 |
Rewolucja kolejowa w Chinach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2014 19:02 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Rewolucja kolejowa w Chinach
1 na 1 | W Chinach ma miejsce rewolucja w rozwoju kolei. Według nowego raportu Banku Światowego Chiny mają już większą sieć kolei dużych prędkości niż cała Unia Europejska lub USA. Tym niemniej do 2020 mają zamiar podwoić tę sieć, co jest elementem planu gospodarczego chińskiego rządu. 10 grudnia otwarto 32 nowe połączenia kolei dużej prędkości. Jeszcze do niedawna w rozwoju kolei Chiny opierały się na europejskiej technologii, nawet dziesięć lat temu, kiedy uruchomiono ekspansję kolei dużej prędkości opierało się to na zagranicznej technologii. Obecnie Chiny zdołały rozwinąć własna technologię, dzięki której nie tylko będą mogły budować taniej u siebie, ale i będą ją eksportować budując koleje dużej prędkości na całym świecie. Obecnie pracują nad technologią Super-Maglev, która mogłaby osiągać nawet 3000 km/h, czyli trzykrotnie więcej niż pasażerskie samoloty odrzutowe: english.swjtu.edu.cn/public/viewNews.aspx?ID=154Jeszcze do niedawna gros towarów chińskich do Europy transportowano najpierw do portu w Szanghaju, a następnie drogą morską. Obecnie Chiny uruchomiły połączenie kolejowe do Polski, dzięki czemu skrócono czas transportu z 6 do 2 tygodni. Na dawnym układzie cierpiał rozwój wschodu Chin, obecnie dzięki kolejom wszystko się zmieni. Niestety w Polsce w ostatnich 25 latach zlikwidowano już kilka tysięcy połączeń kolejowych i planuje się likwidację kolejnych. www.bbc.com/news/world-asia-28299462www.econom(*)ch-considerably-farther-fasterrt.com/bus(*)9-china-opens-high-speed-trainWarto więc pamiętać, że Chiny koleje mają państwowe, a Ministerstwo Kolei jest jednym z potężniejszych. W ubiegłym roku po udowodnieniu korupcji Ministrowi Kolei, Liu Zhijun, został on skazany na śmierć. Wykonanie egzekucji zawieszono na dwa lata: en.wikipedia.org/wiki/Death_sentence_with_reprieveOznacza to, że pan minister w najlepszym razie będzie odsiadywał dożywotni wyrok więzienia. www.bbc.com/news/world-asia-china-23222240 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Według nowego raportu Banku Światowego Chiny mają już większą sieć kolei dużych prędkości niż cała Unia Europejska lub USA. Może powierzchnia Chin ma z tym coś wspólnego?
>Niestety w Polsce w ostatnich 25 latach zlikwidowano już kilka tysięcy połączeń kolejowych i planuje się likwidację kolejnych. Jakieś dane?
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | |
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Według nowego raportu Banku Światowego Chiny mają już większą sieć kolei dużych prędkości niż cała Unia Europejska lub USA. >Może powierzchnia Chin ma z tym coś wspólnego? >>Niestety w Polsce w ostatnich 25 latach zlikwidowano już kilka tysięcy połączeń kolejowych i planuje się likwidację kolejnych. >Jakieś dane? > kulko! Czytasz gazety z zamkniętymi oczami?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Może powierzchnia Chin ma z tym coś wspólnego?Z pewnością. Ale nie miejmy złudzeń, że tak jest proporcjonalnie w całych Chinach: omerkhalid(*)/high-speed-railways-in-china/Nie mniej ta kolej jest rzeczywiście wygodna. Pytanie (retoryczne) czy dostępna dla zwykłego Chińczyka.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
4 na 4 | Fred Onizuka (76 punktów) | >Obecnie pracują nad technologią Super-Maglev, która mogłaby osiągać nawet 3000 km/h, czyli >trzykrotnie więcej niż pasażerskie samoloty odrzutowe
Obawiam się, że z tymi 3000km/h, nieco przesadzili. Najlepsze obecne konstrukcje osiągają ok. 600km/h, ale tylko w testach. Biorąc pod uwagę probemy techniczne, samo przekroczenie 1000km/h będzie sporym osiągnięciem. Potem pozostaje problem z przekraczaniem prędkości dźwięku. A przy 3000km/h dochodzą, dodatkowo, takie problemy (np. nagrzewanie się obudowy), że nie wiadomo, czy wogóle, coś takiego, kiedykolwiek będzie zrealizowane (najwyżej jako ciekawostka). Takie pociągi musiałyby się, przypuszczalnie, poruszać w specjalnych tunelach (z obniżonym ciśnieniem). Technicznie, takie "cuda", mogą być wykonalne, najwcześniej, za kilkadziesiąt lat a i tak, raczej, będą nieopłacalne (i ze względu na problemy - niepraktyczne).
