Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wzrost Homo sapiens

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-10-2015 20:00Culter (47 punktów)Wzrost Homo sapiens
Ocena 2 na 2
Ostatnio Profesor (kompletne niezwiązany z genetyką) na wykładzie podzieł się swoją hipotezą, jakoby zwiększająca się średnia wzrostu człowieka była skorelowana ze spożyciem mleka (źródło Ca). Przykładem byli Holendrzy - najwyżsi w Europie i jednocześnie dużym spożyciu mleka. Powiedział też, że według niego fenotyp oddziałuje na genotype, czyli o zgrozo lamarkizm. Pomyślałem sobie, że trochę słabo odwoływać się do nieaktualnej teorii, w szczególności przez reprezentanta nauki.

Kilka dni później przypadkowo natknąłem się na filmik R.Dawkinsa na temat efektu Baldwina (youtu.be/r73Cu4IvOLE).
Spróbowałem zaadaptować dany efekt do tego co mówił Prof., co jest lepsze, bo pozwala nie odwoływać się do lamarkizmu.
Powiedzmy, że hipoteczne w populacji istniej zmienność sprawności wchłaniania i gospodarowania jonami wapnia. Osobniki o większej sprawności lepiej wykorzystują zwiększającą się podaż wapnia, w konsekwencji czego są wyżsi od osobników o alternatywnych allelach. Załóżmy, że osoby wyższe są bardziej atrakcyjne seksualnie i mają liczniejsze potomstwo. Mogło by to utrwalić efekt fenotypowy związany ze spożycie wapnia w okresie wzrostu, w genotype jako trend do zmiany polityki ekonomicznej gospodarowania Ca2+(np. większy jego udział jako budulec).

Nie wiem czy moje rozmyślania trzymają się kupy i ma jakieś realne podstawy, dlatego piszę tu w dziale ABC.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Na genetyce i ewolucjonizmie się nie znam, ale zwróciłbym uwagę, że spożycie mleka jest skorelowane również z innymi czynnikami. Ogólnie rzecz biorąc, spożycie mleka i produktów mlecznych jest wskaźnikiem bogactwa społeczeństw. W bogatszych państwach nie tylko spożywa się więcej mleka i nabiału, ale ogólnie warunki życia są lepsze. Można więc postawić hipotezę, że wzrost średniej wysokości ciała jest zapewne skutkiem jakiejś interakcji czynników biologicznych i środowiskowych, co jest oczywiste, bo nawet przy świetnych genach nikt nie wybuja, jeżeli w diecie nie będzie odpowiednich składników odżywczych.
Spożycie mleka:
chartsbin.com/view/1492
Niedożywienie:
chartsbin.com/view/6997
Średni wzrost meżczyzny:
chartsbin.com/view/21047

