Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
26-07-2015 11:28krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
Ocena 2 na 4
Słyszałem kiedyś takie uzasadnienie dla podatku VAT, iż ten powstał na bazie daniny części świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. „państwa” czyli w rzeczywistości na rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych żołnierzy-egekutorów. W przeszłości wyglądało to tak, że na żądanie magnata, właściciela nieba i ziemi, pana życia i śmierci, do wsi wpadał chciwy urzędas wraz z żołnierzami i odbierał zwykłym ludziom wszystko to co ci tam akurat mieli. Współcześnie przyjęło to nieco inną formę dzięki zmowie urzędasów z banksterami i w pierwszej kolejności banksterzy dokonują zmiany zapisów stanów kont na wniosek urzędasów zapisując wszystko urzędnikom a dopiero w drugiej kolejności odbywa się przymusowe odbieranie fantów.

Podatek VAT istnieje oczywiście wyłącznie dla dobra biedaków, z których jest przymusowo egzekwowany. Dla dobra drobnych sklepikarzy nakazuje się im, pod groźbą kary, montowanie kas fiskalnych, których stanów dysków twardych sami sklepikarze nie będą w stanie zmienić a urzędas da radę odczytać. Dla dobra taksówkarzy zmusza się ich do montowania kosztowych elektronicznych urządzeń ewidencjonujących to nawet, kiedy ten przerwę na siku zrobić musi, bo gdyby nie to elektroniczne urządzenia taksówkarz mógłby na swoją szkodę fakt ten przed urzędasem zataić. Dla dobra samych prostytutek, te mają ponoć zacząć używać urządzeń do zliczania przebiegów.

Dziwnym zbiegiem okoliczności z podobnego opodatkowania wyłączeni są Kulczykowie i im podobni. Dla ich obrotów aktami własności, obrotów należnościami czy obrotu pieniędzmi dziwnym trafem występuje brak opodatkowania podatkiem VAT. Prostytutka wykonując świadczenie na kolanach za 40 polskich złotych musi uruchamiać elektroniczne urządzenia do zliczania przebiegu, które uniemożliwi jej wprowadzenie w błąd brutalnego urzędasa działającego dla jej dobra przecież, kiedy Kulczyk dokonując obrotów wartości rzędu najmniej 6 zer po innych cyfrach nie tylko nie musi uruchamiać żadnej elektroniki co jeszcze ujawnienie takiej transakcji przez kogokolwiek jest zagrożone karą umieszczenia w metalowej klatce, z której nie można wydostać się.

Skąd ta różnica w podejściu brutalnego urzędasa, działającego przecież dla dobra nas wszystkich, do Kulczyka i do prostytutki?

Otóż prostytutka jest łatwą ofiarą, kimś kto pozwoli łatwo wydoić się i po spędzeniu 8 godzin w robocie na kolanach 2 dodatkowe godziny będzie świadczyć jeszcze urzędasowi i jego rodzinie.

Natomiast Kulczyk jest realnym właścicielem państwa polskiego. Właściciela nie można opodatkować, bo to właściciel opodatkowuje swoich poddanych. Gdyby tego spróbować, ten natychmiast wezwie swoich ministrów a potem wywali urzędasów na pysk i zatrudni nowych, którzy będą mu całkowicie posłuszni.

To jest zderzenie kapitalizmu z demokracją.

Nie opodatkowuje się żadnych świadczeń, lecz opodatkowuje się słabość, opodatkowuje się skłonność do podporządkowania się, opodatkowuje się nieumiejętność sprzeciwienia się.

Urzędas działa wyłącznie dla dobra swoich zleceniodawców magnatów, dla swojego dobra i dobra swojej rodziny oraz dla dobra żołnierzy-egzekutorów oraz na szkodę pozostałych.

Podatek VAT to zwykła kradzież podparta groźbami i przemocą, do której dorabia się fałszywą ideologię.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
>Słyszałem kiedyś takie uzasadnienie dla podatku VAT, iż ten powstał na bazie daniny części
>świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. "państwa" czyli w rzeczywistości na
>rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych
>żołnierzy-egekutorów.

Krystkonie... w Twoim idealnym świecie podatek powinno się płacić jedynie od własności.

Co zrobisz jeśli emeryt nie zechce opuścić swojego domu od którego nie może opłacić podatku bo go nie stać?
Nie użyjesz przemocy?

Ponawiam prośbę: Przestań pipcyć jak Inuit po samogonie
26-07-2015 12:58 
 Ocena 3 na 5
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W moim idealnym świecie kapitał jest trwale rozproszony a zatem każdy ma swój mały kawałek świata i każdy jest PANEM u siebie. Istnieją różnice ale są jak x100 a nie jak x100.000.000. Ludzie są wolni.

W twoim idealnym świecie ludzie dzielą się na PANÓW i NIEWOLNIKÓW. Jedni mogą dosłownie wszystko kiedy inni zupełnie nic. W twoim idealnym świecie najlepiej płatnym zawodem świata jest zawód WŁAŚCICIEL.

Różnimy się w pojęciu dobra i zła. Już nie raz to się tu okazywało.
26-07-2015 20:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Krystkon:

Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam

(pogrubienie moje)

Opisujesz ściąganie podatków : Cytat:

... VAT, iż ten powstał na bazie daniny części świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. "państwa" czyli w rzeczywistości na rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych żołnierzy-egekutorów.


A ja pytam jak chcesz wyeksmitować emeryta z jego domu bez użycia siły (o wiele podlejszej niż w przypadku egzekucji podatku)
Wg Twojej koncepcji każdy powinien płacić podatek od wartości majątku, a wartość tę określa potencjalny nabywca, więc jeśli dom emeryta jest wart 500 000 złotych i stać go na płacenie podatku* to jak ktoś zechce kupić jego dom za 10 mln zł, to już go stać nie będzie, (tylko nie pisz, proszę, że powinien ten dom sprzedać bo jest dobra cena, bo stary człowiek wyprowadzając się z domu po prostu UMRZE z tymi milionami na koncie)

* pod warunkiem, że go stać, bo jeśli podatek od własności ma zastąpić (wg Ciebie) podatki : dochodowy, VAT, cła, akcyzy itp) to będzie niemały)

Ponawiam pytanie:

Jak chcesz odbierać emerytom ich domy, skoro jesteś przeciwny przymusowej egzekucji?

Nieraz udowadniałem, że jestem przeciwny nadmiernym dysproporcjom, ale jestem też przeciwnikiem, wręcz wrogiem pozbawiania emerytów, nauczycieli, listonoszy, rolników ich domów i oddawaniu ich cwaniaczkom

Ponawiam pytanie:
Jaką mając dom nad Olzą mam władzę nad Tobą, który mieszkasz w Berlinie?
27-07-2015 01:50 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>* pod warunkiem, że go stać, bo jeśli podatek od własności ma zastąpić (wg Ciebie) podatki : dochodowy, VAT, cła, akcyzy itp) to będzie niemały)

Dlaczego nie mały kiedy mały właśnie. Współczesne podatki w znacznym stopniu służą zaspokajaniu potrzeb biedoty, - służba zdrowia, wykształcenie, mieszkania socjalne, zasiłki dla bezrobotnych, zasiłki rodzinne itp. Kiedy biedota przestanie oddawać lwią część własnej krwawicy w podatkach pośrednich urzędasom to będzie mogła sobie sama wiele sfinansować.

Postulowany przeze mnie podatek od własności w miejsce wszystkich państwowych opłat i podatków to nie jedyny postulat. Jestem zwolennikiem zniesienia praw pracowniczych, zwolennikiem płatnej służby zdrowia, płatnego szkolnictwa, co nie znaczy zaznaczam, że państwo nie powinno już więcej pomagać.

Skończmy z tym każdemu wg potrzeb w służbie zdrowia bo od tego nikt nie chce dbać samodzielnie o własne zdrowie. Skończmy z tym każdemu wg potrzeb w systemie nauczania, bo od tego nikt nie traktuje wykształcenia poważnie.

Niech ludzi samodzielnie decydują o własnych wydatkach na leczenie a nie urzędas za nich.

>Jak chcesz odbierać emerytom ich domy, skoro jesteś przeciwny przymusowej egzekucji?
>Nieraz udowadniałem, że jestem przeciwny nadmiernym dysproporcjom, ale jestem też przeciwnikiem, wręcz wrogiem pozbawiania emerytów, nauczycieli, listonoszy, rolników ich domów i oddawaniu ich cwaniaczkom

W systemie jawnego kapitału, jawnej własności i jawnych portfeli nie ma miejsca dla cwaniaczków. Jest za to miejsce dla talentu, wytężonego wysiłku i nagrody za pracowitość, konsekwencje i odpowiedzialność.
Jeśli kogoś nie stać na podatek od własnego domu, który przecież w założeniu nie ma być wysoki bo określany w demokracji bezpośredniej, to prawdopodobnie sam tego domu nie wybudował a jedynie nabył w pokręcony sposób. Wg mnie nie ma miejsca dla nabywania własności wytworzonej przez wielu ludzi w pokrętny sposób i pozostawania właścicielem. To musi skończyć się.

W warunkach podatku od własności, własność stałaby się niekorzystna i tania a podatki od niej nie byłby wcale wysokie.

>Jaką mając dom nad Olzą mam władzę nad Tobą, który mieszkasz w Berlinie?
To, że kapitał jest realnym systemem władzy a nie tam żadna demokracja, a kapitaliści realnymi władcami tej planety, pokazuje choćby przypadek Grecji gdzie kapitaliści-wierzyciele nie tylko dyktują demokratycznie wybranemu parlamentowi Grecji jakie prawo ma stanowić co jeszcze na oczach wszystkich dokonują rozbioru Grecji.
27-07-2015 05:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jak chcesz odbierać emerytom ich domy, skoro jesteś przeciwny przymusowej egzekucji?
>Jeśli kogoś nie stać na podatek od własnego domu, który przecież w założeniu nie ma być wysoki bo określany w demokracji bezpośredniej, to prawdopodobnie sam tego domu nie wybudował a jedynie nabył w pokręcony sposób.
1. Nieprawda, można dorobić się domu własną pracą, a jeśli jeszcze umie się całkiem sporo samemu zrobić na budowie...
2. Twój podatek zależy od WARTOŚCI domu a tę WARTOŚĆ określa potencjalny nabywca i może wywindować cenę bo np chce wybudować w jego miejscu stację paliw i wtedy WARTOŚĆ domu rośnie i podatek też, a dochody mogą spaść na przykład na skutek choroby lub starości
3. Nawet najmniejszy podatek trzeba egzekwować. Jak?
4. Nie ma sposobu zadania pytania o wysokość podatku w demokracji bezpośredniej, przy TWOIM założeniu, że ma to być podatek progresywny
Powtórzę pytanie
Jak chcesz odbierać emerytom ich domy, skoro jesteś przeciwny przymusowej egzekucji?


>>Jaką mając dom nad Olzą mam władzę nad Tobą, który mieszkasz w Berlinie?
>To, że kapitał jest realnym systemem władzy a nie tam żadna demokracja, a kapitaliści realnymi władcami tej planety, pokazuje choćby przypadek Grecji gdzie kapitaliści-wierzyciele nie tylko dyktują demokratycznie wybranemu parlamentowi Grecji jakie prawo ma stanowić co jeszcze na oczach wszystkich dokonują rozbioru Grecji.
Ale ja nie jestem kapitalistą, nie czerpię dochodu z posiadania kapitału, zbudowałem dom i ponawiam pytanie:
Jaką mając dom nad Olzą mam władzę nad Tobą, który mieszkasz w Berlinie?
27-07-2015 05:23 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
W sumie znowu dalismy sie nabrac. Albo krystkon jest idiota albo zwyklym trollem.
Jesli naprawde wierzy w to co pisze to jest ewidentnym idiota, ktory chcialby miec wiecej kasy niz ma teraz ale nie ma pomyslu jak to zrobic. Belkocze wiec cos o zmianie sstemu bo mu sie cos uroilo, ze jak utrudni Kulczykom zarabianie kasy to z automatu on dostanie (dostanie a nie zarobi) wiecej

Idiota z erystycznymi umiejetnosciami "prowadzenia" dyskusji ale jednak tylko idiota
27-07-2015 07:14 
 Ocena 1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Bo Rafale wszystko ma zostać jak jest, ponieważ ty sobie tego życzysz a odmiennych przekonań w ogóle nie należy nawet wyrażać, a juz w szczególności na publicznych forach.

To jest bełkotem tylko dlatego, że jesteś wrogiem politycznym proponowanych przeze mnie zmian. Ty tego nie chcesz przez co uznałeś to za dla propozycję. To juz wiem. Ale nie jesteś przeciez pępkiem świata a jedynie arogantem jakich wielu, który próbuje manipulować emocjami innych pisząc MY DALIŚMY SIĘ NABRAĆ. Nie ty sam lecz grupa, którą rzekomo reprezentujesz.
27-07-2015 07:20 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Usilnie próbujesz utrwalać współczesny świat, ze wszystkimi jego podziałami na podludzi i nadludzi przez co wyzywasz od trolli i idiotów wszystkich, którzy realnie dążą do zmian. Gdyby nie ludzie tacy jak ty juz dawno społeczeństwo transformowałoby do innej formy. Jednak ty tego nie chcesz, chcesz by pozostało jak jest, walczysz więc ze zmianą.
27-07-2015 07:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Usilnie próbujesz utrwalać współczesny świat, ze wszystkimi jego podziałami na podludzi i nadludzi przez co wyzywasz od trolli i idiotów wszystkich, którzy realnie dążą do zmian. Gdyby nie ludzie tacy jak ty juz dawno społeczeństwo transformowałoby do innej formy. Jednak ty tego nie chcesz, chcesz by pozostało jak jest, walczysz więc ze zmianą.

To, że ktoś nie akceptuje zmian przez Ciebie proponowanych nie oznacza, że w pełni akceptuje stan zastany.
Proponujesz leczenie próchnicy kostkami cukru, jeśli ktoś nie uważa tego za dobrą metodę leczenia, nie znaczy, że jest zwolennikiem powszechności próchnicy!

Osobiście uważam, że społeczne stosunki wymagają wielu zmian, ale w kierunku przeciwnym, niż Ty proponujesz.
Zwłaszcza pomysły likwidacji egzekucji alimentów i wywłaszczania emerytów z ich domów na rzecz cwaniaków mi się nie podobają.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Za tzw. przez ciebie cwaniakiem zdolnym wg moich postulatów do wywłaszczenia emeryta stoją potrzeby większości. Skoro nieważne są potrzeby większości wobec potrzeb mniejszości to odrzućmy także wolę większości jako podstawę stanowienia prawa. Niech mniejszości dyktują prawo a najlepiej jedna osoba - król jaki czy dyktator.
Czy jesteś poważny w tym co wyrażasz?
27-07-2015 10:04 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Za tzw. przez ciebie cwaniakiem zdolnym wg moich postulatów do wywłaszczenia emeryta stoją potrzeby większości. Skoro nieważne są potrzeby większości wobec potrzeb mniejszości to odrzućmy także wolę większości jako podstawę stanowienia prawa. Niech mniejszości dyktują prawo a najlepiej jedna osoba - król jaki czy dyktator.
>Czy jesteś poważny w tym co wyrażasz?

Jestem śmiertelnie poważny w tym, że jeśli ktoś dorobił się domu (lub nawet jeśli go odziedziczył) to jest to JEGO dom i wara komukolwiek od tego domu.

... i wcale nie dostrzegam potrzeb większości w tym wywłaszczeniu. Wg Ciebie jeśli ktoś zechce kupić mój dom i określi cenę, to ja od tej ceny muszę zapłacić podatek bo ten potencjalny nabywca określa wartość tego domu, a jeśli mnie na podatek nie stać to muszę iść z rodziną pod most, bo jak mu go sprzedam to i tak "system" zabierze mi pieniądze ponad czterokrotność mojego dochodu, więc innego domu nie kupię. Tak właśnie cwaniaczkowie skupią w swoich rękach wszytski domy (cały kapitał)
27-07-2015 13:47 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)
G***o mnie, z przeproszeniem, obchodzą wydumane potrzeby wydumanej większości. Dom jest mój i basta, żegnam ozięble. Wart zaś jest tyle, ile ustalę ja i rzeczoznawca, a nie cwaniaczek, rzekomo reprezentujący wydumaną większość. Wywłaszczać owszem, można, ale w obliczu potrzeb publicznych typu autostrada, jeśli zmieni się zagospodarowanie przestrzenne. Wtedy należy się godziwa zapłata, czyli tyle, ile ustalę ja i rzeczoznawca. Podatek od nieruchomości płacę, jaki ustaliła gmina i nie będę tolerować Twojej ingerencji w MOJĄ własność. Pomysł, żebym płaciła podatek od własności, jaki wykombinuje sobie jakiś cwaniaczek, biorąc wartość mojej nieruchomości z odległej galaktyki, jest - delikatnie mówiąc - poroniony.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>G***o mnie, z przeproszeniem, obchodzą wydumane potrzeby wydumanej większości. Dom jest mój i basta, żegnam ozięble. Wart zaś jest tyle, ile ustalę ja i rzeczoznawca, a nie cwaniaczek, rzekomo reprezentujący wydumaną większość.

To nie jest odosobnione pojęcie tego co słuszne. Niestety. Potrzeby dominującej w społeczeństwie mniejszości górują nad potrzebami bezsilnej większości. Społeczeństwo we współczesnym modelu zostało ukierunkowane na zaspokajanie wysublimowanych potrzeb kapitalistów.

Społeczeństwo buduje piramidy ze szkła w centrach miast zamiast małych domków jednorodzinnych na wsi dla siebie nawzajem. Współcześni politycy, fałszywi kaznodzieje próbują przedstawiać wybudowane piramidy jako NASZE osiągnięcie.

Otóż te piramidy nigdy NASZE nie byłby, nie są i w zamierzeniu nigdy NASZYMI nie staną się. One są cudze, prywatne i take pozostaną.

Twój dom jest twój i basta pod warunkiem, że działasz na rzecz dobra wspólnoty, która zobowiązana jest twoją prywatną własność uznać. Jeśli gówno cię obchodzą potrzeby większości, większość także gówno obchodzić powinny twoje potrzeby posiadania własności prywatnej.

Jeszcze raz kwestionuję kapitał, który szkodzi ludziom nie pomaga, który niszczy a nie buduje.

System jest ZŁY kiedy większość ludzi po przebudzeniu odczuwa zdenerwowanie i niepokój.
02-08-2015 07:48 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
Czego Ty ode mnie właściwie chcesz? I od Szarleya? O ile wiem, oboje prowadzimy podobny tryb życia, czyli nie budujemy piramid, za to pracujemy w swoich zawodach, żeby zarobić na utrzymanie swoje i swojej rodziny, płacimy podatki, żeby jakieś potrzeby "społeczeństwa" zostały zaspokojone, a niewielkie nadwyżki odkładamy na starość. Co Ci się w tym nie podoba? Zresztą wszystko jedno, co, mi to i tak zwisa. Nie zamierzam zmieniać tego, co robię ani wyzbywać się tego co mam, bo ktoś tam jest niezadowolony. Ja też nie jestem zadowolona ze wszystkiego, ale nie zamierzam z tego powodu na przykład kraść samochodu sąsiadowi, który ma wypasioną, nową insignię, a ja pięcioletnią fiestę ani drugiemu sąsiadowi odbierać domu, bo on ma 6 sypialni, a ja 2. I tak, jakaś "wspólnota" zobowiązana jest moją prywatną własność uznać, tak samo jak ja uznaję prywatną własność moich sąsiadów. Czy to jest dla Ciebie całkowicie jasne, dlaczego w mojej (i nie tylko mojej) opinii Twoje pomysły na funkcjonowanie społeczeństwa są kompletnie z innej galaktyki?
GrzeTor (1279 punktów)
Ale to nie tylko państwo. Prywatni też tak mają. Przykładowo obecnie został już opisany mechanizm działania galerii handlowych. W skrócie - drenują małych zawyżonymi stawkami, niekorzystnymi umowami itp., mali bankrutują, na ich miejsce przychodzą nowi, biznes się kręci. Natomiast dla dużych firm galeria ma rozsądne ceny, rozsądne warunki, liczy się z jego zdaniem itp.

przeliczeni.blox.pl/html
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Dziwnym zbiegiem okoliczności z podobnego opodatkowania wyłączeni są Kulczykowie i im podobni. Dla
>ich obrotów aktami własności, obrotów należnościami czy obrotu pieniędzmi dziwnym trafem występuje
>brak opodatkowania podatkiem VAT.

Czyli Kulczyk nie placi VATu jak idzie na zakupy w Tesco? Jak idzie do kina to tez nie placi VATu?
26-07-2015 19:00 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli Kulczyk nie placi VATu jak idzie na zakupy w Tesco? Jak idzie do kina to tez nie placi VATu?

Rafał po pierwsze to Kulczyk nigdy do sklepu sam nie chodzi a jedynie służbę wysyła a śmieci z Tesco pełne pestycydów i antybiotyków dla pospólstwa nigdy by do ust nie włożył.

A po drugie to kiedy ty kupisz telefon w Media Markcie w promocji za 300zł i sprzedasz go na allegro za 320zł to od 20zł różnicy zanim zaczniesz płacić podatki dochodowe wpierw zapłacisz VAT.

Kiedy kapitalista kupi natomiast grunty przeznaczone pod park i plac zabaw dla dzieci za 100.000zł i sprzeda je pod budowę sieci handlowych za 100.000.000 zł bo miał ustawione z urzędasem, że jak będzie decyzja jak potrzeba to współmałżonka trafi do rady nadzorczej w spółce, o której nigdy nic nie słyszała i pewnie nie usłyszy a jedynie wynagrodzenie na rachunku uzna, to od różnicy 99.900.000zł kapitalista już żadnych VATów nie zapłaci a i o podatki dochodowe też nie martwiłbym się zbytnio, bo wszystko pójdzie w koszta na doradztwo i znaki towarowe pochodzące z wysp tropikalnych.

Jak banksterka nie chce handlować bitcoinami to bitcoin towar i się VAT należy.
Jak banksterka zachce bitcoinami handlować bo dostrzeże potencjał, żeby łosie wystrzyc do goła, to bitcoin jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki pieniądzem się stanie i żadnych VATów już nie będzie.
Sam widzisz co tu się wyprawia.

I nie żebym postulował opodatkowanie VATem usług finansowych - broń cię Boże.
Postuluję przekształcenie wszelkich opłat państwowych i form opodatkowania w jeden podatek. Podatek od własności. Tylko właściciele płacą podatki. Kto nic nie posiada i jest w życiu bezwolnym popychadłem właścicieli ten nie płaci żadnych podatków. Jego świadczenia na rzecz wspólnoty zawierają się już w zyskach właścicieli i przekształcają się w posiadłości kapitalistów.
26-07-2015 19:10 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Rafał po pierwsze to Kulczyk nigdy do sklepu sam nie chodzi a jedynie służbę wysyła a śmieci z Tesco pełne pestycydów i antybiotyków dla pospólstwa nigdy by do ust nie włożył.

A sluzba zaplaci za maslo VAT w sklepie czy nie?

>A po drugie to kiedy ty kupisz telefon w Media Markcie w promocji za 300zł i sprzedasz go na allegro za 320zł to od 20zł różnicy zanim zaczniesz płacić podatki dochodowe wpierw zapłacisz VAT.

Czyli jak ja Ci odsprzdam ten telefon za 320 zl (bez wystawiania faktury, gwarancja bedzie rachunek od MediaMarkt) to bede musial zaplacic od tych 20 zl zysku podatek VAT?

>Kiedy kapitalista kupi natomiast grunty przeznaczone pod park i plac zabaw dla dzieci za 100.000zł i sprzeda je pod budowę sieci handlowych za 100.000.000 zł bo miał ustawione z urzędasem, że jak będzie decyzja jak potrzeba to współmałżonka trafi do rady nadzorczej w spółce, o której nigdy nic nie słyszała i pewnie nie usłyszy a jedynie wynagrodzenie na rachunku uzna, to od różnicy 99.900.000zł kapitalista już żadnych VATów nie zapłaci a i o podatki dochodowe też nie martwiłbym się zbytnio, bo wszystko pójdzie w koszta na doradztwo i znaki towarowe pochodzące z wysp tropikalnych.

Belkot biedaka, ktory marzy aby Kulczykom zabrac a biedakowi dac.

>Jak banksterka nie chce handlować bitcoinami to bitcoin towar i się VAT należy.
>Jak banksterka zachce bitcoinami handlować bo dostrzeże potencjał, żeby łosie wystrzyc do goła, to bitcoin jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki pieniądzem się stanie i żadnych VATów już nie będzie.

Spisek?

>I nie żebym postulował opodatkowanie VATem usług finansowych - broń cię Boże.
>Postuluję przekształcenie wszelkich opłat państwowych i form opodatkowania w jeden podatek. Podatek od własności. Tylko właściciele płacą podatki. Kto nic nie posiada i jest w życiu bezwolnym popychadłem właścicieli ten nie płaci żadnych podatków. Jego świadczenia na rzecz wspólnoty zawierają się już w zyskach właścicieli i przekształcają się w posiadłości kapitalistów.

Posiadasz majtki, spodnie, skarpetki, buty. Jak wysoki podatek bedzie za spodnie?

A co z bulka na sniadanie? Jest opodatkowana?
26-07-2015 20:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Belkot biedaka, ktory marzy aby Kulczykom zabrac a biedakowi dac.

Nie! Bełkot "biedaka", który chce zabrać biedakom, żeby dać Kulczykom!
Sam wyliczyłeś ile ten "biedak' ma Kindergeldu - więcej niż pensja polskiego robotnika
26-07-2015 21:42 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A co z bulka na sniadanie? Jest opodatkowana?

Stawką 5% VAT opodatkowane są podstawowe produkty piekarnicze, tj. pieczywo świeże, czyli różnego rodzaju bułki, chleb, itd. pod warunkiem, że minimalna data trwałości lub termin przydatności do spożycia (zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie odrębnymi przepisami), nie przekraczają 14 dni.

Nie jestem aż takim idiotą jak współcześni urzędasy, żeby ludziom elektronicznym kalkulatorem kęsy wyliczać.

Gotów jestem cały ten biurokratyczny szajs wymienić na jeden wspólny indeks własności, opary na świadectwach własności w technologii BTC lub pochodnej, gdzie żaden urzędas ani nikt inny poza algorytmem programowym i wg ustalonych z góry zasad, nie dobierze się człowiekowi do posiadanego przezeń świadectwa własności.

