Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm, logika, rozsądek = rasizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-06-2014 23:01vasquander (-1 punktów)Racjonalizm, logika, rozsądek = rasizm?
Ocena -2 na 4
Witam! Chciałem dziś poruszyć temat rzekomego rasizmu białych przeciw czarnym. Dlaczego i w USA i w "postępowej" Europie, mówienie negatywnie o osobie czarnoskórej jest zawsze nazwane rasizmem? Nie można ich krytykować, nawet przywoływanie statystyk z krajów afrykańskich niekiedy uważane jest za rasizm... A co z wolnością słowa? Ale czy to, że obywatele krajów cywilizacji łacińskiej nie chcą zaprzepaszczać swojego dorobku kulturowego, ekonomicznego dla imigrantów z Afryki lub Bliskiego Wschodu nie jest czasem po prostu rozsądne? Złotym przykładem co dzieje się w takich wypadkach jest Francja, Niemcy lub w mniejszym stopniu USA. Moim zdaniem rasa czarna jest niższa od rasy białej, na co jest multum dowodów i argumentów. Nieważne czy jest to spowodowane ewolucją i zaszłościami historycznymi, liczy się aktualna sytuacja. Weźmy dla przykładu IQ, czyli ludzka "cecha" która pozwoliła nam się wybić i zbudować cywilizację.Wg przeprowadzanych testów IQ na liście 10 najinteligentniejszych obecnie ludzi nie znajduje się żaden czarnoskóry osobnik. (3 żółtych i 7 białych) Wynik IQ równy 80 otrzymano jako przeciętny wśród murzynów nie tylko w USA, ale i w samej Afryce. Bardzo podobne wyniki otrzymują murzyni żyjący w Europie, nawet już w drugim czy trzecim pokoleniu. Podczas gdy dla białych przeciętne IQ wynosi ok. 103, a dla pewnych narodów europejskich średnia jest nawet dużo wyższa. Najniżej w rankingu jest Etiopia z zabójczym wynikiem średnim 63. Jeśli taka jest średnia i policzylibyśmy odchył ~30 to niektóre osoby tam mogą mieć IQ na poziomie 30-40! Dla porównania najmądrzejsze zwierzęta czyli szympansy mają według szacunków 25-30. Druga rzecz czyli odkrycia mające wkład w cywilizację. W "czarnej afryce" powstało jedynie prymitywne rolnictwo, poza RPA żaden kraj nie ma tam nawet stabilnego organizmu państwowego (Zimbabwe 98% bezrobocia, inflacja 516 trylionów % w skali roku [512 x 10^17] zaczęło się to po wygnaniu białych z kraju przez nowego prezydenta R. Mugabe) Ale o wartości cywilizacji decyduje też sztuka, bez zaskoczenia w Afryce "czarnej" nie ma postępu architektonicznego od ~6tys lat. A teraz o czarnoskórych w cywilizacji, czyli sytuacja w USA. Czarni stanowią 12% populacji czyli mężczyźni to ~6%. Trochę mało ale ponad 60% morderstw jest popełniana przez czarnych. Tak samo z gwałtami, w 2012 zanotowano 20tys przypadków gwałtu na białej kobiecie przez czarnego i 0(!) przypadków gwałtu białego na czarnej kobiecie. Biali wyprowadzają się przez murzynów, ponieważ boją się tam mieszkać, przykład: Detroit. W 1994 niemal 1/3 czarnych mężczyzn między 20 a 29 rokiem życia znajdowała się w więzieniu, była na zwolnieniu warunkowym, bądź zwolniona za kaucją oczekiwała na proces. Co o tym myślicie? Czy według was równość ras jest mitem wprowadzonym przez "postępowców" czy może faktem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hamp (3461 punktów)
Spójrz Neilowi w oczy i powiedz mu, że jest głupi


Co do tytułu wątku - ewentualnie pomieszał ci się racjonalizm i logika z poprawnością polityczną.

Afryka nigdy nie rozwinęła wielkich cywilizacji, bo nie ma tam ku temu odpowiednich warunków. Dlatego kiedy przyjechali tam biali, zastali tylko plemiona żyjące w szałasach.
Z czarnymi w Ameryce jest trochę jak z Romami w Polsce - stereotypy robią swoje. Nie wzięły się znikąd, ale teraz mogą prowadzić do różnych frustracji czarnoskórych obywateli USA.

