 |
Arabia Saudyjska uznaje wszystkich ateistów za terrorystów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-04-2014 18:44 | nervyzombie (22 punktów) | Arabia Saudyjska uznaje wszystkich ateistów za terrorystów | Dałbym link do artykułu ale nie mogę??
W każdym razie jak w tytule - ten kraj, który jest jednym z najbardziej zacofanych obyczajowo na świecie, a jednocześnie jeden z bogatszych - uznaje wszystkich ateistów za terrorystów i wrogów narodu.
Nie wiem w sumie co o tym sądzić, ale naprawdę chciałbym doczekać się czasów gdy ateizm będzie silny militarnie(ta wiem już raz był i zginęło 150 mln ludzi) i zobaczyć grzyb atomowy nad Mekką. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Załóżmy, że mówisz poważnie (dzisiaj Prima Aprillis). Wyobraźmy sobie co by było, gdyby ktoś pierdyknął atom na wyżej wymienioną Mekkę. Poniesie śmierć parę tysiaków muslimów. Przy okazji radioaktywny opad siądzie tu i tam (Egipt, Izrael, a może dalej). Anyway, zginie paru muslimów, a miliony, a może już miliardy nabuzują się tak, że pokoju nie będzie już do ostatniego trupa. To tak jak z wojną w Iraku. Jedyny jej efekt to wzrost nienawiści do zachodu, wzrost "produkcji" nowych radykałów i pożywka dla wszelakich terrorystycznych guru. Zabili kilkaset tysięcy, zrodzili kilka milionów. Nie kalkuluje się. Jedyne opcje o albo zmienić sposób prowadzenia wojny (na propagandową np.), albo dokończyć co się zaczęło i wybić resztę.
|
|
 | | nervyzombie (22 punktów) | Wysadźmy więc także Rijad, Teheran, Bagdad, Kair, Islamabad... Albo od razu przeprowadźmy holocaust muzułmanów.
Nie, nie mówię na poważnie. Przynajmniej nie całkiem. Ale wysoce irytuje mnie fakt mej własnej bezsilności. I ogólnie bezsilności ateistów i racjonalistów. Jesteśmy traktowani jak śmiecie i podludzie i to nie tylko nie w jakichś egzotycznych rejonach świata ale także na własnym podwórku, jesteśmy marginalizowani i tłamszeni. Prowadzi się przeciwko nam zakrojone na szeroką skalę działania mające na celu wyizolowanie i wyciszenie nas, również pozbawienie wpływu na politykę państwa. Chociaż, trzeba sobie także zadać pytanie, jaki wpływ należy się grupie liczącej mniej niż 5% społeczeństwa?
Nie podoba mi się ugodowość ateistów, którzy dla świętego spokoju wolą nie ruszać teistów i zwyczajnie siedzieć cicho. Oczywiście są wyjątki, jednak w Polsce, ateistyczna walka o znaczenie sprowadza się często do jałowych dyskusji internetowej z żywiołem katolickim, pozbawionym merytorycznej retoryki jak i jakichkolwiek empirycznych dowodów na poparcie swoich tez, także więc z góry skazanym na porażkę. Mimo to, w dyskusjach tych, często wygrywa nie ten kto ma rację, ale ten kto odpowiednio zmanipuluje obserwatorami dyskusji, co jest zresztą łatwe dla katolików, ciągle będących zdecydowaną większością polskiej populacji, tak by skonsolidowali się i zradykalizowali, by móc pokierować ich łatwo przeciwko racji. Bo historia pokazuje że nie wygrywa ten kto ma rację, a ten kto ma siłę(jaka by to siła nie była).
Słyszałem w pewnym wywiadzie od księdza że ateiści chcą przejąć świat a rewolucja seksualna jaką chcą oni wprowadzić w życie jest ich narzędziem do zawładnięcia umysłami ludzi. Nieco to obłudne stwierdzenie z ust kogoś kto zawodowo zajmuje się kontrolą tłumu na swą korzyść. Obłudne, ale czyż nie prawdziwe? Naprawdę, czemu ateiści są tacy pobłażliwi i tolerancyjni dla kogoś kto w żadnym wypadku nie odpowiada tym samym? Ateiści chcą zawładnąć światem. Tak jak chrześcijanie i muzułmanie. Ale patrząc na prognozy, przyszłość zdecydowanie należy do nas. Jeśli nie zrobi tego rewolucja światopoglądowa w najbliższych latach, to zrobi to edukacja do końca tego wieku. W Europie Zachodniej wierzący nie są już z pewnością znaczącą większością, w niektórych państwach już stali się oni mniejszością. To samo z pewnością stanie się w wiecznie opóźnionej Polsce. Czemu więc nie przygotować gruntu pod to? Pokażmy że nas stać, że potrafimy i że stanowimy siłę, która w przyszłości "zawładnie światem", a nie bawmy się w wieczną tolerancję ciemnoty, kłamstwa i prymitywnej manipulacji.
PS: Nie oszukujmy się, ateizm będzie tym samym co religia. Także jest narzędziem do manipulacji społeczeństw i wgraniem nowego porządku kulturowego. Z tym że doskonalszym.
|
|
|  | | gostyx (347 punktów) | > Jesteśmy traktowani jak śmiecie i podludzie i to nie tylko nie w jakichś egzotycznych rejonach świata ale także na własnym podwórku, jesteśmy marginalizowani i tłamszeni. Prowadzi się przeciwko nam zakrojone na szeroką skalę działania mające na celu wyizolowanie i wyciszenie nas, również pozbawienie wpływu na politykę państwa.No popatrz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jakbym nie wiedział, o co idzie, to z tego wycinka tekstu wnioskowałbym, że idzie o teorie spiskowe.  Po co aż tyle emocji? Gdzieś się trzeba wyszumieć, ok, ale nie lepiej ukierunkować te swoje emocje i założyć może jakieś kolejne stowarzyszenie, cośkolwiek? Im więcej racjonalizmu, tym lepiej. > Nie podoba mi się ugodowość ateistów, którzy dla świętego spokoju wolą nie ruszać teistów i zwyczajnie siedzieć cicho.Taak, dżihad, dzihad na wiernych!  > Oczywiście są wyjątki, jednak w Polsce, ateistyczna walka o znaczenie sprowadza się często do jałowych dyskusji internetowej z żywiołem katolickim, pozbawionym merytorycznej retoryki jak i jakichkolwiek empirycznych dowodów na poparcie swoich tez, także więc z góry skazanym na porażkę.Takie dyskusje są równie bezowocne, co i bezsensowne. > Mimo to, w dyskusjach tych, często wygrywa nie ten kto ma rację, ale ten kto odpowiednio zmanipuluje obserwatorami dyskusji, co jest zresztą łatwe dla katolików, ciągle będących zdecydowaną większością polskiej populacji, tak by skonsolidowali się i zradykalizowali, by móc pokierować ich łatwo przeciwko racji. Bo historia pokazuje że nie wygrywa ten kto ma rację, a ten kto ma siłę(jaka by to siła nie była).Przecież zawsze tak jest i zawsze na tym się kończy. Nie ten ma rację, kto ma rację, tylko ten, kto przekonał publiczność. > Słyszałem w pewnym wywiadzie od księdza że ateiści chcą przejąć świat a rewolucja seksualna jaką chcą oni wprowadzić w życie jest ich narzędziem do zawładnięcia umysłami ludzi.  Zaś brak rewolucji i trzymanie rączek na kołderce przyczynia się do wybitnego wyzwalania ludzi ze szponów zniewolenia  > Naprawdę, czemu ateiści są tacy pobłażliwi i tolerancyjni dla kogoś kto w żadnym wypadku nie odpowiada tym samym?Hmmm... Ktoś musi być mądrzejszy i spokojniejszy. Czego Ty byś oczekiwał? Nagłego radykalizmu? Pracuj, Polaku, powoli. Miodem się muchy bierze, nie octem. > Ateiści chcą zawładnąć światem. Tak jak chrześcijanie i muzułmanie.Mów za siebie  > Jeśli nie zrobi tego rewolucja światopoglądowa w najbliższych latach, to zrobi to edukacja do końca tego wieku. W Europie Zachodniej wierzący nie są już z pewnością znaczącą większością, w niektórych państwach już stali się oni mniejszością.Śmiem wątpić - takie prognozy już w historii wielokrotnie się pojawiały. Mimo wszystko pragnienie szeroko pojętej "duchowości" jest silne w człowieku, więc ja raczej prorokuję renesans równie szeroko pojętego "njuejdżu" i odchodzenie od religii zinstytucjonalizowanych. W sumie, jeśłi miałbym wybrać, to nawet i lepiej - poza teoriami spiskowymi, "niuejdż" trzyma się chyba raczej "uwznioślaniu człowieka" a nie "przejmowaniem świata".  > Czemu więc nie przygotować gruntu pod to? Pokażmy że nas stać, że potrafimy i że stanowimy siłę, która w przyszłości "zawładnie światem", a nie bawmy się w wieczną tolerancję ciemnoty, kłamstwa i prymitywnej manipulacji.No to pokazuj - zakładaj rozgłośnię, albo co. Bo na razie tylko dużo mówisz. Ja, owszem, nic nie robię, ale nie mam zapędów mesjanistycznych ani chęci zbawiania świata, jak on nie chce.  > PS: Nie oszukujmy się, ateizm będzie tym samym co religia. Także jest narzędziem do manipulacji społeczeństw i wgraniem nowego porządku kulturowego. Z tym że doskonalszym.Owszem, każdy nowy porządek miał być doskonalszy, a w końcu i tak wychodziło na to samo. Ludzie naprawdę niczego się nie uczą.  I po co w takim razie narzucać komuś jakąś siłą swój światopogląd skoro i tak się skończy tak samo?