Moim marzeniem jest względnie rozproszony kapitał w warunkach pełnej wolności wymiany handlowej, przy braku rachunkowości, braku zobowiązań niezawartych w rozkładzie gotówki i w miarę możliwości w warunkach braku przymusów państwowych.
26-07-2015 21:51 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Stawką 5% VAT opodatkowane są podstawowe produkty piekarnicze, tj. pieczywo świeże, czyli różnego rodzaju bułki, chleb, itd. pod warunkiem, że minimalna data trwałości lub termin przydatności do spożycia (zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie odrębnymi przepisami), nie przekraczają 14 dni.
>Nie jestem aż takim idiotą jak współcześni urzędasy, żeby ludziom elektronicznym kalkulatorem kęsy wyliczać.
>Gotów jestem cały ten biurokratyczny szajs wymienić na jeden wspólny indeks własności, opary na świadectwach własności w technologii BTC lub pochodnej, gdzie żaden urzędas ani nikt inny poza algorytmem programowym i wg ustalonych z góry zasad, nie dobierze się człowiekowi do posiadanego przezeń świadectwa własności.
>Moim marzeniem jest względnie rozproszony kapitał w warunkach pełnej wolności wymiany handlowej, przy braku rachunkowości, braku zobowiązań niezawartych w rozkładzie gotówki i w miarę możliwości w warunkach braku przymusów państwowych.

No to jak z ta bulka bedzie? Kto zaplaci za nia podatek? W Twoim systemie placi sie od majatku. Bulka po upieczeniu jest majatkiem piekarza. Piekasz placi wiec za nia x zl podatku. o 7 rano Ty przychodzisz do piekarni i kupujesz 1 bulke. Teraz Ty jestes posiadaczem bulki. Jaki placisz podatek? Gdzie go bedziesz mogl uiscic? Ile bedziesz mial czasu na oplacenie tego podatku?
A co jak zjesz bulke? Wlasnosci juz nie ma ale podatek zaplacony. Czy panstwo zwraca wtedy oplacony podatek?
26-07-2015 23:37 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A co jak zjesz bulke? Wlasnosci juz nie ma ale podatek zaplacony. Czy panstwo zwraca wtedy oplacony podatek?

Podstawą opodatkowania miałby być akt własności a żeby taki powstał ktoś musiałby mieć wpierw motywację, żeby go stworzyć.

Tylko na bazie istniejącego, zaewidencjonowanego, upublicznionego aktu własności państwo egzekwowałoby własność prywatną.

Piekarze zatem prawdopodobnie nie mieliby żadnej potrzeby ażeby tworzyć aktów własności dla własnej masy produkcyjnej a co najwyżej posługiwaliby się aktami własności dla nieruchomości i urządzeń. Bułka zatem byłaby wolna od wszelkich podatków kiedy piec już nie.

Czyż to na pierwszy rzut oka nie wygląda 1000x piękniej niż ewidencjonowanie każdego kęsa kromki chleba na kasach fiskalnych, gdzie mała drukareczka zapiernicza drukując wszystko na rolce papieru?

W ogóle, żeby dojść do wniosku, że takie drukowanie na rolkach toaletowych każdego przekazania bułeczki z ręki do ręki, jest czymś najlepszym co się mogło ludzkości przytrafić, to trzeba mieć wg mnie nierówno pod sufitem i to ostro nierówno.
Grzegorz (5685 punktów)
>Czyli Kulczyk nie placi VATu jak idzie na zakupy w Tesco? Jak idzie do kina to tez nie placi VATu?

A słyszałeś coś o odliczaniu VAT-u? Każdy przedsiębiorca będący płatnikiem VAT-u z tego korzysta, a jak ma obrotną księgową to zdziwiłbyś się jakie rzeczy potrafią zostać zaksięgowane jako koszta "firmowe". A to przecież podstawy, mogę się założyć że Kulczyk miał dużo lepszą "optymalizację podatkową" niż przeciętny polski biznesmen.
29-07-2015 18:42 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Czyli Kulczyk nie placi VATu jak idzie na zakupy w Tesco? Jak idzie do kina to tez nie placi VATu?
>A słyszałeś coś o odliczaniu VAT-u? Każdy przedsiębiorca będący płatnikiem VAT-u z tego korzysta, a jak ma obrotną księgową to zdziwiłbyś się jakie rzeczy potrafią zostać zaksięgowane jako koszta "firmowe". A to przecież podstawy, mogę się założyć że Kulczyk miał dużo lepszą "optymalizację podatkową" niż przeciętny polski biznesmen.

Czyli idzie do kina, kupuje bilte z VAT-em a ksiegowa odpisuje ten VAT na koniec roku z dopiskiem "spotkanie biznesowe w kinie"? I US na taka lewizne idzie?
Grzegorz (5685 punktów)
>Czyli idzie do kina, kupuje bilte z VAT-em a ksiegowa odpisuje ten VAT na koniec roku z dopiskiem "spotkanie biznesowe w kinie"? I US na taka lewizne idzie?

Widzę że chcesz drążyć wymyślony przykład biletu do kina - ani to zbyt realne, ani ewentualny wydatek nie byłby czymś istotnym w budżecie milionera. Podejrzewam że jakby miał zachciankę oglądania filmów w komfortowych warunkach to stworzyłby sobie prywatną salkę kinową, a wszelkie wydatki (nieporównywalne z Twoim biletem) zostałyby ujęte w pozycji typu "sprzęt audiowizualny".
29-07-2015 20:35 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Widzę że chcesz drążyć wymyślony przykład biletu do kina - ani to zbyt realne, ani ewentualny wydatek nie byłby czymś istotnym w budżecie milionera. Podejrzewam że jakby miał zachciankę oglądania filmów w komfortowych warunkach to stworzyłby sobie prywatną salkę kinową, a wszelkie wydatki (nieporównywalne z Twoim biletem) zostałyby ujęte w pozycji typu "sprzęt audiowizualny".

Czyli Kulczyk placi VAT jesli idzie na prywatne zakupy, do kina czy do fryzjera.

Chodzilo mi o to, ze takie populistyczne teksty "bogaci nie placa za nic a pieniadze zdobywaja poprzez kradziez lub jesli nie kradna to pieniedzy i tak nie zarabiaja poprzez swoja prace" sa z dupy wciagniete. Takie teksty produkuja tylko frustraci, ktorzy sa zbyt glupi aby wlasnym mozgiem lub rekami zarabiac dobra kase.

Ponawiam pytanie: Jakim sposobem Kulczyk i jego ksiegowa, ktora jest tak dobra, ze Kulczyk nie placi VAT-u, sprawia, ze krystkon nie moze zarabiac 2500 Euro netto?
Grzegorz (5685 punktów)
>Chodzilo mi o to, ze takie populistyczne teksty "bogaci nie placa za nic a pieniadze zdobywaja poprzez kradziez lub jesli nie kradna to pieniedzy i tak nie zarabiaja poprzez swoja prace" sa z dupy wciagniete.

Spoko, tego akurat nie mówiłem. Natomiast powiedziałbym że procentowo bogatsi płacą niższe podatki właśnie poprzez rozmaite "optymalizacje podatkowe" i możliwość wciągania w koszta wielu rzeczy niedostępnych dla przeciętnego człowieka.

I to jest fakt, nie populizm. Jeśli już coś zahacza o populizm, to raczej Twój przykład z biletem do kina i fryzjerem w odniesieniu do człowieka posiadającego ponad 15 mld i rozliczającego się z podatków (jak domniemywam) w dużej mierze w Luksemburgu.

Natomiast nie będę próbował uzasadnić jaki to ma związek z tym że krystkon nie może wyciągnąć 2,5 kE na rękę
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Spoko, tego akurat nie mówiłem. Natomiast powiedziałbym że procentowo bogatsi płacą niższe podatki właśnie poprzez rozmaite "optymalizacje podatkowe" i możliwość wciągania w koszta wielu rzeczy niedostępnych dla przeciętnego człowieka.

I robia to zgodnie z prawem. Sam nie jestem bogaty a mam prawo odpisywac przerozne rzeczy. Na poczatku roku dostalem ponad 1500 euro za km przejezdzane do pracy.
Moj brat ma mala firme i zamiast w zebach zaniesc x tysiecy euro do US wzial dla siebie i dla naszej mamy auta na leasing i placi za nie tyle, ile by musial zaniesc do US. Nie tylko bogaci maja prawo do odpisow.

>I to jest fakt, nie populizm. Jeśli już coś zahacza o populizm, to raczej Twój przykład z biletem do kina i fryzjerem w odniesieniu do człowieka posiadającego ponad 15 mld i rozliczającego się z podatków (jak domniemywam) w dużej mierze w Luksemburgu.

Ale jak idzie do kina w Polsce to placi VAT bezspordednio przy kasie.
A krystkon juz ktorys raz z rzedu p*****li, ze Kulczyki & Co nie placa VAT-u, SRAT-u i innych podatkow. W ogole nic nie placa. Tylko ucisniony krystkon musi placic.

Sam nie jestem fanem aktualnych przepisow podatkowych ale to nie znaczy, ze bogaci ludzie sa winni. To, ze Kulczyk odpisze wchujdylion € od podatku nie sprawia, ze ja zarabiam mniej lub wiecej. To, ze krystkon zabierze Kulczykowi i wszyskim innym bogatym ich wszystkie wchujdyliony € nie sprawi, ze ja bede mial wiecej.

>Natomiast nie będę próbował uzasadnić jaki to ma związek z tym że krystkon nie może wyciągnąć 2,5 kE na rękę

Dlatego pytam o to krystkona.
30-07-2015 00:14 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Kulczyk nie żyje więc zostawmy go juz w spokoju.
VAT to rzekomo własne świadczenie na rzecz wspólnoty i dla dobra wspólnego.
Co wyświadcza wspólnocie spekulant giełdowy kupujący tanio, sprzedający drogo?
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Kulczyk nie żyje więc zostawmy go juz w spokoju.

To Ty przedstawiles tu Kulczyka jako prowodyra wszelakie zla i powod biedy na tym swiecie.

>VAT to rzekomo własne świadczenie na rzecz wspólnoty i dla dobra wspólnego.
>Co wyświadcza wspólnocie spekulant giełdowy kupujący tanio, sprzedający drogo?

Jesli nie placi za to VAT-u to nic nie wyswiadcza. Ale po pierwsze to nie wina VAT-u tylko prawa, a po drugie dlaczego spekulant gieldowy, ktory ryzykuje wlasne pieniadze mialby wyswiadczac cos wpolnocie?
Ty kazda operacja Twoimi pieniedzmi wyswiadczas usluge wspolnocie???? Jak odlozysz z pensji 100 euro na Tagesgeldkonto (1,10%) wyswiadczasz cos wspolnocie czy raczej myslisz o sobie i Twojej rodzinie?

Ponawiam pytanie: W jaki sposob majatek Kulczyka nie pozwala zarabiac Ci dobrej kasy?
30-07-2015 07:13 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie przedstawiałem Kulczyka jako potwora. Co w tym złego, ze człowiek dąży do bogactwa - czytaj jak największej władzy nad innymi?
Piszę o wadach systemu podatkowego, który generuje nieużytki, bezrobocie i napięcia społeczne.
Nawet idiota potrafi zrozumieć, ze potężne problemy ze znalezieniem dobrej pracy są konsekwencją błędów całego systemu.
Po to ma każdy 2 ręce żeby móc nimi dużo zdziałać a społeczeństwo nie może polegać na potężnych wykluczeniach społecznych istniejących po to, żeby kilku mogli pożyć sobie jak królowie.
30-07-2015 07:29 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Nie przedstawiałem Kulczyka jako potwora. Co w tym złego, ze człowiek dąży do bogactwa - czytaj jak największej władzy nad innymi?

Jesli dazenie do bogactwa jest dobre to czemu chcesz te dazenie utrudnic poprzez dekoncentracje kapitalu?

>Piszę o wadach systemu podatkowego, który generuje nieużytki, bezrobocie i napięcia społeczne.
>Nawet idiota potrafi zrozumieć, ze potężne problemy ze znalezieniem dobrej pracy są konsekwencją błędów całego systemu.

Problemy ze znalezieniem dobrej pracy wynikaja przede wszystkim ze slabego wyksztalceni i brakujacych kwalifikacji a nie dlatego, ze Kulczyk moze odpisac od podatku wchujdylion zl.

>Po to ma każdy 2 ręce żeby móc nimi dużo zdziałać a społeczeństwo nie może polegać na potężnych wykluczeniach społecznych istniejących po to, żeby kilku mogli pożyć sobie jak królowie.

Jeszcze raz: W jaki sposob wszystkie majatki tego swiata nie pozwalaja ci zarabiac 2500 Euro netto???????
30-07-2015 08:36 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Możesz i nawet 10.000 € netto zarabiać ale jeśli kapitalistom będziesz musiał zapłacić 11.000 € za używanie majątku, którzy oni jedynie posiadają, zostaniesz na koniec z samymi długami.
30-07-2015 09:14 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Możesz i nawet 10.000 € netto zarabiać ale jeśli kapitalistom będziesz musiał zapłacić 11.000 € za używanie majątku, którzy oni jedynie posiadają, zostaniesz na koniec z samymi długami.

O mnie sie nie martw.

Ponawiam pytanie: W jaki sposob majatek kapitalistow nie pozwala Ci w Berlinie zarabiac 2500 Euro netto?
02-08-2015 02:45 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wierzę, że nawet jeśli zarobię 10.000 EUR netto miesięcznie to moje pojęcie dobra i zła nie zmieni się. Nigdy nie mów nigdy ale człowiek musi przecież w coś wierzyć.
02-08-2015 04:08 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Wierzę, że nawet jeśli zarobię 10.000 EUR netto miesięcznie to moje pojęcie dobra i zła nie zmieni się. Nigdy nie mów nigdy ale człowiek musi przecież w coś wierzyć.
>

Jesli zarobisz 10.000 to gowno z tego bedziesz mial. Bo przyjde ja i wycenie Twoj dom na 1.000.000 i bedziesz musial zaplacic 10.000 podatku. Zaplacisz i nie bedziesz mial na jedzenie. Bedziesz musial wziac kredyt ale z racji tego, ze:

1. Stan majatku w Twoim systemie bedzie jawny, ewentualny kredytodawca bedzie widzial, ze z 10.000 pensji musisz zaplacic 10.000 podatku i nie bedziesz mogl splacic kredytu - ergo kredytu nie dostaniesz

2. W Twoim systemie nie bedzie egzekucji dlugow i ewentualny kredytodawca nie da Ci kredytu bo bedzie sie obawial, ze mu nie splacisz dlugu.

3. W twoim systemie za leczenie placi sie z wlasnych pieniedzy. Ewentualny kredytodawca bedzie sie obawial, ze w razie choroby wydasz pieniadze na leki a nie na splate kredytu - ergo kredytu nie dostaniesz

4. W twoim systemie wlasnosc (tutaj Twoj dom) jest wlasnoscia tylko jesli placisz podatek (tutaj 10.000). Ewentualny kredytodawca nie da Ci kredytu hipotycznego bo bedzie sie bal, ze przyjdzie taki jak ja, wyceni twoj dom na 2.000.000, Ty nie bedziesz w stanie zaplacic podatku, stracisz dom a kredytodawca pieniadze, ktore Ci pozyczyl.
Ibrahim_Usmam_ibn_Ummanakwe (-4 punktów)
(zablokowany)
Podatek ma sens gdy jest dobroczynny, nowoczesna religia Islam zna podatek dla dobra ludzi, to jest zakat.

"A jeśli Cię posłuchają, powiedź im, iż Allah nałożył na nich obowiązek zakatu, który bogaci muszą przekazać biednym"
Obejmuje produkty rolne - (Al-Qur'ān, 2:267), (Al-Qur'ān,6:141)
złoto, srebro i pieniądze -(oszczędności) - (Al-Qur'ān 9:34).
rzeczy przeznaczone na sprzedaż (domy, wozy transportu, zwierzęta gospodarstwa)

To jest 10% od rośliny z wodą od deszczu i rzeki, jeziora.
5% od rośliny urosła sztuczny nawóz.

Zakat Al-Fitr to jest podatek -pożywienie dla potrzebujących.
na podstawie relacji Ibn Umara, Buhari tom I nr 579, Muslim nr 2149, Abu Dawud nr 1608]


W mojej opinii podatek to nie jest dobro, to jest 27% VAT własność należąca do Boga Jednego.
Islam to przyszłość dla Polska, dobroczyność dla Polacy.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Podatek ma sens gdy jest dobroczynny, nowoczesna religia Islam zna podatek dla dobra ludzi, to jest zakat.
>"A jeśli Cię posłuchają, powiedź im, iż Allah nałożył na nich obowiązek zakatu, który bogaci muszą przekazać biednym"
> Obejmuje produkty rolne - (Al-Qur'ān, 2:267), (Al-Qur'ān,6:141)
> złoto, srebro i pieniądze -(oszczędności) - (Al-Qur'ān 9:34).
>rzeczy przeznaczone na sprzedaż (domy, wozy transportu, zwierzęta gospodarstwa)
>To jest 10% od rośliny z wodą od deszczu i rzeki, jeziora.
>5% od rośliny urosła sztuczny nawóz.
>Zakat Al-Fitr to jest podatek -pożywienie dla potrzebujących.
>na podstawie relacji Ibn Umara, Buhari tom I nr 579, Muslim nr 2149, Abu Dawud nr 1608]
>W mojej opinii podatek to nie jest dobro, to jest 27% VAT własność należąca do Boga Jednego.
>Islam to przyszłość dla Polska, dobroczyność dla Polacy.

Niby nie umiesz po polsku ale znaki diaktryczne umiesz nawet bez googla bezblednie uzyc
27-07-2015 23:51 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zakat (arab. زكاة to prawo wspólnoty muzułmańskiej do nadwyżki indywidualnego majątku wyznawcy islamu. W państwach muzułmańskich jest to obowiązkowy podatek. Często oblicza się ją według rocznego współczynnika 2,5% całości posiadanego majątku, a środki są zwykle rozprowadzane wśród ubogich.
Koran II, 180:
Lecz prawdziwie pobożny jest: [...] i ten, kto rozdaje majątek - mimo umiłowania go - bliskim krewnym, sierotom i biedakom, podróżnemu i żebrzącym, i na wykup niewolników.

-------------
Sami widzicie, że niczego nowego nie wymyśliłem.
Zaproponowałem nieco inny współczynnik, bo 1% w skali miesiąca i podatek przeznaczony nie dla biednych lecz dla wszystkich.

Bo już nawet dzieci w przedszkolu rozumieją, że we własności kapitalistów zawiera się WYZYSK biedaków a podatek od własności na rzecz wszystkich powoduje, że ZYSK powraca do źródła, wartość powraca do tego, który ją wytworzył.
28-07-2015 01:51 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Zakat (arab. زكاة to prawo wspólnoty muzułmańskiej do nadwyżki indywidualnego majątku wyznawcy islamu. W państwach muzułmańskich jest to obowiązkowy podatek. Często oblicza się ją według rocznego współczynnika 2,5% całości posiadanego majątku, a środki są zwykle rozprowadzane wśród ubogich.
>Koran II, 180:
>Lecz prawdziwie pobożny jest: [...] i ten, kto rozdaje majątek - mimo umiłowania go - bliskim krewnym, sierotom i biedakom, podróżnemu i żebrzącym, i na wykup niewolników.
>-------------
>Sami widzicie, że niczego nowego nie wymyśliłem.
>Zaproponowałem nieco inny współczynnik, bo 1% w skali miesiąca i podatek przeznaczony nie dla biednych lecz dla wszystkich.

No I dlatego w Islamie nie ma biednych bo bogaci dziela sie majatkiem
Sudan - miodzio
Eritrea - nie ma biednych
Dzibuti - zakat funkcjonuje tak dobrze, ze kazdy ma tam wille i basen
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Po pierwsze działanie tego zakatu to pewnie lipa. Ludzie udają płacenie podatków jak wszędzie.
A po drugie istotą podatku od własności nie jest wcale zniesienie obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa a jedynie umożliwienie każdemu działania na swoim. Zagwarantowanie wyboru pomiędzy poddaniem się kapitaliście a własną inicjatywą.
Współczesności ludzie nie mają wyboru. Albo oddają się w niewolę kapitalistom albo tracą dostęp do środków przetrwania.
28-07-2015 15:32 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Po pierwsze działanie tego zakatu to pewnie lipa. Ludzie udają płacenie podatków jak wszędzie.

Czyli nawet bog i kara boza nie sa w stanie nawet najbardziej fanatycznych ludzi zmusic do dzielenie sie kasa. A Ty marzysz o dobrowolnym podatku Slodki jestes

>A po drugie istotą podatku od własności nie jest wcale zniesienie obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa a jedynie umożliwienie każdemu działania na swoim. Zagwarantowanie wyboru pomiędzy poddaniem się kapitaliście a własną inicjatywą.
>Współczesności ludzie nie mają wyboru. Albo oddają się w niewolę kapitalistom albo tracą dostęp do środków przetrwania.

Czyli jak Kulczyk odda pare % ze swojego majatku to Ty bedziesz mogl dzialac na swoim. Teraz nie mozesz dzialac na swoim. Dlatego siegasz po moja kase (HARTZ IV). Kulzcyk zarabia miliony i dlatego Ty nie mozesz dzialac
29-07-2015 01:54 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli nawet bog i kara boza nie sa w stanie nawet najbardziej fanatycznych ludzi zmusic do dzielenie sie kasa. A Ty marzysz o dobrowolnym podatku Slodki jestes

Wiesz dlaczego ziemia jest tak droga i właściwie niedostępna dla biedaków, którzy mogliby z nią coś dla siebie uczynić?
Bo należy do wąskiej grupy osób, którym ta ziemia do niczego nie jest potrzebna. Nie potrzebują z niej korzystać, przechowują w niej jedynie wartość. Zainwestowali i uczynili z niej nieużytek a z ludzi bezrobotnych.

>Czyli jak Kulczyk odda pare % ze swojego majatku to Ty bedziesz mogl dzialac na swoim. Teraz nie mozesz dzialac na swoim. Dlatego siegasz po moja kase (HARTZ IV). Kulzcyk zarabia miliony i dlatego Ty nie mozesz dzialac

Czyli jeśli środki produkcji zaczną wam ciążyć to zmienią właściciela. A nowy właściciel zrobi z nimi coś dla siebie samego zamiast siedzieć z pampersem na kasie w Kulpczykowym Hipermarkecie w strachu przed wykluczeniem i biedą.

Skoro już tak bardzo starasz się wzgardzić moimi poglądami, to chciałbym wiedzieć jakie są twoje świadczenia dla ludzi? Co robisz dla innych, że ci płacą ci kasę. Nie mów tylko proszę, że jesteś biurwą, która doi biedaków wypełniając za nich wnioski o HARTZ IV odbierając im część jałmużny.
29-07-2015 02:20 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Skoro już tak bardzo starasz się wzgardzić moimi poglądami, to chciałbym wiedzieć jakie są twoje świadczenia dla ludzi? Co robisz dla innych, że ci płacą ci kasę. Nie mów tylko proszę, że jesteś biurwą, która doi biedaków wypełniając za nich wnioski o HARTZ IV odbierając im część jałmużny.

Najpierw odpowiedz na moje pytanie:

Czyli jak Kulczyk odda pare % ze swojego majatku to Ty bedziesz mogl dzialac na swoim. Teraz nie mozesz dzialac na swoim. Dlatego siegasz po moja kase (HARTZ IV). Kulzcyk zarabia miliony i dlatego Ty nie mozesz dzialac?
29-07-2015 17:35 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czego nie rozumiesz? Znasz powiedzenie, iż kapitał pracuje? Co to znaczy, ze kapitał pracuje? Że od pewnego poziomu posiadania tylko dzięki posiadaniu zawłaszczasz coraz więcej i więcej, odbierając to innym.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Czego nie rozumiesz? Znasz powiedzenie, iż kapitał pracuje? Co to znaczy, ze kapitał pracuje? Że od pewnego poziomu posiadania tylko dzięki posiadaniu zawłaszczasz coraz więcej i więcej, odbierając to innym.

Jeszcze raz:

Czyli jak Kulczyk odda pare % ze swojego majatku to Ty bedziesz mogl dzialac na swoim. Teraz nie mozesz dzialac na swoim. Dlatego siegasz po moja kase (HARTZ IV). Kulzcyk zarabia miliony i dlatego Ty nie mozesz dzialac?

Jakim sposobem majatek Kulczyka nie pozwala Ci na zarabianie 2500 Euro netto? Dlaczego majatek Kulczyka nie pozwala Ci na dzialanie na swoim?

Twoja erystyka jest amatorska i uciazliwa ale pisanie nic nie kosztuje wiec ponawiam pytanie:

Czyli jak Kulczyk odda pare % ze swojego majatku to Ty bedziesz mogl dzialac na swoim. Teraz nie mozesz dzialac na swoim. Dlatego siegasz po moja kase (HARTZ IV). Kulzcyk zarabia miliony i dlatego Ty nie mozesz dzialac?
29-07-2015 17:56 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Może dajmy pokój Kulczykowi dopóki go nie pochowają

Zgadzam się z Krystkonem, że nadmierna koncentracja kapitału jest niedobra dla społeczeństwa, ale to co proponuje to leczenie kataru gangreną
1 Krystkon proponuje takie opodatkowanie własności, aby ta własność zaczęła ciążyć właścicielowi i musiał ją sprzedać kasjerce z teska. rzecz w tym, że wtedy ta kasjerka będzie właścicielką i dekoncentracja kapitału nie nastąpi lub też nie znajdzie się ktoś zdolny "udźwignąć" ciężar podatkowy tej własności i własność popadnie w ruinę czyniąc każdego z nas szczęśliwym posiadaczem jednej cegły
2 Krystkon proponuje opodatkowanie każdej własności jako kapitału, w tym emeryckich domów dorobionych wysiłkiem całego życia i zwykłych chłopskich gospodarstw, a jak się emeryt nie wypłaci bo zachorował, lub pole nie obrodziło to... pod most.

Na szczęście jest niegroźnym frustratem, jedynym, który ma takie poglądy a w szczegółach (np uchwalanie progresji podatkowe w demokracji bezpośredniej) tak nierealne, że nikogo nie przekona
29-07-2015 18:15 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
To juz dawno wyjasnilismy

Frustrat lub troll.

Ale przeciez moze odpowiedziec na proste pytanie:

W jaki sposob majatek Kulczyka (Gates´a i Slim´a rowniez) nie pozwala krystkonowi podjac dobrze platnej pracy?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Na szczęście jest niegroźnym frustratem, jedynym, który ma takie poglądy a w szczegółach (np uchwalanie progresji podatkowe w demokracji bezpośredniej) tak nierealne, że nikogo nie przekona

Wymyśliłeś sobie zasadę, że demokracja bezpośrednia musi polegać na stawianiu pytań, na które można odpowiedzieć wyłącznie tak lub nie. Ja niniejszym znoszę tę zasadę.

