 |
Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-07-2015 12:06 | KORUND (4922 punktów) | Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu
5 na 5 | - Po kilku wątkach i wypowiedziach nawiązujących do ostatnich wydarzeń we Francji, Tunezji i Kuwejcie, czasami dość karkołomnie i naiwnie tłumaczących, a nawet usprawiedliwiających zachowania islamskiej dziczy, mordującej niewinnych ludzi, pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź Marka Orzechowskiego, dziennikarza mieszkającego w Brukseli, autora książki "Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy", który nieco poważniej traktuje sprawę. Sam nie mam czego tu komentować, bo artykuł dość dobrze odzwierciedla mój pogląd w tej kwestii. Cytat:W dyskusjach na ten temat często nam się zarzuca, że źle widzimy i źle słyszymy, no i oczywiście, że nie znamy i nie rozumiemy islamu. W takim razie, proszę bardzo, niech sprawę załatwią ci, którzy dobrze widzą i słyszą i znają i rozumieją islam. Dlaczego tego nie robią? Skoro islamiści to tylko mało znacząca grupka, tym bardziej nie powinno być z tym problemu. Cytat:Właśnie niewinnemu Francuzowi obcięto głowę w centrum kraju. Z pewnością był pierwszym, który wpadł im w ręce, nawet nie wiemy, jak się nazywał, a przecież stał się naszym europejskim męczennikiem. Więc widać, że jeżeli chcą nam zrobić krzywdę, a chcą, wszędzie nas znajdą. Cytat:Prawdziwiej będzie, jeśli powiemy, że nie ma żadnego zderzenia cywilizacji, jest natomiast drastyczny atak barbarzyńców na naszą cywilizację. I tu oczywiście ulegamy, ponieważ mamy kodeksy i zasady i jesteśmy nimi skrępowani. Tamta strona jest w swoich perwersyjnych działaniach wolna od takiego refleksu. Cytat:Najbardziej deprymującym odkryciem po ostatnich zamachach w Europie zachodniej był fakt, że dokonali ich NASI terroryści. Żaden desant z Iraku czy Afganistanu. Przeciwnie - to byli nasi sąsiedzi. Tu się urodzili, tu chodzili do szkół, mają nasze paszporty. Ale nie mają naszych serc. Cytat:Zamachu w Brukseli na żydowskie muzeum dokonał Francuz, tak go przedstawiano. Czyli obywatel Francji z migracyjnymi, muzułmańskimi korzeniami. Rytualnego mordu na holenderskim reżyserze Theo van Goghu dokonał Holender, tyle że Marokańczyk. Paszport nie zmienia ani charakteru, ani wiary, ani nawyków, ani religijnego przymusu. Cytat: Za uleganie poprawności politycznej srogo już zapłaciliśmy. Traciliśmy kontakt z własnym światem. Widzieliśmy nie ten, który był obok, tylko ten z naszych pięknych marzeń. Marzenia są potrzebne, pod warunkiem, że nie naginamy do nich naszej rzeczywistości - i pierwsza i druga źle na tym wychodzą. Zatem, czas najwyższy naprawdę przejąć się polityczną poprawnością i po prostu być prawdomównym. Na tym właśnie w dzisiejszych niespokojnych czasach powinna polegać nasza polityczna poprawność - z szacunku dla samych siebie i dla ratowania naszej substancji - ograniczmy się tylko do prawdy. Nazywajmy rzeczy po imieniu - -Rozumiem, że to "przejęcie się polityczną poprawnością", powinno polegać na ograniczaniu jej do niezbędnego minimum, szczególnie gdy chodzi o ludzkie życie. wiadomosci(*)ny-atak-barbarzyncow-na/vye8v3 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | >- Po kilku wątkach i wypowiedziach nawiązujących do ostatnich wydarzeń we Francji, Tunezji i >Kuwejcie, czasami dość karkołomnie i naiwnie tłumaczących, a nawet usprawiedliwiających zachowania >islamskiej dziczy, mordującej niewinnych ludzi, pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź Marka >Orzechowskiego, dziennikarza mieszkającego w Brukseli, autora książki "Mój sąsiad islamista. Kalifat >u drzwi Europy"
Myślę, że na tym Forum nie ma nikogo, kto by chciał a tym bardziej potrafił usprawiedliwiać akty terroru, które coraz bardziej podgryzają poczucie bezpieczeństwa Europejczyków. Ale tłumaczyć, w sensie zrozumienia przyczyn, trzeba, jest to absolutnie niezbędne, by móc znaleźć sposoby przeciwdziałania i obrony.
