 |
Naturalne i oczywiste radości ateisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-06-2014 09:47 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Naturalne i oczywiste radości ateisty | Seks przedmałżeński jest boski. "Faceci w Czerni" tego nie rozumieją. Albo udają. Boga nie ma. Jest zbędny do wyjaśnienia skąd pochodzi nasze myślenie. Od małpich przodków (sahelantropus itp)! Kwantowe teorie grawitacji dopiero się rozwijają ale wszyscy poważni fizycy zakładają, że Wielki Wybuch był tylko etapem na drodze od nieskończonej przeszłości. Czyli, że nigdy nie było rozmiaru zerowego i nieskończonej gęstości (sic!). Boga nie ma też dlatego, że musiałby znać całą przyszłość aby skutecznie panować nad sytuacją. Byłby wtedy niewolniczym wykonawcą swojej wiedzy, a karanie za znane do zawsze przyszłe grzechy ludzi byłoby bez sensu. Bo to on byłby ich rzeczywistym twórcą!
Teraz kilka dowcipów.
Bo poznawanie fajnych rzeczy też jest boskie!
Prawda, piękno, humor.
Jedzie facet taksówką i chwyta taksówkarza za ramię żeby zasygnalizować, że już może się zatrzymać. Nagle jednak auto skręca i wpada w poślizg i ledwo wyhamowuje bez wypadku. - Panie co pan taki nerwowy - pyta klient - Ja dopiero pierwszy dzień na taksówce. Do tej pory robiłem w zakładzie pogrzebowym.
Prezes ambitnej firmy zatrudnia dyrektora finansowego. Zgłosili się ekonomista,filozof,matematyk i prawnik. Wszystkim zadaje to samo pytanie: Ile jest 2+2. Ekonomista: 4 ale jeśli popatrzymy na to od strony kosztów to ... ... - Dziękuję. Filozof: To zależy co znaczą te dwójki. O jakim systemie mówimy ... ... - Dziękuję. Matematyk: Cztery. - Dziękuję. Prawnik podchodzi do okna zaciąga żaluzje, wraca, siada, nachyla się do prezesa i cicho mówi: A ile ma być?
Dwie przyjaciółki w sklepie: - Jak myślisz, która kartka jest lepsza: "Dla mojego zajączka" czy "Dla mojego tygryska"? - A o co chodzi? - Jutro ten mój osioł ma urodziny. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Dodam, że KAŻDY CZŁOWIEK PRZECHODZĄCY NA ATEIZM to duża szansa na jeden głos w wyborach na partie racjonalistyczne (jakiekolwiek by one nie były - za rok czy siedem lat)
Argumentacja (do młodzieży) za ateizmem jest bardzo ważną pracą u podstaw. Tylko młodzież sprowokowana celnie do przemyślenia i odrzucenia ideii Jahwe będzie zapleczem racjonalizacji (świeckości) państwa w każdych wyborach. Wierzący są szantażowani (nie głosujesz na PIS - grzeszysz).
|
|
3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Jeśli w "Bazgrołach" i kawały, to dorzucę może z dwa.
Biały turysta dociera do zapadłej wiochy ludożerców, gdzie akurat trafia na targ. Przechodzą przez targowisko zauważa nagle stoisko z mózgami ludzkimi. Podchodzi i nie dowierza na jednej misce pisze "mózg inżyniera-5 dolarów" Na drugiej misce "mózg ekonomisty-50 dolarów" Pyta swojego przewodnika o co tu chodzi. Przecież mózg, to mózg. Przewodnik w miejscowym dialekcie wypytuje starą murzynkę w czym rzecz!? W odpowiedzi dowiedział się, że to wynika z kosztów "produkcji". "Kosztów produkcji? Jak?" Przewodnik po rozmowie ze starą murzynką, wyjaśnia co powiedziała: "Powiedz temu białasowi, że nie wie ile trzeba łbów ekonomistów natłuc by tyle mózgu wybrać".
Bez urazy i uprzedzeń dla tego szanowanego zawodu. Po prostu traktujcie jako jeden z wielu głupich kawałów krążących wokół nas. I drugi prześmiewający niemiecką dyscyplinę, gdzie każdy Niemiec cokolwiek robi, to ma przed oczyma instrukcję lub przepis. Ta cecha niemiecka eliminuje improwizacje i własną zaradność i pomysłowość (widać to zwłaszcza na budowach). Sytuacja podobna.
Biały turysta dociera do zapadłej wiochy ludożerców, gdzie akurat trafia na targ. Przechodzą przez targowisko zauważa nagle stoisko z mózgami ludzkimi. Podchodzi i nie dowierza na jednej misce pisze "mózg ludzki-5 dolarów" Na drugiej misce "mózg Niemca-50 dolarów" Pyta swojego przewodnika o co tu chodzi. Przecież mózg, to mózg. Przewodnik w miejscowym dialekcie wypytuje starą murzynkę w czym rzecz!? W odpowiedzi dowiedział się, że to wynika z jakości. Mozg niemiecki jest nowiutki. Nieużywany. Wybaczcie, ale wszelkie zdarzenia i osoby w tych "kawałach" są przypadkowe i nie muszą odpowiadać rzeczywistości.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | A. Bielecki (-8 punktów) (zablokowany) | To właśnie ten post sprawił, że odszedłem od kościoła.
