Racjonalista - Strona głównaDo treści
Papież mówi jak do słupów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
08-02-2014 14:49Mortimer (1359 punktów)Papież mówi jak do słupów
Ocena 5 na 5
Apel o styl apostolski do polskich biskupów

Kilku polskich biskupów pojechało sobie na wycieczkę do Watykanu, by odwiedzić papieża. Byli to: metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź, jego poprzednik abp Tadeusz Gocłowski, biskup toruński Andrzej Suski, metropolita szczecińsko-kamieński arcybiskup Andrzej Dzięga, biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak, biskup elbląski Jan Styrna, biskup Ełku Jerzy Mazur.

Franciszek przemawiał do nich żarliwie, by żyli jak przeciętna uboga rodzina. By nie opływali w luksusach, jeździli mercedesami etc.

Już widzę szydercze uśmieszki duchownych, kiedy słyszą słowa papieża.

Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego życia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-02-2014 14:59
 Ocena 11 na 11
Lengyel (2127 punktów)
>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?


Pewnie dopiero ich wnuki. W Polsce wciąż jeszcze zbyt wiele owieczek pokornie daje się strzyc i przerabiać na szaszłyki. Co gorsza akurat te posłuszne barany mają dostęp do budżetu państwa
09-02-2014 07:48 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>>życia?

>Pewnie dopiero ich wnuki.
Masz na myśli wnuków duchownych?
Franciszek przytoczył słowa polskiego papieża z 1987 roku o tym, że styl życia księży i hierarchów musi być bliski poziomowi życia "przeciętnej", "uboższej rodziny". Po co sięga do 1987r skoro później przypomina takie słowa JPII:
"- Ten styl apostolski wymaga również ducha ubóstwa, wyrzeczenia, aby być wolnymi w głoszeniu i szczerymi w dawaniu świadectwa miłosierdzia."
JPII w istocie po 1987 roku, mówiąc o kapłańskim ubóstwie, miał już na myśli tylko "ubóstwo duchowe", i w gruncie rzeczy takie ubóstwo ma na myśli i Franciszek. Biedny biskup to biedny Watykan. Nie, Franciszek nigdy nie dopuści by klechy w Polsce miały taki status jak mają na zachodzie. Kościół Polski jest wzorem dla wiernych z zachodu, o czym obecny papież często przypomina z zadowoleniem.
Duch ubóstwa z rzeczywistym ubóstwem nie ma nic wspólnego. Franciszek jest takim samym hipokrytą jak jego poprzednicy.
10-02-2014 00:25 
 Ocena 2 na 2
Lengyel (2127 punktów)
>>>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>>>życia?

>>Pewnie dopiero ich wnuki.

>JPII w istocie po 1987 roku, mówiąc o kapłańskim ubóstwie, miał już na myśli tylko "ubóstwo duchowe", i w gruncie rzeczy takie ubóstwo ma na myśli i Franciszek.

Albowiem powiedziane jest w Xiędze: "błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie". Faktycznie to wołanie papieży jest spóźnione - wszak nader trudno doszukać się wśród kleru bogatych, złożonych osobowości.
08-02-2014 17:11
 Ocena 13 na 13
Wenancjusz (16441 punktów)

>Kilku polskich biskupów pojechało sobie na wycieczkę do Watykanu, by odwiedzić papieża. Byli to:
>metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź, jego poprzednik abp Tadeusz Gocłowski, biskup toruński
>Andrzej Suski, metropolita szczecińsko-kamieński arcybiskup Andrzej Dzięga, biskup
>koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak, biskup elbląski Jan Styrna, biskup Ełku Jerzy Mazur.
>Franciszek przemawiał do nich żarliwie, by żyli jak przeciętna uboga rodzina. By nie opływali w
>luksusach, jeździli mercedesami etc.

