 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-03-2015 23:39 | Betelgeza (48 punktów) | Poziom tego forum
2 na 8 | Badam sobie na swój użytek to forum i zwierzę się, że jestem troche zażenowana poziomem dyskusji. Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii... Tzw. "porażka". Czy doprawdy "racjonaliści" nie rozumieją, że dowodzenie, iż bóg nie istnieje jest równie durne jak dowodzenie, że istnieje? Czy człowiek naprawdę kierujący się rozumem sprowadza zasadnicze pytania ontologiczne do paplania o doktrynie jakiegoś odłamu jakiegoś wyznania? Czy naprawdę nie ma tu ludzi zdolnych do faktycznej refleksji nad strukturą świata i ludzkiego poznania? Niektórzy pewnie dostana zaraz piany na ustach, ale i tak powiem, że mam wrażenie, że to raczej lekcja dyskutowania w gimnazjum niż forum dorosłych racjonalistów. Wpływ na moją opinię mają też szczenięce "odzywki" niektórych użytkowników. Ogólnie jestem lekko zniesmaczona. Natomiast zaskoczona nie, bo parafrazując Lema, wiem, ilu jest idiotów, gdyż korzystam z internetu... Szkoda, że to forum jest takie mierne, chętnie bym sobie podyskutowała, a tu prawie nie ma z kim, parę osób gdzieś tam coś pisze wartościowego, a reszta to chłam. Przykro mi, takie jest moje zdanie. Wcale nie jestem chętna do szybkiej krytyki, ale jednak portal o nazwie "racjonalista" powinien prezentować chociaż jakiś poziom minimum, a nie prezentuje. Szkoda. Powodzenia! Pozdrawiam! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii... Nieprzerwanie? Abstrahując od faktycznej częstotliwości dyskusji to ciężko się temu dziwić skoro religia wpływa na wiele aspektów życia a jej wyznawcy potrafią być wielce upierdliwi. Oburzenie mogą również budzić rozmaite religijnie motywowane zakazy vide polska ustawa aborcyjna, groteskowo kompromisem zwana. >Szkoda, że to forum jest takie mierne, chętnie bym sobie >podyskutowała, a tu prawie nie ma z kim, parę osób gdzieś tam coś pisze wartościowego, a reszta to >chłam. Bardzo mi przykro, że forum nie spełnia Pani standardów, ale chciałbym jednocześnie zapytać cóż takiego wartościowego Pani doń wniosła? Cokolwiek przekornie mógłbym stwierdzić, iż problem może leżeć w Pani nie w ewentualnych dyskutantach, ale na tak kategoryczne stwierdzenia zdaje się jest za wcześnie. >Przykro mi, takie jest moje zdanie. Wcale nie jestem chętna do szybkiej krytyki, ale jednak >portal o nazwie "racjonalista" powinien prezentować chociaż jakiś poziom minimum, a nie prezentuje. Jakiejś tam racji Pani nie odmówię, ale takie pouczenia od osoby, która wiele nie zaprezentowała to raczej kuriozum niż cokolwiek innego.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
8 na 8 | Abdullah (1241 punktów) | Chamskie odzywki zawsze się znajda i po prostu trzeba się na nie uodpornić.
Co do tematyki - pozwól ze sparafrazuję - nie pytaj się co forum może zrobić dla ciebie. Zapytaj się co Ty możesz zrobić dla forum.
Uwierz mi znajda się ludzie którzy z chęcią podyskutują na wiele tematów ale nie koniecznie jest to dla nich temat tak istotny aby zaczynać z tego powodu wątek na forum. Jeżeli jest jakiś temat który jest dla ciebie ważny - wrzuć go a nie czekaj aż inni to zrobią.
|
|
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | A to co..? 12 wypowiedzi, wymądrzyła się i poszła? Idiotów jej za dużo? Paniusi to wczoraj podłączyli Internet?
|
|
11 na 11 | KORUND (4922 punktów) | >Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii... -Ostanio ciągle ktoś zaczyna dyskusję o tym, jak to racjonaliści ciągle dyskutują o religii. Raz, to nieprawda, dwa, w imię czego akurat religia ma być wyłączona z dyskusji? To najpowszechniejszy i najsilniej wpływający na losy ludzkości irracjonalizm na świecie. Dotyczy naszego państwa, społeczeństwa, rodzin, związków. Nie ma dnia by się o niego nie otrzeć. To pokażna część ludzkiej historii, choć niechlubnej oraz sztuki i kultury. >Czy naprawdę nie ma tu ludzi zdolnych do faktycznej refleksji nad strukturą świata i ludzkiego poznania? -Daj dobry przykład, są różne działy. Jest i dla religii.
