 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-01-2014 21:43 | farmer (22440 punktów) | LASY PAŃSTWOWE
4 na 4 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Obecne rządy to zarządzanie państwem w sposób m.in inwestycyjny czy jeden wielki skok na kasę?
|
|
 | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Obecne rządy to zarządzanie państwem w sposób m.in inwestycyjny czy jeden wielki skok na kasę? A nie widać? Poprzednie plany prywatyzacji lasów zniweczyła głównie akcja ... Radia Maryja. Gdybym wcześniej o niej wiedziała też bym się podpisała. Obecnie chyba nas czeka pewnie nas kolejna egzotyczna koalicja PiS, Solidarna Polska, PSL i Twój Ruch. Dla mnie ok, bo to jednak pro publico bono.
|
|
1 na 1 | sobieskii (88 punktów) | > Jak ich wycisną jak cytrynę to koleją rzeczy jest że będą kroić i sprzedawać prywatyzować i lasy już> nie będą państwowe a prywatne. 7.6 miliona hektarów i majątek o wartości około 300 mld zł. Rozumiem że to jest własność zarządu i wara obywatelom ( skarb państwa) od zysków bo krewni i znajomi królika będą mieli mniej do podziału. 100 mln zł jakie lasy mają wpłacać ponoć do budżetu to ok 13zł na hektar. Panie farmer wydzierżawi mi pan swoje pole za 13zł od hektara? Obiecuje że będe dbał o środowisko i pozwole panu zbierać grzyby  Nasi leśnicy uwłaszczyli się na gigantycznym majątku (to chyba pokaźny procent powierzchni kraju) nie dają nic w zamian właścicielowi (poza możliwością zbierania grzybów i wątpliwej skuteczności ochroną przyrody) a teraz bronią swojego koryta jak niepodległości. Może od razu przekazać lasy kościołowi na jedno wyjdzie.
|
|
 | 2 na 4 | Matix (5786 punktów) | Ważne żeby nie przyszedł do lasu jakiś napalony na łatwą kaskę "inwestor" i wyciął całego w pień na palety.
|
|
|  | 2 na 2 | sobieskii (88 punktów) | >Ważne żeby nie przyszedł do lasu jakiś napalony na łatwą kaskę "inwestor" i wyciął całego w pień na palety. O ile mi wiadomo to nikt nie ma w planach prywatyzacji. Czy ktoś ma tu dar jasnowidzenia? Zresztą leśnicy wycinają nie tylko na palety ale nawet na opał. Argument z tego co to niby sie może stać w przyszłości choć nikt o tym nie mówi, jest mało racjonalny.
|
|
| |  | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Wycinają, ale wątpię, że więcej niż by wyciął prywaciarz. Poza tym przynajmniej sadzą.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sobieskii (88 punktów) | >Wycinają, ale wątpię, że więcej niż by wyciął prywaciarz. Poza tym przynajmniej sadzą. 13 zł za hektar nie oznacza zaraz wycinania wszystkiego w pień. Skąd wogóle taki pomysł? W interesie prywaciarza jest sadzić. Zresztą leśniczy kontroluje co można wyciąć a ile trzeba zasadzić. To jest 13 zł a ty dorabiasz tu ideologie. To są grosze.
|
|
 | 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | Nasze lasy to bardzo delikatna sprawa, ponieważ po drugiej wojnie lesistość spadła do 20% groziła nam klęska. Zasadzono tyle drzew do 1947, że podniosła się ona do 27%. Problem był taki, że posadzono sosnę...(ale to inna historia}. Obecnie mamy 29,2% i jak widzać Polska jest jednym z nielicznych krajów z rosnącą lesistością!
Formalną podstawą prac zalesieniowych w Polsce jest "Krajowy program zwiększania lesistości" (KPZL), przyjęty przez Radę Ministrów 23 czerwca 1995 roku, przewidujący wzrost lesistości do 30% w 2020 r. i 33% w roku 2050. Podstawą do wykonywania odnowień jest ustawa o lasach.
Czyli jak widać Polska ma plan na wiele, wiele lat. Oddanie lasów w prywatne ręce ten plan by zniweczyło, wszyscy o tym wiedzą. W razie czego warto o tym krzyczeć, jeśli jacyś "liberałowie" zaczną marudzić, iż "prywatne lepsze". Na pewno są przekręty w LP i jeśli mogą do budżetu zapłacić te 100 baniek rocznie, to czemu nie? Kasę mają...