Mimo wszystko nie widzę powodów by szeregować rasy względem ich inteligencji. To, podobnie jak nauka, narzędzie, które można wykorzystać dobrze albo źle. Mam znajomych, którzy są mało inteligentni i niewykształceni, a dobrzy. Znam ludzi bardzo inteligentnych, z którymi zadawać się nie chcę. A może najgorsi są biali biznessmani dziennie 'ruchający' w swoich korporacjach swoich pracowników? Albo politycy...
GrzeTor (1279 punktów)
>Spójrz Neilowi w oczy i powiedz mu, że jest głupi

Proste sprawdzenie w Internecie wykazało, że Neil jest Mulatem - podobnie jak Obama miał czarnego ojca z nieczarną matką. W USA nie wiadomo czemu takich ludzi klasyfikuje się jako Murzynów - w Afryce byliby klasyfikowani jaki mieszańcy.
28-06-2014 17:08 
 Ocena 2 na 2
hamp (3461 punktów)
>>Spójrz Neilowi w oczy i powiedz mu, że jest głupi
>Proste sprawdzenie w Internecie wykazało, że Neil jest Mulatem - podobnie jak Obama miał czarnego ojca z nieczarną matką. W USA nie wiadomo czemu takich ludzi klasyfikuje się jako Murzynów - w Afryce byliby klasyfikowani jaki mieszańcy.

Ok, wnoszę poprawkę do swojej wypowiedzi:
Spójrz Neilowi w oczy i powiedz mu, że jest w 50% głupi.
Sygnał (4252 punktów)
>Witam!

Również witam i już rozprawiam się z postulowanymi głupotami:

>Dlaczego w "postępowej" Europie, mówienie negatywnie o osobie czarnoskórej jest zawsze nazwane rasizmem?

Zdaje się, że mówienie negatywnie o czarnoskórej osobie nie jest rasizmem. Motywowanie swojej negatywnej opinii o czarnoskórej osobie rasą tej osoby jest rasizmem. Przykładowo : "John Godson jest idiotą" nie jest rasizmem. Rasizmem będziw "John Godson jest idiotą, gdyż jest czarny. Wszyscy czarni to idioci".

>A co z wolnością słowa?

Ma się dobrze, przecież nikt nie zakazuje głoszenia głupot. Też jestem przeciw zakazywaniu głoszenia jakichkolwiek głupot ale jestem jak najbardziej za tym, żeby znajdowali się ludzie, którzy głupoty demaskują.

>Ale czy to, że obywatele krajów cywilizacji łacińskiej nie
>chcą zaprzepaszczać swojego dorobku kulturowego, ekonomicznego dla imigrantów z Afryki lub Bliskiego Wschodu nie jest czasem po prostu rozsądne?

Uwielbiam ten argument: dorobek cywilizacji stworzyła cywilizacja, a nie wybitne jednostki.

>Weźmy dla przykładu IQ, czyli ludzka "cecha" która pozwoliła nam się wybić i zbudować cywilizację.Wg przeprowadzanych testów IQ na liście 10 najinteligentniejszych obecnie ludzi nie znajduje się żaden czarnoskóry osobnik. (3 żółtych i 7 białych) Wynik IQ równy 80 otrzymano jako przeciętny wśród murzynów nie tylko w USA, ale i w samej Afryce. Bardzo podobne wyniki otrzymują murzyni żyjący w Europie, nawet już w drugim czy trzecim pokoleniu. Podczas gdy dla białych przeciętne IQ wynosi ok. 103, a dla pewnych narodów europejskich średnia jest nawet dużo wyższa. Najniżej w rankingu jest Etiopia z zabójczym wynikiem średnim 63.
>Jeśli taka jest średnia i policzylibyśmy odchył ~30 to niektóre osoby tam mogą mieć IQ na poziomie 30-40! Dla porównania najmądrzejsze zwierzęta czyli szympansy mają według szacunków 25-30.

IQ nie jest żadnym wyznacznikiem inteligencji. Jest wiele komponentów inteligencji (w tym chociażby koordynacja ruchowa), a IQ nawet nie próbuje wyczerpywać tego zagadnienia.

