Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia i Kościół katolicki we wspólczesności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
19-10-2014 00:11krzysztof33 (45 punktów)Religia i Kościół katolicki we wspólczesności
Witam. Od kilku dni czytam to forum choć zacząłem od jednego tematu (strasznie dużo linków i odnośników ) I wszystko co do tej pory przeczytałem w temacie który mnie interesował , a mianowicie jak powstał kościół katolicki itp. Ogólnie potwierdza moje poglądy. Nie mam być może jakiejś szczególnej wiedzy jak niektórzy na ty forum tylko prostą logikę która bez szczególnych dowodów i tak podpowiada mi że to wszystko co prezentuje kościół katolicki to stek bzdur które pomaga mu zbierać kasę oraz panować nad "ślepymi owieczkami". I właśnie o te "owieczki" mi chodzi. Dlaczego jeśli dla mnie człowieka nie jakiegoś uczonego i światłego jasne jest że to co wydarzyło się podobno 2000 lat temu i gdzie niby tylko jeden drugiemu przekazywał to ustnie i ktoś tam w końcu to spisał to tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek tam było. To dlaczego ludzie którzy uważają się za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja? Skąd tak wielu wiernych tych cudów ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Domeru (533 punktów)
>To dlaczego ludzie którzy uważają się
>za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak
>może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja? Skąd tak wielu
>wiernych tych cudów ?

Urojenia - podobnie jak wiele innych zaburzeń psychicznych - nie są (a przynajmniej nie muszą być) związane z niskim poziomem inteligencji ani stopniem oczytania. To tak, jakbyś się dziwił, że ludzie, którzy (oceniając z zewnątrz) nie mają specjalnych powodów do zamartwiania się mogą chorować na depresję. No mogą, bo jedno z drugim po prostu nie jest związane. I tak samo jak w przypadku depresji lekarstwem nie jest przekonywanie chorego, że "ma się wziąć w garść", tak i religijnych urojeń nie usuniesz przez wykazywanie wewnętrznych sprzeczności (bredni) w systemie wierzeń. Z mechanizmem iluzji i zaprzeczeń nie ma dyskusji...
krzysztof33 (45 punktów)
>>To dlaczego ludzie którzy uważają się
>>za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak
>>może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja? Skąd tak wielu
>>wiernych tych cudów ?
>Urojenia - podobnie jak wiele innych zaburzeń psychicznych - nie są (a przynajmniej nie muszą być) związane z niskim poziomem inteligencji ani stopniem oczytania. To tak, jakbyś się dziwił, że ludzie, którzy (oceniając z zewnątrz) nie mają specjalnych powodów do zamartwiania się mogą chorować na depresję. No mogą, bo jedno z drugim po prostu nie jest związane. I tak samo jak w przypadku depresji lekarstwem nie jest przekonywanie chorego, że "ma się wziąć w garść", tak i religijnych urojeń nie usuniesz przez wykazywanie wewnętrznych sprzeczności (bredni) w systemie wierzeń. Z mechanizmem iluzji i zaprzeczeń nie ma dyskusji...
>
Nie mogę przejąć takiej teorii ponieważ jakiekolwiek "zaburzenie " ma więcej niż tylko jeden symptom. Ponadto samo stwierdzenie "zaburzenie psychiczne" tu nie pasuje bo o ile wiem jest to zachowanie które odbiega od norm przyjętych przez otoczenie, a przecież wiara w nauki kościoła jest normą i to nie tylko u nas.Mam wielu znajomych których dobrze znam i nie mogę stwierdzić że z nimi psychicznie coś nie tak , a jednak wierzą. Nie przekonuje mnie ta teoria.
Fizyk (17637 punktów)
> ... To dlaczego ludzie którzy uważają się za mądrych i oczytanych w to wierzą?

Bo tylko się uważają. Ale nie są na tyle oczytani aby zauważyć, że wiara jest jedynie namiastką mądrości.
19-10-2014 14:28 
 Ocena-2 na 2
JanMaria (-8 punktów)
>> ... To dlaczego ludzie którzy uważają się za mądrych i oczytanych w to wierzą?
>Bo tylko się uważają. Ale nie są na tyle oczytani aby zauważyć, że wiara jest jedynie namiastką mądrości.

