 |
Koszty pracy w Polsce - fakty i mity Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-03-2015 22:51 | unheard-of unbeknownst prerequisites (27 punktów) (zablokowany) | Koszty pracy w Polsce - fakty i mity
1 na 1 | Od wielu lat słychać nieustanne narzekania przeróżnych organizacji pracodawców polskich na rzekomo niebotyczne koszty, jakie ponoszą w związku z zatrudnianiem pracowników. "W Polsce są wysokie koszty pracy" - to twierdzenie stało się już aksjomatem, powtarzanym także przez lata przez mainstreamowe media. Kilku, kilkunastokrotnie niższe płace w Polsce niż "na Zachodzie" usprawiedliwiane są tymi kosztami, jak i rzekomo niską wydajnością polskich pracowników.
Jaka jest prawda na temat kosztów pracy w Polsce?
Eurostat opublikował najnowsze dane, z których wynika, że wysokość kosztów pracy w Polsce plasuje się na 6 miejscu od końca w UE. To są twarde dane i fakty, na temat których milczą Lewiatany i inne BCC, które nie interesują mediów chodzących na pasku wyznawców neoliberalizmu.
Cytat:Najwyższe koszty pracy w zeszłym roku były w Szwecji - 40,1 euro za godzinę pracy, w Danii - 38,4, w Belgii - 38,0, w Luksemburgu - 35,7 oraz we Francji - 34,3. Czyż to nie ciekawe, że najwyższe koszty pracy są tam, gdzie poziom życia obywateli jest najwyższy? (źródło] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | Problem w tym, że my nie mamy nic innego: nie jesteśmy innowacyjni, nie mamy technologii, naszą specjalnością staje się produkowanie półproduktów, które są mniej warte niż gotowy produkt który powstaje w bardziej rozwiniętych krajach. No i jeszcze pracownicy - szkolnictwo zawodowe leży, na uniwersytetach też podobno spada poziom.
Czym mamy teraz konkurować, jeśli nie kosztami pracy, które nieuchronnie w najbliższej przyszłości będą wzrastać? Przecież będziemy musieli podwyższać podatki, bo nasza służba zdrowia i system emerytalny bazują na "solidaryzmie społecznym", który w spektakularny sposób zawiedzie w sytuacji niżu demograficznego, tj. coraz większej liczbie emerytów przypadających na coraz mniejszą liczbę osób ludzi aktywnych zawodowo.
Czarno widzę przyszłość tego kraju. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji w której nasz kraj nie zaczyna mieć poważnych problemów finansowych, no chyba, że nagle odkryjemy jakieś złoża surowców dzięki którym utrzymamy system emerytalny, służbę zdrowia itd.
|
|
 | 2 na 2 unheard-of unbeknownst prerequisites (27 punktów) (zablokowany) | >nie jesteśmy innowacyjni, nie mamy technologii Wbrew pozorom nie brakuje nam osób z innowacyjnymi pomysłami ani twórców nowych technologii. Problem w tym, że takie osoby znajdują wsparcie w zagranicznych uczelniach i instytutach. Państwo polskie ich nie wspiera, bo panuje u nas (o)błędne przekonanie, że mityczny "wolny rynek" załatwia wszystko najlepiej, a państwo nie powinno w ogóle mieszać się w gospodarkę. W efekcie ci najbardziej pomysłowi Polacy pracują na rzecz gospodarek innych państw. No ale czego oczekiwać, skoro w Polsce praktycznie zlikwidowano przemysł?
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >bo panuje u nas (o)błędne przekonanie, że mityczny "wolny rynek" załatwia wszystko najlepiej
Ależ państwo wspiera innowacje, tylko robi to zwyczajnie źle. Właśnie niedawno czytałem o tym ciekawy felieton, naukowcy narzekają, że jeżeli chce się dostać granty, to najlepiej zająć się czymś dobrze znanym w stylu "2+2=4".