Dopuszczam do demokracji bezpośredniej możliwość wyrażenia przedziałów wartości i związanych z nimi stóp procentowych. Pozwalam na taką formę wyrażenia woli. I co mi zrobisz?
02-08-2015 07:59 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Na szczęście jest niegroźnym frustratem, jedynym, który ma takie poglądy a w szczegółach (np uchwalanie progresji podatkowe w demokracji bezpośredniej) tak nierealne, że nikogo nie przekona
>Wymyśliłeś sobie zasadę, że demokracja bezpośrednia musi polegać na stawianiu pytań, na które można odpowiedzieć wyłącznie tak lub nie. Ja niniejszym znoszę tę zasadę.

Znieś też grawitację
(lub zadaj takie ZROZUMIAŁE pytanie, żeby mogło być pytaniem w referendum*)
Duch Prawdy zniósł wszystkie religie i co?

>Dopuszczam do demokracji bezpośredniej możliwość wyrażenia przedziałów wartości i związanych z nimi stóp procentowych. Pozwalam na taką formę wyrażenia woli. I co mi zrobisz?

Nic, ale jak zniesiesz grawitację, to nie skacz z 10 piętra bo odlecisz od Ziemi za daleki i Cie nie złapią

Tym razem trochę przesadziłeś z autokompromitacją

* to warunek naszej dalszej rozmowy
30-07-2015 12:12 
 Ocena 5 na 5
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Znasz powiedzenie, iż kapitał pracuje? Co to znaczy, ze kapitał pracuje? Że od pewnego poziomu posiadania tylko dzięki posiadaniu zawłaszczasz coraz więcej i więcej, odbierając to innym.

Ponieważ nie widać, kto jak punktuje (+, -), zaznaczam, że dałam plusy wszystkim wypowiedziom krystkona_1976 (z wyjątkiem jednej, bo nie wiem, czy i jak muzułmanie oszukują ze swoimi podatkami).

Powiedzenie "pieniądz robi pieniądz" ("kapitał pracuje") jest bałamutne! Pieniądz zaprzęga innych do pracy na konto tego, który pieniądz zainwestował. Każda złotówka, każdy cent jest wypracowany przez tych, którzy faktycznie pracują. To nie "kapitał pracuje", to ludzie pracują. Często jak niewolnicy. Ba, "klasyczni" niewolnicy byli chociaż karmieni, dziś ludzie mogą pracować i tak mało zarabiać, że nie są w stanie się wyżywić (Barbara Ehrenreich "Za grosze pracować i (nie) przeżyć", książka ma już 14 lat!).

> Nie przedstawiałem Kulczyka jako potwora. Co w tym złego, ze człowiek dąży do bogactwa - czytaj jak największej władzy nad innymi?

No, pewnie, że Kulczyk tylko wstrzelił się (a raczej los go wstrzelił) w system i uwarunkowania, które umożliwiły mu zdobywanie bogactwa. Trudno go o to winić. Można by najwyżej oczekiwać, że potrafił to zreflektować (nie wiem, czy potrafił, ale sądząc z jego wypowiedzi, raczej nie, ale już na przykład Gates wydaje się jak najbardziej reflektować, skąd i jakim sposobem biorą się jego miliardy, jednak Gates to łebski facet, a Kulczyk "dostał pierwszy milion"...).

> Piszę o wadach systemu podatkowego, który generuje nieużytki, bezrobocie i napięcia społeczne.

I słusznie! Czyli zgodnie z prawdą! To wady systemu!

> Nawet idiota potrafi zrozumieć, ze potężne problemy ze znalezieniem dobrej pracy są konsekwencją błędów całego systemu.

No, jasne!

> Po to ma każdy 2 ręce żeby móc nimi dużo zdziałać a społeczeństwo nie może polegać na potężnych wykluczeniach społecznych istniejących po to, żeby kilku mogli pożyć sobie jak królowie.

Ludzie są tak bardzo przyzwyczajeni do wpajanych im paradygmatów, że trzeba pokoleń, żeby zrozumieli, że może być całkiem, ale to całkiem inaczej. 300 lat trzeba było, żeby uznać powszechnie układ heliocentryczny. Dziś mamy błyskawiczną wymianę informacji (Trzecia Fala), więc zmiana myślenia o wadach naszego systemu pewnie potrwa trochę krócej. Trzeba jednak pamiętać o tym, że u wielu ludzi rozwój intelektualny kończy się w wieku 18-25 lat, gdy opuszczają szkoły (i nie mówię tego złośliwie, po prostu każdy zaprzega się do roboty i ani mu w głowie czytanie, analizowanie, myślenie, głowę ma od "funkcjonowania" w zastanym świecie).
30-07-2015 12:44 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Krystkon:

Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam.


Cytat:
Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma,


Cytat:
W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3:
1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci.


Cytat:
Budujesz dom przez 1 rok własnymi rękami, więc nie robiąc potem zupełnie nic i zyskując jedynie świadczenia innych osób dzięki własnej budowli, twój zapas winien zużyć się mniej więcej po roku.
To jest złożona forma pasożytnictwa opierająca się na dominacji, której źródła należy doszukiwać się w przemocy państwowej. Szkodą jest konieczność podporządkowania się właścicielowi.


Cytat:
Samo to, że inni potrzebują domu, w którym mieszka nauczyciel i to bardzo, wystarczy ażby zadziałał mechanizm iż domy tylko dla tych, którzy działają i to skutecznie na rzecz całej wspólnoty.


Cytat:
Tzw. intelektualiści tylko udaja przyjemniakow. W rzeczywistości to bardzo agresywni ludzie o ogromnej potrzebie dominacji.


Cytat:
Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa?
Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii?

30-07-2015 13:01 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Kapitalistą w Krystkonizmie nie jest bogaty właściciel fabryki, bo jego na podatek od kapitału będzie stać, lub będzie musiał zamknąć fabrykę. Kapitalistą jest nauczyczyciel, który mieszka w odziedziczonym po rodzicach wiejskim domu

Proponuję przeczytaj wpisy Krystkona od początku jego aktywności na forum

Dostrzegam jak i on nadmierne zróżnicowanie i nadmierną koncentrację kapitału, ale w przeciwieństwie do niego nie uważam, żeby tę koncentrację można było zmniejszyć odbierając drobną własność i przekazując ją tym, którzy już mają sporo
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W krystkonizmie kapitalistą jest każdy właściciel - zgadza się. I obojętnie czy nieruchomości czy ruchomości czy należności czy też oszczędności. Wystarczy posiadać, żeby być kapitalistą.

Podziwiam cię za zaangażowanie w zwalczanie moich poglądów i nie dziwi mnie to, ze ten świat nie potrafi zmienić się. Jesteś oporem przed zmianą. Utrwalaczem współczesnych stosunków społecznych.
30-07-2015 13:41 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>W krystkonizmie kapitalistą jest każdy właściciel - zgadza się. I obojętnie czy nieruchomości czy ruchomości czy należności czy też oszczędności. Wystarczy posiadać, żeby być kapitalistą.
>Podziwiam cię za zaangażowanie w zwalczanie moich poglądów i nie dziwi mnie to, ze ten świat nie potrafi zmienić się. Jesteś oporem przed zmianą. Utrwalaczem współczesnych stosunków społecznych.

Jestem "oporem" przed zmianami przez Ciebie proponowanymi. Uczciwie dom zbudowałem i nie mam ochoty oddawać go jakiemuś cwaniakowi.
Pracuję i chcę w spokoju owoce tej pracy spożywać.

Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie
Jaką mam władzę nad Tobą wynikającą z samego faktu posiadania domu nad Olzą skoro mieszkasz w Berlinie
Jaką mam nad kimkolwiek władzę?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jaką mam nad kimkolwiek władzę?

Pewnie nie raz widziałeś ile władzy nad mężczyznami mają młode piękne kobiety a tylko dzięki temu, że są właścicielkami swoich ciał.

Zawsze kiedy posiadasz to czego ktoś inny potrzebuje ale on sam tego nie posiada, możesz oczekiwać, że podporządkuje ci się w zamian za szansę zaspokojenia własnych potrzeb.

Dobrze o tym wiesz zresztą i bynajmniej nie z powodu braku sensu czy słuszności tego co wyrażam zwalczasz mnie. Zwalczasz mnie bo w jakimś stopniu zagrażam twoim planom na przyszłość.
31-07-2015 07:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Jaką mam nad kimkolwiek władzę?
>Pewnie nie raz widziałeś ile władzy nad mężczyznami mają młode piękne kobiety a tylko dzięki temu, że są właścicielkami swoich ciał.
Chcesz im zabrać te pięne ciała?

>Zawsze kiedy posiadasz to czego ktoś inny potrzebuje ale on sam tego nie posiada, możesz oczekiwać, że podporządkuje ci się w zamian za szansę zaspokojenia własnych potrzeb.
Bzdura, mam dom, mieszkam w nim i nie mam przez to żadnej władzy. Nikt mi sie nie musi podporządkowywać z zamian za nic, a mój dom nie ma możliwości zapokoić niczyich potrzeb opróc zmojej rodziny. Chyba, że krystkonizm zwycięży i dom mi zabierzesz.

>Dobrze o tym wiesz zresztą i bynajmniej nie z powodu braku sensu czy słuszności tego co wyrażam zwalczasz mnie. Zwalczasz mnie bo w jakimś stopniu zagrażam twoim planom na przyszłość.
Nie zagrażasz, bo Twoje pomysły nie znajdą uznania u nikogo. Bardzo niewielu ludzi zgodzi się na zakaz państwowej egzekucji płac i alimentów a nikomu uczciwemu taki zakaz nie jest potrzebny
31-07-2015 00:53 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Pracuję i chcę w spokoju owoce tej pracy spożywać.

Przypomniałbym ci o spokoju i spożywaniu owoców własnej pracy przez innych lecz i tak to zignorujesz. Przypomnę ci więc o marnującym się potencjale.

Przypomnę ci także, że twoja emerytura składa się wyłącznie ze świadczeń młodych ludzi na twoją rzecz. Szczęśliwi, spełnieni, zrealizowani młodzi ludzie docenią twój wkład i uznają twoje roszczenia. Ludzie nieszczęśliwi, sfrustrowani, bez przyszłości i bez żadnej nadziei zakwestionują własne zobowiązania.

Świat nie działa tak jak chcemy. Toczy się własnym nieznanym nam torem.

Układ jest bardzo prosty. Szczęśliwi uznają kapitał, nieszczęśliwi kwestionują go. Chcesz utrzymać własność, należności, oszczędności? Zmartw się o poziom szczęścia reszty społeczeństwa.
31-07-2015 07:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Pracuję i chcę w spokoju owoce tej pracy spożywać.
>Przypomnę ci także, że twoja emerytura składa się wyłącznie ze świadczeń młodych ludzi na twoją rzecz. Szczęśliwi, spełnieni, zrealizowani młodzi ludzie docenią twój wkład i uznają twoje roszczenia. Ludzie nieszczęśliwi, sfrustrowani, bez przyszłości i bez żadnej nadziei zakwestionują własne zobowiązania.
Tak!! Masz rację! Dlatego należy zapewnić tym młodym ludziom dostęp do edukacji, żeby mogli realizować swoje ambicje
Tymczasem Ty piszesz komentując konieczność stypendiów:
Cytat:
Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa?
Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii?

Należy zapewnić im możliwość zakupu mieszkań lub budowy domów Budowy, a nie zabierania emerytom i listonoszom! Tymaczsem Ty piszesz:
Cytat:
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam


Należy zapewnić każdemu dostęp do edukacji i zdrowotności, tymaczasem piszesz:
Cytat:
Skończmy z tym każdemu wg potrzeb w służbie zdrowia bo od tego nikt nie chce dbać samodzielnie o własne zdrowie. Skończmy z tym każdemu wg potrzeb w systemie nauczania, bo od tego nikt nie traktuje wykształcenia poważnie.


Ci, którzy w Twojej (słusznej) opinii mają dbać o moją emeryturę, w krystkonizmie zamiast o mnie zadbać zabiorą mi dom. Tego nie chcę. I nie jestem w tym osamotniony.

>Układ jest bardzo prosty. Szczęśliwi uznają kapitał, nieszczęśliwi kwestionują go. Chcesz utrzymać własność, należności, oszczędności? Zmartw się o poziom szczęścia reszty społeczeństwa.
Ten układ wcale nie jest prosty. Wiele z Twoich diagnoz jest słusznych, ale terapia jaką proponujesz przypomina pewną scenę z filmu "Pola śmierci"

Wszyscy mieszkali w obozie i jednemu z mieszkańców wyrósł pomidor (?). Podszedł nadzorca i zniszczył krzaczek.
31-07-2015 07:22 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

>Przypomnę ci także, że twoja emerytura składa się wyłącznie ze świadczeń młodych ludzi na twoją rzecz.
Uprzejmie Ci przypominam, że na tę moją emeryturę sama pracuję już 34 lata, odprowadzając niemałe składki ze swojej uczciwie zarobionej pensji i mam zamiar to robić jeszcze przez kilka lat. Więc nie opowiadaj mi tu bzdur. Nikt mi łaski nie robi. Na emeryturze odbiorę tylko to, co moje.
>Ludzie nieszczęśliwi, sfrustrowani, bez przyszłości i bez żadnej nadziei zakwestionują własne zobowiązania.
To nie mój problem. Kwestionowanie własnych zobowiązań dowodzi tylko chamstwa i cwaniactwa, niczego innego. Jak jesteś nieszczęśliwy, zjedz kawałek czekolady, podobno pomaga - poprawia nastrój.
>Chcesz utrzymać własność, należności, oszczędności? Zmartw się o poziom szczęścia reszty społeczeństwa.
Co to są za bzdury? Płacę podatki, z których finansowane są rozmaite potrzeby "reszty społeczeństwa". Uważasz, że za mało? Mam jej (tej "reszcie") oddać własny dom i własne, ciężko wypracowane oszczędności, żeby "reszta" była zadowolona? Chyba Cię słoneczko w upalny dzień przysmażyło...
31-07-2015 07:45 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Układ jest bardzo prosty. Szczęśliwi uznają kapitał, nieszczęśliwi kwestionują go. Chcesz utrzymać własność, należności, oszczędności? Zmartw się o poziom szczęścia reszty społeczeństwa.
Aha, jeszcze jedno. Wyobraź sobie, że nie martwię się o poziom szczęścia reszty społeczeństwa, wobec czego moja własność zostaje mi odebrana na rzecz owego społeczeństwa. Cóż się wtedy dzieje? Otóż teraz to JA jestem resztą społeczeństwa - nieszczęśliwą i sfrustrowaną. Życzę sobie, żeby komuś (na przykład Tobie) odebrano dom, bo chcę w nim zamieszkać i nie być dłużej nieszczęśliwą. No i co, podoba Ci się taki scenariusz?
30-07-2015 15:12 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> W krystkonizmie kapitalistą jest każdy właściciel - zgadza się.
> I obojętnie czy nieruchomości czy ruchomości czy należności czy też oszczędności.
> Wystarczy posiadać, żeby być kapitalistą.
Kapitał - termin z dziedziny ekonomii i finansów oznaczający zasoby trwałe (majątek, środki, aktywa)
służące rozpoczęciu lub kontynuacji działalności gospodarczej.

Zgodnie ze słownikami i encyklopediami samo posiadanie nie wystarczy, koniecznym jest zainwestowanie.
Ale co ja tam wiem.

@@@
.
31-07-2015 00:15 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Zgodnie ze słownikami i encyklopediami samo posiadanie nie wystarczy, koniecznym jest zainwestowanie.
>Ale co ja tam wiem.

Proszę nie przepisywać błędnych opisów encyklopedycznych.
Nawet dzieci rozumieją, że kapitał to władza (nadrzędność) jednych ludzi nad drugimi i zarazem podporządkowanie się drugich pierwszym. Już dzieci pojmują, że kapitał to podstawowa hierarchia społeczna osobników gatunku homo sapiens.

Doszukując się źródeł kapitału należałoby przeanalizować instynkty zwierząt stadnych, umożliwiające całemu stadu rozpoznanie przewodnika stada i odróżnienie go od pozostałych osobników. Kapitał jest złożonym instynktem homo sapiens tworzącym struktury społeczne, dzięki którym wiele osobników działa wspólnie podporządkowując się woli jednego z nich. Kapitał jest pochodną przewodzenia stadem. Kapitał to po prostu hierarchia homo sapiens - stosunek nadrzędności i podporządkowania.
31-07-2015 10:55 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Kapitał - termin z dziedziny ekonomii i finansów oznaczający zasoby trwałe (majątek, środki, aktywa)
służące rozpoczęciu lub kontynuacji działalności gospodarczej.

Zgodnie ze słownikami i encyklopediami samo posiadanie nie wystarczy, koniecznym jest zainwestowanie.
Ale co ja tam wiem.

>Proszę nie przepisywać błędnych opisów encyklopedycznych.
Czytam tu sporo Pańskich wypowiedzi na naszym forum, a nawet próbowałem z Panem porozmawiać i stwierdziłem,
iż się nie da, ale, o ile pamiętam, plusa Panu ani jednego nie kliknąłem, gdyż nie znalazłem niczego za co mógłbym go postawić. Ma Pan za to innych zwolenników:
Ponieważ nie widać, kto jak punktuje (+, -), zaznaczam, że dałam plusy wszystkim wypowiedziom krystkona_1976
(z wyjątkiem jednej, bo nie wiem, czy i jak muzułmanie oszukują ze swoimi podatkami).


@@@
.
01-08-2015 08:47 
 Ocena 4 na 4
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>plusa Panu ani jednego nie kliknąłem, gdyż nie znalazłem niczego za co mógłbym go postawić. Ma Pan za to innych zwolenników.

Nie tylko dałam plusy, ale nawet o tym napisałam. Bo: jako że są granice wzrostu, trzeba szukać nowych rozwiązań. Dlatego jestem zainteresowana nowymi pomysłami. Owszem, kapitał to czynnik produkcji, ale że świat coraz dramatyczniej wypada z równowagi i doszło do sytuacji, którą w 1972 w swoim modelu opisywał Klub Rzymski, że nadmiarowe zdolności produkcyjne są wykorzystywane do nadmiarowego wytwarzania dóbr konsumpcyjnych, przy równoczesnym wykluczeniu rosnącej liczby ludzi z kręgu wytwarzania-konsumowania, trzeba szukać wyjścia z rogu obfitości, a de facto zapędzenia w kozi róg.

Miałam nadzieję, że ktoś podejmie ten temat, ale szarley upomniał mnie, i słusznie, żebym przeczytała więcej wypowiedzi krystkona, więc na razie czytam...
01-08-2015 10:08 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Miałam nadzieję, że ktoś podejmie ten temat,
Czasem pozostajemy przy nadziejach, gdyż temat albo nikogo nie zainteresuje, albo zainteresuje takich z jakimi nie warto rozmawiać.

>ale szarley upomniał mnie, i słusznie, żebym przeczytała więcej wypowiedzi krystkona, więc na razie czytam...
Właśnie dlatego na ile to możliwe staram się zapoznać z poglądami autorów wypowiedzi i czytam więcej wypowiedzi niż ta, do której się odnoszę, gdyż pojedyncza wypowiedź może nam sugerować coś zupełnie innego niż autor naprawdę myśli,
ale możliwe też, iż szybciej rozeznaję się w jakości prezentowanej przez forumowiczów argumentacji, a to jest przecież najważniejsze. (Nasze plusy i minusy - poza uzyskanymi w inny sposób - otrzymujemy od naszych czytelników i jakieś tam świadectwo dają. Zresztą właśnie po to zostały do regulaminu wpisane.)

Pozdrawiam.

@@@
.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Czasem pozostajemy przy nadziejach, gdyż temat albo nikogo nie zainteresuje, albo zainteresuje takich z jakimi nie warto rozmawiać.
>>ale szarley upomniał mnie, i słusznie, żebym przeczytała więcej wypowiedzi krystkona, więc na razie czytam...

...a więc przeczytałam. Nie wszystko, ale sporo i jeszcze poczytam. I wiem już, że dopiero teraz to się narażę, bo te komentarze krystkona, które już znam, bez najmniejszego oporu podsumowywałam plusami, jako że krystkon wyraża różnież moje poglądy.

Zawahałam się jednakowoż przy jednym, tym, w którym krystkon pyta (ponownie, bo w tekście zakładającym wątek po raz pierwszy):

> A pamiętasz jeszcze, że rozmawiamy o chciwości, najcięższym grzechu wg chrześcijaństwa i powszechnie uznanej za negatywną cechę człowieka? Nie udawaj Greka tylko odpowiedz czy wg ciebie to pozytywna człowieka czy negatywna.

> Wiem, że to głupie pytanie bo sugeruje, że człowiek zdolny jest do czynienia tego czego nie chce a to przecież nieprawda.

> Chciwość, jako dążenie do zaspokojenia własnych potrzeb, nie może być zła.

Tu się zawahałam. Mimo poprzedniej mojej zgody z argumentacją krystkona. Bo: "chciwość" to naprawdę bardzo negatywnie, ba, wyłącznie negatywnie obarczone w naszej (chrześcijańskiej, dodajmy, że postrzymskiej) kulturze pojęcie. Jak przypomina krystkon, jeden z grzechów "głównych", "kardynalnych"... Nie masz gorszych. Pycha i chciwość jako pierwsze z siedmiu.

Ale przemyślałam to sobie i postawiłam - z satysfakcją - plusa. Z satysfakcją, bo moje przemyślenia wyglądały następująco: dwa filmy na temat banków i współczesnej finansiery utkwiły mi szczególnie w pamięci (choćby dlatego, że obejrzałam je po więcej niż 1x): "Chciwość" i "Żądza bankiera". I pamiętam, że po obejrzeniu zarówno jednego, jak i drugiego miałam takie dziwne uczucie, że tytuły nie są trafione. Czy faktycznie w gromadzeniu pieniędzy w tych filmach chodzi o "chciwość"? Albo "żądzę"? W tym negatywnym znaczeniu? Czy jest to raczej rodzaj uzależnienia od pewnej gry, w której chce się wygrać? Jak w uzależnieniu od hazardu? (co jest chorobą psyche jak każdy nałóg).

"Chciwość" pochodzi od "chciejstwa". Definicja słownikowa: "silne, zwykle nieuzasadnione pragnienie posiadania czegoś". Synonimy: pazerność, zachłanność. Blisko: skąpstwo. Brrr, robi się niemiło. W innych językach konotacje uczuciowe są podobne: avidità (wł.), l'avarice (franc., pamiętamy "Skąpca", "L'Avare", Moliera), Habgier, Gier (niem.) a nawet Habsucht (tu mamy słowo "Sucht", nałóg)... Ale mamy też po fr. "cupidité" od łacińskiego "cupiditas", po ang. "greed", ale też "cupidity"...

Od słowa "cupiditas" mamy też Kupidyna czyli inaczej Amora, Erosa, bożka miłości, uosobienie miłości, pożądanie (w miłości), pragnienie (kogoś, kogo się kocha). I już od razu robi się milej.

Wychodzi więc, że chrześcijaństwo, które przez wieki wpajało ludziom kompletnie wypaczony stosunek do miłości jako czegoś grzesznego, złego, brudnego, przebarwiło również znaczenie słowa "chciwość" z naturalnego, ludzkiego pragnienia, chcenia dla siebie w pozytywnym sensie, na negatywny. Nie zapominajmy, że nasze negatywne określenia "amator" i "dyletant" też wywodzą się od "miłości", od "amare", co znaczy "kochać" i to jeszcze wiadomo, ale "diligere" to też "kochać, a to mało kto wie.

Jednym słowem zaangażowanie uczuciowe jest czymś niepożądanym, zapewne dlatego, że trudniej o karność wśród ludzi owładniętych silnymi pozytywnymi uczuciami. Owszem, mamy i przykazanie "kochaj bliźniego swego jak siebie samego", ale tu nie chodzi o pożądanie, a raczej zachowanie dystansu (i nie o każdego bliźniego, a tylko bliskiego, obcego już nie).

Ergo: "chciwość" w sensie "chcenia dla siebie jak najlepiej" jest naturalną potrzebą człowieka (i w naturalny sposób zwierząt też), więc nie tylko nie powinna być zaliczana do grzechów, ale wręcz przeciwnie, powinna być pielęgnowana jako "instynkt dobry". A jeśli chcę dla siebie dobrze, to i rozumiem, że inni mogą chcieć tego samego. Nie "chciwość" najbogatszych jest więc czymś złym, a system "gra-o-więcej", co sprowadza się do "dojenia biedaków" i pogłębiania nierówności, czyli igrania z siłami, które zresztą nieraz pokazały, do czego są zdolne, niejednemu bogaczowi zabierając wszystko łącznie z życiem.

I przy okazji moja recenzja filmu Costy-Gavrasa "Żądza bankiera" pt. "Żądza bankiera czyli jak się gra w tę grę" pasująca jak ulał do tego wątku:

www.sofijon.pl/module/article/one/223
01-08-2015 14:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>...a więc przeczytałam. Nie wszystko, ale sporo i jeszcze poczytam. I wiem już, że dopiero teraz to się narażę, bo te komentarze krystkona, które już znam, bez najmniejszego oporu podsumowywałam plusami, jako że krystkon wyraża różnież moje poglądy.

Nie wierzę, że ktoś rozsądny nagrodzi przemyślanym plusem zakaz dochodzenia pracowników zaległych wynagrodzeń, zakaz egzekwowania alimentów, faktyczny zakaz budowy domów, zakaz posiadania oszczędności powyżej czteromiesięcznego dochodu (przy jednoczesnej całkowitej likwidacji ubezpieczeń i pełnej odpłatności za leczenie) Przymusowe wywłaszczanie emerytów z nieruchomości, których się dorobili czasem przez dziesięciolecia, a cwaniak określa wartość.
Nawet drobny pomysł z likwidacją gwarancji na pralkę raczej nikomu się nie spodoba.

Krystkon proponuje progresywny podatek od nieruchomości i chce go uchwalić w demokracji bezpośredniej, ale nie poradzi tej bezpośredniej demokracji sformułować pytania na które odpowiedź będzie TAK/NIE

Przy czym każdy, kto dostrzega absurdalność jego postulatów, jest od razu burżujem, podróżującym do pracy biznesklasą, a dom zbudował wyzyskując budowlańców.

Zgadzam się wieloma jego społecznymi diagnozami, jego propozycja terapii jest nie do zaakceptowania. Nie da się wyleczyć próchnicy obcinając rękę
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Nie wierzę, że ktoś rozsądny nagrodzi przemyślanym plusem zakaz dochodzenia pracowników zaległych wynagrodzeń, zakaz egzekwowania alimentów, faktyczny zakaz budowy domów, zakaz posiadania oszczędności powyżej czteromiesięcznego dochodu (przy jednoczesnej całkowitej likwidacji ubezpieczeń i pełnej odpłatności za leczenie) Przymusowe wywłaszczanie emerytów z nieruchomości, których się dorobili czasem przez dziesięciolecia, a cwaniak określa wartość.

