Racjonalista - Strona głównaDo treści
Barbarzyństwo wiecznie żywe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
03-12-2015 10:01chętnie racjonalistka (29094 punktów)Barbarzyństwo wiecznie żywe
Ocena 4 na 6

Chodzi mi o przyzwolenie w ramach kultury na działania okrutne, szkodliwe czy choćby tylko głupie: niewolenie zwierząt dla hecy, okaleczanie się, malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami, wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy, budowanie świątyń i cmentarzy, zbiorowe ogłupianie się rytmem na tzw. koncertach czy dyskotekach, odurzanie się używkami itp. Wieki mijają, ciągle coś tam nazywamy barbarzyńskim, a własne wygłupy ucywilizowaniem, modą czy kulturą, ale głupota, okrucieństwo czy bezsens jakoś zawsze zostają.

Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały i jaka jest szansa, że się kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Chcesz żeby ludzie pozdychali z nudów albo zwariowali z monotonii? Odrobina barbarzyństwa czy szaleństwa jest potrzebna do cieszenia się życiem i zachowania zdrowia psychicznego. Musi być ten wentyl bezpieczeństwa.
Nadajesz się ze swymi poglądami do epoki Mao. Mao myślał dokładnie tak jak ty. Ubrać wszystkich w jedne mundurki - bo przecież wyszukane ubrania to burżuazyjny zbytek, a trzymanie zwierząt domowych to niepotrzebna strata środków. Zero indywidualizmu, żadnych zbytkowych zabaw, tylko dupa w troki i do roboty.
03-12-2015 11:22 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chcesz żeby ludzie pozdychali z nudów
Nudzisz się, jeśli nie robisz głupstw?

>Mao myślał dokładnie tak jak ty. Ubrać wszystkich w jedne mundurki
Gdzie domagam się mundurowania?

>wyszukane ubrania to burżuazyjny zbytek
Przecież nie skrytykowałam zbytku.

>trzymanie zwierząt domowych to niepotrzebna strata środków
Co do zwierząt to zupełnie nie o stratę środków mi chodziło.

>Zero indywidualizmu
W tym wypadku to ja jestem indywidualistką, a Ty chcesz postępować jak wszyscy.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 12:10 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>>Chcesz żeby ludzie pozdychali z nudów
>Nudzisz się, jeśli nie robisz głupstw?
Nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz. Człowiek dla równowagi psychicznej potrzebuje raz na jakiś czas oderwać się od codzienności. Robić coś innego niż każdego szarego dnia. Dla jednych są to sporty ekstremalne, dla innych religia lub tam szamanizm, odtwórstwo historyczne czy upijanie się w klubach. Zależy co kogo jara i na ile go stać (mentalnie i materialnie). Bez pasji i czasowego irracjonalizmu człowiek jest jak robot.

>Gdzie domagam się mundurowania?
No nie dosłownie, ale nie podoba ci się "malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami", tak samo jak nie podobało się to Mao - stąd już tylko krok do mundurków.

>W tym wypadku to ja jestem indywidualistką, a Ty chcesz postępować jak wszyscy.
Jak wszyscy to znaczy jak? Przecież ty tak ponoć nie checsz postępować, więc słowo wszyscy jest nie na miejscu. A jak dobrze poszukać, to pewnie znalazłoby się więcej takich nudziarzy.
O zwierzętach już było dosyć, nie ma co klepać w kółko.
03-12-2015 12:51 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bez pasji i czasowego irracjonalizmu człowiek jest jak robot.
A co w robotach złego?

>>Gdzie domagam się mundurowania?
>No nie dosłownie, ale nie podoba ci się "malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami"
Na widok afrykańskiego folkloru myślisz "ale czad!" czy raczej "ale Czad..."?
A przecież robimy to samo.

>>W tym wypadku to ja jestem indywidualistką, a Ty chcesz postępować jak wszyscy.
>Jak wszyscy to znaczy jak?
Jak bezrefleksyjna większość.

>znalazłoby się więcej takich nudziarzy
No przecież zainteresował Cię wątek.

>O zwierzętach już było dosyć, nie ma co klepać w kółko.
Bo w ogóle martyrologia to straszne nudziarstwo.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 18:40 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>A co w robotach złego?
W robotach nic. Dopóki nie są ludźmi.

>Na widok afrykańskiego folkloru myślisz "ale czad!" czy raczej "ale Czad..."?
>A przecież robimy to samo.
To co? A co w afrykańskim folklorze złego?

>Jak bezrefleksyjna większość...
odparła refleksyjna mniejszość.
07-12-2015 13:37 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A co w robotach złego?
>W robotach nic. Dopóki nie są ludźmi.
Roboty nie są ludźmi, więc czemu nie podoba Ci się człowiek jak robot?

