>W Polsce również obawia się górników, bo jako jedni z niewielu zdolni są do ostrych działań i trzymają się mocno razem. Dlatego w mediach mamy kampanię antyzwiązkową.
Nazwij po imieniu te "ostre działania". W skrócie: wandalizm na wyjeździe do W-wy za każdym razem kiedy rząd nie chce dać kasy. Ostatnio doszły do tego groźby karalne pod adresem parlamentarzystów. Coś przegapiłem?
Przy czym trzeba zauważyć że górnicy już są dość ostro uprzywilejowani względem reszty społeczeństwa - trzynastki, czternastki, barbórki, deputaty, itd.. Teraz najwyraźniej chcieliby również gwarancji zatrudnienia aż do (wcześniejszej oczywiście) emerytury. A jakiekolwiek próby zmiany tej sytuacji najwyraźniej są zaliczane jako część "kampanii antyzwiązkowej".
|