Dziś prokuratura wniosła o 3 miesięczny areszt dla ks. Wojciecha G. który za watykańskim immunitetem, w przeciwieństwie do Wesołka, nie mógł się schować. Piszę, bo zaintrygował mnie fakt, że dzisiejsze zarzuty poza dominikańskimi, dotyczą także molestowania 2 polskich dzieci. Cytat:Sprawa dotyczy czasów, gdy ksiądz przebywał w jednym z podwarszawskich ośrodków dla młodzieży. To tam, według prokuratury miał molestować dwóch chłopców. Dwa pozostałe zarzuty dotyczą dzieci z Dominikany Czytaj więcej na www.rmf24.(*)edium=paste&utm_campaign=otherMam nadzieję, że prokuratura wyjaśni opinii publicznej, dlaczego sprawa molestowania sprzed wyjazdu G. na misję wypłynęła dopiero po ok. 10 latach, czyli niemal w przeddzień jej przedawnienia? Jeśli zwiechrznicy wysyłając G. na Dominikanę wiedzieli o dewiacji księdza i jego czynach, to chyba należy rozważyć też postawienie im zarzutów za pomocnictwo w przestępstwie? Jak długo jeszcze biskupi kryjący księży pedofilów i ułatwiający im pedofilski proceder w m. in. krajach bananowych pozostaną bezkarni? Jeśli spekulacje prasowe się potwierdzą, będziemy mieć tu jaskrawy przykład działań o charakterze mafijnym, a zważywszy, że w książce "Niemy krzyk" wymienia się nazwiska aż 50 biskupów, "którzy wiedzieli, a milczeli", wręcz podstawę do delegalizacji tej sekty.
|