 |
Likwidacja i akwizycja polskiego przemysłu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2015 14:24 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Likwidacja i akwizycja polskiego przemysłu
5 na 5 | Ministerstwo Gospodarki dostarczyło mediom dowód, że tzw. plan naprawczy dla górnictwa jest reżyserowany przez instytucje globalne - plik polskiego rządu, z sygnaturą Boston Consulting Group. Ministerstwo broni się, że ta globalna firma konsultingowa jedynie opracowała im prezentację w Power Poincie, a sam program przygotowano w Polsce. Trudno w to uwierzyć, gdyż akurat Boston Consulting Group na łamach Financial Timesa z 19 października 2014 rozprawiała o konieczności radykalnych środków wobec polskich kopalń, ogłaszając finansowemu światkowi, że wykonanie tego dzieła zależeć będzie od "odwagi i determinacji" polskiego rządu. Jest to program prywatyzacyjno-likwidacyjny: Cytat:A government task force is set to recommend the mines be divided into two groups as a way of rescuing the industry. One would manage viable mines that could seek investment while the other would restructure, or close, financially unsustainable pits www.ft.com(*)84-11e4-b2ea-00144feab7de.htmlZa Lewica: "Zabawny szczegół - Boston Consulting Group, która według wszelkich znaków na niebie i ziemi napisała plan restrukturyzacji górnictwa, klepnięty przez sejm i związki zawodowe, pracuje m.in. dla IBM, Googla, Tata Group oraz rosyjskiego Ministerstwa Energetyki." W ten sposób od lat już nasza gospodarka jest systematycznie wyprzedawana i demontowana zgodnie z koncepcjami globalnych interesów, które są na ogół sprzeczne z krajowymi interesami społecznymi i politycznymi. Mechanizm likwidacji polskiego górnictwa na przykładzie dolnośląskim: likwidacja "nierentownych" kopalń wałbrzyskich i degradacja całego regionu, pomimo, że w rejonie Wałbrzycha znajdują się unikalne złoża najlepszej odmiany węgla - antracytu. Sprzedano ludziom bajkę, że nie mamy już w Polsce antracytu, że złoża się wyeksploatowały i są nierentowne. W 2013 w Wałbrzychu pojawiła się firma Coal Holding, która od 2016 reaktywuje wydobycie już pod australijską banderą, z australijską kadrą kierowniczą oraz polskimi robotnikami - zapowiadając wydobywanie antracytu przez kolejne 30 lat. Się bowiem okazało, że nie tylko mamy antracyt, ale i mogą to być najlepsze złoża na świecie! walbrzych.(*)ie,2449773,artgal,t,id,tm.html Ergo: Nie można godzić się na kolejne "naprawianie" górnictwa przez jego likwidowanie ani nabierać się na kolejne bajki pożytecznych idiotów w ośrodkach medialnych. "Dwadzieścia lat temu w Wałbrzychu zlikwidowano wszystkie kopalnie, pracę straciło 17 tysięcy górników. Tylko w rejonie Nowej Rudy pracę straciło ponad 6 tysięcy. Nie powstał ani jeden nowy zakład pracy. Bezrobocie sięgnęło 40%. Miasto skurczyło się ze 160 do 120 tysięcy mieszkańców. Obiecywane ośrodki rehabilitacyjne dla byłych górników dotkniętych chorobami zawodowymi nie powstały. Powstał za to Park Wielokulturowy Stara Kopalnia. I biedaszyby, które mają się świetnie." [LB, Lewica] Skutki likwidacji górnictwa - Wałbrzych 20 lat po: wroclaw.tv(*)-gornictwa-walbrzych-20-lat-poInternet pełen jest nagonki antygórniczej, lecz tym razem społeczeństwo chyba już nie da się podzielić: stoi za górnikami. europejczy(*)twa-polacy-popieraja-gornikow/ Przypomnijmy słowa właśnie pochowanego Józefa Oleksego w rozmowie z niedawno pochowanym Gudzowatym: Oleksy: Gangi kosmopolityczne rozkradły Polskę, niestety. Gudzowaty: Przyjeżdżały i uczyły naszych pewnych procedur. Oleksy: Za duże pieniądze. Gudzowaty: Małpowali i w