>Druga rzecz czyli odkrycia mające wkład w cywilizację. W "czarnej afryce" powstało jedynie prymitywne rolnictwo, poza RPA żaden kraj nie ma tam nawet stabilnego organizmu państwowego (Zimbabwe 98% bezrobocia, inflacja 516 trylionów % w skali roku [512 x 10^17] zaczęło się to po wygnaniu białych z kraju przez nowego prezydenta R. Mugabe)

Głównie dlatego, że Afryka z której czarnoskórzy się wywodzą nie posiada otwartych połaci terenu i łagodnego klimatu jak Europa, stąd stworzeni dużoskalowego rolnictwa nie było tam możliwe. To nie jest argument mówiący o głupocie afrykańskich murzynów.

>Ale o wartości cywilizacji decyduje też sztuka,

Mocno subiektywne stwierdzenie.

>bez zaskoczenia w Afryce "czarnej" nie ma postępu architektonicznego od ~6tys lat.

Pewnie dlatego, że żeby bawić się w sztukę i monumentalną architekturę wypadałoby najpierw mieć rozwiniętą infrastrukturę rolniczą.
Dodam jeszcze, że Egipt też jest w Afryce.

>Trochę mało ale ponad 60% morderstw jest popełniana przez czarnych. Tak samo z gwałtami, w 2012 zanotowano 20tys przypadków gwałtu na białej kobiecie przez czarnego i 0(!) przypadków gwałtu białego na czarnej kobiecie.

Proponuję zestawić teraz ilość morderstw, gwałtów i wykroczeń prawnych ze stanem majątkowym ludzi. Wyjdzie jedynie, że czarnoskórzy w stanach są biedniejsi od białych.

>Czy według was równość ras jest mitem wprowadzonym przez "postępowców" czy może faktem?

Według mnie rasa ma niewiele do czynienia z inteligencją. Kluczem jest tu środowisko, w jakim rozwija się młody człowiek. Jeśli będzie to skrajnie biedne i patologiczne środowisko, to nawet najbardziej biały albinos wyrośnie na statystycznie bardziej patologiczną jednostkę niż jakikolwiek murzyn.
28-06-2014 11:41 
 Ocena 1 na 1
GrzeTor (1279 punktów)
>jestem jak najbardziej za tym, żeby znajdowali się ludzie, którzy głupoty demaskują.

To proszę bardzo:
"Głównie dlatego, że Afryka z której czarnoskórzy się wywodzą nie posiada otwartych połaci terenu i łagodnego klimatu jak Europa, stąd stworzeni dużoskalowego rolnictwa nie było tam możliwe."

Proszę popatrzyć na mapę - Afryka to gigantyczne otwarte połacie terenu - płaskiego, praktycznie bez gór. Klimat jest trudny na równiku i częściach pustynnych, ale między nimi jak najbardziej OK.

Tymczasem taka Japonia to własnie jest brak otwartych przestrzeni, trzęsienia ziemi, tsunami, huragany itp. - wg Ciebie oznaczałoby to niemożność rozwoju cywilizacji?

Poza tym klimat Europy wcale nie jest łagodny; na Wschodzie zimy są bardzo mroźne, a lata gorące (tzw. klimat kontynentalny).

"IQ nie jest żadnym wyznacznikiem inteligencji." - chyba nigdy nie było kontrowersją, że jakimś wyznacznikiem inteligencji jest; bo to co sprawdza to jest przecież zdolność kojarzenia. Spory były tylko o to jak kompletnym i dokładnym.

"Uwielbiam ten argument: dorobek cywilizacji stworzyła cywilizacja, a nie wybitne jednostki." - nie wiem czy to było cyniczne, czy nie. Ale jest oczywiste, że cywilizacja jest już pewnym rozproszonym dużym organizmem i tworzy się sama (nowa iteracja cywilizacji powstaje ze starej przez dodanie jakiś dodatków i modyfikacji, za pomocą metod i narzędzi wchodzących w skład cywilizacji).

Rolą wybitnej jednostki jest natomiast stworzenie takiego własnego dodateczku do cywlizacji. Tzn. cywilizacja podstawia takiej jednostce informacje wejściowe - np. całą dostępną wiedzę matematyczną, metody postępowania i narzędzia (np. komputery) oraz problem - jest nierozwiązane zadanie, a na wyjściu dostaje nowy wzór z rozwiązaniem problemu, który jest dopisywany do wiedzy matematycznej (części cywilizacji).
Plus teraz wiele dodatków i ulepszeń cywilizacji wynika z pracy komputerów, będących niewątpliwie jej częścią. Nawet mały komputerek ma większą moc obliczeniową od całej ludzkości.

