Racjonalista - Strona głównaDo treści
Patriotyzm konsumencki - efekt wojny handlowej Polska-Rosja?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
08-08-2014 15:23Mariusz Agnosiewicz (moderator)Patriotyzm konsumencki - efekt wojny handlowej Polska-Rosja?
Ocena 10 na 10
Obserwując modę na polskie jabłka można mieć nadzieję, że ogólnie szkodliwa ekonomicznie wojna handlowa między UE a Rosją, może przynieść Polsce pewne pozytywy. Mianowicie chodzi o większą świadomość konsumencką odnośnie do kupowania krajowych i lokalnych produktów. Większą skłonność do patriotyzmu ekonomicznego, który w przeciwieństwie do często krytykowanego patriotyzmu emocjonalnego, nie wymaga tego, by "kochać swój kraj", wystarczy zrozumieć, że DŁUGOFALOWO jest to w interesie całego społeczeństwa. Przez ćwierć wieku mainstream medialny nie popierał takich postaw, bywały one nawet krytykowane i uważane za przejaw ciemnogrodu. Splot okoliczności sprawił, że obecnie mainstream włączył się w kreowanie mody na kupowanie polskich produktów. Bez względu na kontekst, który jednym się podoba, innym przeciwnie, nie sposób nie odnotować, że może to mieć swoje także pozytywne efekty w świadomości Polaków. Ludzie zaczną sobie mocniej uświadamiać związek kupowania polskich produktów z ratowaniem gospodarki kraju.



Kiedy zmieni się ta świadomość społeczna i dla wyborców krajowa produkcja i gospodarka stanie się ważna, politycy nie będą już mogli w sposób tak bezceremonialny preferować interesów ponadnarodowych koncernów i wielkiej finansjery. By gospodarka kraju była spokojnie demolowana w interesie takich czy innych sponsorów - wystarczy milczenie mediów i obojętność oraz tumiwisizm społeczeństwa.

"Trzeba też zmienić nasz system podatkowy. Handel wielkopowierzchniowy powinien zostać obłożony podatkiem obrotowym, a banki - podatkiem od operacji kapitałowych.
(...) trzeba rozwijać polskie firmy. A więc nie kupować autobusów mercedesa, jak tego chcą władze Warszawy, tylko polskie solarisy. Nie kupować pendolino, tylko zamówić podobny pociąg w bydgoskich zakładach PESA. (...)
Przy ówczesnych chińskich fabrykach nasze były szczytem nowoczesności. I co zrobili Chińczycy? Zalali kraj, a potem świat swoimi tandetnymi towarami po bardzo niskich cenach. Niestety, polskie firmy już na starcie nie miały szans na sukces. Wiele z nich miało kredyty zaciągnięte w czasach komuny na 8 proc., a po zmianie ustroju oprocentowanie wzrastało do 80 proc. rocznie. Do tego jeszcze istniał ten bezsensowny popiwek. Czy w takich warunkach można było prowadzić normalną działalność gospodarczą? 628 wielkich i nowoczesnych, na owe czasy, zakładów zbudowanych w PRL-u zostało zlikwidowanych. Że można było prywatyzować inaczej, najlepiej widać na przykładzie czeskiej Skody i rumuńskiej Dacii. Pierwszą kupił Volkswagen, drugą Renault, ale obie marki zachowały własne narodowe nazwy, rozwinęły produkcję w oparciu o własne autorskie modele, zwiększyły zatrudnienie, zdobyły wiele zagranicznych rynków i dziś są wizytówkami swoich krajów" - prof. Witold Kieżun w wywiadzie "Co z tą Polską" dla Tygodnika Angora
www.rokor1(*)ve-profound-effects&Itemid=590
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Rylew (3965 punktów)
>Obserwując modę na polskie jabłka można mieć nadzieję, że ogólnie szkodliwa ekonomicznie wojna handlowa między UE a Rosją, może przynieść Polsce pewne pozytywy.
Zauważyłem ostatnio, że płynący w polskim telewizorze mainstream przynosi ciekawe konstatacje.
Na przykład takie, że w Moskwie pozytywnie oceniają rosyjskie sankcje w stosunku do Polski, bo w końcu Rosja uruchomi własną produkcję towarów dotychczas importowanych. Ożywi to z pewnością gospodarkę.
Pozytywy widzą także polscy komentatorzy. Rosyjska rezygnacja z importu polskich towarów zmusi handel do otwarcia nowych rynków zbytu, a tymczasem Polacy mogą więcej zdrowych polskich jabłek konsumować. Jednym słowem same korzyści.
Mniej entuzjastycznie zapewne odnoszą się do tego rolnicy, producenci i handlowcy, no ale to wojna handlowa, a wiadomo, że na wojnie za błędy polityków płacą niewinni ludzie.

