Racjonalista - Strona głównaDo treści
Imprezy religijne, a samorządy lokalne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
18-04-2014 13:17Marcin Śrama (1270 punktów)Imprezy religijne, a samorządy lokalne
Ocena 2 na 2
Mam mieszane odczucia wobec pewnego planowanego wydarzenia, do którego ma dojść w mieście, w którym mieszkam...

moje-gniez(*)ieznienski-festyn-radosci.html
www.gniezn(*)i-festyn-radosci/event_details

Tutaj pojawia się kwestia, czy świecki prezydent miasta powinien patronować ,,wydarzeniu'' o charakterze typowo religijnym i dofinansowywać je z budżetu samorządowego, na który składają się przecież pieniądze z podatków od całego społeczeństwa, a nie tylko ludzi, którzy są szczęśliwi z powodu kanonizacji Jana Pawła II?
Jakie jest wasze zdanie na temat takich praktyk ze strony samorządów lokalnych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Karton.R (392 punktów)
>Tutaj pojawia się kwestia, czy świecki prezydent miasta powinien patronować ,,wydarzeniu'' o
>charakterze typowo religijnym i dofinansowywać je z budżetu samorządowego, na który składają się
>przecież pieniądze z podatków od całego społeczeństwa, a nie tylko ludzi, którzy są szczęśliwi z
>powodu kanonizacji Jana Pawła II?
>Jakie jest wasze zdanie na temat takich praktyk ze strony samorządów lokalnych?

Jeśli świecki prezydent miasta finansuje event o charakterze religijnym, to powinien finansować eventy przeciw religii/kanonizacji JPII, jeśli takie chciałby ktoś zorganizować, ale coś takiego było by "niedopuszczalne". Można by w takim razie stwierdzić, że nie powinien czegoś takiego robić. Jest to niezgodne z neutralnością światopoglądową państwa i pokazuje, jak samorządy w Polsce ignorują tą neutralność, bo są właściwie bezkarne na tym polu.
18-04-2014 15:32 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)
>światopoglądową państwa i pokazuje, jak samorządy w Polsce ignorują tą neutralność, bo są właściwie bezkarne na tym polu.
>
A są jakieś pola, na których urzędnicy są "karni" a nie bezkarni?
18-04-2014 16:12 
 Ocena 1 na 1
Karton.R (392 punktów)
>>światopoglądową państwa i pokazuje, jak samorządy w Polsce ignorują tą neutralność, bo są właściwie bezkarne na tym polu.
>>
>A są jakieś pola, na których urzędnicy są "karni" a nie bezkarni?
>

Teoretycznie są. Tu nawet teorii nie ma
18-04-2014 16:55 
 Ocena 1 na 1
Marcin Śrama (1270 punktów)
To jest Gniezno. Prezydent wprawdzie z partii niezbyt religijnej, ale mieszka tu prymas i co sobie prymas zażyczy to prezydent zrobi... Chociaż w innych miastach chyba jest podobnie...
19-04-2014 01:22 
 Ocena-3 na 7
worek kości (2937 punktów)
>Jest to niezgodne z neutralnością światopoglądową państwa

Neutralność mówi o tym, że nikomu nie można zabraniać (ani narzucać) wyznawania światopoglądu. Dla ateistów jednak, dziwnym trafem, neutralność oznacza narzucanie w przestrzeni publicznej ateizmu. A przecież ateizm to także tylko pewien światopogląd.

bembergiem w berg
19-04-2014 01:31 
 Ocena 14 na 14
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>>Jest to niezgodne z neutralnością światopoglądową państwa
>Neutralność mówi o tym, że nikomu nie można zabraniać (ani narzucać) wyznawania światopoglądu.

Jeśli państwo wspiera jakiś ruch religijny (np. finansowo), to jest PRO a nie neutralne.

>Dla ateistów jednak, dziwnym trafem, neutralność oznacza narzucanie w przestrzeni publicznej ateizmu. A przecież ateizm to także tylko pewien światopogląd.

Zdaje się że autor wątku żali się na narzucanie w przestrzeni publicznej katolicyzmu za państwowe pieniądze?
Dziwnym trafem to jednak katolicy i inni religianci mają bujną tradycję narzucania światopoglądu i zaśmiecania przestrzeni publicznej. Co groziło w dawnej Polsce za nieobecność na mszy?
Ano kara finansowa, kara chłosty... deser.pl/d(*)sc_na_mszy_.html#BoxSlotII3img
19-04-2014 01:56 
 Ocena-6 na 6
worek kości (2937 punktów)
>Jeśli państwo wspiera jakiś ruch religijny (np. finansowo), to jest PRO a nie neutralne.

