Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gaz łupkowy - rachunek zysków i strat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-03-2014 17:20Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)
Gaz łupkowy - rachunek zysków i strat
Ocena 1 na 1
Niebotyczne zyski z eksploatacji niektórych kopalin silnie działają na wyobraźnię, ponieważ są zazwyczaj skumulowane w dość wąskim przedziale czasowym i stwarzają okazję do szybkiego wzbogacenia się. Ten szybki zysk sprawia, że interes przedsiębiorstw wydobywczych stawia się przed interesem innych gałęzi gospodarki i potrzeb ludności, nie wspominając nawet o ochronie środowiska naturalnego.
Doskonałym przykładem konfliktu interesów między nieposkromioną zachłannością przemysłu wydobywczego a "resztą świata" była katastrofa platformy Deeepwater Horizon, której bezpośrednie i odroczone koszty dla regionu całej Zatoki Meksykańskiej, w tym dla ludności, przemysłu rybnego i turystyki ocenia się na miliardy dolarów. Taka była cena za zezwolenie na prowadzenie wydobycia ropy naftowej w tym cennym przyrodniczo i gospodarczo rejonie świata.
Warto to mieć na uwadze, gdy dajemy się uwieść snom o szybkim wzbogaceniu się na tzw. gazie łupkowym w Polsce. Szybkie zyski z eksploatacji złóż gazu mogą bowiem przysłonić zagrożenia, które przemysł ten stwarza dla zasobów wodnych i glebowych, od których zależy jakość życia milionów osób, żyjących na tych rolniczych terenach Polski, gdzie znajdują się prawdopodobnie złoża gazu łupkowego, i które stanowią podstawę ich egzystencji. Nie zapominajmy, że Polska eksportuje obecnie żywność (w tym wody mineralne i napoje) o wartości 20 mld EUR rocznie. Czy kiedykolwiek zarobimy tyle na gazie z łupków? A ile może stracić polskie rolnictwo i sektor spożywczy, jeśli ryzyko skażenia wód i gleb przy wydobywaniu gazu łupkowego okaże się większe, niż wielkie koncerny wydobywcze i lobbujący na ich rzecz politycy będą kiedykolwiek w stanie przyznać? Czy w dłuższej perspektywie czasowej to się kalkuluje?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

14-03-2014 18:56
 Ocena 11 na 11
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
> Szybkie zyski z eksploatacji złóż gazu mogą bowiem przysłonić zagrożenia, które przemysł ten stwarza dla zasobów wodnych i glebowych...

Powiedzieć, że 'istnieje ryzyko' jest prosto, problem pojawia się, gdy trzeba rzetelenie to ryzyko przedstawić. Post otwierający ten wątek jest prawie bezwartościowy.

Z podróżowaniem samochodami wiąże się ryzyko. W 2013 roku w Polsce wydarzyło się 35385 wypadków drogowych w wyniku których śmierć poniosło 3291 osób a rannych zostało 43471 osób. Do tego dochodzą zanieczyszczenia powietrza i gleby, smog w miastach, korki na ulicach - czy warto? Nie zapominajmy, że Polska eksportuje obecnie żywność (w tym wody mineralne i napoje) o wartości 20 mld EUR rocznie. Ile mógłby wynosić ten eksport, gdyby nie motoryzacja? Czy w dłuższej perspektywie czasowej to się kalkuluje?
14-03-2014 19:13 
 Ocena 1 na 1
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Twoja dowcipna i błyskotliwa riposta zwróciła uwagę na to, że ludzkość zajmuje się w dużej mierze rozwiązywaniem problemów, które sama sobie stwarza. Motoryzacja jest tego doskonałym przykładem. Czy powinniśmy te same fatalne błędy popełniać przy eksploatacji gazu łupkowego lub innych kopalin? Czy to nie szaleństwo, błędne koło, które zaprowadzi ludzkość do samozagłady?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
14-03-2014 19:47 
 Ocena 7 na 7
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Czy powinniśmy te same fatalne błędy popełniać przy eksploatacji gazu łupkowego lub innych kopalin? Czy to nie szaleństwo, błędne koło, które zaprowadzi ludzkość do samozagłady?

