Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kara śmierci - jestem przeciw!, jestem za!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
31-01-2014 21:35pielgrzym (264 punktów)
(zablokowany)
Kara śmierci - jestem przeciw!, jestem za!
Ocena -1 na 1
Może brzmi śmiesznie ale śmieszne nie jest.

Chodzi oczywiście o najcięższe zbrodnie, tak dla jasności, a każdy inteligentny człowiek będzie potrafił to określić.

Dlaczego jestem przeciw - sprawa dość prosta. Biorąc pod uwagę nasz kraj, nasze sądownictwo, dla którego swastyka jest symbolem szczęścia, uważam że sady są niekompetentne, a w dodatku skorumpowane i nie mogą mieć prawa wydawać wyroków śmierci. Lepiej jest nie skazać ( w zasadzie wykonać wyrok ) 10 winnych przestępców, niż skazać i wykonać wyrok na 1 niewinnym człowieku.

Dlaczego jestem za - za najcięższe zbrodnie należy się kara śmierci, nie jestem katolikiem, nie wierze w Boga, wiec nie musze się kierować jego przekazaniami. Mam jednak obiekcje co do wykonywania kary śmieci przez postronnego kata, na podstawie wyroku postronnego ( często nie kompetentnego sędziego ).

Istniała by jednak inna możliwość wykonania wyroku. Oczywiście pisze wyroku, by nie był to lincz. Sprawa w sądzie po wyczerpaniu wszystkich instancji kończy się wyrokiem śmierci ( nawet jeśli sąd jest niekompetentny ), wyrok jest prawomocny. Jednak samo wykonanie wyroku śmierci nie pozostaje w gestii postronnego kata tylko taką możliwość daje się najbliższej rodzinie ( rodzinom ) ofiary. Z tej rodziny ma się zgłosić jedna osoba ( nie zastanawiam się czy zgłoszą się wszyscy i trzeba będzie robić losowanie ), i ta osoba występuje w roli kata. Staje przed skazanym twarzą w twarz i ciągnie za spust pistoletu.

Zanim jednak by do tego doszło, taka osoba zgłaszająca się na ochotnika przechodzi szereg badań psychiatrycznych, spotkań z etykami i jak trzeba teologami. Takie spotkania trwają rok i rozważane są na nich aspekty odebrania życia i ewentualnej pomyłki procesowej oraz pomyłki sądu. Po roku, jeśli dalej ta osoba jest pewna chęci przeprowadzenia wyroku, zabicia innej osoby w zgodności z prawem otrzymuje taką możliwość.

Osobiście mógłbym przyjąć takie prawne rozwiązanie, bowiem wykonujący wyrok bierze na siebie pełną odpowiedzialność za czyn ( nawet zgodny z prawem ), nie jest to przypadkowa osoba z zawodu kat i jeśli po latach okazało by się, że na przykład sąd popełnił błąd taki chętny delikwent miał by niewinnego człowieka na sumieniu ( oczywiście nic mu nie grozi pod względem prawnym )

Z drugiej strony, okazało by się ilu tak zwanych prawicowców, tak chętnych przywróceniu kary śmierci podjęło by się stanięcia przed skazanym, spojrzeniem mu w oczy i pociągnięcie za spust pistoletu. Szybko wyszło by ile są warci, chowając się za postronnymi sadami i postronnymi katami.

Jeśli ktoś natomiast myśli, że w tym kraju znalazło by się wielu takich kozaków, to żeby się nie przeliczył. Gadać a zrobić to jest różnica.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>sady są niekompetentne, a w dodatku skorumpowane i nie mogą mieć prawa wydawać wyroków śmierci
Mogą, przecież skorumpowany i niekompetentny sąd nie będzie się oglądał na takie drobiazgi jak własne kompetencje czy uczciwość zawodowa.
31-01-2014 23:42 
 Ocena-1 na 1
pielgrzym (264 punktów)
(zablokowany)
A to się rozpisałaś, oczywista oczywistość jest oczywista, reszty nie rozumiesz?
01-02-2014 09:15 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A to się rozpisałaś, oczywista oczywistość jest oczywista, reszty nie rozumiesz?
Reszta mnie nie zainteresowała, a ta rzekoma oczywistość owszem. Projektowanie prawa, które będzie uwzględniało, czyli poniekąd akceptowało patologie sądownictwa samo w sobie jest patologiczne, więc dla mnie jest oczywistą oczywistością, że psu na budę Twoje propozycje. Przecież po usunięciu patologii mogłyby się nawet okazać zbędne czy zgoła całkiem chybione.

Przepraszam, że ripostuję nie czekając, aż będziesz mógł odpowiedzieć.
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Może brzmi śmiesznie ale śmieszne nie jest.