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Obecnie pracują nad technologią Super-Maglev, która mogłaby osiągać nawet 3000 km/h, czyli> >trzykrotnie więcej niż pasażerskie samoloty odrzutowe> Obawiam się, że z tymi 3000km/h, nieco przesadzili. Najlepsze obecne konstrukcje osiągają ok. 600km/h, ale tylko w testach. Biorąc pod uwagę probemy techniczne, samo przekroczenie 1000km/h będzie sporym osiągnięciem. Potem pozostaje problem z przekraczaniem prędkości dźwięku. A przy 3000km/h dochodzą, dodatkowo, takie problemy (np. nagrzewanie się obudowy), że nie wiadomo, czy wogóle, coś takiego, kiedykolwiek będzie zrealizowane (najwyżej jako ciekawostka). Takie pociągi musiałyby się, przypuszczalnie, poruszać w specjanych tunelach (z obniżonym ciśnieniem). Technicznie, takie "cuda", mogą być wykonalne, najwcześniej, za kilkadziesiąt lat, a i tak, raczej, będą nieopłacalne.>  Oczywiście nie znam się aż tak na kolejach, ale na telefonach też się nie znam.. i dlatego uważam, że to niemożliwe, aby każdy miał swój telefon w kieszeni.. bo przecież poplątają się kable, no i kto by chciał takie kable ciągnąć w te i wewte? A całkiem poważnie: naprawdę ryzykownie jest powiedzieć, że coś jest niemożliwe
|
|
|  | 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | > A całkiem poważnie: naprawdę ryzykownie jest powiedzieć, że coś jest niemożliwe  Wiele rzeczy możliwych nigdy nie będzie realizowanych. Superszybkie koleje w rodzaju TGV są chyba na obecnym etapie górnym pułapem kolejnictwa. I nie chodzi tylko o ograniczenia technologii - pociągi typu maglev były testowane już w latach 60-tych. Chodzi o bezpieczeństwo. Przecież zabezpieczenie takiego naddźwiękowego smoka przed akcjami terrorystów (czy w polskich warunkach - złomiarzy) albo warunkami pogody to przedsięwzięcie logistyczne godne NASA. A rycie czy budowanie tuneli długości setek kilometrów to absurd. Przyszłość jednak jest w rozwiązaniach nowoczesnych, ale ekonomicznych a epatowanie prędkością straciło swoją moc przekonywania od czasu wycofania z użytku Concorde'a.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | Fred Onizuka (76 punktów) | >Superszybkie koleje w rodzaju TGV są chyba na obecnym etapie górnym pułapem kolejnictwa.
Sądzę, że w dłuższej perspektywie, da się przekroczyć 1000km/h (mam na myśli kolej magnetyczną, bo "na kołach" się nie da), chociaż nie wiadomo, czy to będzie opłacalne, ale trudno wyrokować na przyszłość.
Natomiast, na pewno, barierą będzie prędkość dźwięku. Tutaj, pojawia się tyle problemów, że coś takiego, nie będzie miało, za bardzo, sensu.
