjentami opieki społecznej. Taka zmiana statystyczna struktury zatrudnienia powoduje również zmiany w statystyce przestępczości, bezdomności, chorób, czego koszty są odczuwalne dla wszystkich. Czyli za klasykiem - prywatyzacja zysków, upaństwowienie kosztów. >Czy przykład jednej fabryki w Azji, czy nawet całego przemysłu tekstylnego na świecie (który ma dziś dużo mniejszy udział w PKB) wystarczy by obalić teorie rozwoju gospodarczego trzech sektorów? To nie jedna fabryka, ani jedna branża. Problem dotyczy dużej części Azji oraz praktycznie całej Ameryki Łacińskiej. Od lat 90-tych są dostępne publikacje na ten temat, można sięgnąć, niestety raczej ni do linków w necie. >... wielu naszych rodaków płacze nad tym nie rozumiejąc natury tych procesów. Nie da się tego zrozumieć, ograniczając się do pojedynczych zakładów a krytykę odnosząc do skali całej gospodarki... Nie należę do osób skłonnych do płaczu i nie znam takich, które płaczą, natomiast widzę coraz więcej irytacji spowodowanej obecnymi aferami, wszechobecnym cwaniactwem, nepotyzmem, klientelizmem i nakładką propagandową, że jest ogólnie bardzo dobrze i idzie ku jeszcze lepszemu. Te rzekome sentymenty do PRL to manipulacja medialna, bo trzeba pokazać, że to społeczeństwo "nie dorosło". A było do przewidzenia, że nachalnie wtłaczana ideologia zacznie być wreszcie postrzegana jak kolejna propaganda, co rodzi naturalny opór.
|
|
10 na 10 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Jak zwykle, dyskusja sprowadza się do alternatywy, czy wszystko sprywatyzować, czy wszystko upaństwowić. To paranoja. Pewne dziedziny powinny być państwowe, inne zaś - prywatne. Pewne działy gospodarki powinny być nawet dotowane, inne - wręcz przeciwnie, powinny płacić haracz (adekwatne podatki). Rolą Państwa jest ustalić, co do jakiej grupy powinno być przyporządkowane i dopilnowanie, aby było to skrupulatnie rozliczane. W ogóle, uważam, że zbyt mocno koncentrujemy się na ekonomii, która jest materią płynną, a fluktuacje zachodzą nieraz z dnia na dzień, a zbyt mało uwagi poświęca się fundamentom, wręcz opoce, na której buduje się państwo - systemowi prawa i wymiaru sprawiedliwości, oraz systemowi szkolnictwa. O ile "niewidzialna ręka rynku" może w niektórych sytuacjach reformować gospodarkę, o tyle w tej drugiej dziedzinie jesteśmy zdani na mądrość ustawodawców, a zatem - wyborców.
|
|
 | 3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Jak zwykle, dyskusja sprowadza się do alternatywy, czy wszystko sprywatyzować, czy wszystko upaństwowić. To paranoja. Pewne dziedziny powinny być państwowe, inne zaś - prywatne. Pewne działy gospodarki powinny być nawet dotowane, inne - wręcz przeciwnie, powinny płacić haracz (adekwatne podatki). Rolą Państwa jest ustalić, co do jakiej grupy powinno być przyporządkowane i dopilnowanie, aby było to skrupulatnie rozliczane.-To poniekąd prawda. Jednak wszystko można zastosować jedynie w systemie gospodarczym, wolnym od ideologicznych dogmatów, a PRL, także w epoce Gierka, wolny od nich nie był. Jeżeli zakład przynoszący straty nie może upaść, bo ludzie muszą mieć pracę, nawet jeśli nic nie robią (czy produkują straty), to "ciągnie on w dół inne zakłady, kosztem których jest podtrzymywany przy istnieniu. To obciążenie dla budżetu i całej gospodarki. Dlatego w tamtej epoce wiele śmiałych eksperymentów, miało żałosny finał. W rzeczywistości ekonomii oszukać się po prostu nie da. Resztę wyjaśni Wojciech Młynarski: www.youtube.com/watch?v=N1bqdByh4i0
Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
|
|
|  | 7 na 7 ratus (4786 punktów) (zablokowany) |
> Jednak wszystko można zastosować jedynie w systemie gospodarczym, wolnym od ideologicznych dogmatów, a PRL, także w epoce Gierka, wolny od nich nie był.
Teraz też są dogmaty, np.: "święte prawo własności", "niewidzialna ręka rynku", "wielki nie może upaść", "każda działalność musi dawać zysk", "kto sobie nie radzi, sam sobie winien"; do świętych krów, którymi zawsze byli politycy, teraz doszli funkcjonariusze KK,lobbyści i magnaci biznesu.