Oczywista rzecz, kluczem do zrozumienia tego horroru jest religia i ja osobiście jestem bardzo krytyczny wobec opinii w rodzaju "nie krytykujcie chrześcijaństwa, bo jak je osłabicie, to przyjdą muslimy i zrobią wam ryżu-ryżu". Tego rodzaju poglądy sprawiają wrażenie (chociaż autorzy raczej sobie z tego nie zdają sprawy) podbierania części energii z tego źródła, które napędza wojowniczy nurt islamu. Jest też groźne z tej prostej przyczyny, że stwarza niebezpieczeństwo przeobrażenia się napięcia między Zachodem a islamem w wojnę religijną, co musi przynieść jak najgorsze następstwa, bo oznacza w gruncie rzeczy rezygnację z racjonalności działań i otwiera drogę dla najgorszych emocji.
Trzeba zdawać sobie sprawę też i z tego, że poza tym poziomem związanym z religią, jest to, w szerszym rozumieniu konflikt między bogatą Północą a biednym Południem i w innej, nieco na pozór łagodniejszej postaci przebiega również w Ameryce, gdzie w samym USA meksykańskie gangi mordują jednak więcej ludzi, niż islamskie bojówki w Europie. Jak na razie przynajmniej.
We wszystkich tego rodzaju analizach samo poprzestawanie na grającej na emocjach powierzchni "europejskich wartości", demokracji, itp. jest potrzebne, ale bez pogłębienia w szukaniu źródeł grozi zasklepieniem się w jałowym powtarzaniu, że to, co robią terroryści, jest złe.
Oczywiście, że jest złe, ale chcielibyśmy wszyscy usłyszeć, co mądrzy ludzie proponują jako lekarstwo na chorobę, poza już wypróbowaną kuracją fosforem zapalającym.
Dixi et salvavi animam meam |
#2 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Myślę, że na tym Forum nie ma nikogo, kto by chciał a tym bardziej potrafił usprawiedliwiać akty terroru, które coraz bardziej podgryzają poczucie bezpieczeństwa Europejczyków.-Tu miałem na myśli to szukanie winnych w Ameryce, kapitalizmie, kolonializmie, dawnych eskapadach krzyżowców itp. > Trzeba zdawać sobie sprawę też i z tego, że poza tym poziomem związanym z religią, jest to, w szerszym rozumieniu konflikt między bogatą Północą a biednym Południem-Ale autor podkreśla fakt, że terrorystami są często już obywatele tej bogatej północy, sąsiedzi, którzy tu pracują, tu chodzili do szkoły. > We wszystkich tego rodzaju analizach samo poprzestawanie na grającej na emocjach powierzchni "europejskich wartości", demokracji, itp. jest potrzebne, ale bez pogłębienia w szukaniu źródeł grozi zasklepieniem się w jałowym powtarzaniu, że to, co robią terroryści, jest złe.-Otóż autor też nie chce poprzestawać na emocjach, tylko postuluje nazywanie rzeczy po imieniu. Cytat:Prawdziwiej będzie, jeśli powiemy, że nie ma żadnego zderzenia cywilizacji, jest natomiast drastyczny atak barbarzyńców na naszą cywilizację. I tu oczywiście ulegamy, ponieważ mamy kodeksy i zasady i jesteśmy nimi skrępowani. Tamta strona jest w swoich perwersyjnych działaniach wolna od takiego refleksu.