Nie sądzę zeby Polacy zaczęli nagle konsumować więcej jabłek, chyba, że przerobione na tani Calvados lub "jabcoka" (wina Putina ? - nomen omen. Pamiętam jak w 1997 doktor Kwaśniewski, ten od diety optymalnej, ogłosił urbi et orbi, że nie istnieje gorszy pod względem odżywczym produkt spożywczy niż jabłka. Jaki się zrobił szum ze strony producentów. Biedny doktor musiał przyznać, że też od czasu do czasu jabłko zje (najchętniej pieczone w kaczce). Dzisiaj do tego dochodzi fakt, że nowe odmiany jabłek spełniają wymagania głównie handlu. Mogą leżeć w sklepie miesiącami nie tracąc wyglądu i twardości, zapachu nie tracą, bo go nie mają wcale.

Nie jestem wrogiem jabłek, wręcz przeciwnie, na jabłkach "zęby zjadłem", a skłonność do nich
wyssałem chyba z mlekiem matki. Pamiętam tamte jabłka, eeeech.
Dzisiaj jedynym beneficjentem jabłkowego kryzysu będzie prawdopodobnie przemysł spirytusowy.
09-08-2014 01:16 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Na przykład takie, że w Moskwie pozytywnie oceniają rosyjskie sankcje w stosunku do Polski, bo w końcu Rosja uruchomi własną produkcję towarów dotychczas importowanych. Ożywi to z pewnością gospodarkę.

Już to widzę. Takie rzeczy mogą łatwo sobie wprowadzić na papierze ale przemysłu/rolnictwa które miałoby zastąpić to co sprowadzali z zachodu przez tydzień nie zbudują, a nawet jak już zabiorą się za budowę, to będzie drogo, państwowo i 3/4 rozkradną. Na inicjatywę obywateli nie liczę, Rosja to kraj wybitnie niesprzyjający przedsiębiorcom (za wyjątkiem oligarchów którzy zgadzają się z Władimirem) no i to homo sovieticus.

>Mniej entuzjastycznie zapewne odnoszą się do tego rolnicy, producenci i handlowcy, no ale to wojna handlowa, a wiadomo, że na wojnie za błędy polityków płacą niewinni ludzie.

W liczbach które widzą politycy i które widzi poprzez media polskie społeczeństwo, będzie to wzrost PKB mniejszy o powiedzmy 0,5%. No a kto by się przejmował jakimś 0,5%? Poza producentami i handlowcami oczywiście.

>Dzisiaj jedynym beneficjentem jabłkowego kryzysu będzie prawdopodobnie przemysł spirytusowy.

No i dobrze, może zaczniemy wreszcie produkować ten przeklęty cydr. Jak na kraj który produkuje tyle jabłek, jesteśmy w pewnych kwestiach wybitnie do tyłu. Ostatnio dowiedziałem się, że polski cydr lubelski jest produkowany przez AMBRA S.A. które należy do Sektkellerei Schloss Wachenheim AG. Szkoda, że nie mamy czegoś bardziej polskiego, ale cóż, jest to jedyny cydr jaki jest w moim osiedlowym sklepie i lubię go.
09-08-2014 20:31 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Szkoda, że nie mamy czegoś bardziej polskiego, ale cóż, jest to jedyny cydr jaki jest w moim osiedlowym sklepie i lubię go.

A w Krakowie sklepik przy Karmelickiej został przemianowany z "Kraina Cydru" na "Świat Piwa". A wcześniej brzmiał "Dopalacze"; krótko i treściwie. Postęp? Regres?

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Selanos (12869 punktów)
>Postęp? Regres?