Widzę ciche myśli tych polskich typów. "Ty se mów jo se zdrów"

>Już widzę szydercze uśmieszki duchownych, kiedy słyszą słowa papieża.
>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?


Nigdy! Co myślicie, że człowiek leniwy, od pracy organicznej jak najdalej, nic nie tworzący, otoczony dostatkiem, mający luksusy, wyzbędzie się tego dobrowolnie? O naiwności! Nie banda rozpieszczonych nierobów! Oni nie znają się na jakielkolwiek pracy choć chętnie i długo o pracy perorują wywołani "do tablicy". To tak jakbym ja przeprowadzał wywody o liturgii. Ja tego nie robię , bo się nie znam. A dlaczego oni to robią mówiąc o etosie pracy? Mało! Znają się na wszystkim! Na sexie (gdzie się tego uczyli? W seminarium? Czy też z praktyki?), na gender, znają się na ekonomii (chyba jak okradać państwo), znają się na szerzonej przez nich oświacie (co widzimy po katechetach i samych księżach z siostrami wespół) i poziomie wykształcenia, na szkodliwości internetu (to co oni robią w tych plebaniach-sprawdzają jakie nosi niebezpieczeństwa?), nawet radzą jak unikać niechcianej ciąży (te termometry niech sobie do głowy przystawią). Specjaliści od wszystkiego. Czyli niezawodni w każdym miejscu i w każdej chwili. Ja mam w to wierzyć? Dlaczego ja nie jeżdżę Lexusem? Podobno mam emeryturę zbliżoną do pensji biskupa! To jest wrzód, który wziął na siebie dobrowolnie nasz rząd. Wrzody się wyciska i to daje ulgę w cierpieniach. Konkordat dopiero pokazał na co stać tą zgraję bandyckich nierobów. Polskie "duchowieństwo" jest bezduszne i bandyckie. Kryje swój bandytyzm pod płaszczem tzw. słowa bożego, czyli kogo? Jak go nie ma? Co zrobił ten bóg by bronić niewinne ofiary w Auschwitz-Bierkenau i nie tylko, bo obozów masowych morderstw było bardzo dużo? Mam wyliczać? Dachau (pierwszy obóz "resocjalizacji"), Stutthof, Rawensbriek, Majdanek. Też podobno wierzący w tego samego boga zabijali z zimną krwią. TYLE ludzi wierzących?! I bóg milczy i nie reaguje (bo go nie ma). Jego namiestnicy na Ziemi wręcz błogosławią mordercze wojska (biskupi podnosili prawe ręce na "Heil Hitler" a potem na pasach żołdaków-morderców bezwględnych zjawił się wytłoczony napis "Gott mit uns"). I co? I nic. Zyją sobie jakgdyby nic, żrą do rozpuku (co widać po ich posturach), pedofilują, kłamią, kradną bezwzględnie, a klepią o mękach piekielnych-jakby tam byli, chlają, bawią się na całego i w d..pie mają wierzący naród. To jest ich "życie". Co im zrobi taki nabożny Franek? Nic. Tak jak nic nie można zrobić z pospolitymi przestępstwami robionymi przez księży i biskupów. Co to jest za nietykalna agentura państwa Watykan? Trzeba bezwzględnie ich rozliczyć i kasować. Krok po kroku. Wtedy zmiękną, ale to będzie tylko przyczajenie się z ich strony. Bo oni nigdy zdobytych przyczółków nie odpuszczą. Tą zarazę trzeba wytłuc (nie dosłownie). A im wskazać ich miejsce i rozwiązac konkordat bo i tak nie ma mocy prawnej. Porozumienie między państwowe wymaga akceptacji Sejmu. Tego nie było. Konkordat jest wbrew zapisom konstytucji. Proszę się wczytać w Konstytucję Państwa. Kościół jako instytucja jest zżarta przestępstwami na skalę międzynarodową-banki watykańskie piorące brudne pieniądze mafijne, masowa pedofilia kryta skrzętnie przez papieży (między innymi naszego JPII), popieranie bandyckiego reżimu w Chile (Pinochet). To nie jest instytucja miłości i świętości.


het

Ich bin besser als mein Ruf
maniek1 (3407 punktów)

>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?