>co w afrykańskim folklorze złego?
Barbarzyństwo?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-12-2015 14:57 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Roboty nie są ludźmi, więc czemu nie podoba Ci się człowiek jak robot?
Bo robot jest do roboty, a człowiek do człowiekowania.

>Barbarzyństwo?
Rzecz względna.
08-12-2015 14:48 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Roboty nie są ludźmi, więc czemu nie podoba Ci się człowiek jak robot?
>Bo robot jest do roboty, a człowiek do człowiekowania.
Robota jest nieludzka?

>>Barbarzyństwo?
>Rzecz względna.
O, a od czego zależy?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
finerbijk (17282 punktów)
Jesteś małpa, ale dosyć sympatyczna. Starasz się być wkurzająca, ale raczej ci to słabo wychodzi. I broń boże nie traktuj tego jako próby obłaskawienia. Bądź sobą.
08-12-2015 15:12 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jesteś małpa
Ważne, że nie robot.

>Starasz się być wkurzająca
Staram się odnosić się do wypowiedzi.

>raczej ci to słabo wychodzi
Ta "wychodząca słabość" może dotyczyć wypowiedzi moich rozmówców.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
finerbijk (17282 punktów)
>Ważne, że nie robot.

>Staram się odnosić się do wypowiedzi.

>Ta "wychodząca słabość" może dotyczyć wypowiedzi moich rozmówców.
10-12-2015 09:49 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Człowiek dla równowagi psychicznej potrzebuje raz na jakiś czas oderwać się od codzienności.
>Bez pasji i czasowego irracjonalizmu człowiek jest jak robot.

Wygląda na to, że irracjonalizm jest elementem reguły, sztampy, tzw. natury człowieka. Zdaje się, że nawet szaleniec jest robotem (być może - zwłaszcza on). Co do pasji - tak się dziwnie składa, że mają one również społeczny charakter: nawet Mount Everest stał się cyrkiem ...

www.polska(*)na-stokach-himalajow,id,t.html


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-12-2015 11:16 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
dziwnie składa, że mają one również społeczny charakter: nawet Mount Everest stał się cyrkiem ...
>www.polska(*)na-stokach-himalajow,id,t.html
A Horn można przepłynąć wycieczkowcem. I co z tego? Każdy ma pasję na swoją miarę.
10-12-2015 14:02 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A Horn można przepłynąć wycieczkowcem.
Chyba "opłynąć"...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2015 15:42 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>A Horn można przepłynąć wycieczkowcem.
>Chyba "opłynąć"...
Żargon. tak samo jak "przechodzenie" Hornu.
Arminius (25555 punktów)Względne barbarzyństwo?
"Chodzi mi o przyzwolenie w ramach kultury na działania okrutne, szkodliwe czy choćby tylko głupie: niewolenie zwierząt dla hecy, okaleczanie się, malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami, wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy...."

Namieszała Pani trochę tworząc ten sklepik kolonialny. Bo przecież o ile "niewolenie" czy zwłaszcza okrutne traktowanie zwierząt można określić barbarzyństwem, o tyle - na przykład - "szamańskie obrzędy" już w żadnym wypadku generalnie nie. Bo często pełniiły one ( czy nadal pełnią ) ważne funkcje natury społeczno - psychologicznej w określonych społecznościach.
Poza tym jest różnica między sytuacją w której ktoś się sam świadomie tatuuje (chcącemu nie dzieje się krzywda), a sytuacją w której swoim zachowaniem ingeruje w prywatną sferę bliźniego.
03-12-2015 21:23 
 Ocena 7 na 7
KORUND (4922 punktów)Odp: Względne barbarzyństwo?
>Namieszała Pani trochę tworząc ten sklepik kolonialny. Bo przecież o ile "niewolenie" czy zwłaszcza okrutne traktowanie zwierząt można określić barbarzyństwem, o tyle - na przykład - "szamańskie obrzędy" już w żadnym wypadku generalnie nie. Bo często pełniiły one ( czy nadal pełnią ) ważne funkcje natury społeczno - psychologicznej w określonych społecznościach.
-Szamanizm pełni ważne funkcje? Oczywiście, tylko same negatywne, od zarania ludzkości. Jakby mało było zwykłej głupoty. Przyczynianie się do kretynienia zwykłych ludzi, doprowadzania ich do obłędu i nakłanianie do irracjonalnyuch praktyk, w tym krzywdzenia się nawzajem, nie jest barbarzyństwem? Poszukiwanie winnych wszelkich nieszczęść, wypadków, chorób, złej pogody (i niestety znajdowanie ich), wypędzanie ludzi oskarżanych o czary lub ich zabijanie, skałdanie ofiar z dzieci, czy zwierząt, za którymi się ujmujesz, to funkcja społeczno-psychologiczna? Nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić ile zła taka ciemnota wyrządziła na świecie, a ile jeszcze krwi się przeleje.

