 |
Co daje wspólnocie kapitalista płacąc podatek? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-10-2015 08:32 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Co daje wspólnocie kapitalista płacąc podatek? | Szybki wątek na wyjściu do fabryki, bo wątków powyżej 200 postów nie da się obsługiwać z telefonu, a kiedy nie można odpowiedzieć aroganci dominują.
Chłopaki i dziewczyny wyjaśnili mi, że płacenie podatków obrotowych, w tym podatku dochodowego obok podatku VAT jest dawaniem wszystkim czegoś od siebie. Ja nawet to rozumiem, że taki murarz da wszystkim coś od siebie, sprzątaczka czy prostytutka. Zastanawia mnie jednak kwestia dawania czegoś od siebie wszystkim przez kapitalistę-właściciela w podatku obrotowym płaconym od dochodów kapitałowych.
Jak wszyscy doskonale wiedzą praca kapitalisty-właściciela polega na podejmowaniu decyzji, na podejmowaniu ich za siebie i za innych, na składaniu bohomazów na kwitach lub odmowie ich złożenia. Skoro praca kapitalisty polega wyłącznie na podejmowaniu decyzji w swoim interesie, czym dzieli się kapitalista ze wspólnotą płacąc podatek? Co oddaje i co staje się wspólne? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szybki wątek na wyjściu do fabryki, bo wątków powyżej 200 postów nie da się obsługiwać z telefonu, >a kiedy nie można odpowiedzieć aroganci dominują. Nie można czy się nie chce? A może zabrakło odpowiedzi? Zaczynasz nowy wątek zamiast odpowiedzieć na dziesiątki pytań w starych.
>Chłopaki i dziewczyny wyjaśnili mi, że płacenie podatków obrotowych, w tym podatku dochodowego... Ekonomista, który pisze coś takiego to kompromitacja. Podatek dochodowy nie jest obrotowym, to nawet ja wiem.
>Jak wszyscy doskonale wiedzą praca kapitalisty-właściciela polega na podejmowaniu decyzji, na >podejmowaniu ich za siebie i za innych, na składaniu bohomazów na kwitach lub odmowie ich złożenia. >Skoro praca kapitalisty polega wyłącznie na podejmowaniu decyzji w swoim interesie, czym dzieli się >kapitalista ze wspólnotą płacąc podatek? Co oddaje i co staje się wspólne? Obecnie płaci podatki: dochodowy, gruntowy, VAT, CIT, akcyzę - te pieniądze stają się wspólne - ekonomista, który tego nie wie....
Znów Ci przypomnę. Co w Twoim systemie da od siebie jednopersonalny właściciel gazociągu z Jamału pozbawiony jakiejkolwiek kontroli ceny gazu? Zapłaci podatek od wartości (określonej wyłącznie przez kogoś, kto chce ten gazociąg kupić i ma na to pieniądze ; jeśli nikt nie zechce kupić to zapłaci jeszcz mniej niż dziś) wliczy go w cenę gazu, którą sam DYKTUJE Co w Twojej propozycji daje właściciel (Przypomnę, cała własność w Twoim systemie jest prywatna i jednopersonalna!) Kto w Twoim systemie takiej włsności będzie podejmować decyzje? Nie właściciel?
To nie są retoryczne pytania. Skoro pytam, to znaczy że jednak czekam na odpowiedź. Szkoda że przeważnie czekam na darmo
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie ekonomista tylko robotnik. Wykształcenie jest tu bez znaczenia. Kształciliście mnie przez 20 lat mojego zycia, ucząc mnie, karmiąc, leczac, wychowując ażebym ostatecznie potrafił dobrze kapitalistom umyć kible. Jacek zaraz powie, że to konsekwencja mojego wyboru a ja mówię, że to konsekwencja waszego wyboru. Kto ma rację?
Szarley będąc matematykiem powinieneś lepiej ode mnie rozumieć, ze podatek vat i dochodowy to ta sama kategoria podatków obrotowych. Różnią się tylko przywiązaniem obrotu do przedmiotu i do podmiotu.
Jako matematyk powinieneś także przemyśleć kwestię możliwości wliczenia podatku od kapitału w cenę użyczenia kapitału. Jest to możliwe?
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | > Nie ekonomista tylko robotnik.Zapomniałeś czego Cię uczono? Współczuję. W czasie studiów byłem górnikiem, ale nie zapomniałem czego mnie uczono na Uniwersytecie. > Wykształcenie jest tu bez znaczenia. Kształciliście mnie przez 20 lat mojego zycia, ucząc mnie, karmiąc, leczac, wychowując ażebym ostatecznie potrafił dobrze kapitalistom umyć kible.To co Ty zrobiłeś z kapitałem danym Ci przez społeczeństwo to Twoja sprawa. Jeden przepija wątrobę, drugi przeputa mózg. > Jacek zaraz powie, że to konsekwencja mojego wyboru a ja mówię, że to konsekwencja waszego wyboru. Kto ma rację?Jacek. > Szarley będąc matematykiem powinieneś lepiej ode mnie rozumieć, ze podatek vat i dochodowy to ta sama kategoria podatków obrotowych. Różnią się tylko przywiązaniem obrotu do przedmiotu i do podmiotu.Ty jako ekonomista nie powinieneś pleść takich bzdur > Jako matematyk powinieneś także przemyśleć kwestię możliwości wliczenia podatku od kapitału w cenę użyczenia kapitału. Jest to możliwe?Odpowiedz na moje pytania zamiast znów rozwadniać temat. Cytat:Kto w Twoim systemie takiej własności będzie podejmować decyzje? Nie właściciel? Podałem Ci kilka przykładów zarówno z obecnego świata (fakt, że przekładam książkę i czy pracownicy wydawnictwa powinni musieć zachować przekład w tajemnicy przed innym wydawnictwem? Ci z zawodową tajemnicą w takiej sytuacji? Jak i przykład z Twojego wyimaginowanego świata o właścicielu jamalskiego gazociągu Będzie klasą społeczną tylko jednopersonalną? Oba zbyłeś milczeniem To chyba brak szacunku.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ty jako ekonomista nie powinieneś pleść takich bzdur
Weźmy za przykład Kowalskiego, który osiąga przychód 1200j, koszty to 800j i na koniec miesiąca zostaje mu 400j dochodu brutto, do opodatkowania 20% tj. 80j podatku, dochód netto 320j
podzielmy to co opisałem powyżej na porcje (T, R, M) T = 700j przychodu i 500j kosztów, R= 300j przychodu i 200j kosztów, M= 200j przychodu i 100j kosztów.
Odwróćmy kolejność w porcji - T= 500j kosztów i 700j przychodu. Dochód brutto z T to 200j, podatek 20% - 40j, dochód netto z T to 160j.
Pozostałe porcje tak samo.
A teraz wyobraźmy sobie, że T to telewizor, 500j to cena zakupu brutto, 700j to cena sprzedaży brutto, 200j marża brutto w tym podatek od wartości dodanej.
Słowem podatek dochodowy i podatek VAT to praktycznie ten sam podatek
|
|
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Skoro praca kapitalisty polega wyłącznie na podejmowaniu decyzji w swoim interesie, czym dzieli się kapitalista ze wspólnotą płacąc podatek? Własnym majątkiem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Własnym majątkiem.
No właśnie. To można byłoby opisać jako dzielenie się władzą z poddanymi. Albo jako dopuszczenie woli podporządkowanych do wspoldecyzji.
Mam pytanie uzupełniające. Czy przymus podatkowy w miejsce możliwej dobrowolnej zapłaty podatków nie mówi nam przypadkiem czegoś o naturze homo sapiens?
Mam jeszcze taką idee. Homo sapiens odczuwa respekt jedynie wobec tego, co mu zagraża i tylko w poczuciu zagrożenia szuka sprawiedliwości
|
|
|  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy przymus podatkowy w miejsce możliwej dobrowolnej zapłaty podatków nie mówi nam przypadkiem czegoś o naturze homo sapiens? Że lubimy mieć władzę. I że po dobroci jej nie oddamy.
>Homo sapiens odczuwa respekt jedynie wobec tego, co mu zagraża i tylko w poczuciu zagrożenia szuka sprawiedliwości Homo sapiensowi wcale nie chodzi o sprawiedliwość.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>... płacenie podatków obrotowych, w tym podatku dochodowego obok podatku VAT jest dawaniem wszystkim czegoś od siebie. << G... prawda. Podatku nikt z własnej woli nie płaci. Podatki są nam zabierane przez państwo. Jeśli jakiś milioner chce uchodzić za dobroczyńcę, to zakłada fundację, albo daje odrobinę z tego co ma na jakiś dobry cel. Licząc przy tym, że nikt jego machlojek nie zauważy.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dziwi mnie niezmiernie Rafale częsta personifikacja państwa. Przecież państwo to wspólna wola, powszechna chęć i powszechne zahamowania przyjmujące postać pewnych zasad społecznych, pewnej kultury.
Bez tego co jest w twojej glowie i do czego zmierzasz państwo nie istnieje.
Kto tu komu co zabiera? Co kto komu daje?
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Gdyby podatki były dobrowolne, niewielu by je płaciło i nie miałbyś z czego dostawać Kindergeld
Krytykujesz przymus podatkowy?
1 W Twoim systemie też będzie podatkowy przymus 2 Przyciąganie ziemskie też kwestionujesz?
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Gdyby podatki były dobrowolne, niewielu by je płaciło i nie miałbyś z czego dostawać Kindergeld >Krytykujesz przymus podatkowy? >1 W Twoim systemie też będzie podatkowy przymus >2 Przyciąganie ziemskie też kwestionujesz?
Niezłe zestawienie przymus podatkowy z przyciąganiem ziemskim. Szarleyu o co w tym chodzi? Znaczy, że ci, którzy dziś płacą podatki jedynie pod groźbą dożywotniego więzienia tak naprawdę nie chcą tych dróg, nie chcą szkół, szpitali, urzędów???
Przecież gdyby chcieli tego to po prostu zapłaciliby podatki i nigdy nikomu do głowy nie przyszłoby, żeby kogoś zmuszać.
Przymus podatkowy tylko potwierdza fakt, że podatki istnieją jedynie dla rozpraszania kapitału, a skoro podatki istnieją wyłącznie dla rozpraszania kapitału to jaki sens ma podatek pośredni VAT?
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Gdyby podatki były dobrowolne, niewielu by je płaciło i nie miałbyś z czego dostawać Kindergeld >>2 Przyciąganie ziemskie też kwestionujesz? >Niezłe zestawienie przymus podatkowy z przyciąganiem ziemskim. Nie. Zestawienie likwidacji przymusu podatkowego z likiwidacją przyciągania. To różnica
>Szarleyu o co w tym chodzi? Znaczy, że ci, którzy dziś płacą podatki jedynie pod groźbą dożywotniego więzienia Nie znam państwa, w którym karanoby dożywotnim więzieniem za niepłacenia podatków Powtórzę: Chcesz zmieniać świat, musisz go najpierw poznać takim jakim jest naprawdę, a nie takim jakim jakim jest w Twojej imaginacji.
>tak naprawdę nie chcą tych dróg, nie chcą szkół, szpitali, urzędów??? Chcą, a mimo to podatki ściąga się przymusem.
>Przecież gdyby chcieli tego to po prostu zapłaciliby podatki i nigdy nikomu do głowy nie przyszłoby, żeby kogoś zmuszać. Jak widzisz to tak nie działa. Chcesz zmieniać świat, musisz go najpierw poznać takim jakim jest naprawdę, a nie takim jakim jakim jest w Twojej imaginacji.
>Przymus podatkowy tylko potwierdza fakt, że podatki istnieją jedynie dla rozpraszania kapitału, a skoro podatki istnieją wyłącznie dla rozpraszania kapitału to jaki sens ma podatek pośredni VAT? To już Twój wniosek kompletnie nieuzasadniony, a pytanie z nieuzasadnionego wniosku jest bez sensu
Rozwadniasz temat zamiast odpowiadać na pytania czym psujesz mi poranną kawę
Krytykujesz fakt, że jedyną pracą kapitalisty jest podejmowanie decyzji. Kto będzie w Twoim systemie podejmować decyzje?
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem. Każdy właściciel firmy ci to powie. Skoro posiadanie to inaczej wpływ jednego człowieka na pozostałych ludzi, nadrzędność jednego i podporządkowanie pozostałych to czy naprawdę widzisz sens w tym, żeby sprzątaczka dzieliła się swoim własnym wpływem na społeczność z wymuszczonym kolesiem z rady nadzorczej VW, który oprócz zdecydowania o podpisaniu paru kwitów ma do zrobienia jeszcze tylko manikiur i pedicure?
Niech istnieją sobie ludzie wyłącznie od podejmowania decyzji lecz tez niech wyłącznie oni płacą podatki.
Oczywiście ty uznasz, ze propaguję płacenie podatków przez salową, bo uznasz, ze salowa jest w posiadaniu ogromnego majątku. Ja jednak w te twoje wizje potężnych majątków robotników, sprzataczy, salowych i listonoszy po prostu nie wierzę. Wierzę, ze ci ludzie mają tyle co nic.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem. Jakiś dowód? Wielekroć pytałem czym różni się moja władza nad Tobą w moim własnym domu od Twojej władzy nade mną w wynajmowanym mieszkaniu. Twój brak odpowiedzi jest DOWODEM na to, że Twoja mantra jest nieudowadnialną bzdurą. DOWÓD!!!!!!
>Każdy właściciel firmy ci to powie. Zapytam kilku (zacznę od siebie) ... Moja odpowiedź: Nie, kapitał to nie jest władza.
Przypomnę : w Twoim przekonaniu kapitałem jest każda nieruchomość: dom, mieszkanie, gospodarstwo rolne
>Skoro posiadanie to inaczej wpływ jednego człowieka na pozostałych ludzi, nadrzędność jednego i podporządkowanie pozostałych to czy naprawdę widzisz sens w tym, żeby sprzątaczka dzieliła się swoim własnym wpływem na społeczność z wymuszczonym kolesiem z rady nadzorczej VW, który oprócz zdecydowania o podpisaniu paru kwitów ma do zrobienia jeszcze tylko manikiur i pedicure? Skoro... Założenie jest błędne. Opierając się na błędnym założeniu wyciągasz błędne wnioski Członek rady nadzorczej nie musi być właścicielem! (i odpowiada nie tylko za stan swoich paznokci) Majątek mojej firmy to tylko komputer ze średniej półki (wart ok 1000 euro) i moja głowa. Jak chcesz opodatkować moją głowę jako kapitał?
W Twoim systemie własność może być jedynie prywatna i jednopersonalna. Podałem Ci przykład jamalskiego gazociągu. Czy właściciel nawet opodatkowany będzie miał władzę większą czy mniejszą niż dziś ma prezes, szef nadzorczej rady, 100 000 rozdrobnionych akcjonariuszy?
>Niech istnieją sobie ludzie wyłącznie od podejmowania decyzji lecz tez niech wyłącznie oni płacą podatki. Oblicz mój podatek. Wartość majątku firmy znasz, stan konta znasz.
>Oczywiście ty uznasz, ze propaguję płacenie podatków przez salową, bo uznasz, ze salowa jest w posiadaniu ogromnego majątku.
Znów za fantazjowanie na mój temat zasługujesz na minus
> Ja jednak w te twoje wizje potężnych majątków robotników, sprzataczy, salowych i listonoszy po prostu nie wierzę. Ja też nie, to wymysł Twojej chorej z zawiści głowy , ja czegoś takiego nigdy nie napisałem, ale WSZYSCY moi sąsiedzi na wsi mają swoje domy a wielu z nich to zwykli robotnicy w kopalniach, fabrykach, warsztatach sklepach poczcie, kolei itp, nauczyciele, rolnicy czy drobni przedsiębiorcy
>Wierzę, ze ci ludzie mają tyle co nic. Zmieniłeś zdanie? Kiedyś pisałeś o domach za pół miliona...
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Juz ci tłumaczyłem, że gdybym nie POSIADAL gotówki na wynajem, nie miałbym nad tobą żadnej władzy.
I ze niby koncept domu za 500.000 w posiadaniu biednego listonosza, który będzie musiał płacić podatek z 1000 swojego miesięcznego wynagrodzenia jest mój i nie twój? Boj się Szarley Boga bo nie wybaczy ci tych klamstw.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Juz ci tłumaczyłem, że gdybym nie POSIADAL gotówki na wynajem, nie miałbym nad tobą żadnej władzy. Nie o to pytałem. Pytałem czy w wynajętym przez Ciebie mieszkaniu ty określasz zasady w mniejszym stopniu niż ja w swoim domu I pytałem też czy do wynajętego przez Ciebie mieszkania każdy ma prawo wejść - bo mnie uczyniłeś zarzut z tego, że obcych do domu nie wpuszczam
>I ze niby koncept domu za 500.000 w posiadaniu biednego listonosza, który będzie musiał płacić podatek z 1000 swojego miesięcznego wynagrodzenia jest mój i nie twój? Twój. To Ty jesteś zwolennikiem podatku od własności jako jedynego podatku. Listonosz ma dom, wg Ciebie wart pół miliona i wg Ciebie powinien płacić podatek a Ty nie, choć zarabiasz sporo więcej od niego. To TWOJA koncepcja.
>Boj się Szarley Boga bo nie wybaczy ci tych klamstw. Dlaczego Bóg ma mi wybaczyć Twoje pomysły?
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>I ze niby koncept domu za 500.000 w posiadaniu biednego listonosza, który będzie musiał płacić podatek z 1000 swojego miesięcznego wynagrodzenia jest mój i nie twój? >Twój. To Ty jesteś zwolennikiem podatku od własności jako jedynego podatku. Listonosz ma dom, wg Ciebie wart pół miliona i wg Ciebie powinien płacić podatek a Ty nie, choć zarabiasz sporo więcej od niego. To TWOJA koncepcja.
Ja zaproponowałem demokratycznie określany podatek od własności, z wyłączeniem posiadania gotówki i należności, w miejsce wszystkich innych podatków i opłat i z myślą o kapitalistach i ich pracownikach. Na co ty natychmiast zrobiłeś kapitalistów z listonosza i salowej. Gość zarabiający 1.000.000.000 w ciągu roku na tym, że posiada już 10.000.000.000 nieważny bo oto nagle salowa i listonosz mają domy po 1.000.000 choć zarabiają po 1.000 miesięcznie.
Słowem nie wspomniałbym o listonoszy rozważając tę koncepcję, gdybyś nie zrobił z niego kapitalisty bez środków do życia.
>Dlaczego Bóg ma mi wybaczyć Twoje pomysły? Twojego nieustannego odwracania kota ogonem, bylebyś tylko nie musiał płacić podatku od posiadania sadu.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Twój. To Ty jesteś zwolennikiem podatku od własności jako jedynego podatku. Listonosz ma dom, wg Ciebie wart pół miliona i wg Ciebie powinien płacić podatek a Ty nie, choć zarabiasz sporo więcej od niego. To TWOJA koncepcja.> Ja zaproponowałem demokratycznie określany podatek od własności,Ble ble ble, nadal nie podałeś pytania do referendum w sprawie tego określania podatku, więc Twoja koncepcja jest technicznie do doopy a ogólnie.. jednak dom listonosza byłby opodatkowany. > z wyłączeniem posiadania gotówki i należności, w miejsce wszystkich innych podatków i opłat i z myślą o kapitalistach i ich pracownikach.Q.E.D. > Na co ty natychmiast zrobiłeś kapitalistów z listonosza i salowej.Ja? Krystkon: Cytat:Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam > Gość zarabiający 1.000.000.000 w ciągu roku na tym, że posiada już 10.000.000.000 nieważny bo oto nagle salowa i listonosz mają domy po 1.000.000 choć zarabiają po 1.000 miesięcznie.1 Mowa była o pół milionie, nie manipuluj. 2 Osobiście znam ludzi, którzy mają domy warte pół miliona choć zarabiają po 2000 miesięcznie. Dom to niekiedy dorobek kilku pokoleń 3 W Twoim systemie wartość domu będzie się zmieniać od 0 do pierdyliona z czętotliowością 50 Hz 4 Gość o którym piszesz powinien zapłacić wysoki podatek, także od zysków z wynajmu. > Słowem nie wspomniałbym o listonoszy rozważając tę koncepcję, gdybyś nie zrobił z niego kapitalisty bez środków do życia.> >Dlaczego Bóg ma mi wybaczyć Twoje pomysły?> Twojego nieustannego odwracania kota ogonem, bylebyś tylko nie musiał płacić podatku od posiadania sadu.Wyjaśnij mi jedno: Czy w Twoim systemie mój dom ma być opodatkowany czy tylko wartość firmy, bo plączesz się strasznie Jeżeli dom i sad (ok. 0,2 ha), to także dom i sad listonosza Jeśli tylko firma - to już Ci pisałem : majątek jej wart jest ok. 1000 euro
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >2 Osobiście znam ludzi, którzy mają domy warte pół miliona choć zarabiają po 2000 miesięcznie. Dom to niekiedy dorobek kilku pokoleń
Szarleyu wyobraź sobie stocznie budującą statki. Właścicielem stoczni jest wnuk założyciela i budowniczego stoczni, który odziedziczył ją po ojcu. Stocznia buduje rocznie 2 statki i osiąga niewielki zysk. Istnieje menadżer bardziej uzdolniony od wnuka założyciela stoczni, który z użyciem tych samych sił i nakładów pracy potrafiłby osiągnąć 4 statki rocznie i znaczący zysk. Wnuk założyciela stoczni ma jednak spore ambicje i ogromne potrzeby przywództwa i bynajmniej nie zamierza zrezygnować z zarządzania pracami stoczni.
W twoim ukochanym modelu wnuk twórcy stoczni, powinien władać stocznią tak długo jak zechce i na ile wystarczy mu zdolności natomiast zdolniejszy od niego menadżer może starać się u wnuka o przejęcie zarządu nad firmą bez przejęcia własności, lub budować konkurencyjną stocznie od samych podstaw.
W moim modelu wnuk niezdolny do opłacenia podatków od własności, musi korzystać z ujemnego limitu wydatków portfela i myśląc racjonalnie pozbywa się stoczni na rzecz zdolnego menadżera, który szybko zyskuje nowy majątek dzięki szybko rosnącym ujemnym i dodatnim limitom portfela i wysokim dochodom.
W twoim najwspanialszym modelu zwycięstwo rynkowej konkurencji realizuje się poprzez zrodzenie się nowej firmy i bankructwo starej, w moim modelu poprzez nieuchronną zmianę właściciela firmy, która nie przestaje produkować.
>3 W Twoim systemie wartość domu będzie się zmieniać od 0 do pierdyliona z czętotliowością 50 Hz
Bzdura. Zaproponowałem aby wartość mienia była średnią wszystkich wycen. Jeśli twój zostałby wyceniony przez 200 osób, upadek jeden z wycen czy jej zmiana miałoby niewielki wpływ na wartość twojego domu. Wartość wahałaby się nieznacznie.
>Wyjaśnij mi jedno: Czy w Twoim systemie mój dom ma być opodatkowany czy tylko wartość firmy, bo plączesz się strasznie
Podstawą istnienia własności prywatnej mają być stworzone w technice kryptograficznej świadectwa własności zawarte w indywidualnych, cyfrowych portfelach, w rozproszonej księdze kapitału i transakcji. Każde świadectwo podlegać będzie wycenie przez wszystkich użytkowników systemu a średnia wycen będzie stanowić o jego wartości.
Każde wartościowe świadectwo własności będzie związane z podatkiem od własności określonym demokratycznie. Bez względu na to czy jest to świadectwo posiadania domu czy świadectwo posiadania komputera - płacisz podatek od jego wartości a kiedy podatku nie zapłacisz świadectwo przypływa do tego, które wycenił je najwyżej, do ciebie w zamian za to przepływa gotówka.
Bez świadectwa własności, bez opłaconego podatku od własności, własność prywatna nie istnieje.
>Jeżeli dom i sad (ok. 0,2 ha), to także dom i sad listonosza
Wszystko co ma wartość. Wszystko co ktoś inny może posiąść i jest gotów za to zapłacić pewną określoną przez siebie cenę.
>Jeśli tylko firma - to już Ci pisałem : majątek jej wart jest ok. 1000 euro Twoje mienie prywatne to nie tylko komputer jak przypuszczam. W moim modelu nie ma podziałów na środki produkcji i mienie osobiste. Istnieje tylko jedno mienie - "własność prywatna" - zawsze opodatkowana o ile wszyscy demokratycznie określą dla niej podatek bo mogą wybrać żaden podatek jeśli tylko chcą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>2 Osobiście znam ludzi, którzy mają domy warte pół miliona choć zarabiają po 2000 miesięcznie. Dom to niekiedy dorobek kilku pokoleń >Szarleyu wyobraź sobie stocznie budującą statki. Piszesz że opodatkowaniu podlega rower nie stocznia Odpowiedz na moje pytania zamiast znów wynokwiać zmianę tematu
>W moim modelu wnuk niezdolny do opłacenia podatków od własności, musi korzystać z ujemnego limitu wydatków portfela i myśląc racjonalnie pozbywa się stoczni na rzecz zdolnego menadżera, który szybko zyskuje nowy majątek dzięki szybko rosnącym ujemnym i dodatnim limitom portfela i wysokim dochodom. To pokaż jak to działa na przykładzie Twojej ziemi w Polsce która leży odłogiem
>Każde wartościowe świadectwo własności będzie związane z podatkiem od własności określonym demokratycznie. Po raz setny pytam: jakie pytanie zadasz o progi i stopy podatkowe Znów brak odpowiedzi tylko jakieś pitolenie o bezpośredniej demokracji
>>Jeżeli dom i sad (ok. 0,2 ha), to także dom i sad listonosza >Wszystko co ma wartość. Wszystko co ktoś inny może posiąść i jest gotów za to zapłacić pewną określoną przez siebie cenę. To zapłać podatek od swojej pracy, też ma cenę
>"własność prywatna" - zawsze opodatkowana o ile wszyscy demokratycznie określą dla niej podatek bo mogą wybrać żaden podatek jeśli tylko chcą. Zadaj pytanie pod referendum Znów nie poradzisz?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Piszesz że opodatkowaniu podlega rower nie stocznia >Odpowiedz na moje pytania zamiast znów wynokwiać zmianę tematu
Stocznia i rower o ile ten rower ktokolwiek będzie chciał nabyć.
>To pokaż jak to działa na przykładzie Twojej ziemi w Polsce która leży odłogiem
Co mam pokazać? Swoją bezsilność? Już chyba pokazałem, że obecnie nie mam wpływu na cokolwiek, jestem tylko marionetką w rękach innych ludzi, liczę jednak, że kiedyś to zmieni się.
>Po raz setny pytam: jakie pytanie zadasz o progi i stopy podatkowe
Uzupełnij pola wpisując wybrane wartości i stopy. Zapisz.
>Znów brak odpowiedzi tylko jakieś pitolenie o bezpośredniej demokracji
Bo widzisz wierzę, że uzupełnienie w zindywidualizowanym, cyfrowym portfelu opcji wartości wybranej stopy podatku od własności prowadzi do pewnej łącznej wartości stopy pochodzącej z wyboru demokratycznego i bezpośredniego. Ty nie wierzysz to trudno. Można sprawdzić na mniejszej grupie niż wszyscy obywatele czy to działa i jeśli działa wprowadzić.
>To zapłać podatek od swojej pracy, też ma cenę
Masz na myśli pracę przeszłą czy przyszłą? Przeszła jest skonsumowana i nie ma żadnej wartości. Ja nie proponuję ci opłacania podatku od domu, który już się w proch obrócił. Od domu, który będziesz posiadał w przyszłości także nie proponuję podatków a jedynie od mienia w tym środków produkcji, które posiadasz w tej chwili.
Płacenie podatku od wykonanej przez ciebie dla innych pracy nie ma żadnego sensu bowiem podatki służą wyłącznie rozpraszaniu kapitału i każdy urzędnik urzędu antymonopolowego czy urzędu ochrony konkurencji ci to powie.
>Zadaj pytanie pod referendum >Znów nie poradzisz?
Znów proponuję utworzyć cyfrowe, indywidualne portfele w rozproszonej, jawnej księdze kapitału, przechowujące świadectwa własności i cyfrową gotówkę, których opcją będzie możliwość wprowadzenia wybranych stóp procentowych podatku od własności liczonego od wartości przechowywanych w portfelu świadectw własności.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Piszesz że opodatkowaniu podlega rower nie stocznia >>Odpowiedz na moje pytania zamiast znów wynokwiać zmianę tematu >Stocznia i rower o ile ten rower ktokolwiek będzie chciał nabyć. Ale jamalski gazociąg już nie? Serio nie dostrzegasz władzy jaką będzie miał jego właściciel a irytuje Cię władza właściciela roweru? No i napisz wreszcie czy Twoja żona w moim domu uzna moją władzę nad nią i do jakiej granicy
>>To pokaż jak to działa na przykładzie Twojej ziemi w Polsce która leży odłogiem >Co mam pokazać? Swoją bezsilność? Już chyba pokazałem, że obecnie nie mam wpływu na cokolwiek, jestem tylko marionetką w rękach innych ludzi, liczę jednak, że kiedyś to zmieni się. Nie. Pokaż jak piękne uprawy rosną na Twojej ziemi. Jak oddałeś ją komuś kto ją zagospodarował. Wnuk właściciela stoczni nie powinien jej posiadać, bo nie poradzi wyciągnąć zysku = krystkon nie powinien posiadać ziemi leżącej odłogiem
>>Po raz setny pytam: jakie pytanie zadasz o progi i stopy podatkowe >Uzupełnij pola wpisując wybrane wartości i stopy. >Zapisz. eeeee? Ile ma być tych pól? Kto o tym decyduje? Jaki wzór matematyczny panie absolwencie ekonomicznego uniwersytetu zastosujesz do obliczenia układu n równań z n+m niewiadomymi?