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >To właśnie ten post sprawił, że odszedłem od kościoła. > Post czy wątek? Pozdrawiam
|
|
 | | cmos (1664 punktów) | >I drugi prześmiewający niemiecką dyscyplinę, gdzie każdy Niemiec cokolwiek robi, to ma przed oczyma instrukcję lub przepis. Ta cecha niemiecka eliminuje improwizacje i własną zaradność i pomysłowość (widać to zwłaszcza na budowach).
Kiedy czytam takie teksty, przypomina mi się pewien dowcip:
Biały turysta dociera do zapadłej wiochy ludożerców, gdzie akurat trafia na targ. Przechodzą przez targowisko zauważa nagle stoisko z mózgami ludzkimi. Podchodzi i nie dowierza na jednej misce pisze "mózg ludzki-5 dolarów" Na drugiej misce "mózg Polaka-50 dolarów" Pyta swojego przewodnika o co tu chodzi. Przecież mózg, to mózg. Przewodnik w miejscowym dialekcie wypytuje starą murzynkę w czym rzecz!? W odpowiedzi dowiedział się, że to wynika z jakości. Mozg polski jest nowiutki. Nieużywany.
Bardzo wielu Polaków nie jest w stanie zrozumieć sensu tej instrukcji lub przepisu. Ta "własna zaradność i pomysłowość" polega w zdecydowanej większości przypadków na uproszczeniu sobie roboty przez zignorowanie pewnych wymagań albo ustaleń. A ponieważ w dzisiejszych czasach praktycznie nie ma pracy niezespołowej, to Polak sobie "kreatywnie" uprości, a inni muszą potem zostawać po godzinach żeby to wyprostować. Ale Polak ma to gdzieś, on kreatywnie użył mózgu, a inni to głupki robiące tylko według instrukcji lub przepisu.
Jak tam unikam współpracy z Polakami jak mogę - mam już złe doświadczenia z paru projektów.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Bardzo wielu Polaków nie jest w stanie zrozumieć sensu tej instrukcji lub przepisu. Ta "własna zaradność i pomysłowość" polega w zdecydowanej większości przypadków na uproszczeniu sobie roboty przez zignorowanie pewnych wymagań albo ustaleń. A ponieważ w dzisiejszych czasach praktycznie nie ma pracy niezespołowej, to Polak sobie "kreatywnie" uprości, a inni muszą potem zostawać po godzinach żeby to wyprostować. Ale Polak ma to gdzieś, on kreatywnie użył mózgu, a inni to głupki robiące tylko według instrukcji lub przepisu.
Od czego jest techniczny nadzór? Takiego kreatywnego "myślenia" by nie było (jednak myślenia czyli użycia mózgu). To jest zwyczajne "cwaniactwo". Inspektor nadzoru czy też technicznego nadzoru musi być dwa razy bardziej doświadczony i cwańszy. Musi mieć zarąbistą praktykę i doświadczenie zawodowe. Jeżeli nadzorem budowy dzieła zajmuję się pipek z dwoma tytułami i trzema językami, a żadnej praktyki, to go wyrolują bez mydła. A wyczują natychmiast. Taka jest prawda i na polskich budowach. Znam panią mgr inż. budownictwa powszechnego. Widziałem jak ustawia prace każdego dnia i jak rozlicza po zakończonym dniu pracy. Nie pomyślałbyś jak ona robotasów opi..dalała. Żaden mężczyzna kierownik by tak nie zrobił. Była bezwzględna. Lesery u niej na budowie nie istnieli. Jak oni się jej bali (czytaj szanowali). I bez czarów. Pracowałem na budowach i wiem.
>Jak tam unikam współpracy z Polakami jak mogę - mam już złe doświadczenia z paru projektów. >
Bo nadzór budowlany był do kitu i kierownik budowy był miękkim narządem robiony. To tyle. Na budowach znajdują się różni ludzie, więc trzeba wprowadzić reżim jak w wojsku..a może i gorszy?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| |  | | cmos (1664 punktów) | >Od czego jest techniczny nadzór? Takiego kreatywnego "myślenia" by nie było (jednak myślenia czyli użycia mózgu). To jest zwyczajne "cwaniactwo".
Ja nie robię w budownictwie i to z czym ja się stykam nie jest świadomym cwaniactwem - oni naprawdę myślą że robią lepiej, że są mądrzejsi od tych durnych Niemców. Myślą dokładnie tak jak napisałeś - "(...) każdy Niemiec cokolwiek robi, to ma przed oczyma instrukcję lub przepis. Ta cecha niemiecka eliminuje improwizacje i własną zaradność i pomysłowość."
>Pracowałem na budowach i wiem. Ja pracuję z ludźmi po studiach. I co mi po tym że następnego dnia będę wiedział że zrobili niezgodnie z ustaleniami - terminy gonią i ktoś to musi szybko wyprostować. Jak coś się ustali, to ma być zrobione jak zostało ustalone a nie inaczej, nawet jeżeli inaczej jest lepiej.
>Bo nadzór budowlany był do kitu i kierownik budowy był miękkim narządem robiony. To tyle. Na budowach znajdują się różni ludzie, więc trzeba wprowadzić reżim jak w wojsku..a może i gorszy?
To nie budownictwo. A rozwiązanie jest proste - nie współpracować więcej z nimi. Na wszelki wypadek wykluczam Polaków z góry, przynajmniej tych, których nie znam.
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | >Seks przedmałżeński jest boski. Pomałżeński też.
Dowcip niepoprawny politycznie: Kim będzie syn Cyganki i Greka? Złodziejem, któremu nie chce się kraść.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|