 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-04-2015 15:00 | Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | Nasze socjalne państwo.
5 na 5 | Pod spodem tabelka przedstawiająca tylko podatkowe wpływy budżetowe (składki na ubezpieczenia społeczne też) w odniesieniu do całej gospodarki. Proszę pamiętać, że nie mówi nam to nic jak są obciążani poszczególni podatnicy, ani na co, albo raczej na kogo wpływy podatkowe są wydawane. Całość podatków w Polsce stanowi mniej niż 33% PKB(licząc też składki na ubezpieczenia społeczne) przy ponad 40% średniej unijnej. Czyli wpływy podatkowe w UE są wyższe średnio o ok. 1/4. W Polsce jednocześnie rośnie dług publiczny. Przez dług publiczny Grecja stała się zakładnikiem rynków finansowych, w Polsce kiedyś będzie tak samo. Głównymi podatkami zasilającymi budżet są podatki pośrednie(VAT, akcyza) takie podatki najbardziej obciążają mniej zamożnych.  Źródło: ec.europa.(*)dex.php/Tax_revenue_statisticsPatologia podatku dochodowego.  Porównanie klina podatkowego (koszty pracy brutto pracodawcy minus wypłata netto pracownika plus zwrot podatku) według typów rodzin, jako % całkowitych kosztów pracy w państwach członkowskich OECD, rok 2013, opracowanie własne. Źródło: www.oecd.org/tax/tax-policy/taxing-wages.htm1. Rodzina 1 - singiel osiągający 67% średniego wynagrodzenia krajowego; ponoć połowa polaków zarabia mniej niż 80% średniego wynagrodzenia krajowego - jakieś 2100 netto. 2. Rodzina 2 - singiel osiągający 100% średniego wynagrodzenia krajowego; 3. Rodzina 3 - singiel osiągający 167% średniego wynagrodzenia krajowego; 4. Rodzina 4 - małżeństwo, jedna osoba pracując osiąga 100%, druga 67% średnich zarobków krajowych, utrzymujące dwoje dzieci; 5. Rodzina 5 - osoba będąca w związku małżeńskim osiągająca 100% średniego wynagrodzenia krajowego, mająca dwoje dzieci; 6. Rodzina 6 - samotny rodzic osiągający 67% średniego wynagrodzenia, utrzymujący dwoje dzieci. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą funkcjonuje tzw. podatek liniowy, który wynosi 19% uzyskanych dochodów. Ustawodawca(socjalny PIS) wprowadził dla podatników PIT prowadzących działalność gospodarczą możliwość wyboru opodatkowania bądź według skali progresywnej 18%, 32%, bądź liniowej stawki 19% z jednoczesną rezygnacją z ulg podatkowych. Brawa. Rozłożenie ciężaru podatkowego powinno być bardziej sprawiedliwe, zatem należy redukować obciążenia podatkowe polskich rodzin o niskich dochodach poprzez zwiększenie kwoty wolnej od podatku, oraz wprowadzić bardziej efektywne ulgi prorodzinne zwłaszcza dla osób samotnie wychowujących dzieci. Aby zachować te same wpływy z podatków do budżetu państwa oraz połączyć sprawiedliwość z wydajnością opodatkowania należy zwiększyć obciążenia podatkowe ludzi zamożnych poprzez zwiększenie ilości stawek podatkowych i większe zróżnicowanie progów podatkowych.  