Bo też to nie jest tak jak Ty to rozumiesz... przymusowe wywłaszczanie emerytów z nieruchomości??? Stać emeryta na podatek VAT, to tym bardziej stać go na podatek od posiadania domu... itd.
01-08-2015 15:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Bo też to nie jest tak jak Ty to rozumiesz... przymusowe wywłaszczanie emerytów z nieruchomości??? Stać emeryta na podatek VAT, to tym bardziej stać go na podatek od posiadania domu... itd.

Nie.
1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych. Nawet przy likwidacji pozostałych podatków, nie będzie go stać.
2 Jest jeszcze gorzej! Wartość nieruchomości określa nabywca. Jeśli więc ktoś do emeryta przyjdzie z propozycją że odkupi jego dom za 5 mln, to podatek wynosi 50 000 miesięcznie, na to nikogo nie stać i dom idzie w ręce tego kto go chce kupić i kogo na taki podatek stać

Własność przepływa więc od biednych do bogatych powodując wzrost koncentracji kapitału w imię jej dekoncentracji.

Jeśli do tego dołożymy fakt, że nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, bo nadmierne oszczędności są likwidowane przez "system" to dotychczasowy właściciel domu jako krwiopijca i burżuj słusznie ląduje pod mostem
Oczywiście można zapewne pozwolić natychmiast za te 5 mln nowy dom kupić, ale :
1. Wtedy trzeba płacić 50 000 miesięcznie podatku
2. emerytura powinna być czasem spokojnego odpoczynku a nie wypatrywania czy ktoś nie idzie z propozycją zakupu domu
3 Człowiek osiąga wiek, w którym nawet przesadzony na lepszą glebę... umiera

Oczywiście to czytsto teoretyczne rozważania, w krystkonizmie nie ma możliwości budowania domu, skoro nie wolno mieć ani oszczędności ani kredytu, Jego pomysły:
1 żeby dach budować etapami w miarę zarabiania na niego zamiast natychmiast po postawieniu murów,
2 płacenia robotnikom codziennie nawet jeśli mieszka się daleko od budowy lub pracuje popołudniu
kładą każdą budowę
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych. Nawet przy likwidacji pozostałych podatków, nie będzie go stać.

To są wszystko szczegóły do wybalansowania. Poza tym kto wie, jaką kasę będzie miał emeryt w kryskonizmie? A ponieważ to nie nastąpi zaraz, nie denerwuj się, to tylko model.
01-08-2015 19:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych. Nawet przy likwidacji pozostałych podatków, nie będzie go stać.
>To są wszystko szczegóły do wybalansowania. Poza tym kto wie, jaką kasę będzie miał emeryt w kryskonizmie? A ponieważ to nie nastąpi zaraz, nie denerwuj się, to tylko model.

Daleki jestem od denerwowania się, choć, przyznaję, nieraz wkurzony na Krystkona byłem.
Bez względu jaką będzie miał kasę emeryt, zawsze może się znaleźć cwaniak , który wykorzysta chwilowy kryzys finansowy lub większy zakup, żeby go zrujnować i pozbawić domu deklarując wysoką cenę za dom
Tym łatwiejsze to będzie, gdyż stan majątkowy każdego człowieka w krystkonizmie będzie jawny.

Cała idea jest chora właśnie dlatego, że wrogami do złupienia czyni emerytów, nauczycieli, listonoszy, bogaci tylko zyskają. Bogaty zawsze jakoś dom zbuduje, to maszynista na kolei w krystkonizmie nie ma żadnych szans, bo nie może być codzień popołudniu na budowie
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Bez względu jaką będzie miał kasę emeryt, zawsze może się znaleźć cwaniak , który wykorzysta chwilowy kryzys finansowy lub większy zakup, żeby go zrujnować i pozbawić domu

Jeśli oglądasz czasami telewizję lub czytasz polskie gazety, to musisz przecież wiedzieć jak cwaniacy pozbawiają starszych ludzi mieszkań. Realnie nie hipotetycznie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarley koszmarnie manipuluje opinią innych osób o moich postulatach, że aż czasami w głowie mi się to zmieścić nie może. Nie pojmuję motywacji Szarleya. Rozumiem, że postrzega dobro i zło z perspektywy staruszka z animacji "Odlot" przymusowo wysiedlanego z domu, w którym ze zmarłą ukochaną spędził całe życie ale ten koszmarny brak odpowiedzialności za innych?

Szarley po raz kolejny zwracam twoją uwagę. Uznawać cudzą własność prywatną będąc wykluczonym bezrobotnym, bez środków do życia, bez nadziei, bez przyszłości jest szaleństwem. To jest DOBRE wyłącznie dla wariatów. Czy naprawdę wierzysz w to, że ludzie nie zorientują się w tym? Nie dojdą do wniosku, że uznawanie kapitału, który pozbawia cię życiowych soków i stwarza realne zagrożenie egzystencji jest ZŁEM a nie DOBREM?

Kapitalizm w obecnej formie jest błędny a większość rzeczy, które napisałeś o moich ideach jest niefajnie zmanipulowanych.
02-08-2015 07:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Szarley koszmarnie manipuluje opinią innych osób o moich postulatach, że aż czasami w głowie mi się to zmieścić nie może. Nie pojmuję motywacji Szarleya.

Są bardzo proste. Zbudowałem dom i zbliżam się do emerytury. Będę za stary i za słaby, żeby walczyć o zmianę świata, będę chciał w spokoju dożyć swoich dni, bez Krystkona dobijającego się do drzwi z okrzykiem "oddaj"

Chciałbym, żeby w społeczeństwie nie było biedy i bezrobocie, nie chcę władzy wielkiego kapitału, dlatego przekonuję Cię, że zakaz państwowej egzekucji płac spowoduje tylko ze pracownicy będą dostawać jeszcze mniej, a faktyczny zakaz budowy domów spowoduje wzrost bezrobocia
02-08-2015 11:42 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zbudowałem dom i zbliżam się do emerytury. Będę za stary i za słaby, żeby walczyć o zmianę świata, będę chciał w spokoju dożyć swoich dni, bez Krystkona dobijającego się do drzwi z okrzykiem "oddaj"
Nie masz siły walczyć (o zmianę świata) i dlatego walczysz (o jego zachowanie w obecnym kształcie)?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Szarley koszmarnie manipuluje opinią innych osób o moich postulatach

Jeśli wolno się wtrącić: myślę, że Szarley nie manipuluje, tylko rozumie po swojemu. Podobnie zresztą jak ja. Jak każdy...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Niestety nie jest tak. Szarley świadomie manipuluje i zdaje mi się, że w tym działaniu świetnie odróżnia dobro indywidualne od dobra wspólnego. Stawia własne dobro ponad dobro wspólnoty jak większość ludzi na tym świecie zresztą.

Podam przykład manipulacji Szarleya. Napisał do ciebie:

>Nie.
>1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych. Nawet przy likwidacji pozostałych podatków, nie będzie go stać.
>2 Jest jeszcze gorzej! Wartość nieruchomości określa nabywca. Jeśli więc ktoś do emeryta przyjdzie z propozycją że odkupi jego dom za 5 mln, to podatek wynosi 50 000 miesięcznie, na to nikogo nie stać i dom idzie w ręce tego kto go chce kupić i kogo na taki podatek stać
>Własność przepływa więc od biednych do bogatych powodując wzrost koncentracji kapitału w imię jej dekoncentracji.
>Jeśli do tego dołożymy fakt, że nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, bo nadmierne oszczędności są likwidowane przez "system" to dotychczasowy właściciel domu jako krwiopijca i burżuj słusznie ląduje pod mostem

- wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej, 1% wartości mienia miesięcznie (z wyłączniem należności, których nie ma i oszczędności w pieniądzu, co do których obowiązuje limit) w miejsce wszystkich innych podatków i opłat państwowych to jest moja indywidualna propozycja, o czym Szarley doskonale wie, wie także że wartość obowiązującego podatku chcę zliczać medianą decyzji wszystkich podatników. To może oznaczać praktycznie nawet i zerowe podatki od własności o ile taka będzie wola większości i mój indywidualny 1% nie będzie miał tu żadnego znaczenia
- rozmawialiśmy z Szarleyem wielokrotnie także i o tym, że opodatkowana własność istotnie potanieje względem wartości wynagrodzeń a zatem posługiwanie się współczesnymi wartościami domów i wielkością współczesnych wynagrodzeń dla ustalenia wartości podatków nie ma sensu. Wg moich postulatów pojawia się nie tylko opodatkowanie własności prywatnej ale także i obowiązek wyzbycia się wszelkiej własności przez państwo oraz zakaz czerpania przez państwo jakichkolwiek pożytków z własności państwowej. To łącznie stanowi ogromną presję na wyzbywanie się własności a zatem istotnie wpłynie na jej wartość.
- wielokrotnie z Szarleyem rozmawialiśmy już o mojej propozycji zmiany sposobu kreacji pieniądza i o tym, że wg moich postulatów każde zwiększenie wyceny cudzej własności prywatnej przez potencjalnego nabywcę powoduje automatyczną kreację nowych jednostek pieniężnych dla właściciela i przyznanie ich właścicielowi. Zwiększenie wyceny wartości domu konkretnego emeryta przez innego człowieka z załóżmy 100.000 jednostek do 200.000 jednostek powoduje automatycznie kreację nowych 100.000 jednostek pieniężnych wpływających na konto emeryta, z których emeryt może opłacać zwiększone podatki, może także alternatywnie zaakceptować cudzą wysoką ofertę nabycia domu i sprzedać go w tej cenie. Ma wybór i nie jest przymusowo wywłaszczany jak Szarley sugeruje. Choć muszę przyznać Szarleyowi, że w dłuższej perspektywie pieniędzy z kreacji nowych jednostek pieniężnych w związku ze wzrostem wyceny własności może zabraknąć na wysokie podatki a zatem niezarabiający emeryt i z niską emeryturą mógłby utracić własność domu w moim modelu. Ale taka jest kolej rzeczy. Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów. Musimy podzielić się matką ziemią tak między sobą, żeby ludzie nie mieli ochoty wzajemnie pozabijać się a zarazem, żeby nikt nie stracił zapału do bogacenia się.
- rozmawialiśmy także z Szarleyem i o tym, że wycena cudzej własności prywatnej w moim modelu nie jest z sufitu ale możliwa jest tylko do wartości środków pieniężnych posiadanych na koncie przez potencjalnego nabywcę. Czyli ten, który wycenia wysoko dom emeryta musi mieć kasę na koncie a kiedy kasę z konta wyda wycena przestaje obowiązywać. Jak Szarley słusznie zauważa w moim modelu obowiązuje limit oszczędności w pieniądzu, który jest podnoszony jedynie wraz ze wzrostem wartości posiadanej własności. Czyli wycenić wysoko dom emeryta może jedynie ten, który ma odłożone na własnym koncie kupę kasy. Każdy kto posiada tę kupę kasy na koncie musi zatem już posiadać dużo własności i już płacić wysokie progresywne podatki a potencjalne nabycie domu emeryta jeszcze zwiększy te już wysokie podatki.

Szarley jest matematykiem. On to wszystko doskonale rozumie. Szarley świadomie manipuluje.
02-08-2015 13:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Podam przykład manipulacji Szarleya. Napisał do ciebie:
>>Nie.
>>1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych.

>wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej, 1% wartości mienia miesięcznie

Gdzie tu różnica między tym co piszesz, a tym co ja twierdzę że piszesz?
Gdzie manipulacja?
1% = 1%

Przecież to TY proponujesz 1% podatku a ja z Elżbietą rozmawiam o TWOJEJ społecznej koncepcji

>- wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej,
A ja za każdym razem proszę, abyś sformułował pytanie do referendum
Demokracja bezpośrednia polega na udziale społeczeństwa w referendach i odpowiadaniu na pytania
ZADAJ TO PYTANIE

>wie także że wartość obowiązującego podatku chcę zliczać medianą decyzji wszystkich podatników. To może oznaczać praktycznie nawet i zerowe podatki od własności o ile taka będzie wola większości
Medianą nie można wyrazić jednocześnie kwoty podatku, progresji i progów podatkowych. Jestes z zawodu ekonomistą, na tyle matematykę powinieneś znać

>i mój indywidualny 1% nie będzie miał tu żadnego znaczenia
Ale, powtórzę, rozmawiamy o TWOJEJ koncepcji

>- rozmawialiśmy z Szarleyem wielokrotnie także i o tym, że opodatkowana własność istotnie potanieje względem wartości wynagrodzeń ...Wg moich postulatów pojawia się ... obowiązek wyzbycia się wszelkiej własności przez państwo ...To łącznie stanowi ogromną presję na wyzbywanie się własności a zatem istotnie wpłynie na jej wartość.

Czyli: buduj piekarnię za milion, a będzie warta tysiąc.
Krystkonowi budować się nie chce, bo od tego rączki bolą, więc proponuje system, w którym tanie będą domy wybudowane przez innych

>- wielokrotnie z Szarleyem rozmawialiśmy już o mojej propozycji zmiany sposobu kreacji pieniądza
Nie rozmawialiśmy, to był Twój monolog

>Choć muszę przyznać Szarleyowi, że w dłuższej perspektywie pieniędzy z kreacji nowych jednostek pieniężnych w związku ze wzrostem wyceny własności może zabraknąć na wysokie podatki a zatem niezarabiający emeryt i z niską emeryturą mógłby utracić własność domu w moim modelu.

Q.E.D.

>Ale taka jest kolej rzeczy. Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów.

Q.E.D.

Czekam na pytania do referendum
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu robię w fabryce od świtu do wieczora od półtora roku bez jednego wolnego dnia pracy bez jednego dnia chorobowego. Przepracowałem okolo 30% weekendów w tym czasie. Praca, po której padasz na twarz zryty tak, ze nie masz bladego pojęcia jak jeszcze zrobić coś dla dzieci w domu, których nie spotykasz bo kiedy wychodzisz śpią i kiedy wracasz śpią. Praca bez żadnych zabezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.

Prawie całe wynagrodzenie pochłania czynsz za mieszkanie należące do grupy kapitalistów, którzy posiadają w Niemczech jeszcze 1.000.000 takich mieszkan.

Jesli nic nie zmieni się nigdy nie będę właścicielem domu, w ktorym mieszkam a zatem będę niewolnikiem innych ludzi.

Zgadza się - rączki bolą od zapieprzu na cwaniaków, którzy ułożyli świat pod siebie i zamierzają w spokoju nad nim panować aż do śmierci.
02-08-2015 15:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu robię w fabryce od świtu do wieczora od półtora roku bez jednego wolnego dnia pracy bez jednego dnia chorobowego. Przepracowałem okolo 30% weekendów w tym czasie.

12 godzin na dobę, (+weekendy) mając minimum 8,5 Euro za godzinę i Kindergeld przekraczający płacę niemal każdego polskiego robotnika. Z tego wynika że... zarabiasz więcej ode mnie, a ja się mam za zamożnego człowieka

>Praca bez żadnych zabezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.
Kłamiesz, już Ci to Rafał udowodnił

>Prawie całe wynagrodzenie pochłania czynsz za mieszkanie należące do grupy kapitalistów,
1 Kłamiesz. Dostajesz dodatek socjalny do czynszu, już Ci to Rafał wyliczył
2 Kłamiesz. W Berlinie nie ma mieszkań tak luksusowych, żeby trzeba było na nie wydać ponad 15 tysięcy złotych miesięcznie, a jeśli takie wynajmujesz to je zmień na tańsze

>Jesli nic nie zmieni się nigdy nie będę właścicielem domu, w ktorym mieszkam a zatem będę niewolnikiem innych ludzi.
Polskie społeczeństwo dało Ci kapitał w postaci wykształcenia, niemieckie zapewnia wysoki socjal i godnie płatną pracę - jeśli nie wystarcza na dom, wybacz, Twój wybór, to nie jest powód żeby zabierać dom polskiemu listonoszowi, który miesięcznie zarabia tyle ile Ty w 4 dni (bez Kindergeldu)

Nie musisz mieć domu żeby nie być niewolnikiem.
1 Ja nie byłem niewolnikiem kiedy mieszkałem w wynajętym mieszkaniu.
2 Mając dochód na poziomie 10-krotnego dochodu polskiej salowej wstydziłbyś się epatować swoją biedą

Ot paniczyk nie ma na kawior to narzeka że biedny
Rączki raz zabolały to zawiści innym pracy na Syberii

Nadal czekam na projekt pytania do referendum
02-08-2015 16:18 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przestań zmyślać. Usprawiedliwiający dochody kapitałowe znalazł się, bo mu wygodnie posiadać wielki dom bez żadnych podatków od posiadania wybudowany cudzymi rękami. Choć nie wróć, w twoim głębokim przekonaniu to ty wybudowałeś ten dom, takim zresztą pojęciem posługujecie się w komunikacji z innymi "postawiłem dom" co w rzeczywistości oznacza doglądałem robotników czy nie opieprzaja się.

W kwestii określenia podatków, o którą pytasz nie powinno być żadnego referendum a jedynie funkcja elektronicznego portfela.

Przypomnę, ze wg moich postulatów indywidualna decyzja o wysokości podatków ma być publicznie jawna. Przelewając gotówkę do cudzego portfela poznasz nie tylko stan cudzego portfela co także wysokość podatków jakie określił właściciel portfela.
02-08-2015 16:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Przestań zmyślać.
To raczej do Ciebie. W Berlinie nie ma niewolnictwa, a dochody jakie policzyłem to MINIMUM

>Usprawiedliwiający dochody kapitałowe znalazł się,
Kłamstwo i konfabulacja
>bo mu wygodnie posiadać wielki dom
Wielki? Skąd wiesz? Tylko Twoja projekcja tak jak z lotami biznesklasą na Syberię
>bez żadnych podatków od posiadania
Kłamstwo, płacę podatki od posiadania domu. Zarzut niepłacenia podatków jest zarzutem przestępstwa
Udowodnij lub PRZEPROŚ

>wybudowany cudzymi rękami.
Ty jak rozumiem sam sobie buty szyjesz? Chleb pieczesz i prąd wytwarzasz?

>Choć nie wróć, w twoim głębokim przekonaniu to ty wybudowałeś ten dom, takim zresztą pojęciem posługujecie się w komunikacji z innymi "postawiłem dom" co w rzeczywistości oznacza doglądałem robotników czy nie opieprzaja się.
Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem?
Sporo sam zrobiłem, to czego nie umiem powierzyłem fachowcom, godnie wynagrodzonym

>W kwestii określenia podatków, o którą pytasz nie powinno być żadnego referendum a jedynie funkcja elektronicznego portfela.
Chcesz bezpośredniej demokracji bez referendum? z jakąś "funkcją elektronicznego portfela." Co to za nierealistyczny bełkot?

>Przypomnę, ze wg moich postulatów indywidualna decyzja o wysokości podatków ma być publicznie jawna. Przelewając gotówkę do cudzego portfela poznasz nie tylko stan cudzego portfela co także wysokość podatków jakie określił właściciel portfela.

Czyli każdy sam sobie określa podatki.
Bez kometarza
02-08-2015 17:12 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kłamstwo i konfabulacja

To akurat jest święta prawda. Jak nikt walczysz z ideą podatku od kapitału, choć jak niewielu masz świadomość istnienia dochodów kapitałowych, dochodów których źródłem jest samo tylko POSIADANIE i już nic ponadto.

1000x zapytany o to, co to za praca - POSIADANIE - że się od niej dochód należy, milczysz jak grób.

>Kłamstwo, płacę podatki od posiadania domu. Zarzut niepłacenia podatków jest zarzutem przestępstwa

Takie płacisz podatki od POSIADANIA domu jakieś cie sobie je ustanowili, prawodawcy od siedmiu boleści, tj. nie wyższe niż te, które biedny robol na paragonach z biedronki za świąteczne zakupy wykazuje.

Ja się tam na waszych podziałach na dobro i zło, sprzecznych z moimi, nie znam i nie bardzo mnie wzrusza co wy tam pojmujecie za przestępstwo a co nie. Za co jesteście gotowi ograniczyć komuś wolność do granic metalowej klatki a za co będziecie sobie ordery przyznawać. Na razie muszę poddać się waszej moralności bo inaczej nie przetrwałbym. Niemniej szukam sposobu, żeby tę obcą mi moralność podważyć i zepchnąć z rumowiska prosto na stertę śmieci.

>Udowodnij lub PRZEPROŚ

Wiem jedno. Bez porozumienia się i we wzajemnej nienawiści nie stworzymy niczego wspólnego. Raczej oboje nie chcemy się pozabijać więc zgniły kompromis jest nam koniecznie do szczęścia potrzebny.

Masz ochotę na zgniły kompromis czy budujemy wzajemne napięcie, znosząc zdolność współpracy.

Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb.

Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału tak długo na ile starczy mi sił. I może nic nie osiągnę, lecz przyjdą po mnie następni, którzy podejmą tę samą walkę. Choć reprezentujesz dominującą współcześnie większość, wasze siły kiedyś w końcu opadną i poddacie się zmianie, nie będziecie mieli więcej zdolności stawiać oporu. Łatwo nie poddam się ale nie jestem głupi i widzę, że naprzeciw mnie jest ściana a głową muru nie przebiję.
02-08-2015 17:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Kłamstwo i konfabulacja
>To akurat jest święta prawda. Jak nikt walczysz z ideą podatku od kapitału, choć jak niewielu masz świadomość istnienia dochodów kapitałowych, dochodów których źródłem jest samo tylko POSIADANIE i już nic ponadto.
>1000x zapytany o to, co to za praca - POSIADANIE - że się od niej dochód należy, milczysz jak grób.
Żadna praca i jestem przeciwny utrzymywaniu wysokiego poziomu życia wyłącznie z posiadania!
Dlatego jestem przeciwny nadmiernej koncentracji kapitału!
Ale jestem też przeciwny Twoim konfabulacjom temat samolotów którymi latam, hoteli w których mieszkam i wielkości mojego domu

>>Kłamstwo, płacę podatki od posiadania domu. Zarzut niepłacenia podatków jest zarzutem przestępstwa
>Takie płacisz podatki od POSIADANIA domu jakieś cie sobie je ustanowili, prawodawcy od siedmiu boleści, tj. nie wyższe niż te, które biedny robol na paragonach z biedronki za świąteczne zakupy wykazuje.
Takie płacę, jakie ustawodawca ustanowi. Jak Ty będziesz nie daj Boże ustawodawcą, też będę takie płacić
PŁACĘ, a zarzut niepłacenia jest zarzutem przestępstwa. Poważnym zarzutem co Ci przypominam

>Na razie muszę poddać się waszej moralności bo inaczej nie przetrwałbym.
To wczuj się w rolę polskiej salowej, która zarabia 10% tego co Ty

>>Udowodnij lub PRZEPROŚ
>Wiem jedno. Bez porozumienia się i we wzajemnej nienawiści nie stworzymy niczego wspólnego.
Jeśli będziesz obrażał zarzucając przestępstwo to na pewno nie.

>Raczej oboje nie chcemy się pozabijać więc zgniły kompromis jest nam koniecznie do szczęścia potrzebny.
Tak, ale nie kosztem mojej godności. Płacę podatki, nie jestem przestępcą

>Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś.
Nie. Jeśli stracę dom i przeprowadzę się do mieszkania... umrę. Po prostu.
Nie zyskam niczego, a już teraz mieszkam wśród życzliwych mi, zadowolonych ludzi. Nie jesteś moim sąsiadem. A na to co piszesz stać DLATEGO że mam dom. Samo ogrzanie mieszkania w bloku kosztuje więcej niż utrzymanie domu

>Zapowiadam, że będę walczył z twoim światem nieopodatkowanego kapitału
TO WALCZ DO CHOLERY! Ale nie z wiejskimi nauczycielami, listonoszami i emerytami!
To nie oni są kapitalistami!

Pierwszym z którym walcz jest właściciel fabryki w której pracujesz. Zatrudnia Cię na czarno? Walcz z nim
Cóż ... to wymaga odwagi...
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Pierwszym z którym walcz jest właściciel fabryki w której pracujesz. Zatrudnia Cię na czarno? Walcz z nim
>Cóż ... to wymaga odwagi...

O co mam z nim walczyć? O własne prawa pracownicze, których jestem wrogiem? Mam walczyć o zwycięstwo tego co sam uznaję za złe? Jestem przeciwnikiem istnienia ochrony pracownika. Ochrona pracownika jest podparta państwowym aparatem przymusu i społecznie szkodliwa.

Nie będę udawał, że zło jest dobrem tylko dlatego, że sam na tym mogę odrobinę skorzystać. Nie moja wina, że to co jest złe i aspołeczne ty uznajesz za dobre i prospołeczne.

Jestem przeciwnikiem państwowego przymusu. Zapomniałeś?
02-08-2015 18:47 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
.
>O co mam z nim walczyć? O własne prawa pracownicze, których jestem wrogiem? Mam walczyć o zwycięstwo tego co sam uznaję za złe? Jestem przeciwnikiem istnienia ochrony pracownika. Ochrona pracownika jest podparta państwowym aparatem przymusu i społecznie szkodliwa.
>Nie będę udawał, że zło jest dobrem tylko dlatego, że sam na tym mogę odrobinę skorzystać. Nie moja wina, że to co jest złe i aspołeczne ty uznajesz za dobre i prospołeczne.
>Jestem przeciwnikiem państwowego przymusu. Zapomniałeś?

Czyli masz to co chciales: miodzio, brak praw pracowniczych. Do pelnego szczescia brakuje Ci tylko oficjalnego braku egzekucji wynagrodzenia

Nie rozumiem wiec dlaczego piszesz, ze jestes niewolnikiem skoro w pracy masz juz prawie tak jak w Twoich postulatach
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli masz to co chciales: miodzio, brak praw pracowniczych. Do pelnego szczescia brakuje Ci tylko oficjalnego braku egzekucji wynagrodzenia
>Nie rozumiem wiec dlaczego piszesz, ze jestes niewolnikiem skoro w pracy masz juz prawie tak jak w Twoich postulatach

Bo kapitalista dla którego pracuję i który rozstawia mnie po kątach przez cały dzień nie płaci żadnego podatku od posiadanego kapitału, za to ja płacę wysoki podatek od wartości dodanej przy każdym zakupie w Lidlu.

Do tego zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza oraz jawność kapitału i już jestem szczęśliwy prawie szczęśliwy.
02-08-2015 21:33 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
)
>Bo kapitalista dla którego pracuję i który rozstawia mnie po kątach przez cały dzień nie płaci żadnego podatku od posiadanego kapitału, za to ja płacę wysoki podatek od wartości dodanej przy każdym zakupie w Lidlu.

Czyli nie chodzi Ci o Twoje dobro (i Twojej rodziny) a jedynie o zasade psaogrodnika: Ty nie masz kapitalu i dlatego ktos inny tez miec nie moze. Jak kapitalista zaplaci podatek w wysokosci wychujdyliona € a na koncie pozostanie mu nadal wchujdylion wchuldylionow to co? Tobie nie przybedzie ale bedziesz zadowolony bo kapiotalista dostal w dupe??? Typowy pies ogrodnika
Typowe dla ludzi, ktorzy zazdroszcza innym ale sa zbyt glupi, zeby robic tak jak ci, ktorym zadzroszcza

>Do tego zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza oraz jawność kapitału i już jestem szczęśliwy prawie szczęśliwy.