> Oczywiście, że jest złe, ale chcielibyśmy wszyscy usłyszeć, co mądrzy ludzie proponują jako lekarstwo na chorobę, poza już wypróbowaną kuracją fosforem zapalającym.-Przestać się oszukiwać, że jakieś analizy coś zmienią, zjawisko istnieje i się rozszerza, bo muzułmanie w Europie rozmnażają się dość intensywnie, a i nowych imigrantów przybywa. Nasz przeciwnik nie będzie nas szanował, nawet jako wrogów, gdy będziemy tkwić w roztrząsaniu ewentualnych przyczyn i szukaniu winnych wszędzie poza nimi samymi i ich religią. No, trudno "działać" fosforem, gdy ONI są zbyt wmieszani pośród zwykłych obywateli, ale prawo imigracyjne, wolności i przywileje dla wspólnot religijnych, tu jest sporo do zrobienia. Cytat:W miastach jak Bruksela, która w 2030 roku, jak twierdzą belgijscy socjologowie, będzie już miastem w większości muzułmańskim (dziś mieszka w niej ponad 300 tysięcy muzułmanów), tę obecność bardzo się czuje, co sprawia, że miasto staje się krok po kroku obce dla jego starych mieszkańców. Cytat:Kiedy słyszy się różne projekty regulacji życia w takim mieście, z założeniem, że musimy uwzględnić ich wrażliwość - a lista takich postulatów jest długa - możemy przyjąć, że już nikt w naszym życiu nie zainteresuje się naszą wrażliwością. Więc może chodzić już tylko o takie ułożenie życia, aby nie czyniono nam krzywdy. Czy o to chodziło w Europie? |
#3 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | Problemem nie jest sama religia. To by byla zbyt latwa (naiwna) diagnoza. Katolicy 200 lat temu nie byli gorsi. A jak jest teraz? Juz nie lataja z mieczem po ulicach i nie zabijaja niewierzacych i czarownic.
Problemem jest kombinacja parafianin-imam. Parafianin jest prymitywny, nie ma dostepu do rzetelnej edukacji i jest od dziecka zainfekowany wirusem pojebanej wiary w pojebanego stworka. Sam nie czyta koranu tylko polega na tym co mu powie imam, sasiad i rodzice. I dlatego islam jest dzis tam, gdzie katolicyzm byl przed 400 laty.
Z jednej strony potrzeba nam zero toleracni dla doroslych religinmych idiotow, mniej niz zero toleracnji dla imamow i innych przywodcow religijnych, ktorzy z pelna siwadomoscia podrzegaja szeregowych wierzacych do przestepstw oraz edukacje dzieci aby za 10,20 czy 30 lat islam (i kazda inna religia) zajmowala sie krzyzami na scianach urzedu i krzyczeniem o Generale Der zamiast scis naniem glow za nieware.
Panika, ze islam sam w sobie jest zly jest troche dziecinne.
