Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polski pragmatyzm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
17-05-2014 10:30Jan Własnowolny (377 punktów)
(zablokowany)
Polski pragmatyzm
0 na 2
WYŻSZOŚĆ POLITYKI NAD EKONOMIĄ,
jest największym zagrożeniem dla gospodarki
------------------------------------ każdej gospodarki.

Przemysł, który ma kluczowe znaczenie dla państwa
( jak np. Energetyka, czy przemysł obronny )
nie powinien być sprzedawany obcym nacjom.

Lenin wiecznie żywy i to dlatego zamiast Armii żołnierzy
mamy armię urzędników.
Umysły decydentów nie potrafią niestety skoczyć wyżej
- jak w tej przypowieści z pchłami:

vide - www.racjonalista.pl/forum.php/s,617375

W Nowym Jorku np. na 8 mln. mieszkańców wystarcza 50 radnych.
W Warszawie na 1,7 mln. jest ich około 500.
Tam na 1 mln. 6-ciu, tutaj na mln. 306 -ciu.
----------------------------- CZYM jest to uzasadnione ?

Przecież można by zwiększyć dochody budżetu
poprzez minimalizację kosztów.
Zmniejszenie ilości posłów, urzędników,
zaradnych swojej prywaty radnych,
odchudzenie Senatu itp, zbyteczne obciążenia państwa.
*******************************

Polska powinna zlikwidować gilotynę podatkową
i gorset przedsiębiorczości. Przewietrzyć urzędy.
Odbudować wiarygodność. Po jakimś czasie zacznie napływać kapitał.
Wracać emigracja.
Następne pokolenia nie będą musiały już być zależne od
"przyjaciół" ze wschodu, ani "sojuszników" z zachodu.
Dopiero wtedy ekonomiści z ciasnymi głowami zrozumieją,
że im mniejszy podatek, tym większy dobrobyt.
Że dobrze sytuowany obywatel, to bogate państwo.

NIGDY NIE BĘDZIE SILNEGO, ZAMOŻNEGO, SUWERENNEGO
-------------------------- PAŃSTWA Z BIEDNYM NARODEM.



Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Ktoś podliczy ile bym dostawał, gdybym zamiast ZUS ubezpieczał się prywatnie? Tylko szacunkowo.
Wenancjusz (16441 punktów)
>WYŻSZOŚĆ POLITYKI NAD EKONOMIĄ,
>jest największym zagrożeniem dla gospodarki
>------------------------------------ każdej gospodarki.
Oczywista oczywistość
>Przemysł, który ma kluczowe znaczenie dla państwa
>( jak np. Energetyka, czy przemysł obronny )
>nie powinien być sprzedawany obcym nacjom.
Rachunki za prąd z koncernu ENERGA są rozliczane przez Deutsche Bank już dawno.
Niemcy mają wielką chrapkę na ENERGĘ i dlatego już przygotowali swój bank.
>Lenin wiecznie żywy i to dlatego zamiast Armii żołnierzy
>mamy armię urzędników.

Administracja rozrasta się szybciej niż wg II prawa Parkinsona.

>W Nowym Jorku np. na 8 mln. mieszkańców wystarcza 50 radnych.
>W Warszawie na 1,7 mln. jest ich około 500.
>Tam na 1 mln. 6-ciu, tutaj na mln. 306 -ciu.
>----------------------------- CZYM jest to uzasadnione ?
>Przecież można by zwiększyć dochody budżetu
>poprzez minimalizację kosztów.
>Zmniejszenie ilości posłów, urzędników,
>zaradnych swojej prywaty radnych,
>odchudzenie Senatu itp, zbyteczne obciążenia państwa.

Czy można zauważyć, po tylu latach, istotną potrzebę istnienia tego aparatu władzy? Przekonuje nie do redukowania ale bezsensu istnienia Senatu. Przecież działalności tego aparatu nie widać i nie słychać! Poza tym, że utwierdza się przekonanie o "poczekalni" do następnych wyborów do Sejmu, tak nic poza tym. Słyszałem określenie, z którym się zgadzam, że to "Izba Dumania".

>Polska powinna zlikwidować gilotynę podatkową
>i gorset przedsiębiorczości. Przewietrzyć urzędy.
>Odbudować wiarygodność. Po jakimś czasie zacznie napływać kapitał.