Czy z tego wynika, że mamy budować PRL-bis? Zdecydowanie NIE! Ale nie wolno zakłamywać faktów i na każde obnażenie wad istniejącego systemu, zamiast go naprawiać - wołać "panie, za komuny, to była nędza, a teraz, to mamy wolność!"
|
|
|  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | >Jeżeli zakład przynoszący straty nie może upaść, bo ludzie muszą mieć pracę, nawet jeśli nic nie robią (czy produkują straty), to "ciągnie on w dół inne zakłady, kosztem których jest podtrzymywany przy istnieniu. To obciążenie dla budżetu i całej gospodarki.
Okej. Pod warunkiem, że nie zapomnimy nigdy, iż upadek ma też swoje koszty, a bezrobocie (czasami już trwałe niektórych osób) to osobiste tragedie życiowe i także obciążenie dla budżetu i całej gospodarki. Wszystko należy racjonalnie spokojnie bez ideologii skalkulować, bo chcąc nie chcąc wpadniemy w czarną dupę, jak Amerykanie z płacami w McDonaldsie (ludzie pracują, ale i tak są sporym obciążeniem dla budżetu i całej gospodarki, a prywatny właściciel liczy zyski).
|
|
6 na 6 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Mój tekst o Gierku wywołał gorący spór liberałów z lewicą oraz potok anatem pod> adresem państwowych firm. Można tymczasem udowodnić, że państwowe firmy mogą dobrze działać, że nasi> ortodoksyjni liberałowie na ogół nie mają pojęcia o wielu wysublimowanych procesach gospodarki> neoliberalnej.-Nie sądzę by był to spór liberałów z lewicą. Osobiście za ortodoksyjnego liberała się nie uważam. Bardziej chodziło o system w jakim te firmy miały działać. Każda firma powinna podlegać prawom rynku, generować zysk, a gdy jakiś sekretarz, według swoich wizji, ustala co należy produkować, ile, gdzie i po jakiej cenie, to wynik można z góry przewidzieć. Tym bardziej gdy dzieje się to w systemie totalitarnym, narzuconym i znaczna część produkcji jest nastawiona na potrzeby (np zbrojeniowe) państwa które ten system narzuciło. Czy firmy państwowe mogą działać dobrze? To niewykluczone, ale dzisiaj widać jak na dłoni jak działa publiczna służba zdrowia, a ile "zdrowsza" bywa ta prywatna. Widać to wszędzie, od każdej masarni i piekarni, po sklepy i warsztaty. Ponadto na styku firm prywatnych trudniej o korupcję, nadużycia i zbędny rozrost administracji. Może dlatego mimo kryzysów w każdym systemie, te oparte na gospodarce sterowanej i firmach państwowych prędzej czy później upadają.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
|
|
5 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | Pamiętam jak nawet ksiądz Balcerowicz cieszył się sprzedając polskie państwowe firmy zagranicznym państwowym firmom. Wedle jego teologii to też była prywatyzacja choć błazen nawet nie zająknął się na temat planów kiedy to polskie państwowe będzie kupować zagraniczne państwowe w celu dobrej prywatyzacji.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 2 na 8 | Frank Holman (5897 punktów) | >Pamiętam jak nawet ksiądz Balcerowicz cieszył się sprzedając polskie państwowe firmy zagranicznym państwowym firmom. Wedle jego teologii to też była prywatyzacja choć błazen
Akurat ten Pan to raczej nie jest błaznem, tylko agentem z premedytacją wyszkolonym, na jednej z amerykańskich nota bene katolickich uczelni, do jak najszybszej rozsprzedaży PRL-owskich firm komukolwiek i za dowolną cenę. Za to teraz jest przez swoich mocodawców sowicie nagradzany. Problem jest w tym, że Polaczki tego agenta skompromitowanego już wówczas neoliberalizmu ciągle słuchają, jak ich kłamie każdym słowem, które wypowiada w imię interesu wielkiej światowej finansjery.
Tym się różni na przykład od Pana Donalda "Kłamcy" Tuska, który jest po prostu medialną kukła, trochę głupkowatą, bez rzetelnej wiedzy na jakiekolwiek sprawy, który kłamie trochę z tej głupoty, bo nie wie co ma powiedzieć, że rzeczywiście będzie robił, bo dopiero potem, mu to doradcy wytłumaczą, a trochę z przyjęcia, że Polakom nie ma co prawdy mówić, bo jej nie akceptują, lepiej kłamać mówiąc co się wydaje, że chcą usłyszeć, a potem robić swoje. W każdym razie tak czy siak w swojej głupkowatości, do interesu Kraju głupkowato, bo głupkowato (i drogą permanentnego kłamstwa), ale zwykle stara się dążyć.