|
#4 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > >Myślę, że na tym Forum nie ma nikogo, kto by chciał a tym bardziej potrafił usprawiedliwiać akty terroru, które coraz bardziej podgryzają poczucie bezpieczeństwa Europejczyków.> -Tu miałem na myśli to szukanie winnych w Ameryce, kapitalizmie, kolonializmie, dawnych eskapadach krzyżowców itp.Autor artykułu używa bardzo ciekawego sformułowania o "nowym pozycjonowaniu się świata". Warto przez moment zastanowić się nad tą trafną metaforą, bo jej zastosowanie wykracza poza temat wątku i sięga np. zmian w globalnej (nie)równowadze wywołanych wzrostem potęgi Chin. Dawne urazy, w tym te pochodzące nawet z czasów wspomnianych wojen krzyżowych, są często bardzo żywe i zachowywane w pamięci ponadpokoleniowej wdrukowanej w poszczególne kultury. W każdym bądź razie znajomość faktycznych motywów, którymi kierują się ci, którzy nakręcają spiralę nienawiści w meczetach, jest potrzebna. Inna rzecz, że - masz rację - to już nie ten etap, w którym można z taką wiedzą coś zrobić, oprócz być może łatwiejszego lokalizowania kolejnych wylęgarni zamachowców. Natomiast zupełnie nie zgodzę się z tym - Cytat:w swojej książce "Mój sąsiad islamista" nie zajmuj ę się w ogóle krytyką islamu, ponieważ prywatnie islam mnie w ogóle nie interesuje i nie dociekam, na czym polegają niuanse tej wiary, zostawiam to jego wyznawcom. To ich prywatna sprawa. (Poprawiłem "e" na "ę", bo jak podejrzewam jest to literówka). Trzeba znać Koran, jeśli się chce przewidywać ścieżki, którymi te słowa mogą docierać do umysłów młodych Arabów, Persów czy Europejczyków. Jak słusznie zauważyłeś, wielu z tych ostatnich dokonało konwersji; oni też są potencjalnie źródłem rekruta zważywszy na typowy dla neofitów rygoryzm i bezkompromisowość (bo po cóż to się zmienia wiarę?). Pamiętam, jak pewien ksiądz na spotkaniu formacyjnym z niejakim podnieceniem opowiadał o tym, że islam uznaje Jezusa jako proroka i, chociaż nie czci Maryi, to oddaje jej cześć jako tej, która go zrodziła. Nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale dobrze pamiętam, że to był chyba pierwszy moment, w którym zapaliła mi się słaba jeszcze wtedy lampka ostrzegawcza. A potem rozjarzyła się cała bożonarodzeniowa iluminacja. Podejrzewam, nie tylko ja chyba, że wielu duchownych z pewnego rodzaju podziwem patrzyło (teraz chyba terror coś z tego ujął jak mniemam) na żarliwość wiary uczniów Proroka, a polityka zbliżenia ze światem islamu cały czas jest, jak się wydaje, aktualna. www.racjonalista.pl/forum.php/s,639372
Dixi et salvavi animam meam |
#5 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Problemem jest kombinacja parafianin-imam. Parafianin jest prymitywny, nie ma dostepu do rzetelnej edukacji i jest od dziecka zainfekowany wirusem pojebanej wiary w pojebanego stworka.-Ale to właśnie religia, tak ona wygląda. I czy np. w Brukseli ktoś nie ma dostępu do edukacji? W Tunezji też strzelał student. > Panika, ze islam sam w sobie jest zly jest troche dziecinne.-To nie panika tylko fakt. Religia usprawiedliwia zbrodniarzy, przynajmniej w ich mniemaniu. Chrześcijaństwo też jest złe, tylko nie wszystko już mu pod tą szerokością geograficzną wolno, nie ma tylu fantycznych wyznwców co islam. W artykule jest mowa o islamistach wywodzących się już z Europy, tu wychowywanych, nawet dobrze sytuowanych, chodzących do szkoły, ale jednak będących pod silnym wpływem religii. Bez tego wpływu nie przyszłoby im do łbów mordowanie niewinnych ludzi. |