Państwo wpiera różne ruchy, nie tylko religijne. A organizacje religijne są wspierane nie w aspekcie ich zapędów ewangelizacyjnych, tylko raczej służby publicznej, takiej jak np. prowadzenie szkół, przytułków, fundacji, muzeów itp.

>Dziwnym trafem to jednak katolicy i inni religianci mają bujną tradycję narzucania światopoglądu i zaśmiecania przestrzeni publicznej.

A ja mam wrażenie, że w Polsce o wiele świeża jest jednak tradycja narzucania światopoglądu ateistycznego (komuna i te sprawy).

bembergiem w berg
19-04-2014 02:28 
 Ocena 16 na 16
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>A ja mam wrażenie, że w Polsce o wiele świeża jest jednak tradycja narzucania światopoglądu ateistycznego (komuna i te sprawy).

To znaczy? ZA komuny mozna bylo pic, bic, gwalcic i abortowac? A w szkole nauczano, ze boga nie ma, Jezus byl zwyklym gosciem a Maryja nie poszla do nieba?
pamietam, ze za komuny musialem chodzic na religie do kosciola (ale nie chodzilem bo uciekalem i sie w lesie chowalem).
Pamietam, ze budowano koscioly, chrzczono dzieci, brano sluby koscielne i nadawano przeroznym budynkom nazwy moralnych swietych.

Poza tym najswiezszy jest swiatopoglad katolicki (od 89 do dnia dzisiejszego).
To dzis nie mozna abortowac bo bog nie chce. Nie nalezy isc w niedziele na zakupy bo bog nie chce. Nie mozna byc homoseksualista bo bog nie chce.
19-04-2014 12:24 
 Ocena 12 na 12
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)

>A ja mam wrażenie, że w Polsce o wiele świeża jest jednak tradycja narzucania światopoglądu ateistycznego (komuna i te sprawy).

Przestań bezmyślnie powtarzać katolicką propagandę. W czasach PRL odbudowano lub zbudowano w szcerym polu tysiące kościołów. Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale, a te ostanie znajdowały wiele miejsca w prasie i na antenie. Także przestań powtarzać kłamstwa.

>A organizacje religijne są wspierane nie w aspekcie ich zapędów ewangelizacyjnych, tylko raczej służby publicznej, takiej jak np. prowadzenie szkół, przytułków, fundacji, muzeów itp.

Co innego wspieranie prowadzenia szkół i przytułków a co innego wspieranie obrzędów, symboli, indoktrynacji i propagandy.

Pisząc
Cytat:
organizacje religijne są wspierane nie w aspekcie ich zapędów ewangelizacyjnych


KŁAMIESZ Katecheza to indoktrynacja religijna (=ewangelizacja) opłacana przez budżet, dofinansowywane są też kościoły itd itp.

c.n.d.
19-04-2014 17:01 
 Ocena-3 na 5
worek kości (2937 punktów)
>Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale

Popiełuszko approved.

>Katecheza to indoktrynacja religijna

Istnieje publiczne zapotrzebowanie na taką usługę.


bembergiem w berg
19-04-2014 18:27 
 Ocena 9 na 9
diogenes (42753 punktów)
>Istnieje publiczne zapotrzebowanie na taką usługę.

Najpierw uzależnić, a potem mówić o potrzebie. 'Kościół jako zgromadzenie biorących i dilerów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-04-2014 19:02 
 Ocena 14 na 14
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale
>Popiełuszko approved.

Czyli jeden zamordowany ksiadz dowodzi, ze komuna byla zla ale jeden ksiadz pedofil nie dowodzi, ze kosciol jest zly?
To chyba definicja relatywizmu katolickiego

>>Katecheza to indoktrynacja religijna
>Istnieje publiczne zapotrzebowanie na taką usługę.

Nie zapotrzebowanie a tradycyjne nieruszanie gowna. Powiedz rodzicom, ze od jutra musza za katecheze placic z wlasnego portfela a zobaczysz jak sie sprawa z tym zapotrzebowaniem naprawde ma
19-04-2014 20:15 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>>Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale
>>Popiełuszko approved.
>Czyli jeden zamordowany ksiadz dowodzi, ze komuna byla zla ale jeden ksiadz pedofil nie dowodzi, ze kosciol jest zly?