>Niektórzy pewnie dostana zaraz piany na ustach, -Ten przykład już dałaś.
|
|
6 na 6 logout (171 punktów) (zablokowany) | To jest wielopoziomowe forum. A Pani chcę je spłycić do swojej jednowymiarowej perspektywy.
>Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii... Tzw. "porażka". Czy doprawdy "racjonaliści" nie rozumieją, że dowodzenie, iż bóg nie istnieje jest równie durne jak dowodzenie, że istnieje?
Dyskutują o światopoglądzie który ma konkretny wpływ na działanie innych ludzi i na nich samych. To jest normalne. Nie normalne jest to, że podyskutować w taki sposób nie można bo to jest w/g Pani "porażka".
>Czy człowiek naprawdę kierujący się rozumem sprowadza zasadnicze pytania ontologiczne do paplania o doktrynie jakiegoś odłamu jakiegoś wyznania? Czy naprawdę nie ma tu ludzi zdolnych do faktycznej refleksji nad strukturą świata i ludzkiego poznania?
Niech Pani nie przesadza, mamy Panią. Proszę się wykazać.
>Natomiast zaskoczona nie, bo parafrazując Lema, wiem, ilu jest idiotów, gdyż korzystam z internetu... Szkoda, że to forum jest takie mierne, chętnie bym sobie podyskutowała, a tu prawie nie ma z kim, parę osób gdzieś tam coś pisze wartościowego, a reszta to chłam.
A próbowała Pani czytać ze zrozumieniem?
>Wcale nie jestem chętna do szybkiej krytyki, ale jednak portal o nazwie "racjonalista" powinien prezentować chociaż jakiś poziom minimum, a nie prezentuje.
Wcale a wcale nie jest Pani chętna do szybkiej krytyki.
|
|
 | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
2 na 6 | Betelgeza (48 punktów) | O! Ile odpowiedzi! To dobry znak. Nie wypada mi nie odezwać sie, skoro tyle osób zainteresowało sie moim wpisem. (Nie, żeby konwenanse były dla mnie szczególnie ważne, ale jednak wiadomo, że w kontaktach jekieś umowy co do zachowań są przyjęte, więc staram sie je rozpoznawać i z pożytkiem stosować. Zatem czuje sie zobowiązana do kolejnego wpisu, choć wcześniej nie miałabym na to ochoty.) Błędnie założyłam, że jeśli we wstępie swojej wypowiedzi użyję sformułowania "zwierzę się", to moja dalsza wypowiedź nie zostanie potraktowana jako, jakby to określić - "twarda", ale jako, powiedzmy, "miękka". W końcu zwierzenia to raczej opis odczuć, a nie kategoryczne twierdzenia. Z drugiej strony rozumiem, że taki "foch" może zostac potraktowany całkowicie poważnie i sama sobie jestem winna. Przyznaję, to mętna taktyka  najpierw sugerować, że wypowiedź nie jest tak do końca na serio, a następnie pisać dość serio. Przyznaję też, że w moim poście była odrobina manipulacji. Nie jakiejś podłej, dążącej do cudzej krzywdy, tylko takiej niewinnej (o ile manipulacja może być całkowicie niewinna, ale dla dobra rozmowy i mojego, załóżmy, że może  ). Mam na myśli małą, maluteńką manipulacyjkę wykombinowaną na podstawie powiedzenia: Uderz w stół, a nożyce sie odezwą. Chciałam uderzyć w stół, żeby przekonać sie, czy jakieś nożyce sie odezwą (bez urazy, rzecz jasna), bo miałam wrażenie martwoty, marazmu i przysypania kurzem. Nożyce (bez urazy, powtarzam) sie odezwały i to natchnęło mnie do bardziej pozytywnego zerknięcia na to forum. Ta moja "taktyka" pozostawia sporo do życzenia, przyznaję, ale okazała sie skuteczna  Mianowicie odezwali sie do mnie uzytkownicy, którzy zrobili na mnie lepsze wrażenie. Po nużącym przedzieraniu sie przez zwały intelektualnej nudy podjęłam lekko szalony krok wywołania malutkiego skandaliku i od razu coś się ruszyło. Tak, to ciut niegrzeczne, ale to taki zabieg paraliteracki, a nie chęć dokuczenia komuś. Zamiaru dokuczenia komukolwiek osobiście nie miałam, nie mam i nie planuję. Zdziwiło mnie, że niektórzy odpowiadają na mój post w pierwszej osobie liczby mnogiej, "my". Zaciekawiło mnie, czy to dość przypadkowe, czy wyraz poczucia wspólnoty. Podsumowując... Powiem może tak... Panowie, wyluzujmy, darujcie mi focha, spróbuję sie postarać (tu kręcę palcem blond loczek i trzepoczę rzęsami, pal licho chłód intelektualny, może zmyję złe wrażenie próbą odwołania sie do innych aspektów międzyludzkich kontaktów  ) Żartowałam!- jak mawiał Alf
|
|
2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Mimo, że to niby nie było na poważnie... to ja bym poparł stanowisko twórcy wątku. Już nie raz pisałem, że nadmiernie się ekscytujemy (bo może i ja też?) bajkami, a w wieku ponadprzedszkolnym to trochę dziwne...