No właśnie nie wiem czy mówisz poważnie, czy żartujesz?!
Niepotrzebnie obrażasz ludzi, których nie znasz.
Napisałem niedawno wątek dotyczący alternatywnych sposobów wymierzania kar Czy jest alternatywa dla więzienia? Jest tam link, który wprowadzi Cię w temat wymiaru sprawiedliwości.

Temat bardzo poważny, no ale i wymagający więcej powagi.
31-01-2014 23:48 
 Ocena-1 na 1
pielgrzym (264 punktów)
(zablokowany)
>No właśnie nie wiem czy mówisz poważnie, czy żartujesz?!

Jak kto woli!

>Niepotrzebnie obrażasz ludzi, których nie znasz.

Jasne, to ja mylę swastykę z symbolem szczęścia - w dodatku wiecznego

>Napisałem niedawno wątek dotyczący alternatywnych sposobów wymierzania kar Czy jest alternatywa dla więzienia? Jest tam link, który wprowadzi Cię w temat wymiaru sprawiedliwości.

Przepraszam nie czytałem, mam nadzieję że nie dajesz przykładu Norwegii?

>Temat bardzo poważny, no ale i wymagający więcej powagi.

Powagi powiadasz?, kula w łeb to nie powaga?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Może brzmi śmiesznie ale śmieszne nie jest.

Temat słuszności kary śmierci jest tak naprawdę bardzo zabawny.

Wystarczy inaczej sformułować problem: dlaczego nie powinniśmy karać śmiercią osób wykonujących karę śmierci?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
panTeista (6810 punktów)
>Mam jednak obiekcje co do wykonywania kary śmieci przez postronnego kata,

Postronny kat wykonuje karę, wykonywanie wyroku przez rodzinę ofiary mogłoby być postrzegane jako zemsta. Potencjalni zbrodniarze powinni mieć przekaz że są obiektywnie karani przez społeczeństwo, a nie że jest emocjonalna zemsta rodziny.

>taką możliwość daje się najbliższej rodzinie ( rodzinom ) ofiary.

Zbrodnie są zagrożeniem dla całego społeczeństwa, rodzinie ofiary należy oszczędzić dodatkowych negatywnych przeżyć. To do państwa należy przeciwdziałanie zbrodniom.

>taka osoba zgłaszająca się na ochotnika przechodzi szereg badań
>psychiatrycznych, spotkań z etykami i jak trzeba teologami. Takie spotkania trwają rok

Lepiej wykorzystać ten potencjał wobec osób wchodzących na drogę przestępstwa, aby zmniejszyć popadanie w recydywę.

>chowając się za postronnymi sadami i postronnymi katami.

Postronność to mniejsze zaangażowanie emocjonalne i większa obiektywność. Rodzina ofiary może być obciążona silnym wzburzeniem.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch
Iznogud (314 punktów)
Jestem prawicową konserwą i zwolennikiem kary śmierci, oraz eutanazji, ale nie na terenie pomiędzy Odrą, a Bugiem. Powtórzę się, ale jeśli o karze śmierci (sprawa dosyć nieodwracalna) ma decydować polski sędzia, na podstawie dowodów zebranych przez polską policję i analizowanych przez polskiego prokuratora, to ja dziękuję, postoję obok. Lata negatywnej selekcji w środowisku prawniczym zrobiły swoje. Co do roli kata, to faktycznie, jakoś siebie w tej roli nie widzę, ale po co od razu używać broni palnej? Można truć (zastrzyk, guzik zwalniający gaz), wieszać (dźwignia zapadni), jesteśmy bardzo pomysłowi w tej materii. Co do katolików, to niby który papież i gdzie nabazgrał, że kara śmierci jest "niekoszerna"? W średniowieczu gdy kościół miał silny wpływ na prawodawstwo (ogólnie życie świeckie) jakoś bez oporu wykonywano karę śmierci.
"Kozak" to określenie śmierdzi ortalionem, kojarzy się z 'co jest pięć', 'masz jakiś problem"...

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.
Frank Holman (5897 punktów)
>Co do katolików, to niby który papież i gdzie nabazgrał, że kara śmierci jest "niekoszerna"? W średniowieczu gdy kościół miał silny wpływ na prawodawstwo (ogólnie życie świeckie) jakoś bez oporu wykonywano karę śmierci.

Kościoła bym w to nie mieszał, bo trudności to raczej można by szukać w porozumieniu co do przyczyn wykonywania tej kary. KrK mówi wyraźnie o niedającym się w żaden inny sposób usunąć zagrożeniu. Tymczasem klasycznym przykładem takiego niedającego się w żaden inny sposób usunąć zagrożenia, jest ATEISTA. Osobnik taki zatruwa katolickie dusze skazująć je na wieczne potępienie i nawet w więzieniu mógłby to robić, niezależnie od zastosownaych środków ostrożności, ryzyko, że ktoś kiedyś go zobaczy usłyszy jest spore. Tylko natychmiastowa eliminacja takiego szatana z tego świata usuwa zagrożenie dla innych dusz.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365