Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ucieczka Wesołowskiego przed odpowiedzialnością

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
28-08-2015 11:014poryroku (951 punktów)Ucieczka Wesołowskiego przed odpowiedzialnością
Ocena 4 na 4
natemat.pl(*)y-arcybiskup-zmarl-w-watykanie


I to tyle jeżeli chodzi o sprawiedliwość świecką. Może boska go dopadnie. W jakimś ciepłym miejscu pełnym kotłów i wrzącego oleju.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Brzostowski (7067 punktów)
Może odszedł, może nie ... wszystko zależy kim był i ile wiedział oraz jakie miał zabezpieczenie...
28-08-2015 17:29 
 Ocena 4 na 4
4poryroku (951 punktów)
>Może odszedł, może nie ... wszystko zależy kim był i ile wiedział oraz

No nie pasowała ta awantura z Wesołowskim do pontyfikatu nowego papieża. A i sposób wymierzenia "kary" raczej ośmieszał niż wyznaczał nowy trend. Wcale nie byłbym zaskoczony gdyby ktoś mu pomógł.

jakie miał zabezpieczenie...

Boże mam nadzieje, że się zabezpieczał bo ci biedni chłopcy jeszcze by w ciąże pozachodzili.
dusktill (16 punktów)
Oczywiście sekcji zwłok nie zrobią, bo i po co...
28-08-2015 17:42 
 Ocena 7 na 7
4poryroku (951 punktów)
>Oczywiście sekcji zwłok nie zrobią, bo i po co...

Za to w Sokółce kawałek serca jezusa znaleźli. Ciekawe ile czasu minie zanim Wesołowski zostanie obwołany świętym.
28-08-2015 18:59 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz (5685 punktów)
>>Oczywiście sekcji zwłok nie zrobią, bo i po co...
>Za to w Sokółce kawałek serca jezusa znaleźli. Ciekawe ile czasu minie zanim Wesołowski zostanie obwołany świętym.

Pewnie niedługo. Podaje linię wnioskowania: nie było procesu więc musiał być niewinny zatem również niewinnie oskarżony. A skoro zmarł po tym jak go obrzucono oszczerstwami, to w zasadzie i męczennik.
28-08-2015 19:25 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
>Pewnie niedługo. Podaje linię wnioskowania: nie było procesu więc musiał być niewinny zatem również niewinnie oskarżony. A skoro zmarł po tym jak go obrzucono oszczerstwami, to w zasadzie i męczennik.

W zasadzie zbiórkę funduszy na pomnik już można zacząć, najlepiej jeśli będzie to figura arcybiskupa tuląca dziecko, wszak był orędownikiem maluchów.
28-08-2015 23:09 
 Ocena 9 na 9
Christos (2696 punktów)

>Ciekawe ile czasu minie zanim Wesołowski zostanie obwołany świętym

Nie tylko Ty będziesz mieć zagwozdkę.


No gods, no masters...I am who I am.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Arcybiskup Wesołowski zrobił to, co powinien: umarł. Jeśli udzielono mu w tym pomocy, jak podejrzewa wielu, to oznaczałoby, że dostał tym samym najwyższy wymiar kary lub ujmując to w języku kościelnym: ze względu na zarzucany brak obiektywizmu sądownictwa watykańskiego, kręgi decyzyjne w Stolicy Świętej odesłały sprawę hierarchy do rozpatrzenia na poziomie instancji niebiańskiej. Dla innych hierarchów może to być mocne ostrzeżenie. Dymisja ostateczna, czyli historia bez happy endu.
28-08-2015 21:41 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)
Otóż to kolejna ciemna afera jaka miała miejsce za murami Watykanu. Biedaczek wykończył się ponoć alkoholem i podejrzanymi lekarstwami - www.irisht(*)ound-dead-in-vatican-1.2332641 Moment odejścia do lepszego świata nie wygląda na zupełnie przypadkowy.
klawik (759 punktów)
Najważniejsze, że nie został osądzony.
29-08-2015 17:42 
 Ocena 6 na 6
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> Najważniejsze, że nie został osądzony.<<
Jeszcze ważniejsze jest to, że do procesu nie dojdzie i stare śmieci pozostaną pod dywanem, gdzie je JPII zamiótł.
29-08-2015 18:14 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jeszcze ważniejsze jest to, że do procesu nie dojdzie i stare śmieci pozostaną pod dywanem, gdzie je JPII zamiótł.