Różnica jest taka, że księża pedofile działają we własnym interesie, a mordercy Popiełuszki wykonywali rozkazy.

>Powiedz rodzicom, ze od jutra musza za katecheze placic z wlasnego portfela a zobaczysz jak sie sprawa z tym zapotrzebowaniem naprawde ma

Mógłbyś się zdziwić.

bembergiem w berg
21-04-2014 08:29 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>Różnica jest taka, że księża pedofile działają we własnym interesie, a mordercy Popiełuszki wykonywali rozkazy.
Czas już najwyższy przestać wymachiwać tym Popiełuszką, jak - nie przymierzając - Hofman penisem, bo po wiekach mordów dokonywanych przez instytucję, którą reprezentował, to nawet nie jest wyrównanie krzywd. Wspomnij Rewolucję Francuską - wtedy łby hierarchów, tak jak innych magnatów wypełniały całe kosze. Taka podzięka za zamordowanie, a często zamęczenie na śmierć bądź doprowadzenie do upodlenia milionów ludzi na przestrzeni setek lat dominacji.
>Mógłbyś się zdziwić.
Gdyby lojalność finansowa szeregowych członków krk była taka oczywista, to duchowni nie wisieli by wciąż przy budżecie.
20-04-2014 18:19 
 Ocena 4 na 4
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>>Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale
>Popiełuszko approved.
Co nie zmienia faktu, że kościół miał się dobrze i rósł w potęgę.

>>Katecheza to indoktrynacja religijna
>Istnieje publiczne zapotrzebowanie na taką usługę.

Istnieje też publiczne zapotrzebowanie na czekoladę, seks i piwo. I co z tego?

Udowodniłem Ci kłamstwo; dla kogoś, kogo interesuje pusta erystyka a nie szukanie prawdy, to nie jest jak widać istotne.


przemówił chłop do obrazu, a obraz ani razu
20-04-2014 18:43 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>>Biskupi, księża i obrzędy miały się doskonale
>>Popiełuszko approved.
>Co nie zmienia faktu, że kościół miał się dobrze i rósł w potęgę.

A ja słyszałem, że mu raczej majątek konfiskowano wtedy.

>Udowodniłem Ci kłamstwo

W swym zapędzie wariograficznym mógłbyś przynajmniej czytać nieco dokładniej:

"A organizacje religijne są wspierane nie w aspekcie ich zapędów ewangelizacyjnych, tylko raczej służby publicznej"

To "raczej" miało na celu odebranie wypowiedzi jej charakteru absolutystycznego, który ty jej tak gorliwie przypisujesz.


bembergiem w berg
20-04-2014 22:48 
 Ocena 10 na 10
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)

>>Co nie zmienia faktu, że kościół miał się dobrze i rósł w potęgę.
>A ja słyszałem, że mu raczej majątek konfiskowano wtedy.

Na początku PRL wszystkim konfiskowano. Tyle że jednym wszystko, a kościołowi tylko trochę. Co ciekawe, w zasadzie tylko agenturze watykańkiej zwrócono i to z naddatkiem.

Cytat:

Choć trudno w to dziś uwierzyć, ale już od 1970 r. Kościół zaczął odtwarzać i pomnażać majątek. Gdy tylko Edward Gierek został I sekretarzem PZPR, ofiarował katolikom nieruchomości, które Kościół użytkował na Ziemiach Odzyskanych. W ten sposób stał się on właścicielem 4800 świątyń, 1500 innych budynków i 900 ha gruntów rolnych, które przed wojną w większości należały do ewangelików. Nie wyceniono wartości tej darowizny. Dwa lata później rząd przekazał na własność dodatkowe 662 obiekty (kościoły, klasztory, plebanie, budynki parafialne i cmentarze).

...w pierwszej pięciolatce lat 70. wybudowano 538 świątyń, czyli więcej niż przez ćwierć wieku od zakończenia wojny. Rekord ten został pobity w latach 1982-85, gdy państwo wydało pozwolenia na zbudowanie 1376 kościołów.