Myślę, że polskie lotnictwo którego nie ma, ładnie nam obrazuje przykład marnowania potencjału w tym kraju. Na początku lat 90, a nawet wcześniej, pod koniec lat 80 zebrały się mądre głowy i zaprojektowały kilka samolotów szturmowych. Było nowocześnie i innowacyjnie, tylko pieniądze raz były, potem znikały żeby pojawić się jeszcze raz no i znowu zniknąć. Tak samo zresztą było z Irydą, wymagania "z góry" co do tego jak samolot ma ostatecznie wyglądać co chwila się zmieniały, aż po wyprodukowaniu kilkunastu działających i będących przez jakiś czas na wyposażeniu lotnictwa RP egzemplarzy, program zamknięto. Dzisiaj pojawiają się głosy, że jeśli chodzi o samoloty szturmowe, to moglibyśmy kupić od Amerykanów starzejące się A-10 Thunderbolt II, a kupno zagranicznych samolotów do szkolenia pilotów to już pewnik.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Czarno widzę przyszłość tego kraju. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji w której nasz kraj nie zaczyna mieć poważnych problemów finansowych, no chyba, że nagle odkryjemy jakieś złoża surowców dzięki którym utrzymamy system emerytalny, służbę zdrowia itd.Już odkryliśmy... tylko państwo zaczęło roztaczać wizje, jak to będzie na tym zarabiać wykiwawszy firmy pracujące w tej branży... Więc firmy się zwinęły i teraz mamy gaz "na zaś"  Czyli świetlaną przyszłość...
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | > Już odkryliśmy... tylko państwo zaczęło roztaczać wizje, jak to będzie na tym zarabiać wykiwawszy firmy pracujące w tej branży... Więc firmy się zwinęły i teraz mamy gaz "na zaś" Czyli świetlaną przyszłość...To jest niesamowicie fascynująca sprawa: gdzie jest gaz łupkowy? Przez dwa lata z kawałkiem, w moim telewizorze mówili, że mamy gaz łupkowy warty grube miliardy i to nie w złotówkach, no i gdzie ten gaz? Czekam, czekam, a Kuwejtem nadal nie jesteśmy. Ani nawet Azerbejdżanem.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | >Problem w tym, że my nie mamy nic innego: nie jesteśmy innowacyjni, nie mamy technologii, naszą specjalnością staje się produkowanie półproduktów, które są mniej warte niż gotowy produkt który powstaje w bardziej rozwiniętych krajach.
Się posprzedawało za bezcen, rozwaliło podczas transformacji to się nie ma.
|
|
|  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Się posprzedawało za bezcen, rozwaliło podczas transformacji to się nie ma.
A co my takiego mieliśmy, co można było sprzedać drożej? Zakłady w Łodzi które technologicznie tkwiły na początku XX wieku, chociaż były i takie w których w latach 90 używało się jeszcze maszyny parowe. FSO które produkowało auta w technologii z lat 50.
Bawi mnie to całe narzekanie, że "posprzedawało się za bezcen". Gdyby się nie posprzedawało, to byśmy nadal tkwili tam gdzie byliśmy, nie powiem gdzie bo nie chce się wyrażać. Prywatyzacja to był świetny pomysł, zresztą cały plan Balcerowicza razem z wcześniejszą ustawą Wilczka to były świetne pomysły, tylko wykonanie było polskie.
|
|
| |  | 3 na 3 | Matix (5786 punktów) | Trzeba było wprowadzać wolny rynek w izolacji na własnym podwórku. Po latach ciężkiej pracy mielibyśmy swoją silną gospodarkę zamiast zachłyśnięcia się konsumpcjonizmem z zachodu i brakiem perspektyw na przyszłość.
|
|
| |  | | homopitek (1536 punktów) | > Prywatyzacja to był świetny pomysł, zresztą cały plan Balcerowicza razem z wcześniejszą ustawą Wilczka to były świetne pomysły, tylko wykonanie było polskie.
To zależy jak na to przetrzeć. Jeśli sięgniesz po statystyki demograficzne to bez trudu znajdziesz moment początku załamania rozrodczości w roku wprowadzenia "reform Balcerowicza". To dość dobrze ilustruje miarę "sukcesu". Jeśli tego byłoby Ci mało, to możesz dołożyć jeszcze zmiany wartosci HDI (Human Development Index) oraz badania dotyczące wzrostu umieralności wśród mężczyzn w krajach przeprowadzających proces reform ustrojowych.
Możliwe, że pomysły to były świetne, ale tylko "w jedną stronę", czyli bez oglądania się na społeczne (pozaekonomiczne) skutki tych reform. W konsekwencji wszystko to jednak i tak wróci do gospodarki jako swoiste sprzężenie zwrotne, a właściwie już zaczęło wracać.