|
|
2 na 2 | Burnham (1149 punktów) | Oczywiście, że można podać przykład bogatego i dobrze funkcjonującego "przedsiębiorstwa" państwowego. Tym bardziej jest to łatwe, gdy mamy do czynienia z KGHM, który jest strategicznym punktem na ekonomicznej mapie Polski. KGHM nie jest zwykłym przedsiębiorstwem jakim definiuje się w ekonomii, ale spółką powołaną do zarządzania dobrami kraju. Innymi słowy KGHM ma w Polsce monopol na wydobywanie miedzi, srebra i złota - i słusznie zresztą ma ten monopol - bowiem istnieje obawa, że gdyby władanie nad surowcami Polski powierzyć w prywatne ręce to mógł by nas wykupić kapitał zagraniczny. KGHM jest przykładem na słuszność państwa minimum czyli, że tylko punkt strategiczny należy chronić polityką nacjonalizmu. Ale udowadnianie na podstawie KGHMu, że państwowe przedsiębiorstwo może funkcjonować ekonomicznie wydajnie w taki sposób jakby było to przyczynkiem do udowadniania jakoby państwowe firmy z zasady nie były mniej wydajne od prywatnych jest zwyczajnie głupie bowiem tutaj się rozchodzi o bezpieczeństwo kraju, a nie robienie pieniędzy. Tak samo jak Norwegia ma złoża ropy naftowej czy niektóre kraje arabskie i głupotą byłoby to dawać pod władanie kapitałowi innemu tak samo Polska ma swoje złoża surowców. KGHM zarządza bogactwami naturalnymi Polski i nie jest przedsiębiorstwem w takim rozumieniu w jakim jest kapitalistyczne przedsiębiorstwo. Na tym właśnie polega różnica, że przykładami firm PRYWATNYCH, które dobrze funkcjonują można sypać jak z rękawa, a by podać przykład państwowej firmy to autor już potrafił tylko podać monopolistę jakim jest KGHM i inne jeszcze przedsiębiorstwo. To są dosłownie dwa przykłady z czego jeden, jest mało trafiony. Na prawdę trzeba by wielkiej niezdolności umysłowej by nie potrafić zrobić w XXI wieku fortuny z bogactw naturalnych jakie leżą w Polsce. Przy takim bogactwie naturalnym nawet pewien nepotyzmu może być tolerowany (i dlatego znajomi królika tak często w KGHMie goszczą). Swoją drogą to ciekawe, że KGHM zdecydował się pracować z Schenkerem w dziale transportu odbierając tym samym, przynajmniej w jakiejś części, pracę polskim przewoźnikom. Przecież Polscy przewoźnicy w 100% są w stanie obsłużyć KGHM. Czyżby decydowały tutaj jakieś zakulisowe ustalenia z powodu, których KGHM jest poniekąd ZOBOWIĄZANY pracować z niemieckim gigantem ? Co by nie było trzeba nie lada układów by stać się podwykonawcą dla KGHM. Monopolista ten bowiem ma tyle pieniędzy, że ów Schenker, gdy uzna, że wykonanie transportu jest nieopłacalne to zleci to pomniejszemu przewoźnikowi, którym i tak najczęściej jest Polak. I tak oto za polskie pieniądze od KGHMu pracę ma i Niemiec i polski przewoźnik, a pomiędzy nimi jeszcze pośrednik, który wie jak to działa  Z pomysłem o zaostrzeniu kar dla urzędników oczywiście trzeba się zgodzić bo to rzeczywiście ukróciło bo partactwo i nepotyzm polskiej klasy urzędniczej.
|
|
 | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) |
>Na tym właśnie polega różnica, że przykładami firm PRYWATNYCH, które dobrze funkcjonują można sypać jak z rękawa To też dość optymistyczny wniosek, skoro większość dużych zagranicznych koncernów "notuje w Polsce straty"
>a by podać przykład państwowej firmy to autor już potrafił tylko podać monopolistę To też nie dziwne w kraju, w krótym państwowe firmy zostały celowo ideologicznie zniszczone, nie sądzisz. Przykładami należałoby sypać z innych krajów, ale komu się chce, skoro wierzących w swoje racje przekonać i tak się nie da do racjonalnej dyskusji.
