 |
Ćwiczenie z teologii fundamentalnej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2015 20:06 | diogenes (42753 punktów) | Ćwiczenie z teologii fundamentalnej
6 na 6 | Wiara ma wiele paradoksów. Jednym z nich jest modlitwa. Wierni modlą się do boga, powiedzmy, o zdrowie. Ale bóg, jak sądzą, jest nieskończonym dobrem. Modlitwa nie może do niego dodac już nic, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu. To tak, jakby matematyk modlił się o więcej liczb.
Modlitwa do boga jest jego profanacją. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Naprawdę nie masz nic ciekawego do zrobienia w ten sobotni wieczór?
|
|
 | -1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >Naprawdę nie masz nic ciekawego do zrobienia w ten sobotni wieczór? >
A Ty !? Skąd w Tobie chęć komentowania i riposty na niemal każdy wpis ?
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | -1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Masz jakiś problem z faktem, że na forum publikuje się posty? To co tu robisz?
|
|
| |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
>To co tu robisz?
Delektuję się twoją wysublimowaną elokwencją.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| Duch Prawdy (14788 punktów) | >Modlitwa do boga jest jego profanacją. Modlitwa jako klepanie formułek tak..., ale musiałbyś zdefiniować co to jest modlitwa, bo może jest taka, która nie jest profanacją.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Modlitwa do boga jest jego profanacją. >Modlitwa jako klepanie formułek tak..., ale musiałbyś zdefiniować co to jest modlitwa, bo może jest taka, która nie jest profanacją.
zacytuj
|
|
|  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >zacytuj Musiałbym zacytować życie, wszystkie moje myśli, słowa i uczynki to modlitwa.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | >Ale bóg, jak sądzą, jest nieskończonym dobrem. >Modlitwa nie może do niego dodac już nic, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu. >To tak, jakby matematyk modlił się o więcej liczb. >Modlitwa do boga jest jego profanacją.
A od kiedy to celem modlitwy jest dodawanie bogu dobra? Przecież to jakaś głupota. Nie rozumeisz chyba czym jest modlitwa. Aby uświadomić, jak głupie jest to co napisałeś - analogia:
Nasz świat funkcjonuje wg określonych zasad.
Fizyk badający ten świat, niczego do niego nie może już dodać.
Nauka jest profanacją rzeczywistości.
PS. Bazgroły do idealne miejsce na takie rozważania.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >A od kiedy to celem modlitwy jest dodawanie bogu dobra? Przecież to jakaś głupota.
>>Modlitwa nie może do niego dodac już nic, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu.
Czy uzdrowienie nazwiesz dobrem, czy nie?
>Nie rozumeisz chyba czym jest modlitwa.
Nie, ale staram się. Jak na razie zwróciłem uwagę na ten paradoks modlitwy w obliczu domniemanej nieskończonej dobroci boga.
>Fizyk badający ten świat, niczego do niego nie może już dodać.
Fizyk nie modli się o fakty.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >>A od kiedy to celem modlitwy jest dodawanie bogu dobra? Przecież to jakaś głupota. >>>Modlitwa nie może do niego dodac już nic, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu. >Czy uzdrowienie nazwiesz dobrem, czy nie? Tak. >>Nie rozumeisz chyba czym jest modlitwa. >Nie, ale staram się. Jak na razie zwróciłem uwagę na ten paradoks modlitwy w obliczu domniemanej nieskończonej dobroci boga. Nie ma tutaj paradoksu. Dobro uzdrowienia nie tworzy się nagle w momencie aktu dobra, ono pochodzi już z tej neiskończonej dobroci boga. >>Fizyk badający ten świat, niczego do niego nie może już dodać. >Fizyk nie modli się o fakty. Naprawde nie rozumiesz analogii?