True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen. It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research. Axel D. Becke
|
|
| |  | | nervyzombie (22 punktów) | > No popatrz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jakbym nie wiedział, o co idzie, to z tego wycinka tekstu wnioskowałbym, że idzie o teorie spiskowe. Po co aż tyle emocji? Gdzieś się trzeba wyszumieć, ok, ale nie lepiej ukierunkować te swoje emocje i założyć może jakieś kolejne stowarzyszenie, cośkolwiek? Im więcej racjonalizmu, tym lepiej.Żeby założyć stowarzyszenie to jednak jakichś ludzi trzeba najpierw mieć. > Taak, dżihad, dzihad na wiernych!  Może nie dżihad, ale chciałbym żeby jednak do jakiejś formy konfliktu doszło, chyba że teiści oddadzą nam to co się nam należy bez żadnej walki(równe prawa). > Takie dyskusje są równie bezowocne, co i bezsensowne.No tak, a napisałem coś innego? > Hmmm... Ktoś musi być mądrzejszy i spokojniejszy. Czego Ty byś oczekiwał? Nagłego radykalizmu? Pracuj, Polaku, powoli. Miodem się muchy bierze, nie octem.Mądrzejszy i spokojniejszy to nie oznacza oddający pola przeciwnikowi. Wbrew pozorom agresja może pochodzić od mądrości i racjonalnego myślenia. > Mów za siebie  A co nie chciałbyś? Staram się mówić za siebie, ale myślę że pragnienie władzy jest dla każdego człowieka tak samo naturalne jak dla mnie. Każdy chciałby być tym, który jest ponad innych. > Śmiem wątpić - takie prognozy już w historii wielokrotnie się pojawiały. Mimo wszystko pragnienie szeroko pojętej "duchowości" jest silne w człowieku, więc ja raczej prorokuję renesans równie szeroko pojętego "njuejdżu" i odchodzenie od religii zinstytucjonalizowanych. W sumie, jeśłi miałbym wybrać, to nawet i lepiej - poza teoriami spiskowymi, "niuejdż" trzyma się chyba raczej "uwznioślaniu człowieka" a nie "przejmowaniem świata".  Ale kiedy to w historii Francja miała 40% ateistów? Bo z tego co pamiętam jeszcze kilka wieków temu była nazywana najstarszą córą Kościoła. I to się ma także do innych wysoko rozwiniętych państw, nie tylko w laickiej i liberalnej Europie, ale także w coraz bardziej świeckim USA(tak, tak wiem Bible Belt itp ale liczba ateistów rośnie tam cały czas), w wysoko rozwiniętych społeczeństwach Azji wschodniej, czy w krajach postkomunistycznych, gdzie co prawda geneza ateizacji społeczeństw jest trochę inna ale ateista to w końcu ateista. > No to pokazuj - zakładaj rozgłośnię, albo co. Bo na razie tylko dużo mówisz. Ja, owszem, nic nie robię, ale nie mam zapędów mesjanistycznych ani chęci zbawiania świata, jak on nie chce.  Wychodzę z założenia że lepiej dużo mówić niż nic nie robić. O zakładaniu rozgłośni nawet nie myślałem, szczerze nie mam pojęcia co robić i jak . > Owszem, każdy nowy porządek miał być doskonalszy, a w końcu i tak wychodziło na to samo. Ludzie naprawdę niczego się nie uczą. I po co w takim razie narzucać komuś jakąś siłą swój światopogląd skoro i tak się skończy tak samo?Nie skończy się tak samo... Będzie lepiej ale ciągle to będzie kontrola tłumu, o czym tłum oczywiście nie będzie wiedział. Do czasów następnej rewolucji.
|
|
| | |  | | szarley (54911 punktów) | >Wbrew pozorom agresja może pochodzić od mądrości i racjonalnego myślenia.
Ty to naprawdę masz super teorie....
|
|
| | | |  | 1 na 1 | nervyzombie (22 punktów) | >Ty to naprawdę masz super teorie.... To nie jest żadna moja teoria. Agresja to jeden z czynników, które zadecydowały o sukcesie ewolucyjnym naszych przodków. Przemyślana agresja np. zaskakująca inwazja na przeciwnika, może przynieść same profity dla naszej strony. Że nie etyczne? Że nie moralne? Moralność istnieje dla NAS, a nie my dla niej. To nie są żadne nadrzędne prawa, to są kolejne czynniki, które umożliwiają nam sukces ewolucyjny, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, bez żalu powinniśmy ją naginać. Zresztą, moralność nagina się nieustannie dla naszych potrzeb.
|
|
| | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Ty to naprawdę masz super teorie.... >To nie jest żadna moja teoria. Agresja to jeden z czynników, które zadecydowały o sukcesie ewolucyjnym naszych przodków. Przemyślana agresja np. zaskakująca inwazja na przeciwnika, może przynieść same profity dla naszej strony. Że nie etyczne? Że nie moralne? Moralność istnieje dla NAS, a nie my dla niej. To nie są żadne nadrzędne prawa, to są kolejne czynniki, które umożliwiają nam sukces ewolucyjny, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, bez żalu powinniśmy ją naginać. Zresztą, moralność nagina się nieustannie dla naszych potrzeb.
Jak rozumiem, ten, który pierwszy zastosuje w konflikcie broń jądrową, ma zapewniony sukces ewolucyjny.... Powiązanie agresji jednostek z agresją społeczeństw w kontekście sukcesu ewolucyjnego. Tobie się nobel należy!!!! (pokojowy)
|
|
| | | | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | >Jak rozumiem, ten, który pierwszy zastosuje w konflikcie broń jądrową, ma zapewniony sukces ewolucyjny.... >Powiązanie agresji jednostek z agresją społeczeństw w kontekście sukcesu ewolucyjnego. >Tobie się nobel należy!!!! >(pokojowy) A gdzie ja coś napisałem o jakiejś broni jądrowej? Zresztą, ta teza też jest do obronienia. No tak, ten który pierwszy zdobędzie broń jądrową będzie w stanie zdominować gatunki/nacje niżej rozwinięte i w pewnym sensie ma zapewniony ten sukces ewolucyjny(na jakiś czas). I co w tym niby sprzecznego?
Czemu nie wiązać agresji jednostek z agresją społeczeństw? A co to jakieś zupełnie inne procesy? A tak w ogóle gdzie ja powiązałem agresję jednostki z agresją społeczeństw?
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >A gdzie ja coś napisałem o jakiejś broni jądrowej? Zresztą, ta teza też jest do obronienia. No tak, ten który pierwszy zdobędzie broń jądrową będzie w stanie zdominować gatunki/nacje niżej rozwinięte i w pewnym sensie ma zapewniony ten sukces ewolucyjny(na jakiś czas). I co w tym niby sprzecznego?
To na co czekamy?
>Czemu nie wiązać agresji jednostek z agresją społeczeństw? W odniesieniu do ewolucji? Cyklon B temu służył
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >To nie jest żadna moja teoria. Agresja to jeden z czynników, które zadecydowały o sukcesie ewolucyjnym naszych przodków. Przemyślana agresja np. zaskakująca inwazja na przeciwnika, może przynieść same profity dla naszej strony. Że nie etyczne? Że nie moralne? Moralność istnieje dla NAS, a nie my dla niej. To nie są żadne nadrzędne prawa, to są kolejne czynniki, które umożliwiają nam sukces ewolucyjny, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, bez żalu powinniśmy ją naginać. Zresztą, moralność nagina się nieustannie dla naszych potrzeb.
A teraz wszyscy łapiemy się za rączki i powtarzamy razem tańcząc w kółeczku: "Będę używał darwinizmu do tłumaczenia różnorodności gatunków a nie budowania ładu społecznego. Będę używał darwinizmu ..."