Jak wiara w Boga jest poparta dowodami naukowymi to łatwo uwierzyć.
krzysztof33 (45 punktów)
>>> ... To dlaczego ludzie którzy uważają się za mądrych i oczytanych w to wierzą?
>>Bo tylko się uważają. Ale nie są na tyle oczytani aby zauważyć, że wiara jest jedynie namiastką mądrości.
>Jak wiara w Boga jest poparta dowodami naukowymi to łatwo uwierzyć.
Pisząc posta miałem na myśli religie , a nie wiarę w boga. Wiara w boga jest czymś osobistym i ją się ma lub nie. To nie to samo co religia w której ktoś ci wciska kit.
19-10-2014 15:03 
 Ocena-2 na 2
JanMaria (-8 punktów)
W różnych Religiach wierzy się na ogół w tego samego Boga tylko inaczej się Go pojmuje.
19-10-2014 17:37 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>W różnych Religiach wierzy się na ogół w tego samego Boga tylko inaczej się Go pojmuje.

Czyli wszyscy bawia sie rownaniem 2+2=x i kazdemu wychodzi co innego. Ale tak naprawde wszyscy robia to samo i tak samo i wynik jest ten sam. 4, 5, 7, 4x10^-16 ale w sumie to to samo

Jezus byl synem Jahwe czy Allaha????
19-10-2014 17:50 
 Ocena 4 na 4
Domeru (533 punktów)
>>W różnych Religiach wierzy się na ogół w tego samego Boga tylko inaczej się Go pojmuje.
>Czyli wszyscy bawia sie rownaniem 2+2=x i kazdemu wychodzi co innego. Ale tak naprawde wszyscy robia to samo i tak samo i wynik jest ten sam. 4, 5, 7, 4x10^-16 ale w sumie to to samo

Bo wynik jest tylko metaforą (od czasu jak parafianie nauczyli się dodawać, wcześniej był tajemnicą wiary).
09-11-2014 09:55 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>Pisząc posta miałem na myśli religie , a nie wiarę w boga.
   Ale tego nie da się rozdzielić. Religia jest konsekwencją wiary, przez nią jest wywoływana i warunkowana. Ty mówisz tu o religii jako systemie społecznym, organizacyjnym na wierze opartym, ale przynależność do jakiegoś systemu też z wiary wynika.

>Wiara w boga jest czymś osobistym i ją się ma lub nie.
   Zgoda, wiara jest zjawiskiem wyłącznie indywidualnym, zawartym w jednym konkretnym umyśle.

>To nie to samo co religia
   No jasne. Wiara to nie religia, ale wiara to element religii. Czynnik sprawczy i potem niezbędny składnik. Bo religia to cały system wierzeń i praktyk na tej wierze opartych.
   Oczywiście ciągle także w innym, dalszym znaczeniu - system społeczny.

>w której ktoś ci wciska kit.
   To ciągle jeden kociołek i sprzężenie zwrotne - wiara to jest ten kit wciskany od dziecka przez religijne systemy społeczne.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
KORUND (4922 punktów)
>To dlaczego ludzie którzy uważają się
>za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak
>może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja? Skąd tak wielu
>wiernych tych cudów ?

"Jakości rozumu nie mierzy się ilością wiedzy, tylko stosunkiem do prawdy" - ks. Tadeusz Guz
Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam. Od kilku dni czytam to forum choć zacząłem od jednego tematu (strasznie dużo linków i
>odnośników )

Też to stwierdzam. Dziwna metoda podawania własnych uwag i spostrzeżeń jednocześnie kryjąc się za stosem linków jakby się usprawiedliwiając. Są tacy męczący nudziarze rekordziści na tym forum. Trzeba im wybaczyć. Ja po prostu nie czytam takich i omijam.

< Ogólnie potwierdza moje poglądy. Nie mam być może
>jakiejś szczególnej wiedzy jak niektórzy na tym forum tylko prostą logikę która bez szczególnych
>dowodów i tak podpowiada mi że to wszystko co prezentuje kościół katolicki to stek bzdur które
>pomaga mu zbierać kasę oraz panować nad "ślepymi owieczkami".

Oczywiście. Jest to jasne przejrzyste i nie potrzeba linków 15 lub więcej by to wyrozumować. Forumowicze-linkowcy zachowują się jakby tłumaczyli matołom, podsuwając linki gdyż brak im własnej metody przekazywania lub też i wiary w to co piszą. Tacy wyraźnie prowokują, a mnie to uwłacza i czuję się poniżany. No ale subtelność zachowań, prosto Wersal, takim nie znana jest. Nawet współczesne zasady powszechnie, obecnie dobrego wychowania nie akceptowalne.

>I właśnie o te "owieczki" mi chodzi.

