 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2014 00:00 | diogenes (42753 punktów) | Foto niewidy
10 na 10 | Ze zbiorowej fotografii katabasów z Dominikany zniknął biskup Wesołowski: wiadomosci(*)8,wiadomosc.html?ticaid=1120f0Podejrzewam, że to początek jego kanonizacji: jak trzeba będzie cudu, to już jest. Trockiego wyretuszował Stalin. Ciekaw jestem, kto sprzątnął abpa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Drobner (19539 punktów) | > Ze zbiorowej fotografii katabasów z Dominikany zniknął biskup WesołowskiZa pewien czas...  Drobner, multiplikatywny i redundantny...
|
|
Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Sorry, ale taki właśnie w Kościele mamy klimat. To nie była jakaś niesłychanie dramatyczna sytuacja. Oczywiście można pokazywać te kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt osób. Ale każdy człowiek zdaje sobie sprawę, że to nic nadzwyczajnego. Nic nie poradzimy i wszędzie to się zdarza. Nie dam sobie powiedzieć, że stało się coś strasznego. Stało się wprawdzie coś niewygodnego, ale tylko dla niektórych.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | > To nie była jakaś niesłychanie dramatyczna sytuacja.Owszem. Ale pokazuje ona mechanizm kościelnego retuszu, manipulacji. W kontekście roszczeń kościoła do bycia sumieniem wiernych (wszak kościół to widzialne ciało Jezusa...) - takie działania stają się farsą, budzą uzasadnione podejrzenia i ... skojarzenia:  > Nie dam sobie powiedzieć, że stało się coś strasznego.Nie chodzi o emocjonalną kwalifikację takiego "numeru", ale o wgląd w "mistyczne" mechanizmy kościoła, chowania tego, co niewygodne - za obraz. Mogę zawsze domniemywać, że kapłan to ktoś inny, że jego facjata to w gruncie rzeczy maska.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
> Nie chodzi o emocjonalną kwalifikację takiego "numeru", ale o wgląd w "mistyczne" mechanizmy kościoła, chowania tego, co niewygodne - za obraz. Mogę zawsze domniemywać, że kapłan to ktoś inny, że jego facjata to w gruncie rzeczy maska.Gdzieś już widziałem zupełnie podobne zdjęcia: www.premier.gov.pl/
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
3 na 3 | DeeDee (822 punktów) | normalnie orwellowski "1984" .. tylko chyba jeszcze go nie ewaporowano..
|
|
5 na 5 | DEMONICON (4893 punktów) | Najmłodszy Kim, człowieczy bóg KRLD, także swego wujaszka ze zdjęć usuwał, ale to już po nakarmieniu wygłodzonych psów wujkową cielesnością. Kasowanie osobowości ze zdjęć jest sprawą idiotyczną, historia jest historią, jaka by nie była, ciężko będzie im teraz pokazać palcem przykład haniebnie zachowującej się osoby kolejnym pokoleniom purpurowych. Ludziska gadają, że kiedyś był taki to jeden, ale to nie prawda, to chyba jest postać zmyślona. Strzał w stopę. Oby ta rewolucja nie wyszła na przerewolucjonowaną. Pozdrawiam
|
|
| Yksiński (179 punktów) | Lichy ten artykuł. Polecam frondę. Tam mamy przedstawione dogłębne studium tego przypadku: www.fronda(*)ze-zdjec-jak-trocki,33734.htmldodatkowo zauważyli, że nie dość że doklejony, to jeszcze krzywo  BTW. Odpowiedzialni za stronę episkopatu Dominikany mogli by krocie zarobić organizując wykłady pt. "jak w sytuacji podbramkowej strzelić sobie w stopę z wielkiej armaty"
|
|
 | | i. o. (1269 punktów) | Chyba znów im ktoś zhakował stronę, ale się zorientowali i usunęli.
|
|
|  | | Yksiński (179 punktów) | > Chyba znów im ktoś zhakował stronę, ale się zorientowali i usunęli.O LOL, ale jeszcze przed chwila było. Choć może będą to tylko przeredagowywać, bo sporo literówek było w tekście. Przy czym jedna najmocniej mogła bić po oczach. Pisali bowiem, że to wyretuszowane zdjęcie zostało przekazane dziennikarzom wraz z prasówką przez łżecznika prasowego episkopatu. W sumie kto wie, kto to pisał
|
|
| |  | 8 na 8 |
5 na 5 | i. o. (1269 punktów) | Powiedzą, że to za karę tak go usunęli z oficjalnych fotografii. A niech ma za swoje. Ciekawe czy na stałe, czy czasowo, np za każdego zgwałconego rok bana na byciu na wspólnej fotografii?