Struktura klina podatkowego w państwach OECD w 2013 roku, jako % kosztów pracy, dane dotyczą bezdzietnego zatrudnionego z wynagrodzeniem równym średniej krajowej. Źródło: OECD, Taxing Wages 2014  Pomoc publiczna udzielona przedsiębiorstwom i wpływy z podatków od os. prawnych. Źródła: www.uokik.gov.pl/download.php?plik=15633 i www.nik.gov.pl/plik/id,6907.pdfWpływy z CITu stanowią mniej niż 2% PKB. Problemem nie są niskie obciążenia podatkowe, średnio, bo klin podatkowy w PL to jakieś 30-35% a efektywny VAT to jakieś 12%(według ministra finansów) plus reszta podatków, ma oko wychodzi, że jakieś 47% dochodów gospodarstw domowych to podatki. Ale tylko 32% PKB to podatki, dzieje się tak ponieważ płace w PL to tylko 47,2% PKB a reszta idzie do rąk przedsiębiorców którzy płacą śmieszne podatki. Problemem są niskie płace, relatywnie wysokie podatki dla zwykłych ludzi, wydatki sektora publicznego(ogólnie redystrybucja), polityka naszych zachodnich sąsiadów czy liberalne myślenie naszych rodaków. Podatki można w Polsce podnieść a jednocześnie obniżyć szarym ludziom, można też zwiększyć wydatki publiczne, zmniejszyć bezrobocie, rozkręcić gospodarkę. Nawet nie dowierzając metodologi KE, można stwierdzić, że płace mogły by być dużo wyższe, 70% w PKB to nic dziwnego. Niskie płace w PL wskazują, że albo relatywnie niski indeks nierówności dla Polski oszukuje albo ogólnie pracodawcy nie zdążyli jeszcze się dorobić albo pracodawcy z największymi zyskami nie należą do obywateli Polski. ec.europa.(*)eco/user/serie/SelectSerie.cfm Klik na 7.6.1 Ale nie ręczę za metodologię. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Jesteśmy zwykle oponentami, no i tym razem też będziemy. Dałem plusa za świetnie przygotowany post i podstawę do dyskusji. Zanim jednak zaczniemy mam parę pytań.
Po pierwsze: Gdzie tu są polscy rolnicy? Rolnictwo w Polsce to zaledwie 2 proc PKB ale to ponad 20% ludzi! Jeśli liczysz płace z jednej strony to bierzesz pod uwagę miasta, a jak porównujesz to z podatkami i PKB to już jest całość społeczeństwa.
Rolnicy praktycznie nie płacą podatków. Nie ma tez VAT na ich produkty, więc nikt nie wie ile produkują oraz ile zarabiają.
Druga sprawa: Będąc młodym inżynierem, 11 lat temu w Polsce zarabiałem bardzo dobre pieniądze. I wiem ile płaciłem ZUS i innych podatków i to definitywnie nie było 33%. Tyle to ja płaciłem po ubruttowieniu więc to jakiś przekęt jest, ok?
Policzmy: Pensja brutto 3000zł emeryt. 292,80zl rent. 45zl chor. 73,5zł zdrow. 232,98zł zaliczka podat. 166 zł razem netto: 2156,72 koszt: 743,30 zł
Koszt pracodawcy: emeryt. 292,80zł rent. 195 zł FP(fundusz pracy) 73,50zł FGŚP 3zł koszt razem 622,20 zł
Wniosek żeby dostać na rękę 2156,72 zł z normalnej umowy o pracę trzeba zapłacić państwu 1365,50 zł. Kwota ta stanowi już 38% kosztów pensji, a gdzie tu VAT? Policzyłem to dla pensji minimalnej. Dla klasy średniej koszt pensji wynosi już 41% 5000zł brutto to 3550,19 netto i 6037 zł wszystkich kosztów dla pracodawcy.
|
|
 | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) |
>Po pierwsze: Gdzie tu są polscy rolnicy? Rolnictwo w Polsce to zaledwie 2 proc PKB ale to ponad 20% ludzi!
Większość rolników pracuje też na etacie, a te dane są raczej przesadzone. Metodologia liczenia płac w porównaniu do PKB jest kłopotliwa, choćby przez samozatrudnienie.
>Druga sprawa: >Będąc młodym inżynierem, 11 lat temu w Polsce zarabiałem bardzo dobre pieniądze. I wiem ile płaciłem ZUS i innych podatków i to definitywnie nie było 33%. Tyle to ja płaciłem po ubruttowieniu więc to jakiś przekęt jest, ok?