|
|
 | 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | > Mimo, że to niby nie było na poważnie... to ja bym poparł stanowisko twórcy wątku. Już nie raz pisałem, że nadmiernie się ekscytujemy (bo może i ja też?) bajkami, a w wieku ponadprzedszkolnym to trochę dziwne...  > -Niespecjalnie mi przeszkadza, jak ktoś się czymś ekscytuje. Jednak krytyki z ekscytacją mylić nie wypada. Mówiąc za siebie, gdy już się o bajkach wypowiadam, to zazwyczaj jest to reakcja na wypowiedzi i zachowania, tych którzy się nimi ekscytują. A prawdziwą ekscytację religijnymi bajkami można zobaczyć na każdej mszy, czy jakiejś uroczystości religijnej. No, a co powiesz o ekscytowaniu się innym rodzajem bajek: Cytat:Kilka dni temu brytyjskie media poinformowały, że Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart szuka dla siebie stałej siedziby w Polsce. Z kolei "The Telegraph" informuje że miłośnicy Pottera 28 lutego uruchomili w internecie zbiórkę. Planują zebrać przynajmniej 50 tys. dolarów na pokrycie kosztów listopadowego zjazdu na Zamku Czocha, www.tvn24.(*)kupic-zamek-czocha,520653.html-To całkiem co innego? Jest bajka? Jest. Jest ekscytacja? Jest. I też ludzie w wieku ponad przedszkolnym.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Cytat:Kilka dni temu brytyjskie media poinformowały, że Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart szuka dla siebie stałej siedziby w Polsce. Z kolei "The Telegraph" informuje że miłośnicy Pottera 28 lutego uruchomili w internecie zbiórkę. Planują zebrać przynajmniej 50 tys. dolarów na pokrycie kosztów listopadowego zjazdu na Zamku Czocha, > www.tvn24.(*)kupic-zamek-czocha,520653.html> -To całkiem co innego? Jest bajka? Jest. Jest ekscytacja? Jest. I też ludzie w wieku ponad przedszkolnym.Co innego świadomie rozmawiać o bajkach (a nawet płacić za coś tam związanego z nimi...), a co innego mamić i wmawiać komuś bajkę dla zyksu materialnego i pozycji w społeczeństwie. Co innwgo rozmawiać o bajkach, a co innego "na poważnie" kłócić się, który krasnoludek ma rację  (diabełek czy aniołek).
|
|
| |  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | > > Cytat:Kilka dni temu brytyjskie media poinformowały, że Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart szuka dla siebie stałej siedziby w Polsce. Z kolei "The Telegraph" informuje że miłośnicy Pottera 28 lutego uruchomili w internecie zbiórkę. Planują zebrać przynajmniej 50 tys. dolarów na pokrycie kosztów listopadowego zjazdu na Zamku Czocha, > >www.tvn24.(*)kupic-zamek-czocha,520653.html> >-To całkiem co innego? Jest bajka? Jest. Jest ekscytacja? Jest. I też ludzie w wieku ponad przedszkolnym.> Co innego świadomie rozmawiać o bajkach (a nawet płacić za coś tam związanego z nimi...), a co innego mamić i wmawiać komuś bajkę dla zyksu materialnego i pozycji w społeczeństwie. Co innwgo rozmawiać o bajkach, a co innego "na poważnie" kłócić się, który krasnoludek ma rację (diabełek czy aniołek).> -Ale te kłótnie który krasnoludek (diabełek, prorok) ma rację dotyczą religiantów, oni się tym ekscytują a nie MY tutaj. Ja te bajki traktuję tak samo jak wszystkie inne "Harry Pottery". Rozumiem, że można obejrzeć film, książkę przeczytać, ale te stowarzyszenia cudaków, ekscytujących się bajkami, nie różnią się od uczestników uroczystości religijnych, którzy też wcale nie wierzą w boga w opłatku ani, inne cuda, jednak lubią obrzędy, aurę tajemniczości, szukają duchowości, wzniosłości,...i coś tam, coś tam.