ten sposób nauczyli nas samych siebie opierdalać. Oleksy: Dokładnie tak było.Potrzebujemy zorientowania na krajowy, polski interes ekonomiczny. Nie unijny, nie amerykański czy rosyjski. Mamy ku temu potencjał gospodarczy, bo choć rozmontowano wielką część polskiego przemysłu, posiadamy bardzo bogate surowce energetyczne - nie tylko jedne z największych na świecie złóż węgla. Zasoby te powinny budować bogactwo ludzi mieszkających w Polsce - nie "inwestorów" z Cypru, Kajmanów czy Bostonu. Więcej: "Małachowski: Byliśmy jak barany czyli Prywatyzacja.PL" www.racjonalista.pl/kk.php/s,9108 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | finerbijk (17282 punktów) | > Internet pełen jest nagonki antygórniczej, lecz tym razem społeczeństwo chyba już nie da się podzielić: stoi za górnikami.Komentarze i wpisy na blogach można kupić za grosze. Opinia mogła być celowo manipulowana przeciw górnikom, ale przede wszystkim raziły liczne patologie okołokopalniane, za którymi stoją fakty. Przesadne przywileje nieporównywalne do innych branż. Setki związków zawodowych w jednym zakładzie, których przewodniczący otrzymywali po 15 tys. i nie musieli nic robić oprócz "reprezentowania" pracowników. Zarobki prezesów po 80 tys. i więcej, którzy odchodząc po paru latach zgarniali paromilionowe odprawy, mimo że doprowadzili firmę na skraj ruiny. Mafie węglowe i długo tak by można wymieniać. Większość myślała prosto - było im tak dobrze, kombinowali, to ich teraz nie żal.
|
|
12 na 12 | Celecrin (6386 punktów) | Mnie nie przeszkadza, polskie gornictwo. Niech sobie bedzie choc wolalbym, zebysmy wytwarzali produkty najnowoczesniejsze, bo wtedy za kilka wagonow wegla moglibysmy dac w zamian garsc procesorow. Z wegla mozna de facto robic wszystko to co z gazu i ropy, nawet benzyne wiec ok. Przeszkadza mi tylko to, ze musze doplacac do gornikow, szczegolnie z pewnych kopaln. Im wiecej czytam tym jestem bardziej przerazony. Okazuje sie ze gornicy pracuja 37,5 godziny na tydzien przy 5 dniowym tygodniu pracy. Jest to czas liczony wlacznie z dotarciem do miejsca pracy jak i powrotem na powierzchnie. Najstarsze polskie kopalnie ryja juz na ponad 1000m. W takich warunkach pracy gornik moze pracowac tylko 6 godzin wlacznie z dotarciem i wyjsciem na powierzchnie. (temperatura bliska 30 stopniom C) Karta Górnika daje mu prawo do 13 i 14 pensji, daje mu takze prawo do otrzymywania na emeryturze deputatu weglowego w wysokosci 3 ton rocznie do konca zycia. Karta Górnika Do przywilejów gwarantowanych przez Kartę górnika należą[2]: dodatkowe wynagrodzenie uzależnione od stażu i rodzaju pracy gwarantowane nagrody jubileuszowe, odznaki i dyplomy skrócony czas pracy (6-7,5 godzin dziennie przy pracy pod ziemią) możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę i korzystne warunki zaopatrzenia emerytalnego odprawa przy przejściu na emeryturę lub rentę inwalidzką specjalna odprawa pośmiertna dla rodziny coroczny zasiłek na każde dziecko, na które przysługuje zasiłek rodzinny bezzwrotna pożyczka dla młodych małżeństw Nikomu nie zaluje, ale te przepisy podnosza cene wegla, bezposrednio (13, 14 pensje oraz deputat placi pracodawca czyli kopalnie) i posrednio. Deputat weglowy to rzecz do kabaretu. W Kompanii Weglowej pracuje 50 tys ludzi a musi ona placic deputat dla 200 tysiecy ludzi  . Pochlania to koszta rocznie rzedu 300 milionow PLN. Nie ma nic przeciw gornictwu...jednak to jest chore co jest teraz.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Potrzebujemy zorientowania na krajowy, polski interes ekonomiczny. Nie unijny, nie amerykański czy >rosyjski.