I 11 lat temu.
>Policzmy: Pensja brutto 3000złemeryt. 292,80zl >rent. 45zl >chor. 73,5zł >zdrow. 232,98zł >zaliczka podat. 166 zł razem netto: 2156,72 koszt: 743,30 zł >Koszt pracodawcy: >emeryt. 292,80zł >rent. 195 zł >FP(fundusz pracy) 73,50zł >FGŚP 3zł koszt razem 622,20 zł >Wniosek żeby dostać na rękę 2156,72 zł z normalnej umowy o pracę trzeba zapłacić państwu 1365,50 zł. Kwota ta stanowi już 38% kosztów pensji
Jak wliczysz ulgi jest ich ponad 200 jeśli dobrze pamiętam i zwolnienia wyjdzie mniej. Np na start jest zwolnienie 556,02 zł. Może w OECD nie wzięli też czegoś pod uwagę?
|
|
|  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | > Większość rolników pracuje też na etacie, a te dane są raczej przesadzone.Przepraszam ale mnie to raczej nie interesuje. Operujemy danymi globalnie. Mamy więc w Polsce 3 mln gospodarstw, nie interesuje mnie, że tylko ułamek z nich, może jakiś 150-200 tysięcy jest w pełni rozwinięta produkcyjnie. Reszta to osoby mieszkające na wsi. Aha no właśnie przepraszam, wyjaśnienie: chodziło o osoby mieszkające na wsi, utrzymujących się z rolnictwa jest 2,5 mln. I tak mogą zniżać Twoje dane. Liczba osób w KRUS do 2,5 - 2,6 mln. (2014: 1 199 600 pobierający, ubezpieczeni to 1 432 725). Rolnictwo jest mi solą w oku. Kiedy ktoś zaczyna rozprawiać o Polsce neoliberalnej zaraz staje mi przed oczami to rolnicze "el Dorado"  > Może w OECD nie wzięli też czegoś pod uwagę?Nie wiem, dlatego się pytam, bo mi coś nie pasuje. Z drugiej strony, nie możemy mówić, że wpływy z VAT to 12%, bo to wynika głównie z niepłacenia podatku. Mówmy o stawkach podatkowych, nie o rzeczywistych wpływach. VAT w Polsce to 23% i koniec. Zdajemy sobie sprawę i z szarej strefy (podobno 30% w Polsce) i z niepłacenia podatków ale nie można mówić o w tym kraju średnio jest 33% podatku realnego  . Nie, w Niemczech, w Irlandii ludzie są uczciwi i płacą podatki. W Polsce jest gorzej.
|
|
| |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | > >Większość rolników pracuje też na etacie, a te dane są raczej przesadzone.> Przepraszam ale mnie to raczej nie interesuje. Operujemy danymi globalnie. Mamy więc w Polsce 3 mln gospodarstw, nie interesuje mnie, że tylko ułamek z nich, może jakiś 150-200 tysięcy jest w pełni rozwinięta produkcyjnie. Reszta to osoby mieszkające na wsi. Aha no właśnie przepraszam, wyjaśnienie: chodziło o osoby mieszkające na wsi, utrzymujących się z rolnictwa jest 2,5 mln.Nie ma znaczenia ile os. pracuje w rolnictwie, przecież nie liczymy nic w przeliczeniu na osobę. > I tak mogą zniżać Twoje dane. Liczba osób w KRUS do 2,5 - 2,6 mln. (2014: 1 199 600 pobierający, ubezpieczeni to 1 432 725).W tych danych nie ma samozatrudnionych, nie wszyscy płacą jak oficjalnie podają, stąd nie cała reszta PKB idzie do pracodawców, ale przeważająca większość. > Z drugiej strony, nie możemy mówić, że wpływy z VAT to 12%, bo to wynika głównie z niepłacenia podatku. Mówmy o stawkach podatkowych, nie o rzeczywistych wpływach. VAT w Polsce to 23% i koniec.W Polsce nie ma jednej stawki VAT, ale jak by była jedna, która by obciążała konsumpcje w taki sposób jak średnio obciążają, je te stawki które mamy, to wynosiłaby 12%, przynajmniej według ministra Szczurka. Wpływy z VAT nie mają tu nic do rzeczy. > Zdajemy sobie sprawę i z szarej strefy (podobno 30% w Polsce) i z niepłacenia podatków ale nie można mówić o w tym kraju średnio jest 33% podatku realnego .Nie załapałem.