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | >A teraz wszyscy łapiemy się za rączki i powtarzamy razem tańcząc w kółeczku: "Będę używał darwinizmu do tłumaczenia różnorodności gatunków a nie budowania ładu społecznego. Będę używał darwinizmu ..." >Pozdrawiam. Geez, jak jesteś takim przeciwnikiem darwinizmu, zresztą nie wiem czemu, co w rozwiniętych społeczeństwach darwinizm już nagle przestaje działać? Czy nie podoba ci się to że sprowadza się ciebie do poziomu zwierzęcia a relacje międzyludzkie to czystej rywalizacji o przekazanie własnych genów? Mi pasuje. Intratność agresji można jednak tłumaczyć na inne sposoby, po prostu jest immanentną częścią naszego życia i w ograniczonym stopniu jest przydatna.
|
|
| | |  | 1 na 1 | gostyx (347 punktów) | > >Takie dyskusje są równie bezowocne, co i bezsensowne.> No tak, a napisałem coś innego?Nie, po prostu się z Tobą zgodziłem. > Mądrzejszy i spokojniejszy to nie oznacza oddający pola przeciwnikowi.Polecam zapoznać się bliżej z postacią Mahatmy Gandhiego  Jeśli uważasz, że spokój i brak agresji kojarzy Ci się z oddawaniem pola przeciwnikowi, to coś tu jest nie tak... > Wbrew pozorom agresja może pochodzić od mądrości i racjonalnego myślenia.Nie podpisałbym się pod tym zdaniem. Choćby z uwagi na moją wypowiedź dwie linijki wyżej. > >Mów za siebie  > A co nie chciałbyś? Staram się mówić za siebie, ale myślę że pragnienie władzy jest dla każdego człowieka tak samo naturalne jak dla mnie. Każdy chciałby być tym, który jest ponad innych.Owszem, kuszące. Ale staram się z tym walczyć, uznając prawo jednostki do samostanowienia. Osobiście nie ścierpiałbym, gdyby ktoś mi coś narzucał. Zgodnie z zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" powstrzymuję swoje zapędy dyktatorskie. > Nie skończy się tak samo... Będzie lepiej ale ciągle to będzie kontrola tłumu, o czym tłum oczywiście nie będzie wiedział.Czyli owszem - skończy się dokładnie tak samo - kontrola tłumu i mas, tylko, że w duchu ateizmu. Czym to miałoby się różnić od indoktrynacji ze strony katolicyzmu, ba, chyba nawet coś takiego już było - i się "komunizm" nazywało? Nie wiem, pasowałoby Ci coś takiego? Mnie tam średnio widzi się wizja narzucania komukolwiek własnych poglądów i kształtowania jego światopoglądu od kołyski oraz kolejnego aparatu represji, bo, nie oszukujmy się, za podstawę do represji może służyć cokolwiek - nie wierzę w to, że Twój wymarzony nowy porządek nie skostnieje i nie zmieni się w nową, sztywną strukturę władzy i wykluczania (ba, może nawet eliminacji) jednostek poza nawias, jeśli sa nonkonformistyczne i/lub niewygodne, bo podważają system. Nie po to mamm oczy i rozum, żeby nie widzieć, że to co proponujesz jest raczej kolejną próbą zaprowadzenia świata na swoją modłę, bo "w ten sposób i tak będzie lepiej". Lepiej dla kogo? Wymiana jednego garnituru "panów" na inny (jakaś "elita" nowego porządku zawsze się utworzy) to nie jest żadna alternatywa, tylko powtórzenie historii.
True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen. It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research. Axel D. Becke
|
|
| | | |  | 2 na 2 | nervyzombie (22 punktów) | > Polecam zapoznać się bliżej z postacią Mahatmy Gandhiego Jeśli uważasz, że spokój i brak agresji kojarzy Ci się z oddawaniem pola przeciwnikowi, to coś tu jest nie tak...Mahatma Gandhi? Naprawdę? Czy wy mnie tutaj traktujecie jak jakiegoś idiotę i ignoranta czy co? Nie będę udawać że jestem specjalistą, ale mimo że osobiście Indii nie lubię i w ogóle mnie nie interesują, to postać Gandhiego oczywiście znam i mniej więcej wiem jak pomógł Indiom zyskać niepodległość. Bierny opór to też pewna forma agresji. Chyba już pisałem że nie postrzegam agresji jedynie poprzez mordowanie i podbijanie. Bo to rzeczywiście w dzisiejszych czasach by wiele nie zdziałało(dopóki tabu wojny nie zostanie przełamane, o ile w ogóle). Ale większość ateistów to nawet i biernego oporu nie tworzą. A co tam że katolicy indoktrynują sobie kolejne pokolenie dzieci. Nic nie róbmy. I jeszcze jak twierdzicie że demografia i edukacja nie zrobi tego za nas, tzn. nie obali religii, to już nie wiem o co wam chodzi. Chcecie żyć w spokoju i tyle? Ale sięgnąć po większą jakość życia to już nie? :/ > Owszem, kuszące. Ale staram się z tym walczyć, uznając prawo jednostki do samostanowienia. Osobiście nie ścierpiałbym, gdyby ktoś mi coś narzucał. Zgodnie z zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" powstrzymuję swoje zapędy dyktatorskie.Oh, walczmy z naszymi "prymitywnymi" instynktami, odwieczną "chciwością" i zapędami dyktatorskimi. Będziemy lepsi, bardziej tolerancyjni, pokojowi. Czy na pewno? Gdyby każdy człowiek miał podejście "nie narzucam swojego zdania innym" to może i to by się udało. Problem w tym że cała cywilizacja rozbita na pojedyncze indywidua sporo by straciła, a gdyby człowiek od początku był taki przyjemny i współgrający ze wszystkimi wokoło, to śmiem wątpić czy jakakolwiek cywilizacja w ogóle by powstała... > Czyli owszem - skończy się dokładnie tak samo - kontrola tłumu i mas, tylko, że w duchu ateizmu. Czym to miałoby się różnić od indoktrynacji ze strony katolicyzmu, ba, chyba nawet coś takiego już było - i się "komunizm" nazywało?> Nie wiem, pasowałoby Ci coś takiego? Mnie tam średnio widzi się wizja narzucania komukolwiek własnych poglądów i kształtowania jego światopoglądu od kołyski oraz kolejnego aparatu represji, bo, nie oszukujmy się, za podstawę do represji może służyć cokolwiek - nie wierzę w to, że Twój wymarzony nowy porządek nie skostnieje i nie zmieni się w nową, sztywną strukturę władzy i wykluczania (ba, może nawet eliminacji) jednostek poza nawias, jeśli sa nonkonformistyczne i/lub niewygodne, bo podważają system.Jasne że mój nowy porządek stanie się kiedyś zesztywniały, przestarzały i nie pasujący do nowych, lepszych czasów. Że ludzie go obalą. Taka kolej rzeczy, nic nie trwa wiecznie. W każdym razie, post-religijny porządek byłby lepszy niż poprzedni. Co złego w kontroli tłumu i manipulacji? Społeczeństwo tego potrzebuje, społeczeństwo musi być w jakiś sposób pokierowane na odpowiednią drogę, musi być kontrolowane i trzymane w ryzach. Musimy znaleźć jakiś sposób żeby nas wszystkich spoić, szczególnie w erze, w której globalizacja znacznie przyśpieszyła i ciągle przyśpiesza. I myślę że nowoczesny, oparty na racjonalizmie, porządek rzeczy, o ile szkodliwy wpływ religii zostałby wyeliminowany, poradził by sobie na chwilę obecną lepiej. Tak pasowałoby mi, gdyby dzieci nie były chrzczone zaraz po urodzeniu, ale mogliby sobie wybrać czy zostają przy swoim non-teizmie czy muszą zaspokoić swoje potrzeby duchowe poprzez zinstytucjonalizowane religie, które musiałyby się dostosować do wymagań ateistów(stop mowie nienawiści, szerzenia ksenofobii, homofobii i ogólnie wariacji na punkcie seksu, którą KK ma i nie może się z tego wyleczyć od dwóch tysięcy lat). > Nie po to mamm oczy i rozum, żeby nie widzieć, że to co proponujesz jest raczej kolejną próbą zaprowadzenia świata na swoją modłę, bo "w ten sposób i tak będzie lepiej". Lepiej dla kogo? Wymiana jednego garnituru "panów" na inny (jakaś "elita" nowego porządku zawsze się utworzy) to nie jest żadna alternatywa, tylko powtórzenie historii.A myślisz że czeka nas coś innego? Że obecne społeczeństwo jest "wolne" i "uwolni" się kiedykolwiek? Nie. Czeka nas po prostu kolejna forma relacji społeczeństwo - elita, czekają nas nowe, lepsze metody manipulacji społeczeństwa, które dodatkowo dają człowiekowi poczucie wolności, równości i bezpieczeństwa. Wolałbym jednak gdyby nowa elita była ateistyczna.
