Trwają przesłuchania 17 Konkursu Chopinowskiego. Pianiści prezentują swoje umiejętności na fortepianach czterech producentów: Steinway, Yamaha, Kawai i Fazioli. Marki te - wespół z kilkoma innymi (Pleyel, Bechstein, Bosendorfer) - uchodzą za odpowiedniki Stradivariusów, Amatich czy Guarnierich w świecie instrumentów klawiszowych. Jednakże żaden z egzemplarzy tych marek nie może równać się legendzie pianina z Sieny. Wykonano je z początkiem 19 wieku w Turynie w rodzinie Marchesio zajmującej się zawodowo budową instrumentów muzycznych i przeznaczono na prezent ślubny dla jednej z członkiń rodu. Wraz z nią trafiło no do Sieny, tam po pewnym czasie stało się własnością miasta, które z kolei sprezentowało go jako dar miasta włoskiemu następcy tronu Umbertowi, przekazując instrument do pałacu na Kwirynale. Dalsze losy instrumentu są jeszcze bardziej ekscytujące, tajemnicze i najpewniej trochę okraszone legendą. Podając link do stosownego materiału na temat, skupię się na najważniejszym wątku. Otóż pianoforte z Sieny zwane było Harfą Dawida. A to z tego względu, iż uzdolniony gracz ( Liszt - na przykład - miał szczególną słabość do tego instrumentu) potrafił wydobywać z niego całą gamę przedziwnych, różnorakich, niefortepianowych dzwięków. Właściwość tę przypisywano pudle rezonansowemu ( gustownie przyozdobionemu wyrafinowanymi płaskorzeżbami), które miało jakoby pochodzić z cedrowych kolumn stojących w światyni jerozolimskiej Salomona. Według legendarnego podania gdy Tytus złupił Jerozlimę w 70 r. n.e., oszczędził kolumny i zabrał je jako łup do Rzymu (jest to możliwe, bo na Łuku Tutusa w Rzymie widać wywożoną z jerozlimskiej światyni wielką menorę). Tutaj umieszczone je w świątyni kultu rzymskiego, która została zrównana z ziemią przez triumfujących chrześcijan. Jednakże kolumny ocalały, a wokół nich - na miejscu pogańskiej - zbudowano światynię chrześcijańską. Kościół ów jednakże został zniszczony przez trzesienie ziemi w drugiej połowie 18 wieku, a kolumny cedrowe zostały na polecenie Sebastino Marchesio - nestora rodziny zajmującej się konstrukcją instrumentów klawiszowych, pocięte na kawałki. Jeden z nich został użyty przy budowie pianina z Sieny - zrobiono z nego pudło rezonansowe. Budowę pianina rozpoczął Sebastiano ale ostatecznie - z powodu wielu trudności finalny produkt miał być dziełem jego prawnuka Nicodemo Ferri. Czy pianino sieneńskie rzeczywiście emituje nadzwyczajną gamę dźwieków? Posłuchajny i przekonajmy się. W szczególności polecam sonatę Scarlattiego w wykonaniu Charlsa Rosena. Wachlarz tonów dobywanych wprawną ręką pianisty zadziwia. Z kolei przy grze utworu Debussego momentami ma się wrażenie, że to nie pianino tylko metalofony gamelanu z Bali. www.musicb(*)-amazing-siena-pianoforte.htmlR |