Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Grecja "jeszcze nie zginęła" ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
27-02-2015 17:13Jan Rylew (3965 punktów)Czy Grecja "jeszcze nie zginęła" ?
Dzisiaj niemiecki parlament przegłosował dalsze gwarancje na transfery euro dla Grecji oczekując w zamian odpowiednich reform prowadzących do zrównoważenia budżetu i obsługi zredukowanego już wcześniej o ponad 100mld euro długu publicznego. Niemcy są wierzycielami części tego długu na kwotę 70 mld euro ( dzisiaj mówi się już o ponad 90 mld euro).

Prolongatę pomocy dla Grecji przegłosowano dużą większością głosów 541 za, a 32 przeciw,
13 wstrzymało się od głosu.
Ciekawa zgodność, która jednak wcale nie wydaje iść w parze z wolnym wyborem. Już wcześniej niektórzy posłowie wypowiadali się z podejrzeniami o intencjach Tsiprasa i Varoufakisa. Niemiecki minister finansów najpierw wręcz odrzucił greckie propozycje jako mało treściwe, a potem po rozmowie z Varoufakisem miał powiedzieć, że tamten sprawił na nim wrażenie zagubionego, bezradnego (fassungslos).
71% zapytanych Niemców nie wierzy w realność planowanych w Grecji reform, a 74% nie wierzy w możliwość istotnego zwalczenia unikania opodatkowania przez firmy w Grecji.

Jeśli jest taka prawie zgodność co do przewidywanych skutków to skąd ta druga zgodność żeby wciskać się w to dalej. Wygląda na to, że ta cała farsa służy temu żeby Grecy uzyskali czas na przygotowania do wprowadzenia drachmy. Cztery miesiące kupione za mgliste i niewiarygodne obietnice i za cudze pieniądze. Zaprawdę Grecy mogą mówić o wygraniu bitwy, tak mi się wydaje.
Grexit - tym słowem określa się przewidywane przez niektórych polityków wystapienie Grecji z unii walutowej. Nie obejdzie się bez bólu, ale jak Niemcy mówią "Lepszy koniec z bólem niż ból bez końca"

Ciekawe kwestie związane z tym tematem to:
Czy możliwa jest sanacja gospodarki Greckiej i w jakich warunkach.
Czy "trojka" wymyśli coś dla ulepszenia systemu finansowego oprócz zaciskania pasa chudym ?
Dlaczego dotychczasowe rady trojki odnośnie reform finansów dotyczyły głównie ograniczenia wydatków publicznych ?
W jaki sposób odsunie się od władzy lewicę w Grecji ? Założę się, że w sposób demokratyczny. Lud sam odsunie ich od władzy (jakiś majdan 2, albo zamieszki jak w Egipcie).
Czy jest możliwy jakiś inny scenariusz tej tragedii greckiej ?


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czy jest możliwy jakiś inny scenariusz tej tragedii greckiej ?

A czego w tej sprawie nie wiemy?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-02-2015 08:42 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Czy jest możliwy jakiś inny scenariusz tej tragedii greckiej ?
>A czego w tej sprawie nie wiemy?
Ja na przykład nie wiem jakie plany mają Tsipras i Varoufakis. Jaką drogę wybiorą ? Czy Grekom pozwoli się ogłosić niewypłacalność (gdy Papandreu chciał w tej sprawie zrobić referendum to szybko zniknął ze sceny) ? Kto porusza marionetkami w tym teatrze ? Czy Grecy już drukują drachmę ?
Same pytania, wiele pytań, żadnych odpowiedzi.
Jeśli coś wiesz to podziel się wiedzą.

Wiem tylko, że Grecy mają dylemat do rozwiązania. Są dwie drogi - którą wybrać - oto jest pytanie.
A ty jaką byś wybrał ?

PS Dałem ci + przez pomyłkę . Mam nadzieję, że twoja odpowiedź zasłuży na taką ocenę.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A ty jaką byś wybrał ?

DERYWATY. Mówi Ci to coś?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Brzostowski (7067 punktów)
Wyjście Grecji ze strefy euro jest wysoce prawdopodobne od kilku lat. Trzeba to tylko przeprowadzić tak, aby było "łagodnie", w miarę.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
01-03-2015 11:04 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Wyjście Grecji ze strefy euro jest wysoce prawdopodobne od kilku lat. Trzeba to tylko przeprowadzić tak, aby było "łagodnie", w miarę.

Ze strefy euro się nie wychodzi. Grecja popadła w kłopoty nie dlatego, że euro jest złe. Wprost przeciwnie - euro okazało się dla Grecji za dobre!