|
|
| | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >W Polsce nie ma jednej stawki VAT, ale jak by była jedna, która by obciążała konsumpcje w taki sposób jak średnio obciążają, je te stawki które mamy, to wynosiłaby 12%, przynajmniej według ministra Szczurka. OK, rozumiem. >Nie ma znaczenia ile os. pracuje w rolnictwie Według moich wyliczeń, dobrze zarabiający inżynier (tak jak ja 11 lat temu w Polsce) płaci minimum 41% podatków. Szukam po prostu dziury w całym. Nie pierwszy bowiem raz sugerujesz, że w Polsce należy podnieść podatki (że obciążenia nie są takie wysokie). Całe te wyliczenia OECD, czy Twoje można sobie darować dla 80% Polaków i tylko o to mi chodzi.
Państwo jest tak dobre jak dobre jest dla większości obywateli i tyle.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >Nie pierwszy bowiem raz sugerujesz, że w Polsce należy podnieść podatki (że obciążenia nie są takie wysokie).
Jeśli całość porównać z resztą Unii, to tak, średnie obciążenie gospodarki jest w Unii o 1/4 wyższe. Mi głównie chodzi o dystrybucję dochodu z pracy. Upraszczając: jakaś połowa PKB to koszt pracy pracodawców, połowa tego kosztu to podatki(klin i pośrednie). Połowa z połowy to 25%. Ponieważ podatki stanowią 32%, to z pozostałej połowy PKB, jaka zostaje pracodawcom w podatkach zabiera się tylko 7% PKB. 25%+7%=32% Pracownicy dostają na rękę 25% wypracowanego PKB a mało liczna grupka właścicieli 43%. Oczywiście pracownicy dostaną potem jeszcze emerytury czy renty, ale i tak taka dysproporcja jest szkodliwa. I nawet nie chodzi o to czy klin obciąża pracowników czy pracodawców i tak 43% PKB idzie do garstki pracodawców.
|
|
| | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > >Nie pierwszy bowiem raz sugerujesz, że w Polsce należy podnieść podatki (że obciążenia nie są takie wysokie).> Jeśli całość porównać z resztą Unii, to tak, średnie obciążenie gospodarki jest w Unii o 1/4 wyższeMamy mały podatek CIT. Polska jest chyba jednym z krajów o najniższym takim podatku. Jednak jeśli już mówimy o przesiębiorcach to uważam że nie mają różowo w Polsce. Jest to kraj urzędasów. Koszta związane w ogóle z poborem podatków to jakieś 2% dochodów budżetowych, a koszta przesiębiorców to 3% PKB  Masakra. "Przeciętną firmę obsługa obowiązków na rzecz administracji publicznej kosztuje ponad 10 tys. zł, zaś przeciętny przedsiębiorca poświęca na nie jedną trzecią czasu pracy." Biznes: co trzecia godzina na pisaniu sprawozdań. Rzeczpospolita, 2010. "W wykonanym przez Ministerstwo Gospodarki pomiarze obciążeń administracyjnych (OA), zidentyfikowano łącznie 3712 obowiązków informacyjnych nakładanych na przedsiębiorców przez przepisy prawa, w siedmiu sprawdzonych przez MG dziedzinach. Obciążenia te generują w skali całej gospodarki łączne koszty rzędu 77 miliardów złotych" Ja piszę tutaj o przeciętnym obywatelu. Według Centrum im. Adama Smitha obciążenie przeciętnego obywatela podatkami pośrednimi i bezpośrednimi w Polsce wynosi 44,8%. > i tak taka dysproporcja jest szkodliwaDla mnie szkodliwa dystrubucja to uprzywilejowane grypy społeczne i zawody: rolnik, nauczyciel, górnik, policjant, żołnież, sędzia. Moim zdaniem to one są kulą u nogi tego kraju. Przedsiębiorca inwestuje, oni nie. Nie masz własnej firmy, prawda?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >"Przeciętną firmę obsługa obowiązków na rzecz administracji publicznej kosztuje ponad 10 tys. zł, zaś przeciętny przedsiębiorca poświęca na nie jedną trzecią czasu pracy."