Moim zdaniem, lepiej rozwijać technologię samolotów hipersonicznych. Samolot wznosi się ponad atmosferę, tam może się rozpędzić do sporych prędkości, a dopiero przed celem, zwania i wchodzi w atmosferę. Jakby osiągnął okolice pierwszej prędkości kosmicznej, to nie musiałby nawet zużywać paliwa na lot (tylko na wzniesienie, rozpędzenie i hamowanie). Coś takiego skróciłoby kilkakrotnie czas podróży.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | po rewolucji kolejowej w Japonii | "Tutaj, pojawia się tyle problemów, że coś takiego, nie będzie miało, za bardzo, sensu. > Moim zdaniem, lepiej rozwijać technologię samolotów hipersonicznych".W tym roku mija 50 lat od momentu uruchomienia pierwszego superszybkiego pociągu Shinkansen - na którym to projekcie także Chiny wzorują rozwój swojego szybkiego kolejnictwa. Funkcjonowanie tego systemu w Japonii przez pół wieku to jedna wielka success story. Jest to kolej bradzo bezpieczna - w ciągu 50 lat nikt na niej nie zginął ani nie został nawet ranny (sic!). Dwa razy w ciągu tego okresu doszło do wypadnięcia wagonów z szyn - z powodu, w pierwszym wypadku trzęsienia ziemi, w drugim tajfunu. Wierzyć się nie chce - a jednak to prawda. Kolej ma ogromne zalety. Jest bardzo tania w przeliczeniu na ilość energii potrzebnej do przemieszczenia jednego pasażera z miejsca na miejsce jak również niezwykle ekologiczna - z tego samego powodu jak również dlatego, iż generuje kilka - kilkanaście razy mniej zanieczyszczeń ( w przeliczeniu na jednego pasażera) w porównaniu z transportem samochodowym czy lotniczym. Japońskie lukstorpedy mkną z zawrotnymi - dla Polaków - prędkościami a mogłyby jeszcze znacznie szybciej - ale są ograniczane bardzo często w rozwijaniu maksymalnych prędkości ze względu na hałas jaki generują i bardzo ostre japońskie normy w tym zakresie. Noise pollution to pewna wada tych kolei z ekologicznego punktu widzenia - ale samoloty czy samochody pod tym względem też nie są lepsze. Istota japońskiego sukcesu - co intrygujące - nie zasadzała się na nowych wynalazkach. Do powstania gęstej sieci superszybkich połączeń kolejowych "wystraczyła" doskonała organizacja i zarządzanie projektem oraz - przede wszystkim - błyskotliwe powiązanie ze sobą całego szeregu już znanych technologii i rozwiązań technicznych w jeden złożony, świetnie funkcjonujący organizm. japanfocus.org/-Vaclav-Smil/4227
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Fred Onizuka (76 punktów) | Odp: po rewolucji kolejowej w Japonii | >W tym roku mija 50 lat od momentu uruchomienia pierwszego superszybkiego pociągu Shinkansen - na którym to projekcie także Chiny wzorują rozwój swojego szybkiego kolejnictwa. Funkcjonowanie tego systemu w Japonii przez pół wieku to jedna wielka success story.
Tak, tylko, że technologii nie da się skalować w nieskończoność. Zazwyczaj, po jakimś czasie, dochodzimy do poziomu, którego przekroczenie powoduje gwałtowny przyrost problemów technicznych i kosztów, co, zwykle, zatrzymuje rozwój danej technologii.
Oczywiście, samego rozwoju to nie zatrzyma, bo w końcu, ktoś odkryje zupełnie inną, lepszą, technologię, która zastąpi dotychczasową (pociągi "magnetczne", są na pewno dużym postępem, w stosunku do "kołowych").
Co do Shinkansen'a, to w ciągu ostatnich 50 lat, udało się zwiększyć ich prędkość tylko o ok. 50%, co w porównaniu ze wzrostem poziomu techniki (liczonej jako całość), wygąda nieco blado.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > "Funkcjonowanie tego systemu w Japonii przez pół wieku to jedna wielka success story. Jest to kolej bradzo bezpieczna - w ciągu 50 lat nikt na niej nie zginął ani nie został nawet ranny (sic!).Wiesz przecież, że to, co jest prawdziwe w bajkowej krainie samurajów niekoniecznie jest prawdziwe w Polsce. Tam maszynista, który doprowadził do opóźnienia popełnia seppuku a przynajmniej łamie się w ukłonach przepraszając z płaczem podróżnych. Nie wyobrażam sobie naszych kolejarzy w takim układzie, po prostu niemożebne dla mnie to jest. Także i ten Shinkansen taki mi się trochę nierealny przez to kulturowe oddalenie wydaje. Ale może to tylko żal  .