Moim zdaniem naiwnością byłoby sądzić, że proces cokolwiek by ujawnił. Przecież to proces w ramach Watykanu, więc nawet gdyby Wesołowski miał ochotę ciągnąć kogoś za sobą i kroić jakiś skandal, to proces byłby utajniony, a media wiedziałyby tyle ile przekazano by w oficjalnym komunikacie.
07-09-2015 14:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Moim zdaniem naiwnością byłoby sądzić, że proces cokolwiek by ujawnił

Zgadzam się. Nawet nadziei dla tych ofiar i dla ciekawych prawdy nie było w polskim procesie cywilnym - Wesołowski był obywatelem Watykanu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
29-08-2015 08:17 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Dymisja ostateczna, czyli historia bez happy endu.

Happy end dla Watykanu - właściwie jedyne wyjście z sytuacji jako tako z twarzą. Skazać było trudno, bo to już "członek zarządu" i pokazywałoby to nie tyle determinację w walce z pedofilią, raczej to jak głęboko KRK jest tym wszystkim przeżarty. Dodatkowo Wesołowski w takiej sytuacji - czyli wiedząc sporo i nie mając już nic do stracenia - mógłby cokolwiek więcej ujawnić. A z kolei zostawienie sprawy w spokoju i zamiatanie pod dywan tym bardziej nie pasowało do wizerunku papy Franciszka robiącego nowe porządki.

A tak sprawa rozwiązana - w prasie prawicowej już są artykuły z których można wnioskować że skoro (streszczając) KRK w końcu go odwołał do Watykanu i coś tam międlił w tej sprawie, to wszystko toczyło się tak jak trzeba a teraz po prostu przejęła to "wyższa instancja". Oczywiście głębszych analiz w kierunkach mniej wygodnych dla KRK brak.
29-08-2015 15:55 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Arcybiskup Wesołowski zrobił to, co powinien: umarł. Jeśli udzielono mu w tym pomocy, jak podejrzewa wielu, to oznaczałoby, że dostał tym samym najwyższy wymiar kary

Ależ, panie Mariuszu!... Te wszystkie spiskowe teorie palcem na wodzie pisane... Włoska prasa dotarła do prawdziwej przyczyny:

Cytat:
Zabił go być może wstyd, umarł prawdopodobnie ze zgryzoty.

(La Repubblica)

fakty.inte(*)kim-zabil-go-wstyd,nId,1876647

Wstyd pozostaje na wolności, jak zwykle - bezkarny. Tego cyngla nikomu nie udało się jeszcze przyskrzynić.

W innym przypadku należałoby znowu odwołać się do wyświechtanej formuły Roma locuta, causa finita. Ale po co.


Dixi et salvavi animam meam
galvani (1345 punktów)
>natemat.pl(*)y-arcybiskup-zmarl-w-watykanie
>I to tyle jeżeli chodzi o sprawiedliwość świecką. Może boska go dopadnie. W jakimś ciepłym miejscu
>pełnym kotłów i wrzącego oleju.

Spokojnie, kościoła jedynie słusznego nie poruszyło to w najmniejszym stopniu. Niedługo kościółkowy przydupas wysmaruje niezbity dowód, że Wesołowskiego w pedofilię wrobiło lobby żydowskie.
Olek Mularski (3178 punktów)
Cała sprawa jest bardzo zastanawiająca. Skazanie, a co za tym idzie uznanie winnym z pewnością poważnie nadszarpnęłoby wizerunek kościoła katolickiego i pokazało nie tyle determinację papieża w walce z patologią, ile to że dotarła ona aż na same szczyty kościelnej władzy. W związku z tym Wesołowski był dla Watykanu bardzo niewygodny. Możliwe jest więc to, że ktoś mógł próbować otruć arcybiskupa lub w inny sposób dyskretnie się go pozbyć. W końcu przecież mury państwa za Spiżową Bramą widziały już nie jeden spisek i nie jedno morderstwo. Stan zdrowia uprzednio niechorującego poważnie Wesołowskiego pogorszył się gwałtownie na początku procesu, w skutek czego takowy odroczono. Arcybiskup trafił do kliniki Gemelli i stosunkowo szybko wydobrzał, całe zdarzenie tłumaczono mętnie raz nadciśnieniem innym razem wyczerpaniem upałem (na skutek ew. udaru cieplnego itp. stanów ciśnienie jednak raczej silnie spada niż rośnie). Prawdopodobną przyczyną mogła być też interakcja po zmieszaniu leków z alkoholem. Proces odroczono na dłużej. Teraz znaleziono go w niewyjaśnionych okolicznościach martwego we własnym domu. Niektóre media już sugerują samobójstwo. Podobno wyniki zleconej przez papieża sekcji zwłok potwierdziły jednak naturalną przyczynę zgonu (zawał serca). Zawał może być jednak również spowodowany także przedawkowaniem substancji działających adrenomimetycznie i w związku z tym obkurczających naczynia. Nie chcąc tworzyć spiskowych teorii poczekam na wyniki badań toksykologicznych, które powinny być znane już niedługo.