Ludzkość wpędza się w błędne koła, to fakt. Ale czy tak jest z gazem łupkowym? Ja nie wiem. Gdzie ten tytułowy rachunek zysków i strat?

Co do samozagłady - nie możemy tego wykluczyć; jednak póki co ludzkość rozmnaża się i żyje w liczbie bez precedensu w swojej historii. W przybliżeniu jest prawdziwe twierdzenie, że co drugi człowiek który się kiedykolwiek urodził - żyje do dzisiaj
14-03-2014 19:55 
 Ocena 2 na 2
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ludzkość wpędza się w błędne koła, to fakt. Ale czy tak jest z gazem łupkowym? Ja nie wiem. Gdzie ten tytułowy rachunek zysków i strat?

Z rachunkami tak bywa, że się je wystawia, jak jest już po wszystkim, a płaci... W zasadzie, to kto powiedział, że trzeba za siebie płacić jakieś rachunki?

>Co do samozagłady - nie możemy tego wykluczyć; jednak póki co ludzkość rozmnaża się i żyje w liczbie bez precedensu w swojej historii.

To na pewno jest powód do optymizmu?

>W przybliżeniu jest prawdziwe twierdzenie, że co drugi człowiek który się kiedykolwiek urodził - żyje do dzisiaj

To na pewno jest powód do jeszcze większego optymizmu???



"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
14-03-2014 21:15 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)
Myślę, że siedząc sobie przed ekranem, w ciepłym mieszkaniu, syty i zadowolony z życia może sobie poopowiadać o niebezpieczeństwach tego świata. Ale już zmusić siebie do myślenia, to ciężko w takim stanie...

Natomiast wszystkie te osiągnięcia (ekran, mieszknie, jedzenie i kupa innych zbytecznych rzeczy) powstały właśnie dlatego, że ktoś tam, kiedyś i daleko, ciężko pracował. Między innymi wydobywając surowce mineralne. Kiedyś i dziś. Więc opowiadanie, że jest to ryzykowne wydaje się co najmniej nie na miejscu. Życie w ogóle jest ryzykowne, więc może lepiej nie żyć?
14-03-2014 22:06 
 Ocena 1 na 1
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Argument stary, wyświechtany i zalatuje tzw. koraszewszczyzną na kilometry. Pytanie zostało postawione jasno - czy warto ryzykować jakość gleb i wód oraz walory przyrodnicze w zamian za eksploatację łupków?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
14-03-2014 23:17 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Argument stary, wyświechtany i zalatuje tzw. koraszewszczyzną na kilometry. Pytanie zostało postawione jasno - czy warto ryzykować jakość gleb i wód oraz walory przyrodnicze w zamian za eksploatację łupków?

A jakby odwrócić pytanie i zapytać: czy warto rezygnować z nadarzającej się okazji zyskania niezależności energetycznej w zamian za wydumane "ryzyko walorów przyrodniczych"?
Czy zachować te "walory przyrodnicze", aby Rosjanie i Arabowie wzbogaceni na swoim gazie mogli przyjeżdżać do nas je podziwiać? (nie dyskutuję oczywiście, czy by zechcieli, bo jak mi się wydaje, to bardziej już my jeździmy w tych celach do nich...)
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Czy na łupkach da się zarobić 20 mld EUR rocznie?
Załóżmy taki scenariusz: Do mediów w dużym europejskim kraju "przecieka" wiadomość, że w jakimś miejscu w Polsce doszło do skażenia wody i gleby "bliżej nieznanymi" substancjami, wykorzystywanymi w procesie szczelinowania hydraulicznego... Taka okazja nie zdarza się co dzień.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
15-03-2014 12:56 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>Czy na łupkach da się zarobić 20 mld EUR rocznie?
>Załóżmy taki scenariusz: Do mediów w dużym europejskim kraju "przecieka" wiadomość, że w jakimś miejscu w Polsce doszło do skażenia wody i gleby "bliżej nieznanymi" substancjami, wykorzystywanymi w procesie szczelinowania hydraulicznego... Taka okazja nie zdarza się co dzień.