>>To zapłać podatek od swojej pracy, też ma cenę >Masz na myśli pracę przeszłą czy przyszłą? Obecną
>Ja nie proponuję ci opłacania podatku od domu, który już się w proch obrócił. Od domu, który będziesz posiadał w przyszłości także nie proponuję podatków a jedynie od mienia w tym środków produkcji, które posiadasz w tej chwili. Ja też
>Płacenie podatku od wykonanej przez ciebie dla innych pracy nie ma żadnego sensu bowiem podatki służą wyłącznie rozpraszaniu kapitału i każdy urzędnik urzędu antymonopolowego czy urzędu ochrony konkurencji ci to powie. Znów mantra jako odpowiedź. Podatki służą innemu celowi
>>Zadaj pytanie pod referendum >>Znów nie poradzisz? >Znów proponuję utworzyć cyfrowe, indywidualne portfele w rozproszonej, jawnej księdze kapitału, przechowujące świadectwa własności i cyfrową gotówkę, których opcją będzie możliwość wprowadzenia wybranych stóp procentowych podatku od własności liczonego od wartości przechowywanych w portfelu świadectw własności. To teraz wytłumacz to tak, żeby każdy uczestnik bezpośredniej demokracji to zrozumiał przed głosowaniem
Co z tajemnicą służbową na przykładzie przekładu książki? Jak mam zabezpieczyć swoje interesa?
|
|
-1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >@Wenancjusz >-jak rozumiesz prawo własności >-co to jest wartość dobra jakiegokolwiek (materialnego czy niematerialnego) określana >w ekonomii >-czym jest cena wyrażana w pieniądzu w pojęciu ekonomii >-co to jest pieniądz >-jak widzisz prawo własności w powiązaniu z ceną K>rystkon'a nie pytam o nic już więcej, bo nie wie o czym pisze.
Jednak odpowiem. Piszesz Wenancjusz, że nie wiem o czym piszę. Interpretuję to tak, iż buduję wnioski, z którymi nie potrafisz zgodzić się. Nie martw się zbytnio, nauczony doświadczeniem wiem, że wszystkie wnioski odbiegające istotnie od powszechnych, rodzą potężny opór.
Jeszcze raz stwierdzę, iż to co pojmujemy jako własność jest hierarchią wśród homo sapiens. We własności chodzi WYŁĄCZNIE o nadrzędność i podporządkowanie.
>-jak rozumiesz prawo własności Ja wyróżniłbym ze 4 formy własności: 1. posiadanie rzeczy (hierarchia w wymiarze posiadanego przedmiotu, posiadanie domu przez Szarleya polega na tym, że Szarley we własnym domu robi co tylko chce i nikt nie może mu w nim niczego nakazać, a także na tym, że wszyscy inni robią w domu Szarleya co Szarley tylko chce i nikt nie może Szarleyowi sprzeciwić się, co najczęściej polega na przebywaniu poza domem Szarleya i na braku akceptacji Szarleya na wejście do jego domu. 2. posiadanie należności (hierarchia podmiotowa), 3. posiadanie gotówki (hierarchia ogólna), 4. posiadanie praw (hierarchia w wymiarze zachowań)
>-co to jest wartość dobra jakiegokolwiek (materialnego czy niematerialnego) określana >w ekonomii użyteczność dobra to jego zdolność do zaspokojenia potrzeby, wartość dobra pojawia się dopiero wówczas kiedy pojawia się sprzeczność, wykluczenie, alternatywa, konieczność wyboru. Bez konieczności wyboru pomiędzy wykluczającymi się użytecznościami nie ma wartości. Wartość to porównanie, to liczbowy związek, w którym jedno wyraża drugie. 1 pomidor jest wart 2 ogórków. 1 ryba jest warta 1 bochenka chleba - albo ryba albo chleb.
>-czym jest cena wyrażana w pieniądzu w pojęciu ekonomii fundamentem ceny jest z jednej strony posiadanie rzeczy, prawo własności do rzeczy, hierarchia w wymiarze posiadanego przedmiotu a z drugiej strony posiadanie gotówki, hierarchia ogólna wyrażona za pomocą rozkładu liczbowego gotówki. Te dwie formy nadrzędności są porównywalne i wymienne. Albo chcesz rządzić tylko w sadzie Szarleya albo chcesz rządzić w sposób ogólny za pomocą gotówki.
>-co to jest pieniądz posiadanie gotówki to rozwinięta z posiadania rzeczy, posiadania praw, posiadania należności, wyższa forma własności, która uogólnia hierarchię odrywając ją od konkretnych przedmiotów i podmiotów. Pieniądz to władza i przywództwo zawierające się w rozkładzie liczbowym.
>-jak widzisz prawo własności w powiązaniu z ceną posiadanie rzeczy - posiadanie gotówki - 2 wymienne formy własności, 2 wymienne formy nadrzędności, 2 różne i wymienne formy władzy.
Nie jest to ładnie napisane bo jestem kosmicznie zmęczony ale można zrozumieć. Wiem o czym piszę.
Kapitał = hierarchia = władza.
Demokracja - wybory i podatki kwestionują kapitał. Proszę zauważyć, że gdyby nie przymusowo ściągnięte podatki i nie własność państwowa urzędnicy nie mieliby żadnej władzy. Cała władza urzędników pochodzi wyłącznie z kapitału. Cała władza urzędników sprowadza się do posiadania przez urzędników gotówki i posiadania przez urzędników rzeczy, no i może trochę jeszcze z nakazów określonych zachowań i z zabraniania innych groźbą kary.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Ja wyróżniłbym ze 4 formy własności: 1. posiadanie rzeczy (hierarchia w wymiarze posiadanego przedmiotu, posiadanie domu przez Szarleya polega na tym, że Szarley we własnym domu robi co tylko chce i nikt nie może mu w nim niczego nakazać, a także na tym, że wszyscy inni robią w domu Szarleya co Szarley tylko chce i nikt nie może Szarleyowi sprzeciwić się, co najczęściej polega na przebywaniu poza domem Szarleya i na braku akceptacji Szarleya na wejście do jego domu.1 Pytam po raz kolejny Czy ja mogę w wynajętym przez Ciebie domu nasrać na stół, czy muszę liczyć się z tym, że w wynajętym przez Ciebie mieszkaniu ja muszę stosować się do Twoich zasad? 2 Szarley nie może robić czego chce ze swoją własnością. Pisałem" Nie wolno mi zamienić dachu na płaski bo to niezgodne z Prawem budowlanym Nie wolno mi postawić murowanego płotu bo to niezgodne z PZP Nie wolno mi uruchomić na mojej posesji warsztatu samochodowego Nie wolno mi wyciąć lipy bez pozwolenia urzędu Nie wolno mi posiadać psa bez szczepień i podatku Tego wymagają ode mnie nie urzędnicy, ale zasady współżycia z ludźmi Ale Ty masz swoją wizję świata, nieprzystającą do reczywistości, wg Ciebie mając dom mam WŁADZĘ i robię to co chcę, a inni muszą mi się podoprządkować. Jak Twoja żona wejdzie w mó dom każę jej zdjąć majtki. Zrobi to? 3 W moim domu nie robią tego co ja chcę, co najwyżej nie wolno im robić czego nie chcę, np palić papierosów w kuchni 4 Cytat:co najczęściej polega na przebywaniu poza domem Szarleya i na braku akceptacji Szarleya na wejście do jego domu. Czy w wynajętym przez Ciebie mieszkaniu przebywa każdy, kto ma na to ochotę czy też nie wpuszczasz do niego obcych (DOKŁADNIE TAK JAK JA!!!! - tylko u mnie to krytykujesz a u siebie akceptujesz hipokryto) Reszta to Twój bełkot, powtarzanie mantr po to żeby ukryć brak odpowiedzi na pytania i skrajną hipokryzję, że chcesz tylko usprawiedliwić fakt oszukiwania na podatkach przez Ciebie. Dorabiasz ideologię do oszustwa, tak robi wielu oszustów i złodziei
|
|
|  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ukradłem ci coś, ze mnie złodziejem nazywasz? O co chodzi? Nasz juz dużo ale chciałbyś jeszcze więcej? Gdzie jest koniec? Kiedy wszyscy robią to co ty uznajesz za dobre i nie robią tego co uznajesz za złe?
Wiem dlaczego sprzeciwiasz się moim twierdzeniom o tym, ze kapitał to po prostu władza, bo wyjdzie na to, ze całe życie walczyłeś o władzę i nie chcesz jej stracić.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ukradłem ci coś, ze mnie złodziejem nazywasz? Nie nazywam Cię złodziejem. Nazywam Cię oszustem. Do oszustwa sam się przyznałeś, przyznając że pracujesz na czarno nie płacąc dochodowego podatku. To jest oszustwo i dorabianie do tego ideologii jest tylko nieudolną próbą usprawiedliwiania oszustwa.
>O co chodzi? Nasz juz dużo ale chciałbyś jeszcze więcej? Tak, mam dużo. (ty też!) Chcę więcej (ty też!) Tylko ja na to uczciwie zarabiam i podatki płacę.
>Gdzie jest koniec? Kiedy wszyscy robią to co ty uznajesz za dobre i nie robią tego co uznajesz za złe? Jakoś nie ja jeden uznaję, że podatki są koniecznością.
>Wiem dlaczego sprzeciwiasz się moim twierdzeniom o tym, ze kapitał to po prostu władza, bo wyjdzie na to, ze całe życie walczyłeś o władzę i nie chcesz jej stracić. Minus za fantazjowanie na mój temat Pokaż mi tę moją władzę, bo jak dotąd nie odpowiedziałeś czy mogę Ci nasrać na stół, czy Twoja żona w moim domu wykona każde moje polecenie i czy Ty do wynajętego mieszkania wpuszczasz każdego, kto chce wejść.
Nie ma żadnej różnicy moich praw wobec Ciebie w moim domu i Twoich praw wobec mnie w wynajętym mieszkaniu NIE MAM ŻADNEJ WŁAZY WYNIKAJĄCEJ Z POSIADANIA CZEGOKOLWIEK Nie wskazałeś ani jednej różnicy, więc Twoja teza o mojej władzy jest nieudowodniona
PS Nadal nie policzyłeś należnego w Twoim systemie podatku jaki miałbym zapłacić.
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Nie nazywam Cię złodziejem. Nazywam Cię oszustem. Do oszustwa sam się przyznałeś,Zwariowałeś? Przyznałem się do oszustwa? Jakiego znowu oszustwa? oszustwo «świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wykorzystanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści» sjp.pwn.pl/sjp/;2496853Wprowadziłem ciebie w błąd? Wykorzystałem cię? Nie Szarley to ty oszukujesz co rusz i dla własnej korzyści, oszukujesz po to, żeby moja koncepcja opodatkowania twojej własności w miejsce istniejących podatków pośrednich, nie stała się przedmiotem poważnych rozważań, po to, żeby moja koncepcja zniesienia państwowej ochrony wartości niematerialnych i prawnych, nie był brana w ogóle pod rozwagę itd. > przyznając że pracujesz na czarno nie płacąc dochodowego podatku.Przyznałem się do niewolniczej pracy, bez ubezpieczenia zdrowotnego, jednego dnia wolnego od pracy od ponad 2 lat, z wieloma przepracowanymi weekendami, za psi grosz i bez jakiegokolwiek czasu na kontakty z dziećmi o wychowywaniu ich już nie wspominając. Ty nazywasz to pracą na czarno ja po prostu pracą w poniżeniu. > To jest oszustwo i dorabianie do tego ideologii jest tylko nieudolną próbą usprawiedliwiania oszustwa.Żebym ciebie dobrze zrozumiał, ja nie mam za co kupić dzieciom obuwia na zimę a ty wyskakujesz z roszczeniami, wg których, w związku z moją poniżającą pracą dla kapitalisty, powinienem dodatkowo zapłacić, żebyście mieli kasę na dopłaty do prywatnych banków, bo prywatne banki mają kłopoty i brakuje im kasy po tym jak wypłacili kosmiczne premie wszystkim swoim menadżerom albo na dotacje inwestycyjne dla kapitalistów takich jak ten mój, żeby nie posiadał już tylko majątku na 10.000.000 EUR ale już na 20.000.000 EUR? Nie mieszkamy nawet w tych samych krajach. Żądasz uniwersalnej sprawiedliwości? Ok zgoda, niech i będzie sprawiedliwość uniwersalna lecz wg mojej koncepcji nie twojej. > Tak, mam dużo. (ty też!)Nawiązujesz do mieszkania, w którym pomieszkuję za 1000 EUR miesięcznie? Pochłania znakomitą większość mojego przychodu a moja rodzina jest niemała. Chciałbyś pewnie, żebym tyrał jak niewolnik, mieszkał z maleńkimi dziećmi w szopie z desek, jadł byle co, byle nie umrzeć z głodu, za to ty jako urzędnik dysponowałbyś moimi świadczeniami? Budowałbyś np. wodociągi do strzeżonych osiedli. > Tylko ja na to uczciwie zarabiam i podatki płacę.Szarley zastanów się, tyram w poniżeniu takim, że czasem już tylko pawiem rzucić nieraz po 7 dni w tygodniu, praktycznie nie widując własnych dzieci, tylko teoretycznie posiadając rodzinę, po to tylko żeby przetrwać kolejny tydzień, żeby kupić najtańsze ubrania, najtańsze jedzenie, najtańsze środki czystości. Jestem tak zniewolony, że dziś przyłapany na odpisywaniu ci na post w pracy musiałem za karę myć tak zanieczyszczoną wannę, że ty nawet na 5m nie zbliżyłbyś się do niej a ty mi zarzucasz oszustwa i kradzież? Ależ ty jesteś niewyobrażalnie arogancki. Nie martw się jednak, nie jesteś jedyny taki na tym świecie. > Jakoś nie ja jeden uznaję, że podatki są koniecznością.Wiem, wiem, ja i mi podobni będziemy pracować, wy i tobie podobni będziecie decydować co z tą pracą zrobić. > Pokaż mi tę moją władzę, bo jak dotąd nie odpowiedziałeś czy mogę Ci nasrać na stół, czy Twoja żona w moim domu wykona każde moje polecenie i czy Ty do wynajętego mieszkania wpuszczasz każdego, kto chce wejść.Szarley ja nie mogę odpisać ci jednego postu w pracy bez poważnego zagrożenia zwolnieniem i zagrożenia dla mojej rodziny, ty sobie piszesz a jak ci się znudzi spacerujesz po sadzie. Widzisz różnicę? > Nie ma żadnej różnicy moich praw wobec Ciebie w moim domu i Twoich praw wobec mnie w wynajętym mieszkaniu NIE MAM ŻADNEJ WŁAZY WYNIKAJĄCEJ Z POSIADANIA CZEGOKOLWIEKWeź 100 EUR, które posiadasz, pójdź do burdelu, każ kobiecie rozłożyć nogi i zrób test na podporządkowanie ci się i na posłuszeństwo. Drugim razem zrób ten sam eksperyment bez pieniędzy i sprawdź czy równie podporządkuje ci się jak za pierwszym razem. Człowieku w mojej firmie komunikacja przebiega w następujący sposób - szef tego chce, szef tego nie chce. Myślisz, że kogokolwiek obchodzi czego ja chcę? Wszyscy mają to w dupie. > Nie wskazałeś ani jednej różnicy, więc Twoja teza o mojej władzy jest nieudowodnionaWynajem to pochodna posiadania gotówki na czynsz. Powiedz mi jakie zasady i komu może ustalić człowiek, który nie posiada niczego? > PS Nadal nie policzyłeś należnego w Twoim systemie podatku jaki miałbym zapłacić.Wpierw wraz z innymi musiałbyś zdecydować jaki to będzie podatek.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie nazywam Cię złodziejem. Nazywam Cię oszustem. Do oszustwa sam się przyznałeś,> Zwariowałeś? Przyznałem się do oszustwa? Jakiego znowu oszustwa?> oszustwo «świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wykorzystanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści» sjp.pwn.pl/sjp/;2496853Tak, czyli np wprowadzanie społeczeństwa w błąd na temat swojej pracy, żeby wyłudzić Kindergeld, zasiłek i dotację do mieszkania jako socjal dla bezrobotnego. To jest podatkowe oszustwo , a człowiek, który tak postępuje jest oszustem Rafał Ci to lepiej wyliczył, bo mieszka w Rzeszy > Nie Szarley to ty oszukujesz co rusz i dla własnej korzyści, oszukujesz po to, żeby moja koncepcja opodatkowania twojej własności w miejsce istniejących podatków pośrednich,1 Kogo? 2 Przecież w Twoim systemie zapłaciłbym grosze w porównaniu z dzisiejszym systemem! > nie stała się przedmiotem poważnych rozważań,Ależ ja cały czas ją poważnie rozważam, stąd moje pytania do Ciebie na które nie odpowiadasz > po to, żeby moja koncepcja zniesienia państwowej ochrony wartości niematerialnych i prawnych, nie był brana w ogóle pod rozwagę itd.To ustosunkuj się do mojego przykładu: Przekładam książkę... > Przyznałem się do niewolniczej pracy,1 W Berlinie nie ma niewolnictwa, fantazjujesz 2 Wykształcony eokonomista znający język obcy bez trudu znajdzie legalną pracę > za psi groszKłamiesz, stać Cię na luksusy o jakich polski robotnik nawet nie marzy > >To jest oszustwo i dorabianie do tego ideologii jest tylko nieudolną próbą usprawiedliwiania oszustwa.> Żebym ciebie dobrze zrozumiał, ja nie mam za co kupić dzieciom obuwia na zimęKłamiesz, stać Cię na luksusy o jakich polski robotnik nawet nie marzy > Nie mieszkamy nawet w tych samych krajach. Żądasz uniwersalnej sprawiedliwości? Ok zgoda, niech i będzie sprawiedliwość uniwersalna lecz wg mojej koncepcji nie twojej.To przekonaj mnie do niej. Unikając odpowiedzi, obrażając, fantazjując, użalając się nad sobą nikogo nie przekonasz. > >Tak, mam dużo. (ty też!)> Nawiązujesz do mieszkania, w którym pomieszkuję za 1000 EUR miesięcznie? Pochłania znakomitą większość mojego przychodu a moja rodzina jest niemała.To je zmień. W Słubicach zapłacisz sporo mniej a pociąg do Berlina co pół godziny > Chciałbyś pewnie, żebym tyrał jak niewolnik, mieszkał z maleńkimi dziećmi w szopie z desek, jadł byle co, byle nie umrzeć z głodu, za to ty jako urzędnik dysponowałbyś moimi świadczeniami?p*****lisz jak potrzaskany > >Tylko ja na to uczciwie zarabiam i podatki płacę.> Szarley zastanów się, tyram w poniżeniu takim, że czasem już tylko pawiem rzucićTo zmień pracę. Proponowałem Ci pracę w kopalni w Polsce > nieraz po 7 dni w tygodniu,Oj biedny Ty biedny, przyjedź na Syberię, tam się pracuje 3 godziny dziennie 2 dni w tygodniu a dzieci są pod ręką (ironia, żebyś głupio nie zacytował) > Nie martw się jednak, nie jesteś jedyny taki na tym świecie.Nie, ale Ty jesteś jedyny na tym świecie, który tak użala się nad swoją pracą Dla Ciebie praca to już niewolnictwo i upokorzenie Ja pracuję a mimo to jestem wolny i zachowuję godność > >Jakoś nie ja jeden uznaję, że podatki są koniecznością.> Wiem, wiem, ja i mi podobni będziemy pracować, wy i tobie podobni będziecie decydować co z tą pracą zrobić.Znów pipcys, ja płacę podatki! O ich wydawaniu decyduję wybierając Parlament i lokalne władze. > >Pokaż mi tę moją władzę, bo jak dotąd nie odpowiedziałeś czy mogę Ci nasrać na stół, czy Twoja żona w moim domu wykona każde moje polecenie i czy Ty do wynajętego mieszkania wpuszczasz każdego, kto chce wejść.> Szarley ja nie mogę odpisać ci jednego postu w pracy bez poważnego zagrożenia zwolnieniem i zagrożenia dla mojej rodziny, ty sobie piszesz a jak ci się znudzi spacerujesz po sadzie. Widzisz różnicę?Znów jedyną Twoją odpowiedzią jest użalanie się nad sobą? Czekam na POWAŻNĄ odpowiedź. Czy Ty wpuszczasz do wynajmowanego mieszkania każego kto chce wejść? > > Nie ma żadnej różnicy moich praw wobec Ciebie w moim domu i Twoich praw wobec mnie w wynajętym mieszkaniu NIE MAM ŻADNEJ WŁAZY WYNIKAJĄCEJ Z POSIADANIA CZEGOKOLWIEK> Weź 100 EUR, które posiadasz, pójdź do burdelu, każ kobiecie rozłożyć nogi i zrób test na podporządkowanie ci się i na posłuszeństwo. Drugim razem zrób ten sam eksperyment bez pieniędzy i sprawdź czy równie podporządkuje ci się jak za pierwszym razem.Gratuluję doświadczenia, mnie jest nieznane, ale co to ma wspólnego z władzą wynikającą z posiadania domu? Twoja żona w moim domu wykona każde moje polecenie? > Człowieku w mojej firmie komunikacja przebiega w następujący sposób - szef tego chce, szef tego nie chce. Myślisz, że kogokolwiek obchodzi czego ja chcę? Wszyscy mają to w dupie.1 W Twoim systemie też tak będzie, w tej materii nie proponujesz żadnych zmian. 2 Zmień firmę 3 Dlaczego jesteś przeciwnikiem spółdzielczości pracy? W spółdzielniach to wygląda inaczej 4 Czy kiedy Ty byłeś członkiem zarządu komunikacja była inna? > >Nie wskazałeś ani jednej różnicy, więc Twoja teza o mojej władzy jest nieudowodniona> Wynajem to pochodna posiadania gotówki na czynsz. Powiedz mi jakie zasady i komu może ustalić człowiek, który nie posiada niczego?W wynajmowanym przez Ciebie mieszkaniu TY określasz zasady. Mogę Ci nasrać na stół? > >PS Nadal nie policzyłeś należnego w Twoim systemie podatku jaki miałbym zapłacić.> Wpierw wraz z innymi musiałbyś zdecydować jaki to będzie podatek.1 Kilka osób Ci odpowiedziało - nie poradziłeś niczego wyliczyć 2 Załóżmy (!) że będzie to 0,5% Oblicz.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Jestem tak zniewolony
A po resecie systemu to gdzie byś pracował? W kancelarii Prezydenta?
Jak ustalisz parytety płac do prac? I w związku z tym jak dop.....isz tym lepiej zarabiającym nie z ich winy że umieją spawać w aluminium?
NICZEGO nie zmienisz jak nie ruszysz dupy. Bo albo dowalisz domiar innym albo pociąg i tak ci odjedzie i ludzie będą mieli domy jakieś i władzę......
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Jestem tak zniewolony >A po resecie systemu to gdzie byś pracował? W kancelarii Prezydenta? Przecież zresetował uciekając do Rzeszy
I nadal sobie nie radzi, wymyśla za to "system" raju dla biednych i pokrzywdzonych... pod mostem
Współczułbym człowiekowi, który stracił dom, gdyby nie to, że zamiast o ten dom walczyć chce zabrać domy innym, żeby mieli jeszcze mniej niż on.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>Jestem tak zniewolony >>A po resecie systemu to gdzie byś pracował? W kancelarii Prezydenta? >Przecież zresetował uciekając do Rzeszy
Gdyby....gdyby poprzestawiał kolejności i kiedyś wyjechał....no ale po ptokach
>I nadal sobie nie radzi, wymyśla za to "system" raju dla biednych i pokrzywdzonych... pod mostem
Czekam na punkt odniesienia robotny/nie robotny zarobki ceny. Bez tego nie wiadomo co robić jak kupić.
>Współczułbym człowiekowi, który stracił dom, gdyby nie to, że zamiast o ten dom walczyć chce zabrać domy innym, żeby mieli jeszcze mniej niż on.
Dlatego pytam gdzie się widzi po resecie.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmer olejmy na chwilę sprawy podatkowe i te histeryczne wnioski, iż odejście od podatków obrotowych na rzecz podatków kapitałowych to dowalanie pomiaru czy zabieranie zdolnemu spawaczowi.
Czy wg ciebie sama jawność kapitału i zniesienie kar za ujawnienie tajemnic zmieniłyby stosunki społeczne? Jeśli zmienią to spróbuj przewidzieć jak. Mógłbyś to opisać?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Farmer olejmy na chwilę sprawy podatkowe i te histeryczne wnioski, iż odejście od podatków obrotowych na rzecz podatków kapitałowych to dowalanie pomiaru czy zabieranie zdolnemu spawaczowi. >Czy wg ciebie sama jawność kapitału i zniesienie kar za ujawnienie tajemnic zmieniłyby stosunki społeczne? Jeśli zmienią to spróbuj przewidzieć jak. Mógłbyś to opisać?
Ty masz tak odmienne podejście do kapitału że huk wie co chcesz.
Ja potrzebuje kupić cebulę i pokroić ja w plasterki czy tam krążki i zrobić sobie jajecznicę rano. A inni się nią nacierają.
Ty uwiesiłeś się na procesie wymiany potrzeb i widzisz jedynie to co się dzieje w tym procesie. Nie potrzebnie rozszerzasz to na potrzeby które kwalifikujesz jako ten sam element.
Moja cebula gdzieś tam jest a zanim ją dostanę to muszę uruchomić "wstecznie" swoje umiejętności które będę mozolnie zamieniał etapami na wszystko co pozwoli nabyć tą cebulę.
Będąc lekko przewidującym magazynuje "etap" żeby nie latać jak kot z pęcherzem rano do sklepu po cebulę.
A typ w sklepie był rozgarnięty i też wiedział że cebula zejdzie więc ją miał wcześniej. Qrwa że tak powiem kto był władcą w tym biznesie? Ja czy on?
Staram się klarownie mniej więcej jak ty.
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Qrwa że tak powiem kto był władcą w tym biznesie? Ja czy on? >Staram się klarownie mniej więcej jak ty.
Farmer zostawmy na chwilę w spokoju pojęcia własności, przelewu własności, umowy, itd. Pomińmy pracę, gromadzenie zapasów, wymianę.
Wyobraź sobie tylko taką sytuację. Królik A jest w norce a obok niego leży marchewka. Królik A właśnie najadł się i nie potrzebuje tej marchewki lecz będzie jej potrzebował w przyszłości kiedy głód powróci. Do norki wchodzi głodny jak wilk królik B, spogląda na leżącą marchewkę i na będącego obok niej królika A. Jak się zachowa królik B? Królik A dostrzega, że do norki dostaje się drugi królik B, który zaczyna obserwować jego i marchewkę leżącą obok niego. Jak się zachowa królik A?
Te wszystkie pojęcia własności, posiadania, wartości, potrzeby, sprzedaży, egzekucji, to tylko pewne wewnętrzne (umysłowe, wspólne przekonania całej społeczności) operatory dla instynktu, który reguluje zachowania osobników w obliczu ograniczonych zdolności i zasobów. To jest instynkt przetrwania, instynkt wzajemnego niepozabijania się, instynkt wzajemnego nieszkodzenia sobie w działaniu.
Po wejściu do sklepu pomiędzy tobą a ekspedientem sklepowym pojawia się hierarchia. Hierarchia ta definiuje co każdemu z was wolno a czego nie wolno. Kiedy uchwycisz napój i wyjdziesz ze sklepu nie płacąc sprzedawca stanie się wobec ciebie natychmiast agresywny. Kiedy sprzedawca weźmie napój i wyjdzie ze sklepu nie płacąc, ty nie będziesz wobec niego agresywny. Bo wasze wzajemne stosunki są instynktownie uregulowane.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Po wejściu do sklepu
Qrwa że tak powiem kto był władcą w tym biznesie? Ja czy on?
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Własność = nadrzędność Niewlasnosc = podporządkowanie
Istnieją jeszcze formy pochodne jak zarząd, pełnomocnictwo czy użytkowanie.
Istotą własności jest władza nad innymi ludźmi, przez to jej atrakcyjność. Kapitalista to osobnik dominujący, samiec lub samica alfa.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Własność = nadrzędność >Niewlasnosc = podporządkowanie
Pipcys jak Inuit po samogonie. A odpowiedzi brak.... Pytałem czy Twoja żona w moim domu ma mi być podporządkowana prawem własności bez odpowiedzi Pytałem, czy skoro potępiasz mnie za niewpuszczanie obcych do MOJEGO domu, to do Twojego wynajmowanego mieszkania każdy ma prawo wejść bez odpowiedzi
Znów mantra zamiast odpowiedzi. Jak u Ducha Prawdy
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Własność = nadrzędność >Niewlasnosc = podporządkowanie >Istnieją jeszcze formy pochodne jak zarząd, pełnomocnictwo czy użytkowanie. >Istotą własności jest władza nad innymi ludźmi, przez to jej atrakcyjność. Kapitalista to osobnik dominujący, samiec lub samica alfa.
Ja tego nie kupuje.
Idź na targ. Stań przed "kapitalistami" z cebulą w skrzynkach i powiedz mi kto tam wymiata? Ty czy oni?
Szukasz skrajności ale czemu pomijasz "układ idealny" (no powiedzmy że taki jest). Kupuje cebulę "kapitalista" dostaje kwit i tyle.
A jeśli zrównoważę stan posiadania to kto tu jest bossem? Ja mam cebulę on ma cebulę 1:1
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Masz rację. Własność znosi własność. Nie można mówić o władzy człowieka nad człowiekiem w stosunkach pomiędzy ludźmi o zbliżonym stanie posiadania to dotyczy stosunków pomiędzy ludźmi o różnym stanie posiadania.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Masz rację. Własność znosi własność. Nie można mówić o władzy człowieka nad człowiekiem w stosunkach pomiędzy ludźmi o zbliżonym stanie posiadania to dotyczy stosunków pomiędzy ludźmi o różnym stanie posiadania.
Problem w tym że model którego notabene nie masz a nawet ciężko to nazwać "na brudno" jest notorycznie korygowany.
Jedyny punkt odniesienia jaki mogę wskazać jesteś TY sam. Wszystko ponad to jest skrajne. Niuanse są ci obce przez co wiele zwykłych ludzi dostało by że tak powiem wpierdziel od twojego systemu.
Ja rozumiem że "wierchuszka" czyli politycy korporacje banki mają wiele za paznokciami ale zanim gruby schudnie to chudy zdechnie przy twoich koncepcjach.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Problem w tym że model którego notabene nie masz a nawet ciężko to nazwać "na brudno" jest notorycznie korygowany.
Sam na szybko mógłbym wskazać jedną korektę. Wartość świadectwa własności jako średnia ze wszystkich wycen w miejsce wartości z najwyższej wyceny. Mógłbyś wskazać inne korekty, żeby można było dowiedzieć się co znaczy dla ciebie "notorycznie korygowany"?