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rewolucja kolejowa w Chinach | > Natomiast, na pewno, barierą będzie prędkość dźwięku. Tutaj,> pojawia się tyle problemów, że coś takiego, nie będzie miało, za bardzo, sensu.Mówisz o barierze dźwięku milcząco zakładając, że ten pociąg będzie się poruszał pośród strug powietrza. Dr Zigang zdecydowanie Twoich ograniczeń nie ma www.racjonalista.pl/forum.php/s,646914#w647039
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > pociągi typu maglev były testowane już w latach 60-tych.> Chodzi o bezpieczeństwo.Ale dziś mamy XXI w. i maglev jest bezpieczny. Inaczej bym do niego nie wsiadł  > Przyszłość jednak jest w rozwiązaniach nowoczesnych, ale> ekonomicznych a epatowanie prędkością straciło swoją moc> przekonywania od czasu wycofania z użytku Concorde'a.Może nie chodzi o epatowanie, ale jeśli wymyślą pociąg który pojedzie 600 km /h (a wciąż jest to prędkość poddźwiękowa) to będzie coś. A propos Maglev'a jeszcze - ten jeden, który jeździ normalnie z ludźmi kursowo rzeczywiście wciąż jest mało ekonomiczny ze względu na ilość zużywanej energii elektrycznej, ale również koszty inwestycyjne: koszt wybudowania 1 kilometra trasy wyniósł 46 milionów euro. Czyli około 1.5 miliarda Eur za cały 30.5 km odcinek. To niemało. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Ale dziś mamy XXI w. i maglev jest bezpieczny. Inaczej bym do niego nie wsiadł  No, wiesz, w Chinach raczej w niego nie będą rzucać kamieniami, jak u naszych miejscowych Indian bywało. To nie tylko kwestia samej technologii.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To nie tylko kwestia samej technologii.A.. to masz na myśli. Co w takim razie w tym kontekście z Pendolino? Bezpieczny?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > A.. to masz na myśli. Co w takim razie w tym kontekście z Pendolino? Bezpieczny?  Kiedy siedziałem w TGV nachodziły mnie tego rodzaju rozterki, no i jak się okazało słusznie - kilka lat temu, o ile pamiętam, było coś we Francji z jakąś grupką islamistów planujących zamach na ten pociąg. Natomiast jeżdżę czasem szynobusami, które chyba są bardziej "wrażliwe" i, na szczęście, świętokrzyscy Górale generalnie zaakceptowali ten nietypowy środek lokomocji - a więc, jest nadzieja. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >epatowanie prędkością straciło swoją moc przekonywania od czasu wycofania z użytku Concorde'a.
No i coraz mniej jest celów (jeśli w ogóle jeszcze są), do ktorych warto by się aż taaak śpieszyć. Podobno jedzenie pałeczkami, rodem z Chin, jako wolniejsze, sprzyja prawidłowemu trawieniu. Wolniejsze pokonywanie przestrzeni ma też swoje dobre strony: po wypadku łatwiej zidentyfikowac zwłoki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >No i coraz mniej jest celów (jeśli w ogóle jeszcze są), do ktorych warto by się aż taaak śpieszyć. Podobno jedzenie pałeczkami, rodem z Chin, jako wolniejsze, sprzyja prawidłowemu trawieniu. Wolniejsze pokonywanie przestrzeni ma też swoje dobre strony
Są też o wiele lepsze. Kilka lat temu z satysfakcją dowiedziałem się o czymś takim, co nazywane jest "trendem slow". To zdrowe. A jeśli chodzi o pokonywanie przestrzeni, to współczuję tym wszystkim, którzy pędzeni przez głupie przepisy, głupich szefów i głupią żądzę zarobku nie mają czasu rozejrzeć się po świecie. Tacy kierowcy zwykle w końcu gubią w tym pędzie swój mózg.
A tymczasem w Kanadzie czy USA istnieją tzw. parkways - szosy spacerowe (w Kanadzie jest na nich ograniczenie do 50 km/h), które są wytyczane w atrakcyjnych widokowo okolicach (np. bardzo piękna jest ta wzdłuż rzeki Niagara) - przeznaczone dla turystów. Jedzie taki tatuś z rodzinką i szczerzy zęby z zachwytu, i napawa się widokiem. Czasem, jak jest ciepło, nawet może odsunąć szybę. A jak ma ochotę na postój, co kilka kilometrów są porozstawiane drewniane ławy i stoły, na których można przysiąść i wrąbać wyjęte z coolera śniadanko.