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| Drobner (19539 punktów) | > Ale bóg (...) jest nieskończonym dobrem.> (...) nie może do niego dodac już nic (, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu).> (...) matematyk (modlił się o więcej liczb).Hmm. 1. Matematycy umieją do zbiorów nieskończonych dodawać nowe elementy... Np. a) nasza przestrzeń geometryczna nieskończona + jeden punkt = geometria rzutowa ('widzimy' ją na fotografich i 'niepikasowych' obrazach z perspektywą.) b. do nieskończonego zbioru wszystkich liczb naturalnych można dodać liczbę -1. Ten nowy zbiór jest b. dobrym modelem zbioru wszystkich liczb naturalnych (w pewnym sensie 'identycznym' - strukturalnie, choć niekoniecznie mnogościowo). To chyba właśnie ta (zakładana) nieskończoność umożliwia 'dodawanie' nie skutkujące strukturalną zmianą obiektu... (por. opowiastkę znaną jako 'hotel Hilberta"  ) > Modlitwa do boga jest jego profanacją.Trudno sprofanować nieistniejącego... Drobner, ad maiorem gloriam...
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Ale bóg (...) jest nieskończonym dobrem. >>(...) nie może do niego dodac już nic (, nawet dobra polegajacego na uzdrowieniu). >>(...) matematyk (modlił się o więcej liczb).
>Matematycy umieją do zbiorów nieskończonych dodawać nowe elementy...
Oczywiście, potrafią nawet do nieskończoności dodawać kolejne nieskończoności, np. tworząc zbiór podzbiorów nieskończonego zbioru liczb naturalnych... Bóg, jak sądzą fideiści, jest aktualnie nieskończonym dobrem: nie musi zrobić tego lub owego, aby było lepiej. Uzdrowienie nie uczyni go lepszym. Nasze szczęście - i nieszczęście - nie zmieni owego summum bonum. Podobnie licząc, nawet przez wieczność, nie wyjdziesz poza zbiór liczb naturalnych
>>Modlitwa do boga jest jego profanacją. >Trudno sprofanować nieistniejącego...
Chodzi o profanacje logiki...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Sygnał (4252 punktów) | >Oczywiście, potrafią nawet do nieskończoności dodawać kolejne nieskończoności, np. tworząc zbiór podzbiorów nieskończonego zbioru liczb naturalnych... >Bóg, jak sądzą fideiści, jest aktualnie nieskończonym dobrem: nie musi zrobić tego lub owego, aby było lepiej.
Był taki jeden Georg Cantor, co to Boga widział w nieskończonościach. Dobrze wiemy jak to się skończyło ...
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Dobrze wiemy jak to się skończyło ...
To miało dwa końce: teorię mnogości i obłęd. Nam pozostaje udowodnić, że jedno nie ma z drugim nic wspólnego.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | > do nieskończonego zbioru wszystkich liczb naturalnych można dodać liczbę -1. Ten nowy zbiór jest b. dobrym modelem zbioru wszystkich liczb naturalnych (w pewnym sensie 'identycznym' - strukturalnie, choć niekoniecznie mnogościowo). Raczej jest identyczny mnogościowo (równoliczny), choć niekoniecznie strukturalnie (ze względu na działania w nim).
|
|
|  | | Drobner (19539 punktów) | > Raczej jest identyczny mnogościowo (równoliczny), choć niekoniecznie strukturalnie (ze względu na działania w nim).> równolicznyZgoda. > identyczny mnogościowoNiezgoda: w zbiorze {0, 1, 2,..} nie ma -1. > niekoniecznie strukturalnie (ze względu na działania w nim) Niezgoda. 1. Patrz: aksjomaty Peano dla zbioru N (element początkowy, następnik, indukcja). 2. Oczywiście trzeba zdefiniować nowe działania "+" i "*" ('tabliczki' dodawania i mnożenia [tabele Cayleya]). I wtedy jest izomorfizm=identyczność strukturalna. Nie wspominałem o tych 'szczegółach', bo mój post i tak był off topic. Drobner, naturalnie...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|