Natomiast, jaki miałoby to mieć związek z efektem Baldwina, nie za bardzo zrozumiałem? Z tego, co wiem, efekt Baldwina jest pewną hipotezą w teorii ewolucji (ewolucja zachowania), więc co ma piernik do wiatraka?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-10-2015 11:42 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Na genetyce i ewolucjonizmie się nie znam, ale zwróciłbym uwagę, że spożycie mleka jest skorelowane również z innymi czynnikami. Ogólnie rzecz biorąc, spożycie mleka i produktów mlecznych jest wskaźnikiem bogactwa społeczeństw.
Gdy spojrzymy na Pigmejów zajmujących się łowiectwem i zbieractwem oraz na ludy Bantu trudniące się rolnictwem i hodowlą, to łatwo wysnuć taką hipotezę.
Ale gdy przyjrzeć się raportom medycznym z których wynika, że nietolerancja laktozy w rożnych grupach etnicznych nie jest wskaźnikiem bogactwa tych społeczeństw.
25-10-2015 12:31 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Dlatego też wyraziłem przypuszczenie, że istotne znaczenie dla obserwowanej zależności powinna mieć interakcja różnych czynników. Można sobie wyobrazić, że wraz rozwojem hodowli zwierząt mlekodajnych pojawiła się presja selekcyjna, która faworyzowała geny odpowiedzialne za trawienie i wchłanianie składników mleka, ponieważ "mlekopije" mieli większe szanse na przeżycie. Być może - a wiemy, że jest to możliwe - są to jakieś cechy zupełnie przypadkowo sprzężone z genami odpowiedzialnymi za wzrost; no i kwestie doboru płciowego również warto brać pod uwagę.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
25-10-2015 15:44 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Można sobie wyobrazić, że wraz rozwojem hodowli zwierząt mlekodajnych pojawiła się presja selekcyjna, która faworyzowała geny odpowiedzialne za trawienie i wchłanianie składników mleka, ponieważ "mlekopije" mieli większe szanse na przeżycie. Być może - a wiemy, że jest to możliwe - są to jakieś cechy zupełnie przypadkowo sprzężone z genami odpowiedzialnymi za wzrost;
Ja sobie mogę wyobrazić, że dzieci prostytutek świątynnych lub inne bastardy, które mogły pić kozie mleko po odstawieniu od matki, mogły też odegrać jakąś poważną rolę w historii. Mogę sobie też wyobrazić dzieci pijące wilcze mleko albo małpie, albo Bebilon ewentualnie mleko modyfikowane Nestlé Junior, które jest specjalnie stworzone, aby zaspokoić specyficzne potrzeby żywieniowe małego odkrywcy w trakcie jego najbardziej wymagającego etapu w życiu (mleko modyfikowane Nestlé Junior zawiera odpowiednią ilość białka, żelaza oraz innych niezbędnych witamin i składników mineralnych).
>no i kwestie doboru płciowego również warto brać pod uwagę.
Mężczyzna Tutsi znacznie rzadziej brał żonę Hutu niż na odwrót.
25-10-2015 19:24 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Właśnie o tym cały czas mówię - interakcja!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
GrzeTor (1279 punktów)
Mleko jest silnym czynnikiem wzrostu - w końcu służy do szybkiego podniesienia rozmiaru cielaka do krowy/byczka. To nie tylko hormony wzrostu, lecz także białka, np. leucyna. Kulturyści stosują białka maślanki do zwiększania masy mięśniowej.

Hormony wzrostu to nie tylko to co jest jedzeniu, lecz także wytwarzane przez ogranizm, w tym zarówno hormy wzrostu jak i insulina, która także jest hormonem wzrostu. Aktualna dieta wysokokaloryczna sprzyja ich wydzielaniu się.

Ale genetyka jest tez istotna! Ogólnie wysocy mężczyźni mają większe szanse na prokreację. A wśród kobiet - niskie, ale raczej w wyniku działania estrogenu, a nie hormonu wzrostu.

www.theatl(*)-and-men-are-too-short/265292/

Czyli można się spodziewać, że każde następne pokolenie będzie miało więcej hormonu wzrostu (po ojcu) i więcej estrogenu (po matce) od poprzedniego. Z punktu widzenia zdrowotnego jest to tragedia: to ludzie niscy żyją długo, zdrowo; a zarówno ci z dużą ilością hormonów wzrostu, a także z duża ilością estrogenu mają większe szanse na choroby, takie jak np. rak.

www.telegr(*)ve-longer-scientists-find.html

Ludzkie geny nie są po prostu dostosowane do takich rozmiarów, jakie aktualnie mamy; przykładowo słonie, aby uniknąć raka przy dużych rozmiarach musiały wyewoluować 20 kopii antyrakowego genu p53!