Scenariusz na kolejnego Bonda?...

Zacznijmy po kolei:

1."przecieka" - to na ogół nic nie przecieka, tylko ktoś chce zarobić na sensacji. I zwykle wiadomość jest przeciętna, a tylko podana w sposób sensacyjny.

2.skażenie wody i gleby - w tych miejscach jest tyle różnych substancji, że najczęściej to żadne skażenie, tylko ktoś coś wymyślił sobie z przyczyn jak w punkcie 1.

3."bliżej nieznanymi" - nie znanymi ogółowi ludzi wykształconych we współczesnych szkołach, gdzie zasadnicza "wiedza" opiera się o biblię i "święte księgi". Natomiast przeprowadzając jakiś proces technologiczny, np. to już słynne szczelinowanie, dobrze wiadomo co się tam stosuje. I jest to na stopiętnaście sposobów przebadane.

4.taka okazja nie zdarza się co dzień - i to jest clou programu: zrobić sensację ze zwykłej rzeczy. Wystraszyć ludzi, stworzyć różne walczące stronnictwa, wygrać w oparciu o to wybory i dorwać się do koryta władzy.

Proszę sobie wyobrazić, gdzie byśmy byli technologicznie i cywilizacyjnie, jakby w czasach Łukasiewicza tacy "bojownicy o środowisko" juz działali. Aż wolę sobie nie wyobrażać tego...
16-03-2014 01:40 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Czy zachować te "walory przyrodnicze", aby Rosjanie i Arabowie wzbogaceni na swoim gazie mogli przyjeżdżać do nas je podziwiać?
Mysle ze np. woda, CZYSTA WODA jest podstawa życia czy nie ?
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Mysle ze np. woda, CZYSTA WODA jest podstawa życia czy nie ?

Tym bardziej, że od dawna się trąbi o niskich zasobach wodnych Polski.
levis.sggw(*)/Zasoby _wodne_ Polski.htm

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
14-03-2014 21:12 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)
> Czy to nie szaleństwo, błędne koło, które zaprowadzi ludzkość do samozagłady?
Masz jakieś lepsze pomysły na pozyskiwanie źródeł energii oraz surowców?
Oczywiście możemy powrócić do jaskiń i szałasów lecz jaskiń jest stosunkowo mało a pozyskanie surowca na budowę szałasów przy obecnej populacji może zdewastować środowisko.
Danhipe (11 punktów)
Dobra wojna nie tylko rozwiąże ten problem ale również wzmocni materiał genetyczny ludzkiego gatunku (i innych w sumie też) .
14-03-2014 22:31 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Godyń (2403 punktów)
>Dobra wojna nie tylko rozwiąże ten problem ale również wzmocni materiał genetyczny ludzkiego gatunku (i innych w sumie też) .
Wyjaśnij nam co rozumiesz pod pojęciem "dobra wojna" nie do końca ogarniam epatowanie się wojną pewnych środowisk. Jakie problemy ma rozwiązać?
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Prawdę mówiąc, chodziło mi tylko o to, czy na gazie łupkowym da się rzeczywiście zarobić tyle, by warto było ryzykować zasoby (woda, gleby), którym grozi degradacja wraz z rozwojem tego przemysłu. Jakieś propozycje?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
14-03-2014 22:24 
 Ocena 1 na 1
Dariusz Godyń (2403 punktów)
>Prawdę mówiąc, chodziło mi tylko o to, czy na gazie łupkowym da się rzeczywiście zarobić tyle, by warto było ryzykować zasoby (woda, gleby), którym grozi degradacja wraz z rozwojem tego przemysłu. Jakieś propozycje?
Z tego co mi wiadomo to zagrożenia są mocno przesadzone do czego przyczyniły się histeryczne filmy made in USA, oraz wrodzona podejrzliwość rodaków. Piszesz że "wodzie i glebie" grozi jakaś mityczna degradacja, są na to jakieś dowody czy też sytuacja wygląda podobnie jak ta z GMO. Wszyscy dookoła wrzeszczą jakie to GMO szkodliwe jednocześnie zajadając się produktami wyprodukowanymi z użyciem tej technologi, jedynie "kurka" nie jadła niczego z GMO.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Zamiast steku demagogicznych bzdur bez żadnego znaczenia, może łaskawie sypnąłbyś jakimiś konkretami?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
15-03-2014 10:54 
 Ocena 1 na 1
Dariusz Godyń (2403 punktów)
>Zamiast steku demagogicznych bzdur bez żadnego znaczenia, może łaskawie sypnąłbyś jakimiś konkretami?
W swoim komentażu odniosłem się do rewelacji, które Ty podałeś. Myślę że konkrety powinien podać ten kto się na nie powołuje.
15-03-2014 12:08 
 Ocena 2 na 2
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>>Zamiast steku demagogicznych bzdur bez żadnego znaczenia, może łaskawie sypnąłbyś jakimiś konkretami?
>W swoim komentażu odniosłem się do rewelacji, które Ty podałeś. Myślę że konkrety powinien podać ten kto się na nie powołuje.