Według prof. Michała Pietrzaka, znaczne dochody - oprócz składek wiernych - przynosiły w PRL wpływy z opłaty cmentarnej. Kościół pozostawał wciąż w tej dziedzinie monopolistą, mając w swej gestii trzy czwarte wszystkich cmentarzy w Polsce (w 1970 r. zarządzał 6531 cmentarzami).

Od 1974 r. komuniści zezwolili parafiom i zakonom na prowadzenie działalności gospodarczej "w celach religijnych". Działalność ta była ściśle kontrolowana przez państwo, ale po uzyskaniu pozwolenia można było prowadzić wydawnictwo, zakład poligraficzny, produkować dewocjonalia, a nawet zakładać hotele. Wyznaniowe osoby prawne zaczęto traktować jako organizacje non profit, płacące podatki jedynie od prowadzonej działalności gospodarczej.

niniwa22.cba.pl/co_kosciol_ma.htm

Fakt, że Kościół Katolicki kolaborował przed, w czasie i po wojnie z hitlerowcami, że Polska była pod 1000 letnim rzymsko-katolickim zaborem dzięki przemocy stosowanej przez chrześcijan, to powinno się mu skonfiskować wszystko i zlikwidować.

PS. Podobno rycerze Zakonu Najświętszej Maryi Panny DN sobie ostrzą zęby na zamek w Marborku i inne nieruchomości, które w ten czy inny sposób kiedyś ukradli.

Dostaję mdłości dyskutując z workiem kości, więc to ostatnia wypowiedź do ciebie.
20-04-2014 23:26 
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Dostaję mdłości dyskutując z workiem kości

Ojej.

bembergiem w berg
19-04-2014 07:50 
 Ocena 15 na 15
Polspat (303 punktów)
>>Jest to niezgodne z neutralnością światopoglądową państwa
>Neutralność mówi o tym, że nikomu nie można zabraniać (ani narzucać) wyznawania światopoglądu. Dla ateistów jednak, dziwnym trafem, neutralność oznacza narzucanie w przestrzeni publicznej ateizmu. A przecież ateizm to także tylko pewien światopogląd.

Typowy prymitywny pogląd katolika. Przestrzeń publiczna bez krzyża nie jest ateistyczna. Jestem ateistą i nikomu nie chcę nic narzucać. U mnie w domu wisi krzyż bo żona jest wierząca a za oknem buduje się nowy kościół. Wcale mi to nie przeszkadza mimo, że z okna widzę już pięć takich budowli. Wkurza mnie jednak widok krzyża w każdym urzędzie i lament kleru jacy to oni są prześladowani za wiarę.
19-04-2014 17:18 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Wkurza mnie jednak widok krzyża w każdym urzędzie

Czemu cię to wkurza? Uważasz, że krzyż przeszkadza urzędnikom w pracy?

bembergiem w berg
19-04-2014 18:34 
 Ocena 13 na 13
diogenes (42753 punktów)
>Uważasz, że krzyż przeszkadza urzędnikom w pracy?

Ciekaw jestem, jaka jest korelacja między krzyżem, a powszechną korupcją. Bo jakoś - mimo krzyży - ten proceder ma się dobrze. Może kapsel z Coca Coli byłby lepszym antidotum?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-04-2014 19:11 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Ja bym im piznął kajdanki zamiast krucyfiksa. Na co trzydziestego może by zadziałało. Krzyż chyba już nie działa na nikogo z nich. Może jedynie tak, żeby zj.ebać interesanta - "bo Bóg jest po mojej stronie okienka/biurka".
20-04-2014 07:33 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Krzyż chyba już nie działa na nikogo z nich.

Jesli działa, to jako przypomnienie o spowiedzi, która jak cudowny prysznic zmywać ma nie tylko grzechy, ale i przestępstwa.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-04-2014 01:56 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Czemu cię to wkurza? Uważasz, że krzyż przeszkadza urzędnikom w pracy?

Pytanie powinno być odwrotne : Czy krzyż pomaga w pracy urzędnika państwowego ?

Jeśli tak, to podaj dowody.....

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
21-04-2014 03:17 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>Czemu cię to wkurza? Uważasz, że krzyż przeszkadza urzędnikom w pracy?
>Pytanie powinno być odwrotne : Czy krzyż pomaga w pracy urzędnika państwowego ?
>Jeśli tak, to podaj dowody.....

