Racjonalista - Strona głównaDo treści
Powtarzalny eksperyment dowodzący zjawisk paranormalnych?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-01-2014 17:00racjanin (53 punktów)Powtarzalny eksperyment dowodzący zjawisk paranormalnych?
Ocena -1 na 1
W wielkim skrócie:

W zaciemnionym pomieszczeniu ustawiono klatkę z pisklętami kurcząt i jeżdżącego robota sterowanego sprzętowym generatorem szumu losowego.
Na tym jeżdżącym robocie umieszczono świecę jako źródło światła.
kurczęta mają to do siebie że nie lubią ciemności i lgną do światła.

W tym przypadku badano jak będzie wyglądała trasa sterowanego losowo robota.

Wyszło coś takiego:

photos1.bl(*)gger/7922/409/1600/scan.10.jpg

Linia obrazuje trasę przemieszczania się robota:

A - Eksperyment kontrolny - klatka była pusta
B - Eksperyment własciwy - w klatce były kurczęta.


Eksperyment jest możliwy do powtórzenia i weryfikacji przez dowolny zespół naukowy w dowolnym laboratorium na swiecie.

Jest opisany w tym PDF.
scientific(*)org/journal/jse_09_2_peoch.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ratatoskr (4439 punktów)
Przyznam - nie chce mi się czytać tego PDF-a, zatem zapytam:

- Co to znaczy, że powtarzalny? Cy za każdym razem w obecności kurczaków robot idzie do kąta? Bo dla dwóch powyższych diagramów nie różni się to jakoś od dopuszczalnych wyników jakie można dostać, bawiąc się generatorem ruchów Browna.
- Czy robot wchodzi w fizyczne interakcje z kurczakami (zderza się)?
- Czy efekt występuje przy wyłączonym świetle?
- Czy efekt występuje jeśli jednostka decyzyjna umieszczona jest z dala od kurczaków, a umieszczony wewnątrz robot wykonuje tylko jej dyrektywy?
- Jakiego rodzaju jest zastosowany generator liczb losowych?

W ogólności, zakładając, że z wyników faktycznie wyszłaby jakaś prawidłowość, starałabym się wykluczać po kolei wszystkie znane oddziaływania, aż wyszukam to, które zaburza wyniki.
16-01-2014 18:04
 Ocena 14 na 14
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Błąd lub celowa manipulacja.

1) Zwróć uwagę, że ten artykuł został opublikowany na pseudo-naukowej stronie. To nie świadczy o jego niskiej wartości jeszcze, ale sugeruje taką.

2) Zalinkowany przez Ciebie rysunek został wybrany z 85. Robot dokonuje około 200 zmian kierunku ruchu. Jeśli sobie zaprogramujesz analogiczne doświadczenie na komputerze, jest dość duże prawdopodobieństwo że znajdziesz podobną trajektorię wśród 85 prób.

3) 100 to liczba doświadczeń kontrolnych bez kurczaków. Dokładnie w 50 przypadkach średnio robot spędził więcej czasu po prawej stronie obszaru, w którym się poruszał, a w 50 przypadkach po lewej. Przy tej liczbie zmian kierunku jest to mało prawdopodobne. Prędzej spodziewałbym się stosunku 55:45 lub nawet 65:35. 'Zaobserwowany' stosunek 50:50 jest możliwy, ale budzi u mnie podejrzliwość, że dane są zmanipulowane.

4) Robiłem w życiu trochę symulacji z użyciem generatora liczb pseudolosowych. Przy opisanych warunkach takie wyniki jak w doświadczeniu z klatką są jak najbardziej możliwe. Liczba prób oraz liczba zmian ruchu robota są zdecydowanie zbyt małe, aby wyciągać wnioski o wpływie kurcząt na ruch robota. Artykuł nie ma żadnej wartości naukowej.

5) Bodaj belgijskie Towarzystwo Sceptyków ufundowało 1 mln $$ albo euro nagrody - zbuduj takiego robota, powtórz doświadczenie i będziesz bogaty
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>4) Robiłem w życiu trochę symulacji z użyciem generatora liczb pseudolosowych. Przy opisanych warunkach takie wyniki jak w doświadczeniu z klatką są jak najbardziej możliwe. Liczba prób oraz liczba zmian ruchu robota są zdecydowanie zbyt małe, aby wyciągać wnioski o wpływie kurcząt na ruch robota. Artykuł nie ma żadnej wartości naukowej.