Ja czekam kiedy rząd weźmie się za "górników i rolników, nauczycieli, służby, mundurowe" i inne kasty uprzywilejowane na różny sposób. To są dziesiątki MILIARDÓW rocznie...
|
|
|  | 8 na 8 | Hrihorij (1723 punktów) | >Nasze lasy to bardzo delikatna sprawa, ponieważ po drugiej wojnie lesistość spadła do 20% groziła nam klęska. Zasadzono tyle drzew do 1947, że podniosła się ona do 27%. Problem był taki, że posadzono sosnę...(ale to inna historia}. >Obecnie mamy 29,2% i jak widzać Polska jest jednym z nielicznych krajów z rosnącą lesistością! >Formalną podstawą prac zalesieniowych w Polsce jest "Krajowy program zwiększania lesistości" (KPZL), przyjęty przez Radę Ministrów 23 czerwca 1995 roku, przewidujący wzrost lesistości do 30% w 2020 r. i 33% w roku 2050. Podstawą do wykonywania odnowień jest ustawa o lasach.
Zgadza się.
>Czyli jak widać Polska ma plan na wiele, wiele lat. Oddanie lasów w prywatne ręce ten plan by zniweczyło, wszyscy o tym wiedzą. W razie czego warto o tym krzyczeć, jeśli jacyś "liberałowie" zaczną marudzić, iż "prywatne lepsze". >Na pewno są przekręty w LP i jeśli mogą do budżetu zapłacić te 100 baniek rocznie, to czemu nie? Kasę mają... >Ja czekam kiedy rząd weźmie się za "górników i rolników, nauczycieli, służby, mundurowe" i inne kasty uprzywilejowane na różny sposób. To są dziesiątki MILIARDÓW rocznie...
Tu już się nie mogę zgodzić na takie generalizowanie. Jestem posiadaczem około 2,5 hektara lasu. 1,5 ha odziedziczyłem po dziadkach i rodzicach (niestety monokultura sosnowa) zaś 1 ha posadziłem samodzielnie w zależności od siedliska rosną dęby szypułkowe, modrzewie, jesiony i trochę sosny i brzozy. Lasy prywatne różnią się od państwowych głównie charakterem gospodarki leśnej. Co prawda jestem właścicielem lasu ale bez uzgodnienia z leśnikiem nie mogę po nim swobodnie biegać z piłą. Każdy mój pomysł na wycinkę muszę skonsultować z leśnikiem. I bardzo dobrze. Dzięki temu w prywatnych lasach (w przeciwieństwie do państwowych) nie stosuje się często rębni zupełnych. W ubiegłym roku leśniczy poinformował mnie, że 23 ary z 46 arowej działki kwalifikują się pod rębnię. Mam na to 10 lat i po dokonaniu tejże rębni zobligowany jestem do ponownego zaorania i zalesienie tej powierzchni. Po wizji lokalnej na działce zweryfikowałem zalecenia leśnika. Pomyślałem sobie po co mam wycinać tyle lasu? Ile zapłacę za wynajęcie sprzętu do zaorania tej rębni? Bez sensu. Zaproponowałem inne rozwiązanie. W runie jest mnóstwo mniejszych i większych siewek drzew. Przecież można je zostawić jako tzw. naturalne odnowienie a z lasu usuwać drzewa obumarłe, krzywe i takie które wiatr może przewrócić na przypadkowego grzybiarza. Mój pomysł leśnik zaakceptował. Gdyby to był las państwowy to bez rębni by się nie obyło. Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | > Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać.Problem prywatyzacji lasów wydaje się być demonizowany. I jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach: czyli ustaleniu właściwych zasad użytkowania lasem. Tak jak rolnik nie spali swojego zboża, tak leśnik nie wytnie wszystkich swoich drzew; tym bardziej, że już teraz istnieją regulacje dotyczące gospodarowania lasem: www.lasy.g(*)alnosc_spoleczna/lasy_prywatneBłędem jest zakładanie, że prywatny właściciel będzie gorszym gospodarzem niż Państwowe Gospodarstwo Leśne. Z drugiej, a właściwie pierwszej strony, wpływ do kasy Państwa pokaźnych kwot z prywatyzacji jest nie lada pokusą (dla budżetu oczywiście)
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) |
>Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać.
Bez wątpienia. Ale Twój prywatny las to jak Twoje prywatne auto. A wiesz jak wygląda auto firmowe w prywatnej firmie? Podobno jest w stanie pokonać każdy krawężnik.
|
|
| | |  | | sobieskii (88 punktów) | >>Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać. >Bez wątpienia. Ale Twój prywatny las to jak Twoje prywatne auto. A wiesz jak wygląda auto firmowe w prywatnej firmie? Podobno jest w stanie pokonać każdy krawężnik. A auto firmowe w państwowej firmie? Czym się różni?