>Jedyny punkt odniesienia jaki mogę wskazać jesteś TY sam. Wszystko ponad to jest skrajne.
Skrajne są współczesne różnice społeczne. Ekstremalne jak 1:10.000.000. I już nie chodzi nawet o same różnice w wielkościach liczbowych ale także różnice praw jak choćby ograniczona odpowiedzialność i nieograniczona odpowiedzialność.
Współczesny system jest tak skrajnie niewydolny, z jednej strony rodzi próżniactwo i potężnie zdemotywowanych ludzi na skutek tego, że wszystko przychodzi im zbyt łatwo, praktycznie bez żadnego wysiłku, z drugiej strony natomiast rodzi skrajną frustrację, potężnie zdeprymowanych ludzi na skutek tego, że ich małe cele są praktycznie nie do osiągnięcia bez względu na wielkość wysiłku jaki włożą w osiągnięcie tych celów.
>Niuanse są ci obce przez co wiele zwykłych ludzi dostało by że tak powiem wpierdziel od twojego systemu.
Jakie niuanse? Chodzi ci o to, że nie biorę pod uwagę spokoju i wzajemnej akceptacji jakie wynikają z nieświadomości ludzi o różnicach społecznych? Że nie myślę o tym, jak wpłynęłoby na zdolność wykończenia budynku przez ekipę budowlaną, świadomość pracowników ile kasy i kiedy dostaje właściciel firmy budowlanej za wykonanie tych prac? Że skłóceni ze sobą ludzie staliby się niezdolni do wytworzenia czegokolwiek?
Otóż biorę to pod uwagę, rozwagę i wnioskuję, że pogorszyłoby się tylko na chwilę, do czasu nabrania przez ludzi przyzwyczajeń do nowych warunków, aż zaczęliby osiągać wyższy poziom wzajemnej akceptacji, osiągać wyższy poziom zaawansowania współpracy i większej odpowiedzialności za siebie nawzajem.
>Ja rozumiem że "wierchuszka" czyli politycy korporacje banki mają wiele za paznokciami ale zanim gruby schudnie to chudy zdechnie przy twoich koncepcjach.
Zauważ, bitcoin ze względu na swoją niezależność od kogokolwiek a już w szczególności od polityków, natychmiastowe i niskoprowizyjne transfery pokona współczesne fiaty. Księga transakcji w BTC jest publicznie jawna i nie wiadomo zaledwie do kogo jaki adres portfela należy. Już po pokonaniu fiatów państwowych przez BTC i jego pochodne zacznie się wielkie polowanie na czarownice czyli przywiązywanie konkretnych adresów portfeli do konkretnych ludzi. Śledzenie IP, związków w transakcjach itd. i nagle okaże się, że inteligentne aplikacje potrafią przywiązać praktycznie każdy adres portfela do konkretnych osób. Pozorna anonimowość BTC i jawność księgi transakcji BTC stanie się początkiem publicznie jawnych portfeli.
Kapitał stanie się jawny ze mną czy bez ze mnie, wcześniej czy później, to tylko kwestia czasu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Kapitał stanie się jawny ze mną czy bez ze mnie, wcześniej czy później, to tylko kwestia czasu.
Z tobą czy bez ciebie zmiany następują. Nie jesteś punktem odniesienia. Wpierw rozwiąż swoje problemy a potem naprawiaj świat.
Jest 25 lat zmian ustrojowych w Polsce. Kto nas okrada? ZSRR czy "MY" k***a sami? Twoja chwila może trwać nawet 500 lat bez gwarancji że coś to da.
Nawet na papierze to nie działa. Nie jesteś wstanie opracować nawet gównianego modelu. Nawet gównianej symulacji co i jak.
Gadasz jak jakaś Miss Świat która chce pokoju na Ziemi.
Podaj w końcu parytet bo ciągle widzę że ci co byli w czarnej dupie to tam są po twoim resecie
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Problem w tym że model którego notabene nie masz a nawet ciężko to nazwać "na brudno" jest notorycznie korygowany. >Sam na szybko mógłbym wskazać jedną korektę. Wartość świadectwa własności jako średnia ze wszystkich wycen w miejsce wartości z najwyższej wyceny. Drugą było przyznanie się że w Twoim systemie też będzie przemocowa egzekucja własności. Pozostałe korekty robili za Ciebie inni
>>Jedyny punkt odniesienia jaki mogę wskazać jesteś TY sam. Wszystko ponad to jest skrajne. >Skrajne są współczesne różnice społeczne. To fakt, dlatego należy je zmniejszać, a Ty chcesz oddać jamalski gazociąg jednemu człowiekowi Ty chcesz uniemożliwić człowiekowi, który na starcie nie ma nic jakikolwiek awans społeczny
>Otóż biorę to pod uwagę, rozwagę i wnioskuję, że pogorszyłoby się tylko na chwilę, do czasu nabrania przez ludzi przyzwyczajeń do nowych warunków, aż zaczęliby osiągać wyższy poziom wzajemnej akceptacji, osiągać wyższy poziom zaawansowania współpracy i większej odpowiedzialności za siebie nawzajem. ... albo pozjadali się wzajem
>Księga transakcji w BTC jest publicznie jawna i nie wiadomo zaledwie do kogo jaki adres portfela należy. To w końcu jawna czy nie wiadomo?
>Kapitał stanie się jawny ze mną czy bez ze mnie, wcześniej czy później, to tylko kwestia czasu. Mości przeciwniku tajemnic, nadal nie ustosunkowałeś się do przykładu z wydaniem przekładu książki. Jak mam sobie zagwarantować przychód bo napisałeś że masz jakiś pomysł
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Po wejściu do sklepu pomiędzy tobą a ekspedientem sklepowym pojawia się hierarchia. Hierarchia ta definiuje co każdemu z was wolno a czego nie wolno. Kiedy uchwycisz napój i wyjdziesz ze sklepu nie płacąc sprzedawca stanie się wobec ciebie natychmiast agresywny. Kiedy sprzedawca weźmie napój i wyjdzie ze sklepu nie płacąc, ty nie będziesz wobec niego agresywny. Bo wasze wzajemne stosunki są instynktownie uregulowane.A w Twoim systemie sprzedawca bedzie machal CI reka jak bedziesz z jego sklepu wychodzil z niezaplaconym napojem. No chyba, ze to bedzie Twoj sklep. Wtedy nie bedziesz machal  Dobrobyt, jaki niemieckie spoleczentwo za darmo Ci funduje doszczetnie poprzewracalo Ci w dupie
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | @Wenancjusz Dlatego nie wiem o co chodzi Krystkonowi, choćby stąd, że całkowicie plącze się tematycznie, tak jakby nie wiedział o czym pisze i do czego zmierza.
Jak można nie dostrzegać, że system ewidencji własności czy system pieniężny są systemami identyfikacji. Ekspedientka sklepowa zachowa się inaczej wobec człowieka z kasą i bez kasy.
Tłumaczysz sobie to pojęciami popytu i podaży ale to są abstrakty rozwinięte na instynkcie uznania cudzej własności czy stosunku do gotówki.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Jak można nie dostrzegać, że system ewidencji własności czy system pieniężny są systemami identyfikacji. Ekspedientka sklepowa zachowa się inaczej wobec człowieka z kasą i bez kasy.Jednemu sprzeda towar, drugiemu nie. Ty też nie będziesz świadczył pracy człowiekowi, który Ci nie płaci Nie rozumiem, dlaczego Twoje postępowanie przedstawiasz jako dobre a postępowanie dokładnie takie samo jak Twoje jest złe Mnie zarzucasz, że nie wpuszczam obcych do mogeo domu, a sam nie wpuszczasz obcych Żalisz się że pracujesz 7 dni w tygodniu, a u Rafała namiar pracy sądzisz jako zło. Ty utajniasz stan posiadania i dochody nawet przed uprawnionym urzędem, ale kiedy czynią to inni przed Tobą to jest to złe.... Krystkon 01-10-2015 13:31 Cytat:Później Szarey, później. Systemy ewidencji własności i środków pieniężnych służą identyfikacji ról społecznych. Dopóki nie poznasz stanu posiadania drugiej osoby nie wiesz jak masz się wobec niej zachować. Kapitał odwołuje się do najbardziej podstawowych instynktów życia w stadzie czy juz raczej roju.
Jestem przeciwny utajnianiu ról społecznych. Tu nie ma mowy o sklepowej. Ty każdego oceniasz na podstawie stanu posiadania. Czekam na to "później"
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie rozumiem, dlaczego Twoje postępowanie przedstawiasz jako> dobre a postępowanie dokładnie takie samo jak Twoje jest złe> Mnie zarzucasz, że nie wpuszczam obcych do mogeo domu, a sam> nie wpuszczasz obcych> Żalisz się że pracujesz 7 dni w tygodniu, a u Rafała namiar pracy> sądzisz jako zło. Ty utajniasz stan posiadania i dochody nawet przed> uprawnionym urzędem, ale kiedy czynią to inni przed Tobą to jest to złe....I dlatego właśnie nie ufamy ludziom troskliwie kultywującym w sobie syndrom ofiary. Hipokryzja, egoizm, dbanie tylko o własne interesy i widzienie świata tylko pod kątem własnych korzysci. Cytat:Syndrom ofiary - tak dużo wycierpiałam i zniosłam, więc teraz coś mi się od życia należy - teraz masz mi to wszystko oddać - dlatego ludzie z tym syndromem bywają niezwykle roszczeniowi, wymagający, drapieżni w swych oczekiwaniach - zapiski z superwizji
Julia Kawalec - coaching, rozwój osobisty
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gadasz jak Merkelowa, zawsze przez MY. Mi się nic nie należy. Chciałbym zacząć od zera na nowych zasadach.
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Gadasz jak Merkelowa, zawsze przez MY.
>Mi się nic nie należy. Chciałbym zacząć od zera na nowych zasadach. Kto Ci zabrania?
Masz dwa wyjścia:
Dostosuj się: Zmień pracę, wynieś się z Berlina. Naucz się rosyjskiego i poszukaj pracy na Syberii
Dostsosuj świat: Przestań lamentować tylko przedstaw swoją koncepcję i odpowiedz na pytania! Urodziły się następne w którym się zaplątałeś Dom listonosza za pół miliona odziedziczony po ojcach ma być obłożony Twoim podatkiem czy nie? Tak?/Nie?
Mój dom, mam być obłożony Twoim podatkiem? Tak?/Nie?
I oblicz wreszcie podatek jaki mam zapłacić przy założeniu, że wynosi 0,5% wartości majątku od firmy, której jedynym majątkiem jest komputer za 1000 euro
|
|
| | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mi się nic nie należy. Chciałbym zacząć od zera na nowych zasadach.. bez naprawy swoich poprzednich błędów i bez ponoszenia konsekwencji.  Jasne, każdy by chciał cudownego resetu konta z minusu do zera. Niestety Krystian, jesteś już dorosły. Pora się obudzić i żyć w tym swiecie. Ten świat różni się znacząco od świata fantazji.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bo widzisz Jacku, ty nazywasz to naprawieniem błędów, ja melodycznym, planowym zniewoleniem człowieka przez człowieka. W moim modelu tracisz wszystko i następnego dnia zaczynasz budowę od podstaw. W twoim ukochanym modelu dzieje się wikłanie ludzi w cala masę pułapek, stąd zresztą i tajemnice aby różnego i niesprawiedliwego położenia różnych ludzi nie dało się zobaczyć i zrozumieć.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu tracisz wszystko i następnego dnia zaczynasz budowę od podstaw. Jak ten rolnik, któremu zaproponowałeś, żeby odbudowywał gospodarstwo "po kawałku" pracując jako parobek? Grządka do grządki.... Sama radość zaczynać od zera w wieku 60 lat!
Krystkonizm: Przekładam książkę, ale ujawnianie tajemnic nie jest karalne i praw autorskich nie ma. Przełożyłem, nie mam nic, złodziej intelektualnej własności zarobił a ja zaczynam od zera?
>W twoim ukochanym modelu dzieje się wikłanie ludzi w cala masę pułapek, stąd zresztą i tajemnice aby różnego i niesprawiedliwego położenia różnych ludzi nie dało się zobaczyć i zrozumieć.
Co z tą tajemnicą służbową w wydawnictwie, które ma mi zapłacić? Krystkonie, dalczego nie ma odpowiedzi?????
Dziwne, ale na te pułapki często nabierają się cwaniacy żądni szybkiego zysku. Społeczeństwo dało Ci wykształcenie, a Ty złapałeś się na pułapkę zadłużenia i zamiast spłacać uciekłeś do Berlina (ale ziemę w Polsce zachowałeś, w tajemnicy, żeby komornik nie wiedział)
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zamiast spłacać uciekłeś do Berlina (ale ziemę w Polsce zachowałeś, > w tajemnicy, żeby komornik nie wiedział)
:O To się tak w ogóle da? Dom mu licytują (podesłał linka).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> zamiast spłacać uciekłeś do Berlina (ale ziemę w Polsce zachowałeś, >> w tajemnicy, żeby komornik nie wiedział) >:O To się tak w ogóle da?
Tak pisał.
Na moje wpisy już całkiem przestał odpowiadać, ale jakoś wqwiać nie przestał. Jak Ciebie Duch Prawdy
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jakie kłamstwa masz jeszcze na dziś? A może jakieś wyzwiska w stylu "moralna kupo gnoju"? Albo jakiś ważny przekaz np do biedoty, ze oto przeżywają najlepsze lata swojego życia i już tylko wystarczy zwiększyć represyjność PIP oraz ukarać właścicieli za ugory, by ze strachu przed kara zaczęli prowadzić nieopłacalne i nikomu niepotrzebnie uprawy, żeby zapanował na nowo Raj utracony.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jakie kłamstwa masz jeszcze na dziś? A może jakieś wyzwiska w stylu "moralna kupo gnoju"? A gdzie skłamałem cytując Twoje wypowiedzi?
>Albo jakiś ważny przekaz np do biedoty, ze oto przeżywają najlepsze lata swojego życia i już tylko wystarczy zwiększyć represyjność PIP oraz ukarać właścicieli za ugory, by ze strachu przed kara zaczęli prowadzić nieopłacalne i nikomu niepotrzebnie uprawy, żeby zapanował na nowo Raj utracony.
Skończ fantazjować na mój temat. Nigdy nie twierdziłem że biedota "przeżywa najlepsze lata swojego życia" Wręcz przeciwnie, uważam że w Twoim systemie biedota będzie zdychać z głodu pod mostami , więc z dwojga złego wolę obecny system Tak. Należy karać za ugory Ciebie też! Masz ziemię w ugór puszczoną i gębę pełną frazesów o tym, że własność powinna należeć do tych którzy ją najlepiej wykorzystają HIPOKRYTA
Skończ przypisywać mi słowa których nie wypowiedziałem i poglądy jakich nie mam
Odpowiadaj na pytania
Listonosz w Twoim systemie powinien płacić podatek jeśli ma dom wart pół miliona?
TAK?/NIE?
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Listonosz w Twoim systemie powinien płacić podatek jeśli ma dom wart pół miliona? >TAK?/NIE?
Każdy właściciel płaci podatek, obojętnie czy to właściciel wszystkich fabryk czekolady i ciastek, czy właściciel domu, czy właściciel sztabki złota, czy właściciel roweru.
Nie martw się, twój umysł, twoja wiedza, umiejętności, zdolności, w postulowanym przeze mnie modelu nie będą kapitałem albowiem kapitałem będzie posiadanie jedynie takich rzeczy. których potrzebuje, chce i może posiadać inna osoba. Podatek od twoich środków produkcji byłby zatem liczony od 4000zł wartości twego komputera i bez żadnego względu na to jakie jesteś w stanie w oparciu o to osiągnąć dochody.
Co do twojej własności intelektualnej, której istota sprowadza się wyłącznie do kar za kopiowanie czy naśladowanie, albowiem bez tej kary żadna własność intelektualna w ogóle nie istnieje, to w moim modelu jej nie ma.
Dla ciebie oczywiście kiedy nie ma kary za skopiowanie twojego opracowania, to ty nigdy nie wziąłbyś się za jego sporządzenie i w ogóle nic nie ma. Ja jednak sądzę, że jest to twój wniosek na skróty jak w wielu sprawach. Twierdzę, że istnieją sposoby osiągnięcia przez ciebie dochodu za opracowanie bez istnienia kar na naruszenie własności intelektualnej, tylko potrzeba po nie sięgnąć. Tobie się jednak nie chce, bo ty chcesz iść na łatwiznę, nawet kosztem zdolności innych do prawidłowego zafunkcjonowania w systemie społecznym.
Sytuacja analogiczna do twoich poglądów na temat przymusu egzekucyjnego, gdzie stwierdziłeś, że bez przemocy egzekucyjnej państwa ubezpieczenia nie mogą istnieć. Otóż mogą istnieć.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Listonosz w Twoim systemie powinien płacić podatek jeśli ma dom wart pół miliona? >>TAK?/NIE? >Każdy właściciel płaci podatek, obojętnie czy to właściciel wszystkich fabryk czekolady i ciastek, czy właściciel domu, czy właściciel sztabki złota, czy właściciel roweru. Każdy, czyli także listonosz Ufffff Druga odpowiedź od Krystkona po przyznaniu że w jego systemie będzie też używana egzekucyjna przemoc. Oby tak dalej.
Także rower czyli system opodatkowuje nie firmy, nie środki produkcji, nie dotyczy jedynie kapitalistów, Wolny ma być jedynie ten, kto na bieżąco przeputa spory dochód. Biedota, ale mająca mieszkanie ma płacić
>Podatek od twoich środków produkcji byłby zatem liczony od 4000zł wartości twego komputera i bez żadnego względu na to jakie jesteś w stanie w oparciu o to osiągnąć dochody. Trzecia poważna odpowiedź. Gdybymż jeszcze wiedział jak ustala się stopę tego podatku.... Ale nawet 100 % się nie boję.
>Dla ciebie oczywiście kiedy nie ma kary za skopiowanie twojego opracowania, to ty nigdy nie wziąłbyś się za jego sporządzenie i w ogóle nic nie ma. Nigdy. Za duże ryzyko
>Twierdzę, że istnieją sposoby osiągnięcia przez ciebie dochodu za opracowanie bez istnienia kar na naruszenie własności intelektualnej, tylko potrzeba po nie sięgnąć. >Tobie się jednak nie chce,
Wybaczenia proszę, ale ja takich sposobów nie znam. Jeśli są, napisz, może zacznę korzystać i zmienię zdanie na temat karania za naruszenie tajemnicy! Zaciekawiłeś mnie
>bo ty chcesz iść na łatwiznę, nawet kosztem zdolności innych do prawidłowego zafunkcjonowania w systemie społecznym. Nie bardzo rozumiem. Tym prawidłowym zafunkcjonowaniem jest wydanie mojego przekładu bez mojej zgody przeciwko czemu protestuję?
>Sytuacja analogiczna do twoich poglądów na temat przymusu egzekucyjnego, gdzie stwierdziłeś, że bez przemocy egzekucyjnej państwa ubezpieczenia nie mogą istnieć. >Otóż mogą istnieć. Pokaż.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | > kapitałem będzie posiadanie jedynie takich rzeczy. których potrzebuje, chce i może posiadać inna osobaSłucham? To w takim razie moje kapcie też będą kapitałem, bo spodobały się mojej znajomej i powiedziała, że też chce takie... Nie, no to jaja jakieś są
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Słucham? To w takim razie moje kapcie też będą kapitałem, bo spodobały się mojej znajomej i powiedziała, że też chce takie... Nie, no to jaja jakieś są Ostrożnie! Twoje jaja też mogą się okazać kapitałem!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley ośmieszanie pomaga w zwalczaniu przeciwnych poglądów, zgadza się. Z tym, ze o ile buduję poprawne wnioski to twoje ośmieszanie moich idei pomoże tylko na pewien czas bo potem sprawiedliwa oliwa na wierzch wypływa.
Martw się, żeby inni pracownicy najemni nie doszli do podobnego wniosku, jakoby właściciel firmy, dla której pracują, miał nad nimi władzę. Poprawność jednego wniosku może prowadzić do podejrzeń o poprawności innych.
Ja wiem już, że nie zamierzasz korzystać z moich idei, co nie zmienia faktu, ze moje wnioski są poprawne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Ja wiem już, że nie zamierzasz korzystać z moich idei, co nie zmienia faktu, ze moje wnioski są poprawne.Twoje wnioski z dupy sa wyjete i w dupe nalezy je spowrotem wlozyc  Co rusz musisz swoje pomysly korygowac. Co rusz rewidowac. Niektore dogmaty powtarzasz jeszcze do usrania ale tylko dlatego, ze nie masz wyjscia (dlatego sa dogmatami a nie kwestiami spornymi, ktore podlegaja dyskusji, analizie a co za tym idzie ewentualnemu zrewidowaniu --> patrz dogmat=belkot o wladzy goscia z 5 zetami w kieszeni nad gosciem z 0 zetami). Nie zdobyles na tym forum ani jednego zwolennika dla Twojego "pomyslu". Nie daje Ci to do myslenia'? Znaczy to, ze my jestemy idiotami czy moze Twoj pomysl jest jednak z lekka poroniony? Nie odpowiedziales na jedno pytanie: Co z prywatna insolwencja? Dlaczego nie skorzytasz z tej pomocy? Po 6 lat masz twardy reset i jestes dla systemu jak noworodek z 98% scoringiem? Czemu jeczysz, ze system Cie atakuje i nie daje zyc skoro jedna wizyta u adwokata otwierasz pryeatna insolwencje i po 6 latach zaczynasz od nowa???????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Nie odpowiedziales na jedno pytanie: >Co z prywatna insolwencja? ... oraz na propozycję pracy w polskiej kopalni. Skoro tak źle i głodno w Berlinie, skoro nie stać na buty dla dzieci, skoro takie upokorzenie....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Nie odpowiedziales na jedno pytanie:> >Co z prywatna insolwencja?> ... oraz na propozycję pracy w polskiej kopalni. Skoro tak źle i głodno w Berlinie, skoro nie stać na buty dla dzieci, skoro takie upokorzenie....Polska nie placi za mieszkanie, nie daje Kindergeldu, nie daje Wohngeldu, nie doplaca do ogrzewania, Zoo, biletu miesiecznego i nie placi socjalu. Dlatego nie licz, ze wizjoner krystkon zamieszka w Polsce
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Polska nie placi za mieszkanie, nie daje Kindergeldu, nie daje Wohngeldu, nie doplaca do ogrzewania, Zoo, biletu miesiecznego i nie placi socjalu.> Dlatego nie licz, ze wizjoner krystkon zamieszka w Polsce  Państwo Niemieckie na pewno nie daje tak dużo styranym ludziom, których nie stać na przetrwanie, co obwarowane karami złożone przymusy podatkowe dochodów biurokratom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Szarley ośmieszanie pomaga w zwalczaniu przeciwnych poglądów, zgadza się. Z tym, ze o ile buduję poprawne wnioski to twoje ośmieszanie moich idei pomoże tylko na pewien czas bo potem sprawiedliwa oliwa na wierzch wypływa. Gówno też wypływa
Sam ośmieszasz swój "system" unikając odpowiedzi na pytania Ośmieszasz go, bo wyłazi na każdym kroku, że ma to być "system" = listonosz płaci podatki od posiadania roweru, krystkon nie płaci nic
>Ja wiem już, że nie zamierzasz korzystać z moich idei, co nie zmienia faktu, ze moje wnioski są poprawne. Są głupie Gdyby były poprawne znalazłbyś odpowiedź na moje pytania Gdyby były poprawne znalazłbyś choć jednego zvolennika swoich teorii
Co z moim tłumaczeniem? Jak mam sobie zapewnić że owoców mojej pracy nikt nie ukradnie Pozwól, że domyślę się odpowiedzi: "Ach szarley ja pracuję w poniżeniu 48 godzin na dobę a moje dzieci od tygodnia nie jadły" Stać Cię na RZETELNĄ odpowiedź?
"Ach szarley ja chcę zniesienia tajemnic, ale ukrywam swoją pracę na czarno" "ach szarley, chcę ulżyć losowi biednych, niech nie pracują na kapitalistów, niech płacą podatki na mnie"
Szarley uczciwie pracuje, uczciwie podatki płaci, nie oszukuje i nie boi się buntu takich jak Ty, bo takich ja Ty jest tylko kilku w tym Krystian Hamerlik - Konopka. Reszta to UCZCIWI ludzie. Szarley nikogo nie wyzyskuje, nie wyłudza dodatku mieszkaniowego, nie wyłudza Kindergeld. Nie udaje, że mu źle. (choć szarley nie wyrzuca w błoto 1000 euro miesięcznie za mieszkanie)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley nikogo nie wyzyskuje, nie wyłudza dodatku > mieszkaniowego, nie wyłudza Kindergeld. Nie udaje, że mu > źle. (choć szarley nie wyrzuca w błoto 1000 euro miesięcznie > za mieszkanie)
Musi być jakiś dodatkowy powód, dla którego Krystkon w tej sytuacji mieszka z Żoną i dziećmi na miejscu. Być może to jej decyzja, której Krystian nie potrafi się przeciwstawić.. Optymalny wariat to mieszkanie w Świecku i dojeżdżanie do Berlina 118 km. Ewentualnie wynajem z kimś małego mieszkania w Berlinie (najlepiej w dwie lub cztery osoby 1 lub 2 pokojowego) i powrót do domu w każdy weekend. Krystian gdzieś już napisał, że dług spłacić chce, więc miganie się przed polskimi wierzycielami nie wchodzi w grę.
Ja tu czegoś nie pojmuję, ale rozumiem też dlaczego: Krystian przed nami coś ukrywa i ja to szanuję. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Optymalny wariat to mieszkanie w Świecku i dojeżdżanie do Berlina 118 km. Byłem kiedyś na wakacja w Łagowie (powiat świebodziński) rodzina gospodarzy, którzy wynajmowali nam kwaterę dojeżdżała codziennie do Frankfurtu a stamtąd pociągiem do Berlina. Codziennie. Można. Niemcy całkiem sporo czasu przeznaczają na dojazd do pracy.
Ja mam wrażenie, że to jest model, który eksponuje swoje nieszczęścia bo to lubi. Niektórzy lubią być poniewierani, bo mają z tego satysfakcję, są nawet kobiety, które nieźle żyją z posługiwania się pejczem, batem, szpicrutą, więc jest popyt
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jestem poniewierany bo próbuję zwalczyć twoje niektóre wartości, twoje przekonania o podziale pomiędzy dobrem i złem. Te jednak sa bardzo powszechne i silnie zakorzenione. To nie może pójść łatwo i nie idzie.
Ale to jest Szarleyu początek. Teraz jesteś silny i pewny siebie ale za parę lat oslabniesz. A ja będę tam, żeby wszystkich przekonać, ze mylisz się i ze krecisz się wokół wartości, ktore dzielą ten świat na obrzydliwa biedę i obrzydliwe bogactwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jestem poniewierany bo próbuję zwalczyć twoje niektóre wartości, Nawet nie schyliłeś się żeby poznać moje wartości. Zwalczasz swoje projekcje Moje wartości obrażasz, bo w świecie moich wartości zarabiając 5-krotność pensji polskiej salowej, musiałbyś płacić 6-krotność jej podatku. Mając ziemię, musiałbyś płacić dodatkowy podatek za to, że leży odłogiem, a za korzystanie z patentu, kopiowanie muzyki i przekład książki musiałbyś zapłacić temu, kto włożył w to swoją PRACĘ
Nadal nie odpowiedziałeś jak mam zagwarantować sobie honorarium za kilka miesięcy pracy przy przekładzie książki, bez praw autorskich i bez służbowej tajemnicy w wydawnictwie. Podobno masz jakiś sposób, podaj go.
Nadal nie odpowiedziałeś, czy w Twoim systemie będą szefowie wymagający dobrej pracy.
Nadal nie odpowiedziałeś na przykład jamalskiego gazociągu.
>twoje przekonania o podziale pomiędzy dobrem i złem. Nie znasz mojego przekonania, masz jedynie jego mylną projekcję
>Te jednak sa bardzo powszechne i silnie zakorzenione. To nie może pójść łatwo i nie idzie. Bo trzeba użyć ARGUMENTÓW a nie lamentacji, obrażania, rozmowy z chochołem i unikania odpowiedzi.
>Ale to jest Szarleyu początek. Teraz jesteś silny i pewny siebie ale za parę lat oslabniesz. A ja będę tam, żeby wszystkich przekonać, ze mylisz się i ze krecisz się wokół wartości, ktore dzielą ten świat na obrzydliwa biedę i obrzydliwe bogactwo. To właśnie przykład Twojej projekcji, a ponieważ pachnie na milę zemstą na mnie za to, że coś posiadam, to się boję Osłabnę, to prawda, będę stary, słaby i ... co dalej? Twojego "limitu" wystarczy mi na 10-15 lat płacenia podatku od domu. Co dalej? Zostanę bez domu i bez grosza i mam wg Ciebie zaczynać wszytsko od nowa?
Kogo chcesz przekonywać? Sąsiadów, którzy mają swoje domy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ja będę tam, żeby wszystkich przekonać, ze mylisz się i > ze krecisz się wokół wartości, ktore dzielą ten świat > na obrzydliwa biedę i obrzydliwe bogactwo.
Jednak znów znalazłeś tego kogoś, kto jest 'zły' i bynajmniej nie jesteś nim Ty sam. Tutaj to magiczny "on", czyli Szarley. Zastanawia mnie, czy Ty w swojej krzewicielskiej działalnosci mierzysz siły na zamiary, czy jednak o tym na codzień nie myślisz. Wrogość tak naprawdę więcej odbiera, niż daje..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bo widzisz Jacku ja w odróżnieniu od ciebie nie obwiniam i nie oskarżam innych. Zemstą na Szarleyu i karą dla was ma być powszechność innych, korzystniejszych dla ogółu ludzi przekonań. Sądzę, ze tak ukarany dalbys radę dobrze żyć dalej, nie tak jak ja w tej chwili.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | A ja naiwnie nadal czekam na odpowiedzi na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Bo widzisz Jacku ja w odróżnieniu od ciebie nie obwiniam i nie oskarżam innych. Zemstą na Szarleyu i karą dla was ma być powszechność innych, korzystniejszych dla ogółu ludzi przekonań. Sądzę, ze tak ukarany dalbys radę dobrze żyć dalej, nie tak jak ja w tej chwili.
