 |
Kim są fundamentalistyczni ateiści ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-01-2014 11:41 | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | Kim są fundamentalistyczni ateiści ?
4 na 4 | Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  Kim oni są? Bo ja nie wiem. Albo się jest ateistą, albo nie. Jak można być "fundamentalnym" ateistą ? Czy oni wysadzają kogoś w powietrze, jak fundamentalni islamiści ?!? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  Ja jakoś nie kojarzę, ale fakt że wszystkiego nie czytam. Ja zauważę z kolei że dużo jest takich pustych rozważań jak powyżej, przypominających dawne 'badania' pt. Ile diabłów mieści się na główce od szpilki. .
|
|
 | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Ja jakoś nie kojarzę, ale fakt że wszystkiego nie czytam.> Ja zauważę z kolei że dużo jest takich pustych rozważań jak powyżej, przypominających dawne 'badania' pt. Ile diabłów mieści się na główce od szpilki.Moje rozważania wynikają z tego, że ktoś używa takich pojęć: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9540Proszę się wczytać w komentarze.
Blog Niepokoju Społeczno Gospodarczego: Blog Bez Boga w google.
|
|
|  | Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | Przyznam teraz że zapędziłem się pisząc o 'pustych rozważaniach'. Widzę że zarówno PSR jak i Racjonalista poszukują w tej chwili swojej tożsamości, więc jest to istotna dyskusja. Aktualnie właśnie z braku tej tożsamości rodzą się różne puste rozważania. Termin 'fundamentalny ateista' (w zalinkowanym tekście nie pojawia się) jest bez sensu i niepotrzebny. Rozumiem, że dyskusja dotyczy dwóch postaw: ateista bierny - to jest taki, który nie wierzy w bogów, ale nie interesuje go konflikt wywoływany przez religiantów ateista aktywny - to jest taki, któremu zależy na tym, aby państwo było świeckie i który czynnie sprzeciwia się atakowi ruchów religijnych. Jaką kto wybierze postawę jako ateista - jego sprawa. Indywidualnie jest to proste, jednak takie PSR to grupa ludzi, więc powinna się dookreślić. Religia (katolicka, islam) stoi w sprzeczności zarówno z nauką jak i ateizmem, jest ruchem wojennym, totalitarnym, który zawsze się starał i stara obecnie zdominować dostępną przestrzeń - geograficzną, polityczną, ludzką. Organizacje religijne dysponują ogromnymi pieniędzmi i wpływami, posiadają też wyznawców gotowych oddać życie (nie tylko w sensie jego utraty np. w zamachu, co istotniejsze wielu jest w stanie poświęcić całe życie na propagowanie religii czy to poprzez chodzenie po domach, czy poprzez działalność polityczną). W związku z tym bez zdecydowanego głosu i działań ateistów, świeckość państwa i wolność są mocno zagrożone.
|
|
| |  | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > Przyznam teraz że zapędziłem się pisząc o 'pustych rozważaniach'. Widzę że zarówno PSR jak i Racjonalista poszukują w tej chwili swojej tożsamości, więc jest to istotna dyskusja. Aktualnie właśnie z braku tej tożsamości rodzą się różne puste rozważania.> Termin 'fundamentalny ateista' (w zalinkowanym tekście nie pojawia się)Pojawił sie kilkakrotnie w komentarzach, które znacznie rozszerzają tekst.
Blog Niepokoju Społeczno Gospodarczego: Blog Bez Boga w google.
|
|
13 na 13 | finerbijk (17282 punktów) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Kim oni są?Fundamentalistyczny, nowy, albo wojujący ateista, to takie zwierzę, które nie wierzy w korzyści wynikające z przewodniej roli Kościoła Rzymsko-Katolickiego w kształtowaniu stosunków społecznych w tym kraju, a w przypływie szaleńczej odwagi ośmieli się to głośno powiedzieć.
|
|
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Kim oni są? Bo ja nie wiem. Albo się jest ateistą, albo nie. Jak można być "fundamentalnym" ateistąTo są często nieaktywni katolicy. Owoc nauczania kościelnego. Owoc, który nie bardzo smakuje klerowi. > Czy oni wysadzają kogoś w powietrze, jak fundamentalni islamiści ?!?Islamscy fundamentaliści poruszają się w realu. "Fundamentalistyczni ateiści" w matrixie. Kiedyś było wiadomo, to czarownica, to wierzący. Teraz miast czarownic krążą ateiści-fundamentaliści.