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać. >>Bez wątpienia. Ale Twój prywatny las to jak Twoje prywatne auto. A wiesz jak wygląda auto firmowe w prywatnej firmie? Podobno jest w stanie pokonać każdy krawężnik. > A auto firmowe w państwowej firmie? Czym się różni?
No to już wiesz jaka jest różnica między autem prywatnym firmowym i państwowym? To może już wiesz jaka jest różnica między lasem prywatnym, państwowym a lasem firmowym?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | sobieskii (88 punktów) | No właśnie nie wiem jaka to różnica. Sugerujesz że w państwowych firmach pracownicy bardziej dbają o auta niż w prywatnych?
|
|
| | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >No właśnie nie wiem jaka to różnica. Sugerujesz że w państwowych firmach pracownicy bardziej dbają o auta niż w prywatnych?
Dobry żart. Nie przekręcaj nie sugeruj czytaj.
To nie jest pismo odręczne więc wyraźnie widać:
..No to już wiesz jaka jest różnica między autem prywatnym firmowym i państwowym? To może już wiesz jaka jest różnica między lasem prywatnym, państwowym a lasem firmowym?....
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | sobieskii (88 punktów) | >..No to już wiesz jaka jest różnica między autem prywatnym firmowym i państwowym? >To może już wiesz jaka jest różnica między lasem prywatnym, państwowym a lasem firmowym?.... Las prywatny, to las który ma właściciela niepaństwowego. Tym właścicielem może być osoba fizyczna lub prawna, właściciel firmy lub grupa właścicieli, na jedno wychodzi. Ta osoba/osoby ma interes w tym aby dbać o swoją własność. Jest również zobowiązana do przestrzegania prawa.
Las państwowy to las który należy do państwa, a więc firmy o skrajnie rozdrobnionym akcjonariacie. To taki przedmiot który w praktyce nie ma właściciela, a wszyscy kradną i niszczą do woli (nie licząc strachu przed policją). Nikt nie ma osobistego interesu żeby o to dbać.
Akcjonariusz lasów państwowych,(ty) na tym forum, oburzył się na myśl, by zażądać w jego imieniu od tej firmy, dywidendy w wysokości 13zł od hektara. Jak to mówią, pańskie oko konia tuczy...
|
|
| | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >..No to już wiesz jaka jest różnica między autem prywatnym firmowym i państwowym?> >To może już wiesz jaka jest różnica między lasem prywatnym, państwowym a lasem firmowym?....> Las prywatny, to las który ma właściciela niepaństwowego. Tym właścicielem może być osoba fizyczna lub prawna, właściciel firmy lub grupa właścicieli, na jedno wychodzi. Ta osoba/osoby ma interes w tym aby dbać o swoją własność. Jest również zobowiązana do przestrzegania prawa.Może tak spróbuje. Wiesz czym się różni prywatny ogródek warzyw od 100 hektarów prywatnych warzyw na którym pracują zakontraktowani ludzie. To coś jak wtedy gdy rodacy jadą np do Niemiec na szparagi albo na ziemniaki do Anglii i jest to zupełnie inne niż wtedy gdy doglądasz swoich zbiorów na działce. > Las państwowy to las który należy do państwa, a więc firmy o skrajnie rozdrobnionym akcjonariacie. To taki przedmiot który w praktyce nie ma właściciela, a wszyscy kradną i niszczą do woli (nie licząc strachu przed policją). Nikt nie ma osobistego interesu żeby o to dbać.Z definicji nikt nie dba czy jak. Też byś tak zrobił będąc pracownikiem