Bez względu na przyczynę zgonu stało się bardzo źle, gdyż abp. Wesołowski uniknął odpowiedzialności karnej, a co za tym idzie uznania go za winnego.
30-08-2015 11:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bez względu na przyczynę zgonu stało się bardzo źle, gdyż abp. Wesołowski uniknął odpowiedzialności karnej, a co za tym idzie uznania go za winnego.
Lub za niewinnego, bo co za ową odpowiedzialnością karną by poszło, tego w imię rzetelności naszych osądów nie powinniśmy przesądzać.

A na kwestię winy Wesołowskiego nieco światła rzuciłoby ustalenie przyczyny jego zgonu, które to ustalenie, aby było wiarygodnym, musiałoby być zagrożone jakąkolwiek odpowiedzialnością karną. Na co wielkich szans nie ma, jako że poczynań państwa Watykan raczej żadne międzynarodowe organizacje nie strzegą. Słusznie zresztą, skoro obywatelem tego osobliwego państwa raczej nie da się zostać z urodzenia.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Grzegorz (5685 punktów)
>Lub za niewinnego, bo co za ową odpowiedzialnością karną by poszło, tego w imię rzetelności naszych osądów nie powinniśmy przesądzać.

Mało prawdopodobne. Można się spierać czy dla KRK mniejszym złem byłoby odwlekanie sprawy ile się da, czy też osądzenie go i uznanie za winnego, natomiast oficjalne uniewinnienie byłoby tak oczywistym strzałem w stopę że raczej można je wykluczyć.

>A na kwestię winy Wesołowskiego nieco światła rzuciłoby ustalenie przyczyny jego zgonu, które to ustalenie, aby było wiarygodnym, musiałoby być zagrożone jakąkolwiek odpowiedzialnością karną.

To również graniczy z niemożliwością (co zresztą sama zauważyłaś). Sekcja wykazała atak serca, co teoretycznie mogłoby nasuwać dalsze pytania, czyli o jego (niekoniecznie naturalne) przyczyny... ale też jest to trudniej wykryć i raczej że nie są standardowo zlecane bez konkretnych podejrzeń (czyli np. podejrzenia zabójstwa)... obstawiam że np. u nas jakby zmarł chory na serce w wieku 65+ to lekarz sam z siebie nie zlecałby jakichś "bonusowych" badań.
11-09-2015 18:35 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
>To również graniczy z niemożliwością (co zresztą sama zauważyłaś). Sekcja wykazała atak serca, co teoretycznie mogłoby nasuwać dalsze pytania, czyli o jego (niekoniecznie naturalne) przyczyny... ale też jest to trudniej wykryć i raczej że nie są standardowo zlecane bez konkretnych podejrzeń (czyli np. podejrzenia zabójstwa)... obstawiam że np. u nas jakby zmarł chory na serce w wieku 65+ to lekarz sam z siebie nie zlecałby jakichś "bonusowych" badań.