Coś za coś. Wolniejsze tempo pozwala na to, by więcej zobaczyć, szybsze - aby przenieść się tylko z miejsca na miejsce. Jakkolwiek przyznam, że samolot, w którym długie godziny wisiałem nad błękitną czaszą Północnego Atlantyku, mimo, że zasuwał 870 km/h wydawał mi się zdecydowanie zbyt wolny i - trochę to bezsensowne, ale tak było - kiedy ujrzałem fiordy Labradoru, poczułem dziwną ulgę.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podobno jedzenie pałeczkami, rodem z Chin, jako wolniejsze,> sprzyja prawidłowemu trawieniu.Tam w ogóle około 30-40 % składników dania głównego dobierane jest ze względu na trawienie. Kiedyś długo tłumaczyłem kelnerce danie, a jak przyszło do herbaty (usiłowałem powiedzieć na migi, żeby przyniosła) to patrzyła na mnie, jak na dzikusa. Po chwili konsternacji i pokazywania sobie na migi różnych rzeczy w końcu zrozumiałem, że herbata (świetna na trawienie) jest w cenie. Gdy w trakcie konsumpcji dań głównych jej poziom zbliżał się do dna, zawsze ktoś z obsługi zjawiał się niepostrzeżenie i dolewał. Ale Chińczycy nie jedzą jakoś szczególnie wolno. Już u Niemców tempo jest dużo wolniejsze, swoista celebracja, dopytywanie czy smakuje itd. itp. Chyba, że jest o obiad proszony - wówczas u Chińczyków godzina jedzenia i gwarzenia gwarantowana  Ale faktem jest, że my Polacy jemy szybciutko, tak jakby za rogiem ktoś stał i nas gonił. Pozdrawiam PS Chińczyk potrafi zapieprzać pałeczkami tak szybko, że prześcignie niejednego Europejczyka z nożem i widelcem w ręku 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Kiedyś długo tłumaczyłem kelnerce danie, a jak przyszło do herbaty (usiłowałem powiedzieć na migi, żeby przyniosła) to patrzyła na mnie, jak na dzikusa.Ostrożnie! O swoich doświadczeniach przy próbie dogadania się w barze wietnamskim opowiada ku przestrodze Maciej Stuhr: Kuchnia azjatycka stanowi ostatni bastion "tajemniczego orientu".
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > opowiada ku przestrodze Maciej Stuhr:
Teraz się zacząłem zastanawiać, czy w tym gorącym saganie co kiedyś nie mogłem dojeść (ostry jak pieron!) był rzeczywiście kurczak..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 2 na 2 | Fred Onizuka (76 punktów) | > Oczywiście nie znam się aż tak na kolejach, ale na telefonach też się nie znam.. i dlatego uważam, że to niemożliwe, aby każdy miał swój telefon w kieszeni.. bo przecież poplątają się kable, no i kto by chciał takie kable ciągnąć w te i wewte?> A całkiem poważnie: naprawdę ryzykownie jest powiedzieć, że coś jest niemożliwe  Nie stwierdziłem, że to jest absolutnie niemożliwe, tylko mało prawdopodobne i raczej nieopłacalne. Załóżmy, że zbudujemy taki szybki pociąg (sam pociąg, nawet teraz, dałoby się zbudować). Ale pojawiają się problemy, np. chałas. Pociąg poruszający się z taką prędkością byłoby słychać z wielu kilometrów. Nie mógłby, wiec, poruszać się, po powierzchni, jak współczesne pociągi, lecz w tunelu. Taki tunel, musiałby być pewnie z kilometr pod ziemią (w miarę ciche metro, jest kilkadziesiąt metrów pod ziemią a jednak hałasuje). Z tunelem jest taki problem, że pociąg sprężałby przed sobą powietrze, więc trzeba by je z niego wypompować. Utrzymanie bardzo niskiego ciśnienia na takiej długości byłoby sporym problemem. Dodatkowo, fala uderzeniowa, powstająca przed pociągiem raczej zniszczyłaby tunel, więc musiałby on być bardzo szeroki i wytrzymały. Dodatkowo, energia potrzebna na utrzymanie takiej prędkości byłaby bardzo duża. A to tylko kilka z bardzo wielu problemów (nie chciałem robic z tego opowiadania, więc poruszyłem tylko kilka z nich). Fizyka ma to do siebie, że się jej praw nie "przeskoczy".