|
|
| | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > Mahatma Gandhi? Naprawdę? Czy wy mnie tutaj traktujecie jak jakiegoś idiotę i ignoranta czy co?Niestety dajesz po temu powody > Nie będę udawać że jestem specjalistą, ale mimo że osobiście Indii nie lubięIndii nie lubisz, Muślimów nienawidzisz.... > Bierny opór to też pewna forma agresji.Tak, zabija spojrzeniem > >Owszem, kuszące. Ale staram się z tym walczyć, uznając prawo jednostki do samostanowienia. Osobiście nie ścierpiałbym, gdyby ktoś mi coś narzucał. Zgodnie z zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" powstrzymuję swoje zapędy dyktatorskie.> Oh, walczmy z naszymi "prymitywnymi" instynktami, odwieczną "chciwością" i zapędami dyktatorskimi. Będziemy lepsi, bardziej tolerancyjni, pokojowi. Czy na pewno? Gdyby każdy człowiek miał podejście "nie narzucam swojego zdania innym" to może i to by się udało. Problem w tym że cała cywilizacja rozbita na pojedyncze indywidua sporo by straciła, a gdyby człowiek od początku był taki przyjemny i współgrający ze wszystkimi wokoło, to śmiem wątpić czy jakakolwiek cywilizacja w ogóle by powstała...Polecam film "Szwadron" jedną z ostanich scen - rozmowę rosyjskiego oficera z rosyjskim lekarzem, podczas egzekucji dezertera... www.youtube.com/watch?v=-ikm-GHO6PIpo pięciu minutach zaczyna się dialog > Co złego w kontroli tłumu i manipulacji? Społeczeństwo tego potrzebuje, społeczeństwo musi być w jakiś sposób pokierowane na odpowiednią drogę, musi być kontrolowane i trzymane w ryzach.Bez komentarza
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | nervyzombie (22 punktów) | > Niestety dajesz po temu powodyNie nikt nie daje powodów ku gorszemu traktowaniu, jeśli na kogoś patrzysz z góry to jest już uleganie tym waszym prymitywnym instynktom, które chcecie zwalczyć. Ja na przykład obecnie na innym forum prowadzę dysputę z pewnym jegomościem, który twierdzi że islam trzeba zniszczyć. Samo to stwierdzenie nie jest jeszcze szokujące ale sposób w jaki prowadzi dyskusję polega mniej więcej na zamieszczeniu w każdym poście kilkunastu inwektyw typu(staram się zamieścić dosłowne cytaty)"lewackie ścierwa", "to idz ssać im pałe", "kozojebcy", "brudasy". Próbowałem mu udowodnić że islam nie zagraża w sposób realny Europie, że ludzie nie dzielą się w ujęciu genetyki na rasy, że islam wniósł coś do cywilizacji i generalnie nie wiem czy cokolwiek mu przetłumaczyłem, w każdym razie chyba nie traktowałem go jak debila. Tym bardziej wy nie musicie zważywszy na to że naprawdę, idioty z siebie nie robię i nie dyskutuję tutaj jak kompletny burak i ignorant bez wiedzy na jakikolwiek temat. > Indii nie lubisz, Muślimów nienawidzisz....A to wszystkich trzeba lubić tak? Nawet jak ktoś uzna że wg niego prawnie zasługujesz na 30-letnie więzienie mimo że nie robisz nic złego? Przesadzacie w tym nie uleganiu instynktom. Indii nie lubię za wygląd Hindusów(są wg mnie wyjątkowo brzydcy), za brak uporządkowania, brak jakiejkolwiek organizacji miejsc publicznych, brudne, biedne, zacofane, brzydkie miasta, ogólne ubóstwo, ciemnogród na prowincjach. Ale też np nie odmówię im sporego wkładu do kultury, nauki, filozofii a także ich obecnej, zauważalnie silnej i wciąż rosnącej pozycji na arenie międzynarodowej. > Tak, zabija spojrzeniemAgresja=zabijanie? Agresja to dążenie do zadania obrażeń/szkód komuś lub czemuś. W tym ujęciu agresją można nazwać nawet dążenie do niepodległości, bo wyrzucamy szkody okupantowi. Nie, nie "należy się" nam. > Polecam film "Szwadron" jedną z ostanich scen - rozmowę rosyjskiego oficera z rosyjskim lekarzem, podczas egzekucji dezertera...> www.youtube.com/watch?v=-ikm-GHO6PI> po pięciu minutach zaczyna się dialogNie odsyłaj tylko sam sprecyzuj co masz na myśli, szczególnie że nie odsyłasz do jakiejś naukowej publikacji, fachowego artykułu etc. > >Co złego w kontroli tłumu i manipulacji? Społeczeństwo tego potrzebuje, społeczeństwo musi być w jakiś sposób pokierowane na odpowiednią drogę, musi być kontrolowane i trzymane w ryzach.Skończ trzymać się moralności za wszelką cenę, szczególnie w dyskusjach teoretycznych. Moralność to tylko sztuczne zasady stworzone przez ludzi, to nie są zasady rządzące wszechświatem. Jeśli społeczeństwo i ludzie lepiej pracują gdy są manipulowani to ja nie widzę tutaj powodu żeby ubolewać, szczególnie gdy jest to widoczne gołym okiem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | gostyx (347 punktów) | >Mahatma Gandhi? Naprawdę? Czy wy mnie tutaj traktujecie jak jakiegoś idiotę i ignoranta czy co? Ileż emocji i odcieni uczuć w tym jednym, krótkim zdaniu...
>A co tam że katolicy indoktrynują sobie kolejne pokolenie dzieci. Nic nie róbmy. Ależ róbmy: nie posyłaj dzieci na religię, tłumacz im, że możliwe są także inne punkty widzenia, opowiadaj o nauce i rozbudzaj ciekawość oraz chęć znajdowania odpowiedzi i niezależne myślenie oraz poszanowanie odmienności. Praca u podstaw bardziej pomoże w realizacji Twoich postulatów niż nawoływanie do jakiegoś buntu i oporu. Największym problemem jest to, że mało komu się chce - lepiej posłać bezrefleksyjnie dziecko do szkoły, skąd wyjdzie z umiejętnością rowiązywania testów, a nie myślenia. Skoro mało komu chce się otaczać dziecko opieką i pomagać mu w rozwoju (mało czasu, praca, itp itd), to nie dziw, że jest, jak jest. Fajny mamy system, nie?
>I jeszcze jak twierdzicie że demografia i edukacja nie zrobi tego za nas, tzn. nie obali religii, to już nie wiem o co wam chodzi. Obali religię? A po co? Wystarczy, że nie będzie się wcinać na siłę, gdzie jej nie chcą. I to jest ten realny problem. Jak kto potrzebuje, to niech sobie wierzy. Moje potrzeby niekoniecznie muszą być potrzebami drugiego człowieka.
>Oh, walczmy z naszymi "prymitywnymi" instynktami, odwieczną "chciwością" i zapędami dyktatorskimi. Będziemy lepsi, bardziej tolerancyjni, pokojowi. Czy na pewno? Jako ludzie mamy tą akurat przewagę nad naszymi braćmi mniejszymi, że możemy zrozumieć nasze instynkty oraz starać się zminimalizować ich szkodliwe oddziaływanie.
>Gdyby każdy człowiek miał podejście "nie narzucam swojego zdania innym" to może i to by się udało. No własnie. Tylko większość jakoś nie chce podchodzić w ten sposób, bo woli "podążać za prymitywnym instynktem" i narzucać swoje zdanie innym. Po cholerę? Tego zrozumieć nie potrafię.
>Problem w tym że cała cywilizacja rozbita na pojedyncze indywidua sporo by straciła, a gdyby człowiek od początku był taki przyjemny i współgrający ze wszystkimi wokoło, to śmiem wątpić czy jakakolwiek cywilizacja w ogóle by powstała... Czemuż to?? Uważasz, że motorem napędowym i spoiwem cywilizacji jest jedynie agresja i rywalizacja? Ty chyba naprawdę przenosisz darwinizm z biologii do socjologii. Trochę to chyba mylenie pojęć. Ja natomiast uważam, że początki cywilizacji miały miejsce, gdy ludzie zrozmieli, że jednak lepiej się zjednoczyć dla współnego celu niż wzajemnie się podgryzać. Jesteśmy zwierzętami stadnymi. Współpraca zawsze zaprowadzi dalej niż konflikt. Czysty pragmatyzm.
>W każdym razie, post-religijny porządek byłby lepszy niż poprzedni. Czemu lepszy? Niektórzy ludzie potrzebują religii, bo mają taką konstrukcję psychiczną i co z tym zrobisz? Nie da się zaprzeczyć, że religia zaspokaja pewne ludzkie potrzeby i jako taka ma rację bytu. Staraj się pomyśleć o wszystkich, nie tylko o sobie.
>Co złego w kontroli tłumu i manipulacji? Społeczeństwo tego potrzebuje, społeczeństwo musi być w jakiś sposób pokierowane na odpowiednią drogę, musi być kontrolowane i trzymane w ryzach. U la la! Mały dyktator widzę się w Tobie budzi. Bez urazy, ale własnie z takiego sposobu myślenia rodzi się pragnienie władzy oraz wszelkie totalitaryzmy, terroryzmy, szowinizmy i inne tego typu -izmy.
