Racjonalista - Strona głównaDo treści
Panie Mariuszu, bardzo Panu dziękuję!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
19-11-2015 17:12przyjaciółka heretyków (3 punktów)Panie Mariuszu, bardzo Panu dziękuję!
Ocena -1 na 1
Dzień dobry, witam tu wszystkich bardzo serdecznie, jestem tu nowa.
Czy mój nick jest prowokacją? Na pewno nie trollingową ani wymierzoną w kulturę wypowiedzi, najwyżej tylko taką co pobudza do refleksji. Jest on swoistym manifestem mojej miłości chrześcijańskiej do każdej osoby, która utożsamia się z poglądami uważanymi za heretyckie z punktu widzenia mojego Kościoła.
Swój pierwszy temat chciałabym poświęcić podziękowaniu skierowanemu do pana Mariusza Agnosiewicza, bo - o ile mnie pamięć nie zawodzi - to właśnie On wypowiedział w jednym ze swoich artykułów wspaniałe, fenomenalne zdanie, że każdy, kto twierdzi, że Hitler powinien smażyć się przez całą wieczność w piekle powinien się poddać (z racji okrucieństwa takiego twierdzenia) psychicznej terapii.
Słowa zastosowane przez Pana miały w sobie coś głęboko miłującego, empatycznego, godnego chrześcijańskich, katolickich ust. Czuję się wzruszona, że niczym katolicki, wyznawany przeze mnie Bóg zawsze jest Pan skłonny do przebaczenia nawet dla największego zbrodniarza.
Tak, również i Bóg katolicki uważa, że smażenie się jakiegokolwiek grzesznika w piekle to coś okropnego, ale problem w tym, że grzesznicy odrzucają Bożą ofertę wiecznej szczęśliwości bo jeśli chcą trwać w złu czują sie jednocześnie niezdolnymi do ciągłego znoszenia obecności Bożej Miłości. To dlatego - jak ujmowała to święta Katarzyna z Genui - sami rzucają się w przepaści piekielne a Bóg szanując ich wolną wolę tylko zatwierdza ten werdykt.
PS: Stereotypowy obraz katolickiego Boga wrzucającego do piekła każdego myślącego inaczej niż tak jak myśli Boży Kościół nie odpowiada prawdzie. Kościół Katolicki nie wyklucza zbawienia inaczej myślących. Dobrze wyjaśniał to już w 1931 roku ksiądz Wiktor Cathrein:
"Czyż więc pójdą na potępienie wszyscy, którzy w chwili zgonu nie są w zewnętrznej łączności z Kościołem? Bynajmniej. Nawet dorosły, który dlatego jest poza Kościołem, że go nie zna, może wewnętrznie do Kościoła należeć, jeśli tylko serio chce spełnić wszystko, czego Bóg do osiągnięcia zbawienia wymaga; a więc jeśli gotów jest wstąpić do Kościoła, byle tylko poznał, że on jest prawdziwym. Bóg pragnie, by wszyscy ludzie byli zbawieni i dla zasług Chrystusowych daje wszystkim, którzy przyszli do używania rozumu dostateczne łaski. Chrystus, jak powiada św. Jan Apostoł, "oświeca każdego człowieka na ten świat nadchodzącego" (J 1, 9). Kto z łaską wiernie współdziała, ten nie zginie, poręcza to wola Boża, która pragnie zbawienia wszystkich." (""Katolik i Kościół katolicki", strona nr. 126")
Pozdrawiam


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Tak, również i Bóg katolicki uważa, że smażenie się jakiegokolwiek grzesznika w piekle to coś okropnego
W piekle które sam stworzył, jaja po prostu

>To dlatego - jak ujmowała to święta Katarzyna z Genui - sami rzucają się w przepaści piekielne a Bóg szanując ich wolną wolę tylko zatwierdza ten werdykt.
A po co ma zatwierdzać, jeśli szanuje ich wolę? Bez zatwierdzenia by się nie mogli rzucić? To jakiś nielogiczny bełkot.
20-11-2015 10:49 
 Ocena-1 na 1
przyjaciółka heretyków (3 punktów)
Bóg stworzył piekło z litości, by potępieni nie męczyli się jeszcze bardziej będąc w ogromie obecności Boga.
To strasznie przykre i bardzo smutne, że potępieni całą wiecznośc cierpią ale to ich osobisty wybór ukierunkowany na wieczność.
20-11-2015 11:01 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Bóg stworzył piekło z litości, by potępieni nie męczyli się jeszcze bardziej będąc w ogromie obecności Boga.
>To strasznie przykre i bardzo smutne, że potępieni całą wiecznośc cierpią ale to ich osobisty wybór ukierunkowany na wieczność.