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >> Prywatyzacja to był świetny pomysł, zresztą cały plan Balcerowicza razem z wcześniejszą ustawą Wilczka to były świetne pomysły, tylko wykonanie było polskie. >To zależy jak na to przetrzeć. Jeśli sięgniesz po statystyki demograficzne to bez trudu znajdziesz moment początku załamania rozrodczości w roku wprowadzenia "reform Balcerowicza". To dość dobrze ilustruje miarę "sukcesu".
Sukces jest wtedy, kiedy wzrasta ilość narodzin? Przedstaw wykres ilości narodzin w ostatnich 50 latach.
|
|
| | | |  | | homopitek (1536 punktów) | >Sukces jest wtedy, kiedy wzrasta ilość narodzin?
Jesteś zaskoczony?
>Przedstaw wykres ilości narodzin w ostatnich 50 latach.
Z Polski, czy jakiegoś innego kraju? I dlaczego akurat 50 lat? Co miałyby reformy Balcerowicza do stanu rozrodczości z lat 60.?
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Sukces jest wtedy, kiedy wzrasta ilość narodzin? >Jesteś zaskoczony? Tak Porównanie Bangla Deszu i Szwecji Porównanie rodzin imigranckich i autochtonicznych w Niemczech Porównanie Polski z roku 1977 i 1981
>>Przedstaw wykres ilości narodzin w ostatnich 50 latach. >Z Polski, czy jakiegoś innego kraju? I dlaczego akurat 50 lat? Z Polski, bo najłatwiej nawet dla mnie nałożyć na to wykres zamożności
Człowiek to taka dziwna małpa, jedyna która w warunkach nadmiaru pożywienia, ogranicza rozmnażanie
|
|
| | | | | |  | | homopitek (1536 punktów) | >>>Sukces jest wtedy, kiedy wzrasta ilość narodzin? >>Jesteś zaskoczony? >Tak
Domyslam się, że nie widziałeś żadnego wykresu parametrów opisujących rozrodczość w Polsce za ostatnie ćwierćwiecze, bo mówimy przecież o reformach ustrojowych z początku lat 90.
Jeśli zaś chodzi o sprawy bardziej ogólne, to tak już jest, że dobrostan populacji ma wpływ na jej rozrodczość. Lepsze warunki bytowania populacji skutkują wzrostem jej rozrodczości. To oczywiście dotyczy gatunków o strategii rozrodczej "na nadprzeżywalność".
>Porównanie Bangla Deszu i Szwecji >Porównanie rodzin imigranckich i autochtonicznych w Niemczech >Porównanie Polski z roku 1977 i 1981
Jeśli będziesz w stanie wykazać, że te przypadki mają jakiś związek ze zmianami rozrodczości w Polsce w wyniku zmiany ustroju gospodarczego na początku lat 90. ub. wieku.
>>>Przedstaw wykres ilości narodzin w ostatnich 50 latach. >>Z Polski, czy jakiegoś innego kraju? I dlaczego akurat 50 lat? >Z Polski, bo najłatwiej nawet dla mnie nałożyć na to wykres zamożności
To będzie bardzo pouczające doświadczenie.
>Człowiek to taka dziwna małpa, jedyna która w warunkach nadmiaru pożywienia, ogranicza rozmnażanie
Czy rzeczywiście tak mało wiesz o małpach i ludziach, że wierzysz w takie tezy? To jest pogląd godny połowy XIX wieku. Dostępność pożywienia to tylko jeden z czynników wpływających na poziom rozrodczości gatunków o naszym typie strategii rozrodczej.Iakurat w przypadku lidzi demografia posiada dane historyczne pokazujące jednoznacznie jak dostępność pożywienia wpływa na rozrodczość.
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>>Sukces jest wtedy, kiedy wzrasta ilość narodzin?> >>Jesteś zaskoczony?> >Tak> Domyslam się, że nie widziałeś żadnego wykresu parametrów opisujących rozrodczość w Polsce za ostatnie ćwierćwiecze, bo mówimy przecież o reformach ustrojowych z początku lat 90.Tu właśnie się mylisz, taki fragment rozmowy Cytat:>Przeczytaj najpierw treść dyskusji No jeszcze czego! Niedoczekanie!