"Według mnie rasa ma niewiele do czynienia z inteligencją."

Pójdź trochę dalej - czy gatunek zwierzęcia ma związek z inteligencją? Czy np. zółw jest tak inteligentny jak delfin? Makak jak człowiek? A przecież różnice między gatunkami zwierząt to jest tylko różnica w genach. Różnica między rasami to też różnica w genach, ale oczywiście dużo mniejsza niż między gatunkami.
28-06-2014 12:31 
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)
>Proszę popatrzyć na mapę - Afryka to gigantyczne otwarte połacie terenu - płaskiego, praktycznie bez gór. Klimat jest trudny na równiku i częściach pustynnych, ale między nimi jak najbardziej OK.

A na otwartych terenach płaskiej sawanny gleby są nieżyzne, wiele rzek jest okresowych. Jedyne miejsca w Afryce, które tworzyły dobre środowisko do powstania cywilizacji to delta Nilu i dziwnym trafem tam cywilizacja się pojawiła.

>Tymczasem taka Japonia to własnie jest brak otwartych przestrzeni, trzęsienia ziemi, tsunami, huragany itp. - wg Ciebie oznaczałoby to niemożność rozwoju cywilizacji?

Klimat jest jak najbardziej dostosowany do uprawy ryżu, co Japończycy kultywowali przez lata.
A huragany i tsunami narzuciły jedynie parę wymogów na architekturę.
Wciąż, nie jest to tropikalna dżungla, albo nieurodzajna sawanna.

Dodam jeszcze, że prawdziwy cywilizacyjny rozwój Japonii nastał dopiero, gdy ta otworzyła się na resztę świata. O bliskości innych cywilizacji i wymianie osiągnięć między nimi również warto pamiętać przy dyskusji na ten temat.

>Poza tym klimat Europy wcale nie jest łagodny; na Wschodzie zimy są bardzo mroźne, a lata gorące (tzw. klimat kontynentalny).

Toteż cywilizacje na wschodzie Europy rozwijały się dużo wolniej.

>"Uwielbiam ten argument: dorobek cywilizacji stworzyła cywilizacja, a nie wybitne jednostki." - nie wiem czy to było cyniczne, czy nie. Ale jest oczywiste, że cywilizacja jest już pewnym rozproszonym dużym organizmem i tworzy się sama (nowa iteracja cywilizacji powstaje ze starej przez dodanie jakiś dodatków i modyfikacji, za pomocą metod i narzędzi wchodzących w skład cywilizacji).

Nie miało być to specjalnie cyniczne. Po prostu wielokrotnie słyszałem w dyskusji, że Cywilizacja Łacińska jest taka fajna, bo stworzyła Prawo Rzymskie, współczesną fizykę i astronomię. Problem jest taki, że przeciętny przedstawiciel tej cywilizacji ma bliżej do pogardzanego (w kontekście tej dyskusji) afrykańskiego dzikusa niż do twórcy wyżej wymienionych.

>Rolą wybitnej jednostki jest natomiast stworzenie takiego własnego dodateczku do cywlizacji.

To jest dodateczek do osiągnięć innych jednostek, a nie całej cywilizacji. Twierdzenie, że to dzieło cywilizacji nie dość, że deprymuje wielkich twórców to jeszcze pokazuje wyraźną (i okropnie negatywną) tendencję ludzi do ksenofobii. Mi się to cholernie nie podoba.

>Plus teraz wiele dodatków i ulepszeń cywilizacji wynika z pracy komputerów, będących niewątpliwie jej częścią. Nawet mały komputerek ma większą moc obliczeniową od całej ludzkości.

Zdaje się, że komputer to dzieło Turinga, Von Neumanna, Czochralskiego, Shockleya i rzeszy informatyków, a nie Cywilizacji Zachodu. Co ma Kowalski spod sklepu do komputera? Nic a nic.

>Pójdź trochę dalej - czy gatunek zwierzęcia ma związek z inteligencją?

Owszem, ma, ale wariacje na temat anatomii w obrębie dwóch ras i dwóch gatunków są niepomiernie większe, co zdążyłeś już zauważyć.