Wystarczy zapytać danego urzędnika, czy mu krzyż pomaga w jego miejscu pracy.


bembergiem w berg
21-04-2014 10:20 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Wystarczy zapytać danego urzędnika, czy mu krzyż pomaga w jego miejscu pracy.

Jeśli odpowie,że krzyż przeszkadza, będzie to wystarczającym uzasadnieniem
do zdjęcia krucyfiksu ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
worek kości (2937 punktów)
>>Wystarczy zapytać danego urzędnika, czy mu krzyż pomaga w jego miejscu pracy.
>Jeśli odpowie,że krzyż przeszkadza, będzie to wystarczającym uzasadnieniem
>do zdjęcia krucyfiksu ?

Moim zdaniem - tak.

bembergiem w berg
21-04-2014 10:50 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Wystarczy zapytać danego urzędnika, czy mu krzyż pomaga w jego miejscu pracy.

Wracam do korupcji urzędniczej pod krzyżem.
Czy urzędnik katolik musi się z niej spowiadać?

A jeśli tak, to dlaczego spowiednicy
nie idą z tym do prokuratury?

Tajemnica spowiedzi?

Siema do kolejnego rozgrzeszenia?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Karton.R (392 punktów)
>>Wkurza mnie jednak widok krzyża w każdym urzędzie
>Czemu cię to wkurza? Uważasz, że krzyż przeszkadza urzędnikom w pracy?
Powieśmy szkarłatne "A" w urzędach!
19-04-2014 08:50 
 Ocena 8 na 8
Sygnał (4252 punktów)
>Neutralność mówi o tym, że nikomu nie można zabraniać (ani narzucać) wyznawania światopoglądu. Dla ateistów jednak, dziwnym trafem, neutralność oznacza narzucanie w przestrzeni publicznej ateizmu. A przecież ateizm to także tylko pewien światopogląd.

W jaki sposób zezwolenie na niczym nie skrępowane wyznawanie religii we własnym-prywatnym zakresie jest narzucaniem światopoglądu ateistycznego? Ja, jak spora większość tutaj, jestem po prostu za nie finansowaniem tego z podatków.

A i pojęcie "światopogląd ateistyczny" to wielkie kuriozum. Jesteś tu na tyle długo, że powinieneś wiedzieć, że to ateizm jest tylko i wyłącznie jednym stwierdzeniem światopoglądowym ("bogów nie ma"). Na serio, nie ma jak specjalnie jednego zdania forsować w przestrzeni publicznej.
19-04-2014 17:06 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Na serio, nie ma jak specjalnie jednego zdania forsować w przestrzeni publicznej.

A wydawało mi się, że Dawkins dąży do zjednoczenia ateistów w celu stworzenia realnej siły politycznej. Tyle zachodu, żeby głosić nieistnienie Boga?

bembergiem w berg
19-04-2014 17:12 
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)
>A wydawało mi się, że Dawkins dąży do zjednoczenia ateistów w celu stworzenia realnej siły politycznej. Tyle zachodu, żeby głosić nieistnienie Boga?

Dawkinsowi bliżej do idei racjonalizmu, szerzenia światopoglądu opartego o logikę, naukę, dowody, wszystkie te fajne rzeczy. To już zdecydowanie da (i powinno się) się wprowadzać w sferze publicznej.
19-04-2014 17:37 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
>światopoglądu opartego o logikę, naukę, dowody, wszystkie te fajne rzeczy.

KK też się pod tym podpisze. Problem tylko, jak udowodnić światopoglądowe postulaty? Np. jak udowodnić, że kobiety powinny mieć prawo do aborcji? Jak udowodnić, że homoseksualiści powinni móc adoptować dzieci?

bembergiem w berg
19-04-2014 17:45 
 Ocena 6 na 6
Sygnał (4252 punktów)
>KK też się pod tym podpisze.

A następnie będzie udowadniać kolejne cuda i modlić się o wstawiennictwo do martwych ludzi. Rzeczywiście, zupełnie niesprzeczne.

>Problem tylko, jak udowodnić światopoglądowe postulaty? Np. jak udowodnić, że kobiety powinny mieć prawo do aborcji?

1) Brak możliwości życia płodu bez matki, co czyni go niczym innym jak pasożytem. Nawet przy założeniu zasady o nie krzywdzeniu istot czujących, do pewnego etapu płód nie ma wykształconego układu nerwowego, żeby czuć ból.