Głęboko wątpię w te 1/3 czasu pracy. Od tego są biura rachunkowe.
>Biznes: co trzecia godzina na pisaniu sprawozdań. Rzeczpospolita, 2010. >"W wykonanym przez Ministerstwo Gospodarki pomiarze obciążeń administracyjnych (OA), zidentyfikowano łącznie 3712 obowiązków informacyjnych nakładanych na przedsiębiorców przez przepisy prawa, w siedmiu sprawdzonych przez MG dziedzinach. Obciążenia te generują w skali całej gospodarki łączne koszty rzędu 77 miliardów złotych"
Gdyby nie te koszta bezrobocie było by wyższe a udział Płac w PKB jeszcze niższy. Ale oczywiście zgadzam się, że biurokracja jest w PL szkodliwa. Lepiej tych urzędników wysłać do przeprowadzania dzieci przez pasy, niż by mieli wykonywać bezprodukcyjną albo szkodliwa pracę.
>Ja piszę tutaj o przeciętnym obywatelu.
No ja też pisałem o przeciętnym obywatelu.
>Według Centrum im. Adama Smitha obciążenie przeciętnego obywatela podatkami pośrednimi i bezpośrednimi w Polsce wynosi 44,8%. >>i tak taka dysproporcja jest szkodliwa
Pewnie chodzi Ci o dzień wolności podatkowej. Oni do jego wyliczenia biorą wydatki państwa, a nie przychody podatkowe.
>Dla mnie szkodliwa dystrubucja to uprzywilejowane grypy społeczne i zawody: rolnik, nauczyciel, górnik, policjant, żołnież, sędzia. Moim zdaniem to one są kulą u nogi tego kraju.
Tak, to też, ale o tym często się mówi i nie stawał bym ich na pierwszym miejscu złej dystrybucji.
>Przedsiębiorca inwestuje, oni nie. >Nie masz własnej firmy, prawda?
Mam trochę akcji.
|
|
4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | Nie chciałbym się wdawać w szczegóły, bo aż tak się na tym nie znam.. i podejrzewam, że praktycznie nikt się na tym nie zna. Bo tego nie da się poznać  Natomiast przeraża mnie ogólny poziom tych podatków u "najlepszych" z przedstawionego wykazu. 50% Połowę czyjejś pracy ktoś sobie zabiera. Tak po prostu. I dziś już nikt na to nie reaguje, wszyscy uważają to za normalne i właściwe. Kiedy dojdziemy do 100%? Zabierze się wszystko i potem, co łaska, da komuś... jak będzie grzeczny i wypełni 150 stron papierków "niezbędnych" oczywiście. To jakieś nowoczesne niewolnictwo, tylko nikt tego tak nie nazwie, bo nie wypada... Obudźcie się!
|
|
 | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie.
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | >Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie.