|
|
5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | >Podejrzewam, że to początek jego kanonizacji: jak trzeba będzie cudu, to już jest. Trockiego >wyretuszował Stalin. Ciekaw jestem, kto sprzątnął abpa. Myślę, że przypomninanie Stalina Trockiego czy innych wodzów komunistów, jest nie na temat. Chodzi bardziej o to, że KrK tak cały okres swego istnienia fałszował rzeczywistość i historię. Teraz w dobie internetu takie rzeczy wychodzą od razu. 500 czy 1000 lat temu KrK by zrobił to samo i już zawsze twierdził, że nikogo takiego nie było, a to wszystko kłamstwo. Tak samo jak spalili wszystkie pisma i twierdzą, że Pismo Święte to to, co sami pozbierali i uświęcili w IV wieku, czy nawet później. Itp. Itd. Tak moim zdaniem zakłamana jest co najmniej połowa historii KrK.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Myślę, że przypomninanie Stalina Trockiego czy innych wodzów komunistów, jest nie na temat.
Dlaczego? Takie same ludzkie szuje, jak każde inne.
>Chodzi bardziej o to, że KrK tak cały okres swego istnienia fałszował rzeczywistość i historię.
Fałszowaniem rzeczywistości i historii zajmują się profesjonalnie nawet sami historycy. O cóż więc mamy pretensje do Kościoła? Robią to samo, co wszyscy. Tylko raz lepiej, a raz gorzej im to wychodzi.
>Teraz w dobie internetu takie rzeczy wychodzą od razu.
No nie wiem.
>500 czy 1000 lat temu KrK by zrobił to samo i już zawsze twierdził, że nikogo takiego nie było, a to wszystko kłamstwo. Tak samo jak spalili wszystkie pisma i twierdzą, że Pismo Święte to to, co sami pozbierali i uświęcili w IV wieku, czy nawet później. Itp. Itd.
A w Polsce obowiązuje Konstytucja. Itp. Itd.
>Tak moim zdaniem zakłamana jest co najmniej połowa historii KrK.
Tylko ludzie mało inteligentni nie kłamią, bo nie potrafią. W historii Kościoła było wiele jednostek wybitnych, począwszy od św. Pawła, więc na tej podstawie bez kozery powiem, że historia Kościoła zakłamana jest co najmniej na 10000%, czyli mnie więcej na tyle, co reszta historii powszechnej.
PS. Był taki film - "Rashomon". Oglądałeś?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >Fałszowaniem rzeczywistości i historii zajmują się profesjonalnie nawet sami historycy. O cóż więc mamy pretensje do Kościoła?
Historię, jak napisał gdzieś Brecht, piszą zwycięzcy. Pokonani odchodzą, kłamstwo pozostaje. Ładnie to brzmi, czasami nawet się sprawdza. Trudno jednak traktować kościół jako dziejowego zwycięzcę. Tylko idiota utożsamia historię naturalną i powszechną z historią kościoła. Jego bliższa i dalsza przeszłość to kwestia kliknięcia myszką. Obecne skandale stwarzają poważny problem wiarygodności tej instytucji, której filozofia wyraźnie nie nadąża za zmianami. Nie wiem, kto ostatecznie napisze historię kościoła, ale nie będzie to kościół. Sądzę też, że będzie to rzetelna historia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Całe szczęście, że człowiek stale doskonali swoje metody oszukiwania. To na pewno ułatwi napisanie rzetelnej historii Kościoła przez jego zwycięzców.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
8 na 8 | Grzegorz (5685 punktów) | > Ciekaw jestem, kto sprzątnął abpa.Bóg w ten przedziwny sposób chciał nam dać do zrozumienia że pojedynczy ludzie mogą być grzeszni i popełniać błędy, natomiast w najmniejszym stopniu nie rzutuje to na świętość Kościoła jako instytucji (obrazowanej na zdjęciu przez resztę Episkopatu, w na chwilę obecną bez postawionych zarzutów karnych  ). Symbolizuje to także proces samooczyszczania się Kościoła - abp cudownie zniknął ze zdjęć, równie cudownie ominął go polski wymiar sprawiedliwości, itd  Gorzej że jak za rok przypomnisz sprawę to odpowiedź fundamentalistów będzie w stylu że takiego gościa w ogóle nie było na Dominikanie bo przecież jakby był to zostałyby jakieś ślady, a z molestowaniem też musi być jakaś ściema bo przecież nie został o nic oskarżony. Czyli podsumowując musi być niewinny bo jest domniemanie niewinności, a Ty się czepiasz bez dowodów jako agresywny antyklerykał.