1 Czyli jednak zemsta... 2 Powtórzę: Przekonujesz swoim lamentowaniem, obrażeniem, rozmową z chochołami i nieodpowiadaniem na pytania 3 Ty sobie źle radzisz? Przy Twoich dochodach? To co mają powiedzieć robotnicy w Polsce? 4 Przed karą powinno być przewinienie - Jakie jest moje przewinienie? To że mam dom? Zarobiłem na niego a i plecy często bolą 5 Karą ma być utrata domu? Jak żyć bez domu, Krystkonie, jak żyć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Na razie to Krystkon jest karany przez tkwienie we własnych iluzjach, zwłaszcza przez iluzję z 2008r. na którą dał się nabrać i wobec której ciągle szuka winnych poza sobą. Nie bierze tej lekcji od życia, więc kara pewnie będzie długa. Ciekawe, czy lekcje odniosą kiedyś skutek. Z tego co widzę, do tej pory z tym jest marnie. Smutne. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacek zbudowałeś tu już chyba ze 20 moich, negatywnych profili psychologicznych, więc ja też wyrażę jak postrzegam ciebie. Gdyby uznać inteligencję za cechę wyróżniającą rasę w obrębie jednego gatunku to nazwałbym cię rasistą. Ta cała twoja empatia, troska, wyrozumiałość dla drugiego człowieka są prawdziwe jedynie w stosunku do tych ludzi, których uznajesz za równych sobie. Wobec tych, których uznajesz za nierównych sobie twoje emocje zdają się się być takie jakie większość ludzi odczuwa wobec świń i ich losu. Całkowita obojętność. Jesteś inteligenty, także emocjonalnie, potrafisz rozpoznać powszechne wartości i przystosować się do nich zatem udajesz jednakowy stosunek do każdego człowieka. To jest jednak fałszywe, udawane.
Te wszystkie tu twoje morały, którymi mnie tak uroczo raczysz to tylko gra, mała zabawa w kolejną rywalizację i kolejne małe zwycięstwo, zabawa. Odnoszę wrażenie, że w związku z naszą rozmową, w odróżnieniu od Szarleya, u ciebie nie pojawiają się, żadne głębsze emocje. Ty po prostu grasz, bawisz się, zabijasz nudę, rywalizujesz, chcesz pokazać samemu sobie swój spryt.
Szarley jest 1000x bardziej autentyczny, ty właściwie jeszcze w żaden sposób nie odkryłeś się a gdybyś to zrobił to zrobiłoby się prawdopodobnie mrocznie.
Serce na dłoni, dopóki drugi człowiek przyznaje ci rację lecz dopiero, kiedy drugi człowiek sprzeciwi ci się i wejdzie ci w drogę zaczyna się pojawiać prawdziwy Jacek.
Wybieram Szarleya za prostotę i autentyczność. Ty pokazałbyś dopiero na co cię stać wtedy, gdyby ktoś realnie zaczął zagrażać twoim interesom.
Wg nie byłeś autentyczny tylko przez chwilę, kiedy pisałeś o bęckowaniu. Po bęckownie tu jesteś. Cała reszta dla dla ciebie drugorzędne albo trzeciorzędne znaczenie.
No dobra skończyłem, możesz na nowo przyjąć odpowiednią dla ciebie pozę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Wybieram Szarleya
Szkoda, że moje pytania ignorujesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Wybieram Szarleya> Szkoda, że moje pytania ignorujeszNie wiedziałem, że w oczach Krystiana odchodzi tu między nami jakaś rywalizacja  Moje pytania ignoruje, bo mnie nie wybrał, hm.. ciekawe, jaki rodzaj ignorowania jest łatwiejszy. Pozdrawiam PS tak Krystian, okazuję Ci kamienną twarz, na chroniczny brak wzajemności wobec warunków ustalanych zazwyczaj obopólnie tak właśnie reaguję: chłodno.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Szkoda, że moje pytania ignorujesz
Szarleyu nie ignoruję ale po prostu nie starcza mi czasu i muszę wybierać. Jak już zdążyłeś przekonać się ze zadaniem biedaków nikt się nie liczy. Muszę znaleźć sposób, żeby przestać być biedakiem inaczej nikt nie będzie się ze mną liczył.
Sądzę, że po tym co sobie już powiedzieliśmy na większość własnych pytań potrafiłbyś odpowiedzieć sam. Np. na to jak masz zarobić na przekładzie książki kiedy własność intelektualna nie będzie państwowo "chroniona". Naprawdę wierzysz, że podstawą twojego dochodu są kary za skopiowanie twojej pracy? Popatrz jak nisko cenisz innych ludzi. Zakładasz, że niezagrożeni karą nie uszanują twojej pracy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Szkoda, że moje pytania ignorujesz >Szarleyu nie ignoruję ale po prostu nie starcza mi czasu i muszę wybierać. Jak już zdążyłeś przekonać się ze zadaniem biedaków nikt się nie liczy. No ja się o tym nie przekonałem. Jak Ty się o tym przekonałeś skoro biedakiem nie jesteś? Domyślam się jedynie, że TY się ze zdaniem biedniejszych nieliczysz, a jedynie bogatszym w d... włazisz, stąd ten pogląd. NA tym forum jest sporo ludzi (emerytów, nauczycieli..) którzy mają sporo mniej od Ciebie a ich zdanie jest słuchane.
>Muszę znaleźć sposób, żeby przestać być biedakiem inaczej nikt nie będzie się ze mną liczył. To Twoje urojenie. W czasach mojej młodości pensja nauczyciela wynosiła sporo mniej niż pensja górnika (w Polsce te proporcje były jeszcze gorsze dla nauczycieli) a jednak bardziej liczono się ze zdaniem nauczyciela niż górnika.
>Sądzę, że po tym co sobie już powiedzieliśmy na większość własnych pytań potrafiłbyś odpowiedzieć sam. Tak, ale te odpowiedzi nie stawiają Cię w korzystnym świetle
>Np. na to jak masz zarobić na przekładzie książki kiedy własność intelektualna nie będzie państwowo "chroniona". Naprawdę wierzysz, że podstawą twojego dochodu są kary za skopiowanie twojej pracy? Popatrz jak nisko cenisz innych ludzi. Zakładasz, że niezagrożeni karą nie uszanują twojej pracy. 1 To JEDYNE pytanie na które nie umiem sam odpowiedzieć. Do pozostałych wyobraźni mi stracza. JAK chcesz uchronić moje korzyści z przekładu książki bez prawa do tajemnicy służbowej w wydawnictwie i bez praw autorskich. Napisałeś że jest sposób, tylko mnie się nie chce z niego korzystać. Wielcem ciekaw. 2 Podstawą mojego dochodu nie są kary tylko honorarium 3 Tak, serio myślę, że niezagrożeni karą nieuszanują mojej pracy, a raczej skorzystają z niej bez płacenia mi. Skala piractwa fonograficznego, skala piractwa oprogramowań komputerowych, skala fałszowania znaków firmowych, kolejki do kopiarek w bibliotekach potwierdzają moje obawy i zdecydowanie przeczą Twojemu naiwnemu przekonaniu, że wszyscy uszanują mój wysiłek i zapłacą mi za przekład, a autorowi za napisanie książki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> własność intelektualna [...] Zakładasz, że niezagrożeni karą nie uszanują twojej pracy. Jeśli uszanują (inaczej: docenią), objawi się to wzrostem popytu, a ten jest przecież odwrotnie proporcjonalny do ceny...
Zasad ekonomii nie oszukasz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli uszanują (inaczej: docenią), objawi się to wzrostem > popytu, a ten jest przecież odwrotnie proporcjonalny do ceny...
Kwestia, do jakiej kieszeni zyski z tego popytu. Chętnych, a posługujacych się narzędziem "hulaj dusza" jest zazwyczaj więcej, niż zero.
PS w krystkonizmie to oczywiście bezwzględne zero.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kwestia, do jakiej kieszeni zyski z tego popytu. M.in. tych nabywców, którzy wybiorą tańszy produkt.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Kwestia, do jakiej kieszeni zyski z tego popytu. >M.in. tych nabywców, którzy wybiorą tańszy produkt. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Skoro już postanowiłaś się wypowiedzieć... Rzecz dotyczy tego, jak zapewnić sobie materialną korzyść z przekładu książki w sytuacji kiedy łącznie zachodzą dwa warunki: 1 Nie ma praw autorskich 2 Nie ma tajemnicy służbowej czyli z wydawnictwa można wynieść przekład do konkurencji bez konsekwencji, a konkurencja przekładu nie zlecała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Rzecz dotyczy tego, jak zapewnić sobie materialną korzyść z przekładu książki w sytuacji kiedy łącznie zachodzą dwa warunki: >1 Nie ma praw autorskich >2 Nie ma tajemnicy służbowej czyli z wydawnictwa można wynieść przekład do konkurencji bez konsekwencji, a konkurencja przekładu nie zlecała. Wiem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Rzecz dotyczy tego, jak zapewnić sobie materialną korzyść z przekładu książki w sytuacji kiedy łącznie zachodzą dwa warunki: >>1 Nie ma praw autorskich >>2 Nie ma tajemnicy służbowej czyli z wydawnictwa można wynieść przekład do konkurencji bez konsekwencji, a konkurencja przekładu nie zlecała. >Wiem.
Więc ... kto na tym zyskuje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Rzecz dotyczy tego, jak zapewnić sobie materialną korzyść z przekładu książki w sytuacji kiedy łącznie zachodzą dwa warunki: >>>1 Nie ma praw autorskich >>>2 Nie ma tajemnicy służbowej czyli z wydawnictwa można wynieść przekład do konkurencji bez konsekwencji, a konkurencja przekładu nie zlecała. >>Wiem. >Więc ... kto na tym zyskuje? A czemu pytasz?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Więc ... kto na tym zyskuje? >A czemu pytasz?
Skoro stawiasz jakąś tezę, to wolno mi pytaniem wyrazić wątpliwości, ale Tobie wolno brać przykład z Krystkona i nie odpowiadać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No dobrze Szarleyu pomówmy krótko o psychologii zachowań społecznych. Z tego co piszesz można wywnioskować, że goście restauracji płacą za posiłki wyłącznie z powodu obawy przed karą jaka ich spotka, jeśli nie zapłacą, ze strachu przed tym, że ktoś agresywnie uchwyci ich za kołnierz, zacznie z agresją ciągnąć w stronę, w którą nie mają zamiaru przemieścić się i ukarze ich, uwięzi, wyrządzi im krzywdę. Otóż zapewniam cię Szarleyu, że znakomita większość gości restauracji płaci swoje rachunki za posiłek, bo chce i nie chcieliby zrobić inaczej. Powiesz, no dobrze, to co zmienia istnienie kary w stosunkach ludzkich, skoro wszyscy i tak przecież mają ochotę odwdzięczyć się. Wg mnie zmienia wszystko. We współdziałanie ludzi wkracza przymus. Pojawia się potencjalny kat i potencjalnie skazany. Zanika chcę pojawia się muszę.
Zanim zastanowisz się dlaczego konieczne są kary, za przeczytanie twojego przekładu książki bez zapłacenia ci należnego wynagrodzenia powinieneś najpierw wpierw zastanowić się dlaczego ktoś chciałby przeczytać twój przekład bez docenienia twojej pracy. Sądzisz, że ludzie (oczywiście z wyjątkiem ciebie i pewnie Jacka) są naprawdę tak zdemoralizowani, iż tylko przestać grozić im a ci natychmiast zaczną gwałcić i mordować się a świat skąpie się w szambie? Otóż tak Szarleyu o innych ludziach myślą aroganci pokroju Jacka, którzy samych siebie uznają za wyższą formę życia.
Dam ci jeden przykład z dziś. W firmie, w której pracuję, pracują również praktykanci, ludzie kształcący się w szkołach, którzy przez 3 dni w tygodniu MUSZĄ w ramach edukacji odbywać praktyki w firmach. Potencjalni nabywcy twojego przekładu. Ci ludzie oczywiście nic nie zarabiają robiąc dokładnie tę samą pracę co inni, a co gorsza, dostając zawsze najgorszą robotę. Dziś dwóch bardziej zaradnych zbuntowało się i poszli do szefa nie po kasę, która należy się im jak psu buda, lecz po zmianę zakresu obowiązków na takie, z których mogliby wynieść jakąś wiedzę, Poszli po to, żeby powiedzieć, że podłogi zamiatać już potrafią i chcieliby się nauczyć jeszcze czegoś innego. Tacy młodzi, kształcący się ludzie, wykonujący z przymusu praktyki, potencjalni nabywcy twojego przekładu, są dla kolesia po prostu przedmiotami nie ludźmi, na miejsce tych 2 znajdzie 1000 nowych. Nie chciał z nimi nawet rozmawiać, wysłał ich w pizdu. Za tym pójdzie zapewne negatywna ocena praktyki.
I teraz powiedz mi teraz, dziwisz się, że tych dwóch poszuka darmowej wersji twojego przekładu w internecie i wydrukuje sobie to na drukarce nie płacąc ci ani centa? Stworzyliście wszechwładnych ludzi, którzy w zgodzie z obowiązującymi, powszechnymi wartościami, mogą innych traktować jak psy i świnie, przedmiotowo i roszczeniowo a potem jeszcze dochodzisz do wniosku, że psom i świniom potrzeba grozić i karać ich, żeby nie zachowali się "NIEMOWALNIE"?
Ludzie są z natury dobrzy i nikt nie powinien czuć się władnym do tego aby innemu człowiekowi grozić ukaraniem go, jeśli ten nie zachowa się zgodnie z wolą potencjalnego kata. Jeśli jednak groźbami, karami, przymusami zrobisz z drugiego człowieka psa i świnię to nie dziw się potem, że zachowuje się jak pies czy świnia.
Daj młodemu człowiekowi możliwość zapłacenia ci za twoją książką a dopiero potem rób wielkie oczy ze zdziwienia, kiedy ci nie zapłaci. Zakładasz, że nie zapłaci jak mu nie zagrozisz bo dobrze wiesz, że jest pusty jak bęben, nie ma grosza przy duszy. Ty pewnie sobie jednak wyobrażasz, że zmuszony, będzie tyrał wieczorami w restauracji, podając posiłki, do której ty się szanownie wybierzesz.
Powiem ci jak możesz zarobić na przekładzie książki. Wystarczy stworzyć serwis z podstawowymi zabezpieczeniami przed kopiowaniem, gdzie każdy będzie miał pewność, że przekład pochodzi od ciebie i że płacąc w tym serwisie za dostęp do książki zostajesz wynagrodzony.
I nieważne, że podstawowe zabezpieczenia przed kopiowaniem nie wystarczą, żeby przekładu nie skopiować i nie rozprzestrzenić. Znakomita większość ludzi kupi ten przekład od ciebie i oleje łatwodostępną, darmową kopię. Potrzeba jednak do tego zmienić współczesną kulturę z "winni muszą zostać ukarani" na "jesteśmy odpowiedzialni za samych siebie".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >No dobrze Szarleyu pomówmy krótko o psychologii zachowań społecznych. Wolałbym proste odpowiedzi na moje, sprowokowane przez Ciebie pytania
>Otóż zapewniam cię Szarleyu, że znakomita większość gości restauracji płaci swoje rachunki za posiłek, bo chce i nie chcieliby zrobić inaczej. Równie znakomita większość słucha pirackich nagrań, xeruje podręczniki i ma na komputerach nielegalne oprogramowanie
>Wystarczy stworzyć serwis z podstawowymi zabezpieczeniami przed kopiowaniem, gdzie każdy będzie miał pewność, że przekład pochodzi od ciebie i że płacąc w tym serwisie za dostęp do książki zostajesz wynagrodzony.
Ta książka ma się ukazać DRUKIEM
>I nieważne, że podstawowe zabezpieczenia przed kopiowaniem nie wystarczą, żeby przekładu nie skopiować i nie rozprzestrzenić. Nie moja rzecz tworzyć zapezpieczenia, serwisy, system sprzedaży. Jak widać nawet wielkim firmom informatycznym nie udaje się zabezpieczać swoich programów przed nielegalnym kopiowaniem. Jestem przekładcą książki i zamiast bawić się w zabezpieczanie, wolę robić to, co robię efektywnie. Z elektronicznego wydawnictwa też pracownik ma możliwość wyniesienia przekładu a Ty jesteś przeciwnikiem ukarania go za naruszenie służbowej tajemnicy.
Niczego nie udowodniłeś. Pogrubiłem sprzeczność
>Znakomita większość ludzi kupi ten przekład od ciebie i oleje łatwodostępną, darmową kopię. Tak jak znakomita większość pracuje na pirackich programach. Nie widzisz tego? Żyjesz w świecie ułudy.
Reszta Twojego wpisu to pospolity, fragmentami obraźliwy, pełen konfabulacji bełkot. Nazywasz Jacka i mnie ludźmi zdemoralizowanymi (jakiś dowód?) a sam przyznajesz się, że jesteś podatkowym oszustem pracując na czarno.
Owszem masz rację, że wielu ludziom źle się żyje, ale jak przyjdzie im jeszcze zapłacić 50 Euro za kubik gazu w kuchni , jak będą się musieli obawiać każdej choroby, jak nie będą mieli prawa do wyrwania się z biedy przez stypendia, oszczędności i kredyty, to na pewno lepiej im nie będzie.
Nie proponujesz niczego co zlikwidowałoby biedę i społeczne patologie Podatek od kapitału nie jest żadnym lekarstwem. Pogorszy tylko ich byt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Jeszcze jedno. Krystkon lituje się nad biednymi ludźmi, którzy nie mają, za co zapłacić za książkę, a chcieliby przeczytać. Ładna mi litość dająca im rozgrzeszenie za kradzież praw autorskich. Wg Krystkona wszyscy ludzie są dobrzy, a tylko potencjalne kary sprawiają, że oszukują i lecą w jak ćmia do ognia - dobre! Z psychologią zachowań społecznych nie ma to nic wspólnego, nasz kolega jest mocno na bakier. Jak i z ekonomią oraz wyczuciem rynku. Można tu przytoczyć jedno z doświadczeń Derrena Browna (dostępne na youtube): ochotnicy mają przeciągnąć przez pozaginaną rurę kółko, każde dotkniecie wewnętrznym brzegiem kółka rury ma owocować odklikaniem przez ochotnika swojej nieuważności (komputer je równolegle też liczy, o czym ochotnik nie wie). Ciekawe, jaki by Krystkon podał wynik eksperymentu: uśredniona ilość błędów nieodklikanych, gdy ochotnik robi to w samotności; i analogicznie przy asystencie. Wg Krystkona zapewne obecność asystenta lub jego brak nie mają naczenia. A praktyka?  Do czego zmierzam: jeden człowiek kupuje w sklepie oficjalny przekład Twojej książki. Inny kupuje w księgarni po drugiej stronie ulicy zwykłą kopię tańszą o 80%. Wszystko dzieje się zgodnie z prawem. 1. Jak czuje się pierwszy człowiek, widząc, co robi drugi? 2. Gdzie czytelnik nr 2 pójdzie po drugą książkę, która księgarnia się bardziej wypełni a która będzie pusta? Krystkon twierdzi, iż wszyscy ludzie są krystalicznie czyści i dobrzy, a tylko kary sprawiają, że stają się źli. Rzeczywistość jednak jest inna (ewolucja pracowała nad tym miliona lat, to jaka ma być): brak konsekwencji własnych nieetycznych czynów, świadomość wszechmocy (hulaj dusza piekła nie ma) odbiera ludziom możliwość percepcji co jest dobre a co złe dla całej grupy lub społeczności, prowadzi to w prostej linii do degeneracji ludzkich charakterów. Patrz afera watergate w USA, nazizm - przykładów aż nadto. No tak, tylko po co mysleć o własnych pomysłach krytycznie, skoro 1. Mają ona nas wyciągnać z dokłka 2. Jeśłi jest inaczej patrz pkt. 1. Lepiej nie mysłeć, tylko dalej głośić a przy okazji wymyślać aberracje na Jacka i Szarleya. Gdzie wdepniesz w wartości i przekonania Krsytkona, tam porażka goni porażkę. Smutne, tym bardziej że jest ojcem i zdaje się jakoś tam swoje dzieci wychowuje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Krystkon twierdzi, iż wszyscy ludzie są krystalicznie czyści i dobrzy,Nie wszyscy , dwóch jest zdemoralizowanych  Miło znaleźć się z Tobą w jednym klubie  Najzabawniejsze jest to, że w miejsce niedoskonałego systemu, który rzeczywiście generuje patologiczne rozwarstwienie społeczne nieokiełznanym utraliberalizme, proponuje jeszcze bardziej ultraliberalny system, który przypisze robotnika do warsztatu na całe pokolenia i głosi to użalając się nad losem tego robotnika! Nazwałbym to hipokryzją, ale to chyba zwykłe nierozumienie świata
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Mimo wszystko Krystkon nie jest samotnikiem w swoich fantasmagoriach. Trochę jest takich ludzi, którzy chcieliby bardzo sprawdzić swoje autorskie wizje w praktyce (a przy okazji uszczknąć swój mały deal. malutki, tyci tyci), a odpowiedniej bazy i podbudowy w wiedzy nie mają. Nawet w polityce - tych ludzi boję sie zdecydowanie bardziej, choć nie aż tak bardzo, by nie wierzyć w demokrację. Mnie też jest z Tobą Hanek miło  Zgadzam się, to zwykłe niezrozumienie świata i ludzi. Ale cóż dziś poradzić, gdy czas na percepcję i rozumienie świata w przypadku pana KK dawno został przepurkany?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Twoje sprawdzone juz w praktyce Jacku zasady sa gwarantem twojego dobrego życia. Wiem. Ale nie sam żyjesz na tym świecie i inni tez chcą dobrego życia. Nie dziw się, że ten ktory ma złe próbuje coś odmienić.
Mówisz, ze jestem rewolucjonista ale ja przecież w odróżnieniu od ciebie nie oskarżam twórców dotychczasowego świata i nie zamierzam ich ukarać za całe zło. Wprost przeciwnie próbuję przekonać, ze mozna inaczej.
Uwierz mi jawny kapitał nie usmiercilby cię. Moze juz pieniądze nie chodziłby tylko za tobą jak teraz ale nadal byłbyś żywy.
Dobrze że zgadzamy się już w sprawie tego iz na poważnie oczekuję zmian i 200.000 EUR mi nie wystarczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > inni tez chcą dobrego życia
Dobrze, ale nie kosztem zwykłych ludzi! Szkoda, ze ci "inni" nie pomyśleli o tym dobrym życiu w 2008r podejmując swoje nierozważne kroki.
> Nie dziw się, że ten ktory ma złe próbuje coś odmienić.
A czy ja się dziwię? Wcale się nie dziwię. Mimo wszystko, jeśli Twoje fantazje mają coś w Tobie odmienić to ok, snuj je a nawet propaguj. Życie i tak to szybko zweryfikuje, o to możesz być spokojny. W każdym razie ja jestem.
> Uwierz mi jawny kapitał nie usmiercilby cię. Moze juz > pieniądze nie chodziłby tylko za tobą jak teraz ale nadal > byłbyś żywy.
Próbujesz mnie naciągać na merytoryczną rozmowę, ale obydwaj i tak wiemy, czym to się skończy. Znasz mój pogląd na jawność kapitału, korespondencji, praw autorskich itd.
> Dobrze że zgadzamy się już w sprawie tego iż na poważnie > oczekuję zmian i 200.000 EUR mi nie wystarczy.
Może ogarnie Cię kiedyś jakieś moratorium, może redukcja, anulowanie powinności etc. Sam swój los oddałeś w cudze ręce, ale zwykłych porządnych ludzi żyjących w wolny sposób zazdrośnie się czepiasz. Bardzo mi się to nie podoba, po prostu jest słabe.
Pozdrawia Cię Jacek inny inaczej. Czyli zwykły
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku nie jesteś zwykłym człowiekiem. Jesteś klasą średnią może nawet wyżej. Robisz co tylko chcesz kiedy inni muszą podporządkowac sie wypromowanym między innymi przez ciebie, bezwzglednym ludziom. Ja nie twierdzę, ze ty osobiście traktujesz innych jak świnie. Ty po prostu czerpiesz korzyść z tego ze robią to inni i gwarantujesz tym innym swobodę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Jacku nie jesteś zwykłym człowiekiem. Jesteś klasą średnią może nawet wyżej
Jestem najzupełniej zwykłym człowiekiem wcale nie lepszym od Ciebie.
> Robisz co tylko chcesz kiedy inni muszą podporządkowac > sie wypromowanym między innymi przez ciebie, bezwzględnym ludziom
a) muszę również podporządkować się moim szefom b) muszę podporządkować się istniejącym zasadom ekonomii i kooperacji. Innych nie ma c) nie muszę podporządkować się bezwzglednym ludziom. Jeśli ktoś mnie do tego zmusza, znajduję inne srodkowisko, inną pracę. Pracowałem na to długo, żeby nie musieć przystawać na wszystko, co mi sie podsuwa. Ty też zapracowałeś, ale na coś innego. Pretensje za własne umiejętności miej do siebie, a nie do mnie iż mam własny zakres swobody, który mnie satysfakcjonuje.
> po prostu czerpiesz korzyść z tego ze robią to inni
Wbrew pozorom podobnie jak Ty. Jeździsz autobusami, pociągami które ktoś skonstruował a ktoś inny wyprodukował, jesz chleb który ktoś inny wypieka, Twoje dzieci korzystają z wiedzy nauczycieli, lekarzy itd.
> i gwarantujesz tym innym swobodę.
Pewnie. Swoboda w podstawowym zakresie to podstawa. Ty chciałbyś wszechobecnej kontroli i ingerencji systemu w wielu dziedzinach życia (nawet prywatnych), a dotąd radziliśmy sobie bez tego doskonale (za wyjątkiem jednostek nieprzystosowanych, ryzykanckich czy negujących wszystko jak leci), co uważam za złe. Ale broń Boże nie zabraniam Ci głoszenia, negowania i snucia własnych fantazji. Nawet zachęcam, możesz tu o tym pisać i rób to.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku jeszcze raz, jeśli kapitał jest hierarchia, a chcesz przecież podporządkowac się swoim szefom więc musisz mieć ku temu powód, to nie wyobrażam sobie, żeby zatajona hierarchia a za tym zatajone cele jej istnienia mogły być dobre z pt widzenia wspólnoty. To może być dobre wyłącznie dla kasy średniej i wyżej, zeby zwykli ludzie nie dostrzegli, ze nieustannie pracują na zaspokojenie ich wyrafinowanych potrzeb, zeby zwykli ludzie nie postrzegli się, ze zamiast dbać o zaspokojenie własnych potrzeb budują szklane wieżowce dla prawników i bankierów ale na pewno nie jest dobre dla zwykłych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jacku jeszcze raz, jeśli kapitał jest hierarchia, NIE! Kapitał to nie hierarchia! Na fałszywym założeniu budujesz fałszywą konstrukcję Pytałem o to wiele razy Czy Twoja żona w moim domu musi spełniać każde moje polecenie. Brak odpowiedzi
>a chcesz przecież podporządkowac się swoim szefom W Twoim systemie nietrzeba słuchać szefów? Pytałem o to wiele razy. Brak odpowiedzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku jeszcze raz, jeśli kapitał jest hierarchia, a > chcesz przecież podporządkowac się swoim szefom więc > musisz mieć ku temu powód
Po pierwsze nie tyle chcę się podporządkować, co widzę że to jest pożyteczne dla mnie i dla firmy.
> to nie wyobrażam sobie, żeby zatajona hierarchia > a za tym zatajone cele jej istnienia mogły być dobre > z pt widzenia wspólnoty.
Nie wiem o czym tu piszesz. W firmie w której pracuję hierarchia i cele są jasne. Swojej przeszłej firmy analogii nie rób. Jeśli podstawy miała nieuczciwe, to nie ma się czym chwalić.
> To może być dobre wyłącznie dla kasy średniej i wyżej, > zeby zwykli ludzie nie dostrzegli, ze nieustannie pracują na > zaspokojenie ich wyrafinowanych potrzeb
Znów nienawiść do ludzi z klasy średniej, w której kiedyś byłeś i wyleciałeś (choć zapewne bardzo pragnąłeś tam zostać). Co do "wyrafinowanych potrzeb" nie pytam Cię jakie to rzeczy, by nie wzniecać dalszej nienawiści i zazdrości.
> zeby zwykli ludzie nie postrzegli się, ze zamiast > dbać o zaspokojenie własnych potrzeb budują szklane wieżowce > dla prawników i bankierów ale na pewno nie jest dobre dla > zwykłych ludzi.
Nie nazywaj się orędownikiem zwykłych ludzi, Twoje postulaty dla myślących ludzi jasno wskazują na dalsze pogorszenie się sytuacji biednych.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > nieustannie pracują na zaspokojenie ich wyrafinowanych > potrzeb, zeby zwykli ludzie nie postrzegli się, ze zamiast dbać > o zaspokojenie własnych potrzeb budują szklane wieżowce dla prawników > i bankierów ale na pewno nie jest dobre dla zwykłych ludzi.
I co dodam: to już było. Żywcem wyjęte z manifestów komunistycznych z początków XXw. Trochę rozminąłeś się z czasami.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I co dodam: to już było. Żywcem wyjęte z manifestów komunistycznych z początków XXw. >Trochę rozminąłeś się z czasami.
Widać coś było na rzeczy. Czyż nie prawo rzymskie nas obowiązuje? Trochę rozmijamy się z czasami. Dziw bierze, że akurat niewolnictwo zostało zniesione. A może to dlatego, że przymus, choć niektórym przynosi wiele korzyści, w całej masie nie opłaca się? Ale skoro przymuszanie innych do niewolniczej pracy całe masie ludzi nie opłaca się, to może inne przymusy też nie są opłacalne? Lepsza dobrowolność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>I co dodam: to już było. Żywcem wyjęte z manifestów komunistycznych z początków XXw. >>Trochę rozminąłeś się z czasami. >Widać coś było na rzeczy. Było. I aby nie dopuścić do rewolty opodatkowano głownie bogatych wprowadzając progresywny dochodowy podatek i podatki od konsumpcji (VAt, akcyza) Jedynie Ty . JEDYNIE TY twierdzisz, że prezes giełdowej spółki, który zarabia milion $ rocznie i zamiaruje wydać wszystkie pieniądze na podróż w kosmos i mieszka w wynajętym mieszkaniu jest biedniejszy od listonosza, który zarabia 1800 zł miesięcznie ale ma trzypokojowy dom. (Podlec - właściciel, jeszcze ma władzę)
Jesteś całkowicie osamotniony w swojej definicji
>Czyż nie prawo rzymskie nas obowiązuje? Mnie nie.
