Trzęsienia Ziemi w basenie Morza Bałtyckiego to nie nowość, w 2004 roku mieliśmy przykład. 21 września 2014 mieliśmy do czynienia z dwoma wstrząsami w obwodzie Kaliningradzkim (pierwszy o magnitudzie 5, drugi 5,3 w skali Richtera), wstrząsy spowodowały uszkodzenia budynków, po polskiej stronie granicy popękały budynki (np. w Suwałkach). Obszar jest aktywny sejsmiczne, związane jest to z lokalną tektoniką (nie znam konkretnej przyczyny tego trzęsienia Ziemi - musiałabym się wczytać w literaturę), ale najprawdopodobniej odezwał się jakiś lokalny uskok, doszło do przemieszczeń. Takie ruchy tektoniczne to sprawa jak najbardziej naturalna i nic w tym nadzwyczajnego. A to, że jakiś gość prognozuje wstrząsy o magnitudzie 7, na pewno na jakiejś podstawie to wyliczył i ktoś podchwycił temat. Zauważcie, że w internetowych notkach królują zwroty "możemy się spodziewać..." no tak, możemy. Pytanie tylko w jakiej skali czasu? W skali ludzkiego życia, czy naszej epoki geologicznej?
|