Ze smutkiem zaglądam na to forum patrząc jak nieustannie toczy się dyskusja na temat boga. W kółko to samo, wieczne dyskusję nie ustępujące innym - nieobadanym.

Hamp zaszczycił mnie swoim komentarzem stwierdzając w nim, że pytania o boga zrobiły się nudne i wielu ludzi znudziło odpowiadanie na owe pytania.
Zatem - chciałbym podnieść larum i przysiąc i abyście Wy Forumowicze ze mną powiedzieli - Nie rozmawiamy o bogu.
Ile można te same wersety analizować?
Ile można o nim wspominać?
Czy Bóg posiada Twittera, że ciągle komentujecie jego doniesienia jak to było? Jak krzyczy w swoich komentarzach, że jest Wszechmogący i Wszechobecny? Jak wychwala siebie wniebogłosy, że odbija się echem na tymże forum?
Czy bóg, aż taką władze ma nad wami, że nie potraficie się uwolnić od dyskusji w jego temacie?
Czy bóg posiada monopol na tematy tutaj prowadzone? Czy to kwestia rozwoju motoryzacyjnego, czy medycznego to zawsze widzicie w tym boga i nie ujdzie się od podtekstów z bogiem związane.
Wg. mnie Racjonaliści powinni mieć już ustalony pogląd na sprawę boga, a nie oczekując dyskusji o nim - wytwarzają go (pogląd).
Pierwszy raz zaglądając na forum miałem nadzieje, że siedzą tutaj same humany i ścisłe umysły, bądź ludzie o wszelakich zainteresowaniach - po części miałem rację, lecz gdy w czasie zauważyłem ubytek priorytetowej bazy intelektualnej to forum przestało tętnić życiem z powodu mielenia jednego materiału co stało się monotonne i znudziło część 'graczy' na tym forum do wypowiadania się.
Chciałem podzielić z Wami moje przemyślenia i poglądy.