firmy państwowej. To jakaś plaga czy co. Nigdy nie pracowałem w budżetówce ale zastanawia mnie czemu nagle nikt nie będzie dbał będą kraść niszczyć do woli? Poza tym chyba nie doczytałeś o Lasach Państwowych z linku. A do twojej wiadomości do drzewo kradną z każdego lasu. > Akcjonariusz lasów państwowych,(ty) na tym forum, oburzył się na myśl, by zażądać w jego imieniu od tej firmy, dywidendy w wysokości 13zł od hektara. Jak to mówią, pańskie oko konia tuczy...Chyba padnę. Konstrukcja prosta jak budowa cepa a (ty) o 13 zł. Jak dla mnie mogą nawet miliard od nich zasysać jak dadzą radę jedni i drudzy. Nie zastanawia Cię dlaczego biorą od nich te 13 zł a nie od PLL LOT a wręcz przeciwnie to LOT potrzebuje 400 mln? Może dlatego że jak to napisałeś zacytuje " a wszyscy kradną i niszczą do woli (nie licząc strachu przed policją). Nikt nie ma osobistego interesu żeby o to dbać". Zaczynasz rozumieć? Mam gdzieś czy to jest prywatne czy państwowe. Mam gdzieś że podatek od kopalin przytłacza KGHM że Poczta Polska przegrała przetarg na 500 mln www.prawo.(*)ury-w-kiosku-Ruchu,1,92,1.htmla LPP wyniosło się na Cypr. wyborcza.p(*)owe_na_Cypr__a_klienci_na.html A może jak pozbierasz do kupy te różne wydarzenia to zobaczysz mały burdelik nie związany z państwowym czy prywatnym które jest bez znaczenia. Bo sól drogową do jedzenia sypały prywatne firmy bo mięso 25 letnie ściągały prywatne firmy wiadomosci(*)25_lat_na_stolach_Polakow.htmlbo chrzczone paliwo masz na prywatnych stacjach. Więc nie pisz proszę mi o cudzie jaki nastąpi po prywatyzacji.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | W Polsce wzrosło poważnie rozwarstwienie. Ci, co nie mają, a chcą mieć, siedzą i dumają, jak mieć. Wydumali, że ci, co mają, mają, bo kiedyś kradli. Więc teraz ci, co chcą mieć zaczęli kraść. Po troszku, po kawałku, pomalutku, ale okradają wszystkich dokoła, na potęgę, na każdej pierdółce. Nie widzą innej drogi. Zaczęli nawzajem na siebie patrzeć i każdego uczciwego uważają za frajera, a jednocześnie łudzą się, że właśnie ich to nikt nie oszukuje i nie okrada. A jak już zaczynają widzieć, że jednak jest inaczej, utwierdzają się tylko, że oszukiwać i kraść trzeba, żeby się dorobić. Jak przerwać to błędne koło, oto jest pytanie na "polskiego gospodarczego nobla" ??
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54928 punktów) | >>Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać. >Bez wątpienia. Ale Twój prywatny las to jak Twoje prywatne auto.
Kup prywatne auto i rozwal je o swój prywatny mur a potem kup hektar prywatnego lasu i spróbuj go wyciąć bez pozwolenia, to się przekonasz jaka jest różnica.
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Morał z tego dłuższego wywodu jest taki, że prywatni właściciele lasów też potrafią o nie dbać. >>Bez wątpienia. Ale Twój prywatny las to jak Twoje prywatne auto. >Kup prywatne auto i rozwal je o swój prywatny mur a potem kup hektar prywatnego lasu i spróbuj go wyciąć bez pozwolenia, to się przekonasz jaka jest różnica. >
Jasne... nie ma problemu. To może dam przykład z mieszkaniem gdzie nie można przestawić ściany bez pozwolenia spółdzielni albo zasłaniać rur gazowych czy mieć wymiarowe kratki w drzwiach od łazienki? Zadowolony. Analogia dotyczy czegoś innego. Czepiasz się i tyle.