#6 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale dobrze pamiętam, że to był chyba pierwszy moment, w którym zapaliła mi się słaba jeszcze wtedy lampka ostrzegawcza.> A potem rozjarzyła się cała bożonarodzeniowa iluminacja.-Mi się rozjarzyła jak zobaczyłem, że nawet na sekundę mój wątek nie zagościł na stronie głównej, więc nie musiał być nawet zdejmowany. Widzę, że na równe traktowanie choćby z Arminiusem, masowo zamieszczającym wątki antysemickie nie mam co liczyć. Zresztą ta uwaga na pewno też nie pozostanie bezkarna. Na razie! |
#7 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu |
> -Ale to właśnie religia, tak ona wygląda. I czy np. w Brukseli ktoś nie ma dostępu do edukacji? W Tunezji też strzelał student.Jaja sobie robisz? Z pojedynczych przypadkow ekstrapolujesz globalne wnioski? Idioci sa wszedzie. Moj sasiad to alkoholik. Czy to znaczy, ze wszyscy moi sasiedzi to alkoholicy? Albo Polacy (bo to Polak)? > -To nie panika tylko fakt. Religia usprawiedliwia zbrodniarzy, przynajmniej w ich mniemaniu. Chrześcijaństwo też jest złe, tylko nie wszystko już mu pod tą szerokością geograficzną wolno, nie ma tylu fantycznych wyznwców co islam.To panika. To noe religia zabija a idioci. To idiotow trzeba reformowac a nie religie. Religii ani nie zabronisz ani nie wyplenisz. Pomoc moze tylko edukacja polaczona z zero tolerancja dla religijnych perwersji. > W artykule jest mowa o islamistach wywodzących się już z Europy, tu wychowywanych, nawet dobrze sytuowanych, chodzących do szkoły, ale jednak będących pod silnym wpływem religii. Bez tego wpływu nie przyszłoby im do łbów mordowanie niewinnych ludzi.To sa pojedyncze przypadki. Labilni psychicznie nieudacznicy oraz osobniki, ktore z nadmiaru czasu oraz niedoboru kasy szukaja winnych swojego niepowodzenia. Tu tez pomoze tylko edukacja oraz szybkie wychwycenie zachwian umyslu. Krzyczenie, ze religia x jest winna calemu zlu jest infantylne. To tak jak przeciwnicy broni palnej placza, ze pistolet zabija. Zabija czlowiek a nie pistolet. To czlowiek jest najbardziej pojebanym produktem ewolicji a nie pistolety, noze czy religie. |
#8 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > >-Ale to właśnie religia, tak ona wygląda. I czy np. w Brukseli ktoś nie ma dostępu do edukacji? W Tunezji też strzelał student.> Jaja sobie robisz? Z pojedynczych przypadkow ekstrapolujesz globalne wnioski?-Przeczytaj artykuł i o tych kolejnych pojedynczych przypadkach. Mowa o terroryzmie islamskim, którego niektórzy nie chcą widzieć, bezczelnie udając, że nie ma nic wspólnego z islamem. I jest to globalny problem. > Idioci sa wszedzie. Moj sasiad to alkoholik. Czy to znaczy, ze wszyscy moi sasiedzi to alkoholicy? Albo Polacy (bo to Polak)?-Jaja sobie robisz? Na jego przykładzie możesz tylko oceniać ewentualne zagrożenie ze strony innych alkoholików, a nie innych sąsiadów. I jaki to alkoholik skrócił kogoś o głowę ostatnio, albo strzelał do ludzi na plaży? Może muzułmanie mają ten problem, że nie wolno im sobie golnąć i zluzować? To już ewidentna wina przestrzegania religijnych zakazów. > >-To nie panika tylko fakt. Religia usprawiedliwia zbrodniarzy, przynajmniej w ich mniemaniu. Chrześcijaństwo też jest złe, tylko nie wszystko już mu pod tą szerokością geograficzną wolno, nie ma tylu fantycznych wyznwców co islam.> To panika. To noe religia zabija a idioci. To idiotow trzeba reformowac a nie religie.-A zabronisz komuś być idiotą? > Religii ani nie zabronisz ani nie wyplenisz.-Ależ wyplenia się. Chrześcijaństwo w Europie powoli upada, tylko druga zaraza się zrozprzestrzenia i na nią teraz trzeba coś znaleźć. A idioci zawsze będą, byle mniej tych religijnych, a w szczególności islamskich. |
