hej, Rzeczy nie dzieją się same z siebie - lecz mimo braku pierwszego poruszyciela - mają jednak swe przyczyny a nawet sprawców - wielu - często nieświadomych a często bardzo świadomych
Problem polega na tym , że komuś ewidentnie zależy na tym aby polityków i polityke osłabić i skompromitować . Ktoś kto ma w tym interes Nie chodzi o to , że politycy są święci , bezbłędni , uczciwi czy kompetentni Chodzi o to , że inna klasa przejmuje władze ta klasa to centra finansowe , banki , koncerny - im zależy najbardziej na tym aby politykąw ośmieszyć i skompromitować i zdyskredytować Silny polityk jest jakąś przewwagą dla przerażającej dominacji kapitału - słaby polityk zmieści się w całości w kieszeni
Im bardziej transparetni politycy tym większy cień zakrywa własność prywatną i tym większa świętość tajemnicy bankowej ... Media uwielbiają pokazywać śmieszność i małość polityków ... inaczej jest w kontekście wielkich kapitałów - jakoś ciszej , ciemniej ...
A może jest jednak inaczej ?
makuś |