Autosan jest do kupienia. Grosze. Nowy przetarg sanockiego Autosanu - który też nie znalazł nabywcy odbędzie się pod koniec lutego. Tu tez obniżono cenę z 48 na 40 mln zł. Syndyk tej firmy nie był jednak bardzo zmartwiony brakiem chętnego do kupna. Autosan będzie miał w pierwszym kwartale wykorzystane wszystkie moce produkcyjne, załoga może więc czuć się bezpiecznie.
Grosze. Naprawdę grosze.
|
|
 | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Wykorzystanie pełnych mocy produkcyjnych - doskonała recepta na doprowadzenie przedsiębiorstwa do upadku. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
5 na 5 | DyktaFon (9281 punktów) | >Ministerstwo Gospodarki ...
Dajmy zarządzać całą gospodarką różnej maści pełnomocnikom... to się obudzimy (albo i już się nie obudzimy...) z ręką w nocniku (oczywiście importowanym nocniku).
Nie tyle jestem przeciw gónictwu, co przeciw temu, że ja muszę ratować wiodący w Polsce przemysł... Co w takim razie można powiedzieć o "nie wiodących gałęziach przemysłu"? Że żyją tylko z dotacji unijnych? Przecież to chore... cała gospodarka jest chora. I dyskutowanie o drobiazgach (typu kilka-, kilkanaście tys. pracowników) nie ma sensu, gdyż wyjadą stąd całe miliony...
Porozmawiajmy skąd to się bierze, dlaczego jak Polak za coś się tylko weźmie w Polsce, to wszystko s.....li? A jak to samo robi ktoś z importu, to się da? Nawet, jeśli ten importowany to Polak zatrudniony przez obcokrajowca.
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Nie tyle jestem przeciw gónictwu, co przeciw temu, że ja muszę ratować wiodący w Polsce przemysł... Co w takim razie można powiedzieć o "nie wiodących gałęziach przemysłu"? Że żyją tylko z dotacji unijnych? Przecież to chore... cała gospodarka jest chora. I dyskutowanie o drobiazgach (typu kilka-, kilkanaście tys. pracowników) nie ma sensu, gdyż wyjadą stąd całe miliony...A kto się interesuje tym. Kto sprawdza na co idą miliony z dotacji które wypychane na NewConnect ...Niestety, doświadczenie pokazuje, że bardzo często te trzy rzeczy się łączą. Jest jakiś pomysł, który biznesowo nie ma potencjału, ale dostaje dotację z Unii Europejskiej, dostaje również pewne dofinansowanie od anioła biznesu. Następnie taki biznes wchodzi na NewConnect. Tam takie akcje są sprzedawane, głównie anioła biznesu. Anioł wyciąga z biznesu duże pieniądze, a akcjonariusze - często indywidualni, bo odsetek inwestorów indywidualnych na New Connect jest największy - zostają z akcjami, które schodzą do 2 groszy..... www.bankie(*)rta-na-przekrecie-2633371.html> Porozmawiajmy skąd to się bierze, dlaczego jak Polak za coś się tylko weźmie w Polsce, to wszystko s.....li? A jak to samo robi ktoś z importu, to się da? Nawet, jeśli ten importowany to Polak zatrudniony przez obcokrajowca.Ten "jebnik" się chyba nigdy nie skończy. wgospodarc(*)onych-inwestycji-na-newconnect
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> A kto się interesuje tym. Kto sprawdza na co idą miliony z dotacji które wypychane na NewConnectTo zupełnie inny temat  Mogę na NewConnect zaryzykować swoje pieniądze... ale nie muszę. Wolna wola i decyzja zależy ode mnie. Natomiast co do podatków i mojego wspierania górnictwa - to nie mogę nic zrobić. Nawet to, że nie biorę udziału w wyborach, bo nie mam na kogo głosować, nie zmienia faktu, że ten niechciany przeze mnie polityk bardzo starannie zaopiekuje się moimi pieniędzmi. A spróbowałbym nie zapłacić...