>
Sądzę, że nie, ale to w olbrzymiej mierze zależy od hojności polityków, samorządowców i samych "wiernych" darczyńców. Gdyby sama taca miała stanowić o statusie życia szamana, wielu z nich nagminnie rezygnowałaby z "posługi". Bo jaki jest powód życia w biedzie, nie móc założyć normalnej rodziny, czy nie mieć oficjalnie stałego życiowego partnera itp? Kasa, władza, ponadludzki status i kierowanie (dla własnych korzyści) swoim własnym stadem - jest tak naprawdę jedyną pobudką tych próżnych, wygodnych, leniwych i aroganckich ludzi.
Olek Mularski (3178 punktów)
Prędzej Polska wygra MŚ w piłce nożnej, niż nasi biskupi pójdą za papieżem Franciszkiem i posłuchają jego rad. Franciszek jest już starszym człowiekiem, wiecznie żył nie będzie, kilka lat po psioczy, po gani i odejdzie, a pieniążki i limuzyny zostaną. Przyjdzie następny papież i mogą wrócić czasy JPII z rozpasanym klerem i ukrywaniem pedofilii. Poza tym wprowadzenie u nas w życie idei Franciszka mogłoby spowodować powrót wielu ludzi do wiary i jeszcze większą klerykalizację kraju. Kościół ordynarny, arogancki, ociekający bogactwem jest mało atrakcyjny i powoduje stopniową ateizację społeczeństwa, jest więc wbrew pozorom dla nas korzystny.
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?

Nie. Prędzej odłączą się od Watykanu jak niegdyś Anglicy.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2014 23:50 
 Ocena 4 na 4
Lengyel (2127 punktów)
>>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>>życia?

>Nie. Prędzej odłączą się od Watykanu jak niegdyś Anglicy.

Nie opłaci im się. Przestaliby jeździć na misje zagraniczne, gdzie sobie mogą pedofilić biedne Murzyniątka, no i nie mogliby się chować po ukraińskich parafiach, gdy się sprawy rypną. Zresztą Franek może im skoczyć.
Selanos (12869 punktów)
>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?


Sądzę, że wyrażenia "duchowieństwo" i "zmiana nastawienia" to ładny przykład oksymoronu.

Polskie duchowieństwo zapewne zdaje sobie sprawę z tego, z czego nie zdają sobie sprawy ludzie entuzjastycznie nastawieni do papieża Franciszka - oni wiedzą, że Franciszek dużo mówi, ale nic nie zrobi, a przynajmniej nie za wiele i nie w taki sposób, żeby duszpasterze nie mogli ewentualnych zakazów i nakazów obejść. Franciszek przypomina mi polskich polityków, czasem miło posłuchać, ale akcji brak.
KORUND (4922 punktów)
>Jak sądzicie, czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego
>życia?

-W imię czego? Przecież nie będą z siebie robić błaznów bezinteresownie. Chcą żyć wygodnie tu i teraz, bo w te niebiańskie bajki sami nie wierzą.
fubbal1990 (15 punktów)
Myślę, że duchowieństwo w końcu się zmieni. Do końca świata ludzie nie będą tak ślepi i przyzwalać na to jak do tej pory
11-02-2014 14:52 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Myślę, że duchowieństwo w końcu się zmieni. Do końca świata ludzie nie będą tak ślepi i przyzwalać na to jak do tej pory

-Gdyby ludzie przestali być ślepi, żadnego duchowieństwa by nie było.
diogenes (42753 punktów)
>czy polskie duchowieństwo w przyszłości zmieni nastawienie do luksusowego życia?

Religia to opium dla ludu.
Luksus to opium dla kleru.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365