>Jak udowodnić, że homoseksualiści powinni móc adoptować dzieci?

Brak statystycznych badań o szkodliwości takiego procederu i założenie, że wychowanie dziecka jest prawem każdego człowieka, który wyraża na to chęć. To naprawdę nie jest trudne.
19-04-2014 17:56 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>KK też się pod tym podpisze.
>A następnie będzie udowadniać kolejne cuda i modlić się o wstawiennictwo do martwych ludzi. Rzeczywiście, zupełnie niesprzeczne.

A istnieją jakieś statystyczne badania o szkodliwości takiego procederu? Bo jeśli nie, to w czym problem?

>>Problem tylko, jak udowodnić światopoglądowe postulaty? Np. jak udowodnić, że kobiety powinny mieć prawo do aborcji?
>1) Brak możliwości życia płodu bez matki, co czyni go niczym innym jak pasożytem.

To samo można powiedzieć o niemowlakach.

>Nawet przy założeniu zasady o nie krzywdzeniu istot czujących, do pewnego etapu płód nie ma wykształconego układu nerwowego, żeby czuć ból.

Zawsze można znieczulić.

Przy takim uzasadnieniu, można by swobodnie zalegalizować uśmiercanie niepotrzebnych niemowlaków czy nawet ludzi niepełnosprawnych: nie potrafią samodzielnie żyć i można im zapewnić bezbolesną śmierć.

>>Jak udowodnić, że homoseksualiści powinni móc adoptować dzieci?
>Brak statystycznych badań o szkodliwości takiego procederu

Zdaje się, że zanim dopuści się jakiś proceder do użytku publicznego, powinna zostać wcześniej zbadana jego szkodliwość. W tym momencie zgadasz się na eksperymenty na dzieciach.

>założenie, że wychowanie dziecka jest prawem każdego człowieka, który wyraża na to chęć.

Pedofile się ucieszą.


bembergiem w berg
19-04-2014 18:10 
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)
>A istnieją jakieś statystyczne badania o szkodliwości takiego procederu? Bo jeśli nie, to w czym problem?

Skoro nie istnieją, to skąd pomysł, że taki proceder miałby być szkodliwy?

>To samo można powiedzieć o niemowlakach.

Niemowlęta mogą samodzielnie oddychać i odżywiać się nie będąc podłączonymi do matki pępowiną.

>Zawsze można znieczulić.

Więc w czym problem?

>Przy takim uzasadnieniu, można by swobodnie zalegalizować uśmiercanie niepotrzebnych niemowlaków czy nawet ludzi niepełnosprawnych: nie potrafią samodzielnie żyć i można im zapewnić bezbolesną śmierć.

Co do niemowląt zaraz po urodzeniu nie mam zdania, co do osób niepełnosprawnych- o ile taka osoba się zgodzi (i jest świadoma swojej decyzji) to czemu nie?

>Zdaje się, że zanim dopuści się jakiś proceder do użytku publicznego, powinna zostać wcześniej zbadana jego szkodliwość. W tym momencie zgadasz się na eksperymenty na dzieciach.

Ależ taki proceder już ma miejsce. Nie ma żadnego badania, które potwierdzałoby, że dzieci w rodzinach homoseksualnych są gorzej traktowane, albo że odsetek dzieci wychowywanych w takich rodzinach i wyrastających na homoseksualistów jest większy. Więc praktyka pokazuje nieszkodliwość procederu.

>Pedofile się ucieszą.

Oczywiście moje powyższe stwierdzenie trzeba uściślić o adopcję tylko dla osób niekaranych.
worek kości (2937 punktów)
>Niemowlęta mogą samodzielnie oddychać i odżywiać się nie będąc podłączonymi do matki pępowiną.

Ale są uzależnione od ludzi w inny sposób. Ciężarna kobieta, oprócz dźwigania brzucha, zwykle nie musi nic robić. Zajmowanie się niemowlakiem jest dużo bardziej upierdliwe.

>Co do niemowląt zaraz po urodzeniu nie mam zdania

Nieźle.

>co do osób niepełnosprawnych- o ile taka osoba się zgodzi (i jest świadoma swojej decyzji) to czemu nie?

A jak nie jest świadoma swojej decyzji, to też nie masz zdania?

>praktyka pokazuje nieszkodliwość procederu.