>Dziw bierze, że akurat niewolnictwo zostało zniesione. Jesteś jedynym niewolnikiem w Rzeszy. Jesteś całkowicie osamotniony w swojej definicji
A może to dlatego, że przymus, choć niektórym przynosi wiele korzyści, w całej masie nie opłaca się? Odpowiedz na pytania w tej materii
>Ale skoro przymuszanie innych do niewolniczej pracy całe masie ludzi nie opłaca się, to może inne przymusy też nie są opłacalne? Lepsza dobrowolność? Lepsza, ale nierealna, Jak widać po dobrowolności płacenia alimentów, po dobrowolności niepiracenia programów, po ... dobrowolności płacenia telewizyjnego abonamentu
czekam na odpowiedź na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jesteś całkowicie osamotniony w swojej definicji> (..)> Jesteś całkowicie osamotniony w swojej definicjiOj tam. Przecież mozna to rozumieć inaczej: Krystan idzie w prądzie awangardy.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jesteś klasą średnią może nawet wyżejSwoją drogą nienawiść do bogatszych i lepiej sytuowanych (np. z klasy średniej) to podstawa  . Przypuszczam, że Ty naprawdę sądzisz, że w 1917r. Lenin wykorzysał ową nienawiść inaczej.. masakra.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku nie nienawidzę bogactwa, bo po co miałbyś zyc źle kiedy możesz żyć dobrze, zyj sobie bogato i na zdrowie. Nienawidzę za to tepej, ślepej, niszczacej wszystkich domimacji.
Dam ci prosty przykład. Skoro juz pracuje 6, 7 dni w tygodniu ciężko fizycznie to powinienem przynajmniej móc pójść sobie do lekarza kiedy coś mi dolega. A tak drobna infekcja przez kilka miesięcy, brak karty ubezpieczeniowej i leżę sobie w szpitalu z zapaleniem mięśnia sercowego po tym jak malo w nocy nie zszedlem. I uwierz mi lub nie chciałem pójść do lekarza juz pół roku temu ale nie bylo jak. Ty powiesz ze to moj wybór ciqgniony juz od 2008 bo chciałem się nachapac tego co Jacek z mozolem jak pszczółka wytworzył a ja cię zapewniam ze to jest wyniszczajaca ludzi prymitywna, zwierzeca dominacja jednego człowieka nad drugim. Moje, wszystko moije i tylko dla mnie. Taka jest wasza dewiza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >I uwierz mi lub nie chciałem pójść do lekarza juz pół roku temu ale nie bylo jak. Było jak. Mieszkasz w Berlinie, tak jest dobra medyczna opieka K O N F A B U L U J E S Z !!!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku nie nienawidzę bogactwa, bo po co miałbyś zyc źle> kiedy możesz żyć dobrze, zyj sobie bogato i na zdrowieTy faktycznie nie nienawidzisz bogactwa. Nienawidzisz bogatych ludzi, którzy Twoim konfabulującym zdaniem wszyscy jak leci dorobili się na ludzkiej biedzie. Nienawidzisz ich za domniemaną dominację, ale nie widzisz, że im wyżej człowiek wszedł na drabinie, tym być może większą ma dobrobyt i władzę, ale nigdy nad sumieniami ludzkimi. A ze szczęściem to i tak nijak nie idzie w parze. Nienawidzisz tych ludzi, bo wydaje Ci się, że mają nad Tobą całkowitą władzę.Bez tych uczuć bycia ofiarą po prostu nie możesz żyć. To jak powietrze, tylko, że w praktyce morowe  Równość ludzi to fikcja. Swoimi postulatami zamiast dawać więcej szans tylko pogłębiasz przepaść (w praktyce nierówności byłyby znacznie większe). Dlatego nie odpowiadasz na większość pytań, by tą fikcję w sobie wciąż kultywować, bo daje Ci masochistyczną możliwość nieustannego narzekania. > pracuje 6, 7 dni w tygodniu ciężko fizycznie to powinienem> przynajmniej móc pójść sobie do lekarza kiedy coś mi dolega> (..) chciałem pójść do lekarza juz pół roku temu ale nie bylo jakW komunie było takie przysłowie "czy się stoi, czy się leży 200 złotych się należy". Zdaje się Ty też należysz do tych ludzi, którzy nie zważając na nic wymagają od innych opieki nad sobą, sami niewiele się o siebie troszcząc (jako przykład: ryzykowna decyzja z 2008r) a o innych "troszczą się" wymyślając wiadome teorie. Trzeba w końcu dorosnąć i zrozumieć, że ze służbą i opieką jest jak z większością rzeczy: ile włożysz, tyle otrzymasz. Jak nie włożysz nic, możesz liczyć tylko na Armie Zbawienia, PACH lub Caritas. Odpowiedz za swoje czyny, a przede wszystkim uznaj je za swoje, a nie tych "złych". Popsprzątaj. Moim zdaniem to jedyna droga do odzyskania godnosci.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie znoszę sytuacji kiedy widzę jak inni płynnie przechodzą z respektu i poszanowania jednego człowieka do pogardy i wyzysku drugiego człowieka zależnie od zidentyfikowania się przez tych ludzi złotą kartą . Po to chyba zresztą te wszystkie chipy, hasła, szyfry i kosmiczne zabezpieczenia żeby przypadkiem nie pomylić się w stosunku do drugiego człowieka.
I ja to nawet w pewnym stopniu rozumiem, że można mieć inny stosunek ludzi w zależności od ich systemów wartościi tego co w życiu czynią. Mimo to nie znoszę współczesnych podziałów na klasy, wywyzszania sie i poniżenia innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro juz pracuje 6, 7 dni w tygodniu ciężko fizycznie to > powinienem przynajmniej móc pójść sobie do lekarza kiedy coś mi dolega
Wcale nie. Ciężka praca nie jest tożsama z efektami, to Ci powie absolwent podstawówki. Wysiłek, jeśli nie robisz tego z głową, nie daje ad hoc żadnych atutów.
Jeśli tylko wysiłek mięśni i zmęczenie ma być argumentem, to już lepiej nic nie rób, bo i tak wkrótce stracisz zdrowie. Rusz głową.
Trenowałem kiedyś sport. Ci, którzy najwięcej sie pocili wcale nie osiągali najlepszych wyników. Spotykali się za to z nieustannymi docinkami. Rusz głową. Przynajmniej teraz, jak już mleko sie wylało ale zarazem masz od życia klika lekcji.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacek nie lubi nie lubi brzydkich dziewczyn dlatego chce myśleć tylko o pięknych. Kiedy Jackowi pokazać brzydką dziewczynę i uświadomić, ze większość jest taka, Jacek twierdzi, ze to jest ich wina.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Jacek nie lubi nie lubi brzydkich dziewczyn dlatego chce myśleć tylko o pięknych. Kiedy Jackowi pokazać brzydką dziewczynę i uświadomić, ze większość jest taka, Jacek twierdzi, ze to jest ich wina.
W krystkonizmie wszystkie dziewczyny będą ładne czy wszystkie brzydkie? A tak poważnie: To wyłącznie Twoja decyzja, że znalazłeś się w Berlinie jako pomywacz
Pewien człowiek odziedziczył milion dolarów. Wydał na dziwki i alkohol. Kiedy w kasie zaświeciło dno, zaczął lamentować, że społeczeństwo go oszukało i trzeba zmienić społeczeństwo
Społeczeństwo dało Ci potężny kapitał: wykształcenie. Zmarnowałeś? Nie narzekaj. TY zmarnowałeś. Twoja żona zna trzy obce języki i nie poradzi znaleźć pracy w europejskiej stolicy? K O N F A B U L U J E S Z !!!!!! Jesteś w Belinie niewolnikiem? K O N F A B U L U J E S Z !!!!!! Nie masz w Belinie zdrowotnego ubezpieczenia? K O N F A B U L U J E S Z !!!!!!
Przypomnę nieśmiało że na sam czynsz wydajesz kwotę jaką polska salowa zarabia kwartalnie, polski robotnik z Twoim dochodem kupiłby już katalog projektów domów, żaden emeryt piszący na tym forum nie ma tak obfitych dochodów jak Ty, ale Ty nie masz za co kupić dzieciom butów! K O N F A B U L U J E S Z !!!!!!
Równie nieśmiało przypomnę, że jesteś oszustem pracującym na czarno - niepłacącym podatku, wyłudzającym Kindergeld i socjal OSZUSTEM. Twierdzisz, że nie trzeba praw autorskich bo ludzie są uczciwi i kupią zawsze legalną książkę? Popatrz na swoją uczciwość wobec społeczeństwa.
A Twoje lamenta nad niedostępnością lekarza w Berlinie(!) są jedynie Twoją konfabulacją. Zesrała się bida i płacze, a wystarczyło zdjąć spodnie i usiąść na sedesie Ale skoroś się zesrał to umyjże się zamiast swoje goowna na cały świat rozprowadzać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedy Jackowi pokazać brzydką dziewczynę i uświadomić, ze> większość jest taka, Jacek twierdzi, ze to jest ich wina.W krystkonizmie wszystkie dziewczyny będą mogły zmieniać twarze i ciała, jak rękawiczki. Uwolni się ich tłamszona energia, będą prawdziwie wolne i będą miały masę pieniędzy na te wszystkie operacje. A wszystko dzięki Krystkonowi, który również będzie żył długo i szczęśliwie ze swoją żoną i dziećmi, gdyż w końcu zrzuci pęta wrednych możnowładców i "uwolni swój prawdziwy potencjał" Najpierw nastąpi u niego odpuszczenie win (i reset konta), później niebo, raj i eden w wieczności 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Celem krystkonizmu są: - praca dla wszystkich - transparentna struktura władzy sprawowanej poprzez kapitał - transparente cele kapitalistow - śmierć biurokracji - śmierć trikom gospodarczym - umniejszenie znaczenia kapitalistow i urzędników - wzrost odpowiedzialności za innych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Celem krystkonizmu są: >- praca dla wszystkich > - transparentna struktura władzy sprawowanej poprzez kapitał >- transparente cele kapitalistow >- śmierć biurokracji >- śmierć trikom gospodarczym >- umniejszenie znaczenia kapitalistow i urzędników >- wzrost odpowiedzialności za innych
... i 72 hurysy w Raju
Zupełnie jakbym słyszał jakąś miss świata
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie zapominaj Szarleyu, ze bronisz modelu w którym różnice sa jak 1:10.000.000.000 Postulujesz wzmocnienie obrony pracownika bo dobrze wiesz, ze w systemie waszych wartości pracownik jest całkowicie bezbronny wobec kapitalisty. Postulujesz przymusową egzekucję alimentów od ojca dziecka bo dobrze wiesz, ze warunki sa tak trudne, ze wielu ojców nie poradzi sobie z opieka nad własnym potomstwem i dopiero zagrożenie im karą więzienia wepchnie ttych słabych ludzi w objęcia kapitalistow, którzy na wzór właścicieli Amazonu założą im sensory ruchu alarmujace w razie przestoju w magazynie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie zapominaj Szarleyu, ze bronisz modelu w którym różnice sa jak 1:10.000.000.000 Nie zapominaj Kryskonie, że wqurwiasz wmawianiem tego Nie zapominaj że przy jednopersonalnej własności WSZYSTKICH środków produkcji te dysproporcje będą jeszcze większe
>Postulujesz wzmocnienie obrony pracownika bo dobrze wiesz, ze w systemie waszych wartości pracownik jest całkowicie bezbronny wobec kapitalisty. 1 Nie jest całkowicie bezbronny , najpierw poznaj rzeczywistość potem o niej pisz 2 Zadzwoń do inspekcji pracy a się eksperymentalnie przekonasz 3 Jest niewystarczająca i JA proponuję jej wzmocnienie a TY jej likwidację
>Postulujesz przymusową egzekucję alimentów od ojca dziecka bo dobrze wiesz, ze warunki sa tak trudne, ze wielu ojców nie poradzi sobie z opieka nad własnym potomstwem i dopiero zagrożenie im karą więzienia wepchnie ttych słabych ludzi w objęcia kapitalistow, którzy na wzór właścicieli Amazonu założą im sensory ruchu alarmujace w razie przestoju w magazynie.
Kompromitujesz się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Postulujesz przymusową egzekucję alimentów od ojca dziecka bo dobrze >> wiesz, ze warunki sa tak trudne, ze wielu ojców nie poradzi sobie >> z opieka nad własnym potomstwem i dopiero zagrożenie im karą więzienia >> wepchnie ttych słabych ludzi w objęcia kapitalistow, którzy na wzór >> właścicieli Amazonu założą im sensory ruchu alarmujace w razie > przestoju w magazynie. > Kompromitujesz się.
Nie słyszałem o długotrwałym więzieniu za alimenty, ale w ogóle mało na ten temat wiem, może oprócz tego, że 80% windykowanym za alimenty ojcom udaje się ich nie płacić.
Słabi ludzie bardzo odpowiedzialnie płodzą dzieci i oczywiście, to tym słabym ojcom należy ulżyć i pomagać, nie dzieciom.
Swoja drogą zastanawiam się, czy Krystian czegoś nie kombinuje. Jest przecież słabym ojcem całkiem niezłej gromadki dzieci. I to jego auto-wybielanie się + pragnienie wolności..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Juz mnie Jacku pytałes o czym myślałem plodzac dzieci. Teraz kiedy już poznałem poważnych bezdzietnych Niemców, ciebie, mojego szefa i paru ludzi jeszcze mam całkiem odmienne spojrzenie. Zrozumiałem juz ze posiadanie wielu dzieci jest zagrożeniem.
Wcześniej mailem telewizyjny fałszywy obraz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zrozumiałem juz ze posiadanie wielu dzieci jest zagrożeniem.> Wcześniej mailem telewizyjny fałszywy obraz.W końcu plus za szczerość i za auto-krytycyzm.  Jest ryzykiem (nie powiedziałbym, że zagrożeniem), dlatego trzeba mierzyć siły na zamiary i tego się uczyć od własnych rodziców (jeśli oni mają tą zdolność).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jest zagrożeniem w świecie szalonej rywalizacji gdzie niewyksztalcony rodzic musi rywalizować z singlem jedynakiem po najlepszych szkołach i praktykach jak równy z równym. Gdzie stary wyjadacz 50-latek rywalizuje z niedoświadczonym i emocjonalnie niedojrzalym 18-latkiem jak równy z równym.
Skoro rywalizacja każdego z każdym na jednakowych zasadach jest taka sprawiedliwa i wspaniała zniesmy przedziały wagowe w boksie. Niech się leje ciężko chory z mistrzem po pysku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Jest zagrożeniem w świecie szalonej rywalizacji gdzie niewyksztalcony rodzic musi rywalizować z singlem jedynakiem po najlepszych szkołach i praktykach jak równy z równym.
Ty jesteś wykształconym rodzicem. Po dobrej szkole.
>Skoro rywalizacja każdego z każdym na jednakowych zasadach jest taka sprawiedliwa i wspaniała zniesmy przedziały wagowe w boksie. Niech się leje ciężko chory z mistrzem po pysku.
Wolę współpracę zamiast budowy pięciu równoległych rurociągów i okładania się po pysku
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wolę współpracę zamiast budowy pięciu równoległych rurociągów i okładania się po pysku
Ale jak ty chcesz współpracować? Tak, że uznasz własność, czytaj nadrzędność, wnuczka po dziadziusiu? Praca dziadziusia polegała na podejmowaniu decyzji za innych, kierowaniu innymi, co skutkowało powstaniem gazociągu czy też kanału przez co wnuk genetycznie naznaczony, a także za dochody z gazociągu czy kanału wykształcony, powinien ciągnąć władzę po dziadziusiu?
Bo jak to Jacek mówi lepszych rozwiązań już nie ma?
Ty to nazywasz wyborem współpracy? To jest taki sam wybór współpracy jak i umówienie się z innymi na wartość pieniądza. Umawiałeś się kiedyś z kimś na wartość korony? A może choć umówiłeś się z kimś na sposób kreacji i emisji pieniądza? Uzgodniłeś, że pieniądz będzie przez państwo emitowany za pośrednictwem kilku prywatnych banków? Albo umówiłeś się na to, że to właśnie bankierzy będą członkami Rady Polityki Pieniężnej i, że to oni będą określać wyjęte z kapelusza stopy procentowe czy rezerwy obowiązkowe?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Wolę współpracę zamiast budowy pięciu równoległych rurociągów i okładania się po pysku >Ale jak ty chcesz współpracować? Tak, że uznasz własność, czytaj nadrzędność,
Zacznijmy od definicji Własność to nie nadrzędność cała reszta stojąc na fałszywym fundamentum po prostu się wali Mój dom nie czyni mnie nadrzędnym wobec nikogo*
>wnuczka po dziadziusiu? Skąd te zdrobnienia? Czy nie z pogardy aby? niechęci? nienawiści? Cóż zacznij ze mną NORMALNIE rozmawiać, to może mnie przekonasz. Na pewno wtedy odpowiem. Infantylna rozmowa mnie nie interesuje
Ale zacznij rozmawiać i... odpowiadać na pytania
>Bo jak to Jacek mówi lepszych rozwiązań już nie ma? Są! >Ty to nazywasz wyborem współpracy? >To jest taki sam wybór współpracy jak i umówienie się z innymi na wartość pieniądza. Umawiałeś się kiedyś z kimś na wartość korony? Nie, ale wiem ile jest warta.
>A może choć umówiłeś się z kimś na sposób kreacji i emisji pieniądza? A na cholerę mi to? Ja się na tym nie znam! Od tego mam Singera (musiałem sprawdzić w wiki kto tam teraz siedzi bo nie wiedziałem)
>Uzgodniłeś, że pieniądz będzie przez państwo emitowany za pośrednictwem kilku prywatnych banków? Nie. I nie jest.
>Albo umówiłeś się na to, że to właśnie bankierzy będą członkami Rady Polityki Pieniężnej i, że to oni będą określać wyjęte z kapelusza stopy procentowe czy rezerwy obowiązkowe? Nie.
Odpowiedziałem na Twoje pytania. Kolej na Twoje odpowiedzi. Traktuję Cię poważnie i tego samego oczekuję. Czekam
* np na odpowiedź na pytanie czy mogę Ci nasrać na stół skoro nie masz własności mieszkania w Berlinie. Bo w moim domu tego nie wolno. Ja, właściciel, zabraniam. * np na odpowiedź na pytanie czy do wynajętego przez Ciebie mieszkania może wejść każdy skoro do mojego domu nie każdy (z czego czynisz mi zarzut)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zacznijmy od definicji >Własność to nie nadrzędność >cała reszta stojąc na fałszywym fundamentum po prostu się wali
Jacek mówi, że podporządkowuje się własnym szefom bo widzi w tym korzyść a ja mówię, że własność prywatna w ogóle istnieje tylko dlatego, że przynosi ogółowi korzyść. Gdyby szkodziła, już dawno nie byłoby jej. Nie staje na drodze własności prywatnej, wprost przeciwnie uznaję, że wszystko powinno być prywatne i broń Boże państwowe czy spółdzielcze. Staję za to na drodze nieopodatkowanej własności prywatnej bo wg mnie taka własność, choć lepsza od własności państwowej, to nie jest tak dobra jak opodatkowana własność prywatna.
>Mój dom nie czyni mnie nadrzędnym wobec nikogo*
Skoro tak, opisz mi różnicę pomiędzy twoim domem i cudzym domem, zakładając że oba to jednojajowe bliźniaki. Jedyną różnicą jest twój i cudzy, na czym ta różnica polega.
>>wnuczka po dziadziusiu? >Skąd te zdrobnienia? >Czy nie z pogardy aby? niechęci? nienawiści?
Nienawiść nie bierze się z kosmosu. Nienawiść to wrodzony instynkt przetrwania. Pokonaj zło zanim zło zniszczy cię. Jeśli będziesz kochał to co cię niszczy, twoja śmierć jest niechybna. Nie dziw się.
>Cóż zacznij ze mną NORMALNIE rozmawiać, to może mnie przekonasz. Na pewno wtedy odpowiem. Infantylna rozmowa mnie nie interesuje
Chcesz abym NORMALNIE zrezygnował ze zdrobnień i poważnie odpowiedział ci na pytanie: >czy mogę Ci nasrać na stół skoro nie masz własności mieszkania w Berlinie.
>A na cholerę mi to? Ja się na tym nie znam! Od tego mam Singera (musiałem sprawdzić w wiki kto tam teraz siedzi bo nie wiedziałem)
No właśnie, w polityce bredzi się o niewyobrażalnych bredniach jak to Putin zmierza ku atomowej zagładzie a o sprawach życia i śmierci nikt się nawet nie zająknie
>>Uzgodniłeś, że pieniądz będzie przez państwo emitowany za pośrednictwem kilku prywatnych banków? >Nie. I nie jest.
Wszelka gotówka jaka istnieje na rynku zarówno nadrukowana makulatura jak i zapisy na dyskach przechodzą przez banki prywatne. Nie ma ani jednej złotówki w obrocie, która nie byłaby obciążona odsetkami na rzecz banków prywatnych.
>Odpowiedziałem na Twoje pytania. Kolej na Twoje odpowiedzi. Traktuję Cię poważnie i tego samego oczekuję. >czy mogę Ci nasrać na stół
No i potraktowałeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Zacznijmy od definicji >>Własność to nie nadrzędność >>cała reszta stojąc na fałszywym fundamentum po prostu się wali >Jacek mówi, że podporządkowuje się własnym szefom bo widzi w tym korzyść a ja mówię, że własność prywatna w ogóle istnieje tylko dlatego, że przynosi ogółowi korzyść. Gdyby szkodziła, już dawno nie byłoby jej. Ufff nareszcie mogę się z Tobą spokojnie zgodzić.
>Nie staje na drodze własności prywatnej, wprost przeciwnie uznaję, że wszystko powinno być prywatne i broń Boże państwowe czy spółdzielcze. No to już się zgadzać przestaję. Stanowczo wolę brać do spółdzielni współpracowników niż zatrudniać pracowników, drogi, porty, naturalne monopole powinny być państwowe lub komunalne (to raczej temat na osobny wątek) ale Ty masz swoją ideologię Khmersko-korvinowską
>Staję za to na drodze nieopodatkowanej własności prywatnej bo wg mnie taka własność, choć lepsza od własności państwowej, to nie jest tak dobra jak opodatkowana własność prywatna. Nooooo Twoje prawo proponować takie a nie inne podatki (w jakim kraju nie ma podatków od własności?)
>>Mój dom nie czyni mnie nadrzędnym wobec nikogo* >Skoro tak, opisz mi różnicę pomiędzy twoim domem i cudzym domem, zakładając że oba to jednojajowe bliźniaki. Jedyną różnicą jest twój i cudzy, na czym ta różnica polega. Mój to mój a cudzy to cudzy, wybacz, nie bardzo rozumiem pytanie....
>>>wnuczka po dziadziusiu? >>Skąd te zdrobnienia? >>Czy nie z pogardy aby? niechęci? nienawiści? >Nienawiść nie bierze się z kosmosu. Nienawiść to wrodzony instynkt przetrwania. Przestań posługiwać się nienawiścią, zapytaj na spokojnie to odpowiem
>Chcesz abym NORMALNIE zrezygnował ze zdrobnień i poważnie odpowiedział ci na pytanie: >>czy mogę Ci nasrać na stół skoro nie masz własności mieszkania w Berlinie. Tak! Skoro tak bardzo widzisz równość między posiadaniem domu a władzą, skoro tak bardzo potępiasz to, że określam w swoim domu swoje zasady, skoro potępiasz to że nie wpuszczam do mojego domu obcych bo to jest M Ó J dom, to odpowiedz na moje pytanie.... niestety poważna odpowiedź może być tylko jedna: W WYNAJMOWANYM PRZEZ CIEBIE MIESZKANIU NIE WOLNO MI NASRAĆ NA TWOJ STÓŁ PONIEWAŻ TY W NIM OKREŚLASZ ZASADY, TY W NIM MASZ TAKĄ SAMĄ "WŁADZĘ" JAK JA - WŁAŚCICIEL W MOIM DOMU ergo: Własność nie jest władzą Q.E.D
... i od tej pory Krystian albo zmilczy, albo się rozpłacze, albo zmieni temat
>No właśnie, w polityce bredzi się o niewyobrażalnych bredniach Odpowiedz na moje pytania zamiast znów rozwadniać temat
>>>Uzgodniłeś, że pieniądz będzie przez państwo emitowany za pośrednictwem kilku prywatnych banków? >>Nie. I nie jest. >Wszelka gotówka jaka istnieje na rynku zarówno nadrukowana makulatura jak i zapisy na dyskach przechodzą przez banki prywatne. Kłamiesz. Po prostu manipulujesz danymi. Nawet konta nie mam w prywatnym banku.
Odpowiedz na moje pytania zamiast znów rozwadniać temat
Nie ma ani jednej złotówki w obrocie, która nie byłaby obciążona odsetkami na rzecz banków prywatnych.
Kłamiesz Odpowiedz na moje pytania zamiast znów rozwadniać temat
>>Odpowiedziałem na Twoje pytania. Kolej na Twoje odpowiedzi. Traktuję Cię poważnie i tego samego oczekuję. >>czy mogę Ci nasrać na stół >No i potraktowałeś. Odpowiedz na moje pytania. To proste pytanie choć tylko kryje się za retoryczną figurą. Wyżej znajdziesz dla niego zarówno uzasadnienie jak i odpowiedź Zadałem Ci to pytanie w innej formie "Czym różni się moja władza w moim domu od Twoje władzy w wynajętym mieszkaniu" nie odpowiedziałeś, więc nadałem mu inną formę "Jaką mając dom nad Olzą mam władzę nad Tobą, który mieszkasz w Berlinie" nie odpowiedziałeś, więc nadałem mu inną formę
Szkoda że nie odpiszesz merytorycznie, zobaczę albo brak odpowiedzi, albo rozwodnienie tematu, albo lamenta albo obrażanie.... Mistrzem w tym jesteś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jest zagrożeniem w świecie szalonej rywalizacji gdzie> niewyksztalcony rodzic musi rywalizować z singlem jedynakiem> po najlepszych szkołach i praktykach jak równy z równym.Jak ulał, komunista żywcem z XXw.  Tobie to jednak nie przeszkodziło w wieku około 30 lat zostać członkiem zarządu firmy windykacyjnej. Ale wciskasz! > Gdzie stary wyjadacz 50-latek rywalizuje z> niedoświadczonym i emocjonalnie niedojrzalym 18-latkiem> jak równy z równym.Ja jakoś tej równości nie dostrzegam i uważam, że to normalne, że w niektórych branżach młody uczy się od starego - jak zarabiałem znacznie niżej niż starsi to godziłem sie z tym bez szemrania wiedząc, że wcześniej czy później przyjdzie moja kolej. W czym Ty widzisz problem? Krystian, zmień pracę i nawyki. A przede wszystkim dorośnij. > Skoro rywalizacja każdego z każdym na jednakowych> zasadach jest taka sprawiedliwa i wspaniałaNie każdego z każdym. Rozumiem, że nigdy nie pracowałeś w normalnych firmach i nigdy takowej nie tworzyłeś, ale jest jeszcze coś takiego, jak współpraca w ramach zespołu (pewnie to znów egzotyka) > zniesmy przedziały wagowe w boksie. Niech się leje ciężko> chory z mistrzem po pysku.Dla Ciebie cały świat od Tokyo po Los Angeles to ring tylko dlatego, że sam źle oceniłeś sytuację w 2008r. i spłodziłeś sobie wianuszek dzieci sugerując się kolorowymi obrazkami w TV. Zrozum w końcu chłopie, że wcale nie jesteś tu reprezentatywny, a tylko przechodzisz przyśpieszony kurs życia nadrabiając poważne zaległości. Powody tych zaległości zapewne sam znasz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Nie słyszałem o długotrwałym więzieniu za alimenty, ale w ogóle mało na ten temat wiem, może oprócz tego, że 80% windykowanym za alimenty ojcom udaje się ich nie płacić.Nie ucz windykatora windykacji  > Swoja drogą zastanawiam się, czy Krystian czegoś nie kombinuje. Jest przecież słabym ojcem całkiem niezłej gromadki dzieci. I to jego auto-wybielanie się + pragnienie wolności..Hmmmmmm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie ucz windykatora windykacji  Dla mnie to szokujące, jak człowiek w ciągu kilku lat potrafi zmienić optykę o 180 st. Ze zdania "Postulujesz przymusową egzekucję alimentów od ojca dziecka bo dobrze wiesz, ze warunki sa tak trudne, ze wielu ojców nie poradzi sobie z opieka nad własnym potomstwem i dopiero zagrożenie im karą więzienia wepchnie tych słabych ludzi w objęcia kapitalistów, którzy na wzór właścicieli Amazonu założą im sensory ruchu alarmujące w razie przestoju w magazynie" można wnioskować, że empatycznie solidaryzował się całe swoje życie i kilka wcieleń wstecz z pełnymi dobrej woli ojcami. Krystkon windykować zalęgających z alimentami ojców - cacy. Krystkona-ojca windykować - rozbój w biały dzień, odbiera mu się wolność (a dzieciom ojca), zamyka w elektroniczną obrożę - skandal!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Krystkon z Berlina. A wcześniej z Warszawy ( jak Zbyszek  )
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Uwierz mi jawny kapitał nie usmiercilby cię. Moze juz pieniądze nie chodziłby tylko za tobą jak teraz ale nadal byłbyś żywy. Mnie osobiście nic by nie dał. Wartość mojego domu widać nieuzbrojonym okiem, wartość mojej firmy znasz.... Co tu jest niejawne? Ile mają inni mało mnie obchodzi, chyba, że mają bardzo mało.
