 |
Religie niszczą szczeście ludzi absurdalnymi zakazami w sferze erotyki Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-05-2014 09:52 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Religie niszczą szczeście ludzi absurdalnymi zakazami w sferze erotyki
6 na 6 | Religie są dalece "chore" (czyli wydumane - bez podstaw) gdyż są dalece sprzeczne z naturą człowieka. Seks jest naturalną i silną potrzebą już bardzo młodych ludzi, a także tych, którzy, z różnych względów, nie mogą szybko wziąć legalnego ślubu.
Obnażam tu hipokryzję KK, który zakazuje seksu, a w konfesjonale, ksiądz, siedem razy pyta chłopców o onanizm. Czemu nie czeka aż sami powiedzą? Katolicy powinni współżyć 2 razy w miesiącu. Np w 12 i 14 dniu cyklu. Bo seks ma im służyć do prokreacji. Ale tak nie czynią. To jest hipokryzja drugiego rodzaju.
Była kiedyś ankieta (międzynarodowa - obejmująca też kraje zachodnie) "gdzie są najszczęśliwsi ludzie na świecie (wg własnej oceny)" i wyszło że w NRD (tylko nie pamiętam czy w kategorii młodzież czy ogólnej). To pewnie chodziło o to, że raju tam nie mieli ale lepiej niż w Polsce (ZSRR dbał o to) no i seksu do woli. Wczesny wiek inicjacji seksualnej ich Kobiet. Seks jest elementem szczęściodajnym w życiu ludzkim, tymczasem KK zapomina o tym (w odniesieniu do młodzieży) czyli odbiera jej to aż do ślubu !
Pozdrawiam p.s. Spotkałem się z argumentem "w przypadku młodzieży mamy do czynienia jedynie z zaspokajaniem nie do końca zrozumianych potrzeb seksualnych." One jednak są przez nią doskonale zrozumiane(sic!) i nie polecam ich zakazywania bo to jest nieludzkie, chore, dziwaczne, sprzeczne z sytuacją ukształtowana przez wieloletnia ewolucję człowiekowatych! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Religie niszczą szczeście ludzi absurdalnymi zakazami w sferze er | Już Deschner w książce "Krzyż pański z kościołem" doszedł do takiego wniosku, nie jest to więc nic nowego. Nie jest to też nic dziwnego w końcu takie podejście ułatwia kościołowi kontrolę nad owieczkami i (teoretycznie) gwarantuje stały przyrost ich liczby.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | W kwestii szczęścia zapomniałem dodać rzecz oczywistą: Nieszczęścia kary "piekielnej" nie będzie. Życia pozagrobowego nie ma. Koncepcja duszy jest wątpliwa w obliczu naszego pochodzenia od małp. Bóg gdyby był nie mógłby karać za grzechy skoro przyszłość świata (i te nasze grzechy) znał już gdy go rzekomo stwarzał. Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Religie są dalece "chore" (czyli wydumane - bez podstaw) gdyż są dalece sprzeczne z naturą >człowieka. Seks jest naturalną i silną potrzebą już bardzo młodych ludzi, a także tych, którzy, z >różnych względów, nie mogą szybko wziąć legalnego ślubu. >Obnażam tu hipokryzję KK, który zakazuje seksu, a w konfesjonale, ksiądz, siedem razy pyta chłopców >o onanizm. Czemu nie czeka aż sami powiedzą?
Bo sami mają idee fix na tym tle.
>Była kiedyś ankieta (międzynarodowa - obejmująca też kraje zachodnie) >"gdzie są najszczęśliwsi ludzie na świecie (wg własnej oceny)" >i wyszło że w NRD (tylko nie pamiętam czy w kategorii młodzież czy ogólnej). >To pewnie chodziło o to, że raju tam nie mieli ale lepiej niż w Polsce >(ZSRR dbał o to) no i seksu do woli.
Tu dopowiem. Dla ZSRR to był priorytet polityczny. Wschodni Niemcy nie mogli czuć się gorzej jak w dynamicznie rozwijającej się gospodarce niemieckiej w RFN. ZSRR nie mogło dopuścić do stanu niezadowolenia Niemców wschodnich. Rzeczywiście Niemcy wschodnie miały się najlepiej w obozie.
>Spotkałem się z argumentem "w przypadku młodzieży mamy do czynienia jedynie z zaspokajaniem nie do >końca zrozumianych potrzeb seksualnych." >One jednak są przez nią doskonale zrozumiane(sic!) i nie polecam ich zakazywania >bo to jest nieludzkie, chore, dziwaczne, sprzeczne z sytuacją >ukształtowana przez wieloletnia ewolucję człowiekowatych!