Biznes.
11-08-2014 17:40 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Na przykład takie, że w Moskwie pozytywnie oceniają rosyjskie sankcje w stosunku do Polski, bo w końcu Rosja uruchomi własną produkcję towarów dotychczas importowanych. Ożywi to z pewnością gospodarkę.
>Już to widzę. Takie rzeczy mogą łatwo sobie wprowadzić na papierze ale przemysłu/rolnictwa które miałoby zastąpić to co sprowadzali z zachodu przez tydzień nie zbudują, a nawet jak już zabiorą się za budowę, to będzie drogo, państwowo i 3/4 rozkradną. Na inicjatywę obywateli nie liczę, Rosja to kraj wybitnie niesprzyjający przedsiębiorcom (za wyjątkiem oligarchów którzy zgadzają się z Władimirem) no i to homo sovieticus.
To ciekawy problem, ale chyba dość szeroki. Nieraz zastanawiałem się dlaczego w Rosji, która ma wiele z podstaw stania się potęgą gospodarczą i włączenia się szeroko w międzynarodowy podział pracy jakoś tego nie realizuje. Dużo lepiej radzi sobie Białoruś jak to opisał niedawno M. Agnosiewicz. Chociaż i tu i tam to homo sovieticus bruździ .
Putin czyni tam jakieś wysiłki, zawiązano wspólnotę gospodarczą Rosja, Kazachstan, Białoruś. Miała się włączyć także Ukraina, ale Majdan nie chciał.
Ale to są działania na dziesięciolecia. Podobnie z jabłkami. Polskie sadownictwo rozwijało się od czasu gdy prof. Pieniążek czynnie propagował i upowszechniał sadownictwo w Polsce w latach 60 i 70. To były dopiero początki polskiej potęgi jabłkowej.

Cydru nie pijam, ale myślę, że to może być przebój rynkowy.
09-08-2014 20:39 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Pozytywy widzą także polscy komentatorzy. Rosyjska rezygnacja z importu polskich towarów zmusi handel do otwarcia nowych rynków zbytu, a tymczasem Polacy mogą więcej zdrowych polskich jabłek konsumować. Jednym słowem same korzyści.

>(...)Pamiętam tamte jabłka, eeeech.

One są cały czas. W ub. roku odwiedziłem znajomego rolnika, który kontraktował cały swój zbiór jabłek i moreli na rynek wschodni. Takich owoców nie kupi się na targu, sklepie czy markecie. Powiadam - to, co mieszczuch jest w stanie znaleźć na straganach na kleparzu, to są odpady w porównaniu z produkcją pierwszej klasy. Nasi rolnicy dostarczali najlepszy towar, bo tylko takiego sobie Rosjanie życzyli. Znajomy twierdził, że nawet drobne uchybienie w postaci przebarwień kilku owoców mogło spowodować cofnięcie całego transportu.

Tylko w kraju potulne barany oczywiście pozwolą się zbyć jakością drugiego czy trzeciego sortu. Cóż, i słusznie. Jest to rząd jakości adekwatny do poziomu szacunku, jakim ludzie się tu wzajem darzą.

>Dzisiaj jedynym beneficjentem jabłkowego kryzysu będzie prawdopodobnie przemysł spirytusowy.

Podobno już jesienią spirytus będzie za darmo i obowiązkowo.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-08-2014 10:46 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>Tylko w kraju potulne barany oczywiście pozwolą się zbyć jakością drugiego czy trzeciego sortu.
Jakość jabłek różnie można mierzyć. Ja ją mierzę przede wszystkim smakiem, konsystencją i zapachem, a z tymi jest coraz gorzej, niezależnie czy chcę kupić jabłka na ryneczku w Polsce czy w supermarkecie za granicą jabłka z importu. Wygląda na to, że cały sektor "jabłczany" razem z handlem robią z ludzi baranów. Dlatego już prawie nie jadam jabłek.