PS. Nie było mowy o żadnym karaniu urzędników, a pseudobiznesmenów w spółkach samorządowych zwłaszcza oraz przy okazji biznesmenów złodziei i krętaczy (o tym mówił zlikwidowany przepis o karaniu działania zarządu na szkodę spółki). Trzeba być nieźle naiwnym, że politycy nie wiedzieli dla jakiego lobby przepis ten likwidują po całości, pod pozorem, że jak można prywatnego właściciela karać za taki czy inny kontrowersyjny sposób prowadzenia własnego biznesu. Tymczasem wiadomo, że największe przewały zawsze były i są i będą jeszcze większe w spółkach gminnych i miejskich (vide np. Wrocławskie MPWiK, które z budżetu na dostarczanie mieszkańcom wody przelewa miliony do zbankrutowanego klubu sportowego). Za takie rzeczy prezydenci miast powinni siedzieć przez lata, a tak sikają obywatelom w twarz i mówią, że deszcz pada (we Wrocławiu uchwalono na najbliższy kwartał kolejną podwyżkę cen wody; a władze klubu jawne już oświadczają, że pożyczki nie spłacą, co przestało mieć przestępcze znaczenia po raz kolejny, bo klub stał się w całości spółką miasta i nikt nie podlega już za nic odpowiedzialności, przejęty tylko po to aby w czasie własności spłacić dług z budżetu miasta, przed ponowną "reprywatyzacją", aby tylko nie sprywatyzować broń boże strat).
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Z pomysłem o zaostrzeniu kar dla urzędników oczywiście trzeba się zgodzić bo to rzeczywiście ukróciło bo partactwo i nepotyzm polskiej klasy urzędniczej. > Pomysł świetny, tylko który złodziej sam założy sobie kajdanki? Chyba niespełna rozumu....
|
|
2 na 2 |
 | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | > >Mój tekst o Gierku wywołał gorący spór liberałów z lewicą...> www.crn.pl(*)article_view?b_start:int=0&-C=> Ten wywiad może pomóc zrozumieć jaka klika wydawała dolary z Gierkowych kredytów i dlaczego przemysł zbudowany w takich warunkach tak szybko się rozpadł.> Widzisz. A dyskusja jest chyba o innym czasokresie. W temacie bieżącym wątku, jak ja go rozumiem, w wywiadzie mamy takie o to warte zauważenia i skomentowania stwierdzenia: Cytat:Przecież po roku 1990 próbował pan uruchomić produkcję skanerów, kas fiskalnych.
Jacek Karpiński: Próbowałem, ale się nie udało. Tylko po części dlatego, że nie mam głowy do interesów. Próbę produkcji mojego Pen-Readera udaremnił bank BRE, w którym wziąłem kredyt. W rezultacie straciłem dom w podwarszawskim Aninie. Mój zakład pod Mińskiem Mazowieckim, który miał produkować kasy fiskalne, zwyczajnie rozkradziono. Policja nigdy nie trafiła na ślady złodziei. Próby nawiązania współpracy w produkcji moich kas z Libellą i Apatorem zakończyły się fiaskiem. Libella pozbyła się mnie, jak tylko zorganizowałem zakład i uruchomiłem produkcję. Apator dokumentnie spieprzył mój projekt. Z mojego punktu widzenia to był ewidentny sabotaż. Czyli podsumowując problemy: ile ??? jeden - szereg przestępstw gospodarczych w tym jedno dokonane przez bankierów, co było także typowe w tamtym okresie "wolności" i "liberalizmu" (bank przyznawał kredyt, jak bankierzy zaangażowani widzieli, że da się coś biznesmenowi ukraść, następnie kredyt był "dzielony na transze", biznesmen rozpoczynał inwestycje, ale przy którejś z kolejnych transz, bank rezygnował pod wymyślonymi powodami, a będąc uprzywilejowanym egzekutorem bankowym, bo takie finansjera załatwiła sobie szybko kompetencje, następnie banksterzy ogołocili biznesmena z inwestycji i prywatnego majątku). Z żadnych z tych przestępstw "wolna" i "liberalna" (dla oszustów i złodziei) Polska lat 90, nie potrafiła sobie poradzić i tak już zostało. Złodzieje i oszuści się podorabiali i nikt już tego faktu nie zmieni. Przewał na przewale w jakich zostaliśmy przekręceni. Po co tylko krzyczeć: TINA, TINA, TINA ????
|
|
| Celecrin (6386 punktów) | Świetny tekst. W Polsce przydałaby się racjonalna dyskusja o gospodarce, bez ideologicznego zacietrzewienia. Gierek był ewenementem w skali światowej. To był człowiek nietuzinkowy, waham się trochę powiedzieć geniusz. Guru neoliberałów Balcerowicz to "księgowy z Lipna" przy nim. Ups, on jest rzeczywiście ksiegowym z Lipna...
Jednak należy pamiętać, o czym na przykład Frank Holman zapomina, trując tutaj ideologiczną niewaniścią dyskusję, że klęska Gierka miała wielu ojców. 1. ZSRR, które robiło wszystko by nas zastopować. Pisałem o tym wielokrotnie, system RIAD to uwalenie elektroniki, program Interkosmos to uwalenie polskiego przemysłu rakietowego. Meteor 3 latały na 65km...! 2. PZPR czyli beton, czyli pazernośc i złodziejstwo, ok? 3. Społeczeństwo, czyli złodziejstwo (bo nie nasze, bo komuchy itd) Czyli wszyscyśmy się dołożyli do porażki Gierka, a chciał dobrze...