>Czy np. zółw jest tak inteligentny jak delfin? Makak jak człowiek?

Trudno byłoby stworzyć znormalizowany test, który miałby to sprawdzić (zważywszy, że współczesne są do chrzanu). Poza tym dyskutujemy tu o ludziach, a nie o makakach.
29-06-2014 18:11 
 Ocena 1 na 1
GrzeTor (1279 punktów)

>A na otwartych terenach płaskiej sawanny gleby są nieżyzne, wiele rzek jest okresowych.

OK, czyli zmieniasz zeznania - teraz liczy się gleba i rzeki; to wytłumacz teraz proszę, dlaczego w Australii Aborygeni mieszkający w części południowej, przy wybrzeżu, gdzie i gleby są dobre i jest woda, nie utworzyli cywilizacji? Wg twoich kryteriów powinni - tylko ci z pustynnego środka Australii są usprawiedliwieni. Dlaczego cywilizacja pojawiła się tam dopiero, gdy na tym terenie pojawiły się populacje ludzkie o lepszych zdolnościach intelektualnych?

I druga sprawa - dlaczego np. Arabowie potrafili zrobić cywilizację w warunkach gorszych niż Afrykańskie, z gorszą glebą i mniejszymi rzekami - czyli wg ciebie uniemożliwiających zaistnenie cywilizacji. Przykładem niech będzie cywilizacja oparta na technologi nawadniania wody z okresowej rzeki, oparta o tamę Maribu:

pl.wikipedia.org/wiki/Tama_Maribu

> Jedyne miejsca w Afryce, które tworzyły dobre środowisko do powstania cywilizacji to delta Nilu

Dlaczego zatem w np. w południowej części Afryki, za czasów kolonizacji nagle w miejscach innych niż delta Nilu, czyli wg Ciebie nie nadających się na cywilizację, nagle ta cywilizacja się pojawiła, wraz z napływem populacji nienatywnej?

(O Japonii)
>A huragany i tsunami narzuciły jedynie parę wymogów na architekturę.
>Wciąż, nie jest to tropikalna dżungla, albo nieurodzajna sawanna.

I to jest właśnie pewien rodzaj otumanienia, jaki niesie za sobą poprawność polityczna (i inne ideologie w sumie też). Jej wyznawca dokonuje samoindoktrynacji; po zetknięciu się ze sprzecznymi faktami konstruuje usprawiedliwienia - ładnie brzmiące, lecz niezgodne z rzeczywistością. Tutaj doprowadziło to do zignorowania niebezpieczeństwa huraganów, tsunami, trzęsień ziemi i innych kataklizmów nawiedzających Japonię!

Tutaj wygląda to następująco: ideologia, że warunki naturalne w Afryce (poza wyjątkami na północy kontynentu) są trudniejsze dla stworzenia cywilizacji niż gdziekolwiek indziej, gdzie cywilizację stworzono i to jest własnie przyczyna dlatego Afrykanie (poza www. wyjątkami z Północy) nie stworzyli cywilizacji. Problem ideologii polega na tym, że bez problemu daje się znaleźć miejsca, w których warunki są pod wieloma względami gorsze niż w Afryce, a cywilizacja jest... Rosja ma bardziej brutalny klimat, Japonia i Indonezja dużo więcej kataklizmów naturalnych, Arabia jest są na większej pustyni i mają mniej wody niż Afryka poza Saharą, Szwajcaria albo północna graniczna część Indii gorsze warunki transportowe - góry, Ameryka Południowa do czasów Kolumba miała dużo mniejszy kontakt ze światem...

Co więc robi wyznawca ideologii? Umniejsza znaczenie tych czynników - że niby e tam, jakieś tam huragany i tsunami, to żadna przeszkoda, parę przeróbek w architekturze i to wszystko... To jest niebezpieczne! Ignorowanie zagrożeń po to, aby ideologia nie została skompromitowana... Może tak myśleli konstruktorzy elektrowni w Fukushimie? Zignorowali niebezpieczeństwo bo ideologia mówiła, że północno-wschodnia Japonia jest idealnymi miejscem na stawianie elektrowni atomowych, a jedne z większych na świecie trzęsień ziemi to tylko parę poprawek architektonicznych?