Nie bedziesz szczesliwy. Bo od tego automatycznie nie przybedzie Ci nic. Dzis jestes glupi i nie umiesz zarobic to i po reformach rowniez bedziesz glupi. I jak System nie da Ci za darmo to Ty nie bedziesz w stanie dorobic sie wlasnymi rekami lub glowa
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli nie chodzi Ci o Twoje dobro (i Twojej rodziny) a jedynie o zasade psaogrodnika:

Mylisz się. W moim modelu WYZYSK pod postacią podatku od kapitału wraca do wyzyskanych. Kapitalista może ludzi dusić jak cytrynę o ile oni na to dobrowolnie przystają, z tą konsekwencją, że wyciśnięte soki wrócą do tych, z których zostały wyciśnięte.

Kapitalista zachowuje pełnię władzy nad własnymi ludźmi, samodzielnie rządzi w przestrzeni swojej własności prywatnej ale musi podzielić się tym co zyska z pozostałymi. Pozostali nie posiadający kapitału nie płacą podatków.

Konsekwencją działania mojego modelu jest to, że choć rządzi kapitalista i rozstawia wszystkich to celem działania wszystkich podległych kapitaliście pozostaje zaspokojenie wspólnych potrzeb a nie potrzeb samego kapitalisty.

>Typowe dla ludzi, ktorzy zazdroszcza innym ale sa zbyt glupi, zeby robic tak jak >Nie bedziesz szczesliwy. Bo od tego automatycznie nie przybedzie Ci nic. Dzis jestes glupi i nie umiesz zarobic to i po reformach rowniez bedziesz glupi. I jak System nie da Ci za darmo to Ty nie bedziesz w stanie dorobic sie wlasnymi rekami lub glowa

Typowa jest raczej pogarda wyznawców współczesnego modelu społecznego wobec wszystkich małozarabiających. Stąd twoje obelżywe określenia odmawiające mi inteligencji.

A ty masz choć złotą kartę kredytową? Powiedz to będę widział czy jesteś głupi czy mądry.
02-08-2015 22:07 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>A ty masz choć złotą kartę kredytową? Powiedz to będę widział czy jesteś głupi czy mądry.

Nie jestem na tyle glupi aby moja nieruchomosc wystawic na licytacje podatkowa
Ty nie masz domu wiec pierloisz jak potluczony. Gdybys za wlasne pieniadze zbudowal dom (i przezyl z tym zwiazany stres) to bys nie p*****lil, ze najwiekszym szczesciem swiata jest podatek od majatku, ktory to (majatek) taksuje jakis tam ewentualny nabywca. Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji
Paranoja, schizofrenia i belkot

Dopoki nie odpowiesz na zadane Ci pytania (pytania jasne, jednoznaczne i wziete z zycia codziennego) dopoty bedziesz dla mnie albo oszustem albo internetowym idiota-trollem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji

Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.

Przez cały czas obowiązywania wyceny twojego domu na 1.000.000j pochodzącej od osoby, która te 1.000.000j ma na koncie możesz tę ofertę zaakceptować i nastąpi przepływ własności w zamian za przepływ kasy do ciebie lub jeśli nie akceptujesz zapłacić podatek np. te 10.000j miesięcznie.

Naprawdę martwisz się tym, że twój dom wart 500.000j ktoś wyceni nagle na 1.000.000j i nie będziesz wiedział co zrobić?

W moich postulatach stoi zakaz egzekucji długów jako, że te powinny w pełni być wyrażone w przepływach gotówkowych.
W moich postulatach nie ma zakazu egzekucji własności prywatnej. Co nie znaczy, że popieram przymus egzekucyjny. Egzekucję własności prywatnej wyobrażam sobie jako podporządkowanie się woli tego w przestrzeni własności, kto posiada świadectwo własności. Więc jeśli utracisz to świadectwo własności skutkiem nieopłacenia podatków i przepłynie ono do innej osoby a do twojego portfela przepłynie zamiennie kasa, to po prostu nikt nie będzie uznawał cię więcej za właściciela, choć tobie może zdawać się, że wciąż nim jesteś.
02-08-2015 22:56 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji
>Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.

I co dalej? Mam milion za moj dom i Ty odbierzesz mi 960.000 bo moge miec tylko 4x10.000 oszczednosci (cztery miesieczne pensje). Wiec albo przezre ten milion albo kupie nowy dom. Miliona nie bede mogl wydac, bo podatek od milionowego domu bedzie przekraczal moje zarobki. Zbuduje wiec tanszy dom. Rok budowania, stresu po czym przychodzi nastepny "nabywca" i mowi "ten dom chce kupic za 1.000.000. Ja nie majac na podatek musze "sprzedac" dom. I tak w kolko

I zeby bylo smieszniej: KTO MNIE ZMUSI DO ZAPLACENIA PODATKU CZY OPUSZCZENIA DOMU????
Przeciez nie ma egzekucji dlugow (a podatek to dlug). Spoleczenstwo przyjdzie zajac moj niepolacony dom a ja im pokaze wala i powolam sie na brak przymusu egzekucji

>Przez cały czas obowiązywania wyceny twojego domu na 1.000.000j pochodzącej od osoby, która te 1.000.000j ma na koncie możesz tę ofertę zaakceptować i nastąpi przepływ własności w zamian za przepływ kasy do ciebie lub jeśli nie akceptujesz zapłacić podatek np. te 10.000j miesięcznie.

Jak wyzej: co zrobie z 960.000? Zaiwestuje? W co? W drugi dom i drugi raz wyprowadzke bo znajdzie sie nabywca w duzym portfelem, ktory przez zawyzenie ceny zmusi mnie do sprzedazy.

>Naprawdę martwisz się tym, że twój dom wart 500.000j ktoś wyceni nagle na 1.000.000j i nie będziesz wiedział co zrobić?

Oczywiscie. Wystarczy, ze bedzie to teren, ktory chce kupic n.p. Tesco pod budowe hipermarketu
I juz przychodzi "nabywca", ktory dokladnie wie ile zarabiam i gdzie jest moja granica bolu jesli chodzi o podatek od posiadlosci. Wola cene x, ja nie moge zaplacic podatku i po ptokach

>W moich postulatach stoi zakaz egzekucji długów jako, że te powinny w pełni być wyrażone w przepływach gotówkowych.

Tak. Bo dom buduje sie za gotowke w 10 minut

>W moich postulatach nie ma zakazu egzekucji własności prywatnej. Co nie znaczy, że popieram przymus egzekucyjny. Egzekucję własności prywatnej wyobrażam sobie jako podporządkowanie się woli tego w przestrzeni własności, kto posiada świadectwo własności. Więc jeśli utracisz to świadectwo własności skutkiem nieopłacenia podatków i przepłynie ono do innej osoby a do twojego portfela przepłynie zamiennie kasa, to po prostu nikt nie będzie uznawał cię więcej za właściciela, choć tobie może zdawać się, że wciąż nim jesteś.

A jak nie sprzedam domu ani nie zaplace podatku od wyceny 1.000.000?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Rafał masz dom wyceniony na 500.000j, masz związany z tym limit portfela 500.000j i stan konta 50.000j. Płacisz podatek 5000j miesięcznie. Pojawia się ktoś kto wycenia twój dom na 1.000.000. Za tym zwiększa się w tempie zależnym od twoich obrotów pieniężnych limit twojego portfela do 1.000.000j i system kreuje dla ciebie w tym tempie 500.000 świeżych jednostek, które wpływają do twojego portfela. Długo jeszcze będzie stać cię na podatek od tak drogiego domu, biorąc pod uwagę, że masz 550.000j na koncie, limit konta 1.000.000j i wciąż zarabiasz.

Chcesz pozbyć się domu bo podatki zżerają ci za dużo kasy? Pozbądź się go. Kupisz dom za połowę ceny. Kup nowy dom wydaj 500.000j, sprzedaj stary dom za 1.000.000. Spadek limitu i unicestwienie jednostek pożre ci 500.000j z ceny sprzedaży i na koniec zostajesz z nowym domem za 500.000j i z 500.000j na koncie. Wiec deal się chyba opłacał?

To się może wydawać nieco skomplikowane ale takie nie jest.
Wszystko można wyjaśnić podczas publicznej debaty na temat alternatywnych sposobów kreacji i emisji pieniądza.
03-08-2015 00:06 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Rafał masz dom wyceniony na 500.000j, masz związany z tym limit portfela 500.000j i stan konta 50.000j. Płacisz podatek 5000j miesięcznie. Pojawia się ktoś kto wycenia twój dom na 1.000.000. Za tym zwiększa się w tempie zależnym od twoich obrotów pieniężnych limit twojego portfela do 1.000.000j i system kreuje dla ciebie w tym tempie 500.000 świeżych jednostek, które wpływają do twojego portfela. Długo jeszcze będzie stać cię na podatek od tak drogiego domu, biorąc pod uwagę, że masz 550.000j na koncie, limit konta 1.000.000j i wciąż zarabiasz.

Ty chyba wlasnego systemu nie rozumiesz

Dom zbudowalem za ostatnie pieniadze przed wprowadzeniem krytkonizmu. Wart jest 500.000.
Na koncie nie mam nic. Wydalem wszystko na dom. Zarabiam 5.000. Przychodzi ktos i mowi, ze chce kupic moj dom za 1.000.000. Ja nie mam na podatek od tej sumy (bo zarabiam 5.000). Sprzedaje wiec dom za ten 1.000.000. Ale nie moge go sobie zostawic na koncie bo w Twoim systemie oszczednosci na koncie moga wynosic tylko 4 x miesieczna pensja (czyli w moim przypadku 20.000). Dzieki Ci za limit ale nic z tego limitu nie mam bo nie moge na koncie miec wiecej niz 20.000.

I co teraz z tym 1.000.000? Kupuje nowy dom? Zarabiam 5.000 wiec dom musi byc tani. Musze przeciez zaplacic podatek za dom, podatek za auto, podatek za zegarek, za telefon itd, itp.DO tego musze zostawic troche pieniedzy na lekarza (nie ma w Twoim systemie opieki zdrowotnej oplacanej z podatkow). Wiec moj nowy dom nie moze kosztowac wiecej niz 100.000. Co z 900.000, ktore zostana mi ze sprzedazy mojego starego domu? Zatrzymac nie moge bo osczednosci < 4 x pensja=20.000.
Znika mi wiec te 900.000 bo nie mam pokrycia tych 900.000 w majatku (dom + auto + zegarek + telefon = 120.000)

>Chcesz pozbyć się domu bo podatki zżerają ci za dużo kasy? Pozbądź się go. Kupisz dom za połowę ceny. Kup nowy dom wydaj 500.000j, sprzedaj stary dom za 1.000.000. Spadek limitu i unicestwienie jednostek pożre ci 500.000j z ceny sprzedaży i na koniec zostajesz z nowym domem za 500.000j i z 500.000j na koncie. Wiec deal się chyba opłacał?

Jaki deal? Oszczednosci w Twoim systemie moga wynosic jedynie 4 x pensja. Wiec te 500.000 na nic mi sie nie przyda.
A co jak przyjdzie nabywca i wyceni moj dom na 100.000? Znika mi 400.000 z tych 500.000, ktore zostaly mi ze sprzedazy????

A jak przyjdzie nastepny "nabywca", ktory wyceni moj dom na 1.000.000. I mam znowu sprzedawac, zeby kupic nowy? I tak co ile? Co kwartal? Co rok?
Chyba Cie pojebalo

J
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Ty chyba wlasnego systemu nie rozumiesz

Rozumiem. Jeśli dom nie ma żadnej wyceny to jego wartość jest 0 i podatku też 0. Jeśli pojawia się wycena to automatycznie powoduje to kreację nowego pieniądza wpływającego na twoje konto. Jeśli ty na koncie masz 0 to znaczy, że wydałeś wykreowany dla ciebie pieniądz w związku z wyceną. Jeśli nie wydajesz kasy wykreowanej z wyceny twojej własności bo płacisz podatek z dochodów a nie z dodruku jednostek - to masz tę kasę wciąż na koncie a jeśli ją wydałeś to znak, że już przejadłeś swój dom i on i tak już właściwie nie jest twój.

Rozumiesz?

>sprzedawac, zeby kupic nowy? I tak co ile? Co kwartal? Co rok?
>Chyba Cie pojebalo

Rafał tu chodzi o zaspokajanie potrzeb większości. Uwierz mi na słowo, że jeśli ktoś wycenia twój dom 4x więcej niż w niego zainwestowałeś i ma na tą pokrycie w realnej kasie na koncie to za tą kasą stoją potrzeby większości. Społeczeństwo działać będzie dobrze wtedy tylko, kiedy potrzeby większości staną się ważniejsze od indywidualnych potrzeb jednostek. Przykro mi bardzo ale tak się stać musi, żeby wszyscy na tym skorzystali.

Co to dziwne założenie, że oto ludzie będą nagle wyceniać domy na jakieś bajońskie sumy? Skąd wezmą kasę na te wyceny? Nie wolno ci wyceniać jeśli nie masz kasy odłożonej na koncie. A ponadto wszyscy bulą podatek od nabytej własności, wg mojej propozycji progresywny a więc im więcej masz tym większy udział podatku w wartości własności. Skąd oni niby wezmą kasę na te podatki miesiąc w miesiąc.

Myślisz, że wszyscy zaraz tak rzucą się kupować twój dom kiedy będą mogli wycenić podobnie 1.000.000 innych domów? Niepotrzebne zmartwienie.
03-08-2015 02:55 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Myślisz, że wszyscy zaraz tak rzucą się kupować twój dom kiedy będą mogli wycenić podobnie 1.000.000 innych domów? Niepotrzebne zmartwienie.

Mie, nie wszyscy. Wystarczy, ze rzuci sie jakis spekulant, ktory na moim gruncie (udalo mi sie kupic duzy grunt za rozsadne pieniadze) bedzie chcial zbudowac 1000 mieszkan, z ktorych zarobi wiecej niz 1.000.000 wydany przez niego na kupno mojego domu.

Lub Tesco, Real czy jakas inna fabryka bo beda chcieli na moim gruncie zbudowac sklep, sklad czy cos innego.

A ze beda oficjalnie wiedzieli ile zarabiam nie beda zmuszeni wydac wiecej niz musza (zobacza, ze zarabiam 5.000 i wycenia moj dom tak, ze bede zmuszony sprzedac bo nie bedzie mnie stac na podatek).

Twoj system jest idiotyczny. Zaden zdrowo myslacy czlowiek nie zgodzi sie na taki idiotyzm. Tylko pojedyncze jednostki, ktore nie czytaja Twojego belkotu od poczatku i komentuja wyrwane z kontekstu kawalki, podzielaja Twoje zdanie.

Nie widzisz, ze Twoj system nie dekoncentruje kapitalu tak jak to przewidujesz. Kapital bedzie tam gdzie jest teraz. Ty chcesz poprzez limitacje pieniedzy sprawic, aby inni nie zarabiali/mieli wiecej niz Ty. Komunisci mysleli podobnie. Tez limitowali od pieniadza zaczynajac a na masle konczac
W komunizmie byl tez limit zarabiania. Moi rodzice mieli maly interes. I musieli co miesiac pokazywac za ile kupili materialu do produkcji i ile i za ile sprzedali gotowy produkt.
Twoj poroniony pomysl na szczescie nie ma nawet najmniejszej szansy powodzenia.
To sa po prostu marzenia scietej glowy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
O matko Rafał. Ktoś kto kupuje grunt bo chce na nim coś zbudować nie jest żadnym spekulantem, w moim modelu nie ma żadnego limitu zarobków a jedynie limit oszczędności w pieniądzu. Możesz zarabiać ile dasz radę bylebyś zarobionej kasy nie oszczedzal a kupował za nią co tam chcesz.

I nie dość, że nieustannie gardzisz mną publicznie to jeszcze zacząłeś gardzić ludźmi, którzy zgodzą się ze mną.

Opamiętaj się trochę chłopie. Ludzie nie powinni wzajemnie tak się traktować. Rozumiem, że obawiasz się jawności i uczciwości ale bez przesady.
03-08-2015 07:28 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>O matko Rafał. Ktoś kto kupuje grunt bo chce na nim coś zbudować nie jest żadnym spekulantem, w moim modelu nie ma żadnego limitu zarobków a jedynie limit oszczędności w pieniądzu. Możesz zarabiać ile dasz radę bylebyś zarobionej kasy nie oszczedzal a kupował za nią co tam chcesz.

No przeciezja k***a wlasnie o tym caly czas pisze!!!!!!
Zarabiajac 5.000 nie bede mogl zostawic sobie 500.000 na koncie bo bedzie to w Twoim systenie nielegelane. Sprzedam dom i nie bede mogl sobie kasy na starosc zostawic bo w Twoim systemie jest limit oszczednosci 4 x pensja = 20.000

>I nie dość, że nieustannie gardzisz mną publicznie to jeszcze zacząłeś gardzić ludźmi, którzy zgodzą się ze mną.
>Opamiętaj się trochę chłopie. Ludzie nie powinni wzajemnie tak się traktować. Rozumiem, że obawiasz się jawności i uczciwości ale bez przesady.

Piszac, ze jestes idiota nie mam na mysli idioty z medycznego punktu widzenia. Za chorobe czlowiek nic nie moze. Ale za wöasne zdanie i wyglaszanie idiotyzmow czlowiek jak najbardziej jest odpowiedzialny. Jestes komplentnym idiota. Domoroslym pozal sie boze ekspertem finansowo-politycznym, ktoremu zachcialo sie wiecej miec niz mozg na to pozwala. I zamiast wziac sie do roboty lub pogodzic ze swoja dola to wolisz wymyslac, ze emeryt ma wladze nad Toba bo ma dom a Ty nie.

To Ty sie k***a opanuj i przestan p*****lic od rzeczy. Wez sie do roboty i przestan ludziom zagladac na konta. Jesli na Twoim jest za malo to ch.j mnie to obchodzi. Wlasnie przed takimi cwaniakami jak Ty wymagam od panstwa ochrony. Wlasnie z powodu takich mrzonek jak Twoich wymagam od panstwa, zeby gwarantowalo mi ewentualny przymus egzekucyjny. I nie wazne czy bedzie to gwarancja na pralke, ktora mi sprzedasz lub alimenty, kotre bedziesz mi winien.

Brak egzekucji to Ty sobie mozesz w swoim domu wprowadzac. Od mojego prawa do tego wara!!!
02-08-2015 19:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Pierwszym z którym walcz jest właściciel fabryki w której pracujesz. Zatrudnia Cię na czarno? Walcz z nim
>>Cóż ... to wymaga odwagi...
>O co mam z nim walczyć? O własne prawa pracownicze, których jestem wrogiem?

Jesteś wrogiem praw pracowniczych a jednocześnie wrogiem wielkiego kapitału

mieszkasz w Niemczech tam jast dość dobra opieka psychiatryczna

>Jestem przeciwnikiem państwowego przymusu. Zapomniałeś?
No to gnij jako niewolnik, ale nie zawracaj głowy
02-08-2015 21:09 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś wrogiem praw pracowniczych a jednocześnie wrogiem wielkiego kapitału mieszkasz w Niemczech tam jast dość dobra opieka psychiatryczna

Czemu służyć mają te chamskie odzywki? To wyraz twojej opinii o osobach, które budują odmienne od ciebie wnioski?
Nigdy nie byłem wrogiem kapitału a jedynie jego nadmiernej koncentracji, ze szczególnym naciskiem na nadmiernej, żeby ktoś nie pomyślał, że jestem przeciwnikiem koncentracji kapitału. Nie ma żadnej sprzeczności w byciu przeciwnikiem nadmiernej koncentracji kapitału i byciu przeciwnikiem ochrony pracowniczej. Wskaż im tę sprzeczność.
I jak w ogóle w takiej rozmowie można przywoływać choroby psychiczne? I co teraz powinienem czuć się poniżony? Pomyślałeś w ogóle o ludziach psychicznie chorych? Może czytają twoje treści i jak mają się z tym czuć?

>>Jestem przeciwnikiem państwowego przymusu. Zapomniałeś?
>No to gnij jako niewolnik, ale nie zawracaj głowy

Z pogardą bo ośmielam się kwestionować twój pogląd jakoby przymus państwowy był dobry? Bo ośmielam się twierdzić, że urzędnicze groźby i kary są złe nie dobre?

Jestem w zupełnej sprzeczności z twoimi komunistycznymi poglądami. To co wg ciebie ma ludziom ułatwić życie, czyli "dziel i rządź" nie spowoduje niczego dobrego, wprost przeciwnie, będzie przyczyną złego.
03-08-2015 08:46 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Z pogardą bo ośmielam się kwestionować twój pogląd jakoby przymus państwowy był dobry? Bo ośmielam się twierdzić, że urzędnicze groźby i kary są złe nie dobre?
>Jestem w zupełnej sprzeczności z twoimi komunistycznymi poglądami. To co wg ciebie ma ludziom ułatwić życie, czyli "dziel i rządź" nie spowoduje niczego dobrego, wprost przeciwnie, będzie przyczyną złego.

Jeszcze kawałek z rozmowy Jacka Żakowskiego z Ha-Joon Changiem:

Jacek Żakowski: - Czy ekonomiści rozwalili świat?

Prof. Ha-Joon Chang: - Od końca XIX w. już nie raz. Najpierw ekonomia klasyczna legitymizowała walkę klas i zachodni imperializm. Potem ekonomia marksistowska legitymizowała nacjonalizację i kolektywizację w komunistycznej Rosji. Ostatnio ekonomia wolnorynkowa stworzyła świat nierównowagi i kryzysów finansowych. Za każdym razem ekonomiści twierdzili, że taka jest obiektywna konieczność, którą naukowo odkryli, więc jeżeli zrobimy, jak radzą, gospodarka zakwitnie i wszyscy będą szczęśliwi. Ale obietnice ekonomistów nigdy się nie sprawdziły.

- Ostatnio gospodarka rosła.

- Pod wpływem rad neoliberałów zwolniła. Od lat 80., kiedy ekonomia wolnorynkowa zaczęła dominować, gospodarka rozwija się wolniej niż w poprzednich 30 latach.

- Wiedza ekonomiczna szkodzi?

- Doktryny ekonomiczne szkodzą.

*

Dlatego wyglądam pomysłów na zupełnie nowe "urządzenie" świata, bo tamte sprawdzały się jakiś czas i tylko dla jakiejś cząstki świata (najczęściej kosztem reszty świata, lub przynajmniej zostawieniem odłogiem reszty i części własnego społeczeństwa). Tymczasem w erze globalnej informacji jest całość świata i wszyscy chcą "być szczęśliwi" (co by to nie znaczyło, pewnie przeżyć życie godnie i wygodnie).

Jeżeli pie*rzę, to przepraszam. Nie będę się już wtrącać.
02-08-2015 17:12 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
A gdzie odpowiedz na moj ostani post?
Jak bedzie z tymi Twoimi 10.000 i ewentualnym kredytem???

Co do Twojego niewolnictwa: Juz Ci to udowodnilem i moge sie zalozyc o co tylko chcesz, ze klamiesz. Jesli pracujesz na bialo to ewidentnie i po swinsku klamiesz, ze nie masz urlopu i oplaconej opieki zdrowotnej. Klamiesz, klamiesz, klamiesz.

A co do weekendow: Ja przepracowuje 80% weekendow wiec nie udawaj niewolnika, ktorego pan zmusza do roboty w soboty i niedziele. Poza tym za weekendy dostajesz bezpodatkowe dodatki misiu
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Co do Twojego niewolnictwa: Juz Ci to udowodnilem i moge sie zalozyc o co tylko chcesz, ze klamiesz. Jesli pracujesz na bialo to ewidentnie i po swinsku klamiesz, ze nie masz urlopu i oplaconej opieki zdrowotnej. Klamiesz, klamiesz, klamiesz.

2 lata byłem bez pracy. Trudy do opisania koszmar. Boże dopomóż abym już do śmierci nie zapomniał emocji z tego okresu i zawsze miał je w pamięci jako przestrogę. Po czymś takim wziąłbym pracę nie tylko na szaro ale nawet najczarniejszą z czarnych. To nie moja wina, że czynisz sobie takie założenia "jeśli pracujesz na biało". Nie stać mnie na luksus pracy na biało i nie pracuję na biało.

Jeśli twierdzę, że pracuję bez świadczeń emerytalnych czy zdrowotnych to tak właśnie jest.

28.07 załatwiłem sobie ponoć ubezpieczenie zdrowotne. Nie mam jeszcze formalnie potwierdzenia więc nie wiem. O ubezpieczeniu emerytalnym zapomnij. Nawet tej kwestii na razie nie tykam. Ubezpieczenie zdrowotne musiałem załatwić w końcu bo od 6 miesięcy mam dolegliwość, z którą powinienem pójść do lekarza 6 miesięcy temu ale nie stać mnie na badania więc będę musiał poczekać jeszcze ze 2 tygodnie na kartę ubezpieczeniową.

Jak widzisz, z dziecinną łatwością udowadniam ci, że nie kłamię.

I proszę odpuść sobie już opinie w stylu, że każdy kto nie jest leniwym, głupim, roszczeniowym nierobem załatwia sobie pracę za 2.500 EUR netto na biało w 15 minut. Znam tę retorykę już na pamięć. To zwykłe pieprzenie ludzi, którzy wyrażają takie opinie z perspektywy własnej wysokiej pozycji społecznej, o którą walczyli przez całe życie i przy której zamierzają utrzymać się. Bez żadnego związku z rzeczywistością.
02-08-2015 17:57 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>2 lata byłem bez pracy. Trudy do opisania koszmar. Boże dopomóż abym już do śmierci nie zapomniał emocji z tego okresu i zawsze miał je w pamięci jako przestrogę. Po czymś takim wziąłbym pracę nie tylko na szaro ale nawet najczarniejszą z czarnych. To nie moja wina, że czynisz sobie takie założenia "jeśli pracujesz na biało". Nie stać mnie na luksus pracy na biało i nie pracuję na biało.

Czyli oszukujesz panstwo i wszystkich podatnikow. Pracujac na czarno dorabiasz do socjalu niemala sume. Masz weicej pieniedzy niz ja i szarley razem.
Jestes oszustem a nie niewolnikiem

>Jeśli twierdzę, że pracuję bez świadczeń emerytalnych czy zdrowotnych to tak właśnie jest.

Klamiesz. Pracujesz na czarno ale socjal oplaca Ci swiadczenia emerytalne i zdrowotne.
Nikt, absolutnie nikt w Niemczech nie ma nawet szans na brak swiadczen zdrowotnych. Jesli jestes oficjalnie w Berlinie to czlonkostwo w AOK jest jest Ci prawnie zagwarantowane. Jest nawet tak, ze podstawowe ubezpieczenie zdrowotne w AOK dziala nawet wstecz. Zaden bezrobotny w Niemczech nie traci ani na chwile ubezpieczenie.
Klamiesz jak z nut.