#9 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu |
> >Religii ani nie zabronisz ani nie wyplenisz.> -Ależ wyplenia się. Chrześcijaństwo w Europie powoli upada, tylko druga zaraza się zrozprzestrzenia i na nią teraz trzeba coś znaleźć. A idioci zawsze będą, byle mniej tych religijnych, a w szczególności islamskich.Q.E.D  Jeden idiotyzm wypiera drugi idiotyzm. Religii nie wyplenisz nigdy i dlatego trzeba koncetrowac sie na edukacji. Teraz krzyczysz o zlym islamie i naklaniasz na radykalne zwalczanie tego islamu. A po zwyciezonej walce bedziesz krzyczal tak samo o nastepnej religii, ktora sobie spacyfikowani idioci wymysla. Szansa jest tylko i wylacznie edukacja, tlumaczenie ludziom, ze za ich niepowodzenia winni nie sa inni ludzie. Nauczanie, ze religie to mity i ze tylko w zgodzie warto zyc te 80 lat na tym p*****lonym swiecie. Szabla, przemoca i krzykiem, ze x czy y jest zly daleko nie zajedziesz. Zasiejesz tylko nienawisc i chcec do kontrataku. |
#10 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Szabla, przemoca i krzykiem, ze x czy y jest zly daleko nie zajedziesz. Zasiejesz tylko nienawisc i chcec do kontrataku.-Czy Niemcy byli tylko idiotami, czy ideologia faszystowska zdecydowała o tym, ile zła wyrządzili? Zwykły idiota będzie tylko biegał z gołym tyłkiem po mieście, religijny idiota zabije go, bo to np. uzna, że to obraża jego boga. Infantylny i zupełnie nieprawdziwy jest pogląd, że idee w tym religie, nie mają wpływu na to co robią ludzie je wyznający, jaki system tworzą i kogo mogą uznać za swojego wroga. Mają i to decydujący, co pokazuje samo życie i historia ludzkości. I wyjaśnij muzułmanom, że szablą daleko nie zajadą, żeby byle czego nie krzyczeli, że ktoś ich obraża, ich boga i religię, bo jakoś nie mogą lub raczej nie chcą tego pojąć. Poza tym chyba przegapiłeś, że ten kontratak, a właściwie atak właśnie trwa. Kontratak to by w końcu pasowało nich przypuścić, zanim będą zbyt liczni. |
#11 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > >Szabla, przemoca i krzykiem, ze x czy y jest zly daleko nie zajedziesz. Zasiejesz tylko nienawisc i chcec do kontrataku.> -Czy Niemcy byli tylko idiotami, czy ideologia faszystowska zdecydowała o tym, ile zła wyrządzili? Zwykły idiota będzie tylko biegał z gołym tyłkiem po mieście, religijny idiota zabije go, bo to np. uzna, że to obraża jego boga. Infantylny i zupełnie nieprawdziwy jest pogląd, że idee w tym religie, nie mają wpływu na to co robią ludzie je wyznający, jaki system tworzą i kogo mogą uznać za swojego wroga. Mają i to decydujący, co pokazuje samo życie i historia ludzkości. I wyjaśnij muzułmanom, że szablą daleko nie zajadą, żeby byle czego nie krzyczeli, że ktoś ich obraża, ich boga i religię, bo jakoś nie mogą lub raczej nie chcą tego pojąć. Poza tym chyba przegapiłeś, że ten kontratak, a właściwie atak właśnie trwa. Kontratak to by w końcu pasowało nich przypuścić, zanim będą zbyt liczni.> Tak samo ludzie mysleli w Irlandii Polnocnej. Jeden krzyczal, ze ten drugi jest zly i na odwrot. I kazdy z nich byl przekonany, ze ma racje i ze robi dobrze. I kazdy z nich mowil, ze gdyby nie jego determinacja, ataki i kontrataki to by bylo jeszcze gorzej. I dopiero trzezwe spojrzenie na sytuacje i dojscie do wniosku, ze zabijali sie tam dla i za jakis popierdolony mit doprowadzilo do spokoju. Walcz z islamem ale po zwyciezonej walce nie chowaj miecza bo na 100% islam zostanie zastapiony jakims innym idiotyzmem. Bo bez edukacji stryjek zamieni siekiere na kijek. Bez edukacji prosty lud zamieni islam na jakas inna religie, ktora im "wytlumaczy", ze za ich prymitywizm i niepowodzenie nie sa winni oni sami ale wszyscy inni nieiwerzacy w ich boga. Zwalczeniem islamu ni usuniesz zrodla, ktore sprawia, ze ludzie gotowi sa obciac innemu czlowiekowi glowe. Zrodlem jest nizadowolenie z warunkow zycia, zazdrosc, ucisnienie oraz indoktrynacja od dziecka. Slepa walka nic nie zalatwisz. |
