 |
Dlaczego obecność religii w szkole powinna razić każdego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-10-2015 03:28 | Max Golonko (1811 punktów) | Dlaczego obecność religii w szkole powinna razić każdego
4 na 4 | Dlaczego religia w szkole to skandal? Dlatego: Obecnie już tylko 40% chodzi do kościoła regularnie. Wielu udaje, że wierzy aby nie mieć problemów w pracy lub w sąsiedztwie (ateista to pewnie kradnie itp a jeszcze omami nasze dzieci jak zagada do nich). Tymczasem podatki płacą wszyscy. Równo. Dlatego pieniądze te powinny być wydawane TYLKO na sprawy z których każdy (niezależnie od wiary) może być zmuszony skorzystać. Np na szpital czy drogę. Opłacanie katechetów rodzicom co chcą wysyłać swoje dzieci na naukę nienaukowych bredni i/lub legend jest okradaniem reszty rodziców. Może oni chcieliby wysyłać swoje dzieci na naukę hiszpańskiego pozalekcyjną ale nikt im nie da na to kasy mimo ze tamtych półinteligentom dano kasę (opłacając katechetę za nich). Jahve to bzdura kompletna bo Jezusa w 3 wieku spreparowano w Rzymie na rozkaz Konstantyna ponadto kara za grzechy jest bez sensu skoro znał przyszłość każdego z nas jak stwarzał świat. Trzeba być psychopatycznym sadystą, żeby stworzyć świat wiedząc kto i za co pójdzie na męki w piekle. Ponadto "idiotyzmy", które przekazał Mojżeszowi są absolutnie sprzeczne z ewolucją i wielkim wybuchem. Nie zapominajmy o żenujących, wyrachowanych kombinacjach Rzymian z Jezusem, który nawet w pierwszych, spreparowanych ewangeliach nie zmartwychwstał. Do pierwszego soboru nicejskiego rzymska arystokracja oddawała cześć głównie dwóm greckim bogom - Apollo i Zeusowi - ale znakomita większość zwykłych ludzi ubóstwiało albo Juliusza Cezara, albo Mitrasa (zromanizowaną wersję perskiego Mitry). Cezar został deifikowany przez rzymski Senat po jego śmierci (15 marca 44 r.p.n.e.) a potem czczony jako "Boski Juliusz." Do jego imienia został dodane słowo "Zbawiciel", którego dosłowne znaczenie brzmiało "ten, który zasiewa nasienie," tzn. był to bóg falliczny. Juliusz Cezar został okrzyknięty jako "Bóg przejawiony i uniwersalny Zbawiciel ludzkiego życia," " Zamiarem Konstantyna na Niceę było stworzenie nowego boga dla jego imperium, który zjednoczyłby wszystkie religijne odłamy wokół jednego bóstwa. Kapłanów poproszono o debatę i zdecydowanie, kim ich nowy bóg będzie. Delegaci przekonywali się wzajemnie, wyrażając osobiste motywy na włączenie określonych pism, które promowały co lepsze cechy ich własnych specjalnych bóstw. W trakcie zgromadzenia krzykliwe odłamy pogrążyły się w gorących debatach, z których wyłoniono 53 bogów do dalszej dyskusji. "Synod ciągle jeszcze nie wybrał Boga, dlatego postanowiono głosować, by rozstrzygnąć ten problem... To głosowanie trwało przez rok i pięć miesięcy" (God's Book of Eskra, przekł. Prof. S. L. MacGuire's, Salisbury, 1922, rozdz. xlviii, akapity 36, 41). W końcu tego okresu na zgromadzenie ponownie przybył Konstantyn, by się przekonać, że kapłani nie uzgodnili nowego bóstwa, ale w głosowaniach zredukowali liczbę kandydatur do pięciu: Cezar, Kriszna, Mitra, Horus i Zeus (Historia Ecclesiastica, Euzebiusz, ok. 325). W Nicei Konstantyn miał głos decydujący i ostatecznie to on zdecydował za nich o nowym bogu. Aby włączyć brytyjskie odłamy, zarządził, aby połączyć imię wielkiego