Pseudolosowe są niezależne od otoczenia, czyli szumów z otoczenia, na których robi się sprzętowe generatory liczb losowych.
Jacholek (5699 punktów)
>Eksperyment jest możliwy do powtórzenia i weryfikacji przez dowolny zespół naukowy w dowolnym
>laboratorium na swiecie.
Wyniki eksperymentu zostały opublikowane w 1995, czyli 19 lat temu. Więc było sporo czasu by go powtórzyć i zweryfikować w dowolnym miejscu na świecie przez dowolny zespół naukowy. No i gdzie są dostępne wyniki tych weryfikacji ? Parapsychologia czy psychofizyka to może i ciekawe dyscypliny tylko jak dotychczas dają rezultaty dosyć słabe ze statystycznego punktu widzenia. Zagram w totolotka i postaram się wpłynąć na wynik losowania, oczywiście psychicznie. Jeśli wygram to będę skłonny poważnie potraktować doniesienia naukowe tego kalibru.
16-01-2014 19:44 
 Ocena 3 na 3
Lengyel (2127 punktów)
>Zagram w totolotka i postaram się wpłynąć na wynik losowania, oczywiście psychicznie. Jeśli wygram to będę skłonny poważnie potraktować doniesienia naukowe tego kalibru.

A i to wtedy dopiero, gdy wygrasz kilka razy pod rząd.
racjanin (53 punktów)
W totku masz konkurencję w postaci milionów graczy, z których kazdy sie skupia nad wytypowanymi przez siebie liczbami, natomiast w tym eksperymencie stado kurcząt zgodnie dążyło do tego samego.
17-01-2014 10:51 
 Ocena 3 na 3
Ratatoskr (4439 punktów)
>W totku masz konkurencję w postaci milionów graczy, z których kazdy sie skupia nad wytypowanymi przez siebie liczbami, natomiast w tym eksperymencie stado kurcząt zgodnie dążyło do tego samego.

Czy nie rozumiesz naszych odpowiedzi?

Zwracamy uwagę, że:

- Przedstawiony materiał jest mało przekonujący (zbyt mało prób + podejrzenie ręcznego wyprodukowania części danych) jako dowód wpływu kurczaków na zachowanie robota.

- Wskazujemy, że nawet w razie stwierdzenia występowania jakiejś zależności kurczaki -> robot, należy najpierw rozważyć znane oddziaływania fizyczne: mechaniczne, termiczne, akustyczne, elektromagnetyczne itp, zanim zapostulujemy odkrycie jakiegoś nowego zjawiska.

- Przykład z totolotkiem został podany, by zilustrować fakt, że nie wystarczy raz uzyskać określony wynik (np. wygrać w totka, posługując się "metodą") by dowieść istnienia jakiejś zależności.
gostyx (347 punktów)
>Czy nie rozumiesz naszych odpowiedzi?
>Zwracamy uwagę, że:
>- Przedstawiony materiał jest mało przekonujący (zbyt mało prób + podejrzenie ręcznego wyprodukowania części danych) jako dowód wpływu kurczaków na zachowanie robota.

W sumie to nie mam zdania na temat tego eksperymentu, ale w takim razie jak policzyć odpowiednią ilość prób, aby była reprezentatywna dla tego rodzaju badań? Czy po prostu 100 prób Twoim zdaniem jest zbyt małą próbą?

Autorzy twierdzą, że "The overall results were statistically significant at p < 0.01". Może i tak jest, a może nie - w sumie statystykę dawno miałem, więc wykłócać się nie zamierzam.

Zresztą obiektywnie rzecz ujmując statystyka próby kontrolnej 50/50 jest dość niezwykła i może budzić uprzedzenia umysłów sceptycznie nastawionych do takich eksperymentów, ale co, jeśli akurat przypadkiem (nomen-omen) im tak wyszło?
Nie jest to niemożliwe. Mieli od razu przedstawić zaświadczenie dla sceptyków, że nie są wielbłądami i nie manipulowali wynikami?
17-01-2014 16:18 
 Ocena 1 na 1
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Artykuł nie jest wiarygodny, gdyż został opublikowany w towarzystwie paranaukowym (parapsychologicznym), a co za tym idzie brakuje mu rzetelnej opinii niezależnych naukowców. Co więcej, minęło ok 20 lat, a nikt nie powtórzył z sukcesem tego ''powtarzalnego'' eksperymentu! W każdym razie nie znalazłem w necie takowych powtórzeń.

Jest zbyt mało danych w tym artykule, aby móc go dokładnie ocenić (konstrukcja robota, rodzaj nawierzchni po której się porusza, liczba zmian kierunku, wielkość obszaru i długość poszczególnych ruchów). W tej sytuacji trudno określić ile prób powinno być.
Wbrew pozorom 100 prób w tego typu doświadczeniu może być znacząco zbyt mało.