Popęd seksualny jest naturalny i bardzo silny. Ten, który to tłumaczy zawile i na opak jest chyba nieświadom swego nieuctwa. Nawet księża nie mogą nad tym odruchem zapanować dając upust z mężatkami, nieletnimi obojga płci a czasem onanizując się notorycznie.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | > Tu dopowiem. Dla ZSRR to był priorytet polityczny. Wschodni Niemcy nie mogli czuć się gorzej jak w dynamicznie rozwijającej się gospodarce niemieckiej w RFN. ZSRR nie mogło dopuścić do stanu niezadowolenia Niemców wschodnich. Rzeczywiście Niemcy wschodnie miały się najlepiej w obozie.Eee tam. Studiowałem w NRD i powiem, że na Węgrzech mieli znacznie lepiej. No ale jak badanie robił NRD-owski instytut badania opinii społecznej, to musiało im wyjść że mają najlepiej. Bo jak wcześniej im nie wychodziło najlepiej, to instytut rozwiązano. Zresztą poczytaj sobie u mnie na blogu, jak było w NRD: nrdblog.cmosnet.eu/nrd/zegnaj-nrd
|
|
3 na 5 | KORUND (4922 punktów) | > Religie są dalece "chore" (czyli wydumane - bez podstaw) gdyż są dalece sprzeczne z naturą> człowieka. Seks jest naturalną i silną potrzebą już bardzo młodych ludzi, a także tych, którzy, z> różnych względów, nie mogą szybko wziąć legalnego ślubu.> Obnażam tu hipokryzję KK, który zakazuje seksu,-Nie zakazuje seksu tylko chce wyznaczać swoim wiernym do czego mam im seks służyć, kiedy wolno go uprawiać i z kim. Do wielodzietności wręcz zachęca. Ale przecież dzisiaj nikt nie zmusza do bycia religijnym i słuchania nakazów Kościoła. W sumie im bardziej Kościół się w te sprawy miesza, tym bardziej się ośmiesza i tym bardziej zniechęca do siebie wiernych. I dobrze. Wolnym ludziom niczego nie może wyznaczać, a kto sam sobie zakłada religijny kaganiec, to trudno go na siłę wyzwalać. Dlatego hipokryzję, nawet większą niż Kościołowi, zarzuciłbym zwykłym wierzącym, którzy interpretują sobie nakazy Kościoła tak, jak im to w danym momencie pasuje, by mieć trochę luzu i jednocześnie nie wykluczyć się z szeregów tej instytucji. > Była kiedyś ankieta (międzynarodowa - obejmująca też kraje zachodnie)> "gdzie są najszczęśliwsi ludzie na świecie (wg własnej oceny)"> i wyszło że w NRD (tylko nie pamiętam czy w kategorii młodzież czy ogólnej).-Był taki film, a właściwie jest: "Życie na podsłuchu". I tam ktoś operował jakby inną statystyką, mianowicie że w NRD jest najwięcej samobójstw. Nie pamiętam czy w skali Europy, świata czy tylko Bloku Wschodniego. W każdym razie wyglądałoby na to, że kraj ten dzielił się głównie na ludzi szczęśliwych i potencjalnych samobójców....
|
|
2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Słowo "kobieta" (a także "mężczyzna", "człowiek", "kot", "kocur", "kotka" itd.) piszemy małą literą.
|
|
 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >Słowo "kobieta" (a także "mężczyzna", "człowiek", "kot", "kocur", "kotka" itd.) piszemy małą literą. >
Nawet jak uważa się je za piękne i obarczone większą odpowiedzialnością (cięższym życiem) co dodatkowo uzasadnia większy szacunek?
Pozdrawiam
|
|
|  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Niestety, tak. Szacunek można wyrazić inaczej, niż przez łamanie zasad ortografii języka polskiego. Pozdrawiam
|
|
|  | | facet (344 punktów) | >>Słowo "kobieta" (a także "mężczyzna", "człowiek", "kot", "kocur", "kotka" itd.) piszemy małą literą. >> >Nawet jak uważa się je za piękne i obarczone większą odpowiedzialnością (cięższym życiem) co dodatkowo uzasadnia większy szacunek? >Pozdrawiam > To musisz zaznaczyć, o które Ci chodzi, bo nie wszystkie są odpowiedzialne i są piękne.
