Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świadomość polityczna Polaków.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-11-2006 22:45smag (464 punktów)Świadomość polityczna Polaków.
Od dłuższego czasu nurtuje mnie myśl na temat świadomości Polaków w zakresie podejmowania decyzji politycznych. Teraz, gdy słyszę rozmowy przedwyborcze typu : " Ja zagłosuję na ... bo bardzo miły z niego sąsiad", lub " Zagłosuję na ... bo jeszcze nigdy nie był prezydentem", to mi ręce opadają. Czy człowiek, który pragnie zajmować stanowisko w samorządzie nie powinien mieć ku temu pewnego przygotowania? Niestety w Polsce polityka stała się swoistym show, moje miasto (Inowrocław) nigdy przed wyborami wyborami nie było takie kolorowe . Wyniki sondaży internetowych są "podkęcane" przez bloki wyborcze, a sytuacja nakreowana przez gazetki kandydatów wygląda tak, że NIKT (z polityków) nie wie jak rzeczywiści prawdziwe sondaże wyglądają. Wszystkie bloki wyborcze wierzą w to co piszą w swoich ulotkach, że to oni mają największe poparcie, paranoja. Teraz ludzie - wyborcy, ci bardziej zorientowani wiedzą na kogo zagłosują, a reszta zagłosuje na tego, który przyniósł im gazetkę, lub co tydzień chodzi do kościoła i ma czwórkę dzieci, lub jest jego osobisym znajomym. Nie liczą się zasługi dla miasta czy regionu tylko medialne wrażenie kandydata. Dlaczego? Sądzę, że głównym powodem podejmowania takich decyzji jest brak samodzielnego myślenia przez niektórych wyborców i próby powiedzennia sobie czego oczekuję od władz samorządowych i czy mój znajomy będzie potrafił to zrobić. Jest również wielu takich których nie obchodzi tylko czubek własnego nosa lub takich, którzy z zawiści zagłosują na byle kogo, aby tylko "ten cham" nie wygrał. Jak sądzicie co jest powodem braku świadomości politycznych decyzji u Polaków, czy być może nasi rodacy są świadomi polityki tylko ja to tak wyolbrzymiam??

ps. To mój pierwszy post na forum więc witam wszystkich Racjonalistów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szukacz
Podobnie jest w całym świecie. W USA doprowadzono do perfekcji ten system. Dwie partie, nie różniące się programem - druga przejmuje władzę, kiedy pierwsza się znudzi, a wiadomo, że po pewnym czasie się znudzi. To widać u nas, jak po wyborach stopniowo spada popularność partii rządzącej. Wyboru dokonuje się na podstawie koloru krawata, uczesania lub modnych w danym momencie haseł.

Istniejący model demokracji, to rodzaj socjotechniki, na który część społeczeństwa daje się nabrać. Jest to część wystarczająco duża, aby uwiarygodnić "demokrację".
Przemek K.
>[...] Czy człowiek, który pragnie zajmować
>stanowisko w samorządzie nie powinien mieć ku temu pewnego
>przygotowania?

Jakiego? Jak dla mnie powinien sie uczyć i dobrze jeśli awansuje stopniowo, nawet w strukturach samorządowych. Ale trudno narzucić taki wymóg wyborcom.

>Niestety w Polsce polityka stała się
>swoistym show, moje miasto

Nie tylko polska polityka tak wygląda. Przełomem podobno było wprowadzenie telewizji.

>Wyniki
>sondaży internetowych są "podkęcane" przez bloki wyborcze,
>a sytuacja nakreowana przez gazetki kandydatów wygląda tak,
>że NIKT (z polityków) nie wie jak rzeczywiści prawdziwe
>sondaże wyglądają.

Mogą się dowiedzieć, jeśli chcą. Tyle, że dobre i wiarygodne sondaże kosztują. A przy tym niekoniecznie dają się wykorzystać propagandowo.

>Wszystkie bloki wyborcze wierzą w to co
>piszą w swoich ulotkach, że to oni mają największe
>poparcie, paranoja.