|
|
 | 2 na 2 | e-duch (1053 punktów) | Pragnę dodać , że owe bajki mają wpływ na realne życie miliardów ludzi i z tego powodu głupotą byłoby fakt ten ignorować . Opisywać owe bajki , analizować , krytycznym okiem ( lub oczkiem ) się przyjrzeć , zgłębić destrukcyjność i aspołeczność tzw. świętych ksiąg , zwrócić uwagę na intelektualne i etyczne kontrowersje a nawet zagrożenia - to nie jest przekrzykiwanie się , który krasnal piękniejszy . To fundamentalna kwestia o jakiej ludzkości , cywilizacji rozmawiamy , jakiej chcemy , jaką potępiamy , jak ją rozumiemy .
Dyskusja często nie dotyczy prawdziwości istnienia Boga lecz tego Kim coś takiego miałoby być . I dlaczego to dobrze bądź nie dobrze , pięknie czy brzydko ... W kontekście Boga lub boga można dość dobrze sprawdzić swój ateizm i czasem też na odwrót - w kontekście ateizmu sprawdzić swą wiare - ten dialog nie zawsze jest bezwartościowy i bezsensowny
Dla mnie ważne jest to jaką alternatywe przedstawia ateizm ludziom wierzącym ? Nie mówię tu o ofercie handlowej lecz o zespole wartości ...
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
|  | 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Dla mnie ważne jest to jaką alternatywe przedstawia ateizm ludziom wierzącym ?> Nie mówię tu o ofercie handlowej lecz o zespole wartości ...Alternatywą którą przedstawia ateizm jest wolność od religijnych dogmatów, o wartościach się jednak nie wypowiada, jest bowiem (jak dla mnie przynajmniej) tylko brakiem wiary. Istnieją oczywiście inne podejścia do ateizmu jak choćby to Juliana Bagginiego, który w swojej książce "Ateizm. Bardzo krótkie wprowadzenie" pisze o ateizmie jako poglądzie pozytywnym, afirmującym życie, połączonym z naturalizmem i jest muszę powiedzieć nader przekonujący w swoich wywodach.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | | e-duch (1053 punktów) | Zgadzam się z tobą Ateizm to brak wiary - niestety sam "brak wiary" jest całkowicie bezradny w dyskusjach z wierzącymi , którzy zawsze gotowi są do przekazania całego wszechświata "wartości" związanego z wiarą . Przyznasz , że dyskusja człowieka , który deklaruje wyłącznie brak wiary z człowiekiem , który swoją wiare wpisuje w zestaw wartości jest nieefektywna . Wolność od religijnych dogmatów - oczywiście Ale co w zamian i dlaczego te dogmaty są złe ? Wydaje mi się , że ateista powinien na te pytania umieć odpowiedzieć - jeżeli nie potrafi to jego "brak wiary" mieści się w twierdzeniu : Nie bo nie . Hitchens wydaje mi się tu wspaniałym przykładem dialogu z wierzącymi : www.youtube.com/watch?v=NOSM5GikQUAwww.youtube.com/watch?v=D4B2Uo1R_ckpozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | |  | 8 na 8 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ateizm to brak wiary - niestety sam "brak wiary" jest całkowicie bezradny w dyskusjach z wierzącymi , którzy zawsze gotowi są do przekazania całego wszechświata "wartości" związanego z wiarą . Jak niby się ta bezradność przejawia? I jakież to niby wartości są związane z wiarą? Co oprócz przekonania wierzących świadczy o powiązaniu wiary z jakimiś wartościami? >Przyznasz , że dyskusja człowieka , który deklaruje wyłącznie brak wiary z człowiekiem , który swoją wiare wpisuje w zestaw wartości jest nieefektywna . Nie, nie przyznam. Generalnie jednak dyskusje z wierzącymi nie mają większego sensu - toż wiara nie na dowodach się opiera, choć jednocześnie "dowodów" (cudów chociażby) pożąda. Bezsensownym byłby też zarzut, iż ateizm nie oferuje żadnych wartości. Jak ma oferować skoro jest li tylko brakiem wiary? Nie oferuje, ale pozwala na wybór własnych. Oczywiście, ktoś może rozumieć ateizm inaczej (vide Baggini), ale to już kwestia indywidualna. >Ale co w zamian i dlaczego te dogmaty są złe ? Wolność w zamian, a z tymi dogmatami to chyba raczysz żartować. Jakich chcesz argumentów przeciwko czemuś czego nie można kwestionować, poza samym faktem braku możliwości kwestionowania? >Wydaje mi się , że ateista powinien na te pytania umieć odpowiedzieć - jeżeli nie potrafi to jego "brak wiary" mieści się w twierdzeniu : Nie bo nie . Źle ci się wydaje. Mieszasz pojęcia, niepotrzebnie wiążesz ateizm z "wartościami". Ateizm to brak wiary, argumentem za nim jest brak dowodów po stronie teistów i ogólny bezsens religii trwającej nie z powodu jakichś tam wartości a zwykłej indoktrynacji.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | e-duch (1053 punktów) | Nie przekonałeś mnie Ateizm w twoim wydaniu ( tak jak to z twoich wypowiedzi zrozumiałem ) jest zerojedynkowym odrzuceniem czegoś , przy czym nie proponującym nic w zamian To raczej nie jest wartościową alternatywą ... Nawet kiedy mówisz o wolności ... to jest to wolność ( może się mylę ) rachityczna ... nie oparta o żadne wartości - tym samym jest to wolność dla wolności ? Nie - to nie jest moja droga
Może kością niezgody jest to :
Oczywiście, ktoś może rozumieć ateizm inaczej (vide Baggini), ale to już kwestia indywidualna.
