Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światło i mrok Południa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
21-08-2015 20:18Hodża (11172 punktów)Światło i mrok Południa
    Zdumiewające, jak bardzo prawdziwe są słowa, że o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. A to okazuje się słuszne nie tylko w odniesieniu do tajemnicy, którą jest każdy z nas; równie wtedy, kiedy niewypowiedziane jest piękno rysunku chmur na wieczornym niebie czy dziwne radosne uczucie, które czasem nawiedzi nas wiosną, lub senna melancholia jesieni.

    Tak też działa muzyka. Nawet ta "popularna", "programowa" czy "rozrywkowa" czasem okazuje się medium, które przenosi więcej, niż tysiąc słów: obraz, jak już nie raz napisano, odmalowany dźwiękiem, choć obraz nie dla oka ale raczej intelektu i emocji przeznaczony.

    W krainie kameliowych ogrodów i sosnowych lasów, pól bawełny i ubogich wsi czarnych Amerykanów, baśniowo pięknych, porośniętych długimi brodami mchu lasów Delty, gdzie narodził się blues, rock&roll i specyficzna, frenetyczna muzyka Cajunów, w powietrzu cały czas unosi się niepokojący ładunek pasji i biologicznej melancholii, tak bardzo charakterystycznego Smutku Południa, o którym pisali Conrad i London, i zapomniany Raymond Maufrais, i inni podróżnicy, opisujący, jak to na rajskich archipelagach Francuskiej Polinezji jednostajny szum liści palmowych targanych nieustającym powiewem pasatu doprowadzał do depresji i szaleństwa.

    Słońce, ten nasz niby-bóg, błogosławi nam radością dnia, ale też jego ogień czasem staje się odblaskiem czeluści Wulkana.

    A wtedy, w tej chwili ulotnej, gdy falujące powietrze nad nieskończonym pasmem asfaltu maluje miraże Wysp Szczęśliwych, między Niebem a Piekłem, między udręką pragnień i ekstazą zapomnienia, polatują Muzy, i jak zawsze, ze wszystkich widm tego świata, one najlepiej się bawią.

    Oto światło i mrok Południa, dzień i noc, zenit i nadir. Do posłuchania, wsłuchania, podumania

www.youtube.com/watch?v=FgNgCFV9dy4
www.youtube.com/watch?v=ei2PVpSKkF4
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Wiatry i melancholia arktyczna
"...jak to na rajskich archipelagach Francuskiej Polinezji jednostajny szum liści palmowych targanych nieustającym powiewem pasatu doprowadzał do depresji i szaleństwa".

W tym wypadku to jednakże kwestia wiatru - nie szerokości geograficznej, światła czy mroku. Fakt to ogólnie znany, iż wiatr długo wiejący potrafi wpływać na nastrój i samopoczucie. I nie chodzi tu nawet o choroby fenowe generowane przez naszego chociażby Halnego. Istota sprawy tkwi w syndromie Sirocca - obecnego wszędzie, gdzie wystepuje fenomen silnego i długotrwałego wiatru. W Polsce ów fenomen występuje przy okazji Halnego oraz - na przykład - gdy wieją szczególnie silne Waitry Dukielskie. W okolicach Dukli, Żmigrodu i Rymanowa od razu nastepuje przyrost udanych i nieudanych prób samobójczych.
Co do muzyki cajun i zydeco - to chyba jakieś nieporozumienie. Nawet te przykłady zaserwowane w linkach nie nastrajają do melancholi i "smutku tropików". Raczej przeciwnie. Skoczna wesoła nuta wprowadza nastrój ożywienia i radości.
Chyba jednak - tak z tego wynika - prawdziwy smutek i melancholia - jest na dalekiej Północy. Podrzucam pierwszy lepszy przykład. Ale nawet z tej lapońskiej pieśni emanuje znacznie więcej "arktycznej melancholii i smutku", niż ze skocznych melodii z Cajun Country.

www.youtube.com/watch?v=46WW3D5a_TU

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365