Piękne. Po prostu piękne. Teraz rozumiem, co znaczy powiedzenie "litość to zbrodnia".
26-11-2015 17:17 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Bóg stworzył piekło z litości, by potępieni nie męczyli się jeszcze bardziej będąc w ogromie obecności Boga.

A to jest gdzieś w Biblii napisane, czy teraz sobie Pani szanowna z palca zmyśla?
27-11-2015 01:38 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Bóg stworzył piekło z litości, by potępieni nie męczyli się jeszcze bardziej będąc w ogromie obecności Boga.
>A to jest gdzieś w Biblii napisane, czy teraz sobie Pani szanowna z palca zmyśla?

"
Rozmawiają dwie psiapsióły:
- ... i potem on tak po prostu podarował ci mercedesa?
- No przecież z palca nie wyssałam tej historii!
"

(joemonster.org/art/31422)

Drobner, 21-palczasty..
26-11-2015 17:22 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>To strasznie przykre i bardzo smutne

Przykre i smutne to czytanie takich bredni co tu Szanowna Pani wypisuje.

Jaskinia Trolli team
TyDraniu (6569 punktów)
> problem w tym, że grzesznicy odrzucają Bożą ofertę wiecznej szczęśliwości bo jeśli chcą trwać w złu czują sie jednocześnie niezdolnymi do ciągłego znoszenia obecności Bożej Miłości.

Tak. Te osoby odrzucają wielkoduszną ofertę i Istota Najwyższa nie chce, ale musi skazać je na nieskończone tortury. Nasz Wszechświat skończy się w wielkim kolapsie, a te złe dusze nadal będą torturowane w piekle.

> Stereotypowy obraz katolickiego Boga wrzucającego do piekła każdego myślącego inaczej niż tak jak myśli Boży Kościół nie odpowiada prawdzie. Kościół Katolicki nie wyklucza zbawienia inaczej myślących. Dobrze wyjaśniał to już w 1931 roku ksiądz Wiktor Cathrein:
>"Czyż więc pójdą na potępienie wszyscy, którzy w chwili zgonu nie są w zewnętrznej łączności z Kościołem? Bynajmniej. Nawet dorosły, który dlatego jest poza Kościołem, że go nie zna, może wewnętrznie do Kościoła należeć, jeśli tylko serio chce spełnić wszystko, czego Bóg do osiągnięcia zbawienia wymaga;
> a więc jeśli gotów jest wstąpić do Kościoła, byle tylko poznał, że on jest prawdziwym.

Więc... jeśli tylko będzie myślał to samo i tak samo, jak Kościół, ale nie został przypadkiem zapisany.

A co będzie z dorosłym, który dlatego jest poza Kościołem, że go zna? I nie chce mieć z tymi alkoholikami, zboczeńcami i kłamcami nic wspólnego?

Również pozdrawiam i gratuluję sporej dozy bezczelności.