Jasne! To podstawa istnienia rozrośniętej do niemożliwości instytucji, którą trzeba jakoś utrzymać. Podstawa: "ciemnota ludu warunkiem cudu". Masz odpowiedź dlaczego tak broni się i oponuje przed postępem wiedzy i technologii kościół, głoszący teorie wyssane z palca w formie mającej przestraszyć odbiorców wierzących? To oni, ogłupiali później walczą wychodząc na ulice. Kościół stoi w cieniu, stosując metodę cichej akceptacji. Dlaczego wpycha się na siłę naukę religii od przedszkola już? Niedobrze rosnące drzewo naprostujesz póki jeszcze nie okrzepło we wzroście. Później już nie. Żal mi tylko ludzi mających poważne tytuły naukowe popierających te żenujące zasady. No ale oni deklasują się sami i to ich sprawa, że chcą być egzotycznym elementem śmieszności. Niebezpiecznym w wolnym społeczeństwie jest tyko to, że mając pozycję społeczną decyzyjną, forsują swoje czary-mary publicznie.

>Dlaczego jeśli dla mnie człowieka nie jakiegoś uczonego i światłego jasne jest że to co wydarzyło
>się podobno 2000 lat temu i gdzie niby tylko jeden drugiemu przekazywał to ustnie i ktoś tam w końcu
>to spisał to tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek tam było. To dlaczego ludzie którzy uważają się
>za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak
>może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja?

Teologia??? Co to za studia! O czym? Czy teologia jest nauką wolną, pozbawioną przesądów i dogmatów? Czy tam dogmaty nie tworzą nieprzekraczalnych granic? Czy nauka tam jest wolna stwarzając granice? Owszem, uczą się sztuki oracji (kazań) czyli umiejętności stosowania sofizmatów (czyli przekręcania kota do góry ogonem), filozofii (ale tej im potrzebnej), poza tym obłudy i hipokryzji oraz techniki podporządkowywania sobie społecznej zbiorowości. Studia takie nie uczą absolutnie związków przyczynowo-skutkowych jak i wnioskowania logicznego. Za to mają to opanowane perfekcyjnie techniki oszukiwania i grania na słabościach jednostek. To są doktorzy i profesorowie teologii. Kim są z punktu widzenia codziennych i istotnych, codziennych potrzeb społecznych?? Czy są pomocni i potrzebni w procesach rozwoju myśli społecznych i produkcji? Są zawsze hamulcem. Po prostu kościół jest zbyt powolny zmianom i nie nastaje do szybkości informacji globalnej oraz zmian świadomości społecznej. Kościół po prostu nie nadąża. To jest zasklepiona stara i murszejąca już organizacja. Nie przystaje coraz więcej do czasów szybkiego przekazywania informacji. Skąd wiem? Mam siostrzeńca, który na szóstym roku ("rok zerowy" w Ząbkowicach Śląskich, trzy lata w Niepokalanowie, dwa lata w Gnieźnie) , w trakcie ceremonii święceń kapłańskich, odmówił przystąpienia. Szanuję go za to więcej jak mojego popaprańca syna, za jego cywilną odwagę, a poza tym coś wiem (nie wszystko).

> Skąd tak wielu
>wiernych tych cudów ?

Pisałem powyżej. To jest powszechna psychoza wiernych. To jest choroba społeczna, wywołana przez syndrom wiary, nie do uleczenia. Problem jest w mózgach tych nieszczęśników. Tak to widzę. I w głupich, prowokacyjnych dyskusjach nie będę brał udziału.
Pozdrawiam.

Ich bin besser als mein Ruf
krzysztof33 (45 punktów)

A historycy? Zapomniałeś o nich? Przecież to właśnie oni maja doszukiwać się prawdy historycznej. Dlaczego zapewne wiedząc wiele w temacie trwają w tej ślepocie? Trudno sobie wszystko tłumaczyć "praniem mózgu" od dziecka
19-10-2014 19:41 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Trudno sobie wszystko tłumaczyć "praniem mózgu" od dziecka
Co niby w tym trudnego? To właśnie indoktrynacja jest kluczem do przetrwania religii. Są też oczywiście inne czynniki choćby poczucie przynależności do grupy czy przekonanie o poznaniu PRAWDY, oraz zgoła absurdalne pretensje do posiadania moralnej wyższości. U podstaw jednak stoi indoktrynacja. Kto bez niej wierzyłby w taki stek bzdur jak gadające węże, latające konie czy co tam się jeszcze uroi?

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365