>Jak widzisz, z dziecinną łatwością udowadniam ci, że nie kłamię.

Klamiesz. Wyslij mi wyciag z konta (trzy miesiace) a pokaze wszystkim, ze klamiesz. Kasujesz socjal i dorabiasz na czarno.
02-08-2015 18:24 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czyli oszukujesz panstwo i wszystkich podatnikow. Pracujac na czarno dorabiasz do socjalu niemala sume. Masz weicej pieniedzy niz ja i szarley razem.
>Jestes oszustem a nie niewolnikiem

Przestań zmyślać. Proszę cię. Nie wolno wszystkich mierzyć swoją miarą.
Boisz się, że odbieram to co należy ci się za twoje wypełnianie kwitów? Że zbyt mało świadczę tobie a ty mi zbyt wiele. Że powinieneś móc więcej kiedy ja mniej? Twej arogancji nie ma granic. Niemniej nie dziwi mnie twoja postawa. Za wzór stosunków społecznych do jakich zmierza przeciętny homo sapiens będę stawiał stosunki homo sapiens ze świniami. Okaż słabość, okaż niezdolność a natychmiast zostaniesz bezwzględnie zniewolony i pożarty.

>Jesli jestes oficjalnie w Berlinie to czlonkostwo w AOK jest jest Ci prawnie zagwarantowane.

Jeśli, jeśli, jeśli.
Jeśli nawet posiadasz jakieś prawo w waszym świecie, to wielu dba o to, żebyś o tym nie wiedział. Prawdę mówiąc tak bardzo gardzę waszym światem kosmicznych podziałów społecznych, że nie dopytuję się o jałmużnę. Może i miałem prawo lecz nic o nim nie wiedziałem i nie zmienia to mojego stosunku do współczesnego systemu społecznego. Odpowiedziałem tylko na liczne wycieczki osobiste pod moim adresem.

>Klamiesz. Wyslij mi wyciag z konta (trzy miesiace) a pokaze wszystkim, ze klamiesz. Kasujesz socjal i dorabiasz na czarno.
Nie ja kłamię tylko ty zmyślasz na podstawie tego jak sam zachowałbyś się. Nie używałem, żadnego konta bankowego przez ostatnie 4 lata. Nawet gdybym chciał ci wysłać wyciąg z mojego konta to nie mam czego ci wysłać. Wyciąg nie istnieje.
02-08-2015 18:31 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
.
>Nie ja kłamię tylko ty zmyślasz na podstawie tego jak sam zachowałbyś się. Nie używałem, żadnego konta bankowego przez ostatnie 4 lata. Nawet gdybym chciał ci wysłać wyciąg z mojego konta to nie mam czego ci wysłać. Wyciąg nie istnieje.

A Kindergeld to gdzie dostajesz? Bez konta nie ma Kindergeldu
Jak placisz Miete? Idziesz do banku i placisz za Barüberweisung 5€?
Jak placisz za prad? Barüberweisung za 5€?
Jak placisz za telefon/Internet? Barüberweisung za 5€?
Jak placisz za telefon mobilny? Barüberweisung za 5€?

Klamiesz jak z nut. Myslales, ze na polskim forum nie znajdzie sie nikt, kto by sie nie znal na niemieckim prawie i przepisach

Jestes albo trollem, ktory sobie robi jaja albo oszustem
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak placisz Miete? Idziesz do banku i placisz za Barüberweisung?
>Jak placisz za prad? Barüberweisung za?
>Jak placisz za telefon/Internet? Barüberweisung za?
>Jak placisz za telefon mobilny? Barüberweisung za?
>Klamiesz jak z nut. Myslales, ze na polskim forum nie znajdzie sie nikt, kto by sie nie znal na niemieckim prawie i przepisach
>Jestes albo trollem, ktory sobie robi jaja albo oszustem

Rafał mam dla ciebie uczciwą i nieoszukaną propozycję. Poprzyj moje postulaty dotyczące jawności kapitału a będziesz znał nie tylko mój stan posiadania a także wszystkie jego zmiany w czasie. Będziesz wiedział dokładnie ile kasy wpłynęło do mojego elektronicznego portfela i ile kasy z niego wydałem.

Idziesz na taką uczciwą ofertę?
02-08-2015 21:27 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Rafał mam dla ciebie uczciwą i nieoszukaną propozycję. Poprzyj moje postulaty dotyczące jawności kapitału a będziesz znał nie tylko mój stan posiadania a także wszystkie jego zmiany w czasie. Będziesz wiedział dokładnie ile kasy wpłynęło do mojego elektronicznego portfela i ile kasy z niego wydałem.
>Idziesz na taką uczciwą ofertę?

Nie chce znac stanu Twojego majatku. Nie jest mi to potrzebne do mojego szczescia. Ja do szczescia potrzebuje (miedzy innymi) pewnosci, ze nikt mi moich zarobionych pieniedzy, domu, samochodu czy telefonu nie zabierze poprzez deklaracje, ze moj telefon jest wart 1.000.000 i abym chcial, zeby telefon nadal nalezal do mnie to musze uiscic podatek w wysokosci 1% od zadeklarowanej waotsci.

>Idziesz na taką uczciwą ofertę?

Najpierw odpowiedz uczciwie na zadane pytania. Jak na razie erystycznie belkoczesz o ogole ale jak pojawiaja sie pytania o detale to dalej belkoczesz o tym samym ogole. Jak polityk

Odpowiedz na pytania to zobaczymy
03-08-2015 08:31 
 Ocena 2 na 2
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów. Musimy podzielić się matką ziemią tak między sobą, żeby ludzie nie mieli ochoty wzajemnie pozabijać się a zarazem, żeby nikt nie stracił zapału do bogacenia się.

To rozumiem. Ale poza tym pogubiłam się w dyskusji - lub zbyt łapczywie przytaknęłam czemuś, co zrozumiałam "po swojemu" czyli nie zrozumiałam.

Muszę to sobie złożyć do kupy z wyłączeniem tych wszystkich wycieczek i rozliczeń osobistych i inwektyw i spróbować zrozumieć od nowa.

W "Polityce" (cyfrowej) z 14.7.2015 Jacek Żakowski wypytuje ekonomistę Ha-Joon Changa, ("jednego z najbardziej wpływowych myślicieli świata"), o mity wolnego handlu, niespełnione obietnice i związki kultury z gospodarką (jak podaje podtytuł).

"Bezrobocie na ogół maleje dzięki temu, że ludzie godzą się na desperacko niskie płace albo na tzw. samozatrudnienie, czyli faktycznie na bezrobocie przerywane okresami jakichś dorywczych zajęć. Wyborcy nie wiedzą, co się dzieje, bo parametry, które podają politycy i media, są zupełnie inne niż ich życie. Przeciętny człowiek słyszy, że jest coraz lepiej, a jemu jest coraz gorzej, więc myśli, że to z nim coś jest nie tak. Łatwo jest ulec propagandzie i się w tym wszystkim pogubić."

Ale i w jego wypowiedziach się pogubiłam. Muszę wypić ze trzy kawy i podejść do czytania od nowa:

www.polity(*)-nie-niszczac-kapitalizmu.read
03-08-2015 15:20 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Elżbieta zmiana stosunków społecznych nie oznacza bynajmniej tego, że biedacy jakimś cudem zdobędą mieszkania i pracę lecz współczesny świat pozostanie bez zmian. Zmiana stosunków społecznych oznacza zmianę świata. Zmiana stosunków społecznych wpłynie na to o czym sama będziesz mogła decydować, jak będziesz spędzać własny czas, jakie własne potrzeby zaspokoisz i w jaki sposób. Wszystko zmieni się, zajmiesz inną pozycję społeczną i chcąc nie chcąc będziesz musiała budować inne związki z ludźmi niż te dzisiejsze. Jesteś na to przygotowana?

Nie można świata zmienić nie kwestionując współczesnego, powszechnego pojęcia DOBRA i ZŁA. Wielu ludzi twierdzi, że świat jest zgniły bo jacyś tam źli ludzie świadomie łamią zasady społeczne, a gdyby ich nie łamali to świat byłby cud, miód malina. Wszystko wina złych,wrednych, bezwzględnych, których należy ukarać najlepiej izolując w klatkach, no i jeszcze tych głupich, leniwych, brzydkich, chorych, roszczeniowych, zazwyczaj z chorobą psychiczną jak to Rafał pieszczotliwie określa. Otóż to jest Elżbieta pieprzenie. Świat jest zgniły nie dlatego, że ktoś łamie zasady, świat jest zgniły bo większość stosuje się do zasad. To współczesne zasady społeczne są źródłem zgnilizny, to powszechne pojęcie DOBRA i ZŁA tworzy dzisiejszy świat.

Ludzie nie są źli, ludzie są w swym pojęciu zawsze dobrzy i działają w zgodzie ze swoim pojęciem DOBRA a na koniec masz to co widzisz.

W dwóch słowach opiszę ci mój spór z Szarleyem. Opodatkowanie kapitału zgodnie z moimi postulatami: 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156
dotyczy w rzeczywistości opodatkowania środków produkcji będących w rękach kapitalistów i to jest istota tego podatku. Niemniej Szarley zreflektował się, że przecież własność jego domu to także kapitał i także będzie podlegać opodatkowaniu. I to się zgadza. Po czym Szarley całą rozmowę o podatku od kapitału sprowadził do kwestii posiadania domów przez biedaków bez żadnych dochodów, których nie będzie stac na zapłacenie podatków. Szarley nie chce rozmawiać o fabrykach, koncernach, korporacjach skupił całą uwagę na kwestii biednego emeryta żyjącego na wsi. Skoro podjął tę kwestię to niestety muszę się z tą kwestią także mierzyć w obronie własnych postulatów. Nie ma innej drogi.

I np. tłumaczę Szarleyu, w mojej pracy, mój kolega ma babcię mieszkającą już od dawna w Niemczech. Posiada ci ona wielki dom z wielkim ogrodem pod Opolem. Bywa w tym domu raz na ruski rok. Ktoś jej tam strzyże trawniki, sadzi warzywa bo ją stać na ogrodnika. I nie wynajmuje tego domu i nie sprzedaje tego domu bo taką ma cholerną zachciankę. Dom 11 miesięcy i 20 dni w roku stoi pusty a ludzie mieszkają na ulicy, w kanałach albo w ciasnych mieszkaniach tak jak komora życiowa świni w chlewie. Tłumaczę, tej babci nie powinno być stać na takie zachcianki a dom nie powinien stać pusty. A ten swoje, że on to ma gdzieś bo utrzymanie nieopodatkowanego domu kosztuje mniej niż utrzymanie mieszkania w bloku a on sobie już zaplanował dobrą emeryturę z warzywami we własnym ogródku.

Podstawową właściwością kapitału istniejącego wg współczesnych zasad jest jego potężna koncentracja. Potężna koncentracja kapitału to nieodzownie kosmiczne podziały społeczne - niewolnicy i królowie. W zgodzie z dzisiejszymi zasadami moralnymi, w zgodzie z dzisiejszym podziałem na dobro i zło, w zgodzie z dzisiejszym prawem nie ma opcji wydostania się z kręgu PANÓW i niewolników. Nie ma takiej możliwości.

Jedyny sposób to zakwestionować współczesną moralność.

Prawdopodobieństwo zmiany współczesnego świata jest znikome. Popatrz jaki wzbudzam opór przed zmianą występując jak na razie w roli błazna i chłopca do bicia. Gdyby moje postulaty nabrały znaczenia obudziłby się niewyobrażalnie potężny opór. Ten tu opór, pogarda i poniżenia to nic jeszcze, bo wszyscy taktują to tylko jak zabawę, odrobinę rozrywki w czasie nudy.
03-08-2015 16:03 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Niemniej Szarley zreflektował się, że przecież własność jego domu to także kapitał i także będzie podlegać opodatkowaniu. I to się zgadza.

p*****lisz frmazony. wymysliles sobie wlasna wersje pojecia kapitalu i belkoczesz.

Jesli dom w ktorym mieszkam i ktory kosztuje mnie sume x w roku (naprawa dachu, ogrzewania, oplacenie roznych podatkow, koszenie trawy utd, itp) to rowniez wsysztko inne jest kapitalem. Kwiaty na parapecie (bo moge sprzedac lub wanajac), zegarek na moim nadgartsku, telefon, komputer, samochod, kran w lazience i kuchnu, pralka. Wszystko. I za to wszystko bedzie trzeba bedzie u Ciebie zaplacic podatek. Bo inaczej spoleczentwo nie uzna mojej wlasnosci i odbierze mi pralke, lodowke i telefon.

Qrwa, dano nie widzialem i czytalem takiego idioty
03-08-2015 16:20 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Qrwa, dano nie widzialem i czytalem takiego idioty

Pooglądałbyś sobie lepiej jakieś dokumenty o tym jak ludzie żyją i mieszkają. Choć wg ciebie oni wybierają takie życie bo tak lubią. Zresztą kto by się tym przejmował przecież to jest wg ciebie odpadowy sort - leniwe głupki, które podobnie do mnie potrafią jedynie wyciągnąć ręce po TWOJE.

Więc ja zapraszam wszystkie leniwe, roszczeniowe, zawistne głąby aby wraz ze mną zakwestionowały TWOJE bez podatku i uznały TWOJE z podatkiem. Ot tak.

Leniwy, głupi, brudny, niehigieniczny, brzydki, nikomu niepotrzebny, zakompleksiony i winny wszystkiego zła odpad społeczny nie potrafiący związać końca z końcem nie ma nic do stracenia bo nic nie ma. Może pójść na taki deal. Muszę tylko przekonać odpad społeczny, że nie jesteś ich dobrodziejem i żeby zastanowili się 5x zanim uwierzą w zbawienność twoich wartości.

Słuchaj Rafał jeśli będziesz tak bezkompromisowy i roszczeniowy o co zresztą oskarżasz innych, to być może spotkamy się w piekle.
03-08-2015 20:47 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>A ten swoje, że on to ma gdzieś bo utrzymanie nieopodatkowanego domu kosztuje mniej niż utrzymanie mieszkania w bloku a on sobie już zaplanował dobrą emeryturę z warzywami we własnym ogródku.

Bo na ten dom zarobiłem harówą, o jakiej Ty w Berlinie nie masz pojęcia, ale możesz popytać starych Niemców co pamiętają syberyjskie kopalnie jaki tam jest klimat i jaka praca.

I pamiętaj, wysiedlenie starego człowieka z domu do bloku to wyrok śmierci na niego. Kim Ty jesteś żeby kogoś śmiercią karać?

A co do babci z domem pod Opolem. Czesi wymyślili podatek. Nie używasz domu? nie obsiewasz pola? płać podatek większy. JEŚLI NIE MIESZKASZ - PŁACISZ, a nie płacisz bo jakiś cwaniak Twój dom wycenił, bo chce go zabrać. W Czeskiej republice płacą ci, którzy swojego majątku nie potrzebują i nie używają, a nie tak jak Ty proponujesz: emeryt pod most, bo Krystkon ma dwie lewe ręce i robota w fabryce go przerasta.
03-08-2015 21:30 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Na jakiej podstawie ustaliłeś, że wszyscy rzucą się na twój dom i wycenią go tak wysoko, że ze swoją emeryturą nie podołasz? Gdyby biznes kręcił się, a każdy widzi, że pada na pysk z wyjątkiem krajów, których obywatele koncentrują cały kapitał świata, to uwaga wszystkich zwrócona byłaby na centra biznesu a nie domy na wsi, za które potrzeba płacić podatki.
Szarley własność to własność. Podzielisz pole na 10, przydzielisz 10 osobom po jednym kawałku to pozostałe 30 osób nie ma nic.
Czy proponując podatki kapitałowe w miejsce podatku od wartości dodanej umniejszam twojemu trudowi? Po prostu chcę zmienić stosunki społeczne a ty również w nich tkwisz.
Wg mnie błędnie interpretujesz skutki proponowanych przeze mnie zmian ale ciebie nie da się przekonać. Dostałem od ciebie już 86 minusów.
Na pewno nie chciałbym niczego zepsuć, spowodować, żeby wszyscy poczuli się gorzej. Czasem jednak na drodze do pozytywnego wyniku stoi nieprzyjemny wysiłek jak w sporcie. Coś w pierwszym kontakcie wydaje się nieprzyjemne i złe, żeby w efekcie okazać się potrzebne i korzystne. Przemyśl to jeszcze, bo oceniasz moje idee bardzo powierzchownie.
04-08-2015 08:06 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Na jakiej podstawie ustaliłeś, że wszyscy rzucą się na twój dom i wycenią go tak wysoko, że ze swoją emeryturą nie podołasz?

Nie wszyscy. Wystarczy jeden, a przy jawności stanu konta, będzie wiedział kiedy mam kłopoty finansowe.

>Szarley własność to własność. Podzielisz pole na 10, przydzielisz 10 osobom po jednym kawałku to pozostałe 30 osób nie ma nic.
W Twoim systemie też będą tacy, którzy nie mają nic.

>Czy proponując podatki kapitałowe w miejsce podatku od wartości dodanej umniejszam twojemu trudowi?
Nie, ale motywujesz do tego, żeby pieniądze przepieprzyć, zamiast zainwestować.

>Po prostu chcę zmienić stosunki społeczne
Ja też, ale kierunek zmian, który proponujesz uczyni je jeszcze gorszymi

>Wg mnie błędnie interpretujesz skutki proponowanych przeze mnie zmian ale ciebie nie da się przekonać. Dostałem od ciebie już 86 minusów.
... bo jestem jednym z nielicznych, który Twoje wpisy czyta

>Na pewno nie chciałbym niczego zepsuć, spowodować, żeby wszyscy poczuli się gorzej. Czasem jednak na drodze do pozytywnego wyniku stoi nieprzyjemny wysiłek jak w sporcie. Coś w pierwszym kontakcie wydaje się nieprzyjemne i złe, żeby w efekcie okazać się potrzebne i korzystne.
Cytat:
Słyszałem kiedyś takie uzasadnienie dla podatku VAT, iż ten powstał na bazie daniny części świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. "państwa" czyli w rzeczywistości na rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych żołnierzy-egekutorów.

Jak chcesz egzekwować pozbawianie domów?

Cytat:
Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb.


Czyli zamiast domu, mam mieć wyjazd, obiady w restauracji i szkolenia?
Wolę sam podjąć decyzję co chcę mieć.
Wolę dom
W bloku nie będę miał wokół siebie zadowolonych szczęśliwych i życzliwych ludzi bo
1 Bloków niek budował nie będzie bo za co?
2 w tym bloku będą mieszkali ludzie sfrustrowani wysiedleni ze swoich domów
04-08-2015 20:56 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nie wszyscy. Wystarczy jeden, a przy jawności stanu konta, będzie wiedział kiedy mam kłopoty finansowe.

Wg mojego modelu każdy wzrost wyceny wartości twojego domu = wpływ świeżej gotówki na twoje konto, z której możesz nadal opłacać podatek.
Choć potwierdzam, że jeśli nie będziesz miał wystarczająco wysokich dochodów, to nie utrzymasz własności domu a to dlatego Szarley, że wysokość dochodów to wyraz tego co robisz dla wspólnowy oczywiście w świecie bez spekulacji.
Jeśli Szarleyu nic nie robisz dla wspólnoty a myślisz wyłącznie o sobie, wspólnota dla swojego własnego dobra nie powinna uznawać twojej własności. Powinna ją zakwestionować. Mój model to tylko mechanizm nakierowujący społeczeństwo na właściwy tor działania.

>W Twoim systemie też będą tacy, którzy nie mają nic.

Tak i jako całkowicie podporządkowani innym, bezwolni, nie zapłacą ani grosza podatku. Nie mam władzy nad nikim i inni mają ją nade mną ale przynajmniej mam pełny brzuch i gdzie spać.

>Nie, ale motywujesz do tego, żeby pieniądze przepieprzyć, zamiast zainwestować.

Dokładnie tak, nie tylko chcę ludzi motywować do przepieprzania pieniędzy w miejsce oszczędzania i inwestowania lecz wręcz chcę pozbawić ich innych możliwości niż przepieprzanie kasy.

Ty jako matematyk musisz świetnie rozumieć, że oszczędzanie i inwestowanie to koncentrowanie kapitału, to które prowadzi w efekcie do obrzydliwych różnic społecznych i wyzysku. Znasz powiedzenie, że to właściciel ustala zasady?

>Ja też, ale kierunek zmian, który proponujesz uczyni je jeszcze gorszymi

Mylisz się. Wpłać pracownikom jednej firmy po 50.000 PLN na konta a dnia następnego wszyscy będą mieli zupełnie inny stosunek do swojego szefa niż ze stanem konta -5.000 PLN. Stopień koncentracji kapitału jest źródłem stosunków społecznych.

>... bo jestem jednym z nielicznych, który Twoje wpisy czyta

Cieszę się. Ciekawy tylko jestem kiedy wreszcie obudzi się w tobie odpowiedzialność za innych a nie tylko za siebie samego.

>Jak chcesz egzekwować pozbawianie domów?

Jak wygnać z utraconego domu, tego który nie chce go opuścić? Nie zapominaj, że to sprzedaż i następuje przepływ pieniędzy jednocześnie z przepływem aktu własności.

Utracisz cyfrowy akt własności zarejestrowanej nieruchomości to nikt nie będzie dłużej uznawał cię za jej właściciela. To tak jakbyś wszedł do obcego domu i chciał w nim zamieszkać.

Początkowo emocje ludzi mogą być różne ale kiedy zaakceptują nowe zasady wyregulują się. Po prostu potrzeba uwierzyć w inne dobro i w inne zło niż te współczesne. Znakomita większość długów oddawana jest bez przymusu skutkiem wiary, że to jest dobre. Z tym będzie tak samo.

>Wolę sam podjąć decyzję co chcę mieć.

Biedacy nie posiadający nic nie mogą podjąć żadnej decyzji, bo i w jakiej kwestii?

>Wolę dom

A ja świat innych stosunków społecznych. Nasze cele nie są sprzeczne, tylko ty się uparłeś, żeby je tak prezentować.

>W bloku nie będę miał wokół siebie zadowolonych szczęśliwych i życzliwych ludzi bo
>1 Bloków niek budował nie będzie bo za co?
>2 w tym bloku będą mieszkali ludzie sfrustrowani wysiedleni ze swoich domów

3. Ja doskonale o tym wiem, iż właściciele luksusowych domów na warszawskich strzeżonych osiedlach czują się wybornie we własnym sosie i nie przeszkadza im bieda dziejąca się za zasiekami. Wprost przeciwnie bieda za murem dodaje im prestiżu i samozadowolenia z osiągnięć. Gdzie się nie ruszą ludzie po ich strojach, posiadanych ruchomościach, natychmiast domyślają się ich wpływów na innych.

Co nie oznacza, że musi pozostać jak jest, bo mniejszość święcie przekonana o własnym nadczłowieczeństwie tego chce. Można pójść za wolną zniewolonej, biednej większości. Z tym, że biedna większość musi pojąć właściwie co jest dla niej dobre a co złe.
04-08-2015 21:55 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wg mojego modelu każdy wzrost wyceny wartości twojego domu = wpływ świeżej gotówki na twoje konto, z której możesz nadal opłacać podatek.

A skad ta gotowka przyjdzie na moje konto?

Zarabiam 5.000. Moj dom jest wart 200.000. Place wiec 2.000 podatku. Przychodzi nabywca i mowi, ze kupi moj dom za 1.000.000. Skad mi przyjdzie jakas gotowka skoro nadal zarabiam 5.000?

Tylko prosze bez erystycznego belkotu. Pdalem Ci 4 przykladowe sumy i na przykladzie tych sum opowiedz nam jak sobie wyobrazasz wplyw swiezej gotowki.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Tyle już powiedziałem o mojej propozycji zmiany sposobu kreacji pieniądza.
Ty np. o tym wspominam:
libertaria(*)robem.5892/page-25#post-151586

Każda wycena twojego prywatnego mienia = powiększenie limitu twojego portfela + kreacji nowych jednostek waluty, które wpływają do twojego portfela.

W największym skrócie oznacza to, że ze swojej kasy, z nieopodatkowanych dochodów, bo tylko własność jest opodatkowana, kupujesz części do choopera. Składasz części w całego choopera i rejestrujesz go jako składnik swojego majątku, uzyskując akt własności. Chooper nie został przez nikogo wyceniony a zatem jego wartość jest 0 i ty nie musisz płacić żadnego podatku.

Ktoś dostrzega jednak twoje dzieło i proponuje powiedzmy 1000 jednostek waluty za niego. Wycena wzrasta z 0 do 1000. Masz teraz w związku z tą wyceną zapłacić 10j podatku miesięcznie. Ale to nie wszystko. W związku z wyceną system pieniężny powiększa limit twojego portfela o 1000j a także kreuje 1000j, które wpływają na twoje konto. Jesteś więc szczęśliwym posiadaczem nowych 1000j na swoim koncie zupełnie bez związku z bieżącymi dochodami. Twoja decyzja czy będziesz podatek płacił z dochodów i 1000j zachowasz, czy wykorzystasz 1000j na zapłatę podatków, czy wydasz 1000j na co ci się tylko podoba, czy też może zaakceptujesz ofertę i sprzedasz motor bo cena dobra a podatek niedobry. 1000j waluty wystarczy ci na 100 miesięcy opłacania podatków za motor.

Możesz też za ten 1000j kupić drugi motor i mieć 2. Możesz też przepuścić go na alkohol i panienki, a może z nim nic nie zrobić jak ci tam akurat pasuje.
Musisz jednak uważać bo spadek wartości twojego mienia będzie unicestwiać jednostki waluty z twojego portfela i pomniejszać limit oszczędności. Sprzedasz motor, twój majątek zmniejszy się o 1000j to system kreacji pieniądza unicestwi 1000j z twojego porfela.

Genialne prawda?
04-08-2015 23:08 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Każda wycena twojego prywatnego mienia = powiększenie limitu twojego portfela + kreacji nowych jednostek waluty, które wpływają do twojego portfela.

Czyli z naplywu gotowki zrobil sie nagle tylko powiekszony limit

Zarabiam 5.000, mam dom za 200.000 i place 2.000 podatku za ten dom.
Przychodzi nabywca, wola "kupuje za 1.000.000". Ja nadal zarabiam 5.000. Jako, ze nie stac mnie na podatek od nowej wyceny musze sprzedac dom. Buduje nowy. Nadal zarabiam 5.000. Przychodzi nastepny nabywca i wola "kupuje za 1.000.000". I......... a piac od poczatku.