www.nature(*)elephants-avoid-cancer-1.18534
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Ostatnio Profesor (kompletne niezwiązany z genetyką) na wykładzie podzieł się swoją hipotezą,
>jakoby zwiększająca się średnia wzrostu człowieka była skorelowana ze spożyciem mleka (źródło Ca).
   Czy Pocahontas jadła płatki kukurydziane z mlekiem i czy Mulan dolewała śmietanę do herbaty jak to zwykle czynią np. Anglicy i Niemcy?
Odp. Nie. Indianie Ameryki Północnej nie hodowali ani krów, ani kóz ani żadnych innych zwierząt, które dają ludziom mleko a więc ich organizmy nie trawią mleka prosto od krowy. Mulan nie mogła pić nawet śmietany ponieważ jej przodkowie także nie byli pasterzami.
   Czy Herkules pił mleko? Tak. Ale nie od krowy ale od kozy na wyspie Krecie gdzie mieszkał po urodzeniu. Kozy przybyły na tę wyspę zapewne z Azji Mniejszej gdzie je udomowiono.
   Kiedy Herkules przebywał a Argos pewnie zasmakował mu jogurt grecki. Mity greków mówią, że bogini Hera miała wielkie, brązowe oczy zupełnie jak krowa, a Argos było miejscem gdzie Hera się urodziła. Do dzisiejszych czasów zachowały się tam jedynie fundamenty jej świątyni oraz resztki ozdób architektonicznych i rzeźbiarskich. Mity greckie mówią także, że Herkules napił się mleka z piersi żony swego ojca co dało mu nieśmiertelność a nam drogę mleczną i białe lilie.
finerbijk (17282 punktów)
Wątpię, żeby mleko akurat miało taki efekt na wzrost, prędzej bym o to podejrzewał kurczaki z KFC na sterydach
25-10-2015 15:24 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Wątpię, żeby mleko akurat miało taki efekt na wzrost, prędzej bym o to podejrzewał kurczaki z KFC na sterydach
   Wikipedia podaje, że w czasie spisu ludności przeprowadzanego za czasów belgijskiego imperium kolonialnego w Ruandzie i Urundi jako Tutsi określany był każdy, kto miał wąski nos lub posiadał więcej niż dziesięć krów (słowo "Tutsi" oznacza hodowcę bydła czyli watussi). Ale poza tym są na ogół wysocy i przystojni. Słowo "Hutu" pierwotnie oznaczało rolnika, czyli kogoś takiego jak Kain. Obecnie w Rwandzie nie mówi się Hutu tylko niski. Myślę, że Tutsi nie osiągnęliby takiej przewagi nad pozostałymi gdyby nie ich stada. A te stada za dawnych czasów raczej nie były karmione sterydami.
   Podobno nie istnieją różnice genetyczne pomiędzy tymi dwiema grupami etnicznymi.
25-10-2015 15:38 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Podobno nie istnieją różnice genetyczne pomiędzy tymi dwiema grupami etnicznymi.
Czytałam, że między ludami Afryki istnieje większe zróżnicowanie genetyczne, niż między wszystkimi pozostałymi ludami na Ziemi.
25-10-2015 16:13 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>Podobno nie istnieją różnice genetyczne pomiędzy tymi dwiema grupami etnicznymi.
>Czytałam, że między ludami Afryki istnieje większe zróżnicowanie genetyczne, niż między wszystkimi pozostałymi ludami na Ziemi.
A ja czytałem o saharyjskich malowidłach naskalnych, które przedstawiają stada bydła.
25-10-2015 16:25 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>>Podobno nie istnieją różnice genetyczne pomiędzy tymi dwiema grupami etnicznymi.
>>Czytałam, że między ludami Afryki istnieje większe zróżnicowanie genetyczne, niż między wszystkimi pozostałymi ludami na Ziemi.
>A ja czytałem o saharyjskich malowidłach naskalnych, które przedstawiają stada bydła.
Bardzo interesujące. A gdzie te skały?
25-10-2015 16:29 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Bardzo interesujące. A gdzie te skały?
Ja nie wiem dokładnie. Spytaj Henri'ego Lhote albo młodego Indianina Dżonsa.
25-10-2015 16:32 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>> Bardzo interesujące. A gdzie te skały?
>Ja nie wiem dokładnie. Spytaj Henri'ego Lhote albo młodego Indianina Dżonsa.
Nie zadzieraj z Indianą!
25-10-2015 22:05 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)