#12 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Tak samo ludzie mysleli w Irlandii Polnocnej. Jeden krzyczal, ze ten drugi jest zly i na odwrot. I kazdy z nich byl przekonany, ze ma racje i ze robi dobrze. I kazdy z nich mowil, ze gdyby nie jego determinacja, ataki i kontrataki to by bylo jeszcze gorzej.-Złe porównanie, to jedynie dwa odłamy tego samego idiotyzmu. Odłamy islamu pomiędzy sobą też wojują. A gdy jeden morduje, a drugi w ogóle nie walczy zwycięzca jest oczywisty. Izrael by już nie istniał gdyby nie walczył. > I dopiero trzezwe spojrzenie na sytuacje i dojscie do wniosku, ze zabijali sie tam dla i za jakis popierdolony mit doprowadzilo do spokoju.-Tyle, że islamiści zabijają dla mitu tych, którzy w ten mit nie wierzą i którzy wcale nie chcą dla żadnego mitu zabijać. Oni nigdy nie spojrzą trzeźwo na sytuację. > Walcz z islamem ale po zwyciezonej walce nie chowaj miecza bo na 100% islam zostanie zastapiony jakims innym idiotyzmem.-Pogląd bezpodstawny, to jakby w ogóle przestać walczyć z przestępczością. Ja nie walczę o żaden inny idiotyzm, a o gorszy niż islam trudno obecnie, chcę by żadne nam nie zgrażały, a od ich nazywania po imieniu trzeba zacząć. Walczysz czy nie, tak samo możesz być ich ofiarą, im wszystko jedno czyj to kark, byle "niewiernego". > Zwalczeniem islamu ni usuniesz zrodla, ktore sprawia, ze ludzie gotowi sa obciac innemu czlowiekowi glowe. Zrodlem jest nizadowolenie z warunkow zycia, zazdrosc, ucisnienie oraz indoktrynacja od dziecka.-Indoktrynacja to element każdej religii. Od tej z kolei zależy, czy ktoś ścina głowę, kamienuje, zakazuje kobiecie pokazywać twarz i włosy, grać śpiewać, chodzić do szkoły, czy nie zgadza się na transfuzję krwi i zabija w ten sposób własne dziecko lub bredzi o mordowaniu zarodków podczas in vitro. Jest różnica w jaką religię, w jakiego boga idiota uwierzy i jak mocno. Czy zaszkodzi tylko sobie, rodzinie, sąsiadowi, czy zechce zagrozić calej cywilizacji. Nie pod każdym idiotyzmem żyje się równie ciężko. > Slepa walka nic nie zalatwisz.-To Ty mówisz o ślepej walce, a nie ja. To islamiści walczą na ślepo, bo ofiary są często zupełnie przypadkowe, niezaangażowane po żadnej stronie. |
rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | Sorry, mam problem z internetem |
#14 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > -Przeczytaj artykuł i o tych kolejnych pojedynczych przypadkach. Mowa o terroryzmie islamskim, którego niektórzy nie chcą widzieć, bezczelnie udając, że nie ma nic wspólnego z islamem. I jest to globalny problem.Co masz na myśli mówiąc "islam"? Czy masz na myśli określony zespół mitów i rytuałów? Jeśli tak, to mity i rytuały to tylko element kultury, występujący powszechnie na całym świecie i w dodatku wszędzie - również w koranie - zawierający zarówno wezwania do miłości, jak i do bitwy. Tak ogólnie nie ma takiej rzeczy, której nie dałoby się wyinterpretować z mitologii - niektórzy to nawet jej zgodność z wiedzą naukową próbują dostrzegać. Wszystko zależy od poziomu i woli wierzących. Islam