Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska zbrojna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
22-12-2014 23:47Celecrin (6386 punktów)Polska zbrojna
Ocena 2 na 2
Często poruszamy tutaj sprawy związane z niezależnością Polski zarówno polityczną jak i gospodarczą. Oczywiście każde medium ma jakiś podstawowy profil i Racjonalista również prezentuje (generalnie) określony pogląd, który wyraża się stwierdzeniem, iż Polska jest państwem neokolonialnym.
Osobiście uważam, że sprawa jest o wiele bardziej złożona, ale nieważne. Oto dowód:

Co może bardziej świadczyć o niezależności niż własny przemysł zbrojeniowy? Zajmę się więc pewną sprawę, która wypłynęła niedawno, a która mnie bardzo zbulwersowała.
Chcę zwrócić uwagę na sprawę armatohaubicy "Krab".
Niedawno okazało się, ze Obrum Gliwice przez 15 lat nie potrafiło rozwiązać sprawy podwozia. Nie dość, że pękała konstrukcja "pudła" ( o czym coś tam opinia publiczna słyszała) to się okazało , że zacierał się również silnik i szwankował system paliwowy ( o czym już było cicho).

Tyle słyszałem o tym, że PO blokuje Kraba, że to cudo polsko-brytyjskiej myśli technicznej. I co się okazało?
To polska firma nie jest w stanie przez 15 lat zbudować metalowego pudełka z napędem (to działo samobieżne, tam nie potrzeba specjalnego pancerza ani jakiejś super mobilności).

W Gliwicach wrze! Działaniom w celu pozyskania podwozi do haubic Krab poza zakładami Bumar-Łabędy ostro sprzeciwiają się przedstawiciele związków zawodowych!

Do chwili obecnej dostarczono osiem armatohaubic zakontraktowanych w 2008 roku, choć plan przewidywał wdrożenie do służby 24 pojazdów do 2015 roku. W 2010 roku wykryto mikropęknięcia w strukturze kadłubów sześciu z ośmiu dostarczonych dział samobieżnych; wszystkich poza pierwszymi dwoma prototypami.
Próbowano wykonać w zakładach Bumar-Łabędy nowe kadłuby ze sprawdzonego, zagranicznego materiału pod nadzorem technicznym HSW. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, których nie potwierdza, ani też nie zaprzecza im żadna ze stron, zespawane w Gliwicach kadłuby z nowej stali wykazały wady wykluczające ich wykorzystanie.
Dobra robota Huty Stalowa Wola jest niweczona przez nieudolność Bumaru-Łabędy. Tam są aż trzy związki zawodowe, które szantażują politykami i strajkami. Wojsko weźmie podwozia które się rozsypuje? Które pęka? To oczywiste, że nie. Trzeba z partnerem zagranicznym dokończyć Kraba, który jest dla Wojsk Lądowych bardzo ważny, podkreślam to program strategiczny. Włożono za dużo pieniędzy, energii i pracy wielu podmiotów, żeby to zaprzepaścić.


Powiem tak: od samego początku kiedy ogłaszano konkurs na haubicę chciałem żeby wybrano PZH 2000 niemieckiej armaty, wtedy jeszcze w projektowaniu(!), teraz NAJLEPSZEGO działa na świecie, na podwoziu...Leoparda 2. Wybrano brytyjskie gówno, bo...podwozie zrobimy sami i mamy to co mamy.

Moim zdaniem Polska właśnie jest niezależna, do bólu. Nikt tak nie potrafi zepsuć prostej sprawy jak Polacy. Do społeczeństwa ma pójść sygnał, że znów pieniądze idą za granicę!
katowice.tvp.pl/18132552/19122014-1830

Teraz proszę posłuchać felietonu vlogera. W 100% się z nim zgadzam. Materiał jest długi trwa 30 minut ale naprawde warto posłuchać i porównać co na ten temat mówi lokalna TV

Co o tej sprawie sądzicie sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Co o tej sprawie sądzicie sądzicie?
Nie mam pojęcia o armatohaubicy "Krab", więc na ten temat się nie wypowiem.
Nie bardzo jednak rozumiem:
a) kto jest autorem cytowanego przez ciebie tekstu, tego pisanego kursywą,
b) o jaki felieton i jakiego vloglera chodzi, bo nie podałeś żadnego linku.