|
|
11 na 11 | finerbijk (17282 punktów) | No młody zawsze zdziwiony. Kościół żeruje na poczuciu winy, dlatego ustanawia nieludzkie normy, co by większość zawsze żyła w poczuciu grzeszności. A wtedy kościółek wyskakuje i pozwala na chwile czystości, aż do następnego grzeszku, i tak apiać.
|
|
 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > No młody zawsze zdziwiony. Kościół żeruje na poczuciu winy, dlatego ustanawia nieludzkie normy, co by większość zawsze żyła w poczuciu grzeszności. A wtedy kościółek wyskakuje i pozwala na chwile czystości, aż do następnego grzeszku, i tak apiać.Daje plusa. Mimo że czasem wmawia mi się tu (mniejsza o to kto) obsesje i homofobie gdy wspominam że Szwedom www.racjonalista.pl/forum.php/s,618346wyszło że może nawet 17% młodych chłopców trafia do homoseksualizmu (lub nie) w zależności od wpływów "social" co czyni zalecenie ostrożnego (nie entuzjastycznego) edukowania 12 latków o homoseksualizmie z racji demograficznych. Albo milczenia o tym w podstawówkach. I jako skrzywdzony takimi pomówieniami powinienem może nikomu plusów nie dawać? Ale daję. I druga sprawa: Tak zwana tabletka "po" jest nie przepisywana nastoletnim dziewczynom gdy zgłaszają się po nią do dyżurującego ginekologa w najbliższym szpitalu. Krótko porozmawia i odmawia. Powinno być inaczej. Wg danych statystycznych prezerwatywa nie zawsze jest skutecznym środkiem antykoncepcyjnym (np zdarza się, że się zsunie podczas seksu) i takich odmów praktycznie być nie powinno. Walczmy o nią. Mariuszu Agnosiewiczu. Napisz coś o niej - zawalcz !  Pozdrawiam
|
|
|  | 5 na 5 | Appenzeller (3118 punktów) | > nawet 17% młodych chłopców trafia do homoseksualizmu (lub nie)...I co z tego? oczywiście, gdy rozmawiamy o dwu osobach działających dobrowolnie. Nadal homoseksualista ma się utajniać - bo się ZUS zawali? Dzietność zależy od wielu rzeczy, ale ten sposób jej podwyższania widzi mi się brzydko. Przypominam większą dzietność Polaków na emigracji, z czegoś to wynika, i nie ma to związku z homoseksualizmem. > Tak zwana tabletka "po"Z tabletką jest to skandal, naturalnie. Może oznakowanie lekarzy "deklarujących wiarę" by pomogło? 
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| |  | 7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > I co z tego? oczywiście, gdy rozmawiamy o dwu osobach działających dobrowolnie. Nadal homoseksualista ma się utajniać - bo się ZUS zawali? Dzietność zależy od wielu rzeczy, ale ten sposób jej podwyższania widzi mi się brzydko.Jak to co? Nastanie ruja, poróbstwo, brak Prawdziwych Wartości i w ogóle cywilizacja śmierci. Nie daj buk do "propagowania" homoseksualizmu w szkołach dojdą oziębłe Kobiety i impakt: www.racjonalista.pl/forum.php/s,620034, bo wtedy już będzie ludzkość (i ZUS) miała przewalona po całości.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Tak zwana tabletka "po" jest nie przepisywana nastoletnim dziewczynom gdy zgłaszają się po nią do dyżurującego ginekologa w najbliższym szpitalu. Krótko porozmawia i odmawia. Powinno być inaczej. Wg danych statystycznych prezerwatywa nie zawsze jest skutecznym środkiem antykoncepcyjnym (np zdarza się, że się zsunie podczas seksu) i takich odmów praktycznie być nie powinno. Zapewne dlatego, że pobożni ginekolodzy uważają działanie tabletki "po" za rodzaj aborcji, a tę pobożni uważają za grzech śmiertelny.
|
|
 | 12 na 12 | AdamC (94 punktów) | >No młody zawsze zdziwiony. Kościół żeruje na poczuciu winy, dlatego ustanawia nieludzkie normy, co by większość zawsze żyła w poczuciu grzeszności. A wtedy kościółek wyskakuje i pozwala na chwile czystości, aż do następnego grzeszku, i tak apiać.