Jasne:
www.wprost(*)molestowala-adoptowanego-syna/

bembergiem w berg
19-04-2014 20:49 
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)
>Ale są uzależnione od ludzi w inny sposób. Ciężarna kobieta, oprócz dźwigania brzucha, zwykle nie musi nic robić. Zajmowanie się niemowlakiem jest dużo bardziej upierdliwe.

To już jest problem socjalny, nie biologiczny.

>Nieźle.

Nie mam zdania na wiele tematów, bo nie mam odpowiednich danych do podjęcia decyzji.

>A jak nie jest świadoma swojej decyzji, to też nie masz zdania?

Jeśli jest nieświadoma swojego zdania jest to decyzja prawnego opiekuna. To nie jest trudne do wykoncypowania.

>Jasne:
>www.wprost(*)molestowala-adoptowanego-syna/

To było do przewidzenia. Jako odpowiedź rzucam sierociniec sióstr gwałcicielek, albo mamę małej Madzi, gorliwą katoliczkę. Patologie zdarzają się wszędzie.
21-04-2014 08:20 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>KK też się pod tym podpisze. Problem tylko, jak udowodnić światopoglądowe postulaty?
To niech zacznie od udowodnienia własnych postulatów światopoglądowych. Dlaczego kobiety mają być upośledzone w zakresie podejmowania decyzji dotyczących własnego życia? Dlaczego jakakolwiek instytucja rości sobie prawo do decydowania w sprawach życia intymnego ludzi? - To zwykły totalitaryzm, bardzo mętnie uzasadniany.
21-04-2014 08:03 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>A wydawało mi się, że Dawkins dąży do zjednoczenia ateistów w celu stworzenia realnej siły politycznej. Tyle zachodu, żeby głosić nieistnienie Boga?
Raczej bronić przed atakami religiantów.
21-04-2014 01:49 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>>Jest to niezgodne z neutralnością światopoglądową państwa
>Neutralność mówi o tym, że nikomu nie można zabraniać (ani narzucać) wyznawania światopoglądu.

A więc,gdybyś był Ministrem Administracji, zarejestrowałbyś
Kościół Latającego Potwora Spaghetti ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
21-04-2014 03:18 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>gdybyś był Ministrem Administracji, zarejestrowałbyś
>Kościół Latającego Potwora Spaghetti ?

Jeśli po konsultacji z religioznawcami zostałbym przekonany, że jest to poważny związek wyznaniowy, to tak.

bembergiem w berg
21-04-2014 08:31 
 Ocena 9 na 9
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>gdybyś był Ministrem Administracji, zarejestrowałbyś
>>Kościół Latającego Potwora Spaghetti ?
>Jeśli po konsultacji z religioznawcami zostałbym przekonany, że jest to poważny związek wyznaniowy, to tak.
>
bembergiem w berg

Czyli trzeba by zakazać wszystkich religi. Żadna nie jest poważna. Powagi nadają im jedynie bicepsy wiernych.
25-04-2014 08:02 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Dla ateistów jednak, dziwnym trafem, neutralność oznacza narzucanie w przestrzeni publicznej ateizmu.
Bzdura, skarbie. Ateistom i innowiercom zależy na tym, by w przestrzeni publicznej nie było żadnego światopoglądu. Ani chrześcijańskiego, ani islamskiego, ani rodzimowierczego, nic, zero. Przestrzeń publiczna jest dla wszystkich i zaznaczanie jej krzyżem przypomina obsikiwanie terenu przez kocura: moje!
Widziałeś gdzieś symbole ateistyczne w przestrzeni publicznej? Choćby tę literę A? Bo ja nie, za to krzyży ci u nas dostatek. Teren obsikany...
worek kości (2937 punktów)
>,,wydarzeniu'' o charakterze typowo religijnym

Z programu wynika raczej, że to wydarzenie ma charakter głównie rozrywkowy.

bembergiem w berg
19-04-2014 07:59 
 Ocena 11 na 11
Polspat (303 punktów)
>>,,wydarzeniu'' o charakterze typowo religijnym
>Z programu wynika raczej, że to wydarzenie ma charakter głównie rozrywkowy.

Przepraszam, ale czy rozrywkowy nie może być religijńy?
Już sam cel mówi jasmo, że jest to wydarzenie religijne. Chociaż nie. Raczej bałwochwalcze.
19-04-2014 17:17 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>>,,wydarzeniu'' o charakterze typowo religijnym
>>Z programu wynika raczej, że to wydarzenie ma charakter głównie rozrywkowy.
>Przepraszam, ale czy rozrywkowy nie może być religijńy?

