 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-05-2015 12:02 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Balcerowicz kolei
1 na 1 | Zła wiadomość dla polskich kolei - obecna władza na kolejną kadencję na stołku prezesa PKP posadziła chłopaka Balcerowicza - Jakuba Karnowskiego. Ogłosił on właśnie na łamach Wyborczej, że kolej nie potrzebuje państwowego wsparcia, zapowiedział też, że za 2-3 lata PKP Intercity pójdzie pod młotek. Przypomnijmy więc, że u naszego zachodniego sąsiada państwowa kolej Deutsch Bahn jest dotowana miliardami euro rocznie, dzięki czemu nie tylko kontroluje rynek krajowy, ale i podbija rynki sąsiednie, w tym polski. Bo kolej to gałąź nie tyle po prostu biznesowa, co strategiczna dla państwa. Czy prezes Karnowski zamierza niedotowaną polską kolej opylać na rzecz takich tygrysów rynkowych jak dotowana państwowo kolej niemiecka? W obecnym układzie szans na ratowanie kolei nie widać, skoro na stołku ministra transportu chłopaka od drogich zegarków zastąpiła była Dyrektorka Biura Prywatyzacji w PKP, mająca na swoim koncie skandaliczne prywatyzacje, zakończone bankructwem ważnej spółki kolejowej. Majsterkowanie prywatyzacyjne w PKP | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Przypomnijmy więc, że u naszego zachodniego sąsiada państwowa kolej Deutsch Bahn jest dotowana miliardami euro rocznie, dzięki czemu nie tylko kontroluje rynek krajowy, ale i podbija rynki sąsiednie, w tym polski.Dzisiaj w nocy rozpoczyna się największy w historii kolei niemieckich strajk maszynistów. Potrwa tydzień. Kosztować będzie firmę wedle pierwszych szacunków 0,5 miliarda euro. Chodzi o kasę (5% podwyżka) i o jedną godzinę pracy w tygodniu mniej. Koalicja zaczyna mówić o zmianie prawa strajkowego. Wcześniej piloci, teraz maszyniści...Małe grupy zawodowe, których strajk paraliżuje całą gospodarkę. www.faz.ne(*)schuld-am-streik-13573480.htmlCzy dotacje są zbyt małe, by poprawić samopoczucie maszynistów?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Dzisiaj w nocy rozpoczyna się największy w historii kolei niemieckich strajk maszynistów. Potrwa tydzień. Kosztować będzie firmę wedle pierwszych szacunków 0,5 miliarda euro. Chodzi o kasę (5% podwyżka) i o jedną godzinę pracy w tygodniu mniej.
Dość wyzysku. Umówmy się, że ludzie powinni za ciężką pracę dostawać porządne pieniądze. W Polsce taki kosiarz zarabia 10 PLN/h brutto, no ale musi mieć oczy z tyłu głowy, kiedy kosi torowiska tramwajowe. Uważam, że niemieccy maszyniści powinni żądać co najmniej takich samych stawek.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | | Selanos (12869 punktów) | > Dzisiaj w nocy rozpoczyna się największy w historii kolei niemieckich strajk maszynistów. Potrwa tydzień. Kosztować będzie firmę wedle pierwszych szacunków 0,5 miliarda euro.No i co z tego, przecież rząd dotuje
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | > Przypomnijmy więc, że u naszego zachodniego sąsiada państwowa kolej Deutsch Bahn jest dotowana miliardami euro rocznie.Bogatemu kto zabroni? Po prostu stać ich na topienie $$$ w ten sposób (bo są bogatsi od nas). Jeśli mój sąsiad, właściciel dobrze prosperującej firmy, wywala po 1000 PLN na weekendowego grilla (bo go stać) to naśladowanie go akurat w tym aspekcie raczej nie przysporzy mi finansowych korzyści  a wręcz odwrotnie Co do PKP - jest dużo rzeczy które można zrobić, ulepszyć, itd. Teoretycznie. Bo do tej pory wszystko albo leży odłogiem, albo co gorsza jest polem dla różnego rodzaju szwindli. Nadal rozważając sprawę teoretycznie, nie widziałbym w takiej sytuacji problemu aby polskie koleje (na razie dotowane) sprzedać komukolwiek. Bo co, jeszcze uda mu się zarobić? Oczywiście, to tylko teoria. W praktyce pewnie znów naszym rządzącym uda się skombinować kolejny przekręt, przehandlować to co ma jakąś konkretną wartość za zegarek dla ministra, a my jako społeczeństwo zostaniemy z dotowaniem reszty.
|
|
 | |
| Selanos (12869 punktów) | W całym swoim życiu, jechałem pociągiem może z pięć czy sześć razy. Dlaczego więc jeszcze dodatkowo miałbym za to płacić, coby rząd miał to dotować? Mnie nikt nie dopłaca do paliwa, wręcz przeciwnie, VAT i akcyza to większa część ceny paliwa w tym kraju. Dlaczego ma być dotowany pociąg, a nie paliwo? Co sprawia, że pociągi są lepsze niż samochody bądź autobusy? Dlaczego ludzie jadąc z Jastrzębia do Katowic busem, mają płacić aż jedenaście złotych, bo VAT i akcyza, a ci którzy jeżdżą sobie pociągami, mają mieć do swojego środka transportu dopłaty? Zróbmy małe porównanie. Jak to się dzieję, że najróżniejszego rodzaju prywatne firmy transportowe specjalizujące się w transporcie ludzi autokarami, radzą sobie świetnie bez żadnych dotacji, za to z VATem i akcyzą, a państwowe bądź semi-państwowe PKP i jego pochodne leżą i kwiczą? Chciałbym jeszcze dodać, że średnio mnie interesuje to, na co pieniądze wydają Niemcy. Podczas gdy w Niemców Hamerykanie ładowali przez 50 lat dolary, nam sowieci w zamian za wagony z węglem, przysyłali wagony. Niemców stać, to kraj, który w przeciwieństwie do nas przez większość powojennej historii miał względnie normalną gospodarkę, a nie centralnie planowaną. No i ich stosunek do przedsiębiorców nie przypomina stosunku między gwałcicielem i gwałconym. A redaktor Agnosiewicz zostaje oskarżony o kolejofilie i busofobie
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Co sprawia, że pociągi są lepsze niż samochody bądź autobusy?Och, czynników jest tak wiele, że aż trudno je wszystkie wyliczyć. Są cichsze, nie smrodzą, nie wyprzedzają "na trzeciego", dają komfort podróży wolnej od stresu związanego z korkami, których nie powodują, pozwalają na nawiązywanie znajomości, bezmyślne gapienie się w okno, czytanie lub sms-owanie w czasie jazdy zgodne z prawem, no i sprawa najważniejsza - są piękne. > A redaktor Agnosiewicz zostaje oskarżony o kolejofilie i busofobie Na poważnie - dobrze rozwinięta sieć kolejowa, szczególnie w obszarach metropolitalnych (szybkie koleje miejskie i metro) zharmonizowana z parkingami na obrzeżach miast stwarza komfort życia nieporównywalny z azjatyckim chaosem, który obserwujemy w naszych polskich miastach. Kraków w godzinach szczytu to dla kierowcy koszmar. Podejrzewam, że niewiele lepiej sprawa wygląda w stolicy. A po kilku bezwietrznych dniach (na szczęście ostatnio Polska jak się wydaje znalazła się w strefie pasatów) nawet w pogodny dzień ze wzgórza Bronisławy nie zobaczy się Nowej Huty, czasem oćma samochodowych wyziewów przysłania nawet Stare Miasto. Rednacz może liczyć na moje głosy poparcia w tej sprawie 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|