Zgadzam sie z powyzszym. Kosciol do swego istnienia potrzebuje grzesznikow. Jesli wiekszy nacisk polozylby na zabijanie czy kradzież tylko malutka czesc katolikow czulaby sie winna i kupowalaby "przebaczenie" od Kosciola, ktore to "przebaczenie" jest jego glownym produktem. Konieczne bylo znalezienie czegos co robia wszyscy lub prawie wszyscy i nazwac to grzechem zeby owieczki ogarniete poczuciem winy szly na zakupy do monopolisty w sprawie przebaczania, zmazywania win i dobrego samopoczucia klienta.
W ten sposob seks, ktory jest jedna z najprzyjemniejszych rzeczy (dac i brac przyjemnosc z kochana osoba - coz moze byc piekniejszego?) stal sie zly, brudny, grzeszny.
Miliony ludzi cierpi katusze probujac zwalczyc w sobie to co jest najbardziej naturalne - pociag seksualny. Czyste okrucienstwo ze strony kosciola.
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > >No młody zawsze zdziwiony. Kościół żeruje na poczuciu winy, dlatego ustanawia nieludzkie normy, co by większość zawsze żyła w poczuciu grzeszności. A wtedy kościółek wyskakuje i pozwala na chwile czystości, aż do następnego grzeszku, i tak apiać.> Zgadzam sie z powyzszym.> Kosciol do swego istnienia potrzebuje grzesznikow. Jesli wiekszy nacisk polozylby na zabijanie czy kradzież tylko malutka czesc katolikow czulaby sie winna i kupowalaby "przebaczenie" od Kosciola, ktore to "przebaczenie" jest jego glownym produktem.> Konieczne bylo znalezienie czegos co robia wszyscy lub prawie wszyscy i nazwac to grzechem zeby owieczki ogarniete poczuciem winy szly na zakupy do monopolisty w sprawie przebaczania, zmazywania win i dobrego samopoczucia klienta.> W ten sposob seks, ktory jest jedna z najprzyjemniejszych rzeczy (dac i brac przyjemnosc z kochana osoba - coz moze byc piekniejszego?) stal sie zly, brudny, grzeszny.> Miliony ludzi cierpi katusze probujac zwalczyc w sobie to co jest najbardziej naturalne - pociag seksualny. Czyste okrucienstwo ze strony kosciola.> Z ust mi to wyjąłeś  Cytuję Cię w całości bo bezcenne! Pozdrawiam
|
|
| |  | | AdamC (94 punktów) |
> >> Z ust mi to wyjąłeś  > Cytuję Cię w całości bo bezcenne!> PozdrawiamBardzo mi milo  Rowniez pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Miliony ludzi cierpi katusze probujac zwalczyc w sobie to co jest najbardziej naturalne - pociag seksualny. Czyste okrucienstwo ze strony kosciola. Żółwik AdamC. Świadomość i myślenie muszą się w końcu przebić.
|
|
|  | 6 na 6 | KORUND (4922 punktów) | > Miliony ludzi cierpi katusze probujac zwalczyc w sobie to co jest najbardziej naturalne - pociag seksualny. Czyste okrucienstwo ze strony kosciola.-I czysta głupota wierzących. Sami są dla siebie okrutni, głównie poprzez kaleczenie własnego mózgu, wtłaczając w siebie i swoje dzieci religię. Wystarczy zostać ateistą by pozbyć wszelkich okrucieństw ze strony Kościoła.
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Konieczne bylo znalezienie czegos co robia wszyscy lub prawie wszyscy i nazwac to grzechem zeby owieczki ogarniete poczuciem winy szly na zakupy do monopolisty w sprawie przebaczania, zmazywania win i dobrego samopoczucia klienta. >W ten sposob seks, ktory jest jedna z najprzyjemniejszych rzeczy (dac i brac przyjemnosc z kochana osoba - coz moze byc piekniejszego?) stal sie zly, brudny, grzeszny. >Miliony ludzi cierpi katusze probujac zwalczyc w sobie to co jest najbardziej naturalne - pociag seksualny. Seksuolodzy, wbrew stanowisku Kościoła nie uważają homoseksualizmu za zboczenie. częściej za takie uważają frigiditis sexualis, czyli oziębłość płciową, którą propaguje jako pobożną ów Kościół.
|
|
| |  | 1 na 1 | AdamC (94 punktów) |
> Seksuolodzy, wbrew stanowisku Kościoła nie uważają homoseksualizmu za zboczenie. częściej za takie uważają frigiditis sexualis, czyli oziębłość płciową, którą propaguje jako pobożną ów Kościół.
Na pewno chciales odpisac na moj wpis? Ja nie pisalem nic o homoseksualistach..
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Religie są dalece "chore" ... gdyż są dalece sprzeczne z naturą człowieka.