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Kim oni są? Bo ja nie wiem.Ja się domyślam. Można być, jak mówisz, ateistą albo nie ale można być ateistą takim, który, mimo swych przekonań, ze swym ateizmem się ukrywa, takim który się nie ukrywa ale też nie robi wokół niego celowo rozgłosu, takim co rozgłos robi i domaga się w związku z nim jakichś praw. Może być też taki, który z ateizmu uczynił sens swojego życia jak wierzący ze swej religii i tylko czekać aż zacznie zbawiać ludzkość podpalając kościoły. Ten ostatni gatunek bywa nazywany fundamentalistą
|
|
 | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > Może być też taki, który z ateizmu uczynił sens swojego życia jak wierzący ze swej religii i tylko czekać aż zacznie zbawiać ludzkość podpalając kościoły.> Ten ostatni gatunek bywa nazywany fundamentalistą  To już nadinterpretacja, bo nie znam przypadku podpalenia kościoła przez ateistę (pomijam komunistów itd., bo to inna religia jest). W gruncie rzeczy sam termin "fundamentalistyczny" jest nieostry, ale jest używany w odniesieniu do faktycznie krwawo walczących fanatyków.
Blog Niepokoju Społeczno Gospodarczego: Blog Bez Boga w google.
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | > To już nadinterpretacja, bo nie znam przypadku podpalenia kościoła przez ateistę (pomijam komunistów itd., bo to inna religia jest).Dlatego napisałem "tylko czekać"  > W gruncie rzeczy sam termin "fundamentalistyczny" jest nieostry, ale jest używany w odniesieniu do faktycznie krwawo walczących fanatyków.Słowo budzi oczywiste negatywne skojarzenia więc na pewno używane jest złośliwie.
|
|
| |  | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >To już nadinterpretacja, bo nie znam przypadku podpalenia kościoła przez ateistę (pomijam komunistów itd., bo to inna religia jest).> Dlatego napisałem "tylko czekać"  ok, ale sugerujesz, że to nieuchronne, co nie jest prawdą 
Blog Niepokoju Społeczno Gospodarczego: Blog Bez Boga w google.
|
|
| | |  | | -jad- (18783 punktów) | Tego się nie dowiemy dopóki nie okaże się, że miałem rację
|
|
4 na 4 | PhallusAngelus (331 punktów) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Kim oni są?Tymi, którzy nie lgną...
|
|
8 na 8 |
| Yksiński (179 punktów) | > Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > Kim oni są? Bo ja nie wiem. Albo się jest ateistą, albo nie. Jak można być "fundamentalnym" ateistą> ? Czy oni wysadzają kogoś w powietrze, jak fundamentalni islamiści ?!?Jeżeli nieodłączną cecha fundamentalizmu jest agresja fizyczna wobec innych osób (ale już nie kart tarota), to znaczy, że Pan Terlikowski nie jest fundamentalistą katolickim. Nie jest?
|
|
 | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Ostatnio termin "fundamentalistyczni ateiści" stał się modny na tym portalu  > >Kim oni są? Bo ja nie wiem. Albo się jest ateistą, albo nie. Jak można być "fundamentalnym" ateistą> >? Czy oni wysadzają kogoś w powietrze, jak fundamentalni islamiści ?!?> Jeżeli nieodłączną cecha fundamentalizmu jest agresja fizyczna wobec innych osób (ale już nie kart tarota), to znaczy, że Pan Terlikowski nie jest fundamentalistą katolickim. Nie jest?>  Ale on jest gotów umrzeć za swoją wiarę 
Blog Niepokoju Społeczno Gospodarczego: Blog Bez Boga w google.
|
|
7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Kim oni są? Bo ja nie wiem. Albo się jest ateistą, albo nie. Jak można być "fundamentalnym" ateistą Podejrzewam, że jednym z wyznaczników fundamentalizmu jest stosunek do nowego papieża. Jeśli ktoś się nie zachwyca/docenia to wiadomy znak, iż przejawia fanatyzm. Gdy zaś uważa człek religię za szkodliwy zabobon to Osamę mógłby fundamentalizmu uczyć.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
1 na 1 | hamp (3461 punktów) | Agnosiewicz odważył się zauważyć, że zbyt ostra krytyka miast przynosić pożądane rezultaty, daje efekty odwrotne. Szczególnie w przypadku poglądów tak irracjonalnych jak wiara. Teraz dostaje po głowie, bo jakakolwiek wypowiedź mówiąca, że religia może mieć jakieś pozytywne aspekty, jest uznawana za przejaw słabości, zły wpływ Franciszka lub naleciałości z czasów, kiedy się wierzyło. Wszyscy ateiści, czy nowi czy nienowi, chcą, aby religie zaniknęły, a najbardziej oddalonym od tego poglądem jest stwierdzenie jakiegoś ateisty, że jest mu to obojętne. Dlatego uważam, że takie sugerowanie komuś, że się nawdychał kadzidełka albo za dużo naczytał Franciszka jest nie na miejscu. Pisałem o tym w komentarzach do przytoczonego artykułu i przytoczyłem w sumie 3 przykłady - "wojującego" katolika, jehowickiej ewangelizacji, oraz fundamentalizmu mniejszości muzułmańskiej wobec świeckiej mniejszości i reakcji na ich zdecydowane działania - i napiszę to jeszcze raz. hamp:Przychodzi do nas katolik i mówi, że Bóg istnieje i tylko głupcy w niego nie wierzą. Jaka jest nasza reakcja? Czy zaczynamy myśleć, że on może mieć rację a my tkwimy w błędzie? Oczywiście nie. Utwierdzamy się jedynie, że jego przekonania nie czynią go, jak on mniema, lepszym od nas.