Krystkon... czy oprócz jawności kapitału, podatku od majątku (Podałem przykład jamalskiego gazociągu - milczysz) i brakiem kar za naruszenie służbowej tajemnicy masz jakiś pomysł, który NAPRAWDĘ poprawi los biednych ludzi? Nie zauważyłem w Twoim postulatach NICZEGO, co spowodowałoby wzrost zamożności robotników, NICZEGO, co zlikwidowałoby społeczne wykluczenie. Wprost przeciwnie, każdy Twój pomysł napcha kieszenie bogatym a biednych wyśle pod most
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czytałeś moje postulaty? Choćby podatki. Chocby zmiana sposobu kreacji i emisji poniadza. Choćby zniesienie pełnomocnictwa. Zniesienie osobowości prawnej z jej ograniczoną odpowiedzialnością., zniesienie ochrony pracownika, zniesienie egzekucji zobowiazqn i cala masa jeszcze. Rozmawialiśmy o tym wszystkim wiele razy a ty zadajesz takie pytanie. Ja odpowiem ci, ty zadasz je znów. I tak w kółko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Czytałeś moje postulaty? Choćby podatki. Niczego nie zmieniają w przeklinanej przez Ciebie sytuacji pracujących. Nadal będą musieli być podporządkowani szefom, tylko, że szefowie zapłacą groszowy podatek. Groszowy, bo właściciel jamalskiego gazociągu zapłaci go jedynie od kwoty jaką ktoś KTO MA PIENIĄDZE zaoferuje za gazociąg. Przy tym podatek ten wliczy w cenę gazu i.... Podawałem Ci ten przykład i żadnej reakcji z Twojej strony Twoje podatki niczego nie zmieniają w strukturze własności tylko właśnie w Twoim systemie własność czynią władzą absolutną Jedynie listonosz pożegna się ze swoim domem. Ja podatek zapłacę mniejszy niż dziś.
>Chocby zmiana sposobu kreacji i emisji poniadza. Czytałem. Pogarsza sytuację ludzi biednych. Po likwidacji konta chory rolnik musi odbudowywać swoje gospodarstwo od zera. Grządka do grządki pracując jako parobek
>Choćby zniesienie pełnomocnictwa. Zniesienie osobowości prawnej z jej ograniczoną odpowiedzialnością., Czytałem, to doprowadzi do potężnych nierówności społecznych skoro jeden człowiek będzie właścicielem gazociągu
>zniesienie ochrony pracownika, To ma poprawić ich żywot? Jakim cudem!
>zniesienie egzekucji zobowiazqn Czytałem. Samotna matka pozbawiona alimentów, pracownik pozbawiony prawa do wynagrodzenia, ubezpieczony nie mający prawa wyegzekwować odszkodowania, nabytca, nie mogący zrealizować reklamacji... W żadnym z tych szczegółów nie podałeś konkretów. Zawsze unikałeś odpowiedzi JAK to ma działać. "ach szarley ludzie są źli w warunkach przymusu"
>i cala masa jeszcze. Np jakiś system zabezpieczeń książki. Bzdura. Każde zabezpieczenie jest do obejścia, a brak egzekucji służbowej tajemnicy spowoduje, że mój przekład konkurencja wyda przed moim wydawcą. Ja dostanę goowno i nikt inny już niczego nie przetłumaczy
>Rozmawialiśmy o tym wszystkim wiele razy a ty zadajesz takie pytanie. Ja odpowiem ci, ty zadasz je znów. I tak w kółko. To choć na jedno odpowiedz poważnie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Prosiłem cię Szarleyu abyś zastanowił się czy podatek od kapitału można wliczyć w cenę a ty nic. Weźmy taki uproszczony model. Z jednej strony masz rolnika, który pracuje na cudzym polu i dostaje za swoją pracę 10 a z drugiej strony masz kapitaliste, ktory pracuje w ten sposób iz posiada pole, które uzycza rolnikowi i za swoje posiadanie dostaje też 10. Wprowadzmy teraz do tego 100% podateku od posiadania jaki kapitalista będzie musiał zapłacić rolnikowi a jednocześnie rolnik nie płaci żadnego podatku. Otóż bez względu na cenę za pole, czy to 10, czy 100, czy 1000 rolnik zawsze będzie miał kasę z podatku od kapitalisty na zaplacenie kapitaliscie opłaty za wydzierżawienie jego pola. Podatek od kapitału zmniejsza efektywność dojenia rolnika przez kapitaliste i o to w tym chodzi. Jesli robole wybudują bankierom drapacz chmur ze szkla to przy podatku od kapitału przynajmniej kilka pięter będzie należeć do roboli, gdzie będą mogli zamieszkać z rodzinami w miejsce ekskluzywnego fitnessu, klubu i restauracji, do ktorych wstęp mają wyłącznie osobnicy oznaczeni złotą kartą kredytową. Tak to dziala. W miejsce podatków obrotowych zbieranych od biedoty w biedronce i wypłacanych do banków na pokrycie zagrożonych depozytow, już po wypłacie przez bankierów sobie kosmicznych prowizji od kosmicznych zysków pochodzących wyłącznie z kreacji i emisji pieniądza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Prosiłem cię Szarleyu abyś zastanowił się czy podatek od kapitału można wliczyć w cenę a ty nic.Pipcys... Wielekroć właśnie o tym pisałem! Np tu: 25-09-2015 07:37 Cytat:Właściciel zapłaci 100% wartości gazociągu dziennie i będzie się śmiał z konsumentów bo wszystko wliczy w cenę gazu. 24-09-2015 06:58 Cytat:W krystkonizmie właściciel jamalskiego gazociągu też nie będzie potrzebował podatków, policzy Ci 50 Euro za kubik gazu i wybuduje sobie swoje lotniska. Będzie płacił podatek jedynie od wartości, którą inni wycenią śmiesznie nisko, bo nikt nie będzie miał nawet 10-tej części jego majątku, żeby zaproponować cenę rury To Ty jesteś mistrzem unikania niewygodnych pytań nie ja. Ty powienieneś definiować Twój system nie ja, ale po przeczytaniu Twoich wpisów dochodzę do wniosku, że oczywiście można! Przecież Twój system nie zakłada żadnej kontroli nad cenami, monopolami itd. Zakłada jedynie jednopersonalną własność wszytskiego i likwidację władzy "urzędasów" > Weźmy taki uproszczony model. Z jednej strony masz rolnika, który pracuje na cudzym polu i dostaje za swoją pracę 10 a z drugiej strony masz kapitaliste, ktory pracuje w ten sposób iz posiada pole, które uzycza rolnikowi i za swoje posiadanie dostaje też 10. Wprowadzmy teraz do tego 100% podateku od posiadania jaki kapitalista będzie musiał zapłacić rolnikowi a jednocześnie rolnik nie płaci żadnego podatku. Otóż bez względu na cenę za pole, czy to 10, czy 100, czy 1000 rolnik zawsze będzie miał kasę z podatku od kapitalisty na zaplacenie kapitaliscie opłaty za wydzierżawienie jego pola.0. "Rolnik" dostaje zapłatę za pracę u właściciela czy płaci za tę pracę - przeczytaj swój wspis bo jest kompletnie niezrozumiały 1. 100% podatku spowoduje zniszczenie całej gospodarki. Krystkonie skończyłeś Ekonomiczny Uniwersytet, powinieneś to wiedzieć Błędne założenie, błędna konstrukcja 2 Polska język, trudna język. Kogo nazywasz rolnikiem a kogo kapitalistą, bo zgłupiałem czy właściwie rozumiem polska język Dla Ciebie właściciel gospodarstwa czyli ROLNIK jest już kapitalistą? Parobek jest rolnikiem? > Podatek od kapitału zmniejsza efektywność dojenia rolnika przez kapitaliste i o to w tym chodzi.Kogo nasywasz rolnikiem a kogo kapitalistą > Jesli robole wybudują bankierom drapacz chmur ze szkla to przy podatku od kapitału przynajmniej kilka pięter będzie należeć do roboli,1 Nigdy nie napisałeś na co mają być przeznaczone podatki. Twojej tezy, że da się to ustanowić w bezpośredniej demokracji nie obroniłeś, bo nie sformułowałeś pytania pod referendum. Nawet pytania o wysokość podatku nie sformułowałeś. 2 zapłacą podatek i zachowają własność 3 w twoim systemie nie będzie banków ani bankierów !!!! A nawet jeśli cudem się ostaną to ... nie zapłacą podatku większego niż listonosz. Wystarczy że bankier nie będzie miał nieruchomości tylko ją wynajmie. Nie ma własności = nie ma podatku 4 "Robole (to Twoje słowo) wtedy staną się kapitalistami i będą .... wybacz ale to kompletnie bez sensu 5 zanim właściciele szklanej wieży będą musieli oddać piętro, listonosz straci dom, a rolnik gospodarstwo od Twoich podatków. Za dużo nieprzemyśleń w tym Twoim systemie. Chyba frustracja zalewa Ci wzrok > W miejsce podatków obrotowych zbieranych od biedoty w biedronce i wypłacanych do banków na pokrycie zagrożonych depozytow, już po wypłacie przez bankierów sobie kosmicznych prowizji od kosmicznych zysków pochodzących wyłącznie z kreacji i emisji pieniądza.Widzisz patologię. Super, ja też ją widzę. Tylko to co Ty proponujesz jest jeszcze większą patologią. Tę obecną patologię można zlikwidować już dziś. A już kompletnie nie rozumiem jak Twój postulat Cytat:zniesienie ochrony pracownika, ma poprawić byt pracowników
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Piszę z telefonu nie czepiaj się drobnych błędów. Spróbuj sam zobaczysz jakie to proste. Nie wiem dlaczego kojarzysz nazwę zawodu rolnik z posiadaniem pola ja nie mam takich skojarzeń. Ty najwyraźniej rozróżniasz rolnik-właściciel od rolnik-parobek. W moim opisie rolnik byl pracownikiem kapitalisty albowiem każdy kto kapitalista nie jest i pracuje w oparciu o cudze środki produkcji ten jest pracownikiem kapitalisty, czytaj podwladnym kapitalisty.
W moim modelu na wynajętym majątku nie zostaniesz bankierem, przyjmując ze działalność bankowa moze opierać się na samym zaufaniu bo przymusowej egzekucji długów nie ma, bo masz limit portfela 0-400 a z tym wiele w bankowości nie zdzialasz.
Jesli właściciel jamalskiego gazociągu będzie płacił śmiesznie niskie podatki bo cały gazociąg będzie bardzo nisko wyceniony to jego władza wynikająca z niskiej wartości gazociągu będzie niewielka. Nie zapominaj, ze wycena gazociągu będzie dotyczyć każdej jego wyodrebnionej części a bynajmniej nie całości. Możesz wycenić ze swoim skromnym majątkiem bardzo wysoko wartość jednego tylko pola, przez które gazociąg przebiega w założeniu z przeznaczeniem na zupełnie co innego a właściciel gazociągu będzie musiał zapłacić wysoki podatek tylko od tego jednego pola o reszcie pol nie wspominając.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Piszę z telefonu nie czepiaj się drobnych błędów. Nie czepiam się drobnych błędów, Twoja wypowiedź była niezrozumiała
>Spróbuj sam zobaczysz jakie to proste. Nie wiem dlaczego kojarzysz nazwę zawodu rolnik z posiadaniem pola Wybacz Krystkonie, ale rozmawiamy na polskojęzycznym forum i obowiązują słownikowe definicje
>ja nie mam takich skojarzeń. Ale jeśli zamierzasz zmieniać definicje, zmień też rozmówcę
>Ty najwyraźniej rozróżniasz rolnik-właściciel od rolnik-parobek. W moim opisie rolnik byl pracownikiem kapitalisty albowiem każdy kto kapitalista nie jest i pracuje w oparciu o cudze środki produkcji ten jest pracownikiem kapitalisty, czytaj podwladnym kapitalisty. Jeśli zamierzasz zmieniać definicje, zmień też rozmówcę
>W moim modelu na wynajętym majątku nie zostaniesz bankierem, przyjmując ze działalność bankowa moze opierać się na samym zaufaniu bo przymusowej egzekucji długów nie ma, bo masz limit portfela 0-400 a z tym wiele w bankowości nie zdzialasz. W Twoim systemie nie ma banków. Po prostu. Każdy ma prawo do oszczędności w wysokości 4-miesięcznych zarobków rejestrowanych w rozproszonym "systemie" więc miejsca na banki nie ma
>Jesli właściciel jamalskiego gazociągu będzie płacił śmiesznie niskie podatki bo cały gazociąg będzie bardzo nisko wyceniony to jego władza wynikająca z niskiej wartości gazociągu będzie niewielka. Bzdura. Będzie dyktował cenę gazu! To władza jakiej dziś nie ma NIKT
>Nie zapominaj, ze wycena gazociągu będzie dotyczyć każdej jego wyodrebnionej części a bynajmniej nie całości. Brniesz w głupoty a przy tym brniesz w kolejne pytania na które jak zwykle nie odpowiesz KTO ma decydować o tym, że gazociąg ma być podzielony i na jakie części?
>Możesz wycenić ze swoim skromnym majątkiem bardzo wysoko wartość jednego tylko pola, przez które gazociąg przebiega w założeniu z przeznaczeniem na zupełnie co innego a właściciel gazociągu będzie musiał zapłacić wysoki podatek tylko od tego jednego pola o reszcie pol nie wspominając. KTO ma decydować o tym, że gazociąg ma być podzielony i na jakie części?
Przy okazji przypominam inne pytanie: Skoro własność = władza i ja wykorzystuję tę władzę, aby nie wpuszczać do mojego domu obcych, to czy Ty w wynajętym mieszkaniu wpuszczasz każdego , kto chce wejść?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Cen nie dyktuje się. Ceny ustala się. Nie odpowiada ci cena możesz budować drugą nitkę gazociągu tuż obok. Z tym podziałem majątku dobra uwaga. Muszę wprowadzić do postulatów obok wyceny cudzego mienia możliwość dokonania podziału cudzego mienia tak aby obca osoba mogła wycenić tylko twoj odrębny garaż i nie musiała wycenić całego domu.
Szarleyu pieniądz to dług. Oszczędności jednych to zobowiązania drugich. Gdyby ci, którzy maja 0 w portfelu nie mieliby zobowiązań wobec tych którzy mają walizkę gotówki, to walizka byłaby wypelniona papierem toaletowym.
W moim modelu z uwagi na wymuszona dekoncentrację kapitału nie możesz gromadzić jednocześnie własności i niezależnie roszczeń w oszczednosciach. Chcesz oszczędzać zadluzajac tym samym innych? To musisz nabyć opodatkowana własność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Cen nie dyktuje się. Ceny ustala się. W warunkach monpolu bez jakiejkolwiek regulacji? Ty za gęsinę dyplom magistra ekonomii dostałeś?
>Nie odpowiada ci cena możesz budować drugą nitkę gazociągu tuż obok. No chyba Cie poyebało. Ile ma być tych gazociągów obok siebie? Za co go budować, skoro cały mój dochód na gaz wydam na bieżąco? Ty za gęsinę dyplom magistra ekonomii dostałeś? Sporo gęsi rodziciele hodowali....
To ja już wolę państwowy nadzór nad ceną gazu. Taniej wychodzi
>Z tym podziałem majątku dobra uwaga. Muszę wprowadzić do postulatów obok wyceny cudzego mienia możliwość dokonania podziału cudzego mienia tak aby obca osoba mogła wycenić tylko twoj odrębny garaż i nie musiała wycenić całego domu. Krystian.... chcesz przekonać kogokolwiek do systemu w którym ktoś mi sedes wycenia? TY SERIO CHCESZ KOGOKOLWIEK DO TEGO PRZEKONAĆ? Puknij ty się w łeb Alimentów ściągnąć w Twoim systemie nie wolno, a wolno podzielić mój dom na kawałki i odkupić ode mnie łazienkę? Puknij ty się w łeb Na cholerę komuś garaż w moim domu? (Przypomnę nieśmiało, że już jeden postulat zmieniłeś, wyceny nie dokonuje jak pierwotnie zakładałeś jeden nabywca tylko kilku - skąd znajdziesz kilku nabyvców na mój garaż? Jak zapłacą za wodę w nim, za ogrzewanie?)
Brniesz w coraz większe brednie po to tylko żeby usprawiedliwić jedno : Krystkon chce moralnie usprawiedliwić niepłacenie przez siebie dochodowego podatku. Inni mają płacić, Ty nie. bo ty bieeeedny jesteś.
>Szarleyu pieniądz to dług. A gówno to miód Kolejna Twoja nieudowadnialna mantra
>Oszczędności jednych to zobowiązania drugich. Kolejna Twoja nieudowadnialna mantra. Podałem Ci stan mojego konta, jakie ktoś ma zobowiązania wobec mnie?
>W moim modelu z uwagi na wymuszona dekoncentrację kapitału Przestań pieprzyć rzeczy sprzeczne z samym sobą. Twój system GWARANTUJE maksymalną koncentrację kapitału
>nie możesz gromadzić jednocześnie własności i niezależnie roszczeń w oszczednosciach. Chcesz oszczędzać zadluzajac tym samym innych? Nie. Chcę oszczędzać. Po prostu >To musisz nabyć opodatkowana własność. Czyli: chcę zaoszczędzić na MANa, to najpierw kupuję zaporożca, potem fabię, potem octavię, potem stara... Powaliło Cię. Co tydzień mam marnować czas i pieniądze stojąc na samochodowej giełdzie, kupując i sprzedając a potem naprawiając? i od każdego płacić codziennie zmienny samochód? Wolę wziąć kredyt i kupić taki samochód jaki jest mi potrzebny
Twój system jest wprost idiotyczny. Wiem zaraz odpowiesz o milionach niedożywionych dzieci o niesprawiedliwości, o tym że pracujesz a ja jestem zdemoralizowany, odpowiesz typowymi argumentowa Krystkona, ale ty naprawdę proponujesz kretyński system okraszony w dodatku zakazem oszczędania, niemożnością wyjścia z biedy niemotywacją do umysłowej, twórczej pracy, ujawnianiem tajemnicy korespondencji i stanu zdrowia i kolejnymi mantrami, że mój dom to władza (nad Twoją żoną też ? - ponawiam pytanie)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Monopole sobie sam zmyslasz twierdząc, ze nieopodatkowany kapitał i opodatkowany kapitał to dokładnie ta sama sytuacja dla kapitalisty. Bez różnicy. Nie ty wręcz twierdzisz, ze z opodatkowanym kapitałem kapitaliscie łatwiej będzie zbudować monopol niz teraz.
To, ze postulujesz socjalistyczne urzednicze nakazy obostrzone karami w sferze wymiany handlowej zdążyłem juz przekonać się. Tobie zdaje się najwyraźniej ze lepiej od innych wiesz co jest dla nich dobre a co złe przez co nie chc aby mogli zdecydować samodzielnie.
Dla mnie i budowa 5 gazociągów obok siebie ma sens jeśli tylko to się komuś opłaca.
Żyjemy w warunkach ograniczonych zasobów i zdolności. Władzę w stadzie winien mieć ten tylko, ktory te ograniczone zdolności i zasoby będzie potrafił wykorzystać dla dobra wszystkich. Powinien funkcjonować mechanizm pozbawienia władzy jednostek nieefektywnych.
Urzędnicze sterowanie gospodarką to całkowicie nieporozumienie. Zupełny błąd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Monopole sobie sam zmyslasz twierdząc, ze nieopodatkowany kapitał i opodatkowany kapitał to dokładnie ta sama sytuacja dla kapitalisty.Znów wymyślasz, niczego takiego nie napisałem > Nie ty wręcz twierdzisz, ze z opodatkowanym kapitałem kapitaliscie łatwiej będzie zbudować monopol niz teraz.To nie wynika z opodatkowania/nieopodatkowania tylko z jednopersonalnej własności, sposobu wyceny w kryskonizmie, faktu,że tylko właściciel czegoś może mieć jeszcze więcej i likwidacji kontrolnych funkcji państwa (urzędasów) Czytaj moje wpisy zamiast polemizować z chochołem. Nie twierdzę że monopolizacja zależy od opodatkowania lub jego braku > To, ze postulujesz socjalistyczne urzednicze nakazy obostrzone karami w sferze wymiany handlowej zdążyłem juz przekonać się. Tobie zdaje się najwyraźniej ze lepiej od innych wiesz co jest dla nich dobre a co złe przez co nie chc aby mogli zdecydować samodzielnie.Minus za fantazjowanie na mój temat i przypisywanie mi swoich poglądów. To raczej TY głosisz że wiesz lepiej co jest dla mnie dobre Krystkon (02-08-2015 17:12) Cytat:Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb. > Dla mnie i budowa 5 gazociągów obok siebie ma sens jeśli tylko to się komuś opłaca.Nie opłaca się społeczeństwu jako całości. Marnowanie sił i środków. Taniej jest narzucić państwową kontrolę nad ceną gazu > Żyjemy w warunkach ograniczonych zasobów i zdolności.I dlatego nie należ marnować zasobów na budowę 5 gazociągów. Dlatego nie należało marnować publicznych pieniędzy na Twoje uniwersyteckie studia, które wykorzystujesz myjąc garnki u Bahlsena > Władzę w stadzie winien mieć ten tylko, ktory te ograniczone zdolności i zasoby będzie potrafił wykorzystać dla dobra wszystkich.Czy w moim domu ja! a w domu listonosza też ja, bo jego nie będzie stać na podatek, a mnie tak. Tylko że... ja nie mam żadnej władzy i tym bardziej chcę mieć władzy w cudzym domu. > Powinien funkcjonować mechanizm pozbawienia władzy jednostek nieefektywnych.Już istnieje. Krystian Hamerlik - Konopka okazał się na tyle nieefektywną jednostką że stracił wszytsko. Teraz jeszcze powinien stracić pole na rzecz rolnika (właściciela gospodarstwa, który sam gospodarzy), który posieje tam owies. Nie wstyd Ci głosić pogląd o użyteczności kapitału i trzymać pole ugorem? > Urzędnicze sterowanie gospodarką to całkowicie nieporozumienie. Zupełny błąd.Tak jak prawa pracownicze?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu wieloosobowa własność za pośrednictwem osób prawnych to pochodna własności jednoosobowej, która ma pogłębiać zdolności koncentracji kapitału przez wybranych. Osobowość prawna powstała po to aby niektórzy mogli zgromadzic jeszcze więcej kapitału w przeliczeniu na łeb działając wspólnie aniżeli daliby radę zgromadzić działając pojedynczo.
Moim celem jest natomiast rozpraszanie kapitału w warunkach wolnego rynku. Stąd ten postulat.
W moim modelu można przecież współdziałać bez formy spółki, bez pełnomocnictwa do reprezentacji, bez wspolodpowiedzialnosci a juz zwłaszcza tej ograniczonej.
Powiesz, ze to krok wstecz w rozwoju. Kiedy ja jednak widzę u siebie w fabryce innych ludzi, którzy sa w niej praktycznie maszynami to ja rozwinięcia tych ludzi nie widzę. Widzę w nich raczej pustkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu wieloosobowa własność za pośrednictwem osób prawnych to pochodna własności jednoosobowej, która ma pogłębiać zdolności koncentracji kapitału przez wybranych.
Nieudowodniona bzdura, za to w Twoim systemie nie będzie spółdzielni czyli tylko jednopersonalna własność = potężne społeczne rozwarstwienie
>Osobowość prawna powstała po to aby niektórzy mogli zgromadzic jeszcze więcej kapitału w przeliczeniu na łeb działając wspólnie aniżeli daliby radę zgromadzić działając pojedynczo. Przekonaj się zakładając spółdzielnię ze współpracownikami i świadcząc Bahlsenowi te same usługi bez szefa, który Cię gnębi. W Rzeszy chyba można spółdzielnie pracy zakładać, w Czeskiej republice jet to dziecinnie łatwe
>Moim celem jest natomiast rozpraszanie kapitału w warunkach wolnego rynku. Stąd ten postulat. Zrozum najpierw swój postulat, potem go głoś.
>W moim modelu można przecież współdziałać bez formy spółki, bez pełnomocnictwa do reprezentacji, bez wspolodpowiedzialnosci a juz zwłaszcza tej ograniczonej. W Twoim modelu możliwe są takie cuda, że nie ma fonograficznego czy komputreowego piractwa bez żadnych kar, tymcazsem dziś jest i to mimo kar. W Twoim systemie będzie wiele cudów, alimenta będą się same płacić.
>Powiesz, ze to krok wstecz w rozwoju. Kiedy ja jednak widzę u siebie w fabryce innych ludzi, którzy sa w niej praktycznie maszynami to ja rozwinięcia tych ludzi nie widzę. Widzę w nich raczej pustkę. 1 Znów konfabulujesz, nie pracujesz w Buna-Werke w Monowitz tylko we współczesnym Berlinie 2 Jakie Ty im chcesz dać perpektywy? Bez możliwości oszczędzania, bez kredytu, bez ochrony praw pracowniczych bez stypendiów i finansowanej z podatków edukacji dla ich dzieci.... do końca żywota, ba przez pokolenia będą tym samym czym są (choć ja w Twój obraz nie wierzę, to jedynie TY pracując czujesz się niewolnikiem). To jedyna Twoja dla nich propozycja. Poczytaj własne wpisy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zdecydowanie różnimy się Szarleyu w pojęciu "biednego człowieka". Dla ciebie biedny człowiek to ten, który ma niewielkie dochody choćby posiadał ogromnej wartości majątek, dla mnie to ten, który nic nie posiada bez względu na wielkość bieżących dochodów.
Brak majątku to w moim pojęciu to brak władzy nad innymi a bieżące dochody to zaledwie bieżąca konsumpcja. To, ze zjesz w tej chwili obfity posiłek nie czyni cię w żaden sposób "bogatym". "Bogatym" jesteś wówczas kiedy masz zagwarantowane posiłki na wiele kolejnych lat a to gwarantuje właśnie posiadanie lub inaczej władza na innymi lub inaczej kapitał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zdecydowanie różnimy się Szarleyu w pojęciu "biednego człowieka". Dla ciebie biedny człowiek to ten, który ma niewielkie dochody choćby posiadał ogromnej wartości majątek, dla mnie to ten, który nic nie posiada bez względu na wielkość bieżących dochodów. Zauważyłem tę różnicę Jest jeszcze druga: dla Ciebie dom czy mieszkanie to już "ogromnej wartości majątek"
Ty jesteś człowiekiem zamożnym, bo stać Cię na wynajem mieszkania za 1000 euro miesięcznie Listonosz jest biedny, bo zarabia 1800 złotych miesięcznie. Ciebie stać, jego nie. Ty masz z czego zrezygnować, przeprowadzić się do Słubic, kupić nowe auto. On może kupić nowy rower (jeśli zaoszczędzi)
Twoja definicja biedy/bogactwa jest jedynie Twoją definicją Podobnie jak Twoja definicja pracy/niewolnictwa. Nie mam kompetencji do uczenia Cię polskiego języka. Cudzoziemcem jestem, polskich szkół nie kończyłem
>Brak majątku to w moim pojęciu to brak władzy nad innymi Powtarzasz cały czas to samo jest to zwykła bzdura. Nie poradzisz odpowiedziać na pytanie jaką mam władzę nad Tobą, czy Twoja żona w moim domu musi i być posłuszna
>a bieżące dochody to zaledwie bieżąca konsumpcja. 1 Czyli "bankster" nie powinien wcale płacić podatku jeśli mieszka w wynajętym mieszkaniu? 2 Salowa i lekarz jeśli mają jednakowe mieszkania płacą jednakowy podatek? 3 dochody nie muszą być konsumowane. Mogą być oszczędzane.
>To, ze zjesz w tej chwili obfity posiłek nie czyni cię w żaden sposób "bogatym". "Bogatym" jesteś wówczas kiedy masz zagwarantowane posiłki na wiele kolejnych lat a to gwarantuje właśnie posiadanie lub inaczej władza na innymi lub inaczej kapitał. Ależ ty głupstwa pleciesz. gwarancje posiłków na lata zapewnia mi moja firma, od której w Twoim systemie zapłacę groszowy podatek, mój opodatkowany dom nie zapewnia mi tej gwarancji
Przestańże wreszcie dupcyć o tym że mój dom daje jakąkowiek władzę nad kimkolwiek. Władzę dałoby mi zatrudnienie pracownika, a od tego podatku nie zapłacę bo moja firma nie ma materialnej, wycenialnej wartości.
Kiedy Ty wreszcie zareagujesz na jakieś argumenta?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gdyby inni ludzie nie musieli być ci posłuszni w twoim domu to ten dom nie byłby twój. Dlaczego niby Jacek chce być posluszny swoim szefom? Bo lubi kiedy ktoś inny decyduje za niego?
W moim modelu nie możesz oszczędzić bez posiadania. Dochód nie może być przeznaczony na potem. Albo teraz go przejesz i wciąż nie masz nic albo kupujesz opodatkowana własność i możesz oszczędzać płacąc podatki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Gdyby inni ludzie nie musieli być ci posłuszni w twoim domu to ten dom nie byłby twój. W wynajmowanym przez Ciebie mieszkaniu mogę palić cygaro?
>W moim modelu nie możesz oszczędzić bez posiadania. Czyli tylko posiadacz może posiadać więcej To jest sposób K H-K na dekoncentrację kapitału
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I jak możesz twierdzić, ze olbrzymiej wartości dom nie daje ci żadnej władzy nad innymi, kiedy ty sam dla zdobycia takiego przez wiele lat podporządkowywales się woli innych.
Jeszcze raz powtórzę. Ci, którzy nic nie mają nie mają też żadnego celu w uznaniu cudzej nieopodatkowanej własności prywatnej no może poza uniknięciem agresji. Jesli natomiast masz przewagę siły i nie obawiasz się agresji to działanie bez celu a wręcz na wasna szkodę jest bez sensu.
Niech sobie inni rządzą tobą, na zdrowie, w zamian za dom, pożywienie, leczenie, urlop. Ale jeśli mają tobą rządzić w zamian za twój głód, choroby a ich piramidy - to tak to nie idzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >I jak możesz twierdzić, ze olbrzymiej wartości dom O jakij Ty OLBRZYMIEJ wartości mówisz? Z Twoimi dochodami w pięć lat masz taki sam dom
>nie daje ci żadnej władzy nad innymi, kiedy ty sam dla zdobycia takiego przez wiele lat podporządkowywales się woli innych. Każdy, kto pracuje musi się podporządkować woli innych. Nawet Solorz - Żak podporządkowuje się woli widzów swojej telewizji Nadal nie widzę w tym domu moje WŁADZY
>Jeszcze raz powtórzę. Ci, którzy nic nie mają nie mają też żadnego celu w uznaniu cudzej nieopodatkowanej własności prywatnej no może poza uniknięciem agresji. Więc jak zabiorą mi tę własność to... zburzą?