I tutaj ponownie się z tobą ( przy wszystkich zastrzeżeniach ) zgodzę
Jest to kwestia indywidualna - podobnie jak wiara ... Wiara czy nie wiara to osobista kwestia i nie powinna być roztrzygana pubkicznie , tak ?
Niestety wiara domaga się szacunku i respektu ze względu na wartości jakie ze sobą przynosi Z jakich pozycji i w oparciu o jakie wartości chcesz z tym dyskutować ?
Nie bo nie ?
Musisz to przecież jakoś uzasadnić A uzasadniając musisz powoływać się na jakieś wartości
Jeżeli tego nie uczynisz ustawisz się na pozycjach zajętych przez religijnych fanatyków
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | |  | 9 na 9 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie przekonałeś mnie Bywa. >Ateizm w twoim wydaniu ( tak jak to z twoich wypowiedzi zrozumiałem ) jest zerojedynkowym odrzuceniem czegoś , przy czym nie proponującym nic w zamian Nic? Wolność to nic? Wolność wyboru własnej drogi jest bezwartościowa? I co oferuje religia? Zaspokojenie potrzeb, które zostały przez nią stworzone? >To raczej nie jest wartościową alternatywą ... Jest. >Nawet kiedy mówisz o wolności ... to jest to wolność ( może się mylę ) rachityczna ... nie oparta o żadne wartości - tym samym jest to wolność dla wolności ? Lepsza jest wolność dla niewoli? I o jakich to wartościach mówisz? Skąd Ci się ciągle te wartości biorą? Zupełnie jakby religia=wartości a ateizm był negacją owych wielce jak mniemam ważnych religijnych wartości. To w stylu kleszego gadania - ateista to odrzuca "wartości" i homopropagandę popiera i dzieci nienarodzone zabijać chce >Jest to kwestia indywidualna - podobnie jak wiara ... Wiara to kwestia indoktrynacji, choć jak długo wierzący swoich tabu nie narzucają to mnie ich wiara nie obchodzi. >Wiara czy nie wiara to osobista kwestia i nie powinna być roztrzygana pubkicznie , tak ? Jak kto woli. Mnie zasadniczo nie obchodzi czy ktoś wierzy czy nie, jeśli nikt nikomu tabu nie narzuca to o czym tu gadać. >Niestety wiara domaga się szacunku i respektu ze względu na wartości jakie ze sobą przynosi Co za wartości? Bajki dla zindoktrynowanych o zaświatowych hotelikach chyba. Tak przy okazji do wiary nijakiego szacunku nie mam. >Z jakich pozycji i w oparciu o jakie wartości chcesz z tym dyskutować ? To jakaś obsesja z tymi wartościami? >Nie bo nie ? Masz problemy ze zrozumieniem? Nie bo przeciwne stanowisko to bajki, nie bo nic nie świadczy o istnieniu bogów, nie bo religia to wróg wolności. Masz chyba jakieś nadto różowe wyobrażenie ateizmu, gdzie są i jakieś wartości i samo dobro jak mniemam. Ateizm zaś (jak dla mnie) to niewiara. Niewiara zaś żadnych wartości nie implikuje, ale przecież nie szkodzi w wyborze własnych. >Musisz to przecież jakoś uzasadnić Nic nie muszę. >A uzasadniając musisz powoływać się na jakieś wartości >Jeżeli tego nie uczynisz ustawisz się na pozycjach zajętych przez religijnych fanatyków Chyba kpisz. Nic i nikomu nie muszę udowadniać, niczego nie muszę uzasadniać, nie muszę roić o żadnych wartościach.