Nie koniecznie. Atak serca bardzo łatwo wywołać podając dużą dawkę substancji będących agonistami receptorów adrenergicznych, które są stosunkowo łatwo dostępne, bowiem zaliczają się do tej grupy adrenalina, efedryna, pseudoefedryna, amfetamina, czy kokaina. Każdy zawał z "nieznanych" czy też "podejrzanych" przyczyn powinien u lekarza z chociażby średnim doświadczeniem budzić podejrzenie przedawkowania tego typu substancji i skutkować zleceniem badań w tym kierunku, czego oczywiście z pewnością nie zrobiono z przyczyn wiadomych.
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Teraz jeszcze tylko ks.Gil "powiesi się" w swoje celi i po zawodach.
30-08-2015 11:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Teraz jeszcze tylko ks.Gil "powiesi się" w swoje celi i po zawodach.
Ten cynizm to przejaw niechęci do domniemanych (póki co) czynów pedofilskich, czy do kleru?


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
30-08-2015 11:52 
 Ocena 4 na 4
pawel_wr (4297 punktów)
Czy Twoja odpowiedź na wpis Darkside to przejaw a)infantylizmu ,b) zaprzeczania faktom ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
30-08-2015 12:05 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy Twoja odpowiedź na wpis Darkside to przejaw a)infantylizmu ,b) zaprzeczania faktom ?
Dowiedź zasadności zawartych w pytaniu założeń, to Ci odpowiem.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
30-08-2015 20:19 
 Ocena 3 na 3
pawel_wr (4297 punktów)
Jutro zacznie się rok szkolny. Uff. Chętna racjonaliskta zajmie się ważnymi dla niej sprawami...

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
31-08-2015 00:32 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jutro zacznie się rok szkolny.
Zacznie się pierwszego września.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
30-08-2015 21:21 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Cynizm? Myślisz, że Gilowi jest teraz do śmiechu po tej przewidywanej przez wszystkich nagłej i ostatecznej niedyspozycji? W naszych więzieniach to i całodobowy monitoring nie uchroni przed nadejściem zbiorowego samobójcy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Cynizm?
Odniesienie się do ewentualnego zabójstwa słowami "i po zawodach" to cynizm.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
31-08-2015 12:55 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...to cynizm.

Czyli co?
A nawet jeśli - to co?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...to cynizm.
>Czyli co?
Tu: drwienie z ofiar zabójstw.

>A nawet jeśli - to co?
Szkodliwa sugestia, że zabójstwo może być fajne.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
31-08-2015 21:19 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Matko Boska. "Po zawodach" nie oznacza w tym przypadku że jak ewentualnie Gil "się powiesi", to będzie fajnie, tylko że kk i Watykan mają wtedy sprawę całkowicie z głowy. Oczekuję przeprosin za sugestię drwin z czyjejś śmierci. Raz dwa.
31-08-2015 23:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"Po zawodach" nie oznacza w tym przypadku że jak ewentualnie Gil "się powiesi", to będzie fajnie, tylko że kk i Watykan mają wtedy sprawę całkowicie z głowy. Oczekuję przeprosin za sugestię drwin z czyjejś śmierci. Raz dwa.
Przepraszam, zupełnie nie pomyślałam, że jakby kiedyś Twoja np. matka "się powiesiła", to miałbyś ją całkowicie z głowy.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
31-08-2015 13:01 
 Ocena 2 na 2
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>>Cynizm?
>Odniesienie się do ewentualnego zabójstwa słowami "i po zawodach" to cynizm.

Jeżeli już (choć to raczej tylko taka sobie luźna semantyka) to jest to cynizm odnoszący się do realiów polskiego więziennictwa i losów osób niewygodnych dla różnych, wpływowych grup, a więc nie wyniknął on z niechęci do czynów pedofilskich ani do kleru, do których to, swoją drogą, mocną niechęć odczuwam. Tym razem jednak kierował mną (przynajmniej głównie) rodzimy "zbiorowy samobójca", który akurat przyszedł mi do głowy, a nie te niechęci, na które wskazałaś, a które zapewne jeszcze nie raz mną pokierują.
31-08-2015 12:51 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>całodobowy monitoring nie uchroni przed nadejściem zbiorowego samobójcy.

Jasne. Nawet oko opatrzności musi czasami mrugnąć. A wtedy...hulaj dusza, piekła nie ma.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
31-08-2015 13:03 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Zastanawiam się tylko, czy to oko aby na pewno mruga, czy może tylko przymyka powiekę.
Grzegorz (5685 punktów)
>>Teraz jeszcze tylko ks.Gil "powiesi się" w swoje celi i po zawodach.
>Ten cynizm to przejaw niechęci do domniemanych (póki co) czynów pedofilskich, czy do kleru?