Problem trwa nadal. Problemy Polski to nie tylko nieudolni, sprzedajni politycy! To także zacofane, społeczeństwo o minimalnym poziomie zaufania społecznego! Pamiętajmy o tym.
Odnosząc się do dobrych firm państwowych...to muszę przyznać Mariusz, że więcej dobrych jest tych prywatnych. Świetnie, że poruszyłeś sprawę KGHM, ponieważ bez względu na to co produkują jest to polska firma globalna. Nawet teoretycznie większy PKN jest tylko graczem lokalnym. Natomiast działanie KGHM naprawdę imponuje. Kończą kopalnię w Chile w tym roku ma startować, następna będzie w Kanadzie, potem w może w Afryce. Czekam tylko na jedno. Kiedy KGHM zacznie przetwarzać swoją miedź, kiedy nauczy się robic z niej folię? Bo na tym się robi pieniądze, a nie na miedzi surowcowej, której cena leci na łeb na szyję...
Wracając do firm prywatnych. Jest tutaj kilku naprawdę wspaniałych kandydatów. CD Projekt RED uwaga to dawny zniszczony przez US Optimus! Ta firma może się stać wizytówką Polski Integer.pl proszę zwrócić na te firmę uwagę. PESA S.A moja ulubiona bydgoska firma. Jestem z niej dumny... Newag S.A konkurent PESY, musże o niej wspomnieć. Jakubas wyprowadził ją na prostą. Nawiasem mówiąc mamy w Polsce rodzimy silny przemysł kolejowy!
Dziękuję za uwagę. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
|
|
 | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Świetny tekst. W Polsce przydałaby się racjonalna dyskusja o gospodarce, bez ideologicznego zacietrzewienia. Gierek był ewenementem w skali światowej. To był człowiek nietuzinkowy, waham się trochę powiedzieć geniusz.
Dlaczego więc jego dekada kiedy to Polska rosła w siłę i coś tam coś tam, skończyła się tak jak się skończyła?
>Guru neoliberałów Balcerowicz to "księgowy z Lipna" przy nim. Ups, on jest rzeczywiście ksiegowym z Lipna...
Balcerowicz miał kilka bardzo dobrych pomysłów, tylko z wykonaniem było jak zwykle, taka już przywara tego kraju. Prywatyzacja skończyła się w Polsce kolesiostwem, przekupstwami i średnio legalnymi transakcjami. Zresztą, trudno się dziwić, poza Balcerowiczem u władzy byli wtedy ludzie którzy na ekonomii się nie znali.
>Jednak należy pamiętać, o czym na przykład Frank Holman zapomina, trując tutaj ideologiczną niewaniścią dyskusję, że klęska Gierka miała wielu ojców. >1. ZSRR, które robiło wszystko by nas zastopować. Pisałem o tym wielokrotnie, system RIAD to uwalenie elektroniki, program Interkosmos to uwalenie polskiego przemysłu rakietowego. Meteor 3 latały na 65km...! >2. PZPR czyli beton, czyli pazernośc i złodziejstwo, ok? >3. Społeczeństwo, czyli złodziejstwo (bo nie nasze, bo komuchy itd)
Wszyscy winni, tylko Gierek niewinny. Proszę pamiętać, że Gierek wiedział o istnieniu ZSRR, był członkiem PZPR i wiedział z jakim społeczeństwem miał do czynienia. Może powinien wziąć te czynniki pod uwagę.
|
|
|  | | Celecrin (6386 punktów) |
> Dlaczego więc jego dekada kiedy to Polska rosła w siłę i coś tam coś tam, skończyła się tak jak się skończyła?Mniej więcej dlatego: > Balcerowicz miał kilka bardzo dobrych pomysłów, tylko z wykonaniem było jak zwykle, taka już przywara tego kraju. Prywatyzacja skończyła się w Polsce kolesiostwem, przekupstwami i średnio legalnymi transakcjami.Przecież napisałem dlaczego mu się nie udało. > Zresztą, trudno się dziwić, poza Balcerowiczem u władzy byli wtedy ludzie którzy na ekonomii się nie znali.Problem w tym, właśnie. Ekonomia to bagno teoryjek i paradygmatów. > Wszyscy winni, tylko Gierek niewinny. Proszę pamiętać, że Gierek wiedział o istnieniu ZSRR, był członkiem PZPR i wiedział z jakim społeczeństwem miał do czynienia. Może powinien wziąć te czynniki pod uwagę.Wszyscy winni tylko Balcerowicz niewinny? Nie da się przekreślić osiągnięć Gierka. Na pewno Twoje miasto się też zmieniło w tym czasie. Dlaczego tak wychwala się osiągnięcia międzywojenne, ile to wtedy zrobiono. Gdynię zbudowano itd. Gierek pobudował Port Północny z cyckiem na ropę dla tankowców, który jest do dziś zmorą Rosjan, którzy kombinują jak przejąć Lotos... Gierek zbudował przemysł chemiczny, drobiarski, mięsny. Zbudowano wtedy 5 bliźniaczych zakładów mięsnych na licencji, wszystkie są sprzedane dziś. To na przykład Sokołów S.A. resztę znajdź sam. Nie no można pisać godzinami...