|
|
| |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > >A kto się interesuje tym. Kto sprawdza na co idą miliony z dotacji które wypychane na NewConnect> To zupełnie inny temat Mogę na NewConnect zaryzykować swoje pieniądze... ale nie muszę.Uzupełniłem informacje o dotacjach. Zobacz. Wpis o Autosanie zero emocji. Jak jakiś temat jest rozdmuchany to się sondy wkleja za kim są ludzie. Ale jak na historyczną fabrykę brak chętnych to cicho sza. Miliony euro topione w lipnych spółeczkach które są nowe więc tak nie gryzą. A kapitał fedrowany przez inżynierów finansowych nie wzbudza takiego entuzjazmu jak rozdawnictwo na kopalnie. Zwyczajnie "leszcz" taki jak ja może sobie po komentować i tyle. Dla ludzi to jest kosmos. O górnikach słyszał prawie każdy. To jest ta różnica.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Nadal upieram się, że to nie to samo. Na giełdzie trzeba chcieć grać... i tracić  (można np. zamiast tego grać w toto-lotka i mieć nadzieję...) Podatki to zupełnie inna para kaloszy  Nie mogę powiedzieć pas. Zapisałem się do tego zespołu (przez urodzenie się właśnie tu) i muszę go utrzymywać czy chcę, czy nie. I na zasadach takich, jak sobie ktoś tam wymyśli.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Nadal upieram się, że to nie to samo. Na giełdzie trzeba chcieć grać... i tracić  Ale nie chodzi o grę. Ale o wałki z dotacjami. Giełda to już wisienka. Dotacje nie biorą się z sufitu. Nawet jak będzie dodruk to będzie w zamian.... Ale okej. Akcji tych spółek nie musisz kupować one już kasę mają. Giełda służy do wyjścia z całej kasy. Tak czy inaczej kasę na to wyłoży UNIA. "Łejteskend" ile to my płacimy na tą zabawę? Giełda jak sam wiesz to tylko jeden z instrumentów. A gdzie reszta pranych tych pieniędzy na niekończące się szkolenia? Rozległa inżynieria już jest tak skomplikowana że tylko proste zagrywki wzbudzają jakieś tam ledwie poruszenie. Wyżej nikt nie ogarnia. Łatwo zostać spiskowcem.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nadal upieram się, że to nie to samo. Na giełdzie trzeba chcieć grać... i tracić  > Ale nie chodzi o grę. Ale o wałki z dotacjami. Giełda to już wisienka.> Dotacje nie biorą się z sufitu. Nawet jak będzie dodruk to będzie w zamian....> Ale okej. Akcji tych spółek nie musisz kupować one już kasę mają. Giełda służy do wyjścia z całej kasy.> Tak czy inaczej kasę na to wyłoży UNIA. "Łejteskend" ile to my płacimy na tą zabawę?> Giełda jak sam wiesz to tylko jeden z instrumentów. A gdzie reszta pranych tych pieniędzy na niekończące się szkolenia?Fakt, dotacje unijne to też zabrane komuś pieniądze... i bezczelnie oraz najczęściej głupio, wydane. Ale to są (na razie!) dość odległe ode mnie sprawy. Nie ja bezpośrednio to funduję  Dlatego póki co zżymam się na wszelką rozpustę w naszych granicach. Jednak wiem, że niedługo i ja będę fundował te "szkolenia" oraz ścieżki rowerowe przez pola i lasy  > Rozległa inżynieria już jest tak skomplikowana że tylko proste zagrywki wzbudzają jakieś tam ledwie poruszenie. Wyżej nikt nie ogarnia. Łatwo zostać spiskowcem.> Powiem coś wrednego: jeśli ktoś chce żyć w tych warunkach, to musi się dostosować i nauczyć wyciągać te dotacje. To jest niejako naturalne środowisko tej części świata. I jeśli jakaś inna część świata nie przejmie władzy nad naszą, to tak będzie przez najbliższe lata czy dziesięciolecia. Jak "bardzo" ten temat ludzi obchodzi, jak wszyscy się przyzwyczaili to faktu zabierania jednym i dawania innym "na piękne oczy" świadczy szerokie zainteresowanie poniższym tematem