Ateizm to tylko składnik światopoglądu, nie całość. Sam w sobie odnosi się tylko do wiary - jest jej brakiem, żadnych wartości nie implikuje, ale niczego (prócz wiary) ci nie zabrania. Ateizm to nie religia z zestawem gotowych "wartości".
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | |  | -3 na 7 | e-duch (1053 punktów) | Nic nie muszę. Chyba kpisz. Nic i nikomu nie muszę udowadniać, niczego nie muszę uzasadniać, nie muszę roić o żadnych wartościach.
Właśnie przedstawiłeś poglądy talibanu W tym momencie rezygnuje z rozmowy z tobą Lecz w przeciwieństwie do ciebie , swoją postawę uzasadnie : Stanowisko : Nic nie muszę , niczego nie muszę uzasadniać , niczego nie muszę udawadniać ... jest w swej istocie : 1) Postawą aspołeczną 2) Egocentryczną 3) Dogmatyczną
1) Postawą aspołeczną ponieważ zupełnie nie liczysz się z innymi ludźmi . traktujesz ich lekceważąco 2) Ponieważ uwypuklasz tu apoteoze swych poglądów , których nie zamierzasz uzasadniać 3) Ponieważ nie proponujesz żadnych kompromisów czy dialogu partnerskiego
Do twojego motto : To właśnie wiedza udowadnia i uzasadnia To właśnie ignorancja nic nie musi , nie udawadnia i nie uzasadnia
e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | | | |  | 8 na 12 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Właśnie przedstawiłeś poglądy talibanu >W tym momencie rezygnuje z rozmowy z tobą Oprócz zarzucania talibaństwa to coś więcej potrafisz? Sensownie argumentować na przykład? Ale nie dziwię się, z rozmowy trzeba jakoś wybrnąć gdy nie ma się nic od powiedzenia. >Stanowisko : Nic nie muszę , niczego nie muszę uzasadniać , niczego nie muszę udawadniać ... jest w swej istocie : >1) Postawą aspołeczną >2) Egocentryczną >3) Dogmatyczną Bzdurzysz. Nic ani tobie ani innym do mojej postawy, tłumaczyć się nie muszę. >1) Postawą aspołeczną ponieważ zupełnie nie liczysz się z innymi ludźmi . traktujesz ich lekceważąco Chybaś dzisiaj z alkoholem przesadził. Z jakiej to niby racji ma swój ateizm uzasadniać? Żeby nie było ci przykro? >2) Ponieważ uwypuklasz tu apoteoze swych poglądów , których nie zamierzasz uzasadniać Masz problemy z czytaniem? Co więcej niż brak jakichkolwiek dowodów czy przesłanek po stronie przeciwnej jest potrzebne do uzasadnienia ateizmu? >3) Ponieważ nie proponujesz żadnych kompromisów czy dialogu partnerskiego Z kim mam niby dyskutować? Z religiantami sprzeciwiającymi się cudzej wolności czy z takimi jak ty rzucającymi oskarżeniami o talibaństwo? >Do twojego motto : >To właśnie wiedza udowadnia i uzasadnia >To właśnie ignorancja nic nie musi , nie udawadnia i nie uzasadnia Ignorancję ty tu przejawiasz oczekując któż wie czego od ateizmu. Jakichś wartości czy sensów, kiedy to tylko brak wiary, nie zespół wierzeń.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
8 na 8 | makoshika (1454 punktów) | Mam jakieś niejasne podejrzenie, że za zarzutem, iż ludzie nazywający siebie racjonalistami ustawicznie dyskutują o religii, kryje się, przejawiające sie od czasu do czasu, katolickie wezwanie, by ateiści nie mieszali się do spraw kościelnych i metafizycznych, bo cóż mogą o nich wiedzieć. Tyle, że wyrażone w mniej obcesowy i bardziej błyskotliwy sposób.