Selanos (12869 punktów)
Krab jest zbudowany na bazie podwozia PT-91, który jest modyfikacją T-72, który udaną konstrukcją nie był. Tak niestety wygląda nasz przemysł i plany zbrojeniowe. To tak jak z korwetą Gawron którą budujemy już kilkanaście lat, koszta idą już w miliardy, a korweta której nadal nie ma, ma jednak być patrolowcem. Ostatnio zwodowano kadłub tej korwety, która jednak ma być patrolowcem. Czy to nie jest zabawne? Od 2001 roku zbudowano tylko kadłub tego małego stateczku, który w normalnym kraju byłby zbudowany w całości w ciągu 2-3 lat.

Inną ciekawostką jest samobieżny zestaw przeciwlotniczy Loara. Jest nam to potrzebne bo nasz obrona przeciwlotnicza leży, zaprojektowaliśmy to, zbudowaliśmy prototypy, przetestowaliśmy, okazało się że działa świetnie - jednym słowem, wydaliśmy dużo pieniędzy żeby coś mieć. Ale nie mamy. Bo nastąpiła zmiana planów i Loary nie produkujemy, chociaż potrzebujemy. Paranoja.

W Polsce mamy dar do dużych projektów, których nie realizujemy, za to wydajemy na nie pieniądze. Była już Iryda, Skorpion, Kobra 2000, czołgi Goryl, PT-2001 Gepard, wóz bojowy Anders, korweta Gawron, teraz jest ten nowy PL-01. Biorąc pod uwagę doświadczenie, możemy śmiało założyć, że PL-01 się nie uda.
23-12-2014 00:58 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Krab jest zbudowany na bazie podwozia PT-91, który jest modyfikacją T-72, który udaną konstrukcją nie był.
Nie. Podwozie Kraba jest zbudowane na produkowanym w Polsce na licencji podwoziu ciągnika MT-S.
> To tak jak z korwetą Gawron którą budujemy już kilkanaście lat
Tu zaważyły względy decyzyjne. Chcieliśmy mieć kilka korwet, na które nie było pieniędzy. Brak programu. Na Kraba pieniądze są jednak zawiodła po prostu polska firma.
>Biorąc pod uwagę doświadczenie, możemy śmiało założyć, że PL-01 się nie uda.
Na pewno. To zupełna pomyłka. Jestem zajadłym przeciwnikiem tego gówna od samego początku! To tzw glass cannon, ten model który nam pokazano, bo ma być cała rodzina.
Pozdr.
Selanos (12869 punktów)
>>Krab jest zbudowany na bazie podwozia PT-91, który jest modyfikacją T-72, który udaną konstrukcją nie był.
>Nie. Podwozie Kraba jest zbudowane na produkowanym w Polsce na licencji podwoziu ciągnika MT-S.

Rzeczywiście, właśnie przeczytałem, że tylko 8 pierwszych Krabów jest na podwoziu z PT-91.

>> To tak jak z korwetą Gawron którą budujemy już kilkanaście lat
>Tu zaważyły względy decyzyjne. Chcieliśmy mieć kilka korwet, na które nie było pieniędzy. Brak programu. Na Kraba pieniądze są jednak zawiodła po prostu polska firma.

Nie było pieniędzy? Przecież oni za jeden kadłub przepłacili kilkakrotnie!

>>Biorąc pod uwagę doświadczenie, możemy śmiało założyć, że PL-01 się nie uda.
>Na pewno. To zupełna pomyłka. Jestem zajadłym przeciwnikiem tego gówna od samego początku! To tzw glass cannon, ten model który nam pokazano, bo ma być cała rodzina.

Było trzymać się Andersa, ale nie...
Celecrin (6386 punktów)
>Rzeczywiście, właśnie przeczytałem, że tylko 8 pierwszych Krabów jest na podwoziu z PT-91.
PT-91 to były T-72 tylko zmodernizowane. Mi się wydaje, że Kraby zbudowano na podwoziu ciągnika, czy też SUM Kalina.
pl.wikipedia.org/wiki/SUM-Kalina
Być może było i tak i tak. Jedne źródła mówią, że Kalina, Wikipedia, że PT-91...nieważne.