Co do stosunku 50:50 to napisałem powyżej. Szacuję szansę jego wystąpienia w tym doświadczeniu na maks. 5%. Oczywiście jest to możliwe.

Polecam postudiowanie rachunku prawdopodobieństwa, na początek można zacząć tutaj:
pl.wikipedia.org/wiki/Błądzenie_losowe

Więcej ciekawych rysunków:
en.wikipedia.org/wiki/Random_walk

Typowe zachowanie w dwóch wymiarach:
gostyx (347 punktów)
Na początku chciałbym ustalić pewne fakty - nie zamierzam dowodzić prawdziwości twierdzeń zawartych w tym artykule, bo po prostu nie wiem. Ale pozwoliłem sobie zagrać adwokata diabła i mam kilka przemyśleń, którymi chętnie się podzielę:

>Artykuł nie jest wiarygodny, gdyż został opublikowany w towarzystwie paranaukowym (parapsychologicznym), a co za tym idzie brakuje mu rzetelnej opinii niezależnych naukowców.

Hmm... Moje doświadczenie i historia (tak, wiem, z tym doświadczeniem to żaden argument ) wskazują, że opinia "niezależnych" naukowców potrafi być całkowicie błędna, bo oparta na "klapkach na oczach", czyli na skłonności do uznawania za realne i możliwe tylko tego, co myślimy, że jest możliwe. To też tylko ludzie - nie są wolni także od złej woli lub konfliktów interesów, ale to już temat na zupełnie inną bajkę.

Owszem, peer review jest dość cennym sposobem wstępnej oceny wartości artykułu, ale w żadnym wypadku nie idealnym i dlatego w badaniach nad sprawami dość kontrowersyjnymi i mogącymi budzić często niezdrowe emocje, jak np. te tutaj, byłbym bardzo ostrożny chcąc używać argumentu o braku czyjejś "rzetelnej opinii".

Tak poza tym, Wikipedia oraz przede wszystkim strona tego czasopisma twierdzi, że jest recenzowane, więc nie wiem, skąd argument, że brakuje "rzetelnej opinii naukowców" - czyżby ich recenzenci z uwagi na sam fakt pracy dla "takiego czasopisma od paranormaliów" byli z góry na cenzurowanym i posądzani o nieuczciwość i stronniczość? Jeśli tak, to czemu?

Sam fakt, że czasopismo zajmuje się sprawami lekceważonymi przez mainstream naukowy nie oznacza, ze publikujący tam nie mogą wpaść na coś faktycznie istotnego i przełomowego, co z powodu uprzedzeń zostanie odrzucone i wyśmiane. A mam wrażenie, że tacy ludzie już niejako "z definicji" i na starcie etykietkowani są jako szarlatani i oszuści lub po prostu jako głupcy tylko z powodu tematyki badań, które prowadzą. To dość płytkie (i moim zdaniem kompletnie nieracjonalne) podchodzenie do tematu.

>Co więcej, minęło ok 20 lat, a nikt nie powtórzył z sukcesem tego ''powtarzalnego'' eksperymentu! W każdym razie nie znalazłem w necie takowych powtórzeń.

Możliwe, że nikt potem nie zrobił takiego eksperymentu ponownie.
Może ewentualnie powtórzono, ale nikt nie chciał go opublikować w "mainstreamowym" czasopiśmie i w końcu autorzy zrezygnowali z tego pomysłu, albo możliwe są setki innych, tak samo logicznych i prawdopodobnych wariantów, więc to tylko przypuszczenia. Albo naturalnie po prostu próby powtórzenia skończyły się fiaskiem
Truizmem jest stwierdzenie, że argumenty można mieć różnorakie w zależności od tego, co się chce udowodnić i/lub podeprzeć. I bądź tu, człowieku, mądry

>W tej sytuacji trudno określić ile prób powinno być. Wbrew pozorom 100 prób w tego typu doświadczeniu może być znacząco zbyt mało.

Może, ale czy na pewno jest? Bo w Twojej wypowiedzi znalazło się na samym początku orzeczenie: "błąd lub celowa manipulacja". Cała nastepna część postu to uzasadnienie wyroku Więc pytam, skąd wiesz, że jest to zbyt mało. Czy po prostu przypuszczasz, czy potrafisz to policzyć? Ja z góry uprzedzam - nie potrafię, bo nie jestem statystykiem. Ale chętnie uzupełnię niedobory wiedzy.