|
|
| |  | | Ejek (176 punktów) | > >Dlaczego więc jego dekada kiedy to Polska rosła w siłę i coś tam coś tam, skończyła się tak jak się skończyła?> Mniej więcej dlatego:... etcTyle, że Polska po Balcerowiczu nie wygląda tak jak po Gierku. od 90 minęło ponad 20 lat i w sklepach jest jakby towar a nawet tłumy nabywców. Wiem biednych zastraszonych ale jednak nabywców  Po Gierku głównie stali w kolejkach pod sklepami i czekali na dostawę.
|
|
 | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Sorki, ale ja chyba ani słowem nie odezwałem się nt. Gierka. Ale mogę mieć przejściowe urojenia, gdyż od kilku dni walczę z grypową gorączką, przeziębieniem itp. A nie mogę dziś brać leków, gdyż imprezę robię u siebie, co dało mi szansę mimo choroby na to, aby coś się może napić.
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Platforma dwoi się i troi, by pokazać Polakom, że państwowy zarząd jest do doopy.
Pierwsze słyszę. Rzeczywiście, platforma nie jest aż tak socjaldemokratyczną partią jak poprzednie i w jakimś stopniu jest za dalszą prywatyzacją ale delikatnie mówiąc, idzie im kiepsko.
>Mój zapał do ortodoksji liberalnej ostudzili zdogmatyzowani wyznawcy tej szkoły.
Chciałbym zobaczyć ortodoksyjnych liberałów w działaniu, nie w gadaniu.
>Jeden z neoliberalnych mitów - państwowe firmy są z zasady gorsze niż prywatne, są niewydolne itd. Państwowe firmy mogą być dobre, wydajne i innowacyjne. To tylko kwestia polityki kadrowej i odpowiedzialności.
Dziwnym trafem obecnie największe i najszybciej rozwijające się firmy, to firmy prywatne. No, wyjątkiem mogą być firmy siedzące na ropie albo na innych surowcach, bo przy rosnących cenach tego ropy ciężko coś spartolić, albo raczej więcej spartoleń może zostać wybaczonych. Inny wyjątek to Chiny, gdzie bazuje się na taniej sile robocze, ale ich firmy często są tylko wykonawcami, a zleceniodawcy, firmy innowacyjne z zapleczem technologicznym to firmy zachodnie.
Firmy innowacyjne, takie które stworzyły coś zupełnie nowego, z reguły są prywatne. Za przykład można podać nieśmiertelne Apple, Microsoft czy inny IBM.
>By uzdrowić sposób funkcjonowania firm państwowych trzeba zmienić zasady odpowiedzialności - wprowadzając naprawdę >surową odpowiedzialność za działalność na szkodę firm. Odpowiedzialność zarówno cywilna, >administracyjna, jak i karna powinna być znacznie bardziej zaostrzona - od razu się okaże, że >poznika wiele patologii.
Najpierw działalność na szkodę firmy trzeba wykryć, a to jest trudne kiedy koperty przechodzą z rączki do rączki.
|
|
4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | >By uzdrowić sposób funkcjonowania firm państwowych trzeba zmienić zasady odpowiedzialności - wprowadzając naprawdę surową odpowiedzialność za działalność na szkodę firm. Odpowiedzialność zarówno cywilna, administracyjna, jak i karna powinna być znacznie bardziej zaostrzona - od razu się okaże, że poznika wiele patologii. Kara musi być szybka i nieuchronna.
Zasadniczo widzę 4 główne ryzyka przy działalności firm państwowych:
1. Ryzyko odpowiedzialności - sugerujesz tu rozwiązania prawne. Czy rzeczywiście takowe są w stanie zniwelować różnice między tymi sektorami?
2. Ryzyko innowacyjności - jakie czynniki miałyby stale wymuszać innowacyjność w takich firmach?
3. Ryzyko kapitału ludzkiego - w jakim zakresie zarządzający mógłby ingerować w stan zatrudnienia? Jeśli zatrudnienie miałoby być ponad przeciętnie chronione to jak zagwarantować wystarczającą efektywność pracowników?