|
|
 | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >Gorzej że jak za rok przypomnisz sprawę to odpowiedź fundamentalistów będzie w stylu że takiego gościa w ogóle nie było na Dominikanie bo przecież jakby był to zostałyby jakieś ślady, a z molestowaniem też musi być jakaś ściema bo przecież nie został o nic oskarżony. Czyli podsumowując musi być niewinny bo jest domniemanie niewinności, a Ty się czepiasz bez dowodów jako agresywny antyklerykał. Dokładnie!!! Dlatego ja cały czas powtarzam. To wszystko PR!!! Nie jest ważne jakie wrażenie ma wywołać niby karne odwołanie członka KrK do Watykanu. Jest to po prostu uratowanie mu dupy przed lokalnym wymiarem sprawiedliwości, który praktycznie zawsze jest najwłaściwszy do osądzenia przestępcy (prawo najbardziej adekwatne do sprawy, pokrzywdzeni i świadkowie na miejscu w swoim środowisku, przestępca w obcym środowisku bez układów, sąd wyrokujący stosownie do lokalnego poczucia sprawiedliwości pokrzywdzonych, itd. wszystko co logistycznie niezbędne do sprawiedliwego wyroku). A myślenie o tym, że prawo tam może być gdzieś "dzikie" a sądy niesprawiedliwe, to zwykły rasizm, bo na "sądzenie swoich cały czas im jednocześnie pozwalamy". Niestety uczciwość właśnie wymaga tego, aby przestępcę co do zasady sądzić na miejscu zbrodni wedle prawa i zasad tam obowiązujących.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >To wszystko PR!!!
Nie, nie wszystko. Informacja o retuszu nie jest PR. Informacje o kościelnej pedofilii też nie są PR. Zaczynają mieć konsekwencje prawne. Trudno w tej chwili oszacować konsekwencje psychologiczne wśród - przynajmniej niektórych - wiernych: budzą wątpliwości, sceptycyzm.
>Nie jest ważne jakie wrażenie ma wywołać niby karne odwołanie członka KrK do Watykanu. Jest to po prostu uratowanie mu dupy przed lokalnym wymiarem sprawiedliwości...
Ale wszystko to dzieje się na oczach (i w umysłach) tzw. opinii społecznej, czasem o światowym zasięgu. Kościół próbuje to na różne sposoby minimalizować (negatywne informacje lukrowane są np. dobrymi nowinami o "szokujących" zachowaniach papieża Franciszka), ale, jedno za drugim, lecą piórka z tej rzekomo anielskiej instytucji.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Nie jest ważne jakie wrażenie ma wywołać niby karne odwołanie członka KrK do Watykanu. Jest to po prostu uratowanie mu dupy przed lokalnym wymiarem sprawiedliwości, który praktycznie zawsze jest najwłaściwszy do osądzenia przestępcy.
Jeśli przez lokalny wymiar sprawiedliwości rozumiesz również nasz polski (bo coś tam mieliśmy współpracować, były jakieś akta przesyłane, itd.) to swoją decyzją Franciszek uratował dupę raczej naszemu sądownictwu. A to dlatego że wysiłki naszych organów byłyby skierowane raczej na zamiecenie sprawy pod dywan niż na cokolwiek innego, niezależnie od faktów i logiki. Natomiast sam abp był równie bezpieczny w PL jak w Watykanie.
|
|
| |  | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >Jeśli przez lokalny wymiar sprawiedliwości rozumiesz również nasz polski (bo coś tam mieliśmy współpracować, były jakieś akta przesyłane, itd.) to swoją decyzją Franciszek uratował dupę raczej naszemu sądownictwu.
Ten Pan w Polsce nie popełnił przestępstwa, przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Jeśli zakładasz, że został ściągnięty do Watykanu, bo inaczej uciekłby do POlski. Można tak myśleć, ale nadal pozostaje aktualna moja myśl - powinien zostać osądzony na miejscu zbrodni. Dobrze się stało, że nie uciekł do Polski, przynajmniej nie nasz kraj musi się kompromitować zakazem prawnym wywalenia pieprzonego pedofila ze swojego obszaru (a taki zakaz by wiązał, jakby on tu przyjechał); musi się tym kompromitować Watykan. A kompromitacja Watykanu jest bezsprzeczna, gdyż oni mogli wydać rozkaz "zostań na miejscu! oddaj się w ręce lokalnego sądu!" a wydali inny. My jako kraj moglibyśmy tylko "świecić dupą" za decyzje samego zbrodniarza.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|