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > kilkadziesiąt metrów pod ziemią a jednak hałasujeA ten wniosek skąd? Nie kwestionuję, tylko pytam. > Z tunelem jest taki problem, że pociąg sprężałby przed sobą powietrze,> więc trzeba by je z niego wypompować.No właśnie. > Utrzymanie bardzo niskiego ciśnienia na takiej długości byłoby sporym problemem.A to niby czemu sporym? > Dodatkowo, fala uderzeniowa, powstająca przed> pociągiem raczej zniszczyłaby tunel,O ile byłoby tam powietrze. > Dodatkowo, energia potrzebna na utrzymanie takiej> prędkości byłaby bardzo duża.W przypadku przebijania się przez strugi powietrza tak. Ale nie sądzę, że 6 tys. km / h realizowano by w ten właśnie sposób. > Fizyka ma to do siebie, że się jej praw nie "przeskoczy".Dlatego działa się zawsze zgodnie z nimi  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Z tunelem jest taki problem, że pociąg sprężałby> przed sobą powietrze, więc trzeba by je z niego wypompować.> Utrzymanie bardzo niskiego ciśnienia na takiej długości> byłoby sporym problemem.Chyba odkryłeś Panie kolego ponownie Amerykę, a nie przeczytałeś do końca materiałów od red. Agnosiewicza. Tłumaczenie moje Cytat: W chwili obecnej laboratorium testowe wygląda jak zabawka pociągu jadącego wewnątrz 6-metrowego torusa z próżnią, osiągając prędkość około 48 kilometrów na godzinę. Dr Deng Zigang podaje, że prędkość jest ograniczona tylko przez mały promień pierścienia. Wg niego w przypadku pociągów konwencjonalnych, po przekroczeniu prędkości 400 km/h ponad 83% energii jest zużywana na pokonanie oporu powietrza. Jednak w przypadku tunelu z próżnią prędkość może być wyraźnie większa. Naukowiec nie ogranicza tych innowacji do transportu lądowego i ma nadzieję, że podobna technologia z tubą (tunelem) wypełnioną próżnią będzie używana do przyśpieszania pojazdów kosmicznych, tudzież broni wojskowej. Z drugiej strony chińskie władze mogą wykorzystać przyszłą technologię wysokich prędkości do połączenia Chin z Rosją, Kanadą i USA rt.com/news/158116-china-super-maglev-train/
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Takie pociągi musiałyby się, przypuszczalnie, poruszać w specjalnych tunelach (z obniżonym ciśnieniem).
Komentujesz materiał bez zapoznania się z podanym odnośnikiem.
|
|
|  | 1 na 1 | Fred Onizuka (76 punktów) | > >Takie pociągi musiałyby się, przypuszczalnie, poruszać w specjalnych tunelach (z obniżonym ciśnieniem).> Komentujesz materiał bez zapoznania się z podanym odnośnikiem.To prawda, nie zajrzałem do linka, tylko komentowałem sam artykuł  Teraz przeczytałem. Z tego, co widzę, to są na bardzo wczesnym etapie.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Obecnie pracują nad technologią Super-Maglev, która mogłaby osiągać nawet 3000 km/h, czyli >>trzykrotnie więcej niż pasażerskie samoloty odrzutowe >Obawiam się, że z tymi 3000km/h, nieco przesadzili. Najlepsze obecne konstrukcje osiągają ok. 600km/h, ale tylko w testach. Biorąc pod uwagę probemy techniczne, samo przekroczenie 1000km/h będzie sporym osiągnięciem. Potem pozostaje problem z przekraczaniem prędkości dźwięku. A przy 3000km/h dochodzą, dodatkowo, takie problemy (np. nagrzewanie się obudowy), że nie wiadomo, czy wogóle, coś takiego, kiedykolwiek będzie zrealizowane (najwyżej jako ciekawostka). Takie pociągi musiałyby się, przypuszczalnie, poruszać w specjalnych tunelach (z obniżonym ciśnieniem). Technicznie, takie "cuda", mogą być wykonalne, najwcześniej, za kilkadziesiąt lat a i tak, raczej, będą nieopłacalne (i ze względu na problemy - niepraktyczne).
No i kosztowne zarąbiście....Ale obniżyć czas transportu trzy razy, to jest sukces.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No i kosztowne zarąbiście....Ale obniżyć czas transportu trzy razy, to jest sukces.Ponad trzykrotnie. Samolot leci przeważnie 800-900 km/h. Tyle, że ten 'sukces' to na narazie naukowe mrzonki. Popatrz sam: www.racjonalista.pl/forum.php/s,646914#w647039
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| Hodża (11172 punktów) | > Obecnie Chiny uruchomiły połączenie kolejowe do Polski, dzięki czemu >skrócono czas transportu z 6 do 2 tygodni.
To już od sześciu lat. Czasem widuję te składy na linii LHS.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
3 na 3 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Całkowicie się zgadzam z opinią, że kolej w Polsce jest bardzo potrzebna, dopuszczenie do degeneracji istniejącej sieci to skandal, kolej musi się rozwijać.