4. Ryzyko polityczne - czy w ogóle jest jakiś sposób na ograniczenie najazdu znajomych królika? Jak to ma się do zagwarantowania stabilnego rozwoju biznesu?
Podajesz jeden przykład firmy państwowej (pomijam KGHM) na co adwersarz może Ci podać kilkadziesiąt przeciwnych przykładów. Czy jesteś w stanie podać jakiś sektor wolnorynkowej gospodarki, w którym brak jest poważnych zaburzeń od strony podażowej i popytowej, gdzie przedsiębiorstwa państwowe charakteryzują się większą efektywnością od prywatnych?
|
|
2 na 2 | grg74 (190 punktów) |
..... W 2012 KGHM przejął za ok. 10 mld zł sporą kanadyjską >prywatną spółkę górniczą Quadra FNX, zatrudniającą 2,5 tys. osób (dla zatwierdzenia transakcji >potrzebna była zgoda Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej), która ma kopalnie w USA, Kanadzie i >Chile.
a tak z czystej ciekawosci... ile jestem w plecy, jako obywatel, po zakupie Mozejek przez Orlen?
|
|
1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > ... Jeden z neoliberalnych mitów -> państwowe firmy są z zasady gorsze niż prywatne, są niewydolne itd. Państwowe firmy mogą być dobre,> wydajne i innowacyjne.Myślę, że źle interpretujesz pewną obserwację jako 'mit neoliberalny'. Makroekonomia to nie matematyka, nie ma żelaznych twierdzeń i praw bez wyjątków, nie religia - nie ma mitów, są w niej jedynie 'prawa ekonomii' - 'tendencje' i trendy zmieniające się z czasem. W wielu sektorach, dotyczy zwł dużych rynków, duża firma (państwowa czy nie) powinna radzić sobie lepiej niż mała firemka ze względu na efekt skali (wysokie koszta stałe). Dla przykładu by prowadzić rentowną produkcję samochodów trzeba sprzedać min 100tys egzemplarzy rocznie (dane z 2002 być może się zmieniło). Mała firma nie będzie miała finansowania ani dostatecznie dużo czasu by osiągnąć ten pułap. Małe firmy startują więc w niszach (zwykle). Duże firmy państwowe mogą w teorii radzić sobie świetnie... A jednak obserwowany jest trend, że firmy państwowe są średno o 60% mniej wydajne niż prywatne będące 'w podobnej sytuacji'. Jest to statystyka a nie żadne prawo i nie ma być może związku przyczynowo skutkowego między formą własności a wynikiem ekonomicznym. Masz prawo tego faktu nie lubić ale jednak taki trend jest obserwowany. Poza tym pozostaje pytanie: czy wynik ekonomiczny jest najlepszym źródłem oceny firmy (dla przykładu Amber Gold miał świetne wyniki przez większość czasu)? Idąc dalej tym tropem można wykazać, że gospodarka centralnie planowana może być (w teorii) znacznie bardziej efektywna niż oparta na wolnym rynku, bo odpada wiele funkcji administracyjnych, fiskalnych, firmy nie mają potrzeby marketingu, jest mniejsze marnotrastwo (nie trzeba produkować produktów które się szybko zepsują), efekt skali itp... A jednak w Europie wzrost gospodarek socjalistycznych był niższy niż wolno-rynkowych, jakość produktów też paradoksalnie była często niższa, niższa była ich innowacyjność itp ... > To tylko kwestia polityki kadrowej i odpowiedzialności.Właśnie ... jest duża szansa, że to jest przyczyną ( a nie forma własności). Tylko czy przyczyna tkwiąca w 'mentalności ludzkiej' jest tak prosta do zmiany jak to dalej wyjaśniasz? Ktoś założył, że ludzie nie będa kradli 'wspólnej właśności' , ktoś założył, że polityk nie będzie załatwiał pracy koledze czy rodzinie itp...a jednak ...nie wypaliło - robotnicy obalali system, w którym 'rządził chłop i robotnik' he,he > By uzdrowić sposób> funkcjonowania firm państwowych trzeba zmienić zasady odpowiedzialności - wprowadzając naprawdę> surową odpowiedzialność za działalność na szkodę firm. Odpowiedzialność zarówno cywilna,> administracyjna, jak i karna powinna być znacznie bardziej zaostrzona - od razu się okaże, że> poznika wiele patologii. Kara musi być szybka i nieuchronna.To nie jest takie proste, bo nawet doskonale zarządzane firmy mogą upaść z powodu niezależnych od nich czynników. Dla przykładu firma produkująca reaktory jądrowe w Niemczech może upaść po katastrofie elektrowni atomowej ... w Japonii. Ekonomia to również zachowania ludzi, w przypadku