>Musimy znaleźć jakiś sposób żeby nas wszystkich spoić, szczególnie w erze, w której globalizacja znacznie przyśpieszyła i ciągle przyśpiesza. Taak? A po co? Parafrazując Ciebie: chcesz nas spajać i tym samym "walczyć z naszymi "prymitywnymi" instynktami, odwieczną "chciwością" i zapędami dyktatorskimi"??
>I myślę że nowoczesny, oparty na racjonalizmie, porządek rzeczy, o ile szkodliwy wpływ religii zostałby wyeliminowany, poradził by sobie na chwilę obecną lepiej. Szkodliwa nie jest sama religia jako taka, tylko to, że ludzie nie potrafią odróżnić swoich wierzeń od rzeczywistości i wydaje się im, że tylko oni mają "rację" i chcą tą "rację" narzucać innym na siłę oraz wciskają ciemnotę i zabobon, żeby tylko utrzymać ludzi w ryzach. Często-gęsto rozmaitym "racjonalistom" na tym portalu myli się punkt widzenia i mają jakieś "ale" do religii jako takiej zamiast do ludzkich dążeń do narzucania innym swojego punktu widzenia oraz wykorzystywania religii jako fasady z chęci władzy nad innymi. Ja do religii samej w sobie nic nie mam. Dopóki nie wchodzi mi w życie z buciorami, niech sobie ktoś wierzy, w co mu się żywnie podoba.
>A myślisz że czeka nas coś innego? Że obecne społeczeństwo jest "wolne" i "uwolni" się kiedykolwiek? Nie. Nie, dopóki wybieramy oportunizm i konformizm; jak również będą przeszkadzać temu żywotne interesy tych, którzy akurat mają władzę.
>Czeka nas po prostu kolejna forma relacji społeczeństwo - elita, czekają nas nowe, lepsze metody manipulacji społeczeństwa, które dodatkowo dają człowiekowi poczucie wolności, równości i bezpieczeństwa. "Nikt nie jest równie beznadziejnie zniewolony, jak ci, którzy fałszywie wierzą, że są wolni". (Niektórzy mówią, że to Goethe, inni, że Hegel) To, czy czułbym się bezpiecznie czy nie, nie zmieni faktu, że i tak byłbym zmanipulowany i nie usprawiedliwia tegoż. Z całą mocą nie zgadzam się na to, co Ty proponujesz - świadomą (lub nie) zgodę społeczeństwa na bycie zmanipulowanym w zamian za złudzenie bezpieczeństwa i miraż "wolności, równości i braterstwa".
>Wolałbym jednak gdyby nowa elita była ateistyczna. Ateistyczna, czy nie, nie zmieni to faktu, że prawdopodobnie i tak będzie wyzyskiwać ludzi w celu utrwalenia swojej władzy. Nie cieszy mnie taka perspekywa i jej nie akceptuję, a Ty mam wrażenie owszem. Może to jakaś pociecha dla Ciebie, że ateista kopie Cię w dupę, a nie wierzący, jak dla mnie - bez różnicy.
True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen. It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research. Axel D. Becke
|
|
| paganus (731 punktów) | > Nie wiem w sumie co o tym sądzić, ale naprawdę chciałbym doczekać się czasów gdy ateizm >będzie silny militarnie(ta wiem już raz był i zginęło 150 mln ludzi) i zobaczyć grzyb >atomowy nad Mekką.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
 | -1 na 1 | nervyzombie (22 punktów) | Pacyfizm? No i po co? Pacyfizmem nie zdobędziesz niczego, co najwyżej nie wiem, ochronisz się na jakiś czas. Ale narzucanie innym własnej woli wymaga pewnej próby sił. A tak uważam że narzucenie innym własnej woli jest konieczne jeśli w bezpośredni sposób zagrażają naszej wspólnocie. Wojna jest immanentną częścią islamu. Nie wiem, uważasz że pacyfizmem ich przekonasz do ucywilizowania się? A skąd wiesz że to akurat oni dostosują się do naszych, zachodnich idei? Że przyjmą sobie pacyfizm mimo że ich kultura jest zbudowana na postawie kompletnie przeciwnej? Nie jestem islamofobem, nie widzę jak na razie oznak jakiegoś dżihadu czy to w Europie gdzie dość sprawnie się instalują, żaden Kalifat nie powstanie bo muzułmanie nie stanowią obecnie znaczącej siły politycznej, militarnej czy ekonomicznej(może jedynie w kwestii surowców), tak więc nie mogą nam też zagrozić. Ale z tego co tu widać to takie państwa jak Arabia Saudyjska i Iran, tzn. jedne z wiodących w świecie muzułmańskim, raczej się radykalizują i sprzeciwiają się tolerancji, wolności i idą w stronę rządów religii, która została stworzona po to by podbijać.
|
|
|  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >Ale narzucanie innym własnej woli wymaga pewnej próby sił. A tak uważam że narzucenie >innym własnej woli jest konieczne jeśli w bezpośredni sposób zagrażają naszej wspólnocie.
Nie powinno się narzucać - nikomu - własnej woli i w dodatku na siłę. Jeśli ktoś, w bezpośredni sposób zagraża jakiejś wspólnocie, to zagrożona wspólnota powinna adekwatnie się do tego przygotowywać.
>Nie wiem, uważasz że pacyfizmem ich przekonasz do ucywilizowania się?
Naprawdę, nie mam ambicji do przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek, a zwłaszcza do ucywilizowania się. Pacyfizmem się nie przekonuje. Pacyfizm, to postawa życiowa.
>A skąd wiesz że to akurat oni dostosują się do naszych, zachodnich idei? Że przyjmą sobie pacyfizm mimo że ich kultura jest zbudowana na postawie kompletnie przeciwnej?
Widzę, że jako przedstawiciel zachodnich idei, masz monopol na "rację".
>Nie jestem islamofobem,
Jesteś pewien ?
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| |  | | nervyzombie (22 punktów) | >Nie powinno się narzucać - nikomu - własnej woli i w dodatku na siłę. A to dlaczego nie powinno? Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami. A jeszcze gdy po narzuceniu mojego toku myślenia człowiek ten będzie powiedzmy "efektywniejszy" i będzie się czuł szczęśliwszy, to mamy profit dla obu stron. Narzucanie komuś woli rozumiem także jako pośrednią i bezpośrednią manipulację, indoktrynację itp. Bo dobrowolnie i świadomie to będzie ciężko w dzisiejszych czasach coś komu narzucić. >Jeśli ktoś, w bezpośredni sposób zagraża jakiejś wspólnocie, to zagrożona wspólnota powinna adekwatnie się do tego przygotowywać. Na przykład dobrze zabezpieczając swoje prawa, albo wręcz eliminując zagrożenie. >Naprawdę, nie mam ambicji do przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek, a zwłaszcza do ucywilizowania się. Pacyfizmem się nie przekonuje. Pacyfizm, to postawa życiowa. Jeśli nie masz ambicji to dziękuję za taką rozmowę. Nie chce ci się to nie zabraniaj innym i nie namawiaj do jakiegoś pacyfizmu, bo nie każdy lubi być tak bierny jak ty. Nie wiem ciężko mi ująć co w tej chwili mam na myśli, no ale właśnie coś takiego nie podoba mi się w ateistach. Brak woli działania i pasywne czekanie. I tacy ateiści potrafią nawet z ukosa patrzeć na co aktywniejszych współbraci w niewierze. Chodziło mi o to żeby ten zachodni, wyidealizowany pacyfizm im tam "wgrać". Nie wgrasz im tam tego bo ich kultura jest oparta na wojnie. Przynajmniej nie na chwilę obecną. >Widzę, że jako przedstawiciel zachodnich idei, masz monopol na "rację". Nie nazwałbym się przedstawicielem zachodnich idei, ale jako tako uważam się za Europejczyka a tym samym człowieka szeroko pojętej kultury i cywilizacji zachodniej. Każdy ma monopol na rację a raczej każdy tak myśli. Także ja, więc co z tego? >Jesteś pewien ? Nazwałbym się raczej teistofobem. Islam zaś to religia prymitywna i znacznie bardziej zacofana niż chrześcijaństwo. Zdaję sobie sprawę z cywilizacyjnych osiągnięć islamu, z wielkości jego kultury, wiem że na świecie istnieje wiele muzułmanów bardziej otwartych na zdrowy rozsądek(sam poznałem kilku), ale też wiem że jest chyba nawet więcej takich, co są groźnymi fanatykami. Nie jestem islamofobem, po prostu nie lubię a wręcz nienawidzę części z nich. Powiedziałbym że nienawidzę więc części populacji ludzkiej, jestem więc wtedy humanofobem?