Natomiast uważam, że fascynacja kolejami wielkich prędkości jest taka - powiedzmy, "chłopięca". To, co potrzebne w ogromnych krajach jak Chiny, USA, Rosja, nie jest celowe w Polsce. Owszem, jedna linia, będąca częścią trans-expresu Madryt - Berlin - Warszawa - Moskwa, jak najbardziej. Ale gigantyczne nakłady, żeby trasę Szczecin - Przemyśl skrócić o godzinę jazdy? Koleje o max. pręd. 160 km/h, ale wygodne i nieprzepełnione, na polskich odległościach zupełnie wystarczą, żeby tylko były.
|
|
 | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Całkowicie się zgadzam z opinią, że kolej w Polsce jest bardzo potrzebna, dopuszczenie do degeneracji istniejącej sieci to skandal, kolej musi się rozwijać. >Natomiast uważam, że fascynacja kolejami wielkich prędkości jest taka - powiedzmy, "chłopięca". To, co potrzebne w ogromnych krajach jak Chiny, USA, Rosja, nie jest celowe w Polsce. Owszem, jedna linia, będąca częścią trans-expresu Madryt - Berlin - Warszawa - Moskwa, jak najbardziej. Ale gigantyczne nakłady, żeby trasę Szczecin - Przemyśl skrócić o godzinę jazdy? Koleje o max. pręd. 160 km/h, ale wygodne i nieprzepełnione, na polskich odległościach zupełnie wystarczą, żeby tylko były. > Tu się z kolegą zgadzam. Rachunek nakładów w stosunku do korzyści nie wytrzymuje pomysłów naszych rządowych geniuszy od transportu. Jest to bezmyślne wyrzucanie pieniędzy. Przeżyłem coś takiego. Dojeżdżałem do pracy na trasie Inowrocław-Bydgoszcz (46 km odległości wg biletów)bardzo długo. Z początku trakcją parową. Przejazd trwał ok 1 godz. 10 min. Za Gierka zelektryfikowano linię kolejową Śląsk-Porty. Odcinek Inowrocław-Bydgoszcz był składową tej trasy. W połączeniu z Inowrocławiem zaczęły jeździć elektryczne, trójczłonowe składy pasażerskie, jeżdżące do dnia dzisiejszego. Niesamowite, że trasę pokonywały w ok. 45 min. Zysk czasu ok. 25 min. na odległości 46 km. Jeździły z prędkością max 140 km/godz. Miały przewagę nad składami w trakcji parowej w przyspieszeniach, i prędkości. Radość jednak nie trwała długo. Trasą tą jeździły także składy towarowe tzw. wahadła, które zaczęły podtorze niszczyć, mimo torowiska z szynami tzw. ciężkimi, a towarowe potrafiły pędzić nawet ponad 80 km/godz. Ruch towarowych był ogromy. W ciągu dziesięciu minut potrafiły przejechać dwa składy towarowe. Jeden pusty wracający z Gdańska, drugi pełen węgla do Gdańska. A doliczcie jeszcze te pociągi towarowe, które przewoziły inne towary, nie z węglem. I tak całą dobę. W tej chwili ruch na stacji Inowrocław, jednej z większych stacji węzłowych w Polsce, jest taki jak na małej stacji z dala od głównych tras. Składy pasażerskie zaczęły ulegać wykolejeniom i prędkości podróżne pasażerskich ograniczono. Czas podróży zwiększył się do 1 godz. 10 min. Ciągłe ograniczenia doprowadziły do tego, że w tej chwili trasę "elektryk" pokonuje w 1 godz. 20 min. czyli wolniej jak była trakcja parowa. Sukces! Ktoś zapomniał, że aby dobrze jechać trzeba smarować, tyle że nie rękę. W tej chwili kolejarze głośno mówią. Stan techniczny kolejowej infrastruktury jest tym gorszy im więcej spółek kolejowych powstaje. Każda goni zyski i nie zajmuje się tym, żeby transport kolejowy choć istniał a nie zdychał (każda sobie). Nie ma jednego mądrego gospodarza, a pomysł z rozbiciem dawnego PKP daje żywy przykład do czego doprowadza brak wyobraźni. To prosty kolejarz bardziej trzeźwo myśli jak jego okręgowy dyrektor czy branżowy minister. Myślę, że dużo się nie mylą.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Natomiast uważam, że fascynacja kolejami wielkich prędkości jest taka - powiedzmy, "chłopięca". To, co potrzebne w ogromnych krajach jak Chiny, USA, Rosja, nie jest celowe w Polsce. Owszem, jedna linia, będąca częścią trans-expresu Madryt - Berlin - Warszawa - Moskwa, jak najbardziej. Ale gigantyczne nakłady, żeby trasę Szczecin - Przemyśl skrócić o godzinę jazdy? Koleje o max. pręd. 160 km/h, ale wygodne i nieprzepełnione, na polskich odległościach zupełnie wystarczą, żeby tylko były. >
Dopisz do tego konieczność utworzenia możliwości dojazdu do kolejowych węzłów. W tej chwili kolej w Polsce w praktyce obsługuje jedynie wielkie miasta. Można bez trudu dojechać do Warszawy z Katowic czy Poznania, ale jak mam dojechać z Wodzisławia do Płocka (4 przesiadki 9 - 10 godzin) to już wolę wsiąść w samochód. Dojazd z Wodzisławia do Zielonej Góry, z przesiadkami 9 - do 14 (!!!) godzin a przecież to nie są małe wioski! Wyjazd nad Bałtyk bez samochodu w praktyce uniemożliwia cokolwiek poza nudą na plaży. A przecież przy czterech przesiadkach trzeba jeszcze doliczyć ryzyko spóźnienia...