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Tak jest. I nawet jeśli w telewizji puszczano by dzień w w dzień programy o funduszach hedgingowych lub venture capital by pokazać ludziom jak mniej więcej działają mechanizmy rynkowe to i tak większość miałby to w dupie. Bo jest to za trudne, mieści się gdzieś daleko, na oczy tego nikt nie widział.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > Zobacz. Wpis o Autosanie zero emocji. Jak jakiś temat jest rozdmuchany to się sondy wkleja za kim są ludzie. Ale jak na historyczną fabrykę brak chętnych to cicho sza.> Miliony euro topione w lipnych spółeczkach które są nowe więc tak nie gryzą. A kapitał fedrowany przez inżynierów finansowych nie wzbudza takiego entuzjazmu jak rozdawnictwo na kopalnie.Chyba już rozmawialiśmy o Autosanie. Parę liczb z portalu InfoBus. W 2013 r. produkcja autobusów w Polsce o masie całkowitej powyżej 8 ton osiągnęła poziom 3715 szt., czyli o 155 szt. więcej niż przed rokiem (+4,3%). Z tej sumy krajowi przewoźnicy zakupili tylko 412 pojazdów - dla porównania w 2012 r. był to poziom 464 szt., a trzy lata temu - aż 782 szt. Czyli najważniejsza sprawa: produkcja na rynek krajowy to znikoma ilość, jak widać niecałe 10% całej produkcji w Polsce. Największym producentem jest (niestety) MAN z 1512 autobusów o 169 szt. więcej niż rok wcześniej (+12,6%) Na drugim (hura!) Solaris łącznie 1 229 autobusów (+287 szt. / +30,5% w porównaniu do 2012 r.) Co do odbiorców to Solaris cały czas polega przede wszystkim na rodzimym rynku i w zeszłym roku na łączną liczbę 1229 najwięcej pojazdów trafiło właśnie do Polski (258 szt.) Na trzecim miejscu jest (niestety) Volvo to tylko 600 autobusów i stały poziom produkcji. Autosan jest na piątym miejscu, a jeszcze sa dwie polskie firmy: Solbus z Solca Kuj. i AMZ Kutno. Wnioski: Na polski rynek sprzedają gównie polskie firmy, Solaris i Solbus. Na te 412 pojazdów 90% (strzelam 258 Solarisa, ze 100 Solbusa reszta Autosan i AMZ) kupowane sa w polskich firmach. Czyli to polskie firmy dzielą rynek między siebie, rywalizują ze sobą. Zagraniczne firmy w zasadzie tylko eksportują. Wiodącą polską firmą obecnie jest Solaris, jak widzisz produkcja dorównuje prawie produkcji MANA ale popatrz na dynamikę!  Żeby coś znaczyć trzeba eksportować! Robi to w zasadzie tylko Solaris, ok? Żeby aktywować Autosan musiałby wejść naprawdę duży kapitał (eksport). Pytanie dlaczego Solaris buduje nowe fabryki a nie chce po prostu kupić Autosana? Chyba znam odpowiedź. Bo mu sie nie opłaca to jest jedyna rozsądna odpowiedź. Zgadzamy się w wielu sprawach i niezgadzamu się, ok? Jednak prosze uwierz mi w tej kwestii: w autobusach jest dobrze. Autosan jest po prostu przypadkiem: nie ta załoga, nie ten zarząd itd...
|
|
| | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>Żeby aktywować Autosan musiałby wejść naprawdę duży kapitał (eksport). Pytanie dlaczego Solaris buduje nowe fabryki a nie chce po prostu kupić Autosana? >Chyba znam odpowiedź. Bo mu sie nie opłaca to jest jedyna rozsądna odpowiedź. >Zgadzamy się w wielu sprawach i niezgadzamu się, ok? Jednak prosze uwierz mi w tej kwestii: w autobusach jest dobrze. >Autosan jest po prostu przypadkiem: nie ta załoga, nie ten zarząd itd... >
Bardzo celnie. Konkluzja. Nie kopiesz węgla...radź sobie sam. Tyle tylko chciałem napisać.