Na pewno nie wszystkie.

>Teraz ludzie - wyborcy, ci bardziej
>zorientowani wiedzą na kogo zagłosują, a reszta zagłosuje
>na tego, który przyniósł im gazetkę, lub co tydzień chodzi
>do kościoła i ma czwórkę dzieci, lub jest jego osobisym
>znajomym.

Postawa głosowania na znajomych nie musi być taka nieracjonalna. W jakiejś mierze musimy zaufać wybieranym politykom. Znajomość fukncjonowania polityki na poziomie samorządowym, znajomość kandydatów, itp. jest minimalna (to nie tylko wina polityków i wyborców, ale także słabości regionalnych mediów). A komu łatwiej zaufać, niż tym, których znamy osobiście.

(Nawiasem mówiąc dzisiaj rano czytałem cytat z Romana Dmowskiego, który uważał, że analfabetyzm w Polsce stanowi istotny warunek popularności ND-ecji. Poziom oświaty, w tym kształcenie świadomości obywatelskiej są również bardzo istotne, a wyraźnie zaniedbane.)

Dlaczego to tak w Polsce wygląda -- moim zdaniem:
1) Kultura kręcąca się wokół telewizji.
2) Słabe zakorzenienie demokracji (brak tradycji rodzinnych udziału i zaangażowania).
3) Słabe zaangażowanie obywatelskie w inicjatywy pozarządowe (a to przecież okazja do poznawania i kreowania przyszłych samorzadowców, zapozniania się z problemami itp.).
4) Brak przygotowania oświaty.
5) Poziom debaty medialnej.
szukacz
>Dlaczego to tak w Polsce wygląda -- moim zdaniem:
>1) Kultura kręcąca się wokół telewizji.
>2) Słabe zakorzenienie demokracji (brak tradycji rodzinnych udziału i zaangażowania).
Czy można mówić o słabym zakorzenieniu demokracji w USA?
>3) Słabe zaangażowanie obywatelskie w inicjatywy pozarządowe (a to przecież okazja do poznawania i kreowania przyszłych samorzadowców, zapozniania się z problemami itp.).
>4) Brak przygotowania oświaty.
>5) Poziom debaty medialnej.
- dlaczego medialnej?
Dlaczego wybierani nie spotykają się bezpośrednio z wyborcami, a jeżeli już, to tylko na wiecach, gdzie jest komunikacja jednokierunkowa.
Nie tylko w Polsce tak wygląda. Inaczej wyglądać nie może.
Tak jest wszędzie i nic w tym względzie się nie zmieni, gdyż ludzie będący przy władzy nie są zmianami zaineresowani. Ten typ demoracji, to tylko socjotechnika, sposób manipulowania tłumem.
smag (464 punktów)
>Jakiego? Jak dla mnie powinien sie uczyć i dobrze jeśli awansuje stopniowo, nawet w strukturach samorządowych. Ale trudno narzucić taki wymóg wyborcom.

Nie chodzi mi o narzucanie czegokolwiek, te kryteria jakie podałeś - w porządku, ale przecież wykształcenie to nie wszystko. Kryterium, według mnie powinno być oparte na chęci zrobienia czegoś dla ludzi czy dla kraju. Niestety większość kandydatów nie pamięta, że polityka powinna być służbą, powinna być, bo czym jest to wszyscy wiemy ...

>Nie tylko polska polityka tak wygląda. Przełomem podobno było wprowadzenie telewizji.

To, że tak wygląda wszędzie to nie jest żadne usprawiedliwienie, a od telewizji to tylko głowa boli

>Mogą się dowiedzieć, jeśli chcą. Tyle, że dobre i wiarygodne sondaże kosztują. A przy tym niekoniecznie dają się wykorzystać propagandowo.

Tylko przypadek, który opisuję (moje miasto) wygląda tak, że nie było żandnych sond, każdy (no może nie każdy) w swoich broszurach pokazuje takie wyniki sondaży jakie życzyłby sobie wyniki wyborów, i tak jak dalej napisałem wierzą we własne kłamstwa. To jest paranoja.

