>W co wierzycie? Jesteście ateistami czy może wyznajecie jedną z religii?
Pytanie dziwne, ale retoryczne. Jestem ateistą, jestem na liście agnostyków i ateistów i nie wstydzę się tego. Umacnia mnie postawa katolickich wyznawców wiary. Mimo, a może raczej awantur jakie robią wdzierając się do przestrzeni publicznej konstytucyjnie świeckiego państwa, wrzeszcząc o wojującym ateizmie, sami właśnie tak się zachowują jak obrońcy Jerozolimy z wszystkich wojen krzyżowych razem wziętych. Są tak subtelni i delikatni z natury jak francuskie pieski pokojowe. Zdałoby nie ma rzeczy i sprawy by zaraz nie szukali "obrazy uczuć religijnych" (co to jest bo prawo karne i cywilne tego nie definiuje). Ciekawe, że twierdzi, że obrażono jego uczucia, a nie jego Boga (jasne! Co by odpowiedział w sądzie gdyby go Sąd zapytał skąd to wie, że Bóg czuje się urażony? Prawdopodobnie od razu był odtransportowany pod wzmocnionym nadzorem do "czubów"). Dochodzi do spektakularnych występów publicznych, których miejsce powinno być w kabarecie. Kto tu się ośmiesza? Symbol krzyża z zawieszonym facetem, zlanego własną krwią, przybitego hufnalami budowlanymi, jako świętości, jest powszechny (nawet w urzędach państwowych - zaznaczam świeckich, szkołach publicznych - zaznaczam świeckich, szpitalach - zaznaczam nie miejsc uprawiania kultu bo w każdym szpitalu są kaplice, obowiązkowo uroczystości kościelne odbywają się w asyście parad wojskowych - instytucji, której nie powinno mieszać się z natury w sprawy religii bo w wojsku dla niej nie ma miejsca jako że to nie jest instytucją miłosierdzia boskiego, a uczącą zabijania bliźniego (wroga ale człowieka), uroczystości państwowe (państwa świeckiego) są obłożone celebrą biskupią, nawet obawiam się, że jak głupota narośnie, to i wybudowane publiczne WC będą święcić. Kto dewaluuje katolickie symbole ich świętości? Powiem, że sami katolicy. Jeśli będę Tobie dawał bez przerwy cudownego smaku ananasu, to co zrobisz jak posmakujesz po 20 latach kotleta? Czy widziałeś rosyjskiego generała jak ubrany jest na galowo? Ma tyle orderów, że jak szedł to dzwonił jak dzwonnica. Pierś za mała i brzuch za mały. Taka jest metoda dewaluowania wartości orderu. Jak jest u katolików? To samo tyle że wszędzie dewaluują swój najświętszy symbol. Katolik nie szanuje swojej wiary i jej symbolów. Szastają nimi gdzie się tylko da. Taka rozrzutność.. jest tylko dowodem na nie tyle jej wartości jakiejkolwiek, ale na dewaluowanie dla nich wartości najświętszych. Masz najkrócej opisaną sytuację kto ma gdzieś prawdziwe wartości katolickie. To wojujący ateiści tak robią? Powiem Tobie, że ten wielki polski katolicyzm jest tylko pod efekt (spokojnie rozejrzyj się i oceń bez emocji), płaski jak naleśnik i jałowy. To jest tylko puder robiony przez ludzi mieniących się tłumaczami pisma jakiegoś świętego. I to mnie zraża do Kościoła (przystań dla nierobów z wyrachowania) i do religii, która się okazuje kłamliwą jak każda na świecie. Mity. I kto jest napastliwy i wojujący? Chcesz więcej przykładów? Nie ma miejsca na pisaninę. Zacznij sam patrzeć i myśleć a nie pytaj i prowokuj do odpowiedzi takich jak ja. W pierwszym wierszu napisałem kim jestem i to winno wystarczyć. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|