Tak... a mogli nic nie dać, łaskawy Pan...
|
|
|  | 1 na 1 | facet (344 punktów) | >Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie. Zabrać jednemu i dać drugiemu... to przecież złodziejstwo. Ja z chęcią zabiorę tobie i dam córce. Co ty na to?
|
|
| |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >>Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie. >Zabrać jednemu i dać drugiemu... to przecież złodziejstwo. Ja z chęcią zabiorę tobie i dam córce. Co ty na to? Dać szansę jednemu i zabrać reszcie... to przecież niegodziwość. Ja bez chęci zabiorę szanse Tobie i dam sąsiadce. Co Ty na to?
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >>>Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie. >>Zabrać jednemu i dać drugiemu... to przecież złodziejstwo. Ja z chęcią zabiorę tobie i dam córce. Co ty na to? >Dać szansę jednemu i zabrać reszcie... to przecież niegodziwość. Ja bez chęci zabiorę szanse Tobie i dam sąsiadce. Co Ty na to?
To chyba nie tak działa. Jeśli każdy może wykazać się i osiągnąć więcej, niż inni... to ma szansę. A jeśli tym, co próbują się wykazać, zabiera się (progresywne podatki) i podcina skrzydła (jak na codzień jest praktykowane w Polsce), to wtedy najlepiej albo wyjechać, albo nic nie robić. Na efekty tego nie trzeba długo czekać. Jedno-dwa pokolenia i albo kraj się wyludni, albo zostaną sami nieudacznicy nie potrafiący przeżyć bez opieki kogoś innego. Mądrzy zagłosują nogami... selekcja negatywna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >>>>Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie. >>>Zabrać jednemu i dać drugiemu... to przecież złodziejstwo. Ja z chęcią zabiorę tobie i dam córce. Co ty na to? >>Dać szansę jednemu i zabrać reszcie... to przecież niegodziwość. Ja bez chęci zabiorę szanse Tobie i dam sąsiadce. Co Ty na to? >To chyba nie tak działa.
Oczywiście, że to tak działa. Jest takie znane powiedzonko ,,Czemuś głupi? Boś biedny. Czemuś biedny? Boś głupi"
>Jeśli każdy może wykazać się i osiągnąć więcej, niż inni... to ma szansę. A jeśli tym, co próbują się wykazać, zabiera się (progresywne podatki) i podcina skrzydła (jak na codzień jest praktykowane w Polsce), to wtedy najlepiej albo wyjechać, albo nic nie robić.
Nie wiem skąd pomyśl, że w Polsce są progresywne podatki. Podatki w Polsce to 32% PKB. Gospodarstwa domowe płacą 35% samego klinu podatkowego jednocześnie zgarniają może trochę ponad połowę z tortu PKB + reszta podatków = PL ma degresywny system podatkowy, przedsiębiorcy płacą bardzo małe podatki jednocześnie zgarniając resztę tortu. Ale według twojego toku rozumowania to dobrze, wszak motywacja jeszcze większa, jak system jest degresywny.
>Jedno-dwa pokolenia i albo kraj się wyludni, albo zostaną sami nieudacznicy nie potrafiący przeżyć bez opieki kogoś innego. Mądrzy zagłosują nogami... selekcja negatywna.