Wracając do głównego tematu - mówimy tutaj o potencjalnym zagrożeniu dla cywilizacji (całej, lub lokalnej) - jeżeli są pewne wymagania na populację ludzką niezbędne do jej utrzymania, to poprawność polityczna może doprowadzić do ich niezachowania, przez ukrywanie niezdolności pewnych populacji do utrzymania ideologii w imię ideologii, że wszystkie są takie same.

>Nie miało być to specjalnie cyniczne. Po prostu wielokrotnie słyszałem w dyskusji, że Cywilizacja Łacińska jest taka fajna, bo stworzyła Prawo Rzymskie, współczesną fizykę i astronomię.

Rewolucję Przemysłową - to jest dużo bardziej istotne niż poprzednie osiągnięcia. A potem Rewolucję Informacyjną.

> Problem jest taki, że przeciętny przedstawiciel tej cywilizacji ma bliżej do pogardzanego (w kontekście tej dyskusji) afrykańskiego dzikusa niż do twórcy wyżej wymienionych.

Wprost przeciwnie - ludzie wybitni są jak najbardziej zbliżeni genetycznie do swojej grupy etnicznej, a nie do ludzi z innych kontynentów. Duża różnica genetyczna jest natomiast między ogólnie Afrykanami a nieafrykanami.

>To jest dodateczek do osiągnięć innych jednostek, a nie całej cywilizacji.
Twierdzenie, że to dzieło cywilizacji nie dość, że deprymuje wielkich twórców to jeszcze pokazuje wyraźną (i okropnie negatywną) tendencję ludzi do ksenofobii. Mi się to cholernie nie podoba.

To tak jakbyś nie uznawał istnienia cywilizacji w ogóle, jako bytu... Twierdził, że nie ma cywilizacji, jest tylko zbiór jednostek. To tak jakby twierdzić, że mózg to tylko zbiór neuronów, zwięrzę to tylko zbiór komórek, samolot to tylko tony aluminium, tytanu, kompozytów. A przecież to właśnie z efektu synergii - ze złożenia ograniczonych funkcjonalnie elementów w taki sposób, aby powstał z tego system o możliwościach przekraczających sumę elementów - z tego bierze się wielkość czy to cywilizacji, czy to organizacji, czy systemów rozproszonych (np. Internetu).

Tzw. wybitne jednostki działając poza cywilizacją to może by wynalazły łuk, igłę, flet. Albo kalendarz oparty na gwiazdach. I to wszystko. Dopiero po otrzymaniu - po pierwsze skonsolidowanej i utrzymywanej przy życiu wiedzy i doświadczeń z lat poprzednich, po drugie - wykształcenia za pomocą tej wiedzy zapewnianego przez system, po trzecie - czasu i możliwości zajmowania się wynalazczością lub odkrywaniem (zamiast biegać za zwierzyną jak było przed cywilizacją), po trzecie infrastruktury do badań, testów, eksperymentów, po czwarte kontroli jakości wyników, po piąte komunikacji z innymi... (można by wymienić jeszcze wiele innych).
baszarteg (2319 punktów)
>Moim zdaniem rasa czarna jest niższa od rasy białej, na co jest multum dowodów i argumentów.

No po takim stwierdzeniu myślę że "Theory of Everything" (TOE, TW)czekała właśnie na pana...Wie pan ,statystki statystykami ale jeśli się pan nie pośpieszy istnieje możliwość iż to reprezentant rasy czarnej(lub innego koloru mieszanego) pana ubiegnie (dopiero by się zrobił ambaras ) Ale myślę że będzie dobrze, z tak białym zapleczem genetycznym z tak potężnie zakotwiczonym w rasie IQ uwinie się pan z tym choćby do jutra

>W "czarnej afryce" powstało jedynie prymitywne rolnictwo,

W "białej" Dolinie Śmierci (ang. Death Valley) nowoczesne rolnictwo też ledwo przędzie bez IQ to nawet porosty nie chcą rosnąć jak widać

>Bardzo podobne wyniki otrzymują murzyni żyjący w Europie, nawet już w drugim czy >trzecim pokoleniu.