wiadomosci(*)re-z-dwuletniego-dziecka/86jqn
www.newsweek.pl/szatanski-biznes,46447,1,1.html
wiadomosci(*)-dzieci-za-garsc-dolarow/xr84e
turystyka.(*)7,wiadomosc.html?ticaid=1160dd
www.tygodnikprzeglad.pl/rytualne-mordy-nad-tamiza/

-Internet masz chyba w domu skoro tu włazisz regularnie bredzić w obronie najwybitniejszych osiągnięć ludzkiej głupoty. Takich materiałów jest multum, a to i tak tylko migawki z tego, co taka ciemnota na świecie wyprawia.
03-12-2015 22:17 
 Ocena 2 na 4
Arminius (25555 punktów)Nie robić z wyjątku zasady
"Takich materiałów jest multum, a to i tak tylko migawki z tego, co taka ciemnota na świecie wyprawia".

Jednakże ofiar oświeconych ideologii - mających w pogardzie szamańskie praktyki - było i jest miliony razy więcej. Przy takim barbarzyństwie masowym szamańskie ekscesy tu i tam to hetka z pętelką. Owe ekscesy to raczej wyjątek od reguły, reguły, o której wmoim poprzednim wpisie.
Niech Pan sobie wejdzie do internetu i poczyta, także klasyków antropologii i religioznawstwa.
03-12-2015 22:33 
 Ocena 6 na 6
KORUND (4922 punktów)Odp: Nie robić z wyjątku zasady
>"Takich materiałów jest multum, a to i tak tylko migawki z tego, co taka ciemnota na świecie wyprawia".
>Jednakże ofiar oświeconych ideologii -
-Jakich ideologii? Dla kogo oświeconych?
>mających w pogardzie szamańskie praktyki -
-Każdy racjonalnie myślący, każdy przyzwoity człowiek ma w pogardzie szamańskie praktyki i żadne zło innych ideologii tego nie powinno zmieniać.
>było i jest miliony razy więcej.
-O czym ty pier...isz? Chwalisz dżumę, bo miliony giną od raka?
>Przy takim barbarzyństwie masowym szamańskie ekscesy tu i tam to hetka z pętelką. Owe ekscesy to raczej wyjątek od reguły, reguły, o której wmoim poprzednim wpisie.
-Wyjątej od jakiej reguły? Szamańska ciemnota i tumaniona przez nią hołota, masowo czyni dobro i tylko zdarza się że coś pójdzie nie tak?
03-12-2015 22:42 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)O czym pier...lę
"O czym ty pier...isz"?

O tym:

"Szaman jest centralną postacią w każdej społeczności uznającej ryty szamańskie. Słowo to pochodzi od rdzenia "sza" oznaczającego w języku Ewenków wiedzę; szaman to więc ten, który wie. Osoba ta ma ambiwalentną pozycję w społeczności: darzona jest zwykle wielkim szacunkiem i bywa bardzo hojnie obdarowywana, jednak posiadane przez nią moce oraz jej bliskie stosunki z potężnymi siłami natury każą również zachowywać rezerwę i dystans. O ile w Ameryce Południowej szamani bywają pełnoprawnymi członkami grupy, to częste u mieszkańców Syberii jest izolowanie szamana, który nierzadko zamieszkuje w odosobnieniu, nie uczestniczy w polowaniach i pracach gospodarczych. Jego całkowite uzależnienie od społeczności można wiązać również ze szczególnymi cechami charakteru, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie; więcej na ten temat poniżej.
Szaman, jako "ten, który wie", jest darzony wielkim autorytetem. Jego bogata wiedza na temat roślin często prowadzi do przejęcia roli lekarza lub - szerzej - "opiekuna medycznego". Szaman potrafi leczyć ciężkie obrażenia i choroby oraz codzienne niedomagania, potrafi również przyspieszyć rozwiązanie lub złagodzić bóle porodowe, jest wzywany do osób opętanych przez demony lub złe duchy; pełni zatem role analogiczne do, odpowiednio - chirurga, lekarza pierwszego kontaktu, akuszera, anestezjologa, psychologa i psychiatry. Największą umiejętnością szamana jest jednak bezpośrednie kontaktowanie się ze światem duchów; szamani nierzadko proszeni są o radę lub przestrogę dotyczącą przyszłości.
Ze względu na swoje niezwykłe doświadczenia szaman potrafi skupić uwagę grupy przy wieczornym ognisku swoimi niezwykłymi opowieściami o duchach, przyrodzie i historii oraz półimprowizowanymi pieśniami na te tematy. Zależy już od indywidualnych umiejętności narratorskich i osobowości danego szamana, czy jego opowieści i pieśni staną się stałym elementem kultury danej społeczności i zaczną żyć własnym życiem jako samodzielna kosmogonia i mitologia, czy też będą towarzyszyć wyłącznie rytualnym spotkaniom starszych, rytom inicjacyjnym i innym rzadkim okazjom, jak święta astronomiczne".