Nie, nie są sprzeczne z "naturą człowieka". Jedną z fundamentalną potrzebą "natury człowieka" jest potrzeba bezpieczeństwa. Religia w wielu wypadkach zapewnia poczucie bezpieczeństwa (napis na przydrożnych kaplczkach: Pod Twoją opiekę oddajemy się Boże). Co więcej, przy spełnieniu pewnych warunków, rości sobie pretensje do opieki nawet po śmierci: życie wieczne w raju. Problem, czy jak kto woli, choroba religii polega na iluzoryczności owej "dobrej nowiny", owego zapewnienia. Moim zdaniem ideologowie religii upowszechniają fałszywy obraz świata i losu człowieka wykorzystując naiwność i brak krytycyzmu ludzi. Jeśli ktoś oszuka cię w sklepie, to nie powiesz, że np. chleb jest sprzeczny z naturą człowieka, ale chore jest oszustwo i oszust, który zamiast chleba sprzeda ci zakalec.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
adamcopper (64 punktów) (zablokowany) | w ewangeliach akurat nic na temat czynnosci sexualnych nie powiedziano,wiec nie bardzo wiem skad taka postawa kosciola katolickiego, nie moga sie przeciez powolac na "bo jezus powiedzial"
poza przyjemnoscia sex rowniez bardzo oslabia i rozleniwia, zwykle po nim zasypiamy,a powinnismy harowac i zarabiac badz tworzyc malarstwo, literature, muzyke itd na dodatek jest powaznym zagrozeniem dla zdrowia z wzgledu na choroby weneryczne ktore kiedys powodowaly smierc w niesamowitych meczarniach - stad wlasnie te wszystkie zakazy zwiazane z nasza sexualnoscia, chcieli dobrze, wyszla patologia, jak zwykle
coz , wymagaja od nas zebysmy jak zwierzeta uprawiali sex tylko dla rozmnozenia, raz na rok, czym jak zwykle sami sobie zaprzeczaja bo przeciez jestesmy tym wspanialym czlowiekiem stworzonym na podobienstwo boga, a nie zwierzeciem
amen
|
|
 | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >w ewangeliach akurat nic na temat czynnosci sexualnych nie powiedziano,wiec nie bardzo wiem skad taka postawa kosciola katolickiego, nie moga sie przeciez powolac na "bo jezus powiedzial" Wiadomo. Paweł, Augustyn i reszta towarzystwa. Wyżej zresztą inni użytkownicy nad wyraz zgrabnie wyłożyli co i jak. Jezus nie ma tu nic do rzeczy. > na dodatek jest powaznym zagrozeniem dla zdrowia z wzgledu na choroby weneryczne ktore kiedys powodowaly smierc w niesamowitych meczarniach - stad wlasnie te wszystkie zakazy zwiazane z nasza sexualnoscia, chcieli dobrze, wyszla patologia, jak zwykle Jestem pewien, że właśnie z troski wmawiają ludziom, że seks to grzech. Na pewno nie ma to nic wspólnego z wywoływaniem poczucia winy i tym samym uzależnianiem owieczek od pasterzy. Chcieli dobrze... dla siebie.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Nie masz zielonego pojęcia o nauce KK, więc po co się wypowiadasz? KK pozwala na seks niezależnie od tego czy można zajść w ciążę czy nie, natomiast zabrania przeciwdziałać zajściu w ciążę.
|
|
 | 1 na 1 | Fred Onizuka (76 punktów) | >KK pozwala na seks niezależnie od tego czy można zajść w ciążę czy nie, natomiast zabrania przeciwdziałać zajściu w ciążę.
A to ciekawe.. Przecież stosowanie "kalenarzyka" (dopuszczalne przez kościół) "przeciwdziała" zajściu w ciążę.
|
|
|  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Metody naturalne można stosować tylko w celu planowania ciąży. Natomiast jeśli chcę uprawiać seks i nie mieć dzieci - wtedy nawet kalendarzyk jest grzechem. Innymi słowy - z różnych powodów można czasowo odłożyć zapłodnienie, natomiast nie można z niego zrezygnować.
Jak teraz o tym myślę, to naprawdę nie ma w tym żadnej logiki.
|
|
| |  | 4 na 4 | Christos (2696 punktów) | >KK pozwala na seks niezależnie od tego czy można zajść w ciążę czy nie, natomiast zabrania przeciwdziałać zajściu w ciążę. . Więc świadome stosowanie kalendarzyka i znajomość konsekwencji współżycia w różnych fazach cyklu menstruacyjnego również jest grzechem? >z różnych powodów można czasowo odłożyć zapłodnienie, natomiast nie można z niego zrezygnować. Co trzeba palić, żeby uznać to wszystko za logiczną całość?