>Nie było pieniędzy? Przecież oni za jeden kadłub przepłacili kilkakrotnie!
Jak jest w przypadku Krabów? 15 lat w dupę i podwozie będziemy kupować od nowa, a można było PZH 2000 kupić prawda? Oj może byłoby taniej

>Było trzymać się Andersa, ale nie...
Wojsko nie chciało...
Selanos (12869 punktów)
>>Nie było pieniędzy? Przecież oni za jeden kadłub przepłacili kilkakrotnie!
>Jak jest w przypadku Krabów? 15 lat w dupę i podwozie będziemy kupować od nowa, a można było PZH 2000 kupić prawda? Oj może byłoby taniej

Oj można. Można też się dogadać i produkować to na licencji, albo przynajmniej produkować jakąś część u nas.
Celecrin (6386 punktów)
Przepraszam przeoczyłem!
Tu jest link:
www.youtube.com/watch?v=Bj43L3MFqPE

Pozdr.
hunbin (2274 punktów)
Jest pojęcie analizy potrzeb i wymagań, rozmaite metodyki analityczne których się używa do tego aby ten element projektu wykonać prawidłowo, często też robi się studium wykonalności. Jednak jak kraj i świat długi i szeroki, od małych firm po wielką Unię mechanizm działa w sposób absurdalny.

Często zakłada się paradygmat produkt X jest nam potrzebny bo...
bo są pieniądze z Uni...
bo miejsca pracy...
bo trzeba zrealizować budżet..
bo pani/pan prezes ma wizje...
...

Gdy już z jakimś "paradygmatem" działamy nikt nie ma odwagi powiedzieć stop to ślepa uliczka i jak nieszczęśliwie zakochani inwestujemy dalej bojąc się utracić to co już wydaliśmy...
bo są pieniądze z Uni...
bo miejsca pracy...
bo trzeba zrealizować budżet..
bo pani/pan prezes ma wizje...
...

Systemowo dobra analiza potrzeb i wymagań na początku, monitorowanie tych potrzeb w trakcie i okresowe oceny zasadności projektu - mocno redukowały by takie wpadki, oczywiście ważna jest komunikacja z zespołem analityków i decydent który może w porę uśmiercić projekt nie podlegający naciskom.

W zarządzanie projektami porażki są wpisane, mam jednak wrażenie, że brak rozwiązań systemowych powoduje u nas nadmierne koszty tych porażek. W społeczeństwie którego jedną z immanentnych umiejętności jest improwizowanie tego typu porażki są i będą częste i kosztowne. Tak złożone projekty łatane na różnych etapach "gumką recepturką" muszą się w końcu rozjechać.
Obserwuję rosnącą popularność metodyk Zarządzania Projektami zatem idzie w lepszą stronę, natomiast w jednostkowych przypadkach nadal ręce opadają...

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Chcę zwrócić uwagę na sprawę armatohaubicy "Krab".<<
Domyślam się, że ta maszyna ma słuzyć do zabijania ludzi. Kogo to, gdzie i dlaczego Dzielni Polscy Wojacy zamierzają zabijać?
Bo jeśli jednak nie planują tego, to wogóle im to samojezdne pudło do zabijania nie jest potrzebne. Bo przecież na nikim nie zrobią wrażenia, nawet jeśli by to budowali do spółki z Niemcami.
Celecrin (6386 punktów)
>>>Chcę zwrócić uwagę na sprawę armatohaubicy "Krab".<<
>Domyślam się, że ta maszyna ma słuzyć do zabijania ludzi. Kogo to, gdzie i dlaczego Dzielni Polscy Wojacy zamierzają zabijać?
>Bo jeśli jednak nie planują tego, to wogóle im to samojezdne pudło do zabijania nie jest potrzebne. Bo przecież na nikim nie zrobią wrażenia, nawet jeśli by to budowali do spółki z Niemcami.
Nie wiem co Ci napisać. Rozboiłeś mnie. Nie no nie wiem od czego zacząć, od "przedszkola"?

Pozdr.
23-12-2014 15:04 
 Ocena 1 na 1
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Pytanie R.Ponieckiego może i rozbrajajace, ale sam byłbym ciekaw, do czego, na współczesnym polu walki obronnej (bo chyba o takim mowa?) byłyby przydatne haubice?
Do oblegania twierdzy Wawa?
Generałowie, wiadomo, pragną zabawek, marzą im się okręty podwodne, wszelaka artyleria, pewnie i konnica by znalazła zatrudnienie...Generałów, w przeciwieństwie do sprzętu - mamy dostatek!

Gdyby jeszcze Polska miała, czy rozwijała, przemysł broni - fabryki, stocznie, instytuty badawcze, laboratoria - a więc miejsca pracy i zyski ze sprzedaży do różnych bantustanów. Niestety, nasz kraj zamienił status eksportera na rolę pożytecznego idioty, który kupi wojenny złom od każdego, kto będzie głośno zachwalał swój towar (i miał fundusz na korupcję).