Właśnie tak. I w ten sposób wróciliśmy do punktu wyjścia. Każde narzędzie i technologia 'ma dwa końce' - niesie potencjalne ryzyko i korzyści. Młotek może być bardzo pomocny w budowie dachu ale też można nim utłuc palec albo co gorsza rozbić komuś głowę. Autor postu otwierającego wątek napisał więc coś oczywistego: technologia niesie ryzyko. Stąd skomentowałem, że ten post jest bezwartościowy. Ponieważ wyliczył kilka niebezpieczeństw, dodałem 'prawie' przed 'bezwartościowy'.

Po wyliczeniu tych niebezpieczeństw przydałby się teraz tytułowy 'rachunek zysków i strat' opracowany rzetelnie, albo co najmniej wyliczenie dla równowagi potencjalnych korzyści. Bez tego otwierający post jest pustą, stronniczą propagandą.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Przyznam, że sam chętnie bym coś takiego przeczytał.
Wiemy, że z pewnością technologia szczelinowania hydraulicznego nie jest wcale obojętna dla środowiska. Poza tym za odwiertami idą inne problemy, takie jak hałas, wibracja, zapylenie, niszczenie krajobrazu, wzmożony ruch drogowy, a przede wszystkim zużycie olbrzymich ilości wody słodkiej. Dlaczego się o tym nie mówi???

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
17-03-2014 10:13 
 Ocena 1 na 1
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Poza tym za odwiertami idą inne problemy, takie jak hałas, wibracja, zapylenie, niszczenie krajobrazu, wzmożony ruch drogowy, a przede wszystkim zużycie olbrzymich ilości wody słodkiej.

Może też nastąpić niedobór kierowców autobusów. Serio. Całkiem przyzwoity artykuł jak na dzisiejszą prasę codzienną: wyborcza.b(*)_zamiast_rakiet.html#BoxBizTxt
DyktaFon (9281 punktów)

>Może też nastąpić niedobór kierowców autobusów. Serio. Całkiem przyzwoity artykuł jak na dzisiejszą prasę codzienną:

A nie zabraknie autobusów? Bo taki autobus, po zalepieniu dziur, mógłby służyć do przewożenia wody... Stanowiłby komplet z kierowcą autobusu...

Przydałoby się też sporo osób do lania tej wody... Niektórzy na tym forum mają fach w ręku...
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

NEWS DNIA:
UE: Rosjanie przejęli koncesje w Polsce

Czytaj więcej na biznes.int(*)ium=paste&utm_campaign=firefox

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Tekst może i przyzwoity, ale poza stekiem przypadkowych argumentów wyjętych nie wiadomo skąd, zawiera niewiele twardych danych. Takie poetyczne publicystyczne bredzenie na tematy dowolne.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365