>Postawa głosowania na znajomych nie musi być taka nieracjonalna. W jakiejś mierze musimy zaufać wybieranym politykom. Znajomość fukncjonowania polityki na poziomie samorządowym, znajomość kandydatów, itp. jest minimalna (to nie tylko wina polityków i wyborców, ale także słabości regionalnych mediów). A komu łatwiej zaufać, niż tym, których znamy osobiście.

Dobrze, w porządku, znamy ich osobiście i wiemy, że będą działać dla dobra miasta, gminy, regionu itd.. Lecz nie znamy ich i głosujemy bo mają furę pieniędzy, chcą tylko dopchać się do władzy, są prości jak członkowie Samoobrony, a na czym polega działanie samorządowców nie wiedzą. Z punktu widzenia jednostki rzeczywiście głosowanie na znajomych może się wydawać najbardziej racjonalne, bo bezpośrednio na tym korzystamy, ale moim zdaniem to chyba nie na tym polega.

Pozdrawiam.
Szot (1 punktów)
Moim zdaniem, taka postawa Polaków spowodowana jest przez polityków. Do początku III RP żaden rząd nie spełnił swoje misji. Nieważne czy to był rząd AWS, SLD, PSL czy ZChN każdy z nich okazał się kłamcą. Przypomniec należy, że "prawi i sprawiedliwi" dzis bracia Kaczyńscy na początku lat 90-tych do władzy doszli dzięki ówczesnemu prezydentowi Wałęsie, a potem jak pamiętają wszyscy urządzili mu manifestacje. Zapomnieli jednak o tym, że to dzięki niemu doszli tak wysoko. Dziś widac to samo. Bracia "kartofle" poraz kolejny wykorzystali naiwność obywateli naszego kraju i dodzli do władzy. Kolejny raz oszukali wyborców obiecując lepsze, "tanie" państwo, obniżkę podatków i sprawniejsze prawo. w rocznicę tego pseudorządu mamy: wzrost podatków, wzrost cen na podstawowe artykuły, nawet połowa ustaw nie została uchwalona, a ponad 70% uchwalonych zostało zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny. Prezydent i premier twierdzą, że spada bezrobocie. I owszem, ale to nie jest zasługa ich rządu tylko tego, że Polacy uciekają do pracy za granicę. A największą pomyłką tego rządy jest koalicja z LPR i Samoobroną i powołanie postfaszystowskiego Romana Giertycha na ministra edukacji!!! Do teo stanu rzeczy doprowadziła nie PO (jak niektórzy śmią twierdzic) tylko pazerność PiSu!!! A naród widząc co się dzieje, postanowił się odizolować od tego śmiesznego spodobu sprawowania rządów. W dodatku chdemy aby na arenie międzynarodowej traktowano nas za poważnego i godnego partnera. Ale jak tu mieć taką opinie jak wicepremier wynosi do gazety tajną notatkę z rozmów z ambasadorem innego kraju!!! I kto bedzie nas poważał. Teraz to Polska dopiero wygląd w świecie na kraj idiotów i kretynów przez jednego matoła, i w dodatku pożal się Boże ministra edukacji. Pod aktualną władzą PiSu LPRu i Samoobrony ten nasz umęczony przez historię kraj całkiem zejdzie na psy.
smag (464 punktów)
> Do teo stanu rzeczy doprowadziła nie PO (jak niektórzy śmią twierdzic) .

PO właśnie marnuje trzecią okazję aby ten PiS-owski bałagan zlikwidować, poprzez własną butę i samozadufanie. Mszczą się na Lewicy, że nie chciała być ich podnóżkiem przy poparciu H.G-W. i popierają w Krakowie kandydata PiS-u - partii, którą tak opluwają i oskarżąją o wszelkie zło w kraju. W żadnym razie nie bronię PiS, ale platforma pokazała, że potrafi tylko gadać, a ustami Rokity, gadać w piękny sposób, lecz niestety na słowach się kończy.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365