I kupujemy, kupujemy za miliardy, bo nie umiemy już wyprodukować nawet pistoletu dla policji, nawet podwozia pod armatę. Póki co, montujemy jakieś śmigłowce, pewnie do momentu, jak jakiś kraj z Afryki nie zacznie robić tego lepiej albo taniej.

Ale, oczywiście, na "obronności" nie wolno oszczędzać, więc trza kupować. Skąd pieniądze? Ano, sprzedać Bumar, Hutę S.W, Świdnik i resztę - skoro nawet nie potrafią zrobić pudła - no nie?
Celecrin (6386 punktów)
>Pytanie R.Ponieckiego może i rozbrajajace, ale sam byłbym ciekaw, do czego, na współczesnym polu walki obronnej (bo chyba o takim mowa?) byłyby przydatne haubice?
>Do oblegania twierdzy Wawa?
Artyleria to dziś albo rakiety albo działa. Rakiety typu Grad sa niecelne i mają zasieg do 40 km. Inne większe systemy są drogie i nie stosowane na masową skalę.
Działa takie jak armato-haubica Krab mają zasięg nawet ponad 50km, standardowo 40km. Mogą strzelać zarówno ogniem "masowym" jak również precyzyjnym, specjalną amunicją inteligentną.
Przydatności artylerii w wojsku chyba nie muszę tłumaczyć?
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Dzięki za wyjaśnienie, choć jakoś nadal nie umiem sobie wyobrazić haubic odpierających nalot szturmowców, albo atak pułku czołgów, choć może ta inteligentna amunicja (jeśli ona jest realna a nie wirtualna, jak ta do F-16 co to jest zamówiona)...
No, ale zawsze może być potrzeba, jak na półwyspie - Hamas odpali parę rakiet, to Izrael mu z haubicy (albo odwrotnie). Ot, logika wojenna. Chociaż, dawno, dawno temu, na polibudzie, w ramach PW uczono nas, że gdzie się kończy ludzka logika, tam się myśl wojskowa zaczyna!
23-12-2014 20:34 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Z tego co wiem, to te nowoczesne haubice są dużo bardziej precyzyjne od swoich poprzedników. Współczesna artyleria samobieżna ma skomputeryzowane systemy celowania, używa GPS etc. Właśnie przeczytałem, że G6 howitzer może wystrzelić 6 pocisków w taki sposób, że trafią w cel niemal jednocześnie.

Jeśli dojdzie do najgorszego, czyli do wojny, to pewnie artyleria szybko stanie się jedynym sposobem na ostrzeliwanie wroga z dużej odległości, bo te nasze 48 f-16 i ze 30 Mig-29 raczej pójdą na odstrzał jako pierwsze. Biorąc pod uwagę to, że z f-16 nie można robić numerów w stylu przenoszenie samolotów na lotniska polowe, tak jak to zrobiliśmy w czasie II wojny światowej, to nie zdziwię się, jeśli zostałyby uziemione już przez samo zbombardowanie lotnisk.

W Polskich warunkach artyleria samobieżna to właściwie jedyny rozsądny wybór. Jesteśmy małym krajem, więc potrzebujemy armii która potrafi bardzo szybko się przemieszczać, a właśnie mobilność jest główną przewagą artylerii samobieżnej nad artylerią holowaną.
Robson696 (379 punktów)

>Jeśli dojdzie do najgorszego, czyli do wojny, to pewnie artyleria szybko stanie się jedynym sposobem na ostrzeliwanie wroga z dużej odległości, bo te nasze 48 f-16 i ze 30 Mig-29 raczej pójdą na odstrzał jako pierwsze. Biorąc pod uwagę to, że z f-16 nie można robić numerów w stylu przenoszenie samolotów na lotniska polowe, tak jak to zrobiliśmy w czasie II wojny światowej, to nie zdziwię się, jeśli zostałyby uziemione już przez samo zbombardowanie lotnisk.