Domniemanych? Zgodził się na dobrowolne poddanie karze i został skazany. Fakt, oprócz tego jego pełnomocnik twierdził że jego klient czuje się niewinny, ale w takiej sytuacji brzmi to cokolwiek nieprzekonująco. Czego być jeszcze potrzebowała aby uznać że w tych "domniemaniach" jest coś prawdziwego?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Domniemanych? Zgodził się na dobrowolne poddanie karze i został skazany. Fakt, oprócz tego jego pełnomocnik twierdził że jego klient czuje się niewinny, ale w takiej sytuacji brzmi to cokolwiek nieprzekonująco. Czego być jeszcze potrzebowała aby uznać że w tych "domniemaniach" jest coś prawdziwego?
Żeby dotyczyły Wesołowskiego, bo krytykowałam cynizm z powodu jego śmierci.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30.000.
Grzegorz (5685 punktów)
>> Czego być jeszcze potrzebowała aby uznać że w tych "domniemaniach" jest coś prawdziwego?
>Żeby dotyczyły Wesołowskiego, bo krytykowałam cynizm z powodu jego śmierci.

Bez przesady. Nie jesteśmy w sądzie gdzie obowiązuje zasada "niewinny dopóki nieskazany". Jeśli gość musiał spadać z dwóch krajów (w tym przynajmniej jednego - naszego - sklerykalizowanego jak mało który) i korzystać z obywatelstwa Watykanu aby mu się prokuratury tychże krajów nie dobrały do tyłka, to jest to dla mnie coś więcej niż tylko "domniemanie". Ewentualnie mogę zaakceptować "domniemanie graniczące z pewnością"
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie jesteśmy w sądzie gdzie obowiązuje zasada "niewinny dopóki nieskazany".
Ale dla komfortu - również własnego - chciałoby się, żeby i poza sądem jakaś zasada obowiązywała.

>mogę zaakceptować "domniemanie graniczące z pewnością"
A ja wolę fakty.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-09-2015 23:54 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>>Nie jesteśmy w sądzie gdzie obowiązuje zasada "niewinny dopóki nieskazany".
>Ale dla komfortu - również własnego - chciałoby się, żeby i poza sądem jakaś zasada obowiązywała.
>>mogę zaakceptować "domniemanie graniczące z pewnością"
>A ja wolę fakty.

Zainteresowanie prokuratury - generalnie niezbyt chętnej do ścigania wyższych funkcjonariuszy KRK - było jak najbardziej faktem. Ucieczka z Dominikany i zasłanianie się paszportem dyplomatycznym Watykanu - również. Czy nazywanie doktora Mengele zbrodniarzem wojennym również uważasz za nadużycie (w końcu również udało mu się zbiec do Brazylii i nigdy nie stanął przed sądem)?
08-09-2015 01:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy nazywanie doktora Mengele zbrodniarzem wojennym również uważasz za nadużycie
Sugerowanie za pomocą partykuły "również", że użyłam słowa "nadużycie" jest nadużyciem. Podobnie jak porównywanie Wesołowskiego do Mengele, gdyż tego drugiego można określać jako "oskarżonego o zbrodnie wojenne", Wesołowskiego zaś jako "oskarżonego o czyny pedofilskie".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
tarkas (6 punktów)
Na każdego przyjdzie czas, że i jego dosięgnie sprawiedliwość.
darlove (2804 punktów)
Jedyna niesprawiedliwosc to ta, ze "tam", po "drugiej stronie" nie ma zadnej sprawiedliwosci, bo tam NIC nie ma. Wesolek po prostu uniknal odpowiedzialnosci, a sekta uniknela kompromitacji. Wszystko sie dobrze skonczylo dla CZARNYCH ZBOKOW. Ludzie nadal tkwia w ciemnosci. Tak mialo byc.


Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>, bo tam NIC nie ma.
Skoro tam NIC nie ma, to z czego wzięło się tu, którego kiedyś nie było, a teraz jest, bo chyba nie z NIC?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Duch Prawdy (14787 punktów)
zeznania diakona wskazują, że ktoś mógł sprawę wyciszyć...:
pressmix.e(*)fil-zostal-otruty-w-watykanie/


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365