>Inne propozycje ?
Ja bym chciał, żeby ktoś mi najpierw objaśnił zwrot "tracić Boga", bo nie kumam frazy. To szczerze powiedziawszy i trzeźwo wziąwszy przypomina jako żywo gadki szczęśliwych hippie, jadących na kwasie i pociągających w kółku jointa. "Widzisz te pomarańczowo-rubinowe pasma bieli?" "Gdzie?" "Nad tą iskrzącą fioletowo antylopą." "Wow, bracie. Widzę. To Bóg."
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|