Bardzo fajny system

Podeslij ten genialny pomysl do jakiegos czasopisma. Niech swiat zobaczy jaki geniusz marnuje sie Berlinie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Patrzysz na to wszystko z perspektywy człowieka, któremu wszystko łatwo przychodzi i wydaje ci się, że już jest wspaniale. Nie jest tak i istnieje cala masa ludzi, którym wszystko przychodzi albo z ogromnym trudem albo wcale. To oni powinni zaprotestować, od ciebie nie oczekuję.

A dziennikarze, naukowcy, politycy, autorytety - cóż - to jest ich świat, oni go zbudowali, mają dojść do wniosku, że jest zły a sprzeczne idee wartościowe? Raczej niemożliwe.
04-08-2015 23:53 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Patrzysz na to wszystko z perspektywy człowieka, któremu wszystko łatwo przychodzi i wydaje ci się, że już jest wspaniale. Nie jest tak i istnieje cala masa ludzi, którym wszystko przychodzi albo z ogromnym trudem albo wcale. To oni powinni zaprotestować, pp tobie tego nie oczekuję.

Nie przychodzi mi nic latwo. Pracuje 204-232 godziny w miesiacu. 2-4 weekendy w miesiacu.
Wiec nie wciskaj mi, ze Ty jestes najbiednieszym, najbardziej wyciskanym pracownikiem na calym swiecie. Juz Ci pare razy pisano, ze masz wiecej niz wiekszosc polskich rodzin!!!

Ja rozumiem, ze chcesz wiecej niz masz i rozumiem, ze chcesz to uzyskac latwiej niz dotychczas.
Zacznij grac w lotka. Bedziesz mial wieksza szanse na wygranie kasy niz Twoim "systemem".
05-08-2015 01:01 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem najbiedniejszy ale poznałem biedę i jest mi źle w znajomości z nią. Do tego mam głębokie przekonanie, że nie musiało tak być. Ujrzałem perspektywę ludzi w sytuacji bez wyjścia i nie zamierzam tego zignorować i zajmowac się wylacznie sobą.
Zgadza się, obecnie niczego nie mogę zmienić i jestem calkowicie bezsilny. Pozostaje mi autentyczność, wierność własnym wartościom i nadzieja na inną przyszłość i na razie tego będę trzymał się.
05-08-2015 00:52 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>W największym skrócie oznacza to, że ze swojej kasy, z nieopodatkowanych dochodów, bo tylko własność jest opodatkowana,

Spoko. Klamoty 400....600 konsulting

>Genialne prawda?

A zaraz genialne. Jak mam Ci dychę odpalić od mojej roboty za składanie motoru kumplowi to nie widzę w tym nic genialnego.
szarley (54913 punktów)
>Jeśli Szarleyu nic nie robisz dla wspólnoty a myślisz wyłącznie o sobie, wspólnota dla swojego własnego dobra nie powinna uznawać twojej własności. Powinna ją zakwestionować. Mój model to tylko mechanizm nakierowujący społeczeństwo na właściwy tor działania.

Nic nie będę robił. Będę miał 67 lat i zamierzam się opalać na swoim trawniku, dbać tylko o swój ogród i maszkecić gruszki i wieprzki ze swojego sadu

>>Nie, ale motywujesz do tego, żeby pieniądze przepieprzyć, zamiast zainwestować.
>Dokładnie tak, nie tylko chcę ludzi motywować do przepieprzania pieniędzy w miejsce oszczędzania i inwestowania lecz wręcz chcę pozbawić ich innych możliwości niż przepieprzanie kasy.
Czyli bezrobocie wzrośnie. Bez inwestycji nie będzie pracy

>Mylisz się. Wpłać pracownikom jednej firmy po 50.000 PLN na konta a dnia następnego wszyscy będą mieli zupełnie inny stosunek do swojego szefa niż ze stanem konta -5.000 PLN.
Widać, że mieszkasz w Berlinie. Dla polskiego robotnika 5000 to już kosmos
Poczytaj moje wpisy, wielekroć postulowałem zwiększenie minimalnej płacy, ale nie pozbawianie pracodawcy majątku

>>Jak chcesz egzekwować pozbawianie domów?
>Jak wygnać z utraconego domu, tego który nie chce go opuścić? Nie zapominaj, że to sprzedaż i następuje przepływ pieniędzy jednocześnie z przepływem aktu własności.
ALE JA NNIE CHCĘ TYCH PIENIĘDZY. ja nie chcę żadnych pieniędzy. To jest mój dom i wyprowadzka z niego to śmierć
Starego drzewa się nie przesadza.

Nadal jednak nie piszesz jak zamierzasz mnie z tego domu po przymusowej sprzedaży eksmitować Uprzedzam, mam widły! Użyjesz broni?

>Utracisz cyfrowy akt własności zarejestrowanej nieruchomości to nikt nie będzie dłużej uznawał cię za jej właściciela.
Mam to w d. czy inni to uznają. Użyjesz broni?

>>Wolę sam podjąć decyzję co chcę mieć.
>Biedacy nie posiadający nic nie mogą podjąć żadnej decyzji, bo i w jakiej kwestii?
W Twom świecie też nie będą mogli o niczym decydować, tylko biedaków będzie więcej

>3. Ja doskonale o tym wiem, iż właściciele luksusowych domów na warszawskich strzeżonych osiedlach
To gadaj z nimi a nie ze mną

>Co nie oznacza, że musi pozostać jak jest, bo mniejszość święcie przekonana o własnym nadczłowieczeństwie tego chce. Można pójść za wolną zniewolonej, biednej większości. Z tym, że biedna większość musi pojąć właściwie co jest dla niej dobre a co złe.
Większość woli mieć prawo do oszczędności i kredytu, żeby mieć dach nad głową
Bez oszczędności i kredytu nikt nie zbuduje niczego

Nadal nie odpowiedziałeś jak w demokracji bezpośredniej uchwalić podatki w tym stopy i progi
Jakie zadać pytanie w referendum
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wyrażasz tu najmniej 2 fałszywe tezy:
1. Bez oszczędzania i inwestowania nie ma pracy.
2. Bez oszczędzania i kredytu nie zbudujesz domu.
To jest fałszywa propaganda choć domyślam się, że sam w nią wierzysz.

Teraz wszyscy oszczędzają i inwestują i jest koszmarnie ciężko o pracę. W niektórych krajach praktycznie nie ma szans na nią.
Teraz wszyscy oszczędzają i biorą kredyty a szanse młodego człowieka na wejście w posiadanie mieszkania są male. Wszystkie mieszkania będą wkrótce należeć do spółek kapitałowych starych dziadków, którzy tak zabezpieczyli się, ze pozostali malo od tego nie padną martwi.
szarley (54913 punktów)
>Wyrażasz tu najmniej 2 fałszywe tezy:
>1. Bez oszczędzania i inwestowania nie ma pracy.
Bo nie ma. Żaden piekarz nie kupi maszyn bez pieniędzy z oszczędności lub kredytu

>2. Bez oszczędzania i kredytu nie zbudujesz domu.
Bo nie zbudujesz.
Już Ci tłumaczyłem: W krystkonizmie budujesz tylko z bieżących wpływów. Czyli musisz zarabiać co najmniej 40 000 złotych miesięcznie, żeby zbudować sam tylko dach na domu, bo budowanie dachu "na raty" mija się z celem.
Jeśli będziesz budował dach etapami, przez kilka miesięcy to deszcz zniszczy częściowo zadaszony dom, a jeśli budowa potrwa dłużej niż rok, mury będą do rozbiórki. Przy tym wzrosną koszta transportu dachówki , koszta jej magazynowania, koszta ciągłych przeprowadzek dekarzy, koszta zabezpieczenia murów itd. Nie da się zbudować domu bez oszczędności lub bez kredytu. A kiedy dekarze nei będą mieli pracy strefa nędzy jeszcze wzrośnie.

Krystkonie... weź kiedyś do ręki cegłę, przekonaj się jak to jest, poznaj trochę rzeczy o których sie wypowiadasz.
Miesiąc pracy na budowie i zmienisz zdanie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu da się albowiem każdy kredyt nie jest niczym innym jak kreacją bezgotówkowych jednostek pieniądza. Przeczytaj sobie opis z Wiki - kreacja i mnożnik pieniądza.

W moim modelu nie budujesz wyłącznie z dochodów ale również z dodruku jednostek waluty dla tego, którego wartość mienia wzrasta.

Przepracowane weekendy przepracowałem na czarno na budowach. Co ty mi o cegłach. Teraz nie mogę ale potem zapodam ci filmik jak rozwalam ściany na budowie, żebyś zobaczył na własne oczy niewierny Tomaszu.
05-08-2015 09:17 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu da się albowiem każdy kredyt nie jest niczym innym jak kreacją bezgotówkowych jednostek pieniądza. Przeczytaj sobie opis z Wiki - kreacja i mnożnik pieniądza.
>W moim modelu nie budujesz wyłącznie z dochodów ale również z dodruku jednostek waluty dla tego, którego wartość mienia wzrasta.
Kto kupi dom za milion, temu milion dołożą, kto dom sprzeda, temu zabiorą?
I Ty to nazywasz pomysłem na dekoncentrację kapitału????
Wybacz, ale to jest jakiś bełkot. Czyli wg Ciebie: jeśli potrzebuję na budowę dachu 40 000 a mam 5 000, to jadę do hutrowni, kupuję dachówkę za 5 000, na koncie nie mam zero tylko jakąś kwotę, której nie zarobiłem, znów mogę kupić, znów mam na koncie
"stoliczku nakryj się"? a na koniec wartość mojego domu wzrasta od zera, kiedy nikt kupić nie chce, do miliarda kiedy ktoś tyle zadeklaruje i muszę się wyprowadzić bo mnie nie stać na podatek
Kredyt zabroniony, oszczęności zabronione za to dodruk gotówki nieograniczony?

BREDNIA BREDNIA BREDNIA

>Przepracowane weekendy przepracowałem na czarno na budowach. Co ty mi o cegłach. Teraz nie mogę ale potem zapodam ci filmik jak rozwalam ściany na budowie, żebyś zobaczył na własne oczy niewierny Tomaszu.
Kłamiesz, tak samo jak ze swoim niewolnictwem. Gdybyś dzień na budowie przepracował, wiedziałbyś, że nie można dziś zapłacić robotnikom za namieszanie betonu, a jutro (bo brakło gotówki) za jego wylanie

Nadal nie odpowiadasz jak chcesz mnie wysiedlić z domu kiedy nie stać mnie na płacenie podatku.
05-08-2015 10:27 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>>Szarleyu da się albowiem każdy kredyt nie jest niczym innym jak kreacją bezgotówkowych jednostek pieniądza. Przeczytaj sobie opis z Wiki - kreacja i mnożnik pieniądza.

>>W moim modelu nie budujesz wyłącznie z dochodów ale również z dodruku jednostek waluty dla tego, którego wartość mienia wzrasta.

>Kto kupi dom za milion, temu milion dołożą, kto dom sprzeda, temu zabiorą?
>I Ty to nazywasz pomysłem na dekoncentrację kapitału????

Wyznam szczerze, że i ja mam wrażenie jakiegoś perpetuum mobile, ale może to tylko wrażenie, bo i mój mózg musi dokonać wywrotki w myśleniu. Ćwiczę więc.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Wyznam szczerze, że i ja mam wrażenie jakiegoś perpetuum mobile, ale może to tylko wrażenie, bo i mój mózg musi dokonać wywrotki w myśleniu. Ćwiczę więc.

Elżbieta zauważ, nauczają nas iż wartość jednostek waluty ma ścisły związek z ilością jednostek waluty w obiegu.

Zadam ci takie zadanie matematyczne do rozwiązania. Bank-emitent, kreuje dla 10 uczestników systemu pieniężnego 100 jednostek waluty i emituje je. 10 użytkowników systemu wchodzi w posiadanie wszystkich 100 wykreowanych jednostek waluty.

Ile jednostek waluty jest w obiegu jeśli rozkład jednostek pomiędzy uczestnikami wygląda następująco:
1: 45
2: 5|0
3: 0|-35
4: 20|0
5: 0|-15
6: 0|-300
7: 0|-50
8: 0|+30
9: 10|+170
10: 20|+200

Opis
x|+y oznacza
x - gotówka
+y - należność
x|-y oznacza
x - gotówka
-y - dług

Ile jednostek waluty jest w obiegu?

Nie twierdzę, że moje modele są doskonałe, choć złe nie są, chcę zweryfikować je podczas debaty publicznej o o istocie kapitału, o sposobie emisji pieniądza, o stopniu koncentracji kapitału i o systemie podatkowym.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Elżbieta zauważ, nauczają nas iż wartość jednostek waluty ma ścisły związek z ilością jednostek waluty w obiegu.
>Zadam ci takie zadanie matematyczne do rozwiązania. Bank-emitent, kreuje dla 10 uczestników systemu pieniężnego 100 jednostek waluty i emituje je. 10 użytkowników systemu wchodzi w posiadanie wszystkich 100 wykreowanych jednostek waluty.
>Ile jednostek waluty jest w obiegu jeśli rozkład jednostek pomiędzy uczestnikami wygląda następująco:
>1: 45
>2: 5|0
>3: 0|-35
>4: 20|0
>5: 0|-15
>6: 0|-300
>7: 0|-50
>8: 0|+30
>9: 10|+170
>10: 20|+200
>Opis
>x|+y oznacza
>x - gotówka
>+y - należność
>x|-y oznacza
>x - gotówka
>-y - dług
>Ile jednostek waluty jest w obiegu?

900

(o ile dobrze rozumuję?)
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
A wzięłaś pod uwagę jednostki urojone? Skoro jeden może być na poziomie -300 to może każdy może być na tym samym poziomie? Gdzie jest granica poniżej której człowiek nie będzie miał już dostępu do pieniędzy -1.000.000?

Powiedz kto to ustalil ze rola państwa jest utrzymywanie wartosci jednostek waluty na tym samym poziomie? Ze to dobrze a nie źle?
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>A wzięłaś pod uwagę jednostki urojone? Skoro jeden może być na poziomie -300 to może każdy może być na tym samym poziomie? Gdzie jest granica poniżej której człowiek nie będzie miał już dostępu do pieniędzy -1.000.000?

No, fakt, urojonych nie doliczałam. Ale urojone to nie takie całkiem urojone, to pieniądze wypracowane w przyszłości, ale wypracowane. Dlatego instytucje, które dbają o interesy wierzycieli tak bardzo pilnują, żeby system się nie posypał. Urojone, to by była kompletna inflacja i destabilizacja pieniądza.

>Powiedz kto to ustalil ze rola państwa jest utrzymywanie wartosci jednostek waluty na tym samym poziomie? Ze to dobrze a nie źle?

Zobacz, jak to wygląda w Zimbabwe:

www.sofijon.pl/module/user_blog/8/post/23

PS. Krystianie, dopiero składam do kupy to co napisałeś, Ty to wszystko masz już przemyślane, a ja muszę się wgryźć. A nie jestem ekonomistą.
07-08-2015 16:35 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>PS. Krystianie, dopiero składam do kupy to co napisałeś, Ty to wszystko masz już przemyślane, a ja muszę się wgryźć. A nie jestem ekonomistą.

Nic nie ma przemyslane. Jak go zapytasz o detale to albo zacznie erystycznie belkotac albo przemilcza pytania.

Jak sama widzisz, niektore punkty jego pamfletu zaprzeczaja same sobie, niektore zaprzeczaja innym a niektore to tylko urojenia.

Szarley i ja juz wielokrotnie pytalismy sie go jak zbudowac dom. Pytanie wziete z zycia.
Odpowiedzia byl belkot, rada aby budowy pilnowal dziadek lub pytanie po co mi dom.

Trzeba zrozumiec, ze krystkon to albo troll albo idiota. Podejrzewam, ze troll bo niby mieszka i pracuje w Berlinie ale opowdiada takie brednie na temat tamtejszych przepisow, ze ewidentnie widac, ze tam nie mieszka i nie pracuje. Ot, troll internetowy, ktory bawi sie w kontrowersyjnego zbawiciela ucisnioniej czesci ludzkosci
07-08-2015 17:36 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ja i tak Rafal powinienem ci i Szarleyowi podziękować. Jesteście moimi zagorzałymi przeciwnikami ale dzięki wam toczy się rozmowa i mogę prezentować i uzasadniać własne postulaty. Inni mają to gdzieś, ignorują mnie a nie ma przecież nic gorszego niż ignorancja. Dziękuję, ze poświęciłeś mi kawałek swojego życia. Szarley tobie te
07-08-2015 17:52 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Ja i tak Rafal powinienem ci i Szarleyowi podziękować. Jesteście moimi zagorzałymi przeciwnikami ale dzięki wam toczy się rozmowa i mogę prezentować i uzasadniać własne postulaty. Inni mają to gdzieś, ignorują mnie a nie ma przecież nic gorszego niż ignorancja. Dziękuję, ze poświęciłeś mi kawałek swojego życia. Szarley tobie te

Bo inni maja silniejsze nerwy niz ja

Poza tym Ty nie dyskutujesz. Ty monologujesz. Nie opwowiedziales na 90% pytan. Pytan wzietych z codziennego zycia. my Cie pytamy. podajemy przyklad pracy na Syberii a Ty belkoczesz cos o lotach w pierwszej klasie, nieletnich prostytutkach, wyzysku wladzy nad innymi. Ty, ktory siedzisz sobie wygodnie w Berlinie i za 365 dni urlopu w roku kasujesz ponad 2000€ w miesiacu
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Trzeba zrozumiec, ze krystkon to albo troll albo idiota.

Akurat nie sądzę tak. Moim zdaniem nic na to nie wskazuje. Nie wnikam w instrukcję obsługi jak dokładnie policzyć GODZINKI, żeby "rozproszyć" kapitał wystarczająco sprawiedliwie, być może są tam błędy logiczne. W końcu systemy powstają sukcesywnie w miarę wdrażania, są modyfikowane itd. itp.

Natomiast jestem przekonana, że podział własności musi być inny, bo aktualny nie jest nie tylko dla biedniejszej części świata zły, ale i dla tej bogatszej. Szwajcaria próbuje przekonać swoje społeczeństwo do głosowania za pensją podstawową i pensje w stosunku 1 x 12 w jednej firmie. I jestem przekonana, że Szwajcarzy w końcu to przegłosują. Bo czytam dyskusje ekonomistów, polityków, filozofów... oni to postulują.

Poza tym dbałość o zdrowie i wykształcenie we własnym zakresie też nie jest złe, choć pewnie trzeba zostawić podstawową służbę zdrowia i podstawowe wykształcenie - w gestii państwa, a reszta jak kto chce.

Nie odnoszę też wrażenia, żeby krystkon proponował odbieranie domów, on tylko postuluje, żeby nie było tak, że jeden ma dom, a 1000(000) osób nie ma, bo jest nas coraz więcej i każdy gdzieś musi mieszkać.

Wiem, że z mojej strony to są ogólniki, ale chcę tylko podkreślić moje poparcie dla ludzi myślących podobnie jak krystkon, bo zgadzam się z tym, że zmiany muszą iść wraz z nowym rozumieniem etyki. Z nowym uwewnętrznieniem wrażliwości na dobro wszystkich a nie tylko niektórych.
07-08-2015 21:29 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Natomiast jestem przekonana, że podział własności musi być inny, bo aktualny nie jest nie tylko dla biedniejszej części świata zły, ale i dla tej bogatszej.

Ja jestem tez przekonany, ze aktualny system i mentalnosc ludzi nie jest idealna. Ale dzielenie wlasnosci juz mielismy. Jakim qrwa prawem ktos bedzie chcial miec prawo dzielic moj majatek? Moj majatek, na ktory zarobilem wlasnymi rekami? Ze sa biedacy? Ano sa. Dla krystkona ja jestem bogaczem a dla mieszkanca Panistanu krystkon jest bogaczem. A znowu dla meiszkanca Sudanu poludniowego mieszkaniec Pakitanu jest bogaczem. I co teraz? Zabierzemy wszystkim mieszkancom swiata majatek, zlozymy na jedna kupe i bedziemy dzielic? Jak bedziemy dzielic? Wszystkim po rowno czy kazdemu wedlug potrzeb????

Ja jestem zwolennikiem placy minimalnej (jesli juz mowimy o przymusach czy nakazach). Panstwo ma obowiazek bronic mnie nie tylko przed wrogiem ale i przed moimi wspolobywatelami. Jak wiadomo czlowiek to s*******n. Dla kasy zrobilby wszystko. Gdyby obozy koncentracyjne i praca przymusowa bylaby dozwolona to 90% fabryk, producentow i szefow funcjonowaloby na zasadzie IG Farben. Nie wazne, ze ludzie pracujac za darmo nie mieliby pieniedzy aby kupowac produkty tych fabryk, producentow i szefow. Tak dalekosieznie nie mysli zadna fabryka, zaden producent i zaden szef. Oni masturbuja sie przy wykresach i prognozach zysku. Dostali by zawalu ze szczescia jakby sie dowiedzieli, ze moga miec damrowa sile robocza. O tym, ze ta sila robocza nie bedzie posiadala sily nabywczej calkiem by zapomnieli.

I dlatego panstwo musi niestety takiej fabryce, producentowi czy szefowi powiedziec: "Spoko, mozesz produkowac co tam produkujesz. Na zachete masz od nas nawet znizki, ulgi i inne udogodnienia. Ale musisz pracownikom placic 15€ za godzine. JEsli Cie nie stac to albo zmniejsz liczbe pracownikow, zrezygnuj z czesci profitu lub otworz inny interes".

Jak ja otworze sylon fryzjerski to tez nie moge skamlec, ze jak nie zaplace moim 3 pracownikom tylko 150€ to nie zarobie nic. I ze bede musial zamknac interes, prez co 3 osoby straca prace.

Ten czysto demagogiczny argument (ze jak bede zmuszony zaplacic wiecej pracownikowi to bede musial zamknac interes i ze pracownicy straca prace i w ogole nie bede zarabiac) pojawia sie przy kazdej dyskusji o placy minimalnej.

Tak bylo niedawno w Niemczech. Taksowkarze (firmy) plakaly, ze nie stac ich na 8,50€ i ze beda musialy masowo zwalniac taksiarzy. I co? I nic. Nie zwolnili ani jednego. Placa 8,50€ i zyja.

Moim idealem bylaby zmiana mentalnosci. Aby czlowiek sam z siebie wiedzial, ze fryzjerka nie moze zarabiac 900 zl. Zeby posiadacz salonu kalkulowal "od tylu". Zeby swoj zarobek liczyl po zaplaceniu fryzjerce 2500 zl. Zeby nie placil fryzjerce tylko 900 zl bo "inaczej nic nie zarobie".

To musi byc rowniez polaczone z mentalnoscia klienta. Kasjerka idac do fryzjera nie moze krzyczec, ze fryzjer za drogi, ze powinien 5 zl kosztowac. Jesli ja chce miec to musze rowniez cos dac.

Ale jest to raczej nie do osiagniecia. Ludzie zyja zbyt krotka aby dojsc do wniosku, ze jesli beda ciastko tylko jesc, jesc i jesc to keidys tego ciastka zabraknie. Kazdy czlowiek chce sie nachapac i tu lezy pies pogrzebany.
07-08-2015 21:38 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie odnoszę też wrażenia, żeby krystkon proponował odbieranie domów, on tylko postuluje, żeby nie było tak, że jeden ma dom, a 1000(000) osób nie ma, bo jest nas coraz więcej i każdy gdzieś musi mieszkać.

A ja jezdze do pracy starym Volvo za 500€. A 1000(000) osob ma lepszy samochod. I co teraz? Komu zabierzesz, zeby mi dac?

Dzis istnieja wlasciciele domow oraz wynajmujacy mieszkania/domy. Jak masz prace to nie jestes bezdomna.

W systemie krystkona masz dom z 10 miezkaniami, ktore wynajmujesz. Dom jest wart 1.000.000.
Musisz zaplacic wiec 10.000 podatku. Powiedzmy, ze za te mieszkania masz 15.000 zysku. Jako ze Twoj miesieczny zarobek wynosi 15.000 bedziesz mogla odlozyc tylko 60.000 na koncie. A co z remontami? Naprawami? Modernizacja? Chcesz to wszystko robic za 60.000 oszczednosci?
Przy czym zauwaz, ze z tych 15.000 zysku musisz oddac 10.000 na podatek. Zostaje Ci 5.000. I z tego masz wyzywic siebie, rodzinie i odlozyc na remonty.

To tylko jeden przyklad. System krystkona jest infantylny. Wyobrazenie dziecka, ktore chcialoby wiecej niz ma teraz ale nie wlasna praca tylko praca innych
07-08-2015 21:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie odnoszę też wrażenia, żeby krystkon proponował odbieranie domów, on tylko postuluje, żeby nie było tak, że jeden ma dom, a 1000(000) osób nie ma, bo jest nas coraz więcej i każdy gdzieś musi mieszkać.
Rzecz w tym, że właśnie postuluje odbieranie domów

Krystkon:
Cytat:
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam.


A chodziło o wycenę domu. Otóż w krystkonizmie wartość domu wyznacza potencjalny nabywca, jeśli ktoś mój dom wyceni na miliard złotych, to muszę zapłacić podatek od miliarda i jako emeryta (w przyszłości) mnie nie stać, a ponieważ wolno mi mieć oszczędności tylko na poziomie czteromiesięcznych dochodów więc idę pod most, ale nabywcy mojego domu przybywa na koncie drugie tyle ile wydał
To ma być dekoncentracja kapitału? Toż to jej zaprzeczenie!

Krystkon twierdzi też, że egzekucja tego domu nie będzie konieczna, bo sam z niego zrezygnuję, żeby żyć w bloku wśród szczęśliwych ludzi. Ja w bloku umrę. Po prostu.
Krystkonizm zakłada, że podatki będą uchwalane w bezpośredniej demokracji, ale jak piskorz wije się żeby nie sprecyzować pytania do referendum

>Wiem, że z mojej strony to są ogólniki, ale chcę tylko podkreślić moje poparcie dla ludzi myślących podobnie jak krystkon, bo zgadzam się z tym, że zmiany muszą iść wraz z nowym rozumieniem etyki. Z nowym uwewnętrznieniem wrażliwości na dobro wszystkich a nie tylko niektórych.
Zmiany są konieczne, ale nie w kierunku, który wzmaga koncentrację kapitału!!!
Nie w kierunku, który biednych pozbawi jakichkolwiek szans na budowę domu czy kupno mieszkania. Nie w kierunku, który rolnikom odbierze ich ziemię pod latyfundia.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Spróbuj Elżbieta spojrzeć na ludzi i kapitał nieco inaczej.
Ludzie jak mrówki każdego dnia dążą do zaspokojenia własnych potrzeb eksploatując dostępne na planecie źródła energii. Nie czynią tego indywidualnie lecz specjalizując się i współdziałając w uporządkowany sposób. To właśnie kapitał jest podstawowym porządkiem współdziałania. Można by rzec, że kapitał jest źródłem społeczeństwa.
To co homo sapiens postrzega jako własność, wartość, pieniądz, oszczędności, należności, zabezpieczenie, ubezpieczenie, itd. to działanie wrodzonego, zwierzęcego instynktu tworzącego stado. Zauważ, żeby stado pobiegło w lewo na bogate w energię pastwiska musi istnieć jedna, wspólna dla całego stada, decyzja. Pomyśl jak powstaje wspólna dla całego stada decyzja, której całe stado potrafi podporządkować się.
Odpowiedzią jest hierarchia. Stosunki nadrzędności i podporządkowania pomiędzy osobnikami. Tym właśnie jest kapitał. Kapitał to hierarchia. Oznaczenie ważnych i nieistotnych, podział na królowe-przewodników i robotnice.