to zupełnie nie mój styl > Jeśli zaś chodzi o sprawy bardziej ogólne, to tak już jest, że dobrostan populacji ma wpływ na jej rozrodczość. Lepsze warunki bytowania populacji skutkują wzrostem jej rozrodczości. To oczywiście dotyczy gatunków o strategii rozrodczej "na nadprzeżywalność".Ale nie małpy homo sapiens XX/XXI wieku, co łatwo ilustrują przedstawione Ci przykłady > >Porównanie Bangla Deszu i Szwecji> >Porównanie rodzin imigranckich i autochtonicznych w Niemczech> >Porównanie Polski z roku 1977 i 1981> Jeśli będziesz w stanie wykazać, że te przypadki mają jakiś związek ze zmianami rozrodczości w Polsce w wyniku zmiany ustroju gospodarczego na początku lat 90. ub. wieku.Czy jeśli jakiś model sprawdza się kilka razy, to w Polsce się nie sprawdzi? Wiem, że jesteście wyjątkowym narodem, ale chyba nie aż tak! > >>>Przedstaw wykres ilości narodzin w ostatnich 50 latach.> >>Z Polski, czy jakiegoś innego kraju? I dlaczego akurat 50 lat?> >Z Polski, bo najłatwiej nawet dla mnie nałożyć na to wykres zamożności> To będzie bardzo pouczające doświadczenie.To je wykonaj. Nałóż na siebie dwa wykresy PKB PC/dzietność rodzin > >Człowiek to taka dziwna małpa, jedyna która w warunkach nadmiaru pożywienia, ogranicza rozmnażanie> Czy rzeczywiście tak mało wiesz o małpach i ludziach, że wierzysz w takie tezy? To jest pogląd godny połowy XIX wieku. Dostępność pożywienia to tylko jeden z czynników wpływających na poziom rozrodczości gatunków o naszym typie strategii rozrodczej.Iakurat w przypadku lidzi demografia posiada dane historyczne pokazujące jednoznacznie jak dostępność pożywienia wpływa na rozrodczość.Do końca XIX , a może trochę dłużej, do upowszechnienia się antykoncepcji. Dziś zwykła krytyczna obserwacja otaczającego świata potwierdza raczej to, co napisałem : Człowiek to jedyna małpa, która w warunkach nadmiaru pożywienia, ogranicza rozmnażanie
|
|
| | | | | | | |  | | homopitek (1536 punktów) | >Tu właśnie się mylisz,
Jeśli się mylę i widziałeś, to musiałeś nic nie zrozumieć skoro wypisujesz tu banialuki.
>to zupełnie nie mój styl
Mój też nie, ale w pewnych sytuacjach nie ma się wyboru stylu.
>>Jeśli zaś chodzi o sprawy bardziej ogólne, to tak już jest, że dobrostan populacji ma wpływ na jej rozrodczość. Lepsze warunki bytowania populacji skutkują wzrostem jej rozrodczości. To oczywiście dotyczy gatunków o strategii rozrodczej "na nadprzeżywalność". >Ale nie małpy homo sapiens XX/XXI wieku, co łatwo ilustrują przedstawione Ci przykłady
Niestety muszę się powtarzać, bo raz napisane do Ciebie nie dociera. Przywołane przez Ciebie przypadki są doskonałą ilustracją dyletanctwa w tej dziedzinie - patrzenia po wierzchu, bez zagłębiania się w sens obserwowanych zjawisk. Nie potrafisz uzasadnić związku danego przypadku z tematem sporu to nie będzie wykresu opisującego przypadek, ale będą takie, które mnie się podobają jako potwierdzające moje tezy.
>Czy jeśli jakiś model sprawdza się kilka razy, to w Polsce się nie sprawdzi? Wiem, że jesteście wyjątkowym narodem, ale chyba nie aż tak!
Nie tylko "aż tak", ale nawet dwa razy bardziej! Tak w ogóle, tu nie ma żadnego modelu, a tylko powierzchowne empiryczne twierdzenie, które nie daje się uzasadnić głębszą analizą.
>To je wykonaj. Nałóż na siebie dwa wykresy PKB PC/dzietność rodzin
Nic z tego - to nałożenie może być pouczające tylko dla Ciebie. Ja w takie zgadywanie bawiłem na studiach.
>Do końca XIX , a może trochę dłużej, do upowszechnienia się antykoncepcji. Dziś zwykła krytyczna obserwacja otaczającego świata potwierdza raczej to, co napisałem : Człowiek to jedyna małpa, która w warunkach nadmiaru pożywienia, ogranicza rozmnażanie
Jak nie nadmiar żywności to powszechna antykoncepcja! Kto Ci tego wszystkiego naopowiadał? "Krytyczna obserwacja otaczającego świata"? Ja wolę poczytać "do poduszki" roczniki statystyczne.