druidzkiego boga Hesusa z bogiem-zbawicielem Wschodu Kriszną (Kriszna to sanskrycki odpowiednik Chrystusa), tak więc Hesus Kriszna ma być oficjalnym imieniem nowego rzymskiego boga. Potem Konstantyn kazał Euzebiuszowi zorganizować kompilację jednolitej kolekcji nowych pism opracowaną w oparciu o najważniejsze aspekty religijnych tekstów przedstawionych soborowi. Jego instrukcje to: "Przeszukaj te książki i cokolwiek w nich jest dobre, to zachowaj; ale cokolwiek jest złe, to odrzuć. Co jest dobre w jednej książce, połącz to z tym, co jest dobre w innej. To, co zostanie w ten sposób zebrane, będzie nazywane Księgą Ksiąg. I będzie to doktryną mojego ludu, którą zalecę wszystkim narodom po to, aby nie było już więcej wojen z powodu religii." (God's Book of Eskra, tamże, rozdz. xlviii, akapit 31.) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Max Golonko (1811 punktów) | Biblia Synajska zawiera sprzeczną wersję zdarzeń towarzyszących "wskrzeszeniu Łazarza" i ujawnia niezwykłe pominięcie, które później stało się centralną doktryną wiary chrześcijańskiej: pojawień Jezusa Chrystusa po zmartwychwstaniu i jego wniebowstąpienia. W żadnej dawnej Ewangelii Marka nie odnotowano nadprzyrodzonego pojawienia się zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, ale teraz we współczesnej Biblii występuje opis zawierający ponad 500 słów (Marka 16:9-20). Mimo mnóstwa dalekosiężnych samousprawiedliwień kościelnych apologetów, nie ma jednomyślności opinii chrześcijańskiej w związku z brakiem odniesień do "zmartwychwstania" w dawnych ewangelicznych relacjach tej historii. W Biblii Synajskiej nie tylko brakuje tych opisów, ale nie ma ich w Biblii Aleksandryjskiej, Biblii Watykańskiej, Biblii Bezae i w dawnym łacińskim manuskrypcie Marka, przez analityków oznaczanym jako "K." Nie ma ich też w najstarszej armeńskiej wersji Nowego Testamentu, w manuskryptach wersji etiopskiej z VI w. i w Bibliach anglosaksońskich z IX w. Jednak niektóre XII-wieczne Ewangelie mają wersety o zmartwychwstaniu obramowane gwiazdkami, używanymi przez skrybów do wskazywania fałszywych fragmentów w dokumentach literackich. Kościół utrzymuje, że "zmartwychwstanie jest fundamentalnym argumentem naszej chrześcijańskiej wiary" (Catholic Encyclopedia, red. Farley, tom xii, s. 792), a jednak w żadnej wcześniejszej Ewangelii Marka nie ma zapisów o nadprzyrodzonym ukazaniu się Jezusa Chrystusa. Po latach badań poświęconych Nowemu Testamentowi dr Tischendorf wyraził wielki niepokój z powodu różnic między najstarszymi i najnowszymi Ewangeliami i trudno było mu zrozumieć "...jak skryby mogli sobie pozwolić wprowadzać tu i tam zmiany, które nie były po prostu zmianami słownictwa, ale miały materialny wpływ na samo znaczenie i, co jest jeszcze gorsze, nie wzdrygali się przed wycinaniem fragmentów lub wstawianiem nowych treści" (Alterations to the Sinai Bible [Zmiany w Biblii Synajskiej], dr Constantin von Tischendorf, 1863, dostępne w British Library, London). Po latach sprawdzania ważności tego sfabrykowanej natury Nowego Testamentu dr Tischendorf wyznał, że współczesne edycje "zostały zmienione w wielu miejscach" i "nie są do zaakceptowania jako prawdziwe" (When Were Our Gospels Written? [Kiedy nasze Ewangelie zostały napisane?], dr Constantin von Tischendorf, 1865, British Library, London).
