Jak już wszyscy moi znajomi, rodzina zapewne wiedzą, Jerzy Kijewski mój brat zmarł 17.11.2014 r. w szpitalu na niewydolność oddechową spowodowaną zmianami cukrzycowymi w miejscu zamieszkania, tzn. Nowym Jorku, gdzie mieszkał od 1979 roku.
Nie bylem na pogrzebie brata, więc chciałbym chociaż wirtualnie oddać mu cześć i pamięć. Nie ma tu księdza, wiec ja, brat Jurka wygłoszę kazanie dla brata. Mam nadzieję że nie będzie tak nudne, jak księdza nad trumną. Muszę to wygłosić, bo wiem, że Jurek chciałby tego bardzo.
Drogi braciszku ! Tak jak wiele razy rozmawialiśmy, Bóg kolejny już raz nieudolnie postanowił i wziął Ciebie do siebie nie widząc, że jeszcze nie skończyłeś pracy nad książką. W tej podniosłej i uroczystej chwili, kiedy Bóg jest z nami jest okazja abyśmy razem mogli coś mu powiedzieć. Otóż Boże, wysłuchaj nas tzn. Ryszarda i Jerzego Kijewskich... Wszystko za co się weźmiesz, jest funta kłaków niewarte. Chociaż tak szczerze mówiąc to Ty Boże właściwie za nic się nie bierzesz, poza odbieraniem życia oczywiście. Ty widzisz zło jakie panuje na Świecie. Nic nierobienie jest praktycznie akceptacją tego ohydnego stanu rzeczy. Więc weź się w końcu za ulepszanie tego Świata. Ale przede wszystkim zacznij naprawy od siebie samego. Z pokorą oczekujemy, abyś wziął się w końcu do roboty i przestał zabierać do siebie ludzi w nieodpowiednim momencie, którzy w danym czasie wcale nie chcą ciebie nawet widzieć ! Są miliardy ludzi na Świecie którzy nie chcą ciebie widzieć, lecz boją się o tym mówić. Nie chcą Ciebie widzieć w dniu śmierci oczywiście. Na Boga ! Daj im trochę pożyć, daj pożyć chociaż tym nowo narodzonym dzieciom ! Przyglądasz się jak są gwałcone i torturowane dzieci i nawet palcem nie kiwniesz ? Skąd u Ciebie takie mordercze zapędy ? Rób wreszcie coś, bo coraz więcej ludzi brzydzi się twoja biernością. Czy dla Ciebie największą radość sprawia wysłuchiwanie peanów na Twoja cześć i przyglądanie się jak ludzie klękają przed Tobą na brudnych posadzkach ? Albo mordowanie się wzajemne tylko po to aby się tobie przypodobać ? Powiedz tym ludziom chociaż to, że nie popierasz mordowania. Ale czy głaz w dodatku bez serca może przemówić ? Drogi braciszku, jestem tu na razie jedyny który ujął się w Twojej, naszej a nawet światowej sprawie. Jaki będzie odzew na nasze, Twoje i moje postulaty to już powiem ci w niebie, bo kilka fanatycznie wierzących osób powiedziało mi ze Bóg takich ludzi jak my kocha. To dziwne, bo jest raczej tak jak mówiłeś braciszku, próżny i łasy na pochwały. A zresztą, kto go tam wie ? Przygotuj mi Jureczku w Niebie jakieś skromne lokum, bo na szefa nie ma co liczyć i do zobaczenia ! Wierzę braciszku, że jak już tam jesteś to na kolanach nie klęczysz i masz jakąś funkcję. A może książkę skończysz ? |