Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podatki a mikroprzedsiębiorczość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
18-10-2015 20:17VonM (709 punktów)Podatki a mikroprzedsiębiorczość
Prawie wszystkie ugrupowania polityczne, od prawicy do lewicy rzucają hasłem upraszczania podatków jako leku na całe zło, nie wnikając dokładnie w związki przyczynowo-skutkowe.

Wyobraźmy sobie program ulg podatkowych dla mikroprzedsiębiorców. I tak niech Pan A zatrudnia jednego pracownika, więc firma ma razem dwóch. Dla uproszczenia obaj wypracowują po 500 zł dochodu, razem 1000. Korzystają z programu ulg, zgodnie z którym do roku od otwarcia działalności (zatrudnienia pracownika) korzystają z preferencji podatkowych i płacą 10% - czyli państwo zarabia na nich 100 zł rocznie. A teraz wyobraźmy sobie, że państwo oferuje możliwość przedłużenia ulgi podatkowej, bądź nawet jej zwiększenia w przypadku, gdy w ciągu tego roku zatrudniony zostanie kolejny pracownik. Tak więc w takim przypadku wypracują dochód 1 500 zł, a więc państwo, chcąc zyskać 100 zł może obniżyć stawkę podatkową do 6,6% i dodatkowo uwzględnić zysk z tytułu niepłacenia zasiłku zatrudnionemu. I taki program dotyczył by powiedzmy przedsiębiorstw zatrudniających poniżej 5-10 osób.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marudek (208 punktów)
A co ma upraszczanie podatków do ulg i zwolnień podatkowych ?
Skąd pewność że ulgi przyniosą coś więcej niż zmniejszenie przychodów podatkowych i zwiększenie zysku przedsiębiorcy ?
Mam dwóch pracowników, wywalam ich na pysk, likwiduję firmę i otwieram nową. Zatrudniam dwóch ( tych samych ), przez rok korzystam z ulg, zwijam biznes i zaczynam cykl od nowa. Widzisz jakieś braki w tym patencie ???
VonM (709 punktów)
>Mam dwóch pracowników, wywalam ich na pysk, likwiduję firmę i otwieram nową. Zatrudniam dwóch ( tych samych ), przez rok korzystam z ulg, zwijam biznes i zaczynam cykl od nowa. Widzisz jakieś braki w tym patencie ???

I pracuję na nową markę ...
DyktaFon (9281 punktów)
A wyobraźmy sobie, że uproszczono podatki... i że z nich opłaca się tylko niezbędne dziedziny w działalności państwa, a nie ośmiorniczki, trzynastki, czternastki i inne niezbędne przychody zbędnych pracowników sfery państwowej.... I nagle okazuje się, że nie potrzeba żadnych ulg, przywilejów i kwot wolnych od podatków. Że masa urzędników emigruje do innych krajów UE, aby tam ssać z tych głupich obywateli UE....

Piękne marzenia, ale nierealne...
VonM (709 punktów)
>A wyobraźmy sobie, że uproszczono podatki... i że z nich opłaca się tylko niezbędne dziedziny w działalności państwa, a nie ośmiorniczki, trzynastki, czternastki i inne niezbędne przychody zbędnych pracowników sfery państwowej.... I nagle okazuje się, że nie potrzeba żadnych ulg, przywilejów i kwot wolnych od podatków. Że masa urzędników emigruje do innych krajów UE, aby tam ssać z tych głupich obywateli UE....
>Piękne marzenia, ale nierealne...

Takie coś prowadzi do tego, że wielkie korporacje, dla których 15 czy 20% podatku nie robi różnicy osiągają coraz większe pieniądze, z chciwości zwiększając bezrobocie, a małe przedsiębiorstwa nie mają szansy się przebić.
19-10-2015 22:24 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Takie coś prowadzi do tego, że wielkie korporacje, dla których 15 czy 20% podatku nie robi różnicy osiągają coraz większe pieniądze, z chciwości zwiększając bezrobocie, a małe przedsiębiorstwa nie mają szansy się przebić.

Dla wielkich korporacji nawet 0,1% ma kolosalne znaczenie, bo to są miliony i miliardy... Więc wypowiedź ciut nie trafiona

A przy okazji: największą korporacją, która rzuca kłody pod nogi mikroprzedsiębiorstwom jest właśnie państwo.
VonM (709 punktów)
>Dla wielkich korporacji nawet 0,1% ma kolosalne znaczenie, bo to są miliony i miliardy... Więc wypowiedź ciut nie trafiona

Mikroprzedsiębiorca nie wytrzyma odprowadzenia 2 000 podatku od 10 000 dochodu, a korporacja 2 miliardy od 10 już jak najbardziej. I jeszcze będzie odrabiać.

>A przy okazji: największą korporacją, która rzuca kłody pod nogi mikroprzedsiębiorstwom jest właśnie państwo.