>Jesli natomiast masz przewagę siły i nie obawiasz się agresji to działanie bez celu a wręcz na wasna szkodę jest bez sensu. Jaką znów przewagę siły? Krystian co ty dupcys!
>Niech sobie inni rządzą tobą, na zdrowie, w zamian za dom, pożywienie, leczenie, urlop. Inni Tobą rządzą a ty masz prawo do mieszkania, pożywienia leczenia i urlopu czego ty chcesz???
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Jeszcze jedno. Krystkon lituje się nad biednymi ludźmi, którzy nie mają, za co zapłacić za książkę, a chcieliby przeczytać.Krystkon prawdopodobnie nie wie, że istnieją takie instytucje publiczne, nazywają się BIBLIOTEKI i całkiem za darmo można w nich przeczytać wszystko
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To sa właśnie wasze metody. Zapewnić kapitalistom tyle przymusu państwowego, żeby potem ciężko pracujacym i jednoczenie przegranym ludziom rzekomo DAC bardzo niskiej jakości leczenie i edukację. W normalnym świecie pracujący człowiek kupiłby sobie leczenie czy nauczanie wlasnych dzieci. W świecie w którym pracownik jest biedakiem i nie stać na zapłatę czynszu i wyżywienie, leczenie i edukację potrzeba DAC.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W normalnym świecie pracujący człowiek kupiłby sobie> leczenie czy nauczanie wlasnych dzieci. W świecie w> którym pracownik jest biedakiem i nie stać na zapłatę> czynszu i wyżywienie, leczenie i edukację potrzeba DAC.Wiesz co jest najgorsze w Twoim systemie? Ludziom odbiera się kosnekwencję własnych posunieć: tych trafionych i tych marnych. W Twoim systemie nawet marni stratedzy, ćwierćinteligenci czy ludzie którzy absolutnie nie czują ryzyka związanego z życiowymi decyzjami - zawsze mają zapewniony reset i ciągle na wyciągnięcie ręki pieniądze na leczenie, nauczanie wlasnych dzieci etc. Odbiera im się konsekwencje własnych decyzji. Gość musi tylko płodzić dzieci i coś tam robić, a jak popełni błąd, to usłużny system bieży go za niego naprawić. Taka naodpiekuńcza matka podająca do dzióbka jedzonko w nieskończoność  Wielkie obciążenia nakłądasz na ludzi mądrych , innowacyjnych i inteligentnych. Obowiazek holowania niżej sytuowanych. Za co Ty ich tak nie lubisz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > M.in. tych nabywców, którzy wybiorą tańszy produkt.Masz rację. Płyty CD tłoczone bez praw autorskich (kradzież treści) zawsze były tańsze. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No dobra skończyłem, możesz na nowo przyjąć odpowiednią dla ciebie pozę.
Cieszę się, że wyszedłeś poza swoją standardową skorupę ofiary systemu. Pomimo, że zarzewiem tego wyjścia był temat mojej osoby - ok. To fakt, konstytucyjnie nie jestem takim samym człowiekiem, jak szarley. Być może nie powinienem tak bardzo przejmować się tym, co piszesz o swoim systemie i w ogóle o otaczającej nas rzeczywistości. Przejmować Twoimi postulatami stojącymi na głowie. Czasem mnie drażni, gdy jedni ludzie nie potrafią zrozumieć zasad rządzących innymi ludźmi.. Nie mogą to jedno - ale co gorsze nie chcą!
Mam nadzieję, że rozumiesz również moje intencje prywatności, zwłaszcza, że w zdaniu "ty właściwie jeszcze w żaden sposób nie odkryłeś się" masz częściowo rację. Po pierwsze, to forum publiczne i pewna doza prywatności jest wskazana, ja w każdym razie tak zostałem wychowany i mi z tym dobrze (jak dotąd mam prawo do prywatnosci). Po drugie, masz specyficzną cechę wzmagania w ludziach nieufności. Zwłaszcza, gdy czytamy o zniesieniu kar za ujawnianie tajemnic prywatnych i służbowych. Przypuszczam, że nie ma człowieka, który zapałałby do Ciebie po tym zdaniu większym zaufaniem. Zdecydowanie nie ufam ekshibicjonistom, w życiu cenię wzajemność, spotykam się czasem z jednym czy drugim forumowiczem na piwie i wtedy jest nieco inaczej. Są forumowicze, z którymi toczymy również prywatne rozmowy mailowo i nie potrzeba nam do nich forum publicznego. To ma inny smak otwarcia i prywatności.
Jeśli chcesz, bym stał się przed Tobą bardziej autentyczny, bym - jak to napisałeś - bardziej się odkrył - zachęć mnie jakoś. Nie musisz koniecznie tworzyć wokół siebie samych wrogów słowami typu "kara", "zemsta" lub "w przyszłości osłabniesz". To naprawdę zraża ludzi, którzy w innej sytuacji mogliby być bardziej przyjaźni.
> Wobec tych, których uznajesz za nierównych sobie twoje emocje > zdają się się być takie jakie większość ludzi odczuwa > wobec świń i ich losu. Całkowita obojętność.
Równość czy nierówność finansowa nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Ważne jest nadawanie na tych samych falach i wspólnota wartości. Nie oczekuj jednak ode mnie, że będę okazywał pozytywne uczucia wobec osób, które w mojej ocenie z egocentrycznych i niedojrzałych pobudek niszczą wartości które cenię i nawet nie starają się ich rozumieć.
A co to za wartości: wspólnota, humanizm, empatia, ochrona prywatności (w tym kapitału), szacunek, podejmowanie choć próby zrozumienia odmiennego zdania.
Łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mógłbym to ciągnąć, zamiast tego wolę zapytać.
Czy w organizacji firmy chodzi o coś jeszcze niż tylko o hierarchię pomiędzy ludźmi i dominację woli jednego człowieka nad wolą drugiego? Czy istnienie hierarchii ma jest związane z istnieniem wspólnego dla wszystkich celu działania? Czy hierarchia przejawia się we własności?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Mógłbym to ciągnąć, zamiast tego wolę zapytać. >Czy w organizacji firmy chodzi o coś jeszcze niż tylko o hierarchię pomiędzy ludźmi i dominację woli jednego człowieka nad wolą drugiego? Tak. Prawidłowa organizacja pracy jest warunkiem wysokiej efektywności Boli Cię hierarchia wynikająca z posiadania (w dużym stopniu urojona) a NICZEGO nie proponujesz w zamian! W Wtoim systemie też będzie hierarchia, też będą właściciele i robotnicy, tylko właściciele będą mieli jeszcze większą władzę.
>Czy istnienie hierarchii ma jest związane z istnieniem wspólnego dla wszystkich celu działania? Tak, także pracownicy są zainteresowani pracą w dobrej, dającej perspektywy firmie. Tego nie musisz zmieniać.
>Czy hierarchia przejawia się we własności? Nie. Można nie mieć nic, a być prezesem, prezydentem, mistrzem, nauczycielem, policjantem, wójtem....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy w organizacji firmy chodzi o coś jeszcze niż tylko o > hierarchię pomiędzy ludźmi i dominację woli jednego człowieka > nad wolą drugiego?
Szarley opisał, że prawidłowa organizacja pracy jest warunkiem wysokiej efektywności. Gdyby każdy ciągnął w swoją stronę, efektywność by spadła, więc musi być pewien element motywacji i przymusu - jak zwał tak zwał. W mojej firmie z reguły element jest werbalny, na horyzoncie oczywiście stoi brak awansu w hierarchii, brak podwyżki itd. A pozytywnie: awans, podwyżka, oficjalne uznanie kogoś, jako eksperta z dalszymi przywilejami itd.
> Czy istnienie hierarchii ma jest związane z istnieniem > wspólnego dla wszystkich celu działania?
Oczywiście. Sprawna dystrybucja w dół poleceń kadry kierowniczej, która podejmuje się przez zarządem pewnych zobowiązań realnie przybliża osiągniecie celu. Realnie tzn. bezpiecznie, w założonych kosztach i czasie.
>Czy hierarchia przejawia się we własności?
Niekoniecznie pieniężnej, czy rzeczowej. Ale ogólnie tak. Jeśli za kapitał uznać zdolności przywódcze, twórczość i konsekwencję w używaniu własnej inteligencji - przejawia się w wymienionych własnościach ludzkich.
Pewne cechy windują pracownika w górę w hierarchii, oczywiście, jeśli chce.
Własność pieniężna, czy rzeczowa jest tylko konsekwencją owych cech prawidłowo zużytkowanych. W tym sensie niczym więcej. Prezes może co noc wydawać zarobione pieniądze w kasynie i nie mieć nic, a jedna jest wciąż na górze w hierarchii.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czyli system pieniężny jest systemem wzajemnej identyfikacji? Służy temu aby odróżnić człowieka, któremu należy podporządkować się ze względu na jego własności od człowieka którego należy zignorować?
W końcu system pieniężny to tylko zapisane cyferki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli system pieniężny jest systemem wzajemnej identyfikacji? > Służy temu aby odróżnić człowieka, któremu należy > podporządkować się ze względu na jego własności od > człowieka którego należy zignorować?
To nie jest funkcja systemu pieniężnego. Zdaje się masz bzika na punkcie pieniędzy, dla mnie w Twojej obecnej sytuacji (nie tylko majątkowej, ale związanej również z szeroko rozumianą edukacją, lub jej brakiem w wieku "n"astu lat) jest to zrozumiałe.
>W końcu system pieniężny to tylko zapisane cyferki.
Czyżby? "Utrata własności znosi linię kredytową a więc uzyskana cena pokrywa ujemny stan konta. Osoba rzeczywiście zostaje na koniec z niczym, bo własność bez dochodu pożera podatek".
A nie czasem systemem do gwarantowania adekwatnego względem własnych umiejętności życia?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Czyli system pieniężny jest systemem wzajemnej identyfikacji? Służy temu aby odróżnić człowieka, któremu należy podporządkować się ze względu na jego własności od człowieka którego należy zignorować?
NIE!!!!!!!! To tylko Twoja imaginacja, że temu, kto ma więcej pieniędzy należy się podporząkowywać To tylko Twoja imaginacja
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Krystkon chyba nigdy nie przebrnął przez sytucję, gdzie sprzeciwił się potencjalnie bogatszemu człowiekowi. Tak chyba działa na niektórych czar złota. Pierwszy raz się z kimś takim bezpośrednio spotykam. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Krystkon chyba nigdy nie przebrnął przez sytucję, gdzie sprzeciwił się potencjalnie bogatszemu człowiekowi. Tak chyba działa na niektórych czar złota. Pierwszy raz się z kimś takim bezpośrednio spotykam.
Ja też. Dla mnie stan majątkowy człowieka, z którym rozmawiam nie ma znaczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dla nikogo to nie ma znaczenia i dlatego dla wszystkich pieniądze i własności sa najważniejsze. Nawet ty całe swoje życie podporządkowales uzyskaniu prawa własności do twojego domu.
Szarlwy noe rób jaj juz od rana. To juz dziecko rozumie ze liczy sie tylko kasa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Dla nikogo to nie ma znaczenia i dlatego dla wszystkich pieniądze i własności sa najważniejsze. Dla Ciebie, nie dla wszystkich
>Nawet ty całe swoje życie podporządkowales uzyskaniu prawa własności do twojego domu. Minus za fantazjowanie na mój temat. Mógłbym mieć sporo więcej, gdyby nie moje przemyślane wybory, podczas podejmowania których byłem świadom, że będę uboższy, a jednak je podjąłem i nie żałuję.
>Szarlwy noe rób jaj juz od rana. To juz dziecko rozumie ze liczy sie tylko kasa. Twoje dziecko? Zapewne. Moje dzieci uczone były innych życiowych zasad. Ja też.
Współczuję człowiekowi dla którego liczy się tylko kasa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twoje dziecko? Zapewne. Moje dzieci uczone były> innych życiowych zasadJa też byłem przez rodziców uczony innych zasad. Takich zasad uczono Krystkona, jakie wpoi swoim dzieciom 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przeatan, przestan. Ja juz widziałem jakiej histerii dostajesz na pomysł opodatkowania własności. Te historie o wyższych od kasy wartościach to proszę biedocie. A najlepiej ze po śmierci trafią do raju.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zmienisz upokarzajacą pracę na lepszą, wyjdziesz ponad zero, kupisz mieszkanie, zagwarantujesz godziwy byt rodzinie a w konsekwencji poziom lęku i poczucie winy Ci spadną - znajdziesz czas na kultywowanie wyższych od kasy wartości.
Na razie uważasz, że wszyscy hołubią kasę jak Ty od Tokyo po Los Angeles i jest to w jakimś sensie nawet zrozumiałe. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Co za zakłamanie. Typowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Co za zakłamanie. Typowe. Kiedy ktoś głosi inne niż Ty wartości to od razu jest to zakłamaniem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Moze gdyby Jacek porzucił pracę i zrezygnował z kariery to może uwierzylbym mu. To jest jednak kolejny typowy człowiek, który dla kasy zrobi prawie wszystko a zatem dla kasy spędzi swoje życie w pracy podlegając wszystkim, za którymi stoi kasa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Moze gdyby Jacek porzucił pracę i zrezygnował z kariery to może uwierzylbym mu. Wyobraź sobie człowieka, który pracuje, zarabiając pieniądze, a np adoptował dziecko. Kasa jest dla niego jedyną wartością?
>To jest jednak kolejny typowy człowiek, który dla kasy zrobi prawie wszystko a zatem dla kasy spędzi swoje życie w pracy podlegając wszystkim, za którymi stoi kasa. Sądzisz innych swoją miarą
Czekam na odpowiedzi na pytania. Nie zasłaniaj się brakiem czasu, bo masz czas pisać kłamliwe o innych teksty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Szarley, Krystian wkłada mnóstwo energii w uzasadnienie, że rozmowa z nim jest beznadziejna i do niczego dobrego nie doprowadzi. Patrz wyżej. Ja już raczej odpuszczam. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Szarley, Krystian wkłada mnóstwo energii w uzasadnienie, że rozmowa z nim jest beznadziejna i do niczego dobrego nie doprowadzi. W "rozmowy" ze mną wkłada coraz mniej energii  Po prostu ignoruje mnie w czym mnie chyba wyręcza w podjęciu decyzji o ignorowaniu jego Ma rację, że poradzę już sobie sam odpowiedzieć zamiast niego na moje pytania. Np w moim domu jestem PANEM i jego żona znalazłszy się w nim musiałaby spełnić także moje seksualne zachcianki, przecież jestem panem w swojej własności. Gdybym ją zatrudnił w mojej firmie miałbym prawo wymagać żeby chodziła nago i klaskała macicą Przecież mam więcej pieniędzy, mam władzę! Kpię oczywiście, tak naprawdę pozostało jedno sprowkowane przez Krystiana pytanie na które nie znam odpowiedzi. Jak zapewnić sobie korzyści z przekładu bez praw autorskich i służbowej tajemnicy, ale to pewnie słodka tajemnica.... pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > W "rozmowy" ze mną wkłada coraz mniej energii  Szarley uznajmy, że biorę się za szukanie nowej pracy, jak mi radziłeś 1000x i rozwiązywanie problemów z urzędnikami, którzy nagle żądają ode mnie rozliczeń za kilka lat wstecz. Nauczony doświadczeniem i słuchając "dobrych" rad Jacka wiem już, że nie będzie jakoś, a wprost przeciwnie, jeśli nie wykonam akrobacji, będzie znacznie gorzej niż jest. Tu nie ma żartów, to nie jest świat przyjemnych ludzi. W tej chwili więcej tu już niczego nie osiągnę, a będę kopał się już tylko z koniem. Osiągnąłem wszystko co było możliwe w tym momencie. Wyraziłem własne wartości i przekonania i powoli do nich przyzwyczajam. Nie mam mowy o przekonaniu innych w tej chwili ale jest mowa o obyciu się, przyzwyczajeniu się, świadomości istnienia odmiennych przekonań i różnic moralnych. Popatrz w tej chwili mogę z tobą pisać w dziale gospodarka na forum racjonalista.pl. Rok czy 2 lata wstecz za takie treści lądowałbym w 10 min w bazgrołach w otoczeniu wyzwisk od trollów i idiotów. To jest postęp. Na poważne wzięcie moich przekonań i wartości pod rozwagę, pisałem już, muszę poczekać najmniej 5 lat, może dłużej. A do tego czasu muszę przecież przetrwać a nawet gdyby takie czasy nadeszły to nadal muszę jakoś trwać. Muszę pomyśleć o wydostaniu się z długów, bo inaczej te będą stanowić podstawę nieustannego opluwania mnie, osłabiając moje idee. Jak wydostać się? Na razie nie ma pojęcia, odsetki karne są wyższe od moich dochodów, z każdym dniem dług ogromnie przyrasta a w przypadku osób fizycznych, w odróżnieniu od osób prawnych, kimkolwiek one są, do śmierci nie wygasa, a i nawet po śmierci też nie. (minus za użalanie) Ponadto muszę się choć trochę odizolować od przeciwników dla własnego zdrowia psychicznego. Otoczenie wyłącznie sprzecznych ludzi, którzy mają dla ciebie tylko "nie", "nie zgadzam się", "źle", "nieprawda", "oszukujesz", "kradniesz", "jesteś zły, jesteś chciwy, jesteś niesprawiedliwy, myślisz tylko o sobie" itd. zagraża mojej osobowości. Przecież każdy potrzebuje czasem dobrego słowa, żeby dobrze poczuć się ze samym sobą i żeby sobą pozostać. Muszę trochę odpocząć i przystosować się do niesprzyjających warunków. Nie myśl jednak, że przystosowuję się w pojęciu przystosowania się Jacka. Muszę tylko chwilę odpocząć, żeby powrócić ze wzmożoną siłą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odpowiedz na pytanie, które sam sprowokowałeś lub pogódź się z tym, że zakończyłem rozmowe z Tobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wciąż muszę z czymś godzić sie w odróżnieniu od innych. Na razie świat, kręci się wokół potrzeb, woli innych, sprzecznych ze mną ludzi. Co przyniesie przyszłość zobaczymy.
Jestem jednak pewien, ze zatajony kapitał nie przetrwa, bo to jest tak jak w "procesie" nie wiesz, kto osadza cię, nie wiewz dlaczego. Wobec utajnionego kapitału nie wiesz kto tobą rządzi i w jakim celu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Wciąż muszę z czymś godzić sie w odróżnieniu od innych.1 Nie musisz. Tego wymaga tylko osobista kultura a ona nie jest obowiązkowa 2 Nie lamentuj, zasada odpowiadania na sprowokowane przez siebie pytania obowiązuje wszytskich kulturalnych ludzi > Na razie świat, kręci się wokół potrzeb, woli innych, sprzecznych ze mną ludzi.Szukasz zwady, to ją znajdujesz. Chcesz kogoś przekonać do swojego pomysłu to przekonuj. Nie przekonasz argumentem "wiem, ale nie powiem" Krystkon: Cytat:Dla ciebie oczywiście kiedy nie ma kary za skopiowanie twojego opracowania, to ty nigdy nie wziąłbyś się za jego sporządzenie i w ogóle nic nie ma. Ja jednak sądzę, że jest to twój wniosek na skróty jak w wielu sprawach. Twierdzę, że istnieją sposoby osiągnięcia przez ciebie dochodu za opracowanie bez istnienia kar na naruszenie własności intelektualnej, tylko potrzeba po nie sięgnąć. Tobie się jednak nie chce, bo ty chcesz iść na łatwiznę, nawet kosztem zdolności innych do prawidłowego zafunkcjonowania w systemie społecznym. (nie chodziło o opracowanie ale o przekład książki) Pytam jakie to sposoby? Zrezygnowałem z ponawania wszystkich pozostałych moich pytań, bo widzę, że boisz się przyznać, że Twój system pogorszy sytuację ludzi biednych Na resztę wpisu nie odpowiadam, dopóki nie przeczytam rozsądnej odpowiedzi na to jedno pytanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (nie chodziło o opracowanie ale o przekład książki)> Pytam jakie to sposoby?Wszystko spada i tak na Ciebie: "odpowiedz sobie sam, sposoby są, tylko musisz ich poszukać"  Cytat z filmu Killer: "Wiem, ale nie powiem". Piękna gra na zwłokę, a pod spodem energetyczny wampiryzm i olbrzymia niepewność projektowana na innych. > boisz się przyznać, że Twój system pogorszy sytuację ludzi biednychTak, gdyż wtedy Krystian musiałby porzucić własne iluzjo-fantazje i zmierzyć się w pełni i godnie z rzeczywistoscią, jakiej jest ojcem od 2008r. Poradzić, szukać innych sposobów etc. A nie pieprzyć trzy po trzy. Jednych stać na takie rzeczy, mają w sobie wystarczajaco dużo siły - innych nie stać, lub jeszcze nie stać..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Odpowiedz na pytanie, które sam sprowokowałeś lub pogódź> się z tym, że zakończyłem rozmowe z Tobą.No właśnie. Swoją drogą, z tego co widzę Krystian wybiera tkwienie w iluzji, że jest inna droga i on ma szansę nią pójść, bo zamiast lądowania w jaskini trolli za czasów Meretseger i Pauliny, teraz może swobodnie rozmawiać z Tobą, rafalem73 czy mną. Może trzeba mu na to tkwienie pozwolić? Mnie przez gardło nie przejdzie przytaknięcie i głaski, bo to tak naprawdę robienie mu krzywdy, ale krytyka też jak widać nie pomaga. Dlatego odpuszczam, przyznam, że nie mam koncepcji jak rozmawiać z kimś, kto dla swojego lepszego samopoczucia jawnie żąda ofiary z ludzi (w tym ze mnie i mojej energii życiowej). Dlatego chcę i zarazem muszę się już z naszym drogim Kolegą pożegnać. C'est la vie  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> zamiast lądowania w jaskini trolli za czasów Meretseger i Pauliny, teraz może swobodnie rozmawiać z Tobą, rafalem73 czy mną.Czyli za co miałby krystkon_1976 lądować w Jaskini, za to, że są chętni by z nim rozmawiać? Marzy Ci się forum dyskusyjne bez dyskusji?  > krytyka też jak widać nie pomagaA na co krytyka krystkona miałaby pomóc, na rozmawianie z nim? To może skrytykuj rozmawiających?  Odpowiadać Jackowi Głodzikowi to jest dobry uczynek, a odpowiadać krystkonowi_1976 zły? > nie mam koncepcji jak rozmawiać z kimś, kto...Rozmawiaj jak z każdym, przecież logika jest jedna. (Tzn. wiem, że nie jest, ale nie o to tu chodzi.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >zamiast lądowania w jaskini trolli za czasów Meretseger i Pauliny, teraz może swobodnie rozmawiać z Tobą, rafalem73 czy mną.> Czyli za co miałby krystkon_1976 lądować w Jaskini, za to, że są chętni by z nim rozmawiać? Marzy Ci się forum dyskusyjne bez dyskusji? Nie wnikam w powody. Mowa jest o czymś innym - krystkon bierze zanik metod Meret i Pauliny jako prawie powszechną akceptację jego poglądów. > >krytyka też jak widać nie pomaga> A na co krytyka krystkona miałaby pomóc, na rozmawianie> z nim? To może skrytykuj rozmawiających?  Skrót myślowy. Oczywiscie krytyka jego poglądów  > Odpowiadać Jackowi Głodzikowi to jest dobry uczynek,> a odpowiadać krystkonowi_1976 zły?Nie jest zły. Znów nie o to chodzi. > >nie mam koncepcji jak rozmawiać z kimś, kto...> Rozmawiaj jak z każdym, przecież logika jest jedna.Tak, logika jest jedna. Emocje się zmieniają.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku , król i jego świta tez nie byli zadowoleni z kwestionowania monarchii przez rewolucjonistow i także twierdzili ze juz każdy jest na swoim miejscu a wszystko jest juz najlepiej jak tylko byc może.
Nie jesteś pierwszym, ktory sprzeciwia się zmianie e świętym przekonaniu, ze czyni właściwie. Kazda zmiana rodzi opór.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dawno przecież pisałem, że jesteś rewolucjonistą. Każda zmiana rodzi większy, czy mniejszy opór. A ta zainicjowana przez Lenina zrodziła tarcia ponad 70 letnie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | A jeszcze większy rewolucyjny potencjał postulował w swoich dziełach Alfred Rosenberg. I tu jak zwykle bez oporów się nie obyło..  
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kazda zmiana rodzi opór. W obliczu Twoich propozycji opór ten jest tak emocjonalny, jakbyś swoim oponentom coś naprawdę odbierał. I faktycznie coś im odbierasz, tyle, że nie materialne dobra czy stanowiska, ale błogość poczucia, że stan obecny jest jedynie słuszny.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Minus za fantazjowanie na mój temat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Minus za fantazjowanie na mój temat A po czym poznałeś, że na Twój?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >za co miałby krystkon_1976 lądować w Jaskini...> Nie wnikam w powody.Podobnie jak moderatorki, do których tak Ci tęskno.  > Mowa jest o czymś innymW coś innego to ja nie wnikam. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podobnie jak moderatorki, do których tak Ci tęskno.  Ach te niespełnione ambicje..  > >Mowa jest o czymś innym> W coś innego to ja nie wnikam. Wiem wiem. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co za zakłamanie. Typowe.To nazywasz zakłamaniem? "znajdziesz czas na kultywowanie wyższych od kasy wartości"Nietypowe.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czyli co? Spędzasz swoje życie w biurze posłusznie wykonując nakazy właściciela firmy w pogoni za pieniędzmi bo kultywijesz inne wartości niz kasa? Przestań Jacku wyglupiac się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Czyli co? Spędzasz swoje życie w biurze posłusznie wykonując nakazy właściciela firmy
Co proponujesz w Twoim systemie? Niewykonywanie poleceń? Proste pytanie!
Jedno z wielu....
Nie każdy kto pracuje od razu ma tylko pięciozłotówki zamiast oczu, nawet jeśli pracuje dla pieniędzy i sporo zarabia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Pracę w PGRze?  Ostatnio słyszałem opowieść - autentyk - jak to pracownikom PGRu w Bieszczadach ginęła krowa rozszarpana przez wilki. Wtedy zaczynały się energiczne poszukiwania miejsca konsumpcji. Jak już je znaleziono, to pisano raport o trzech krowach zamiast jednej i do każdego formularza zamieszczano inny kawałek szkieletu  W biurze broń boże nie należy spędzać czasu, nakazy właściciela firmy należy kwestionować, a wszelkie objawy posłuszeństwa powinny być karane jako promocja złego przykładu. Ot krystkonizm właśnie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przestań Jacku wyglupiac się.Ostrzegam, że po takim tekście przestaję mieć motywacje by Ci odpisywać. > Czyli co? Spędzasz swoje życie w biurze posłusznie wykonując> nakazy właściciela firmy w pogoni za pieniędzmi bo> kultywijesz inne wartości niz kasa?Może wyda Ci się to egzotyczne (i tak z pewnością będzie), ale ja lubię swój zawód i pracę w mojej firmie, lubię ludzi, których tu spotykam, z niektórymi utrzymuję nawet kontakty towarzyskie. Nie gonię za pieniędzmi ani za awansem, to on raczej znajduje mnie (pewnie też egzotyka). Po trzecie: czas zabiera mi dużo innych aktywności po pracy: z przyjaciółmi, w ramach hobby, własnego rozwoju, sportu etc. Np. reperowałeś kiedyś motocykl? [Załącznik]
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ostrzegam, że po takim tekście przestaję mieć motywacje by Ci odpisywać.
Ten świat zbudowany jest z samych gróźb i kar. Jedna wte czy wewte nie robi już różnicy.
Mówiłem, że moje postulaty niezupełnie są dla ciebie? Kiedy ja o ludziach, którzy nie mogą znaleźć pracy czy przeżyć do pierwszego, ty o tym gdzie pojechać na narty. Ja o tym dlaczego w banku musisz przejść kilka weryfikacji, że ty to ty zanim dostaniesz się do konta pieniężnego a ty, że każdy żyje tak jak na to zasługuje, w znaczeniu chyba ile wysłużył Jackowi, PANIE genetyczny.
Nie grupę krwi powinno się wpisywać do dowodu lecz iloraz inteligencji, żeby wiedzieć czy ratować czy na przemiał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | I tak to jest, jak człek się trochę przed kimś otworzy (zresztą na jego wyraźny sygnał)  > Nie grupę krwi powinno się wpisywać do dowodu lecz> iloraz inteligencji, żeby wiedzieć czy ratować czy na przemiał.Tego nie potrzeba robić. Życie i tak szybko wszystko weryfikuje, ci którzy podejmują nadmierne ryzyko często lądują w szpitalu np. za bezmyślny skok na główkę do płytkiej wody. Ale czy to Panie Krystkon moja zasługa, wina lub sprawstwo? Napisałeś "w znaczeniu chyba ile wysłużył Jackowi, PANIE genetyczny" - i co, ze mnie chcesz robić Boga i obiekt żali, mnie obciążać za swoje decyzje? Zadbaj o siebie Krystian, znajdź jakiegoś przyjaciela, któremu będziesz się choć mógł w zaufaniu wygadać. Na mnie już czas, chcę sie z Tobą pożegnać. Bywaj.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | > Czyli co? Spędzasz swoje życie w biurze posłusznie wykonując nakazy właściciela firmy w pogoni za pieniędzmi bo kultywijesz inne wartości niz kasa?> Przestań Jacku wyglupiac się. Ja bym tak co sobotę z targu cisnął po tym jak bym kupił u kapitalisty reklamówkę cebuliBrakuje mi tylko 200k zielonych i drobne na wachę do tego szatana.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ee... palenie gumy to nie w moim stylu. Droga zabawa i śmierdzi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Nadal chciałbym przeczytać odpowiedź, której unikasz, jak mam zapewnić sobie dochód z przekładu książki bez obowiązku zachowania służbowej tajemnicy w wydawnictwie i bez praw autorskich
>Przeatan, przestan. Ja juz widziałem jakiej histerii dostajesz na pomysł opodatkowania własności. 1 Bo jest to głupi pomysł, który uderzy w biednych ludzi, których całym majątkiem jest mieszkanie czy skromny dom 2 Bo jest to głupi pomysł, który nie dopuści do inwestowania, do zakładania własnych firm 3 Bo jest to głupi pomysł, który da nieograniczoną władzę właścicielowi jamlskiego gazociągu 4 Bo jest to niesprawiedliwy pomysł, żeby ten, kto ma dom płacił podatek, a ten, kto wydał wszystko na podróż dookoła świata nie płacił 5 Bo jest to niesprawiedliwy pomysł, żeby lekarz płacił taki sam podatek jak salowa jeśli oboje mieszkają w wynajętych mieszkaniach 6 Bo na milę pachnie tym, że tworzysz "system" w którym podatki mają płacić inni, a nie Ty 7 Bo to jest głupi pomysł w którym chory rolnik "nieuchronnie" traci gospodarstwo i może się go na powrót dorabiać grządka do grządki 8 Bo to jest głupi pomysł, w którym pisarz ma wydać jedną książkę, a potem pracować "jak normalni ludzie" 9 Bo to jest głupi pomysł, żeby nie chronić intelektualnej własności
Mam dom wart pół miliona i firmę o majątku 4 tysięcy Listonosz obok ma taki sam dom Zapłacimy w Twoim systemie prawie JEDNAKOWY podatek, mimo, że on zarabia przez pół roku tyle co ja w miesiąc Gdzie tu ulga dla biednych? Wg Ciebie to histeria, a ja w Twoiem systemie miałbym już 10 domów, bo podatki płaciłbym znacząco mniejsze! Moja firma nie płaciłaby ich wcale!