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Brzostowski (7067 punktów)
>Ze strefy euro się nie wychodzi.
Słusznie, szybciej wyrzucą.
Grecja popadła w kłopoty nie dlatego, że euro jest złe. Wprost przeciwnie - euro okazało się dla Grecji za dobre!
Zgoda.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Paolo Monstro (6146 punktów)
Nie udaję, że mam pojęcie co stanie się z Grecją. Wiem jednak co stało się dotychczas. W uproszczeniu: Przez lata gospodarka, która nie generowała "zysku" żyła na kredyt banków ( głównie niemieckich i francuskich), które wydawałoby się wiedziały, że pożyczają bankrutowi. Potem gdy dług osiągnął takie proporcje w stosunku do wielkości gospodarki, że nie dało już się udawać, że ten dług kiedykolwiek ktoś spłaci pojawił się problem. Jak mówi powiedzenie bankowe: gdy jesteś dłużny bankowi 100 tys jesteś jego niewolnikiem, gdy jesteś dłużny 100 mld bank jest Twoim niewolnikiem. Zaczęto więc pozornie bezsensowny proces pożyczania Grecji, by ta mogła oddawać poprzednie pożyczki. W końcu ECB zaczął skupować obligacje greckie ( i nie tylko ). I po kilku latach, co było oczywiste już na początku, Grecja nadal nie może i nie będzie mogła oddać swojego długu. Jaki był więc sens tej operacji? Być może taki, że dziś obligacje greckie nie leżą już w bankach niemieckich czy francuskich, tylko w ECB. A więc dług Grecji jest ładnie rozłożony na wszystkich podatników w strefie EUR, innymi słowy dług został znacjonalizowany ( oczywiście zysk ze spłaconych już za kolejne pożyczki długów Grecji pozostał w bankach). Co się stanie gdy Grecja powie otwarcie: nie płacimy i co nam zrobicie? ECB zapisze sobie stratę, która przełoży się na mniejsze straty w bankach centralnych strefy EUR i nie będzie dramatu bo podatnik nam wszystko wybaczy ....
Nie wiem więc co stanie się z Grecją ale wiem kto na tym zarobi.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Mnie ciekawi bardzo wątek amerykański. Dlaczego niektórzy senatorowie przebąkują coś o możliwości amerykańskiego bailoutu dla Grecji? Taki altruizm czy co?

www.nation(*)-greece-cathy-mcmorris-rodgers

He he he...


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Jan Rylew (3965 punktów)
>Nie wiem więc co stanie się z Grecją ale wiem kto na tym zarobi.

Zdaje się, że mamy podobne informacje i podobne zdanie na ten temat. Nie winiłbym tylko specjalnie Grecji za gospodarowanie, "które nie generuje "zysku"". Coroczne zaciąganie nowych długów ma miejsce prawie we wszystkich gospodarkach krajów, które stosują ten sam system finansowy oparty na kredycie i oprocentowaniu.
Co ciekawsze nowe długi zapisywane w budżetach państw są zbliżone do kwoty obsługi zadłużenia. Rolowanie długu
i zaciąganie nowego może trwać, ale tragedia zaczyna się gdy "inwestorzy" zaczną oceniać ryzyko jako większe i żądać większego oprocentowania kredytów. Wtedy długi puchną dużo szybciej, a w końcu brak "inwestorów" w śmieci. Grecki dług osiągnął w ten sposób wymiar 320 mld euro i nikt zdrowy na umyśle nie wierzy już w możliwość spłacenia go. W tym roku Niemcom podobno ma się udać zrównoważenie budżetu, ale wątpię w to i nie wiem jak będzie dalej, bo dług publiczny rośnie.

Poza tym ja nie wierzę także w możliwości jakichś "reform", po których przeciętny Papadopulos zacznie pracować więcej
i wydajniej za mniejsze pieniądze. Znana specjalistom od gospodarki teza mówi, że dług publiczny to nie zapłacone przez bogatych podatki, a na tym polu polityce nie udało się dokonać wyłomu w systemie finansowym i zlikwidować np. raje podatkowe, które kosztują państwa w których powstają zyski i to podwójnie, bo najpierw niezapłacone podatki, a potem obsługa zaciągniętego długu. Ba, nawet nie udało się wprowadzić podatku Tobina o którym mówi się od wielu lat.

Ciekawe w tej sprawie jest już nawet nie to czy Grecja wyjdzie z unii walutowej i powróci do drachmy, bo to jest raczej pewne tylko czy Grecja po odrzuceniu euro odrzuci także konsensus waszyngtoński. Bez tego kroku też nie wyjdzie na prostą.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365