To kojarzy mnie się fragmentem Vonneguta (Śniadanie mistrzów)

"Dziewczyny przyjechały ze wsi. Wychowały się na rolniczym Południu, gdzie ich przodków używano w charakterze maszyn rolniczych. Teraz biali farmerzy na Południu nie używali już maszyn skonstruowanych z ciała, gdyż maszyny z metalu były tańsze, pewniejsze i wystarczały im prostsze domy."

Chodzi mnie o to że droga od maszyny rolniczej do wykładowcy w Yale czy Cambridge może być trochę trudniejsza niż dajmy na to dziecka owych białych farmerów .
GrzeTor (1279 punktów)
To jest bardzo duży problem - ze względu na lęk przed atakami ze strony sił poprawności politycznej naukowcy boją się podjąć tematu pod tytułem "Jakie parametry populacji ludzkiej są potrzebne aby utrzymać / posuwać do przodu cywilizację techniczną?". A jest to zagadnienie krytyczne, bo przecież cywilizację powinniśmy utrzymać...

Z tych, którzy podjęli wyzwanie: jeden obliczył, że niezbędna jest duża liczba osób z IQ werbalnym powyżej 108.

"THE SMART FRACTION THEORY OF IQ AND THE WEALTH OF NATIONS"
www.lagriffedulion.f2s.com/sft.htm

"Thus, for a technologically sophisticated society, SFT asserts that a nation's per capita GDP is determined by the population fraction with IQ greater than or equal to some threshold IQ. Consistent with the data of Lynn and Vanhanen, that threshold IQ is 108, a bit less than the minimum required for what used to be a bachelor's degree."

(IQ "międzynarodowe" jest typowo normalizowane tak aby dla UK wychodziło 100).

Inni liczą na podstawie średnich, a nie rozkładów i wychodzi im, że współczesne cywilizacje techniczne zaczynają mieć problemy, jeżeli średnie IQ spada poniżej gdzieś około 90 - 97.

staffanspe(*)tained-or-lost/comment-page-1/
www.paulco(*)lution/human_degeneration.html
theorybit.com/iq-breaking-point/

Poza inteligencją niezwykle istotną sprawą dla cywilizacji są takie zachowania jak niska preferencja dla czasu - czyli optymalizacja przyszłości, a nie uleganie impulsom konsumpcji teraz (niezbędne np. do działania inwestycji), a także niski poziom przestępczości. Wydaje się, że obydwie cechy to jest coś co cywilizacja wyhodowała w ludziach sama... W kontekście ekonomicznym książki i wykłady na ten temat ma p. Gregory Clark.

Wersja krótsza:
www.youtube.com/watch?v=CEGhTtdTwfE

Wersja dłuższa:
www.youtube.com/playlist?list=PL2D739D3487D8119E

Z tego wynikałoby jasno, że niezależnie od IQ, te grupy ludzkie, które nie miały cywilizacji przez jakieś kilkaset lat będą miały problemy zarówno z inwestycjami, jak i wysokim poziomem przestępczości - obydwie rzeczy niszczące cywilizację. U dzikich przemoc jest wysoka, są zwyczaje typu kannibalizm, tortury, zabijanie niemowląt lub dzieci (nawet wśród dość inteligentnych plemion amazońskich).

www.telegr(*)ustom-of-live-baby-burial.html

Należy przy tym dodać, że cywilizacja musiała dokonać selekcji negatywnej (zabić) wiele osób, zanim wyhodowała sobie odpowiednio przystosowany gatunek człowieka - zarówno przez zagłoszenie (jak w pracach p. Clarka), jak i przez karę śmierci - likwidującą m.in. tych z preferencjami do stosowania przemocy. Powtórzenie czegoś takiego w obecnym klimacie poprawności politycznej chyba nie jest możliwe...

evoandprou(*)-europeans-kinder-gentler.html

Czyli w pewnym sensie zarys odpowiedzi na pytanie jaka jest potrzebna populacja ludzka, aby utrzymać cywilizację jest już znany. Potrzebne jest pewnie zwiększenie dokładności liczb itp. szczegóły - a może nawet udałoby się znaleźć konkretne zbiory genów, które dają przewagę? Prace posuwają się do przodu, ale powoli, ze względu na destrukcyjne wpływy poprawności politycznej, choćby przykład tutaj:

www.econom(*)ognitive-ability-has-just-been

Politycy boją się tego typu danych, bo jak już zostaną postawione wymagania to od nich będzie się oczekiwało jakiejś optymalizacji...


Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365