Jako wolnościowiec uprzejmie oświadczam, iż nie życzę sobie wizyt policji w przypadku napadu bandziorów na mój dom, straży pożarnej kiedy w tym domu wybuchnie pożar, przyjazdu karetki kiedy dostanę zawału i utrzymania dróg, którymi jeżdżę do firmy
20-10-2015 15:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Mikroprzedsiębiorca nie wytrzyma odprowadzenia 2 000 podatku od 10 000 dochodu,
Pewnie, że nie wytrzyma, za to robotnik wytrzyma podatek od 1750 zł. Spoko.

>Jako wolnościowiec uprzejmie oświadczam, iż nie życzę sobie wizyt policji w przypadku napadu bandziorów na mój dom, straży pożarnej kiedy w tym domu wybuchnie pożar, przyjazdu karetki kiedy dostanę zawału i utrzymania dróg, którymi jeżdżę do firmy

Gdyby Twoje oświadczenie miało moc prawną... Na szczęście nie ma. Zbyt wielu byłoby nagłych nawróceńców na etatyzm, kiedy powódź już zmywa sąsiednią wieś

Choć z tymi drogami to już przesadziłeś, inni też korzystają z tych samych dróg, będziesz opłotkami chodził, czy każdy ma swoją szuflę do odśnieżania wozić?
DyktaFon (9281 punktów)
>>Dla wielkich korporacji nawet 0,1% ma kolosalne znaczenie, bo to są miliony i miliardy... Więc wypowiedź ciut nie trafiona
>Mikroprzedsiębiorca nie wytrzyma odprowadzenia 2 000 podatku od 10 000 dochodu, a korporacja 2 miliardy od 10 już jak najbardziej. I jeszcze będzie odrabiać.

Jestem całym sercem za tym, aby podatki wynosiły 2 tys. od 10 tys. dochodu... ale teraz wynoszą one.... właśnie nie wiem, co napisać Bo do tych 2 tys. dochodzi jeszcze 23% od pozostałych 8 tys., do tego dochodzą różnej maści akcyzy, opłaty za "nie wiadomo co" (np. przy kupnie nieruchomości albo prądu).... Tak właściwie to nie wiadomo co jest podatkiem, a co już nim nie jest. ZUS to podatek, czy też nie? Jak ktoś mądrzejszy wyliczył, ogólnie płacimy podatki różnego rodzaju w wysokości ok. 60% dochodu. To dużo czy mało? Kto się ośmieli ocenić? ))

>>A przy okazji: największą korporacją, która rzuca kłody pod nogi mikroprzedsiębiorstwom jest właśnie państwo.
>Jako wolnościowiec uprzejmie oświadczam, iż nie życzę sobie wizyt policji w przypadku napadu bandziorów na mój dom, straży pożarnej kiedy w tym domu wybuchnie pożar, przyjazdu karetki kiedy dostanę zawału i utrzymania dróg, którymi jeżdżę do firmy
>
Nie życzyć sobie możesz... ale już dawno zapłaciłeś w podatkach za wielokrotne wizyty policji, straży pożarnej i pogotowia... tylko że większość tych wizyt nigdy się nie odbyła i nie odbędzie... bo pieniądze rozeszły się jakoś. I rozchodzą się dalej, na ośmiorniczki, delegacje, loty samolotami panów posłów, ekskluzywne budynki Zus-u i innych urzędów itp. Chętnych zawsze jest sporo i wciąż przybywa - dlatego podatki wciąż rosną i rosnąć będą dopóki większość będzie dawać nabijać się w butelkę.... czego im oczywiście życzę
Brzostowski (7067 punktów)
>Prawie wszystkie ugrupowania polityczne, od prawicy do lewicy rzucają hasłem upraszczania podatków jako leku na całe zło...

Zależy co masz na myśli. W mojej opinii powinniśmy upraszczać co i ile się da. Po co są tysiące urzędników, którzy nawet i dzielnie pracują, ale cześc z nich zupełnie bez sensu: wydawanie opinii, stanowisk, sądy z urzędami skarbowymi, prawnicy, nerwy przedsiębiorców, itd... Po co to? Tysiące ludzi pracujących w tej biurwokracji, nie tworzą żadnego dochodu - NIC, kompletne zero, a powinni zajmować się nauką, wynalazczością, badaniami, biznesem, czyli tym co tworzy wartość.

Upraszczać! Upraszczać! Upraszczać, jak się da! Ale nie bardziej!


Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
20-10-2015 19:08 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Libertarianie ustalili juz przecież, ze państwo jest bez sensu a źródłem prawa winna być własność prywatna gwarantowana siłą zamówionej bandy.

Nie upraszczac tylko najlepiej od razu znieść.

Slabym ludziom pomogłoby to stać się na powrót niewolnikami rasy Panów.

Z wysokimi i skomplikowanymi podatkami trzeba się narobić i nie sposób zarobić.
Czyz nie o to w podatkach chodzi?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365