> Bardzo interesujące. A gdzie te skały?
Na płaskowyżu Tassili, między innymi.
26-10-2015 21:21 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wzrost Homo sapiens, a nauczanie geografii
>> Bardzo interesujące. A gdzie te skały?
>Na płaskowyżu Tassili, między innymi.
   Nie podpowiadaj koleżance bo jak nie, to dam ci wskaźnik i będziesz musiała pokazać wszystkie wyspy z "Atlasu wysp odległych" na tej fizycznej mapie świata!
   O Atlasie Olga Tokarczuk mówiła, że to wspaniała książka, która sięga do prawdziwego sedna podróży - to już nie nerwowe i kompulsywne przemieszczanie się po świecie z popularnym przewodnikiem w ręku, lecz spokojna i dogłębna kontemplacja osobliwości świata. Określenie "palcem po mapie" nabiera tutaj zupełnie innego znaczenia - staje się poznawaniem bardzo osobistym, wręcz zmysłowym. Autorka książki mówi, że kartografia powinna zostać uznana za rodzaj literatury, a atlas należy traktować jak tom poetycki. Ja się z nią zgadzam. A ty?
27-10-2015 13:23 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
>Autorka książki mówi, że kartografia powinna zostać uznana za rodzaj literatury, a atlas należy traktować jak tom poetycki. Ja się z nią zgadzam. A ty?
Zawsze mapa była moim ulubionym "czytadłem".
oportunista (1711 punktów)Odp: Wzrost Homo sapiens
Każde państwo zachodnie prowadzi politykę zdrowotną. Mamy obowiązkowe profilaktyczne szczepienia, czy choćby te nieszczęsne ostatnie przepisy dotyczące szkolnych sklepików. Przymus bycia pięknym, zdrowym i młodym jest obowiązującym kanonem mody. Bombardowani jesteśmy reklamami środków leczniczych, upiększających, suplementów diety. Szklanka mleka dla każdego dziecka w szkole, to dziś jest jak magiczne zaklęcie. Wszystko po to aby szybciej dalej i wyżej. To co robimy niekoniecznie ma uzasadnienie racjonalne, wystarczy nam przemożna chęć. Jednym z częstych badań zlecanych przez lekarzy jest badanie we krwi cholesterolu, gdy mamy go za dużo we krwi, aplikuje się nam drakońską dietę bez-cholesterolową, mimo iż dawno już wiadomo, że ten spożywany przez nas niewiele ma wspólnego z tym przez nas produkowanym, obecnym we krwi. Instynkt już dawno przestał nam podpowiadać co jest dla nas rzeczywiście dobre, a co niekoniecznie. Badania naukowców zaś nastawione są głownie na perspektywę szybkich i dużych zysków. Nauka nie jest cnotliwa z natury, karmi się kasą.
26-10-2015 21:12 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Nauka nie jest cnotliwa z natury, karmi się kasą.
Ot k***a, psia mać!
26-10-2015 21:21 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ot k***a, psia mać!

Po pierwsze, jeszcze żadna kwoka nie urodziła psa; po drugie - "kwoka" to żaden wulgaryzm, więc gwiazdki niepotrzebne, a po trzecie na kurację niskorosłości hormonem wzrostu rzeczywiście mogą sobie pozwolić tylko ludzie na tzw. Zachodzie. I tak odkryliśmy kolejny czynnik potencjalnie istotny dla obserwowanej zależności mlekoholizm - gigantyzm.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
26-10-2015 21:39 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>Ot k***a, psia mać!
>Po pierwsze, jeszcze żadna kwoka nie urodziła psa;
Pisałem nie o kwokach, ale o krowach.
Po czesku to jest kráva, po rusku to jest корова, po bułgarsku крава, a po słowacku krava. Zgodnie z tym co napisał Andrzej z Bogusławic niektóre k***y rodzą gigantyczne bastardy, które mają psie głowy i piją krew zamiast mleka.
26-10-2015 21:45 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wzrost Homo sapiens, a kura domestica
> po drugie - "kwoka" to żaden wulgaryzm,
Ale kura domowa (Gallus gallus domesticus) to już taki wulgaryzm, którego nawet twoi bezpośredni przodkowie nie znali.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365