Kiedyś omyłkowo zapłaciłem ZUS za zły miesiąc na dodatek o 10 gr. więcej. Efekt. Prośby jak ułaskawienie. Kara to 3 miesiące bez ubezpieczenia i średnia wyliczana od ostatniej wpłaty pomimo że ZUS dostał pieniądze i je miał ale były w innej rubryce.
Kopalnie miały po 300 baniek zaległości ZUS. Ale ja jestem pionek. I taki pionek ma wspierać tych gigantów.
|
|
1 na 1 otisto (166 punktów) (zablokowany) | Czyli pani premier dobrze zrobiła? Związki zawodowe się sprawdziły? Na przykładzie Przedsiębiorstwa Górniczego Silesja widać jak daleko jesteśmy w D. www.pgsilesia.pl/pl/
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Ministerstwo Gospodarki dostarczyło mediom dowód, że tzw. plan naprawczy dla górnictwa jest reżyserowany przez instytucje globalne - plik polskiego rządu, z sygnaturą Boston Consulting Group.
Może na pierwszy rzut oka wygląda to niezbyt fajnie, ale tylko przez chwilę.
To że w ministerstwie nie ma osób na tyle kompetentnych aby zrobiły cokolwiek sensownego samodzielnie nie powinno być dla nas niczym nowym (mimo że jest to owszem dość obciachowe). Jakby ktoś jednak miał jakieś resztki złudzeń że jest inaczej to polecam ponowne oglądnięcie taśm z naszymi ministrami w rolach głównych.
A skoro nasi decydenci są (delikatnie mówiąc) mało uczciwi i mało kompetentni, to chyba lepiej że plan naprawczy jest konstruowany przez instytucje zewnętrzne? Być może BCG też wykaże jakieś niedociągnięcia w tych dziedzinach, ale (w przeciwieństwie do naszego rządu) nie jest to hipoteza granicząca z pewnością.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ministerstwo Gospodarki dostarczyło mediom dowód, że tzw. plan naprawczy dla górnictwa jest reżyserowany przez instytucje globalne - plik polskiego rządu, z sygnaturą Boston Consulting Group.> Może na pierwszy rzut oka wygląda to niezbyt fajnie, ale tylko przez chwilę.Domyślam się, że ta chwila... to chwila, w której dostaniemy etat w ministerstiwe lub innym urzędzie i wtedy już wszelkie szwindle oraz jawne głupoty będą na naszą korzyść? Doskonale wiedzą to władcy naszego kraju i stąd dynamiczny wzrost zatrudnienia w urzędach. Ciekawe, jaki procent społeczeństwa może pracować w urzędach, aby to się nadal kupy trzymało? 10%? 20%... 50%? Kto ma jakieś sugestie?
|
|
|  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | > Domyślam się, że ta chwila... to chwila, w której dostaniemy etat w ministerstwie lub innym urzędzie i wtedy już wszelkie szwindle oraz jawne głupoty będą na naszą korzyść?Trochę wcześniej  ... wystarczy chwila w której zdasz sobie sprawę że spora część urzędników nie robi nic sensownego. Owszem, spora część nawet się przy tym napracuje wykonując kawał ciężkiej, nikomu niepotrzebnej roboty... ale miałem na myśli raczej takich z "inicjatywą" na miarę ich możliwości, którzy potrafią uszczęśliwić nas takimi gniotami, że chyba lepiej gdyby nic nie robili. > Doskonale wiedzą to władcy naszego kraju i stąd dynamiczny wzrost zatrudnienia w urzędach. Ciekawe, jaki procent społeczeństwa może pracować w urzędach, aby to się nadal kupy trzymało? 10%? 20%... 50%?Obawiam się że jesteśmy na prostej drodze aby przetestować to doświadczalnie
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|