O błądzeniu losowym coś niecoś już wcześniej liznąłem, ale dzięki za linki
17-01-2014 17:45 
 Ocena 3 na 3
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Odpiszę krótko:
Pokaż mi JEDEN owoc tych tysięcy paranaukowych artykułów i książek. Owoców mainstreamowej nauki masz wszędzie wokół na pęczki. A gdzie te smartfony telepatyczne? Wiertarki telekinetyczne?

Zwykła fantastyka, rzeczy zmyślone lub błędnie interpretowane. Co roku tysiące młodych fizyków zaczynających swoją przygodę z nauką natrafia gdzieś na te różne paranauki. Jako ludzie otwarci i bardzo ciekawi świata mają nadzieję, że 'coś' w tym musi być, skoro tyle 'dowodów' jest. Jednak 99.9% z nich po tygodniu, miesiącu lub roku dostrzega, że to bądź to manipulacje, czysta fantazja lub błędy metodologiczne.
(0.1% pozostałych jest zbyt mało inteligentna żeby to dostrzec)

>strona tego czasopisma twierdzi, że jest recenzowane
No tak, ale weź pod uwagę, że przez zaprzyjaźnionych 'naukowców'.
17-01-2014 18:22 
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)
>Odpiszę krótko:
>Pokaż mi JEDEN owoc tych tysięcy paranaukowych artykułów i książek.

Nie będzie to stricte to, o co Ci chodziło, ale proszę bardzo:

pl.wikipedia.org/wiki/Okapi

pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Mpemby

Obydwa uznawane były za domenę fantazji (kryptozoologia) lub zwykłego oszustwa, dopóki ktoś nie udowodnił, że jest inaczej.

Zwracam również uwagę na to, że wszelkie rzeczy będące dziś "oczywistą oczywistością" (samoloty, rakiety na księżyc, misje na Marsa, itp) było kiedyś paranauką i domeną fantastyki i na ludzi zajmujących się tymi sprawami, wierzących, że jednak się da, patrzono z przymrużeniem oka lub w ogóle starano się ich unikać.

>Zwykła fantastyka, rzeczy zmyślone lub błędnie interpretowane.

Podziwiam niezachwianą pewność osądu. Chciałbym taką dysponować.
Jak dla mnie "paranaukę" oddziela od "nauki" tylko cienka granica, a to ludzie decydują, czy warto, ba nawet czy "wolno" czy też "wypada" się tym zajmować, czy zostanie to jakimś "tabu". W nauce rzekomo nie ma tabu ani autorytetów - nieprawda, jak w każdej dziedzinie ludzkiego życia są w nauce obszary, na które zapuszczający się ryzykuje zwichnięcie kariery, bo mówiąc kolokwialnie "jest to źle widziane w towarzystwie". Delikwent taki nie dostanie środków na finansowanie badań, za to prędko zarobi opinię czubka i/lub niespełna rozumu, albo, jeśli miał uprzednio jakiś znaczniejszy dorobek naukowy - ekscentryka, któremu się nagle coś się odwidziało.

>Jednak 99.9% z nich po tygodniu, miesiącu lub roku dostrzega, że to bądź to manipulacje, czysta fantazja lub błędy metodologiczne.
>(0.1% pozostałych jest zbyt mało inteligentna żeby to dostrzec)

A to, przepraszam, własne zdanie, czy jakieś dane do tego są?

>>strona tego czasopisma twierdzi, że jest recenzowane
>No tak, ale weź pod uwagę, że przez zaprzyjaźnionych 'naukowców'.

Wyczułem lekką ironię w słowie zaprzyjaźniony. Może po prostu inni nie chcą dla nich pracować, bo boją się o kariery?
Ale tak poważnie - czy to oznacza, że są oni stronniczy? Moim zdaniem ciąży na nich jeszcze większa presja na to, aby być uważnymi i bezstronnymi, bo niech choć jednemu przypadkowo powinie się noga i niech przepuści "bubla" (rzecz wbrew pozorom wcale nie tak rzadko spotykana w czasopismach naukowych), to od razu rzucą się na nich wszelkiej maści krytycy z zarzutem, że czasopismo jest nieuczciwe i świadomie oszukuje, a jego recenzentom nie można ufać.
17-01-2014 12:33 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>W totku masz konkurencję w postaci milionów graczy, z których kazdy sie skupia nad wytypowanymi przez siebie liczbami, natomiast w tym eksperymencie stado kurcząt zgodnie dążyło do tego samego.

Stada tak mają, dlatego są stadami.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365