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | To przytyk do mnie? Stwierdzam wyraźnie, że logiki w tym nie ma. Kalendarzyk można stosować tylko w pewnych okolicznościach, to jest pewne. W większości przypadków jest grzechem.
|
|
| | | |  | | Christos (2696 punktów) | >To przytyk do mnie? Skądże. Do tej części wiernych Kk, którzy bezmyślnie obracają w czyn tego typu nakazy.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >Religie są dalece "chore" (czyli wydumane - bez podstaw) gdyż są dalece sprzeczne z naturą człowieka. Seks jest naturalną i silną potrzebą już bardzo młodych ludzi...
Żartobliwie...
1. Gdy będziesz ojcem 14-letniej dziewczyny, wróć tutaj, na to forum, pogadamy... jak to z tym Twoim liberalizmem jest.
poważnie...
2. Każdy widzi w religii, co chce. Taki np katolicyzm, wg mnie jest w "tych" sprawach w miarę OK, bo ja sam mam poglądy dość konserwatywne. Mi odpowiada społeczństwo żyjące w rodzinach, z dziećmi, bez zdrad, rozzwiązłości, itd... Taki jestem. Katolicyzm sprzyja takiej wizji społeczeństwa w "tych" sprawach, i mi to pasuje.
Nie widzę nic dobrego w liberalizmie seksualnym, wg mnie rozbija to związki, czyni je przygodnymi, człowiek staje się przedmiotem aktu seksualnego, a nie podmiotem.
Są po prostu ludzie, jak ja, dla których akt seksualny jest powiązany z uczuciem do drugiej osoby, jest czymś więcej niż tylko potrzebą fizjologiczną. W związku z tym, mi osobiście, tę trochę już staroświecką w szzcegółach wizję katolickego społeczeństwa, przyjmuje raczej jako ogólny właściwy kierunek patrzenia na "te" sprawy.
A co do hipokryzji teistów...
Tak, bywają często hipokrytami, myślicie że racjonaliści rzadziej? Być racjonalistą to trudniejsze niż być teistą w kontekscie hipokryzji.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | A dlaczego zakładasz, że rozwiązłość jest zawsze złem? Ja bym widział tutaj inny aspekt.
Mianowicie moim zdaniem niesłusznie zakładasz, że związek jest wartością samą w sobie, sprawdzalną zawsze. Ja uważam, że nie dla każdego związek jest czymś dobrym. Są ludzie, którzy nie nadają się do związków, nie chcą tak żyć, nie potrafią się zaangażować lub zwyczajnie są nieznośni dla otoczenia i płeć przeciwna od nich ucieka. Są masy ludzi, dla których rozwiązłość jest sposobem na życie i pewnie tak im dobrze. A więc ci nieznośni dla otoczenia lub egoiści zaspokoją swoje potrzeby w przygodnym seksie nikogo przy tym nie krzywdząc.
Wielu niszczy sobie i innym życie próbując trwać w związkach ponieważ nie stać ich na stwierdzenie, że to nie dla nich.
|
|
|  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >A dlaczego zakładasz, że rozwiązłość jest zawsze złem? Ja bym widział tutaj inny aspekt. Nie zakładam tak. >Mianowicie moim zdaniem niesłusznie zakładasz, że związek jest wartością samą w sobie, sprawdzalną zawsze. Ja uważam, że nie dla każdego związek jest czymś dobrym. Są ludzie, którzy nie nadają się do związków, nie chcą tak żyć, nie potrafią się zaangażować lub zwyczajnie są nieznośni dla otoczenia i płeć przeciwna od nich ucieka. Są masy ludzi, dla których rozwiązłość jest sposobem na życie i pewnie tak im dobrze. A więc ci nieznośni dla otoczenia lub egoiści zaspokoją swoje potrzeby w przygodnym seksie nikogo przy tym nie krzywdząc. >Wielu niszczy sobie i innym życie próbując trwać w związkach ponieważ nie stać ich na stwierdzenie, że to nie dla nich. Ja piszę o pewnej wizji społęczeństwa, która jest mi bliska. Pojedynczym osobom niczego nie zabraniam, ani nie nakazuję. Nie chciałbym jednak aby wszyscy żyli samotnie i aby społeczeństwo wyglądało tak, iż rozwiązłość jest sposobem na życie, generalnie, w spoleczenstwie.
|
|
| |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | No, to by doprowadziło do dramatów. Zresztą rozwiązłość i dziś prowadzi do poważnych dramatów, porzuconych dzieci w domach dziecka, aborcji, dzieci wychowywanych bez ojców, bez matek, samobójstw...