Zamiast kolei dużych prędkości, w Polsce bardziej potrzebny jest... racjonalny rozkład jazdy i dyscyplina w PKP!
|
|
1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Obecnie Chiny zdołały rozwinąć własna technologię, taka ona własną jak 80% chińszczyzny. W 2012 obserwowałem chińczyków na IAA w Frankfurcie nad Menem fotografowali wszystkie nowości po kilku w jednym samochodzie (Audi)każdy detal który był kopiowany w chinach rok później.. > Obecnie pracują nad technologią Super-Maglev, która mogłaby osiągać nawet 3000 km/h, czyli trzykrotnie więcej niż pasażerskie samoloty odrzutowe:Chiny skopiowały jak zwykle z techniki niemieckiej Transrapid z Szanghaju.Od 40 lat ta technologia rozwijana jest w Niemczech.Nie jest w praktyce stosowana ponieważ jest za droga. Ten Obiekt w Szanghaju to prestiż dla Chin i okazja do kopiowania. www.youtube.com/watch?v=cPB__0X2hcwwww.youtube.com/watch?v=5gNZ-lFdmZ8pl.wikipedia.org/wiki/Transrapidpl.wikipedia.org/wiki/Transrapid_Szanghaj
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chiny skopiowały jak zwykle z techniki niemieckiej> Transrapid z Szanghaju.Od 40 lat ta technologia rozwijana> jest w Niemczech.Nie jest w praktyce stosowana ponieważ> jest za droga. Ten Obiekt w Szanghaju to prestiż dla> Chin i okazja do kopiowania.Trnasrapidem jechałem parę razy w 2012r. Mam wątpliwości czy to będzie kontynuowane. Masz rację że drogie, później w Szanghaju odbyły się protesty przeciw przedłużeniu go o kolejne bodajże 55 km (obecnie jest 30.5 km). W środku wbrew pozorom trzęsie. Technologia energochłonna. Ale może to udoskonalą, zobaczymy. A co do kopiowania - to wiadomo, po co oni wydali około miliarda EUR na rzecz ThyssenKrupp'a i Siemens'a. Nie miejmy złudzeń, przecież nie po to, żeby od nich kupować dalej  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Jeździłem tymi pociągami kilka razy 2 lata temu. Wtedy Chiny miały tych tras około 20 tys. km.
Wszystkie tory wybudowane są na betonowych estakadach na wysokości około 15m nad gruntem. W środku pociągu bardzo komfortowo. Przy prędkości 300 km/h nic nie trzęsie i dzieci bawią się w korytarzu miedzy fotelami jakby nigdy nic. Podróż Szanghaj - Pekin pokonałem w 5h.
Swoistym przeżyciem jest, gdy czeka się na swój pociąg na peronie jakiegoś mniejszego miasta (na peron z poczekalni wpuszczają kilka minut przed chwilowym postojem). W trakcie tych kilku minut przez stację przejechał z pełną prędkością pociąg - jakby w pobliżu wybuchł pocisk.
Byłem też w fabryce, gdzie Chińczycy produkują skomplikowane wieloodczepowe transformatory na potrzeby kolei. Mówi się "chińszczyzna", a ja ponownie czapkę z głowy ściągnąłem. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|