|
|
| | | | |  | | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | > Jasne... nie ma problemu. To może dam przykład z mieszkaniem gdzie nie można przestawić ściany bez pozwolenia spółdzielni albo zasłaniać rur gazowych czy mieć wymiarowe kratki w drzwiach od łazienki? Zadowolony. Analogia dotyczy czegoś innego. Czepiasz się i tyle.Dla uściślenia. Gospodarka lasami odbywa się na postawie ustawy o lasach Ustawa o lasach. Określa ona zasady pozyskania drewna jak również stanowi podstawę do ustalania zasad zapewniania ciągłości użytkowania lasu Nadzór nad lasami prywatnymi. Lasy prywatne. Trudno jest porównać las do samochodu, który można kupić i rozebrać na części lub zniszczyć. Właściciele lasu czerpią z niego pożytek tak jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej. Analogię można by zastosować do właścicieli prywatnych ciężarówek, aut dostawczych etc., którymi zarobkują. Brak dbałości o stan pojazdów kończy się bankructwem. Analogia jaką stosowałeś dotyczyła kierowców samochodów nie będących ich właścicielami, a to zupełnie co innego. Co do struktury właścicielskiej; popatrzmy jak to jest w UE: Własność lasów w UE. Okazuje się, że w połowie lasy stanowią własność prywatną, ale struktura w poszczególnych krajach jest bardzo zróżnicowana. Skuteczność zarządzania zależy zapewne od dobrej organizacji i dobrego prawa leśnego. Pewnie na początek potrzebne byłoby sprawdzenie aktualnego sposobu zarządzania zasobami leśnymi w naszym kraju i wtedy zastanowienie się na działaniami prywatyzacyjnymi, jeżeli będzie to konieczne.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Wyda mi się że dałem obrazowe przykłady. Bo głównym założeniem jest "dbanie" Dbanie o własne, dbanie o firmowe dbanie o wspólne. Jakimś rad sposobem nie wiedzieć dlaczego poszło to w stronę rozwalnia i niepotrzebnych uwarunkowań prawnych. Ale gdy zaczniemy rozmawiać o dbaniu to już nie będzie miało znaczenia. Zaznaczam że przykład odnosił się do dbania o swój własny las. Choć może się zdarzyć bo nie jest to jakiś ewenement że dużo ludzi dba bardziej o powierzone mienie cudze niż swoje. I tu przykładem było auto prywatne, auto firmowe i auto państwowe, czy tak trudno to zrozumieć? Z tych trzech aut auto prywatne będzie najbardziej zadbane. Czy nikt nie słyszał tu o działaniu na szkodę firmy, o wyprowadzaniu pieniędzy z niej, o kupowaniu firm po to by je zgnoić? Czy las jako prywatna firma ( nie mylić z prywatnym laskiem) nie będzie podlegać takiemu samemu biznesowemu działaniu? Nie wiem może ja jakieś inne gazety czytam.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | >Wyda mi się że dałem obrazowe przykłady. Bo głównym założeniem jest "dbanie" >Dbanie o własne, dbanie o firmowe dbanie o wspólne. Jakimś rad sposobem nie wiedzieć dlaczego poszło to w stronę rozwalnia i niepotrzebnych uwarunkowań prawnych. Ale gdy zaczniemy rozmawiać o dbaniu to już nie będzie miało znaczenia. Zaznaczam że przykład odnosił się do dbania o swój własny las. Choć może się zdarzyć bo nie jest to jakiś ewenement że dużo ludzi dba bardziej o powierzone mienie cudze niż swoje [...]
Zgadzam się z Tobą w tej sprawie. Problem "dbania" jest ogólnie problemem społecznym, choć moim zdaniem związanym z organizacją pracy (sektora państwowego i prywatnego) oraz od otoczenia społeczno-prawnego. Pewnie się zgodzimy, że w dobrze zorganizowanej firmie prywatnej pracownicy zarówno utożsamiają się z pracą, jak również "dbają" o interes firmy; także w taki sposób postępują pracownicy w firmach państwowych (udział SP). Może to truizm ale w dobrze zorganizowanej firmie przestaje mieć znaczenie własność; jeżeli zapewniona jest dobra organizacja pracy i wynagrodzenie, to pracownik "dba" zarówno o swoją pracę jak i o mienie firmy w jakiej pracuje. To temat na dłuższą i bardzo ciekawą debatę. Niepokoi, co zauważasz, że rynek pracy w Polsce jest najzwyczajniej "rozbity", głównie w kontekście etyki i kultury pracy.
|
|
| |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >niestety monokultura sosnowa Uwielbiam sosny. Na swojej działce posadziłam taką "monokulturę", nie, trochę przesadzam, w pobliżu mam też świerki, modrzew, brzozę i leszczynę. Zmieściło się 16 drzew, więcej się nie dało, w końcu sosna to nie krzaczek truskawek i trochę miejsca potrzebuje. Mają już ponad 25 lat i są wspaniałe. Zapach sosny jest niesamowity. W dodatku zalęgły mi się pod nimi maślaki, więc mam z tego sporą korzyść.
|
|
| | |  | | sobieskii (88 punktów) | Ale z ciebie kułak. Z pewnością zamierzasz wyciąć to w pień na palety  . Zaraz będą chcieli to znacjonalizować...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | > Uwielbiam sosny. Na swojej działce posadziłam taką "monokulturę", nie, trochę przesadzam, w pobliżu mam też świerki, modrzew, brzozę i leszczynę. Zmieściło się 16 drzew, więcej się dało, w końcu sosna to nie krzaczek truskawek i trochę miejsca potrzebuje. Mają już ponad 25 lat i są wspaniałe. Zapach sosny jest niesamowity. W dodatku zalęgły mi się pod nimi maślaki, więc mam z tego sporą korzyść.Ogród z borem sosnowym ma swój niepowtarzalny klimat. 25-letnie sosny to już duże ładne drzewa. Także mam taki bór (właściwie borek) sosnowy z naturalną roślinnością: mchem i porostami; także kilka brzózek. Fajnie jest urządzać na jesieni grzybobranie we własnym ogrodzie  , a w słoneczne letnie dni schronić się w cieniu drzew. pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >>niestety monokultura sosnowa >Uwielbiam sosny.