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | > >Nie powinno się narzucać - nikomu - własnej woli i w dodatku na siłę.> A to dlaczego nie powinno? Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami.Za tę głupotę masz minusa > A jeszcze gdy po narzuceniu mojego toku myślenia człowiek ten będzie powiedzmy "efektywniejszy" i będzie się czuł szczęśliwszy, to mamy profit dla obu stron.Poczytaj "Lot nad kukułczym gniazdem" głównego bohatera bardzo uszczęśliwiono narzucając inny tok myślenia > Chodziło mi o to żeby ten zachodni, wyidealizowany pacyfizm im tam "wgrać". Nie wgrasz im tam tego bo ich kultura jest oparta na wojnie. Przynajmniej nie na chwilę obecną.Gdyby tak było, byłbyś już martwy > >Widzę, że jako przedstawiciel zachodnich idei, masz monopol na "rację".> Nie nazwałbym się przedstawicielem zachodnich idei, ale jako tako uważam się za Europejczyka a tym samym człowieka szeroko pojętej kultury i cywilizacji zachodniej.No to ja chyba do kultury zachodniej nie należę, zbyt wiele czasu w Azji.... > Każdy ma monopol na rację a raczej każdy tak myśli. Także ja, więc co z tego?Prawidłowo zapisane zdanie powinno brzmieć "Każdy idiota ma monopol na rację a raczej każdy idiota tak myśli. Także ja, więc co z tego?" > Islam zaś to religia prymitywna i znacznie bardziej zacofana niż chrześcijaństwo. > Nie jestem islamofobem, po prostu nie lubię a wręcz nienawidzę części z nich.Nie jestem rasistą, nawet nie lubię rasistów , nienawidzę rasistów tak samo jak Żydów. Negrów i Cyganów Żałuję, że mogę dać tylko jeden minus > Powiedziałbym że nienawidzę więc części populacji ludzkiej, jestem więc wtedy humanofobem?Tak, jesteś
|
|
| | | |  | 1 na 1 | nervyzombie (22 punktów) | Tak na wstępie to ty swoją retorykę opierasz jedynie na wykazywaniu u mnie silnie kontrowersyjnych tez, które mogą być uznane za raniące/obraźliwe ale nie na rzeczywistym udowadnianiu że się mylę. Co robisz na tym portalu? > Za tę głupotę masz minusaA możesz powiedzieć co głupiego napisałem? Bo twoje stwierdzenie nie posiada żadnej wartości bez poparcia. > Poczytaj "Lot nad kukułczym gniazdem" głównego bohatera bardzo uszczęśliwiono narzucając inny tok myśleniaPrzepraszam, nie czytałem. Ale czemu odsyłasz mnie do danego dzieła literackiego, zamiast udowodnić mi błędy w rozumowaniu? > Gdyby tak było, byłbyś już martwyHmm, dlaczego? Mógłbyś nieco rozwinąć swoją tezę? Bo znowu rzucasz lakoniczny, wrogo nacechowany komentarz, który nie ma wartości merytorycznej. > Prawidłowo zapisane zdanie powinno brzmieć> "Każdy idiota ma monopol na rację a raczej każdy idiota tak myśli. Także ja, więc co z tego?"Zaprzeczasz tym samym dość dobrze opisanym mechanizmom psychologicznym. Oczywiście to nie jest tak że każdy człowiek na świecie uważa że ma wiedzę absolutną i w każdym temacie ma rację, nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy. en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_biasCo prawda odsyłam, ale w miarę bezpośrednio i w związku z tematem. Zresztą, to jest wiedza dość powszechna że każdy człowiek uważa siebie i swoje poglądy za lepsze/najlepsze. > Nie jestem rasistą, nawet nie lubię rasistów , nienawidzę rasistów tak samo jak Żydów. Negrów i Cyganów> Żałuję, że mogę dać tylko jeden minusDobra przesadzam z nienawiścią. Po prostu widzę w części ludzi pewnego rodzaju zagrożenie dla mnie i moich interesów. I nie bezpodstawnie. Także widzę pewne zagrożenie w muzułmanach, z których wiele deklaruje że ludzie mojego pokroju zasługują na co najmniej wieloletnie więzienie. > Tak, jesteśCóż.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Tak na wstępie to ty swoją retorykę opierasz jedynie na wykazywaniu u mnie silnie kontrowersyjnych tez, które mogą być uznane za raniące/obraźliwe ale nie na rzeczywistym udowadnianiu że się mylę. Co robisz na tym portalu?Rozmawiam > >Za tę głupotę masz minusa> A możesz powiedzieć co głupiego napisałem? Bo twoje stwierdzenie nie posiada żadnej wartości bez poparcia.Wedle życzenia: Cytat:Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami. > >Poczytaj "Lot nad kukułczym gniazdem" głównego bohatera bardzo uszczęśliwiono narzucając inny tok myślenia> Przepraszam, nie czytałem. Ale czemu odsyłasz mnie do danego dzieła literackiego, zamiast udowodnić mi błędy w rozumowaniu?Więc obejrzyj film, dzieła literackie potrafią być wielce pouczające > >Gdyby tak było, byłbyś już martwy> Hmm, dlaczego? Mógłbyś nieco rozwinąć swoją tezę? Bo znowu rzucasz lakoniczny, wrogo nacechowany komentarz, który nie ma wartości merytorycznej.Ponieważ wojowniczo nastawione 20% ludności świata jest w stanie zgładzić pozostałe 80% > >Prawidłowo zapisane zdanie powinno brzmieć> >"Każdy idiota ma monopol na rację a raczej każdy idiota tak myśli. Także ja, więc co z tego?"> Zaprzeczasz tym samym dość dobrze opisanym mechanizmom psychologicznym. Oczywiście to nie jest tak że każdy człowiek na świecie uważa że ma wiedzę absolutną i w każdym temacie ma rację, nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy. en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_biasNie widzę w wikipedyjnej definicji uzasadnienia Twojej tezy, że Cytat:Każdy ma monopol na rację a raczej każdy tak myśli. Także ja > Co prawda odsyłam, ale w miarę bezpośrednio i w związku z tematem. Zresztą, to jest wiedza dość powszechna że każdy człowiek uważa siebie i swoje poglądy za lepsze/najlepsze.Tylko głupiec uważa się za nieomylnego. Mam swoje poglądy, ale nie będzie mi żal pozbyć się ich, jeśli ktoś argumentami przekona mnie, że nie mam racji > >Nie jestem rasistą, nawet nie lubię rasistów , nienawidzę rasistów tak samo jak Żydów. Negrów i Cyganów> >Żałuję, że mogę dać tylko jeden minus> Dobra przesadzam z nienawiścią. Czyżbyś jednak nie miał monopolu na rację? Proponuję: najpierw pomyśl, potem pisz. Uprzedzam, to wymagające forum
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | nervyzombie (22 punktów) | > RozmawiamWięc może zamiast obrzucać mnie błotem zastosuj się do racjonalistycznego credo? > Wedle życzenia:> Cytat:Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami. Potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota? > Ponieważ wojowniczo nastawione 20% ludności świata jest w stanie zgładzić pozostałe 80%A skąd to wziąłeś? Źródło? Jakikolwiek przykład na potwierdzenie takiej tezy? To że w kulturze islamu wojna zajmuje szczególnie miejsce, to nie znaczy że cała reszta świata to grzeczne baranki idące na rzeź. Człowiek to gatunek agresywny. Nawet jeśli inicjatywa będzie należała do tych 20%, to reszta odpowie z czterokrotnie większą siłą. > Nie widzę w wikipedyjnej definicji uzasadnienia Twojej tezy, że> Cytat:Każdy ma monopol na rację a raczej każdy tak myśli. Także ja Dałem ci artykuł traktujący ogólnie o błędach poznawczych człowieka. Jestem pewny że jest tam gdzieś odnośnik do złudzenia ponadprzeciętności czy jak to się tam zwało. Krótko mówiąc: każdy człowiek ma tendencję do oceniania swojej wiedzy i umiejętności ponad innych. Szczególnie dobrze jest to widoczne w komentarzach internetowych. > Tylko głupiec uważa się za nieomylnego. Mam swoje poglądy, ale nie będzie mi żal pozbyć się ich, jeśli ktoś argumentami przekona mnie, że nie mam racjiNapisałem już że nie chodzi o uznawanie się za nieomylnego. To już jest jakaś choroba psychiczna, urojenie co najmniej. I naprawdę skończcie z tym gadaniem że ludzie to głupcy bo uważają się za lepszych. Sami tacy jesteście. Gdyby tak nie było to nie broniłbyś swojego zdania tu i teraz bo jaki w tym sens? Nie, nie to nie są jakieś ambitne i wygórowane dążenia do ustalenia prawdy materialnej, widać to po twoich negatywnie nacechowanym tonie wypowiedzi, jest to obrona własnej osoby. > Czyżbyś jednak nie miał monopolu na rację?Uważam że mam monopol na rację. Tzn. nie mam 100% racji. > Proponuję: najpierw pomyśl, potem pisz. Uprzedzam, to wymagające forumSerio? Ktoś kto ewidentnie sobie prowadzi jałową i agresywną retorykę mówi coś takiego? Co do samej propozycji, nie wiem czy wiesz ale każdy człowiek na tej planecie, zanim cokolwiek napisze to jego mózg musi to najpierw przetworzyć, tzn. każdy myśli zanim coś napisze. Nie da się wyzbyć myślenia. Ale chyba miałeś na myśli uprzednią analizę i samokrytykę w stosunku do własnych wypowiedzi. Więc sam tego nie robisz, nie rozumiem o co ci chodzi.