>>Dzisiaj jedynym beneficjentem jabłkowego kryzysu będzie prawdopodobnie przemysł spirytusowy.
>Podobno już jesienią spirytus będzie za darmo i obowiązkowo.
Jeśli to będzie spirytus movens polskiej przedsiębiorczości w zakresie przetwórstwa produktów rolnych to popieram.
Hodża (11172 punktów)
>Jakość jabłek różnie można mierzyć. Ja ją mierzę przede wszystkim smakiem, konsystencją i zapachem, a z tymi jest coraz gorzej, niezależnie czy chcę kupić jabłka na ryneczku w Polsce czy w supermarkecie za granicą jabłka z importu.

Prawda, jabłka z marketu mają zwykle ów specyficzny smaczek, zwł. te kupowane w dużych foliowych workach

Polecam odmiany pyros i genewa. Dość delikatne, dlatego pewnie nieobecne w marketach. Również zwykłe championy - b. słodkie i bez winnego posmaku, jeśli tylko soczyste, są świetne. Żal, że poczciwych papierówek prawie już nie ma. Ale jak się trafią - niebo w gębie. Znakomita jest też koksa górska, ale ostatnio też jakby zniknęła.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
11-08-2014 13:53 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Prawda, jabłka z marketu mają zwykle ów specyficzny smaczek, zwł. te kupowane w dużych foliowych workach
Nie wiem, nie kupuję już dawno jabłek z marketu, zwłaszcza w "dużych foliowych workach" . Odstrasza mnie twardość i brak zapachu - jakby jabłka z tworzywa sztucznego.

>Polecam odmiany pyros i genewa.
Nie wiem czy kiedykolwiek natknę się na te odmiany, ale odnotowałem w polskim notesie. Jak się domyślam są to polskie odmiany.
Kiełczewski (439 punktów)
.
>Nie jestem wrogiem jabłek, wręcz przeciwnie, na jabłkach "zęby zjadłem", a skłonność do nich
>wyssałem chyba z mlekiem matki. Pamiętam tamte jabłka, eeeech.
>Dzisiaj jedynym beneficjentem jabłkowego kryzysu będzie prawdopodobnie przemysł spirytusowy.
>
Kolego Calvados jest okey ale zapomniałeś o CYDRZE,też nie najgorszy.Osobiście wyżej stawiam piwo ze względu na lupulinę ale na temat gustów nie dyskutuje się podobno.
10-08-2014 17:43 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Nie jestem wrogiem jabłek, wręcz przeciwnie, na jabłkach "zęby zjadłem", a skłonność do nich wyssałem chyba z mlekiem matki. Pamiętam tamte jabłka, eeeech.
Ku pokrzepieniu serc. Podobno na Mazurach kilku lat temu nastąpił powrót do dawnych, typowych dla Polski odmiany jabłoni. Chyba do kogoś dotarło, że lepsza opłacalność nowych gatunków jest pozorna (zbiory już po kilku latach, drzewa niskopienne, ładniejszy wygląd - kosztem smaku). Może ta "niewidzialna ręka rynku" czasem działa ...
Zła wiadomość to taka, że owe tradycyjne odmiany zaczynają później owocować, więc chyba jeszcze trzeba wziąć na wstrzymanie.
farmer (22440 punktów)
>Obserwując modę na polskie jabłka można mieć nadzieję,

.....że rolnicy zaczną kupować Ursusy...taaa
Selanos (12869 punktów)
Ja za to wybieram tanie i dobre. Pierwszym warunkiem przy wyborze produktu jest cena, zaraz obok pędzi jakość. Sorry Polsko, jak będę miał zasobniejszy portfel, to może zastanowię się nad tym skąd pochodzi dany produkt.
09-08-2014 07:52 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
Krótkowzroczność nie boli więc nie ma co się dziwić.
09-08-2014 16:18 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Krótkowzroczność nie boli więc nie ma co się dziwić.

Zasobność portfela skutecznie spycha na dalszy plan wszelkie wady wzroku
25-08-2014 14:52 
 Ocena 1 na 1
Katsura (83 punktów)
>>Krótkowzroczność nie boli więc nie ma co się dziwić.
>Zasobność portfela skutecznie spycha na dalszy plan wszelkie wady wzroku

To, że jestem obywatelem tego, za przeproszeniem, państwa, nie oznacza, że mam kupować bezwarunkowo polskie produkty. Oceniam wyłącznie pod względem jakości, a jeżeli polski produkt jest w takim przypadku do bani, producent jest sam sobie winien.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365