ludzi nie ma prostych, zawsze dobrych sposobów. Wyboraź sobie sytuację, że Pan Agnosiewicz jest najlepszym managerem na świecie. Postępuje racjonalnie i nie chce iść do więzienia. Wiedząc doskonale, że decyzje w firmie ZAWSZE są związene z RYZYKIEM nie przyjmie posady w firmie państwowej, w której grozi mu odpowiedzialność karna. Czy firma państwowa będzie skazana na marnych managerów? Twój pomysł idzie bardzo daleko do sposobu działania państwa i mentalności społeczeństwa. Ostatecznie, w systemie demokratycznym, opiera się na założeniu, że większość obywateli zrozumie i zagłosuje za takim rozwiązaniem, jesteś pewien, że to założenie byłoby prawdziwe? > Obecne rządy poszły w przeciwnym> kierunku - nie tylko nie stosują żadnej odpowiedzialności za działalność na szkodę (największą karą> jest dymisja), ale i usunęły z kodeksu handlowego przepis o> odpowiedzialności za działalność na szkodę spółki.Zgadam się, że aktualny rząd popełnił błąd ... ale w tej sprawie nie mam pewności co do powodów. Jesteś pewien, że ten rząd ma jakąś strategię, choćby nawet mającą 'niecne' cele? Ta zmiana w prawie uchroniła Pana Ryśka, zwanego 'wielkim płatnikiem' od odpowiedzialności karnej. Może to przypadek a może nie? Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii. > W każdym razie dla ortodoksji liberalnej wierzącej, że prywatne jest z zasady lepsze niż państwowe> mam dwa kazusy - przykłady świetnych firm państwowych:> ...To jest magia statystyki i średniej. Niektóre firmy państwowe, mimo mentalności ludzi/polityków działają dobrze, może lepiej niż prywatne, dlaczego? Może mają pozycję monopolisty? Może bariera wejścia na rynek jest wysoka? Może 'zarządzający' tymi firmami politycy nie mieszają się do zarządzania? Może mają szczęście? Tego nie wiem, ale wiem, że problem jest bardzi skomplikowany i byłbym bardzo zaskoczony gdyby jednym ruchem został rozwiązany.
|
|
| Rafał Kozłowski (4068 punktów) | Dla uściślenia dyskusji: wykaz spółek z nadzorem właścicielskim Skarbu Państwa: nadzor.msp.gov.pl/nad/wykaz-spolek-z-udzialePrzeglądając profil ich działalności to bladego pojęcia nie mam po co zajmuje się tym Skarb Państwa (argument za prywatyzacją). Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby firmy działające w sektorach o znaczeniu strategicznym nie mogły pozostać państwowe. Nadto firmy potocznie "uważane" za państwowe posiadają jedynie udział w akcjonariacie; często mniejszościowy (nie występują również akcje uprzywilejowane) -patrz z WIG20- JSW 55,16%; KGHM 31,79%; Lotos 53,18%; PGE 61,88%; PGNIG 72,4%; PKNORLEN 27,52%; PKOBP 31,39%; PZU 35,18%; TAURON 30,6% + część z 10,39% poprzez KGHM; -źródło:http://stooq.pl/ Niewątpliwie, dobrze zarządzana może być firma zarówno państwowa jak i prywatna (oczywiście zależy to od wielu czynników); koniec końców chodzi o wypracowanie zysku (dla akcjonariuszy w przypadku spółek akcyjnych). Obserwując scenę gospodarczą jestem zwolennikiem zmniejszania udziału Państwa w spółkach; zmniejsza się ryzyko ich działania na szczeblu zarządzania. Na spółkę w mniejszym stopniu wpływa polityka, a to niebezpieczna mieszanka. Do rynku nie należy mieszać ideologii i polityki; on szybko weryfikuje błędne strategie. Jest takie giełdowe powiedzenie cyt. "Rynek karmi się tymi, którzy sądzą, że są od niego mądrzejsi[...]"źródło: www.mbank.(*)lazne_zasady_inwestowania.htmlWydaje się słuszne, że Państwo pozbywa się spółek (patrz. link ile ich jeszcze zostało), szczególnie tych, z którymi sobie nie radzi; ale kiepska firma to kiepski interes. Zwykle wymaga ona restrukturyzacji, na co potrzebny jest kapitał -, a Państwo w tej roli się nie sprawdza. Sprzedaż firm, różnym podmiotom np. branżowym, Private Equity, Venture Capital etc. - staje się dla tych firm jedyną szansą. Rolą Państwa jest sprzedaż na "dobrych warunkach" - niekoniecznie cenowych - aby choćby, co najważniejsze, utrzymać zatrudnienia i znaczenie firmy na rynku lokalnym. (tutaj - niestety - można mieć duże obawy o rzetelność i skuteczność tych działań.)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|