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Rozmawiam> Więc może zamiast obrzucać mnie błotem zastosuj się do racjonalistycznego credo?> >Wedle życzenia:> > Cytat:Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami. > Potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota?Sądzę, że domagając się uzasadnienia zaprzeczenia Twojej tezy robisz sobie jaja, ale jeśli głosisz jakąś tezę, to raczej na Tobie spoczywa ciężar dowodu > >Ponieważ wojowniczo nastawione 20% ludności świata jest w stanie zgładzić pozostałe 80%> A skąd to wziąłeś? Źródło? Jakikolwiek przykład na potwierdzenie takiej tezy? To że w kulturze islamu wojna zajmuje szczególnie miejsce, to nie znaczy że cała reszta świata to grzeczne baranki idące na rzeź. Człowiek to gatunek agresywny.20 % ludzkości wyznaje islam, gdyby byli tak wojowniczy jak Ty to przedstawiasz, świat byłby obrazem rzezi > >Nie widzę w wikipedyjnej definicji uzasadnienia Twojej tezy, że> > Cytat:Każdy ma monopol na rację a raczej każdy tak myśli. Także ja > Dałem ci artykuł traktujący ogólnie o błędach poznawczych człowieka. Jestem pewny że jest tam gdzieś odnośnik do złudzenia ponadprzeciętności czy jak to się tam zwało.Upewnij się jeszcze raz, bo chyba sam tego nie przeczytałeś. > Krótko mówiąc: każdy człowiek ma tendencję do oceniania swojej wiedzy i umiejętności ponad innych.Bzdura. Gdyby tak było, nikt nigdy nie czytałby książek naukowych, nie chodziłby na wykłady. > Napisałem już że nie chodzi o uznawanie się za nieomylnego. To już jest jakaś choroba psychiczna, urojenie co najmniej. I naprawdę skończcie z tym gadaniem że ludzie to głupcy bo uważają się za lepszych. Sami tacy jesteście.Nie bardzo rozumiem użycie liczby mnogiej, w moim kraju to tak jakbyś napisał Pan/Pani, ale po polsku znaczy coś innego.... > Gdyby tak nie było to nie broniłbyś swojego zdania tu i teraz bo jaki w tym sens? Nie, nie to nie są jakieś ambitne i wygórowane dążenia do ustalenia prawdy materialnej, widać to po twoich negatywnie nacechowanym tonie wypowiedzi, jest to obrona własnej osoby.Moja osoba jest bezpieczna > Uważam że mam monopol na rację. Tzn. nie mam 100% racji.Polska język , trudna język (Zulu Gula)
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Sądzę, że domagając się uzasadnienia zaprzeczenia Twojej tezy robisz sobie jaja, ale jeśli głosisz jakąś tezę, to raczej na Tobie spoczywa ciężar dowodu Co tu udowadniać? Jeśli potrafi się narzucić swoją wolę to profit z tego jest oczywisty, choć zależny od tego do czego konkretnie ktoś został zmuszony. Zamiast więc głupim nazwałbym raczej takie zachowanie nieetycznym. Choć i głupim może być jeśli brak odpowiednich narzędzi do narzucania woli. >20 % ludzkości wyznaje islam, gdyby byli tak wojowniczy jak Ty to przedstawiasz, świat byłby obrazem rzezi Z tym, że raczej rzezi muzułmanów. Nawet fanatyzm i wojowniczość mają swoje granicę w epoce broni nuklearnej. Nie mówiąc już o dobrze wyposażonych zachodnich armiach. No i ciężko chyba zaprzeczać temu, że islam jest wojowniczy, w każdym razie bardziej niż katolicyzm. >Bzdura. Gdyby tak było, nikt nigdy nie czytałby książek naukowych, nie chodziłby na wykłady. Nie jestem pewien czy bzdura. Jak wielu ludzi uznaje się za głupszych od otaczających ich osób? Ilu jest internetowych ekspertów znających się na wszystkim? Choć osobiście skorygowałbym to twierdzenie - ludzie niekoniecznie uznają się za mądrzejszych od innych, ale raczej nie za głupszych. Choć to uogólnienie i moja mniemologia tylko.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | > Sądzę, że domagając się uzasadnienia zaprzeczenia Twojej tezy robisz sobie jaja, ale jeśli głosisz jakąś tezę, to raczej na Tobie spoczywa ciężar dowoduEee mam udowadniać że narzucanie komuś swojej woli jest dla jednostki narzucającej korzystne? Może jeszcze mam badania jakieś na ten temat przytoczyć? > 20 % ludzkości wyznaje islam, gdyby byli tak wojowniczy jak Ty to przedstawiasz, świat byłby obrazem rzeziA napisałem że muzułmanie dążą do rzezi i mordowania wszystkich, ekspansji absolutnej, czy napisałem tylko że ich kultura jest w dużej mierze oparta na wojnie, co widać nawet w pacyfistycznym XXI wieku? Bo jest oparta na wojnie, w bardzo krótkim czasie zacofane plemiona z półwyspu arabskiego podbiły obszar znacznie większy niż Imperium Rzymskie i pokonały takie ośrodki cywilizacyjne jak Bizancjum czy Persja. > Upewnij się jeszcze raz, bo chyba sam tego nie przeczytałeś.Pogubiłem się troszkę i sam nie wiem czy teraz daje dokładnie to co chciałem, ale może być: en.wikiped(*)/Dunning-Kruger_effect Pisze tam że ludzie mają tendencję do zawyżania oceny własnych umiejętności/kompetencji. Nie jestem specem od psychologii ale wydaje mi się że przekłada się to na ocenę także własnego poglądu jako lepszego, bardziej składnego niż w rzeczywistości > Bzdura. Gdyby tak było, nikt nigdy nie czytałby książek naukowych, nie chodziłby na wykłady.Ale przecież ten błąd poznawczy nie jest jedynym mechanizmem jaki działa w mózgu... To nie znaczy że nie może on być zdominowany przez "zdrowy rozsądek", ale w rzeczywistości zdarzają się momenty gdy po prostu nie jest. > Nie bardzo rozumiem użycie liczby mnogiej, w moim kraju to tak jakbyś napisał Pan/Pani, ale po polsku znaczy coś innego....A o co ci chodzi tak w sumie? > Moja osoba jest bezpiecznaJeśli nie czujesz żadnej więzi z ludźmi o podobnych ideałach co ty to może i nie. Geez, ateiści są tak rozrzuconą zbiorowością, przydałoby się coś, co by nas wreszcie zjednoczyło.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Eee mam udowadniać że narzucanie komuś swojej woli jest dla jednostki narzucającej korzystne? Może jeszcze mam badania jakieś na ten temat przytoczyć?Zazwyczaj, jeśli ktoś coś twierdzi, to udowadnia, a nie wymaga od rozmówcy udowodnienia zaprzeczenia > A napisałem że muzułmanie dążą do rzezi i mordowania wszystkich, ekspansji absolutnej, czy napisałem tylko że ich kultura jest w dużej mierze oparta na wojnie, co widać nawet w pacyfistycznym XXI wieku? Bo jest oparta na wojnie, w bardzo krótkim czasie zacofane plemiona z półwyspu arabskiego podbiły obszar znacznie większy niż Imperium Rzymskie i pokonały takie ośrodki cywilizacyjne jak Bizancjum czy Persja.Tak, w bardzo krótkim czasie. > Pogubiłem się troszkę i sam nie wiem czy teraz daje dokładnie to co chciałem,Zauważyłem > Nie jestem specem od psychologiiZauważyłem Wiesz ... po lewej stronie wiki jest wykaz języków w jakich jest dane hasło. Jeśli kllikniesz "polski" to trudniej Ci będzie się pogubić (sam czasem Twój błąd popełniam) > >Bzdura. Gdyby tak było, nikt nigdy nie czytałby książek naukowych, nie chodziłby na wykłady.> Ale przecież ten błąd poznawczy nie jest jedynym mechanizmem jaki działa w mózgu... To nie znaczy że nie może on być zdominowany przez "zdrowy rozsądek", ale w rzeczywistości zdarzają się momenty gdy po prostu nie jest.Twojego cytatu Cytat:Uważam że mam monopol na rację. Tzn. nie mam 100% racji. i tak już nie przebijesz, zgłosiłbym go do "cytatu miesiąca" > >Nie bardzo rozumiem użycie liczby mnogiej, w moim kraju to tak jakbyś napisał Pan/Pani, ale po polsku znaczy coś innego....> A o co ci chodzi tak w sumie?W sumie zawsze o dodawanie To ja pytam, dlaczego mówisz do mnie "za dwoje" > >Moja osoba jest bezpieczna> Jeśli nie czujesz żadnej więzi z ludźmi o podobnych ideałach co ty to może i nie. Geez, ateiści są tak rozrzuconą zbiorowością, przydałoby się coś, co by nas wreszcie zjednoczyło.A jednocz, jednocz... Tylko najpierw zdefiniuj te ideały zanim zaczniesz jednoczyć. (Na mnie nie licz)
|
|
| | | | | | | | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | Kończę dyskusję z Tobą nie ze względu na to że się obrażam czy coś takiego, zwyczajnie w kolejnym poście z kolei nie zamieszczasz jakichkolwiek własnych argumentów, próbujesz mi tylko nieustannie wykazać niekompetencję i brak rozsądku, tzn. piszesz że jestem niekompetentny, ale nie popierasz tego żadnym uzasadnieniem, nie wiem jak człowiek nazywający się racjonalistą może prowadzić dyskusję w ten sposób. Twoje stwierdzenie że coś jest głupie nie implikuje tego.