nie jest w warstwie mitologicznej pod żadnym względem wyjątkowy i w związku z tym to nie jego mity są przyczyną zbrodni, o których mówimy. Czy może masz na myśli aktualne "społeczeństwo muzułmańskie", a w szczególności jego poziom moralny i etyczny związany z poziomem cywilizacyjnym? Jeśli tak to ja mam spore wątpliwości, czy coś takiego jak jednolite społeczeństwo muzułmańskie w ogóle istnieje. Świat islamu jest ogromny i społeczeństw wchodzących w jego zakres jest bardzo wiele i znacznie się między sobą różnią. Inny jest poziom cywilizacyjny Libijczyków, inny Marokańczyków, inny Kuwejtczyków, jeszcze zupełnie inny Irańczyków, a co dopiero Pakistańczyków. Czy można w prosty sposób zrównać i do jednego wora wrzucić szyitów i sunnitów albo Arabów i Persów? Wystarczy trochę poczytać o Iranie, by dowiedzieć się, że to społeczeństwo zupełnie inaczej wygląda widziane z góry (zwłaszcza np. z perspektywy USA), a zupełnie inaczej od dołu, tyle że się ze swoją zaszczepioną już myślą wolnościową i prozachodnią kryją, bo im oficjalnie nie wolno. Najlepszy jest przykład Turcji i Turków. Można mieć do nich dzisiaj wiele zastrzeżeń, ale trochę sekularyzacji wystarczyło, by był to w porównaniu do niektórych ich sąsiadów jednak w sumie kraj na stosunkowo, powtarzam - stosunkowo, wysokim poziomie cywilizacyjnym. Czyli islam jako społeczeństwo muzułmańskie? Ale które? Przecież już nawet tylko na podstawie tego, na co tu zwróciłem uwagę można dostrzec, że różne obszary, na których panuje ta sama religia mogą się cywilizacyjnie i - w tym moralnie - diametralnie różnić. Znam osobiście nie jednego muzułmanina i jakoś tych, których znam boję się mniej od niejednego katolika. W radiu zdarzyło mi się słuchać wykładów muzułamańskich teologów francuskich uniwersytetów i spokojnie mogę stwierdzić, że ich poziom intelektualny i moralny jest wyższy od polskich katolickich (i nie tylko katolickich - tak przy okazji, bo nawet w Polsce nie tylko katolicy mieszkają) betonów, choć i w Polsce trafiają się wyjątki. Przyczepić etykietkę zawsze jest łatwo. Dzisiaj etykietką dla wszelkeigo zła ma być islam, a mi się jakoś trudno jest z tym zgodzić - skoro to tylko od stopnia FANATYZMU (głębokości wiary) zależy gotowość do popełniania zbrodni - wszystko jedno w ramach jakiej religii. To prawda, że obecnie terroryzm muzułmański jest najstraszniejszy, ale jak można mu skutecznie przeciwdziałać długoterminowo? By powołać się na konkrety, to wydaje mi się, że Ataturk miał dobrego nosa i sporo dla Turków w odpowiednim czasie załatwił, a Erdogan niekoniecznie chce w pełni iść w jego ślady. To jednak demokracja i sekularyzacja są dobre, ale najpierw jakaś jednak edukacja. Wprowadzanie demokracji odgórnie i siłą skończyło się gdzie indziej anarchią. Czyli co? Religia? Religia to fajne hasło, ale liczy się wszystko - również ropa i futbol. Oczywiście najtrudniej podnieść poziom cywilizacyjny danego społeczeństwa od wewnątrz, ale w różnych miejscach na świecie jednak się to w historii udawało. Natomiast z fanatykami zupełnie rozmawiać się nie da nigdzie. Więc sam już nie wiem, jak można im pomóc. |
#15 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Atak barbarzyńców, czyli nazywanie rzeczy po imieniu | > Co masz na myśli mówiąc "islam"?-Religia monoteistyczna, inaczej religijny idiotyzm, zestaw infantylnych, prymitywnych bujd, który ze zwykłych idiotów robi idiotów religijnych, przez co wielu z nich staje się bardzo niebezpiecznymi idiotami. |
1 2 3 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|