Z tego co mi wiadomo, to nasza armia potrzebuje teraz głównie śmigłowców szturmowych i nie tylko, w miejsce wycofywanych mi-24. Pewnie znowu kupią sprzęt od naszych wspaniałych, cudownych i liczących się z nami wszędzie sojuszników, czyli amerykański. Natomiast pieniądze podatników są marnotrawione. Za pieniądze włożone w korwetę, to znaczy patrolowca "Gawron", wystarczyło by na zakup 2 porządnych korwet rakietowych z nowoczesnym uzbrojeniem. Jeżeli chodzi o marynarkę, to chyba tylko nasze stare okręty podwodne mają jakąkolwiek wartość bojową. Nie wspominając już o tym, że Polska była by już dawno potęgą militarną Europy, gdybyśmy zamiast płacić tyle czarnym pazernym pasożytom, płacili zamiast tego na zbrojenia.
23-12-2014 20:44 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Dzięki za wyjaśnienie, choć jakoś nadal nie umiem sobie wyobrazić haubic odpierających nalot szturmowców, albo atak pułku czołgów, choć może ta inteligentna amunicja (jeśli ona jest realna a nie wirtualna, jak ta do F-16 co to jest zamówiona)...

To ma za zadanie okopać się i wysłać zwiad do namierzenia celu. 30-40 km to już sporo.
Służyłem prawie 20 lat temu w jednostce z haubicami Goździk.
24-12-2014 00:46 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Służyłem prawie 20 lat temu w jednostce z haubicami Goździk.

Goździki służą nadal, chociaż już 20 lat temu to był sprzęt z dość długim stażem. Teraz modernizujemy artylerie. Poza KRABAMI, mamy mieć też Moździerz RAK, który występuje w wersjach z różnymi podwoziami, jedna korzysta z podwozia KTO Rosomak, inna bazuje na również polskim Lekkim Podwoziu Gąsienicowym.


24-12-2014 09:40 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Goździki służą nadal, chociaż już 20 lat temu to był sprzęt z dość długim stażem. Teraz modernizujemy artylerie.

Goździk jak Goździk tu istotny jest problem sytemu nakierowania ogniem. To z czym biegali goście po poligonie 20 lat temu i wcześniej to "masakra" .

Rosyjski dalmierz 40 kg wagi, radiostacja 15 kg i jeszcze parę innych gratów.
Myślę że ta modernizacja wskazuje że nikt nie nastawia się na wojnę atomową i impulsy elektromagnetyczne bo zostawiliby ten sprzęt.







Celecrin (6386 punktów)
>Dzięki za wyjaśnienie, choć jakoś nadal nie umiem sobie wyobrazić haubic odpierających nalot szturmowców, albo atak pułku czołgów,
No rozumiem, ale nie do tego są głównie przeznaczone. To po prostu artyleria, nieodłączny element każdej armii.
>choć może ta inteligentna amunicja (jeśli ona jest realna a nie wirtualna, jak ta do F-16 co to jest zamówiona)...
Inteligentna amunicja poszerza znacznie możliwości dzisiejszych armat. Mogą niszczyć czołgi, mogą
niszczyć nawet jednostkowe cele żywe (terroryści).
www.polska(*)nteligentna-amunicja-do-Krabow
Istnieje nawet amunicja rozpoznawcza!
Pocisk taki jest wyposażony w kamerę oraz GPS i pozwala na skuteczniejsze prowadzenie obserwacji celów znajdującymi się za przeszkodami oraz szybkie nanoszenie ich położenia na mapę.
Możliwości są nieograniczne.
>Ot, logika wojenna. Chociaż, dawno, dawno temu, na polibudzie, w ramach PW uczono nas, że gdzie się kończy ludzka logika, tam się myśl wojskowa zaczyna!
Nie wiem jak z twoją logiką ale dla mnie jest dziwna trochę
Pozdrawiam
24-12-2014 09:44 
 Ocena 2 na 2
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Tak jak dla mnie dziwny jest zachwyt dużych chłopców wyrafinowanymi narzędziami do zabijania. Który zresztą kończy się natychmiast, kiedy to któryś z nich na własnej skórze odczuje ich działanie. Czego nikomu nie życzę!
24-12-2014 08:28 
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)
>Domyślam się, że ta maszyna ma słuzyć do zabijania ludzi. Kogo to, gdzie i dlaczego Dzielni Polscy Wojacy zamierzają zabijać?

-Może to zabrzmi przewrotnie, ale by nie musieć zabijać. Taki mamy świat, że gdy chcesz pokoju, to musisz być dobrze uzbrojony. I tak będzie, dopóki nie rozbroją się wszyscy, czemu nie byłbym przeciwny, ale co chyba nigdy nie nastąpi.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>-Może to zabrzmi przewrotnie, ale by nie musieć zabijać. <<
Żeby innych odstraszać to trzeba mieć naprawdę bardzo zaawansowane uzbrojenie, a nie samojezdne pudło, co to nawet porządnego zawieszenia nie ma.
DyktaFon (9281 punktów)

>Co o tej sprawie sądzicie sądzicie?