Świadkowie Jehowy pozyskują wiernych poprzez łagodną ewangelizację. Przychodzą do ludzi, rozmawiają o jakichś problematycznych zagadnieniach egzystencjalnych, oferują pomoc. Oni już to zrozumieli, że jeżeli chcą do siebie przekonać ludzi z zewnątrz, to muszą być mili. Nie wolno im być nachalnym ani niekulturalnym. hamp:Anglicy czują niebezpieczeństwo związane z fundamentalizmem islamskim. Muzułmanie zachowując się agresywnie wobec zachodniej kultury, zamiast się asymilować, pogłębiaja rozłam i pogarszają sytuację. I żadna w tym wina Anglików, a właśnie tego czynnika dążącego do zmian, czyli Islamu. Analogicznie, przyjmując postawę antyreligijną nie należy liczyć na pozytywne zmiany. Zauważmy, że wobec większości katolickiej jesteśmy podobni muzułmanom wobec społeczeństwa Wielkiej Brytanii. To, że promujemy postawę racjonalistyczną, a nie fundamentalistyczną, niczego nie zmienia, jeżeli odbierani jesteśmy w ten sam sposób - jako agresorzy. Tutaj ocena spadała poniżej zera, więc chyba trzeba coś wytłumaczyć. Myślę, że zgadzacie się z tym, że postawa muzułmanów wobec świeckich społeczeństw Europy jest niewłaściwa, i jedynie sobie tym szkodzą. Ale jak śmiałem porównać ateistów do fanatyków religijnych?! Ano tak, że choć wcale podobni do nich nie jesteśmy, to chrześcijańskie społeczeństwo (jego część) właśnie tak nas odbiera. 'Ateista jest zły i chce zniszczyć polskość. Chce zseksualizować dzieci i modlić się do szatana.' Przytoczę jeszcze komentarze innych uczestników, z którymi szczególnie się zgadzam w tej sprawie: ratus:Polemika, czy lepiej radzić sobie z przeciwnikiem łagodnie i po dobroci, czy też waląc pięścią w stół domagać się konkretów, jest skazana na nierozstrzygnięcie. Niewątpliwie, ewolucja społeczno-memetyczna trwa, efekty są przewidywalne, niestety, bez orientacyjnego nawet terminu ich uzyskania. A miliony kobiet - weźmy ten przykład - nie mogą czekać przez dziesiątki lat, aż przemiana myśli kościelnej zezwoli na badania prenatalne, antykoncepcję czy metodę in vitro! W moich komentarzach na tym forum wielokrotnie postulowałem, aby ateizacji społeczeństwa pozwolić na przebieg ewolucyjny, natomiast ostro i stanowczo domagać się jak najszybszej laicyzacji - nie "teoretycznej", jaką mamy teraz, ale rzeczywistej. Niestety, kłótnie na temat rodzajów ateizmu, etyki w szkole - obok czy zamiast religii, dyskusje, kto jest głupszy, ateista czy religiant i.t.p. przysłoniły pragmatykę, która przecież powinna być podstawą racjonalizmu. Tak więc uważam, że hasła na bilbordach PSR nie powinny mieć wydźwięku "Ateiści, łączcie się!", a raczej "Nauka do szkół, religia do kościołów!" Paweł Rek (rexus):Trochę się wzdrygnąłem, gdy pan Szczęsny imputował panu Agnosiewiczowi różnej maści nieprzemyślenia. Ale na szczęście zostało to pięknie sprostowane. Temat jest wartki. Zauważamy chyba wszyscy ten prozaiczny dyskurs jaki się pojawił tutaj i o jaki biskupom chodzić może. Nie dzielmy się! Z tych dwu dróg sekularyzacji społeczeństwa polskiego, czyli "łagodzeniu obyczajów" i torpedowaniu religiantów kałasznikowem argumentów, realna jest droga pierwsza, choć druga o wiele bardziej pociągająca. Wierzenia religijne siłą rzeczy na przestrzeni dziejów przechodzą do bytów mitycznych, ale na ich fundamentach powstają nowe, bardziej lub mniej agresywne formy religianctwa. Jak temu zaradzić? Edukować! Sprzyjać inicjatywom takim jak ceremonie humanistyczne i co najważniejsze, nigdy nie drwić z człowieka tylko dlatego, że jest wierzący, dawać przykład wyrozumiałością i ogładą. Może za sto lat będzie fajniej, chyba że kolejna komuna ale najazd obcych nam się przytrafi. Piotr Napierła:trochę mnie śmieszy ta cała kłótnia, dlaczego po prostu sekularyści nie robią swojego, a nowoateiści swojego? o co się tu gniewać? No właśnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|