Jeśli masz zamiar dalej rozmawiać to proszę o jakieś kontrargumenty, cokolwiek na co mogę odpowiedzieć a nie słowne przepychanki, które są poniżej mojej godności. I uciekanie od meritum tematu w kierunku kpin z tego że w artykule którym ci podałem nie było bezpośredniego odnośnika do konkretnego błędu poznawczego, który zresztą odnalazłem i ci podałem.
No ale cóż, niemiło się rozmawiało i dyskusję z Twoją osobą uważam za skończoną. No chyba że jak już wspomniałem, napiszesz cokolwiek co się odnosi do tematu nie zaś wyśmiewania mojej osoby.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Zazwyczaj, jeśli ktoś coś twierdzi, to udowadnia, a nie wymaga od rozmówcy udowodnienia zaprzeczeniaDlatego czekałam aż udowodnisz głupotę wypowiedzi swojego rozmówcy. szarley: Za tę głupotę masz minusa nervyzombie: A możesz powiedzieć co głupiego napisałem? Bo twoje stwierdzenie nie posiada żadnej wartości bez poparcia. szarley: Wedle życzenia: Cytat: Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami. nervyzombie: Potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota? szarley: Sądzę, że domagając się uzasadnienia zaprzeczenia Twojej tezy robisz sobie jaja...
Napisałeś, że wypowiedź Twojego rozmówcy jest głupotą i uzasadnienia tego twierdzenia oczekiwałam..
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Zazwyczaj, jeśli ktoś coś twierdzi, to udowadnia, a nie wymaga od rozmówcy udowodnienia zaprzeczenia> Dlatego czekałam aż udowodnisz głupotę wypowiedzi swojego rozmówcy.> >szarley: Za tę głupotę masz minusanervyzombie: A możesz powiedzieć co głupiego napisałem? Bo twoje stwierdzenie nie posiada żadnej wartości bez poparcia. >szarley: Wedle życzenia: >Cytat: >Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami.nervyzombie: Potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota? >szarley: Sądzę, że domagając się uzasadnienia zaprzeczenia Twojej tezy robisz sobie jaja...
> Napisałeś, że wypowiedź Twojego rozmówcy jest głupotą i uzasadnienia tego twierdzenia oczekiwałam..Np taki dowód: Właściciele wsi narzucali swoją wolę mieszkającym w tej wsi chłopom poczym niejednego "piłą rżnęli" albo inny: zgodnie z polskim prawem, kto zmusza innego człowieka do niekorzystnego dysponowania swoim majątkiem.... Jeszcze inne znajdziesz na wielu rozprawach rozwodowych... Wystarczy?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >Np taki dowód... Nareszcie...
>Właściciele wsi narzucali swoją wolę mieszkającym w tej wsi chłopom poczym niejednego "piłą rżnęli" >albo inny: zgodnie z polskim prawem, kto zmusza innego człowieka do niekorzystnego dysponowania swoim majątkiem.... >Jeszcze inne znajdziesz na wielu rozprawach rozwodowych... >Wystarczy? Twój rozmówca pisał, że " Dla mnie narzucenie drugiemu człowiekowi mojej woli jest osobiście bardzo korzystne, wiąże się z wieloma przywilejami i profitami" i niby gdzie na owych przywilejach narzucającemu ubywa?
Więc on nadal ma rację, bo chodziło Tobie o to, że jest i druga strona medalu, a on uwzględnił jedną. Dlaczego tak zrobił, to już jego rzecz, ja nie wnikam, chodziło mi o pokazanie Twojej erystyki.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >Więc on nadal ma rację
Wolno mu
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >Potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota?
Jestem przekonany a nawet pewny, że w swoim komputerze masz miękki klawisz spacji. Czy potrafisz udowodnić że to bzdura i głupota?
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > A tak uważam że narzucenie innym własnej woli jest konieczne jeśli w bezpośredni sposób zagrażają naszej wspólnocie. Wojna jest immanentną częścią islamu. Nie wiem, uważasz że pacyfizmem ich przekonasz do ucywilizowania się? A skąd wiesz że to akurat oni dostosują się do naszych, zachodnich idei? Że przyjmą sobie pacyfizm mimo że ich kultura jest zbudowana na postawie kompletnie przeciwnej?Spalmy:  > Nie jestem islamofobem,Ależ wierzę..
|
|
| |  | | nervyzombie (22 punktów) | > Spalmy:> >Nie jestem islamofobem,> Ależ wierzę..> A mogę się spytać co to jest? Ta, ta jestem niewykształconym ignorantem...
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >A mogę się spytać co to jest? Ta, ta jestem niewykształconym ignorantem...
Meczet polskich Tatarów. Zgagi cholerne, mieszkają w Polsce od kilkuset lat i nadal nieucywilizowani, podkładają bomby pod urzędami, szkołami, kościołami... nie ma tygodnia bez bomby, tysiące ofiar, permanentna wojna w imię Allaha...
|
|
| | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | >>A mogę się spytać co to jest? Ta, ta jestem niewykształconym ignorantem... >Meczet polskich Tatarów. Zgagi cholerne, mieszkają w Polsce od kilkuset lat i nadal nieucywilizowani, podkładają bomby pod urzędami, szkołami, kościołami... nie ma tygodnia bez bomby, tysiące ofiar, permanentna wojna w imię Allaha... > Nie pamiętam jak nazywał się ten błąd logiczny, ale tutaj implikujesz mi coś czego nie powiedziałem ani nie zasugerowałem nigdzie. Nie przerzucaj mojej nienawiści do Arabii Saudyjskiej(przede wszystkim rządzących nią) na wszystkich istniejących muzułmanów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >>A mogę się spytać co to jest? Ta, ta jestem niewykształconym ignorantem...> >Meczet polskich Tatarów. Zgagi cholerne, mieszkają w Polsce od kilkuset lat i nadal nieucywilizowani, podkładają bomby pod urzędami, szkołami, kościołami... nie ma tygodnia bez bomby, tysiące ofiar, permanentna wojna w imię Allaha...> >> Nie pamiętam jak nazywał się ten błąd logiczny, ale tutaj implikujesz mi coś czego nie powiedziałem ani nie zasugerowałem nigdzie.Nervyzombie: Cytat:Wojna jest immanentną częścią islamu Nie tylko anglojęzyczna wiki jest problemem, ale także zrozumienie własnych tekstów? Wspinasz się na szczyty!!
|
|
| | | | | |  | | nervyzombie (22 punktów) | >Nie tylko anglojęzyczna wiki jest problemem, ale także zrozumienie własnych tekstów? Wspinasz się na szczyty!! Nigdzie nie napisałem że obecnie wszyscy muzułmanie prowadzą wojnę(lub do tego dążą).
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>A mogę się spytać co to jest? Meczet w Kruszynianach. Gmina Krynki, powiat Sokółka, województwo podlaskie, Polska.
|
|
| Marek Matejewski (3695 punktów) | |
|
2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > ten kraj, który jest jednym z najbardziej zacofanych obyczajowo na świecie, a jednocześnie jeden z bogatszych - uznaje wszystkich ateistów za terrorystów i wrogów narodu.... w kraju, w którym rządzą "pośrednicy" (kler, kapłani, imami, etc.), ateizm zawsze będzie największym i najgorszym wrogiem. Wszak ateizm nie zagraża tak bardzo "Bogu", co właśnie wszelkiej maści pośrednikom. W pierwszej kolejności zagraża ich władzy, majątkom i wygodnemu życiu. Podważa sens ich istnienia... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|