|
|
9 na 9 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > "I będzie to doktryną mojego ludu, którą zalecę wszystkim narodom po to, aby nie było już więcej wojen z powodu religii." (God's Book of Eskra, tamże, rozdz. xlviii, akapit 31.)Intencje słuszne, pomysł wydawał się dobry, jednak Konstantyn nie docenił ludzkiej fantazji  Jesli chodzi o religię w szkole to mamy tu dwa aspekty: sama jej obecność w murach szkolnych oraz finansowanie. Myślę, że na wywalanie religii ze szkól jest za wcześnie, sprzeciwiają się temu sami rodzice, którym jest po prostu wygodnie. Co do finansowania, to doskonale pamiętam Glempa, który grzmiał w telewizji żądając pieniędzy ze słowami "wart jest robotnik swojej zapłaty". Słowa bardzo słuszne, tylko Glemp zapomniał, że robotnik wart jest zapłaty pod warunkiem, że wykonuje pracę na rzecz płacącego i podlega jego kontroli. Skoro katecheci pracują na rzecz kościoła i tylko jego kontroli podlegają to logiczne jest, że kościół powinien im za to płacić. Powinien też płacić szkołom za korzystanie z sal i mediów. Gdyby tak lekcje religii zamienić na religioznawstwo....oczywiście nauczane przez panią religioznawczynię a nie katechetkę  Pamiętam moją rozmowę ze znajomą katechetką, która była zdecydowanie za obowiązkową religią, ponieważ wtedy dzieci lepiej przykładałyby się do nauki. -Jakiej nauki? Chcesz zmusić ludzi do wiary? -Ja uczę religioznawstwa. -Tak? A ile godzin poświeciłas np bahaizmowi? ZONK! Oczywiście pani ucząca "religioznawstwa" nic nie wiedziała o tej, wcale nie małej, religii.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | >Dlaczego religia w szkole to skandal? Ponieważ nie jest to religioznawstwo czy szerzej rozumiana filozofia lecz indoktrynacja religii katolickiej, natomiast szkoła jest publiczna, powszechna. Nikt nie jest natomiast (tak sądzę) przeciwny tworzeniu szkół wyznaniowych jeśli opłacane są one przez chętnych rodziców i związki wyznaniowe, z dowolną ilością lekcji religii. Inne rozwiązanie to lekcje religii przy domach parafialnych, co gwarantuje odpowiednie otoczenie i atmosferę dla tego typu lekcji, pardon - seansów indoktrynacji.Niestety państwo staje się coraz bardziej "szariackie" i może z tym być tylko gorzej w przypadku dojścia PiSu do (pełnej) władzy.
|
|
3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | A ja uważam, że Religia w szkole ma jedną wielką zaletę robi z uczniów ateistów i antyklerykałów lepiej niż cokolwiek innego. Uczniowie którzy przychodzą na religię dostają egzamin z modlitw i opowieści o egzorcyzmach. Większość to kompletnie olewa i odrabia sobie lekcje czyta lub gada ze znajomymi. Nic tak nie obniża prestiżu kościoła jak lekcje religii. Oni sami to dostrzegają tylko nie wiedzą jak z twarzą z tego wyjść. Ostatecznie to miliard z budżetu i tysiące ludzi którzy żyją tylko z opowiadania tych bajek. Jeszcze 10/20 lat takiego chowania młodzieży i religia wyleci ze szkół z prostej przyczyny nie będzie nikogo kto by chciał na nią chodzić bo pokolenia które same na nią chodziły i wiedziały co się na niej dzieje nie będą chciały posyłać na nią swoich dzieci. To się zresztą już dzieje z tym, że z tym się jeszcze daje walczyć ostatecznie da się spacyfikować trzech czterech rodziców. Tak więc cierpliwości religia w szkole to nie problem ateistów (jedynie problem budżetowy) to problem kościoła i to coraz bardziej narastający.
Miejmy tylko nadzieję, że oni w porę się nie zreflektują i nie uciekną ze szkół przenosząc się do sal parafialnych. Gdzie może i chodziło by mniej osób ale za to tych najmocniej wierzących które można by już sobie kształtować na własną modłę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|