przyjaciółka heretyków (3 punktów)
Panie Użytkowniku o nietypowym nicku "TyDraniu" nie podziękuję za gratulowanie mi sporej dozy bezczelności bo nie byłam bezczelną tylko żle zrozumianą. Cytując wypowiedż kościelną o tym, że zbawieni będa tez ci, co byli dobrzy a nie znali Kościoła wierzyłam i wierzę, że chodzi nie tylko o tych, co nie mieli z nim styczności ale też o takich, którym przedstawiono jego zły, nieprawdziwy obraz. Wierzę, że wielu szlachetnych ateistów mających stycznośc z Kościołem a nie wierzących w niego po prostu nie zna Kościoła jako prawdziwej Owczarni więc Bóg to też wie i na pewno będą zbawieni.
Bóg nikogo nie wrzuca do piekła, to że potępieni sami chcą być przez całą wiecznośc w piekle to już wybór ich duszy.
23-11-2015 10:32 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Maksymalistyczne etyki - w tym niektóre etyki o chrześcijańskiej proweniencji - są równie piękne i wzruszające, co nieludzkie i - w efekcie - okrutne i przepełnione hipokryzją. Po co nam bowiem etyka, którą można zrealizować tylko w sferze czystej blagi? Po co nam etyka "przebacz nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy", skoro w dniu codziennym doskonale się sprawdza "do trzech razy sztuka" (i to w najgorszym razie)?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
przyjaciółka heretyków (3 punktów)
Samo chrześcijaństwo nie ma w sobie hipokryzji. Hipokryzja jest wtedy gdy ktoś wierząc w Jezusa nie realizuje jego nauk o miłości.
20-11-2015 12:08 
 Ocena 3 na 3
piotr35 (1843 punktów)
>Samo chrześcijaństwo nie ma w sobie hipokryzji. Hipokryzja jest wtedy gdy ktoś wierząc w Jezusa nie realizuje jego nauk o miłości.
Czyli to nie chrześcijaństwo, tylko ponad 99% chrześcijan z ich wszystkimi bez wyjątku guru to hipokryci.
Taka kompletnie nieistotna różnica.
przyjaciółka heretyków (3 punktów)
Ale przecież sam Jezus mówił, że niewielu przechodzi ciasną bramą. W każdej religii są i ludzie autentyczni i hipokryci. Ale na szczęście aż tylu hipokrytów to moim zdaniem nie ma.
20-11-2015 13:13 
 Ocena 3 na 3
piotr35 (1843 punktów)
>Ale na szczęście aż tylu hipokrytów to moim zdaniem nie ma.
Ten niecały 1% to był bardzo bardzo bardzo optymistyczny szacunek.
Nie da się przestrzegać biblii (jedynego tak wczesnego źródła wiary w mitycznego Jezusa) z tysiącami występujących w niej rozlicznych błędów i sprzeczności. To hipokryzja.
20-11-2015 13:22 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Nie da się przestrzegać biblii (jedynego tak wczesnego źródła wiary w mitycznego Jezusa) z tysiącami występujących w niej rozlicznych błędów i sprzeczności. To hipokryzja.

Zabawmy się.
Otwieramy biblię na chybił-trafił i robimy dokładnie to, co tam jest zalecane.
Kto ostatni trafi do więzienia wygrywa.
szarley (54913 punktów)
Szczęśliwi łagodni, albowiem odziedziczą ziemię
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Szczęśliwi łagodni, albowiem odziedziczą ziemię
dodaj księgę i numer wersetu

"Lecz jeżeli Pan dokona rzeczy nadzwyczajnej, że ziemia otworzy swoją czeluść i pochłonie ich, oraz wszystko, co do nich należy, i żywcem zstąpią do podziemi, wtedy poznacie, że ci mężowie zbezcześcili Pana" 4 Mż 16; 30.

nie bardzo da się to wykonać, ale pamiętając, że to mężowie zbezcześcili a wśród rzeczy, które do nich należą są też żony, dzieci i niewolnicy- chwała Panu!
20-11-2015 14:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Szczęśliwi łagodni, albowiem odziedziczą ziemię
>dodaj księgę i numer wersetu
Mt 5.5
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Wyobraźmy sobie religię, której maksymalistycznych zasad etycznych po prostu nie da się przestrzegać w codziennym życiu, chyba że na zasadzie hochsztaplerki i piramidalnego oszustwa, by możliwe było zachowanie choćby pozorów praktykowania tej religii. Wówczas - w moim odczuciu - można powiedzieć, że owa religia jest przepełniona hipokryzją. Byłoby to tym bardziej uzasadnione, że nie ma religii poza wyznawcami i w oddzieleniu od wyznawców. Skoro wyznawcy są hipokrytami, to religia nieuchronnie również musi być pełna hipokryzji.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365