Warto uzmysłowić sobie, że zgrupowanie osobników można określić jako stado, rój, społeczeństwo wtedy i tylko wtedy kiedy wśród osobników istnieje hierarchia. Hierarchia - tj. stosunek nadrzędności i podporządkowania jest warunkiem koniecznym organizacji społeczeństwa. Właściwie można postawić znak równości pomiędzy hierarchią a społeczeństwem.

Stopień koncentracji kapitału wpływa na poziom istotności królowej i robotnic w społeczeństwie. Przy bardzo skoncentrowanym kapitale dla całego społeczeństwa liczyć będą się tylko potrzeby królowej i to jej wola zdominuje wszystkich. Przy względnie rozproszonym kapitale istotne będą potrzeby i wola robotnic. Przy silnie skoncentrowanym kapitale całe społeczeństwo będzie budować szklane piramidy dla królowej kosztem niezaspokojenia własnych potrzeb. Przy względnie rozproszonym kapitale społeczeństwo będzie budować małe domki jednorodzinne dla każdego a królowa będzie zamieszkiwać zwykły, może nieco większy od pozostałych dom.

Jesteśmy rojem. Kieruje nami instynkt . Stąd bierze się w naszym umyśle wartość EURO, motywująca nas do podporządkowania się innym w zamian za EURO, stąd nieprzyjemne uczucie niewykonania zobowiązania, stąd w naszej głowie potrzeba podporządkowania się woli właściciela.

Wiem, że to wszystko zabrzmi koszmarnie ale uświadamianie sobie pewnych faktów często bywa bolesne.

-----------
Jestem gorący przeciwnikiem stosunku wynagrodzeń w firmie 1/12. To jest jakaś kompletna bzdura. Z rzeczywistości, w której Kulczyk powiększa swój majątek o 5.000.000.000 PLN wciągu jednego roku gdy znajoma sprzątaczka za 8h dziennie sprzątania klatek schodowych uzyskuje 12000 PLN z czego tylko 4800 PLN na umowę zlecenie, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne a reszta na czarno do łapy bo ściga ją komornik, i z czego 6000 PLN wydaje na wynajem cudzego pokoju do poziomu 1/12? To jest żart. Zresztą kto to ustalił, że 1/12 to DOBRZE a 1/100 to ŹLE? Kto ma takie kompetencje Duch Święty?
Takie propozycje to żarty z ludzkiego życia. Nie wróć to zasady moralne obowiązujące wśród członków rasy PANÓW - obywateli Szwajcarii. Szwajcarzy, którzy przedmuchali cały świat tajemnicami bankowymi będą stanowić teraz wzór moralności określając maksymalne różnice dochodów. Zasady te będą dotyczyć jednak jedynie ludzi dysponujących odpowiednim odciskiem palca czy też siatkówki. Ach,
07-08-2015 23:54 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Przy względnie rozproszonym kapitale społeczeństwo będzie budować małe domki jednorodzinne dla każdego a królowa będzie zamieszkiwać zwykły, może nieco większy od pozostałych dom.

Na ziemi jest 1,2 miliarda ludzi którzy żyją za dolca dziennie. Rozumiem że pomaganie zaczynasz od końca. Więc żeby to w miarę ogarnąć i wybudować te domki to trzeba trochę obniżyć standard. Może się okazać że jeszcze wylądujesz o parę klas niżej niż jesteś. A mieszkanie w euro na kredyt w bloku uznasz za szczyt snobizmu mieszkając w kontenerze na polu namiotowym.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Więc żeby to w miarę ogarnąć i wybudować te domki to trzeba trochę obniżyć standard. Może się okazać że jeszcze wylądujesz o parę klas niżej niż jesteś. A mieszkanie w euro na kredyt w bloku uznasz za szczyt snobizmu mieszkając w kontenerze na polu namiotowym.

Nie unieszczęśliwiają mnie braki i mógłbym mieć mniej.
Unieszczęśliwia mnie poczucie niesprawiedliwości, bezwolność i bezsilność. Unieszczęśliwia mnie to, że nie mam żadnego wpływu na to jak żyję i że muszę być popychadłem innych, żeby przetrwać.
08-08-2015 00:18 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie unieszczęśliwiają mnie braki i mógłbym mieć mniej.
>Unieszczęśliwia mnie poczucie niesprawiedliwości, bezwolność i bezsilność. Unieszczęśliwia mnie to, że nie mam żadnego wpływu na to jak żyję i że muszę być popychadłem innych, żeby przetrwać.

Dokladniej prosze. W jaki sposob nie masz wplywu na to jak zyjesz w kraju, w ktorym za bycie bezrobotnym dostaje sie od panstwa 2000€?
Powiedz nam co bys chcial zrobic ale nie mozesz tego zrobic bo nie masz na to wplywu????
08-08-2015 00:35 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>Więc żeby to w miarę ogarnąć i wybudować te domki to trzeba trochę obniżyć standard. Może się okazać że jeszcze wylądujesz o parę klas niżej niż jesteś. A mieszkanie w euro na kredyt w bloku uznasz za szczyt snobizmu mieszkając w kontenerze na polu namiotowym.
>Nie unieszczęśliwiają mnie braki i mógłbym mieć mniej.
>Unieszczęśliwia mnie poczucie niesprawiedliwości, bezwolność i bezsilność. Unieszczęśliwia mnie to, że nie mam żadnego wpływu na to jak żyję i że muszę być popychadłem innych, żeby przetrwać.

Nadużywasz słów przetrwać bezsilność wpływu itd. . Dewaluujesz pojęcia.
Jednocześnie pamiętam że nie masz zamiaru "realnie" wziąć dupy w troki zamiast tego zajmujesz się kreacją pieniądza niczym rasowy bankster co jest dużo łatwiejsze niż ruszenie dupy.
07-08-2015 16:49 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Dokończę myśl Rafała

R:
>Nic nie ma przemyslane. Jak go zapytasz o detale to albo zacznie erystycznie belkotac albo przemilcza pytania.

... albo zacznie Ci zarzucać że akceptujesz obecne społeczne stosunki, bo dobrze Ci się żyje na szczycie społecznej piramidy, w szklanym wieżowcu, na koszt takich jak Krystkon, którzy w oparach chemikaliów pracują po 16 godzin na dobę bez ubezpieczenia i prawa do urlopu (w Berlinie!) a Ty pewnie latasz do Dubaju na konferencje, albo biznesklasą do Ułan - Ude, albo do Tajlandii zabawić się z 14-letnimi dziewczynkami, bo masz błękitną krew...

Brak odpowiedzi, bełkot lub obelgi. Nie spodziewaj się rozmowy
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie stracę oczywiście okazji, żeby wcisnąć tu dawny opis modelu alternatywnego systemu pieniężnego:
System kreacji własności i pieniądza oraz system podatkowy - szkic
1. Pozostanę przy już wcześniej prezentowanym systemie pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje jedynie zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Nikt z użytkowników GODZINKI nie musi koniecznie tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty.
2. Podstawowa kreacja jednostek waluty GODZINKA związana jest w tej idei z ilością użytkowników systemu pieniężnego. Każdy nowy użytkownik w systemie to 8 nowych GODZINEK w systemie.
3. Każdy nowy kandydat na użytkownika systemu GODZINKA musi być zgłoszony do systemu przez użytkownika systemu lub grupę użytkowników oraz zaakceptowany przez większość użytkowników systemu.
4. Jeśli kandydat na nowego użytkownika systemu zostanie zaakceptowany przez większość, zostaje zarejestrowany, następuje wykreowane 8 nowych GODZINEK w systemie i wszystkie nowe GODZINKI trafiają do osoby lub osób zgłaszających kandydata na użytkownika.
5. Wszystkie monety w systemie kreowane są w technologii kryptowalut.
6. Każdy portfel musi mieć zdefiniowanego użytkownika co determinuje limit portfela i jego potencjalny stan ujemny.
7. Nowy użytkownik zaczyna swoją działalność w systemie pieniężnym GODZINKA ze stanem konta 0 GODZNEK i limitem portfela 400 GODZINEK.
8. Limit portfela oznacza maksymalną liczbę GODZINEK jaką może zgromadzić w portfelu.
9. Każdego użytkownika można usunąć z systemu i zgromadzone przez niego GODZINKI częściowo unicestwić i częściowo przejąć. Obowiązuje tu podobna procedura jak przy kreacji. Jeden użytkownik lub grupa użytkowników zgłasza użytkownika do usunięcia i użytkownik ten zostaje usunięty jeżeli większość to zaakceptuje. Wówczas 8 GODZINEK zostaje automatycznie unicestwionych z portfela usuniętego użytkownika, resztę zgromadzonych GODZINEK przejmują użytkownicy, którzy zgłosili użytkownika do usunięcia. (zostają także unicestwione GODZINKI wykreowane na podstawie świadectw własności należących do usuniętego użytkownika o czym dalej)
10. Usunięty użytkownik może na powrót kandydować na użytkownika zaczynając od 0.
11. Jeśli w związku z przekroczonym limitem portfela zgłaszający nowego użytkownika lub innego użytkownika do usunięcia, nie może przyjąć środków, środki zostają rozproszone na wszystkich użytkowników.
12. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością.
13. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy, definiując jej wartość w GODZINKACH oraz zgłosić takie świadectwo do systemu.
14. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technologii kryptowalut.
15. Jeśli świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system wykreuje nowe GODZINKI o wartości zaakceptowanego świadectwa i przydzieli je właścicielowi świadectwa.
16. System automatycznie powiększa limit portfela właściciela świadectwa o wartość świadectwa.
17. W przypadku sprzedaży świadectwa, wartość portfela oraz limit portfela zmniejszają się o wartość świadectwa.
18. Kreacja nowych i unicestwianie istniejących monet związanych ze świadectwem własności następuje w tempie związanym z wielkością brotów GODZINKAMI na koncie użytkownika. W przypadku dużych obrotów proces przebiega szybko a w sytuacji małych obrotów powoli.
19. W razie sprzedaży świadectwa środki ze jego sprzedaży zostają zablokowane przez system do unicestwienia. Zanim jednak ich unicestwienie nastąpi można je wykorzystać na zakup innego świadectwa.
20. Świadectwo może zostać także unieważnione lub zdefiniowana na początku wartość przedmiotu własności może zostać obniżona lub podwyższona na wniosek właściciela lub innego dowolnego użytkownika jeżeli większość użytkowników systemu to zaakceptuje. Wówczas adekwatnie zmniejsza się / zwiększa się wartość portfela oraz limitu portfela właściciela świadectwa.
21. Zarejestrowane w systemie świadectwo własności podlega wycenie przez przez wszystkich użytkowników systemu. Każdy może wycenić je do wysokości posiadanych środków pieniężnych.
22. Jeśli stan portfela użytkownika wyceniającego świadectwo spadnie poniżej wyceny, wycena przestaje obowiązywać.
23. Z chwilą zaewidencjonowania świadectwa własności użytkownik musi odprowadzać na rzecz pozostałych użytkowników systemu stały podatek od własności w wysokości ułamka wartości świadectwa, określonego przez większość użytkowników systemu w demokracji bezpośredniej.
24. Środki w określonych cyklach zostają automatycznie przeksięgowane. Jeśli część użytkowników systemu nie może przyjąć podatków w związku z limitem portfeli, podatki wpływają na konta tych tylko, którzy są w stanie je przyjąć.
25. Za wartość stanowiącą podstawę opodatkowania przyjmuje się wartość świadectwa zdefiniowaną przez właściciela przy rejestracji lub cenę nabycia, lub najwyższą wartość wyceny świadectwa dokonanej przez innego użytkownika o ile ta wycena jest wyższa od zdefiniowanej wartości lub ceny nabycia.
26. W przypadku nieopłacenia podatku świadectwo własności automatycznie przepływa do majątku użytkownika, który wycenił je najwyżej a w zamian za to do majątku tracącego świadectwo przepływają środki pieniężne z jego wyceny. Zdarzenie należy traktować jak sprzedaż.
27. Jeśli skutkiem sprzedaży lub utraty świadectwa własności i zmniejszenia w związku z tym stanu portfela właściciela świadectwa, wartość portfela pewnego użytkownika osiągnie stan ujemny, system będzie automatycznie unicestwiał wszelkie jednostki waluty przelane do portfela tego użytkownika aż do poziomu osiągnięcia przez niego stanu 0.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
28. Jeśli z systemu zostanie usunięty użytkownik z ujemnym stanem konta, ujemne GODZINKI zostaną potrącone z portfeli wszystkich użytkowników.
29. Dla łatwiejszej ewidencji nowych użytkowników i świadectw własności mogą powstać wiarygodne grupy użytkowników systemu, zajmujące się zgłoszeniami, których zgłoszenia będą na liście automatycznej akceptacji zgłoszeń.
30. Zarejestrowane świadectwa własności stanowią podstawę ochrony cudzej prywatnej własności, przez wszystkich użytkowników systemu.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Kto kupi dom za milion, temu milion dołożą, kto dom sprzeda, temu zabiorą?

Użyłbym na twoim miejscu liczby pojedynczej (wykreuje, unicestwi) albowiem zadanie to ma realizować algorytm wg zaakceptowanego przez większość modelu. Różni się to od współczesnych linii kredytowych tym, że realizuje maszyna nie człowiek i nie potrzeba składać żadnych wniosków i niczyjej akceptacji pozyskiwać. Wyobraź sobie, że współczesną pracę banksterów może wykonać maszyna licząca i że maszyna licząca nie będzie wymagać w swojej pracy piramid ze szkła.

>I Ty to nazywasz pomysłem na dekoncentrację kapitału????
Ależ oczywiście. 1. Eliminuje spekulantów-banksterów z systemu pieniężnego, którzy dysponują cudzymi pieniędzmi jak swoimi własnymi grając nimi na niekorzyść wszystkich użytkowników systemu. 2. Znosi stosunki zobowiązaniowe z tytułu depozytów i pożyczek, znosząc koncentrację kapitału.
Słyszałem o propozycjach polityków, którzy chcą całkowicie wyeliminować tzw. gotówkę z obiegu, zastępując wszelki pieniądz elektronicznymi zapiskami banksterów. Wyobrażasz sobie? Wszelki pieniądz jako roszczenie lub zobowiązanie kilku prywatnych spółek kapitałowych? No bo wszelkie zapiski banksterów są przecież stosunkiem zobowiązaniowym prywatnej spółki - banku z osobami fizycznymi czy prawnymi. W pale mi się nie mieści. To jest prywatyzacja pieniądza. Czyż można wyobrazić sobie potężniejszą koncentrację kapitału. Wymuszenie na każdym obywatelu wejście w stosunki zobowiązaniowe z jedną z powiedzmy 5 potężnych prywatnych spółek kapitałowych a w przyszłości jedną, która skoncentruje wszystko. To jest chore.

>Wybacz, ale to jest jakiś bełkot. Czyli wg Ciebie: jeśli potrzebuję na budowę dachu 40 000 a mam 5 000, to jadę do hutrowni, kupuję dachówkę za 5 000, na koncie nie mam zero tylko jakąś kwotę, której nie zarobiłem, znów mogę kupić, znów mam na koncie
>"stoliczku nakryj się"? a na koniec wartość mojego domu wzrasta od zera, kiedy nikt kupić nie chce, do miliarda kiedy ktoś tyle zadeklaruje i muszę się wyprowadzić bo mnie nie stać na podatek

Słyszałeś o tym, że pieniądz jest ekwiwalentem tego co posiadasz? Traktuj dodruk jednostek dla ciebie w związku ze wzrostem wartości twojego mienia jako otwarcie dla ciebie linii kredytowej. Możesz skorzystać ale nie musisz. Wiesz, że zakupy oznaczają wzrost wartości podatku do zapłacenia a spadek wartości twojego mienia unicestwienia jednostek waluty w twoim portfelu, których tam być może nie ma?

Jeśli wycena twojego domu spadnie ze 200.000j na 100.000j system unicestwiłby 100.000j z twojego portfela a w razie ich braku unicestwiałby twoje wszelkie dochody. Bez tych dochodów nie mógłbyś zapłacić podatku a nieopłacenie podatku to utrata własności. Dalej "stoliczku nakryj się"? 10x musiałbyś się zastanowić zanim tknąłbyś kasę z dodruku.

>Kredyt zabroniony, oszczęności zabronione za to dodruk gotówki nieograniczony?
>BREDNIA BREDNIA BREDNIA

Dodruk zastępuje kredyt, unicestwianie jednostek zastępuje spłatę kredytu. Nie rozumiesz? A nawet podatek od własności zastępuje odsetki.
To jest automat dla tego co już w tej chwili istnieje. Powiedz sam czy każdy bogacz nie zyskałby współcześnie z łatwością linii kredytowej w banku? Jeśli jej nie ma to tylko dlatego, że o nią nie wnosi, bo z bogactwem, które za nim stoi, każdy bank chętnie otworzyłby bogaczowi linię kredytową. Czy bogacz musi korzystać z linii kredytowej nabywając nową własność? Nie musi.
Mój model jest odwzorowaniem współczesnej kreacji pieniądza i unicestwiania pieniądza z maszyną liczącą zamiast banksterów. Kredyt to nic innego jak kreacja nowych jednostek waluty, spłata kredytu to nic innego jak unicestwianie jednostek waluty. Przeczytaj choć raz opis dla kreacji pieniądza:
pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_pieniądza
pl.wikiped(*)5źnik_kreacji_pieniądza

>Kłamiesz, tak samo jak ze swoim niewolnictwem. Gdybyś dzień na budowie przepracował, wiedziałbyś, że nie można dziś zapłacić robotnikom za namieszanie betonu, a jutro (bo brakło gotówki) za jego wylanie

Ludzie potrafią sobie zaufać i bez groźby przymusu. Zresztą groźba przymusu ze strony urzędasów, którzy we współczesny sposób zorganizowali życie nie ma żadnej wartości. Filmik może jutro bo to opublikować trzeba a ja padam na twarz.

>Nadal nie odpowiadasz jak chcesz mnie wysiedlić z domu kiedy nie stać mnie na płacenie podatku.
Sam odejdziesz bo cię przekonam, że takie zasady są dobre a kwestionowanie ich złe.
06-08-2015 01:10 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli wycena twojego domu spadnie ze 200.000j na 100.000j system unicestwiłby 100.000j z twojego portfela a w razie ich braku unicestwiałby twoje wszelkie dochody. Bez tych dochodów nie mógłbyś zapłacić podatku a nieopłacenie podatku to utrata własności. Dalej "stoliczku nakryj się"? 10x musiałbyś się zastanowić zanim tknąłbyś kasę z dodruku.

No i w czym problem? Stracilby i znalazl by sie w grupie, dla ktorej przeciez wymysliles ten piekny system. Z kapitalisty, ktory posiada dom i ma wladze nad innymi stalby sie ucisnionym biedakiem, dla ktorego Twoj system bedzie wybawieniem.

Nie widze wiec problemu
Twoj system bedzie generowal bezrobocie i prywatna insolwencje ale z drugiej strony podstawowym zalozeniem i zamiarem jest likwidacja bezrobocia i rozdanie kapitalu biednym.
Perpetuum mobile
06-08-2015 07:14 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Twierdzę, źródłem bezrobocia jest wyłącznie nadmierna koncentracja kapitału i że w warunkach względnie rozproszonego kapitału bezrobocie nie może zdarzyć się.
W moim modelu nadmierna koncentracja kapitału jest niemożliwa a zatem i bezrobocie też.
05-08-2015 09:45 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Elżbieta zmiana stosunków społecznych nie oznacza bynajmniej tego, że biedacy jakimś cudem zdobędą mieszkania i pracę lecz współczesny świat pozostanie bez zmian. Zmiana stosunków społecznych oznacza zmianę świata.

To bez wątpienia. I to właśnie się dzieje. Era informatyczna wymusza zmiany. Jeszcze nigdy tak nie było. A więc i zmiany będą (już są) niewyobrażalnie inne, niż to, co znał dotychczasowy świat.

Opodatkowanie kapitału zgodnie z moimi postulatami: 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156

Wszystko inne muszę sobie poukładać w głowie, ale zanim to zrobię i ew. odpowiem, pytanie: dlaczego 1polska? Zajrzałam tam, poczytałam o ludziach skupiających się na tej stronie i włos mi się na głowie zjeżył, a cóż to za dziwaczna zbieranina? Krystianie, opublikowałeś tam swoje postulaty tak jak tu, na Racjonaliście, żeby je po prostu gdzieś komuś zaprezentować, czy dlatego, że identyfikujesz się z 1polska? Sądzę, że to pierwsze, zresztą widzę kompletny brak odzewu na 1polska, ale może coś źle widzę?
06-08-2015 23:16 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>dlaczego 1polska?

Dlaczego nie? Żeby zmienić coś wpierw musisz zbudować ideę a potem jeszcze wyrazić ją. Bez tego ani rusz.

>Zajrzałam tam, poczytałam o ludziach skupiających się na tej stronie i włos mi się na głowie zjeżył, a cóż to za dziwaczna zbieranina?

Ani nie chcę ani nie potrafię ocenić tych ludzi. W rezultacie i tak musimy zbudować pomiędzy sobą porozumienie. Pomiędzy takimi sobą jakimi jesteśmy. Ja nie czytałem choć może powinienem.

>Krystianie, opublikowałeś tam swoje postulaty tak jak tu, na Racjonaliście, żeby je po prostu gdzieś komuś zaprezentować, czy dlatego, że identyfikujesz się z 1polska? Sądzę, że to pierwsze, zresztą widzę kompletny brak odzewu na 1polska, ale może coś źle widzę?

Nie potrafię zidentyfikować się nawet z gatunkiem homo sapiens. Nie czuję się częścią żadnej grupy. Jestem niezgodny choć rozumiem, że tylko poprzez akceptację i zgodę mógłbym wcielić swoje postulaty w życie. Więc wychodzi na to, że chce osiągnąć porozumienie nie ustępując w żadnej kwestii i nie zmuszając nikogo do moich racji. To nie będzie proste zadanie. Jak na razie ty i jeszcze kilka osób, których osobiście nie znam jesteście mi najbliżsi. Tak na dziś wygląda moja identyfikacja.

Ale formuła portalu jest OK. Ludzie wyrażają własne poglądy, poddają się ocenie, próbują tworzyć coś na wzór demokracji bezpośredniej. Mi to pasuje.
02-08-2015 07:46 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Jeśli oglądasz czasami telewizję lub czytasz polskie gazety, to musisz przecież wiedzieć jak cwaniacy pozbawiają starszych ludzi mieszkań. Realnie nie hipotetycznie.

Tak jest nie tylko w Polsce. To jest złe, czy należy tym cwaniakom jeszcze dawać większe możliwości? Nie. To tym starszym ludziom państwo/społeczeństwo powinno zapewnić stabilność dachu nad głową

Krystkon:
Cytat:
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam.
01-08-2015 15:18 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>...a więc przeczytałam. Nie wszystko, ale sporo i jeszcze poczytam. I wiem już, że dopiero teraz to się narażę, bo te komentarze krystkona, które już znam, bez najmniejszego oporu podsumowywałam plusami,
Nie rozumiem tylko dlaczego i komu miałaby się Pani narażać? Ma Pani, podobnie jak pan Krystkon prawo do własnych poglądów, ale tu oddajemy nasze poglądy oraz ich uargumentowanie pod publiczną ocenę. Więc wolno mi też było z tej możliwości krytycznej oceny tekstów Pana Krystkona skorzystać.

> jako że krystkon wyraża różnież moje poglądy.
Przecież to właśnie napisałem, gdy Pan Krystkon zakwestionował rozumienie jednego z podstawowych i powszechnie przyjętych terminów ekonomicznych.
"Proszę nie przepisywać błędnych opisów encyklopedycznych".
Czytam tu sporo Pańskich wypowiedzi na naszym forum, a nawet próbowałem z Panem porozmawiać i stwierdziłem,
iż się nie da, ale, o ile pamiętam, plusa Panu ani jednego nie kliknąłem, gdyż nie znalazłem niczego za co mógłbym go postawić. Ma Pan za to innych zwolenników:

Ponieważ nie widać, kto jak punktuje (+, -), zaznaczam, że dałam plusy wszystkim wypowiedziom krystkona_1976 (z wyjątkiem jednej, bo nie wiem, czy i jak muzułmanie oszukują ze swoimi podatkami)
Napisałem - jak widać zgodnie z prawdą - iż należy Pani do jego zwolenników. Nie rozumiem więc o co Pani jeszcze chodzi?

@@@
.
01-08-2015 18:51 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Nie rozumiem więc o co Pani jeszcze chodzi?

O nic.
30-07-2015 13:26 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)

>Proponuję przeczytaj wpisy Krystkona od początku jego aktywności na forum

Ok, zapoznam się. Dziękuję.
29-07-2015 20:28 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
> A nowy właściciel zrobi z nimi coś dla siebie samego zamiast siedzieć z pampersem na kasie w Kulpczykowym Hipermarkecie w strachu przed wykluczeniem i biedą.

I najprawdopodobniej jedną z pierwszych rzeczy będzie posadzenie na kasie nowego gościa, z tym samym pampersem i podobnym strachem przed bezrobociem i biedą, tylko teraz pracującym w hipermarkecie pana X zamiast pana Y
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>I najprawdopodobniej jedną z pierwszych rzeczy będzie posadzenie na kasie nowego gościa, z tym samym pampersem i podobnym strachem przed bezrobociem i biedą, tylko teraz pracującym w hipermarkecie pana X zamiast pana Y

Nie zrobi tego bo nie zdoła nawet gdyby chciał. Opodatkowana własność to tania własność, łatwo dostępna dla każdego.
Nie możesz sobie pozwolić na niezadowolenie pracowników, bo pójdą na swoje a ty nie zarobisz kasy, nie zapłacisz podatków i utracisz własność.
To dotyczy wszystkich.
31-07-2015 08:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie zarobisz kasy, nie zapłacisz podatków i utracisz własność.
Dodam, że własność niewiele, jak sam twierdzisz, wartą, bo generującą podatki. Które, jako pieniądze, także niewiele będą warte, gdyż nie da się za nie zbyt wiele nabyć, bo własność, jako generująca podatki nie ma wartości - i tak w kółko, a raczej w spiralkę - do zera.

Popełniłam gdzieś błąd?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365