Jeśli chodzi o społeczeństwo to myślę, że możliwe jest stworzenie społeczeństwa rozwiązłego, dlatego że każdy ma do tego skłonności. Łatwo jest kleić się do każdego, budowanie związku to wartość wyższa, wymaga wysiłku.
|
|
 | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>2. Każdy widzi w religii, co chce. Taki np katolicyzm, wg mnie jest w "tych" sprawach w miarę OK, bo ja sam mam poglądy dość konserwatywne. Mi odpowiada społeczństwo żyjące w rodzinach, z dziećmi, bez zdrad, rozzwiązłości, itd... Taki jestem. Katolicyzm sprzyja takiej wizji społeczeństwa w "tych" sprawach, i mi to pasuje.
liczba rozwodów:
rok 2000: 43 tys. rok 2001: 45 tys. rok 2002: 45 tys. rok 2003: 49 tys. rok 2004: 56 tys. rok 2005: 67,6 tys. rok 2006: 71,9 tys. rok 2007: 66,6 tys. (26,8% liczby nowo zawartych małżeństw) rok 2008: 65,5 tys. (25,4% liczby nowo zawartych małżeństw) rok 2009: 65,3 tys. rok 2010: 61,3 tys.
Życie sobie.
To są rozwody a ile jest małżeństw na papierze.......
|
|
 | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Żartobliwie...> 1. Gdy będziesz ojcem 14-letniej dziewczyny, wróć tutaj, na to forum, pogadamy... jak to z tym Twoim liberalizmem jest.Nie zamierzam wprawdzie być ojcem, ale co niby złego jest w seksie? To, że kościół czy katolicy uważają go za coś złego poza małżeństwem nic jeszcze nie znaczy. > Mi odpowiada społeczństwo żyjące w rodzinach, z dziećmi, bez zdrad, rozzwiązłości, itd... Taki jestem.Czyli w katolickiej Polsce nie ma rozwodów? A dzieci to rodzi się wprost od groma? O zdradach, powiązanych przecież z rozwodami już nie wspomnę. > Katolicyzm sprzyja takiej wizji społeczeństwa w "tych" sprawach, i mi to pasuje.Jak dla mnie to katolicyzm sprzyja obłudzie w "tych sprawach". Istnieje też przecież kościelny odpowiednik rozwodu, inaczej wprawdzie nazwany, ale od kiedy to człowiek ma prawo rozwiązywać to co bóg złączył? > Nie widzę nic dobrego w liberalizmie seksualnym, wg mnie rozbija to związki, czyni je przygodnymi, człowiek staje się przedmiotem aktu seksualnego, a nie podmiotem.Osobiście nie widzę nic dobrego w kościelnym podejściu do seksu. To zaś co, jak i z kim ludzie robią jest mi obojętne. > Są po prostu ludzie, jak ja, dla których akt seksualny jest powiązany z uczuciem do drugiej osoby, jest czymś więcej niż tylko potrzebą fizjologiczną.Pożądanie to też uczucie  Jeśli dwie dorosłe osoby chcą ze sobą uprawiać seks to cóż mi do tego? > W związku z tym, mi osobiście, tę trochę już staroświecką w szzcegółach wizję katolickego społeczeństwa, przyjmuje raczej jako ogólny właściwy kierunek patrzenia na "te" sprawy.Katolicka koncepcja jest jak dla mnie pełna obłudy i szkodliwa. Nieszczególnie wytrzymuje też konfrontację z rzeczywistością. Ilu księży nie ma kochanek, ilu ludzi nie uprawia seksu przedmałżeńskiego, ilu nie korzysta z antykoncepcji?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Seks jest elementem szczęściodajnym w życiu ludzkim, tymczasem KK zapomina o tym...