A wykresy będą, tylko muszę wybrać sposób prezentacji.
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Tu właśnie się mylisz,> Jeśli się mylę i widziałeś, to musiałeś nic nie zrozumieć skoro wypisujesz tu banialuki.Skoro tak to wyjaśnij: Porównanie Bangla Deszu i Szwecji który kraj jest zamożniejszy, w którym rodzi sie więcej dzieci Porównanie rodzin imigranckich i autochtonicznych w Niemczech Które są zamożniejsze, w których rodzi się więcej dzieci Porównanie Polski z roku 1977 i 1981 W którym roku urodziło się więcej dzieci? Skoro twoerdzisz, że Cytat:Jeśli zaś chodzi o sprawy bardziej ogólne, to tak już jest, że dobrostan populacji ma wpływ na jej rozrodczość. Lepsze warunki bytowania populacji skutkują wzrostem jej rozrodczości. To oczywiście dotyczy gatunków o strategii rozrodczej "na nadprzeżywalność".
To chyba poradzisz to uzasadnić > Niestety muszę się powtarzać, bo raz napisane do Ciebie nie dociera.Dotrze jak uzasadnisz moje przykłady. Takie proste. > Przywołane przez Ciebie przypadki są doskonałą ilustracją dyletanctwa w tej dziedzinie - patrzenia po wierzchu, bez zagłębiania się w sens obserwowanych zjawisk.No to mnie wtajemnicz, to dotrze > Nie potrafisz uzasadnić związku danego przypadku z tematem sporu to nie będzie wykresu opisującego przypadek, ale będą takie, które mnie się podobają jako potwierdzające moje tezy.Zleksza się znów błaźnisz stawiając warunki > >Czy jeśli jakiś model sprawdza się kilka razy, to w Polsce się nie sprawdzi? Wiem, że jesteście wyjątkowym narodem, ale chyba nie aż tak!> Nie tylko "aż tak", ale nawet dwa razy bardziej!> Tak w ogóle, tu nie ma żadnego modelu, a tylko powierzchowne empiryczne twierdzenie, które nie daje się uzasadnić głębszą analizą.A może Twoje powiązanie Balcerowicza z rozrodczością w polskich rodzinach jest "tylko powierzchowne empiryczne twierdzenie, które nie daje się uzasadnić głębszą analizą." Tak świętymi ma uważać Twoje słowa? > >To je wykonaj. Nałóż na siebie dwa wykresy PKB PC/dzietność rodzin> Nic z tego - to nałożenie może być pouczające tylko dla Ciebie. Ja w takie zgadywanie bawiłem na studiach.Ach wybacz o guru, pewnie nie dorosłem do poziomu Twoich studenckich zabaw > "Krytyczna obserwacja otaczającego świata"? Ja wolę poczytać "do poduszki" roczniki statystyczne.Uprzedzam, to dość trudna lektura , wyrwanie jednej danej z jednego roku jest gooowno warte > A wykresy będą, tylko muszę wybrać sposób prezentacji.Ja nie potrzebuję "sposobu prezentacji" Potrafię czytać wykresy, też skończyłem studia. Także matematykę. Przekonaj mnie, wyjaśnij moje trzy wątpliwości, tylko tyle wystarczy żebym zmienił zdanie
|
|
Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | Dane na stronie Eurostatu są trochę inne. ec.europa.(*)_and_public_administration.pngPoza tym w 2012r. według Komisji Europejskiej udział płac w PKB mailiśmy na poziomie 46% przy średniej 58% w UE. W stosunku do 2000r. udział płac zmalał o 9,4 pkt proc. w całej Unii tylko o 0,8 pkt proc. Podatki w PL to 32% PKB w UE są średnio na poziomie 40% czyli o 1/4 więcej.
|
|
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > To są twarde dane i fakty, na temat których milczą Lewiatany i inne BCC, które nie interesują mediów chodzących na pasku wyznawców neoliberalizmu.> Cytat:Najwyższe koszty pracy w zeszłym roku były w Szwecji - 40,1 euro za godzinę pracy, w Danii - 38,4, w Belgii - 38,0, w Luksemburgu - 35,7 oraz we Francji - 34,3. Te twarde dane są wyrażone w liczbach bezwzględnych. Bezużyteczne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|