Jak realne pensje będą za granica dużo wyższe, to wtedy się wyludni.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>>Nie liczy się tylko ile zabierają ale też ile dają. Belgia jest np. na drugiej pozycji na ostatnim wykresie.> >>>Zabrać jednemu i dać drugiemu... to przecież złodziejstwo. Ja z chęcią zabiorę tobie i dam córce. Co ty na to?> >>Dać szansę jednemu i zabrać reszcie... to przecież niegodziwość. Ja bez chęci zabiorę szanse Tobie i dam sąsiadce. Co Ty na to?> >To chyba nie tak działa.> Oczywiście, że to tak działa. Jest takie znane powiedzonko ,,Czemuś głupi? Boś biedny. Czemuś biedny? Boś głupi"Wystarczy więc być mądrym, zamiast narzekać, że jest się głupim  > >Jeśli każdy może wykazać się i osiągnąć więcej, niż inni... to ma szansę. A jeśli tym, co próbują się wykazać, zabiera się (progresywne podatki) i podcina skrzydła (jak na codzień jest praktykowane w Polsce), to wtedy najlepiej albo wyjechać, albo nic nie robić.> Nie wiem skąd pomyśl, że w Polsce są progresywne podatki.Z internetu  Dziś wszystko jest w internecie pl.wikipedia.org/wiki/Stawka_podatku> Podatki w Polsce to 32% PKB. Gospodarstwa domowe płacą 35% samego klinu podatkowego jednocześnie zgarniają może trochę ponad połowę z tortu PKB + reszta podatków = PL ma degresywny system podatkowy, przedsiębiorcy płacą bardzo małe podatki jednocześnie zgarniając resztę tortu. Ale według twojego toku rozumowania to dobrze, wszak motywacja jeszcze większa, jak system jest degresywny.Pozwolę sobie zauważyć, że "tort" to raczej nie jest, a łaskawe ochłapy z pańskiego stołu (urzędniczego). Ja tam nie potrzebuję niczyjej łaski, natomiast potrzebuję, aby mi nikt nie zabierał pod przymuse (bo to się kiedyś nazywało rozbojem - dziś polityką fiskalną). > >Jedno-dwa pokolenia i albo kraj się wyludni, albo zostaną sami nieudacznicy nie potrafiący przeżyć bez opieki kogoś innego. Mądrzy zagłosują nogami... selekcja negatywna.> Jak realne pensje będą za granica dużo wyższe, to wtedy się wyludni.Wystarczy w tym kraju (tak podobno łupiącym pracowników) założyć własną firmę i spróbować, jak to jest na swoim. Nie trzeba szukać wyższej pensji gdzieś indziej...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | > >Oczywiście, że to tak działa. Jest takie znane powiedzonko ,,Czemuś głupi? Boś biedny. Czemuś biedny? Boś głupi"> Wystarczy więc być mądrym, zamiast narzekać, że jest się głupim  Wystarczy mieć więcej na koncie. Nie, nie wystarczy, ale dużo daje. > > Podatki w Polsce to 32% PKB. Gospodarstwa domowe płacą 35% samego klinu podatkowego jednocześnie zgarniają może trochę ponad połowę z tortu PKB + reszta podatków = PL ma degresywny system podatkowy, przedsiębiorcy płacą bardzo małe podatki jednocześnie zgarniając resztę tortu. Ale według twojego toku rozumowania to dobrze, wszak motywacja jeszcze większa, jak system jest degresywny.> Pozwolę sobie zauważyć, że "tort" to raczej nie jest, a łaskawe ochłapy z pańskiego stołu (urzędniczego). Ja tam nie potrzebuję niczyjej łaski, natomiast potrzebuję, aby mi nikt nie zabierał pod przymuse (bo to się kiedyś nazywało rozbojem - dziś polityką fiskalną).Szczerze, mi tam rybka jak to się nazywa. Gówno zwane różą i tak nie pachnie, a Raskolnikowa, to wolę podczas zbrodni, niż podczas dobrowolnie przyjętej kary. > >>Jedno-dwa pokolenia i albo kraj się wyludni, albo zostaną sami nieudacznicy nie potrafiący przeżyć bez opieki kogoś innego. Mądrzy zagłosują nogami... selekcja negatywna.> >Jak realne pensje będą za granica dużo wyższe, to wtedy się wyludni.> Wystarczy w tym kraju (tak podobno łupiącym pracowników) założyć własną firmę i spróbować, jak to jest na swoim. Nie trzeba szukać wyższej pensji gdzieś indziej...Tak i pewnie zostanie się drugim Williamem Henrym III Gates'em ale lepszym, bo bez środków na rozpoczęcie działalności i bez znajomości. wyborcza.p(*)bogatsi_ukradli_nam_swiat.html
|
|
1 na 1 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | Znalazłem jeszcze taki fajny wykres. Europa - średnia ilość dni strajku na 1000 pracowników.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|