Nie, nie zapomina. To byłoby zbyt proste. Kościół seksem (i nie tylko) manipuluje. Najpierw ogłosić doktrynę, która zaspokajanie naturalnych potrzeb, np. seksu, z nią niezgodnych rozpatruje w kategoriach grzechu. Delikwent przeżywa dysonans, wyrzuty sumienia, itp. Kiedy wyjdzie to na spowiedzi (to kolejny element układanki), trzeba odpokutować, oczywiście realizując jakiś religijny rytuał: msze, pielgrzymki, itp. A to zwykle kosztuje...Kółko się zamyka. Tego rodzaju mechanizm zakłada dobrą znajomość dynamiki osobowości, która przy odpowiedniej konstrukcji staje się w miarę przewidywalna. Nie ma to nawiasem mówiąc nic wspólnego z tzw. podmiotowym traktowaniem człowieka, o którym kośiół prawi.Jeśli chodzi o manipulowanie człowiekiem to jest niewiele spraw, o których kościół zapomina.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Jeśli chodzi o przedmiotowe traktowanie to KK w tym przoduje, traktując kobiety w sposób obrzydliwy dla myślącego człowieka.
|
|
2 na 2 | qerfy (677 punktów) | > Religie są dalece "chore" (czyli wydumane - bez podstaw) gdyż są dalece sprzeczne z naturą> człowieka. Seks jest naturalną i silną potrzebą już bardzo młodych ludzi, a także tych, którzy, z> różnych względów, nie mogą szybko wziąć legalnego ślubu.Należałoby spojrzeć szerzej na ten problem. Nie tylko kościół zakazuje seksu. Wystarczy zwrócić uwagę na rozkład wartości współczynnika nierówności społecznych. Tam gdzie jest niski dominuje liberalne podejście do seksualności. Tam gdzie jest wysoki występują silne restrykcje na tym polu, w skrajnych przypadkach zakaz seksu przed i pozamałżeńskiego. Na jednym krańcu znajduje się Szwecja (najniższy wskaźnik Giniego na świecie i ugruntowany liberalizm oraz duże swobody seksualne), na drugim Somalia (kraj o jednym z najwyższych wskaźników Giniego, kobiety poddawane są klitoridektomi kobieta.on(*)e-wojna-przeciw-kobietom/mbbkw). Jaki to ma związek z samym kościołem? Kościół jest strukturą autorytarną. Państwa takie jak Somalia to państwa w których do władzy dochodzą autorytaryzmy. Już Adorno zauważył, że jedną z cech osobowości autorytarnej jest obsesyjna kontrola kobiecej seksualności. Skąd ta kontrola? Być może chodzi o dążenie do pewności ojcostwa. Takie rytuały jak klitoridektomia powinny komuś służyć. Być może wspierają interes genetyczny stanowiących większość każdej populacji samców beta (niski status), osłabiając potencjał stanowiących mniejszość samców alfa (wysoki status). Dlatego są powszechne w krajach w których panuje niski standard życia i duże nierówności społeczne, takich jak Somalia, a nie ma ich w Europie.
|
|
1 na 1 | waldeck77 (4307 punktów) | Uta Ranke-Heinemann napisała ciekawą książkę w tym temacie pt. "Eunuchy do raju. Kościół katolicki a seksualizm": www.racjonalista.pl/ks.php/k,593Co ciekawe, ostatnio polskie katoeunuchy - w kontekście dyskusji o dżender - próbują się prezentować jako jurne samce wierne zdrowej męskiej seksualności. Nie wiadomo, bardziej śmieszne to, czy żałosne.
|
|
| Heremis (587 punktów) | Moim zdaniem w kwestiach etyki seksualnej Kościół powinien skupić się na tym, aby osoby w związku szanowały się i były ze sobą uczciwe. Opowiadanie się za monogamią i potępianie zdrady, reszta to prywatna sprawa małżonków. Jednak to tylko moje dumanie. Obsesja na punkcie seksu niestety jest znana od początków chrześcijaństwa, nic z tego dobrego nie wyszło. Abstynencja powinna wynikać ze świadomego wyboru danej osoby, bez narzucania. Myślę, że są jednostki, które mogą żyć bez seksu, przykładowo osoby aseksualne (nie odczuwające popędu) oraz obojętne wobec seksu (ponieważ ukierunkowują się na inne sprawy).
"Com napisał, napisałem" J 19, 22
|
|
 | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Skąd wiesz, co Kościół powinien? To nagminne, że każdy by chciał rządzić poważnymi instytucjami i państwami. Nergal w swojej książce stwierdzał, kto powinien być kanonizowany a kto nie.
|
|
|  | | Heremis (587 punktów) | Takie jest tylko moje zdanie, postanowiłem je wyrazić w temacie. Rządzić bym nie chciał, zinstytucjonalizowane religie to nie moja bajka.
"Com napisał, napisałem" J 19, 22
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|