Naturalny suchy bór sosnowy typu parkowego uważany jest za wielu znawców lasu za jego najpiękniejszą odmianę w skali światowej. Wbrew temu, co naiwna wyobraźnia czytelników powieści przygodowych podpowiada, lasy tropikalne mają bardzo niewiele wspólnego z wyobrażeniami o Edenie.
Takie lasy w Polsce, rabunkowo wylesianej przez zaborców a także często przez prywatnych właścicieli, również w okresie międzywojnia (duże spustoszenia Puszczy Białowieskiej), zachowały się w niewielu miejscach: rosną na podłożu piaszczystym o dużej miąższości, charakteryzują się dość rzadkim zadrzewieniem i bardzo ubogim poszyciem (co umożliwia swobodne spacerowanie we wszystkich kierunkach) i dobrym prześwietleniem. Takie bory, złożone z ponad stuletnich drzew można znaleźć w zachodniej części Świętokrzyskiego (Bliżyn, Stąporków, Sulejów). Powietrze jest tam rzeczywiście wspaniałe, każda praktycznie miejscowość otoczona nimi może uchodzić za uzdrowisko.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Hrihorij (1723 punktów) | > >niestety monokultura sosnowa> Uwielbiam sosny. Na swojej działce posadziłam taką "monokulturę", nie, trochę przesadzam, w pobliżu mam też świerki, modrzew, brzozę i leszczynę. Zmieściło się 16 drzew, więcej się dało, w końcu sosna to nie krzaczek truskawek i trochę miejsca potrzebuje. Mają już ponad 25 lat i są wspaniałe. Zapach sosny jest niesamowity. W dodatku zalęgły mi się pod nimi maślaki, więc mam z tego sporą korzyść.Pisząc "niestety monokultura sosnowa" miałem na myśli niewłaściwe siedlisko dla tego drzewa. Też lubię sosny ale wówczas gdy w runie mam mchy i porosty oraz borówki. Natomiast jak dno lasu sosnowego porastają siewki grabów, leszczyny i dębów to jest mniej fajnie. Sosna się "męczy" na niewłaściwym siedlisku zaś podrost drzew liściastych męczy igliwie sosny, które zakwasza glebę. Najlepszy przepis na las jest taki aby podglądać naturę i tylko dosadzać te gatunki, które naturalnie tam się pojawiają. Inna sprawa z działkami budowlanymi czy użytkami rolnymi. Wystarczy jednak prosta ocena gleby aby dobrać drzewostan np: Piaski - sosna, brzoza Gleba gliniasta - graby, dęby, lipy, klony, świerki Gleba podmokła - jesiony, wiązy, olsze, świerki. Tu mi się przypomina numer jaki kilka lat temu wyciął mój znajomy z wioski. Uparł się na uprawę w ogrodzie borówki amerykańskiej. Dwukrotnie robił nasadzenia i dwukrotnie wywalał wszystko bo w żyznej, próchnicznej i gliniastej glebie ta nowinka nie chciała rosnąć. W końcu jednak dopiął swego. Koparką wywalił ponad metrowej głębokości rów, wyłożył go folią budowlaną i zasypał mieszanką piasku i kory i dopiero na takim podłożu uprawa zaczęła mu się udawać. Dlatego warto działać zgodnie z naturą. Ja na na swoim zalesionym hektarze (o którym wcześniej wspominałem), 13 lat temu posadziłem około 10 tysięcy dębów, 7 tysięcy sosen, 800 jesionów, 400 modrzewi oraz kilkadziesiąt brzóz, głogów i dereni. Od kilku lat regularnie chodzę tam na grzyby. Są już prawdziwki (dwa lata temu był wysyp i zebrałem trzy kosze), siwe i czerwone koźlarze oraz maślaki (z tym, że pod modrzewiami jest inny gatunek - maślak cytrynowy). Dodatkowo pod dębami mam mnóstwo dzikich poziomek. - Kurczę, rozmarzyłem się
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|