Nie zrobi tego ten co to wszystko zepsuł. Nie dasz do naprawy zegarka zegarmistrzowi, który kiedyś Tobie zepsuł zegarek. Ta ekipa nie jest w stanie tego zrobić. Za słaba. Za dużo zależności, koligacji, nepotyzmu. Afera goni aferę. Tu potrzeba potężnej (czasem bolesnej) wstrząsającej kuracji. Ta ekipa pokazała, że tego nie uczyni, jak nic nie robi by dotrzymać obietnice wyborcze.

>Następne pokolenia nie będą musiały już być zależne od
>"przyjaciół" ze wschodu, ani "sojuszników" z zachodu.
>Dopiero wtedy ekonomiści z ciasnymi głowami zrozumieją,
>że im mniejszy podatek, tym większy dobrobyt.
>Że dobrze sytuowany obywatel, to bogate państwo.
>NIGDY NIE BĘDZIE SILNEGO, ZAMOŻNEGO, SUWERENNEGO
> -------------------------- PAŃSTWA Z BIEDNYM NARODEM

Podatku nie zwiększa się do nieuzasadnionych wielkości wynikających ze złego zarządzania państwem, bo (popatrz na krzywą Laffera - z ekonomii) w pewnym momencie dojdzie nie do wzrostu ale spadku spodziewanych dochodów. Wzrośnie za to szara strefa. Spadają dochody państwa, więc należy wtedy zwiększyć aparat kontroli, co pogłębi tylko kryzys bo wzrośnie liczba urzędasów (zaklęte koło). Podniesiona znów akcyza na wyroby alkoholowe nie spowodowała wzrostu spodziewanych dochodów za I-szy kwartał 2014 roku. No ale jeżeli ma się takiego ministra finansów jak niejaki Vincent R., który nie ma wyobraźni, szpeca od kreatywnej księgowości, mylącego się istotnie w planowaniu wydatków budżetowych, to na efekty nie trzeba długo czekać. Ten człowiek widział ratunek tylko w podnoszeniu podatków, jak Balcerowicz w ostrym reżimie polityki pieniężnej, choć trzeba przyznać zahamował szalejącą inflację. Gdyby Vincent R. mógł, to nas opodatkował za zużywanie tlenu w Polsce przy oddychaniu. Nie ważne, że tlen nie jest tylko własnością Polski.
Ekipa rządząca stopniowo wyzbywała się majątku narodowego (którego zresztą nie wybudowała), doprowadzając do tego, że polskich firm i banków nie ma. Patrzyłem na działania "mistrza" rozdawnictwa niejakiego ministra Lewandowskiego ds. prywtyzacji obecnie europosła. Toć to co on wyrabiał to tylko wyć (sprzedawał co tylko za 10% wartości), doprowadzając do aferalnych sytuacji i korupcyjnych zjawisk. Czy się w PE czymś wyróżnił? Czy tylko bierze słodkie diety za siedzenie?! Nie. To nagroda za posłuszeństwo wg nakazanej linii działania. Boję się myśleć co będzie jak już nic do sprzedania nie będzie. Czyżby wtedy nastąpi krach instytucji państwa? Co wtedy z narodem, który jeszcze nie wyemigrował?


Ich bin besser als mein Ruf
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Polska powinna ....<<
To znaczy kto? Rząd wybierany przez naród, czy naród głosujący na rudego, żeby kurdupel nie wygrał. Albo głosujący na kurdupla, bo rudego nie cierpi bardziej. Albo zrzekający się prawa do głosu, bo to i tak nic nie da. Niestety, naród coraz bardziej przypomina stado baranów. I dalej będzie strzyżony. Dla przypomnienia: nastąpiła zmiana a stanowisku Głównego Postrzygacza. Teraz to Polak będzie strzygł Polaków. A rude i kurduple to tylko jego uniżeni pomocnicy.
Jan Własnowolny (377 punktów)
(zablokowany)
To znaczy kto?

*****************

Historia lubi się powtarzać,

więc może doczekamy się drugiego

Józefa Piłsudskiego

i uzdrawiającej SANACJI.

********

"Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;"

----------------- Juliusz Słowacki

***
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>I przed narodem niosą oświaty kaganiec;"<<
Jak na razie, to narodowi zakładają kaganiec na mordę.
adamcopper (64 punktów)
(zablokowany)
tylko ze urzednicy to my obywatele, czyli ta cala rzesza bezrobotnych magistrow ostatnio naprodukowana znalazla zatrudnienie w biurach wszelkiego typu

niby gdzie ulokujesz magistrow jak zlikwiduje sie biurka? kartofle maja sadzic po 20latach zakuwania?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365