>Te historie o wyższych od kasy wartościach to proszę biedocie. A najlepiej ze po śmierci trafią do raju. Coż widać wiesz o mnie więcej niż ja sam. Sam napisaeś, że dla Ciebie liczy się tylko kasa. Współczuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sam napisaeś, że dla Ciebie liczy się tylko kasa. Współczuję.Krystkon-ekshibicjonista, którego cech pokazywanych innym w dobrej wierze ludzie nie chcą oglądać.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley, nie rób jaj już od rana. To już dziecko rozumie,> że liczy sie tylko kasa *Cytat:Wybieram Szarleya za prostotę i autentyczność Jak się szarley czujesz z tym komplementem?  PS * Autor: krystkon 1976. Poprawki ortograficzne i gramatyczne: Jacek Głodzik
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > > Szarley, nie rób jaj już od rana. To już dziecko rozumie,> > że liczy sie tylko kasa *> Cytat:Wybieram Szarleya za prostotę i autentyczność > Jak się szarley czujesz z tym komplementem?Gdyby skutkował odpowiadaniem na pytania... Niestety ten brak odpowiedzi traktuję jako brak szacunku - komplement jest fałszywy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Dla nikogo to nie ma znaczenia i dlatego dla wszystkich pieniądze i własności sa najważniejsze. Tak, tak. "Pieniądze nie dają szczęścia, ale wygodniej płacze się z rozpaczy w mercedesie niż na rowerze"*, nieprawdaż?
*znalezione w internecie, nie wiem, czyje, było niepodpisane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > "Pieniądze nie dają szczęścia, ale wygodniej płacze się z rozpaczy w mercedesie niż na rowerze"Może nawet wraz z większą wygodą rośnie skłonność do rozpaczy.. Jeśli tak, to pieniądze wyraźnie unieszczęśliwiają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Może nawet wraz z większą wygodą rośnie skłonność do rozpaczy..Casus Krystkona zdaje się sugerować, że jest odwrotnie..  A tak naprawdę pewnie jest optimum: ani za dużo, ani za mało. Tak w sam raz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zemstą na SzarleyuZa to, że czytamy Twoje wpisy ze zrozumieniem, czy za sceptycyzm, który wzbudzasz nie tylko w nas? > i karą dla was ma być powszechność innych, korzystniejszych> dla ogółu ludzi przekonańMarzenia Kalego. Jak najbardziej jestem za powszechnością lepszych i korzystniejszych dla ogółu ludzi przekonań. Dlatego staram się w miarę śledzić życie polityczne i chodzić na wybory, a jednostki mające poglądy wypaczone, z życia politycznego eliminować. > Sądzę, ze tak ukaranykrystkon_1976 Cytat: Bo widzisz Jacku ja w odróżnieniu od ciebie nie obwiniam i nie oskarżam innych. Aż boję sie dopytywać za co i kto będzie katem  > dalbys radę dobrze żyć dalej, nie tak jak ja w tej chwili.W odróżnieniu od Ciebie nie daję sterować własnym życiem przez innych. Już w szczególności przez niejakiego Krystiana Konopkę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) |
Pewnie. Nawet to działa w Polsce: u mnie w pracy jest dwóch kolegów z Tarnowa. Codziennie dojeżdżają pociągiem, czasem samochodami. Jeden 16, drugi 10 lat. Zważywszy, że linia Kraków-Tarnów była przez ostatnie lata mocno naprawiana, pociągi nieraz jeździły w jedną stronę ponad 2h (80km). Czas może wyjść nawet dłuższy niż z Łagowa do Berlina.
> Ja mam wrażenie, że to jest model, który eksponuje > swoje nieszczęścia bo to lubi
Tak. Filogenetyczna osobowość ofiary.
> Niektórzy lubią być poniewierani, bo mają z tego > satysfakcję, są nawet kobiety, które nieźle żyją z > posługiwania się pejczem, batem, szpicrutą, więc jest popyt
Czytałem kiedyś książkę E.Berna "W co grają ludzie". Okazuje się, że strategia tworzenia ze swojego złego położenia etosu życiowego jest dziedziczna. Szkoda mi tylko Bogu duszy winnych dzieci Krstkona, dzieci szybko się uczą..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Okazuje się, że strategia tworzenia ze swojego złego położenia etosu życiowego jest dziedziczna. Szkoda mi tylko Bogu duszy winnych dzieci Krstkona, dzieci szybko się uczą..Niestety przejmują też takie wzorce: Cytat:Dopóki nie poznasz stanu posiadania drugiej osoby nie wiesz jak masz się wobec niej zachować Ubogiego kopnij, bogatemu się kłaniaj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ubogiego kopnij, bogatemu się kłaniaj
Szczerze mówiąc, gdy czytam Krsytkona argumenatcję, to ogrania mnie smutek. Widzę gościa miotajacego się w pułapce antagonizmów "uciekaj, albo walcz". Dla niektórych chyba nie ma ratunku przed dnem, muszą go osiągnać, żeby się odbić..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kiedyś Jacku jak większość ludzi wierzyłem w istnienie "ONYCH". Onych bezwzględnych, chciwych, fałszywych, nastawionych na drenowanie innych, po prostu złych. Teraz wiem już, ze ONI to MY sami egoistyczni, bezwzgledni, fałszywi, nieodpowiedzialni i niewyobrażalnie chciwi.
Działamy jak źle skonstruowane urządzenie. Byle jak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ja tak nigdy nie miałem. Zawsze byłem ufny ludziom. Szczerze mówiąc dorosłem późno i późno zobaczyłem, że każdego trzeba w duszy oceniać i ważyć, zanim mu się zaufa. Krystan, nie masz w życiu osób, którym mozesz bez lęku zaufać? Ja takie osoby wbrew pozorom mam, swojego czasu zadbałem, żeby sobie takich przyjacół znaleźć. > Działamy jak źle skonstruowane urządzenie. Byle jak.A mnie podoba się takie zdanie W. Tubbsa: Cytat:"Jesteśmy w pełni sobą tylko wobec siebie nawzajem; (...) Zamiast biernie czekać, co mi się przydarzy, mogę świadomie kształtować zdarzenia. Muszę zacząć od siebie, to prawda; ale nie wolno mi na sobie poprzestać." W. Tubbs
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A gotowa byłaby zrobić coś czego chcesz, w zamian za nie? Jesli jest gotowa podporządkować się twojej woli w zamian za te kapcie to są kapitałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >A gotowa byłaby zrobić coś czego chcesz, w zamian za nie? >Jesli jest gotowa podporządkować się twojej woli w zamian za te kapcie to są kapitałem.
Własność = władza (wg Ciebie) Powtarzam pytanie czy Twoja żona w moim domu będzie mi powolna?
Krystkonie ja rozumiem, że w rozmowie ze mną brakło Ci argumentów, ale choć się do tego przyznaj
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | > A gotowa byłaby zrobić coś czego chcesz, w zamian za nie?Zażyczyłam sobie, żeby przyniosła z kuchni cukier do kawy (kawę ja robiłam, bo to było u mnie w domu), a w zamian powiem jej, w którym sklepie je kupiłam. Przyniosła, powiedziałam. Kapitał kapciowy w ten sposób wyparował
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >A gotowa byłaby zrobić coś czego chcesz, w zamian za nie?> Zażyczyłam sobie, żeby przyniosła z kuchni cukier do kawy (kawę ja robiłam, bo to było u mnie w domu), a w zamian powiem jej, w którym sklepie je kupiłam. Przyniosła, powiedziałam. Kapitał kapciowy w ten sposób wyparował No widzisz podła wyzyskiwaczko swojej własności w celu zmuszenia innych do niewolniczych zachowań? Za samą informację(!) już musiała Ci usłużyć! A Fe!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ludzie w firmie, w której pracuję nieposłuszni woli szefa, zwierzchnika, właściciela, kapitalisty lecą na pysk i zęby w tynk a głód ich dzieci niezaspokojony powraca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Ludzie w firmie, w której pracuję nieposłuszni woli szefa, zwierzchnika, właściciela, kapitalisty lecą na pysk i zęby w tynk a głód ich dzieci niezaspokojony powraca.
1 W Twoim systemie nie będą słuchać szefa? To kto będzie organizował ich pracę? Nigdzie w Twoich wypowiedziach/postulatach/programie nie znalazłem niczego co poprawiałoby warunki pracy proletariatu
Wiem, znów pytam... znów na darmo...
2 Zmień pracę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 2 Zmień pracę.Tu będę nieco złośliwy: może na dobrze prosperującą firmę wyndykacyjną.. dobre pomysły bywają przez szefów doceniane, w konsekwencji dzieci syte 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Wiem, znów pytam, znów na darmo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ludzie w firmie, w której pracuję nieposłuszni woli szefa, zwierzchnika,> właściciela, kapitalisty lecą na pysk i zęby w tynk a głód ich> dzieci niezaspokojony powraca.Z jakiego powodu nie zmienisz firmy? Chcesz powiedzieć, że szef nigdy nie ma racji, ni prawa wydać poleceń służbowych? Nie ma prawa dobierać sobie personelu we własnej firmie??  A ja Ci mówię, że czasem rodzice są winni, że "głód ich dzieci niezaspokojony powraca". Memento mori...
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Ludzie w firmie, w której pracuję nieposłuszni woli szefa, zwierzchnika, właściciela, kapitalisty lecą na pysk i zęby w tynk a głód ich dzieci niezaspokojony powraca. Histeryzujesz. Powiadam Ci już któryś raz i nie ja jedna - zmień pracę. Inaczej zacznę podejrzewać, że ta niekomfortowa sytuacja sprawia Ci przyjemność...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sądzę, ze po prostu nie rozumiesz realnego położenia ludzi na dnie drabiny społecznej. Zmienię te prace i wydostane sie stąd jakoś ale inni tu pozostaną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Sądzę, ze po prostu nie rozumiesz realnego położenia ludzi na dnie drabiny społecznej. To już nie te czasy, że jak się urodziłeś chłopem pańszczyźnianym, to umarłeś chłopem pańszczyźnianym. Ta drabina wyżej ma wszystkie szczeble i dziury w niej nie zieją, można się wspiąć. >Zmienię te prace i wydostane sie stąd jakoś ale inni tu pozostaną. Ty to tak piszesz, jakbyś w kajdanach na skampawei siedział. Wyluzuj, w XXI wieku w Polsce i Niemczech nie ma niewolnictwa, jest prawnie zakazane. Każdy może odwrócić się plecami do niedobrego pracodawcy i poszukać innego. Trzeba tylko chcieć, a nie biadolić z założonymi rękami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Trzeba tylko chcieć, a nie biadolić z założonymi rękami.
Lilly nie proszę cię o nic a jedynie przekonuję do innych wartości. Odkrywam swoje motywy ale to nie jest rozmowa o mnie. Rozmowa dotyczy zasad społecznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >to nie jest rozmowa o mnie. Rozmowa dotyczy zasad społecznych. A co z nimi nie tak? Może nie o Tobie, może o Tobie, w każdym razie ja, pisząc tak jakby bezpośrednio do Ciebie, kieruję swoje wypowiedzi do Ciebie i innych, którzy być może mają podobne do Twojego podejście do zasad społecznych. Naczelną zasadą społeczną jest "nie rób drugiemu, co tobie niemiłe", a musisz przyznać, że wywalanie z domu, bo jakiś cwaniaczek zawyży jego wartość i zażąda opłaty horrendalnego podatku, większości ludzi miłe nie jest. I fakt, że ktoś tam tej powyższej zasady nie przestrzega, nie upoważnia ani mnie, ani Ciebie do jej łamania. To, że gdzieś tam Murzynów biją jeszcze nie oznacza, że u nas też muszą. >przekonuję do innych wartości Tylko że te "inne wartości" są nie dla normalnych ludzi...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tylko że te "inne wartości" są nie dla normalnych ludzi...
Można to też rozumieć odwrotnie. Te "inne wartości" jednak są dla normalnych ludzi. To w istocie zemsta wobec widzących wady w krystkoniźmie, odrzucających postulowane przez bankruta-Krystkona zmiany. To słowo pojawiło się u niego nie przypadkiem, praktyka retoryki, a później działania jest zresztą stara, jak świat. Tu tylko 2 tys. lat wstecz:
"Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone" (..) "Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym".
Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zmienię te prace i wydostane sie stąd jakoś ale inni tu pozostaną
Ty się wydostaniesz, a oni zostaną?? Skądś to założenie musi wynikać, że skazujesz ich na pozostanie na zerowym szczeblu drabiny społecznej. Jak dla mnie, to Ty bardziej martwisz się o innych, a mniej o siebie i swoje dzieci. Pytanie, czy to jest dla nich dobre.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ja melodycznym, planowym zniewoleniem człowieka przez człowieka.
W życiu tak już jest, że człowiek z czymś lub kimś się wiąże i od czegoś / kogoś jest zależny. Przez swoją niefrasobliwość związałeś sie z bankiem i to mnie właśnie dziwi, że szukasz niewoli w systemie, który akurat Cię wykształcił i umożliwił dobry start. Zwykła czarna niewdzięczność, ale rozumiem też, że w sytuacji bezsilności zafundowanej przez samego siebie zgrzytanie zębami jakoś tam pomaga.
>W moim modelu tracisz wszystko i następnego dnia zaczynasz budowę od podstaw
Dziękuję, ale wolę jak się już czegoś dorobię nie tracić wszystkiego i następnego dnia nie zaczynać budowy od podstaw. Wolę, by cwaniacy nie dorabiali się od podstaw po resecie ich minusów, ale żeby odpowiadali za swoje czyny.
> stąd zresztą i tajemnice aby różnego i niesprawiedliwego > położenia różnych ludzi nie dało się zobaczyć i zrozumieć.
Jak dotąd, żadnego niesprawiedliwego położenia ludzkiego nie pokazałeś. Sam cierpisz sprawiedliwie. Nawet, gdy umowy z bankiem nie przeczytałeś do końca, to państwo nauczyło Cię czytać. Nawet, gdy nie zrozumiałeś ryzyka, które się z Tym wiązało - jesteś odpowiedzialny za swój wybór. Człowiek niepotrafiący pływać jest odpowiedzialny za konsekwencje własnego skoku do rwącej rzeki. Chyba, że jest niepoczytalny..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Sam cierpisz sprawiedliwie. Wyjrzyj przez okno. Widzisz ilu ludzi chciałoby tak cierpieć za takie pieniądze?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Oj tam. Mega-urażona duma, cierpienie windykatora sprowadzonego nagle na ziemię do roli wyndykowanego to swoisty unikat 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Oj tam. Mega-urażona duma, cierpienie windykatora sprowadzonego nagle na ziemię do roli wyndykowanego to swoisty unikat  Św. Ignacy Loyola ? Dotąd nie znałem człowieka, który nazywałby zarabianie na chleb niewolnictwem. Nawet na suchy chleb, a tu luksusowe mieszkanie i.... Cóż, niektórych tak rączki od pracy bolą, że gotowi są mocno nad sobą się użalać " - Antek, a cóżeś ty taki wydupcony - A bo wisz tako robota, od szósty, do wieczora kara ładować, wozić wyładowywać, dzień w dzień cołki miesiąc - To ci sie nie dziwuja, długo już tak robisz? - Od jutra zaczynom"
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dotąd nie znałem człowieka, który nazywałby zarabianie na > chleb niewolnictwem. Nawet na suchy chleb, a tu luksusowe > mieszkanie i....
Kilka lat temu śpiewałem w Krakowskim Chórze Pieśni Rewolucyjnej. Znane pieśni z XIX i początków XXw. m.in. o robotnikach zmuszanych do pracy w 14 godzin dziennie bez prawa do zasiłku, urlopu ni lekarza. O ich upodleniu, bojowej chęci zmieniania świata. O czci dla poległych. Gdyby tak cofnąć się o 150 lat to wierzyć mi się nie chce, że Krystkon stanąłby na barykadzie. Myślę, że gdyby jakimś cudem dostał swój reset, założyłby biznes zaopatrzenia ludu w niepotrzebne gadżety, a w skrytości kombinował jakby tu ich obłożyć podatkami, aby w swojej jeszcze większej biedzie czuli się wolni.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Gdyby tak cofnąć się o 150 lat to wierzyć mi się nie chce, że Krystkon stanąłby na barykadzie. Nawet gdyby. Po której stronie? A może w 2008 zmieniłby stronę??
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A może w 2008 zmieniłby stronę??Mógłby. W końcu wiatry na Ziemi mamy różne 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Mi się nic nie należy. Chciałbym zacząć od zera na nowych zasadach.Nie ma sprawy. Nazywa sie to private Insolvenz. 6 lat zaciskania pasa i startujesz od 0. Nawet Schufa jest wtedy czysta i masz Scoring na poziomie 98%. Z takim Scoringiem kazdy bank da Ci kredyt na dom. Nowych zasad nie potrzeba. Miliardy ludzi na swiecie za pomoca/pomimo aktualnych zasad dorobili sie domow. Ja wiem, ze Ty bys chcial za darmo dorobic sie domu ale takie cos to tylko w Erze
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Mi się nic nie należy. Chciałbym zacząć od zera na nowych zasadach.> Nie ma sprawy. Nazywa sie to private Insolvenz. 6 lat zaciskania pasa i startujesz od 0. Nawet Schufa jest wtedy czysta i masz Scoring na poziomie 98%. Z takim Scoringiem kazdy bank da Ci kredyt na dom.A to nawet ciekawe. Gdzie tak w Polsce? Teoretycznie jestem Polakiem, choć praktycznie nikim. Przeżyłem już ze 4 złe lata, można tak powiedzieć + 6 lat - a za co ta kara? Za przegraną wg waszych zasad? A kiedy następne dopłaty dla bankierów z podatków od wartości dodanej zebranych od biedaków kupujących najtańsze produkty w Aldi, żeby mogli na powrót kosmiczne premie sobie sami wypłacić? > Nowych zasad nie potrzeba.Komu nie potrzeba temu nie potrzeba. Stało się chyba już jasne, że do zaspokojenia dąży ten, który potrzebuje, a który nie potrzebuje martwi się jedynie o to żeby przewrócić się na drugi bok wygrzewając się w słońcu. > Miliardy ludzi na swiecie za pomoca/pomimo aktualnych zasad dorobili sie domow.Ja obstawiłbym raczej to, że właścicieli wszystkich domów na świecie jest grubo poniżej miliarda. Pozostali niewłaściciele tylko pomieszkują w cudzych domach. > Ja wiem, ze Ty bys chcial za darmo dorobic sie domu ale takie cos to tylko w Erze  O co ci chodzi? Haruję całymi dniami, weekendami, że dzieci ledwie moje imię pamiętają i nie mam żadnych szans na własne mieszkanie czy dom. Co masz na myśli pisząc "za darmo"? Za darmo to wzrost wartości majątku Kulczyka o 5.000.000.000 PLN w ciągu jednego kryzysowego roku.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> A to nawet ciekawe. Gdzie tak w Polsce? Teoretycznie jestem Polakiem, choć praktycznie nikim.§ 11 Abs. 1 Satz 1 InsO Zulässigkeit des Insolvenzverfahrens (1) Ein Insolvenzverfahren kann über das Vermögen jeder natürlichen und jeder juristischen Person eröffnet werden. Der nicht rechtsfähige Verein steht insoweit einer juristischen Person gleich. Niewazne czy jestes Polakiem czy nikim. Jesli masz dlugi u niemieckich wierzycieli to mozesz za pomoca w.w. § otworzyc prywatna insolwencje i po 7 latach pozbyc sie dlugow. Taki mamy chujowy system, ze pozwala takim jak krystkon najpierw pozamawiac meble z Otto, nie placic rat a pozniej legalnie i bez splacenia pozbyc sie dlugow. > A kiedy następne dopłaty dla bankierów z podatków od wartości dodanej zebranych od biedaków kupujących najtańsze produkty w Aldi, żeby mogli na powrót kosmiczne premie sobie sami wypłacić?Tak, tyk. Wiemy, wiemy. Dlatego, ze Aldi wyplaca sobie premie Ty musiales zrobic dlugi. > Ja obstawiłbym raczej to, że właścicieli wszystkich domów na świecie jest grubo poniżej miliarda. Pozostali niewłaściciele tylko pomieszkują w cudzych domach.Obstawiac to Ty sobie mozesz. W Europie Wschodniej wlasciele meiszkan, dopmow stanowia 60-90% spoleczenstwa. Czy chcesz powiedziec, ze w tych 90% mieszkan mieszka tych 10% ludzi, ktorzy nie posiadaja wlasnych nieruchomosci????? Zdecydowana wiekszosc posiadaczy nieruchomosci sama w nich mieszka. Pare % wynajmuje, to fakt. Ale wiekszosc mieszka. www.presseportal.de/pm/35604/2322072> O co ci chodzi? Haruję całymi dniami, weekendami, że dzieci ledwie moje imię pamiętają i nie mam żadnych szans na własne mieszkanie czy dom. Co masz na myśli pisząc "za darmo"? Za darmo to wzrost wartości majątku Kulczyka o 5.000.000.000 PLN w ciągu jednego kryzysowego roku.Nie harujesz. Zakladam sie o wszystko co mam, ze klamiesz i ze nie harujesz bo musisz ino dlatego, ze zarobina na tej "harowie" kase masz na czarno!!"!!!!
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Niewazne czy jestes Polakiem czy nikim. Jesli masz dlugi u niemieckich wierzycieli to mozesz za pomoca w.w. § otworzyc prywatna insolwencje i po 7 latach pozbyc sie dlugow.Masz jakiś niemieckich wierzycieli? Bo ja nie. > Taki mamy chujowy system, ze pozwala takim jak krystkon najpierw pozamawiac meble z Otto, nie placic rat a pozniej legalnie i bez splacenia pozbyc sie dlugow.Ja też jestem przekonany, że system jest niedobry, szkodzi wielu ludziom. Nie rozumiem tylko dlaczego bronisz go zębami i pazurami. Chodzi o zdobyte przez ciebie wartościowe mienie i wysokie, łatwe do osiągnięcia dochody? No ale nie jesteś sam na tym świecie. Inni nie mają aż tak różowo jak ty. Wiem, że ci inni to nie taka błękitna krew jak ty, nie ta sama klasa inteligencji, nie ta sama kategoria genów, lecz mimo wszystko. > Tak, tyk. Wiemy, wiemy. Dlatego, ze Aldi wyplaca sobie premie Ty musiales zrobic dlugi.Pech chciał, że zainteresowałem się filozofią kiedy wisiał nade mną topór. Zapomniałem na chwilę jaka tu panuje selekcja i że każdy każdemu wyrwie to co tylko zdoła. Tak, moja wina. > Obstawiac to Ty sobie mozesz.Już nie raz doznałem stosunku kapitalistów do biedoty. Głęboka pogarda szukająca uzasadnienia w predyspozycjach genetycznych. Twoje reakcje nie zdziwią mnie. Ty uważasz, że nie mam nic do powiedzenia, ja jednak mam coś do powiedzenia. > W Europie Wschodniej wlasciele meiszkan, dopmow stanowia 60-90% spoleczenstwa. Czy chcesz powiedziec, ze w tych 90% mieszkan mieszka tych 10% ludzi, ktorzy nie posiadaja wlasnych nieruchomosci?????Aż dziw, że przywołujesz Europę Wschodnią będąc miłośnikiem współczesnego, zachodniego kapitalizmu. Chodzi ci o to, że tam po upadku komuny nie zdążyły jeszcze zadziałać prawidłowo zachodnie zasady? Że trzeba poczekać jeszcze parę lat aż jeden koleś posiądzie 20% wszystkich mieszkań i domów? Być może. > Zdecydowana wiekszosc posiadaczy nieruchomosci sama w nich mieszka. Pare % wynajmuje, to fakt. Ale wiekszosc mieszka.> www.presseportal.de/pm/35604/2322072Czyli, że jeśli w Niemczech 53% ludzi mieszka w swoich mieszkaniach, przy czym pewnie znakomita większość z nich w mieszkaniach w kredycie hipotecznym, że własność mieszkania to tylko taka lipa-fotomontaż na papierze co nic znaczy a właścicielem jest bank a raczej kapitaliści za nim stojący, to może także i z 50% ludzi wytwarza z użyciem swoich własnych środków produkcji? > Nie harujesz. Zakladam sie o wszystko co mam, ze klamiesz i ze nie harujesz bo musisz ino dlatego, ze zarobina na tej "harowie" kase masz na czarno!!"!!!!Że jak? Nie haruję ale haruję bo kasę mam na czarno? I pewnie jeszcze żywisz mnie i moje dzieci, bo sam harujesz, kiedy ja pierdzę w stołek? Zarzucasz mi kłamstwa? Na jakiej niby podstawie? Chodzi ci o to, że moja bieda wskazuje na gorszy sort genów, za czym stoi zapewne także skłonność do kłamstw? Dobra Rafał, poobcowałem sobie chwilkę z ludźmi na forum, pogłębiłem swoją świadomość wiedzą o poglądach i wartościach innych ludzi, idę rzucić pawiem i kładę się spać.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Masz jakiś niemieckich wierzycieli? Bo ja nie.
Czyli nie masz w Niemczech dlugow? To czemu placzesz, ze masz dlugi?
>Ja też jestem przekonany, że system jest niedobry, szkodzi wielu ludziom. Nie rozumiem tylko dlaczego bronisz go zębami i pazurami. Chodzi o zdobyte przez ciebie wartościowe mienie i wysokie, łatwe do osiągnięcia dochody? No ale nie jesteś sam na tym świecie. Inni nie mają aż tak różowo jak ty. Wiem, że ci inni to nie taka błękitna krew jak ty, nie ta sama klasa inteligencji, nie ta sama kategoria genów, lecz mimo wszystko.
Nie. TO byla ironia z mojej strony. Nie zrozumiales (jak wiekszasc ironii skierowanej do Ciebie).
>>W Europie Wschodniej wlasciele meiszkan, dopmow stanowia 60-90% spoleczenstwa. Czy chcesz powiedziec, ze w tych 90% mieszkan mieszka tych 10% ludzi, ktorzy nie posiadaja wlasnych nieruchomosci????? >Aż dziw, że przywołujesz Europę Wschodnią będąc miłośnikiem współczesnego, zachodniego kapitalizmu. Chodzi ci o to, że tam po upadku komuny nie zdążyły jeszcze zadziałać prawidłowo zachodnie zasady? Że trzeba poczekać jeszcze parę lat aż jeden koleś posiądzie 20% wszystkich mieszkań i domów? Być może.
Udajesz glupka czy nim jestes??? Ty piszesz, ze miliard ludzi posiada domy i je wynajmuje. Wiec ja podalem Ci statystyke, z tkroej wynika ze znakomita wiekszosc posiadaczy domow i mieszkan sama w nich mieszka. Nie wynajmuje tylko mieszka.
Ciekaw jestem czy znowu udasz, ze nie rozumiesz mojej wypowiedzi.
>Czyli, że jeśli w Niemczech 53% ludzi mieszka w swoich mieszkaniach, przy czym pewnie znakomita większość z nich w mieszkaniach w kredycie hipotecznym, że własność mieszkania to tylko taka lipa-fotomontaż na papierze co nic znaczy a właścicielem jest bank a raczej kapitaliści za nim stojący, to może także i z 50% ludzi wytwarza z użyciem swoich własnych środków produkcji?
Po 30 latach kredyt bedzie splacony i mieszkanie Twoje. Ty wywalasz 1000 Euro na Miete i nic z tego nie masz. Po 30 latach nie bedziesz posiadal tego mieszkania. Kto jest madrzejszy? Ten, ktory 30 lat placi bankowi za kredyt czy ten, ktory 30 lat placi Schmidtowi 1000 Euro za wynajem?
>Że jak? >Nie haruję ale haruję bo kasę mam na czarno?
Tak. Nie harujesz. Normalnie pracujesz a za zarobiona kase nie placisz podatku. klamiesz, ze nie masz ubezpioeczenie zdrowotnego (nie ma takiej mozliwosci w Niemczech). Klamiesz, ze nie masz urlopu.
>I pewnie jeszcze żywisz mnie i moje dzieci, bo sam harujesz, kiedy ja pierdzę w stołek?
Posrednio - tak. >Zarzucasz mi kłamstwa? Na jakiej niby podstawie? Chodzi ci o to, że moja bieda wskazuje na gorszy sort genów, za czym stoi zapewne także skłonność do kłamstw?
p*****lisz.
>Dobra Rafał, poobcowałem sobie chwilkę z ludźmi na forum, pogłębiłem swoją świadomość wiedzą o poglądach i wartościach innych ludzi, idę rzucić pawiem i kładę się spać.
Spoko.
BTW: ja pisze z pracy (dzis i jutro pracuje na nocke). A Ty?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >O co ci chodzi? Haruję całymi dniami, weekendami, że dzieci ledwie moje imię pamiętają i nie mam żadnych szans na własne mieszkanie czy dom. Co masz na myśli pisząc "za darmo"? Za darmo to wzrost wartości majątku Kulczyka o 5.000.000.000 PLN w ciągu jednego kryzysowego roku.
minus za użalanie się nad sobą.
Z Twoim zarobkiem niemal każdy polski robotnik oglądałby już katalogi projektów domów
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|