|
|
4 na 4 | Wacław (1038 punktów) | > Badam sobie na swój użytek to forum i zwierzę się, że jestem troche zażenowana poziomem dyskusji.> Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii... Tzw. "porażka". Czy> doprawdy "racjonaliści" nie rozumieją, że dowodzenie, iż bóg nie istnieje jest równie durne jak> dowodzenie, że istnieje? Czy człowiek naprawdę kierujący się rozumem sprowadza zasadnicze pytania> ontologiczne do paplania o doktrynie jakiegoś odłamu jakiegoś wyznania? Czy naprawdę nie ma tu ludzi> zdolnych do faktycznej refleksji nad strukturą świata i ludzkiego poznania?Jeśli w dyskusjach pojawiają się powyższe zagadnienia, to wręcz dziwne byłoby pozostawienie bez odzewu prawd objawionych im samym, aby zdobiły forum "Racjonalisty". > Niektórzy pewnie dostana zaraz piany na ustach, ale i tak powiem, że mam wrażenie, że to raczej lekcja dyskutowania w> gimnazjum niż forum dorosłych racjonalistów. Wpływ na moją opinię mają też szczenięce "odzywki"> niektórych użytkowników.Fora mają do siebie to, że występują na nich ludzie zarówno o różnym poziomie intelektualnym, różnym wykształceniu jak i różnym pochodzeniu społecznym. Trzeba mieć to na uwadze i skupić się na właściwej treści, a nie tylko na formie przekazu bo należałoby wtedy przestać czytać większość interesujących osób na tym portalu. Z drugiej strony, człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka nie koniecznie, ale internet jest jak restauracje - można wybierać na co ma się ochotę, zupełnie ignorujące te nieciekawe części karty dań. > Ogólnie jestem lekko zniesmaczona. Natomiast zaskoczona nie, bo parafrazując Lema, wiem, ilu jest> idiotów, gdyż korzystam z internetu...Przyłączam się do pytania kulki - ilu tych idiotów jest bo ja osobiście nie wiem? No i jakie są kryteria aby idiotą zostać? Wreszcie, jak z klasyfikacją i rozpoznaniem - upośledzenie umysłowe lekkie już widać w internecie czy tylko osoby głęboko upośledzone da się wyłapać po ich wpisach? > Szkoda, że to forum jest takie mierne, chętnie bym sobie> podyskutowała, a tu prawie nie ma z kim, parę osób gdzieś tam coś pisze wartościowego, a reszta to> chłam.Takie czasy  > Przykro mi, takie jest moje zdanie. Wcale nie jestem chętna do szybkiej krytyki, ale jednak> portal o nazwie "racjonalista" powinien prezentować chociaż jakiś poziom minimum, a nie prezentuje.Dołączę do przedmówców - wypadałoby nieco więcej dać z siebie by móc wystawiać tak jednoznaczną ocenę. Najlepiej poprzez rozpoczęcie kilku wątków poruszających tematy dające się sklasyfikować jako "jakiś poziom minimum" i zobaczyć jak się rozwinie fabuła. Nawet bez dolewania oliwy, ot tak rzucić idiotom kukłę do pastwienia się i obserwować czy przypadkiem nie znajda się w tłumie tacy w cylindrach i z filiżankami w dłoniach (z obowiązkowo odstającym małym paluszkiem ma się rozumieć).
|
|
2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > Czy doprawdy "racjonaliści" nie rozumieją, że dowodzenie, iż bóg nie istnieje jest równie durne jak dowodzenie, że istnieje?
Taka opinia jest tu dominująca. Wychodzi na to, że odniosłaś swoje wrażenia zanim zabrałaś się do czytania.
> Szkoda, że to forum jest takie mierne, chętnie bym sobie podyskutowała
Przedstawiasz się jako troll na miernym forum. Niezły początek.
|
|
1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | W życiu nie mamy zwykle idealej opcji w zbiorze dostępnych wyborów. Bierzemy najlepszą dostępną alternatywę. Też uważam, że na tym forum jest wielu "misjonarzy" promujących religię niewiary w boga/bogów, jest też trochę nastolatków próbujących się popisać oratorskim kunsztem czy świeżo zdobytą wiedzą, pewnie paru idiotów i frustratów próbujących rozwiązać jakieś problemy ale mimo wszystko to forum prezentuje dużo wyższy poziom niż przeciętna w Polsce. Nie jest to lista wyczerpująca ale przyjrzyj się wypowiedziom niejakiego Iwana Deniosowicza, szarley'a, Bogusławskiego i paru innych, niezależnie czy się z nimi zgadzasz czy nie to prezentują poziom z "wyższej półki" i można porozmawiać. Nie mam wielkiego doświadczenia w forach internetowych ale testowałem parę forów katolickich, forum żydowskie i nie odnalazłem tam żadnych sensownych partnerów do dyskusji. Nie ma znaczenia czy się kimś zgadzam czy nie, chodzi o poziom argumentacji, zdolność do wycofania się z własnych przekonań, wiedzę w dyskutowanym temacie, dystans, zdolność do analizy itp. Znalazłaś lepsze forum?
|
|
2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >bo parafrazując Lema, wiem, ilu jest >idiotów, gdyż korzystam z internetu...