Religia najwyraźniej może także dostarczać ludziom rozrywki. Chcesz powiedzieć, że pewne rodzaje rozrywki - np. koncert rockowy - mogą być finansowane z publicznych pieniędzy, a inne - np. festyn religijny - już nie?


bembergiem w berg
19-04-2014 22:17 
 Ocena 5 na 5
Polspat (303 punktów)
>>>>,,wydarzeniu'' o charakterze typowo religijnym
>>>Z programu wynika raczej, że to wydarzenie ma charakter głównie rozrywkowy.
>>Przepraszam, ale czy rozrywkowy nie może być religijńy?
>Religia najwyraźniej może także dostarczać ludziom rozrywki. Chcesz powiedzieć, że pewne rodzaje rozrywki - np. koncert rockowy - mogą być finansowane z publicznych pieniędzy, a inne - np. festyn religijny - już nie?
Tak właśnie uważam. Żadne imprezy masowe o podłożu religijnym nie powinny być finansowane z budżetu państwa.
Dlatego też uważam, że Kościół w postaci kleru czy samych wiernych powinien sam płacić za swoje zachcianki typu pielgrzymki, procesje czy inne spędy.
worek kości (2937 punktów)
>Żadne imprezy masowe o podłożu religijnym nie powinny być finansowane z budżetu państwa.

A imprezy masowe o podłożu rockowym mogą być finansowane z budżetu państwa? A co z ludźmi, którzy nie lubią rocka? Przecież to także z ich podatków zostanie sfinansowane.

bembergiem w berg
20-04-2014 11:37 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Żadne imprezy masowe o podłożu religijnym nie powinny być finansowane z budżetu państwa.
>A imprezy masowe o podłożu rockowym mogą być finansowane z budżetu państwa? A co z ludźmi, którzy nie lubią rocka? Przecież to także z ich podatków zostanie sfinansowane.
>
bembergiem w berg

Podaj przykład imprezy rockowej dotowanej przez państwo.
20-04-2014 11:42 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Podaj przykład imprezy rockowej dotowanej przez państwo.

www.nik.go(*)t/nik-o-koncercie-madonny.html

bembergiem w berg
20-04-2014 13:10 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>>Podaj przykład imprezy rockowej dotowanej przez państwo.
>www.nik.go(*)t/nik-o-koncercie-madonny.html
Taaa... A Behemot to muzyka sakralna
21-04-2014 07:57 
 Ocena 2 na 2
Polspat (303 punktów)
>>Żadne imprezy masowe o podłożu religijnym nie powinny być finansowane z budżetu państwa.
>A imprezy masowe o podłożu rockowym mogą być finansowane z budżetu państwa? A co z ludźmi, którzy nie lubipieniędzya? Przecież to także z ich podatków zostanie sfinansowane.
Należy rozróżnić promowanie i dotowanie kultury od dotowania kościoła z jego gusłami. Ciekaw jestem czy samorząd równie chętnie wsparłby piknik pastafarian. Lokalnemu biskupowi chyba by wielka gula wyskoczyła gdyby jakaś kasa go ominęła.
Poza tym w Konstytucji jest zapis o rozdziale Państwa i Kościoła a nie rozdziale Państwa i kultury. Nic co ma podłoże religijne czy ateistyczne (nie świeckie) nie powinno być dotowane z publicznych pieniędzy.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tutaj pojawia się kwestia, czy świecki prezydent miasta powinien patronować ,,wydarzeniu'' o
>charakterze typowo religijnym i dofinansowywać je z budżetu samorządowego, na który składają się
>przecież pieniądze z podatków od całego społeczeństwa, a nie tylko ludzi, którzy są szczęśliwi z
>powodu kanonizacji Jana Pawła II?
>Jakie jest wasze zdanie na temat takich praktyk ze strony samorządów lokalnych?
Taki sposób wydawania publicznych pieniędzy nie powinien mieć miejsca. Katolicy chcą, niech katolicy sobie fundują. No, ale łaskawie panujący nie ze swoich daje, to dlaczego miałby żałować? A nuż jakiś księżulo wspomni o nim z ambony i być może kilka głosów zapewni?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365