He, he.... Jeśli kogoś całe opisane historie dziwią... to ja się dziwię, jak to możliwe (że kogoś to dziwi...).

Przecież władzę na ogół sprawują osoby, których główną zasługą jest to, że dorobiły się "wielkiego" majątku (w drodze spadku po babci!) w formie kawalerki i nie przepuściły go jeszcze (tzn. do chwili składania zeznań majątkowych). Te osoby nie nadają się do zarządzania kioskiem Ruchu, a mimo to dostały szansę na obracanie setkami miliardów nie swoich złotych, korzystając z milionów podległych niewolników (których już 2 mln uciekło do innych krajów), przy pomocy setek tysięcy wiernej (lub mniej wiernej) gwardii (czyli, prosto mówiąc, tłumu kilkuset tys. urzędników).

I ktoś się dziwi, że to średnio wychodzi?

Aby prowadzić zdezelowanego małego fiata, trzeba udowodnić, że nie jest się wielbłądem (czyli zrobić prawo jazdy), ale aby zarządzać największą firmą w Polsce (czyli samą Polską) nie trzeba zasadniczo nic oprócz bycia znajomym królika (no i posiadania kilku, kilkunastu psiapsiółek...).

W jakiej firmie, jakim koncernie międzynarodowym jest to możliwe? Pewnie w niektóych tak (tzn. tych, które upadły), ale w większości - niemożliwe.
Christos (2696 punktów)

>Nikt tak nie potrafi zepsuć prostej sprawy jak Polacy.

Dlatego, że przy niepowodzeniu przedsięwzięć priorytetem jest ustalenie "kto spaprał" miast "co zostało spaprane". Zamiast modyfikacji technologii mamy więc wzajemne przerzucanie winy, bo coś nie wyszło. Co ciekawe, pierwsze dwa egzemplarze "Kraba" nie pękały, pozostałe sześć, i owszem. Jedyne co przychodzi mi do głowy to zmiana technologii np. zmiana kolejności spawania elementów i co za tym idzie inny rozkład naprężeń kadłuba. Cokolwiek nie wyszło, pachnie mi to prowizorką (techn. obejście) na jakimś etapie produkcji, zapewne dlatego, że gonił czas i "góra". Oczywiście wrzeszczący związkowcy mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że popędzając wrzaskami monterów przyczyniają się do fuszerki.
Skonstruowanie podwozia dla broni takiej jak haubicoarmata jest, wbrew pozorom, trudniejsze niż zbudowanie czołgu. Podstawowa rzecz to kaliber oscylujący w granicach 150-u mm i co za tym idzie odrzut większy niż dla armat czołgowych (śr. 120 mm). Drugą kwestią jest kąt podniesienia lufy również większy niż w czołgach. W efekcie siły działające na kadłub po wystrzale próbują "przełamać" go w punkcie podparcia wieży. Przy cieńszych niż czołgowe blachach każdy centymetr kwadratowy konstrukcji musi znieść większe obciążenia dynamiczne. Jak się wydaje, świetnie zdawali sobie z tego sprawę inżynierowie z Krauss-Maffei Wegmann i posadowili haubicoarmatę L52 na solidnym podwoziu Leoparda.

>podwozie zrobimy sami i mamy to co mamy.

Co znaczy, że komuś pozostała jeszcze odrobina ambicji i wojsko nie chce amerykańskiego demobilu - F 16 wycofywanych przez USAF z eksploatacji albo poenerdowskich MiG-ów 29 z dumą święconych przez "flaszkę" Głódzia. Moglibyśmy to podwozie zrobić, technicznie nie przerasta to możliwości naszego przemysłu. Niestety zawiódł proces decyzyjny i forsowanie własnego zdania przez grupy związane z projektem (polityka, wojsko, związkowcy). A inżynierowie potrzebują czasu i spokoju bo jeśli konstruuje się coś nowego potrzebne są próby eksploatacyjne (czasochłonne) i czas na ewentualne poprawki w projekcie po czym sprawdzenie efektów zmian. Do tego należy wysłać ekipę fachowców ze sprzętem na poligon co wiąże się z pewnym oporem materii wojskowej. No bo jak to tak, żeby cywil uczył żołnierza z armaty strzelać. Rozumie to któryś z pokrzykujących związkowców? Wątpię.


No gods, no masters...I am who I am.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365