Nie wiesz... Pogadaj to się dowiesz. Buraki ukryte za elokwencją. Fasadowi intelektualiści. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu. Idiota? To pikuś. Człowieka poznasz po czynach jego a nie po kłapaniu gębą na pusto.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | > Badam sobie na swój użytek to forum i zwierzę się, że jestem troche zażenowana poziomem dyskusji.Nie tylko Ty. > Ludzie nazywający siebie racjonalistami dyskutują nieprzerwanie o religii...Nieprawda, na forum jest wiele działów i są dyskusje na różne tematy. > Tzw. "porażka".Na razie tak. > Czy doprawdy "racjonaliści" nie rozumieją, że dowodzenie, iż bóg nie istnieje jest równie durne jak dowodzenie, że istnieje?"Racjonaliści" nie rozumieją, ale racjonaliści rozumieją. > Czy człowiek naprawdę kierujący się rozumem sprowadza zasadnicze pytania ontologiczne do paplania o doktrynie jakiegoś odłamu jakiegoś wyznania?Nie. > Czy naprawdę nie ma tu ludzi zdolnych do faktycznej refleksji nad strukturą świata i ludzkiego poznania?Są. > Niektórzy pewnie dostana zaraz piany na ustach, ale i tak powiem, że mam wrażenie, że to raczej lekcja dyskutowania w gimnazjum niż forum dorosłych racjonalistów.Na forum są dyskutanci reprezentujący różny poziom. > Wpływ na moją opinię mają też szczenięce "odzywki" niektórych użytkowników.Niestety jest tu tego trochę. > Ogólnie jestem lekko zniesmaczona. Natomiast zaskoczona nie, bo parafrazując Lema, wiem, ilu jest idiotów, gdyż korzystam z internetu...Możesz poprawić swój smak rezygnując z korzystania z internetu. > Szkoda, że to forum jest takie mierne,W porównaniu z innymi forami prezentuje wysoki poziom, ale może czegoś nie wiem, zamieść adres lepszego forum (jeśli takie jest), porównamy. > chętnie bym sobie podyskutowała, a tu prawie nie ma z kim, parę osób gdzieś tam coś pisze wartościowego, Do dyskusji wystarczą dwie osoby, a tu jest aż parę osób piszących coś wartościowego, więc Twoje "chętnie" jest niewiarygodne. > a reszta to chłam. Przykro mi, takie jest moje zdanie.Przykro mi, ale Twoje zdanie to chłam. > Wcale nie jestem chętna do szybkiej krytyki,Dobrze by było, gdyby Twoje chęci szły w parze z czynami. > ale jednak portal o nazwie "racjonalista"Portal o nazwie; Racjonalista. > powinien prezentować chociaż jakiś poziom minimum, a nie prezentuje.Czyli w Twojej ocenie jest poniżej minimum, przedstaw kryteria jakimi mierzysz poziom. > Szkoda. Powodzenia! Pozdrawiam!Szkoda to jest wtedy jak pies zdechnie, albo krowa wejdzie w pokrzywy... Powodzenia! Pozdrawiam. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | -2 na 2 | Betelgeza (48 punktów) | To miło, że mój wątek pobudził Was do aktywności. Zastanawiające, że niektórzy piszą długie, wyczerpujące posty w odpowiedzi na mój piewszy post, ale nie zauważyli, że potem napisałam drugi, w którym poniekąd wycofałam się z pierwszego... Hm, czyżby ci, którzy dają dobre rady innym, aby czytali ze zrozumieniem, sami nie tylko nie czytają ze zrozumieniem, ale nawet wcale nie czytają? Czy ktoś, kto nie fatyguje się nawet, aby przeczytać całość wątku, a tylko łapie pierwszy post, nie powinien spuścić trochę z tego mentorskiego tonu i przyjrzeć się sobie? Tak tylko pytam. <Fasadowi intelektualiści. Buce kwadratowe którym palma odbija od narcyzmu< Bardzo trafne, w wielu przypadkach bardzo trafne. > Mam jakieś niejasne podejrzenie, że za zarzutem, iż ludzie nazywający siebie racjonalistami ustawicznie dyskutują o religii, kryje się, przejawiające sie od czasu do czasu, katolickie wezwanie, by ateiści nie mieszali się do spraw kościelnych i metafizycznych, bo cóż mogą o nich wiedzieć.> Tyle, że wyrażone w mniej obcesowy i bardziej błyskotliwy sposób.>  Jeśli to żart, to chwali się, ja popieram poczucie humoru  A jeśli to serio, to jest to idealny argument za tym, co powiedziałam  Dzięki!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|