Całość na:
pl.wikipedia.org/wiki/Szamanizm
04-12-2015 08:32 
 Ocena 6 na 8
KORUND (4922 punktów)Odp: O czym pier...lę
>"O czym ty pier...isz"?
>O tym:
>"Szaman jest centralną postacią w każdej społeczności uznającej ryty szamańskie. Słowo to pochodzi od rdzenia "sza" oznaczającego w języku Ewenków wiedzę; szaman to więc ten, który wie.
-Gówno wie. Twierdzi, że wie i żyje w społeczności gdzie jest dość idiotów, która mu wierzy.

>Osoba ta ma ambiwalentną pozycję w społeczności: darzona jest zwykle wielkim szacunkiem
-Niezasłużonym. Oskarżenie kogoś o czary i nakazywanie składania krwawych ofiar zasługuje jedynie na pogardę i potępienie, a w lżejszych przypadkach co najmniej na kpiny. Tak samo jak społeczność, która takiego szamana szanuje i stosuje się do jego zaleceń.

>i bywa bardzo hojnie obdarowywana, jednak posiadane przez nią moce oraz jej bliskie stosunki z potężnymi siłami natury każą również zachowywać rezerwę i dystans.
-Wierzysz w takie moce? Zaklęcia, uroki, czary, klątwy? W dupę go można nakopać, gdy w pobliżu nie ma jego wyznawców i od razu traci wszelką moc.

>Szaman potrafi leczyć ciężkie obrażenia i choroby oraz codzienne niedomagania,
-Bez szamańskich bzdetów rośliny lecznicze też działają. Serio, są dziś nawet sklepy zielarskie. A to tylko przykład wykorzystywania wiedzy do panowania nad ciemnotą. Wypisz wymaluj kapłani wszelkich religii, dopóki większość narodów stanowiła niepiśmienna ciemnota.

>potrafi również przyspieszyć rozwiązanie lub złagodzić bóle porodowe, jest wzywany do osób opętanych przez demony lub złe duchy;
-K... to też poważnie? Że jakieś upośledzone matoły w to wierzą jeszcze do dziś, to powód, by o tym pisać na serio i z szacunkiem?

>pełni zatem role analogiczne do, odpowiednio - chirurga, lekarza pierwszego kontaktu, akuszera, anestezjologa, psychologa i psychiatry.
-Z pomocy tego ostatniego powinien skorzystać każdy wierzący w moc szamanów, a wiele przypadków ich działalności to zwykły kryminał.

>Największą umiejętnością szamana jest jednak bezpośrednie kontaktowanie się ze światem duchów; szamani nierzadko proszeni są o radę lub przestrogę dotyczącą przyszłości.
-W imię Ojca i Syna....świat duchów i przewidywanie przyszłości...

>Ze względu na swoje niezwykłe doświadczenia
-Niewątpliwie niezwykłe. Ale teraz to się po prostu nazywa ćpaniem i odlotem.

>szaman potrafi skupić uwagę grupy przy wieczornym ognisku swoimi niezwykłymi opowieściami o duchach, przyrodzie i historii oraz półimprowizowanymi pieśniami na te tematy. Zależy już od indywidualnych umiejętności narratorskich i osobowości danego szamana, czy jego opowieści i pieśni staną się stałym elementem kultury danej społeczności i zaczną żyć własnym życiem jako samodzielna kosmogonia i mitologia, czy też będą towarzyszyć wyłącznie rytualnym spotkaniom starszych, rytom inicjacyjnym i innym rzadkim okazjom, jak święta astronomiczne".
-Geneza ludzkiej głupoty, która najlepiej przechowuje się w tradycji, chronionej niezasłużonym szacunkiem.

>Całość na:
>pl.wikipedia.org/wiki/Szamanizm
-Tylko po tekst o tym, w co wierzy ciemnota? Można wkleić definicje wszystkich znanych religii z islamem na czele, tylko gdzie pozytywy tej wiary? Naukę, cywilizację, technikę, zawdzięczamy wybitnym jednostkom, które miały dość rozumu i odwagi by przeciwstawiać się lokalnym szamanom, choć często kończyło się to dla nich tragicznie.
04-12-2015 09:36 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Szamanienie w amoku?
"O czym ty pier...isz?"

"Gówno wie. Twierdzi, że wie i żyje w społeczności gdzie jest dość idiotów, która mu wierzy".

"W dupę go można nakopać, gdy w pobliżu nie ma jego wyznawców i od razu traci wszelką moc".

"K... to też poważnie?"

Czy Pan przypadkiem nie jest w jakimś amoku? Czytając Pana bluzgające hejtem wpisy ma się wrażenie iż żaden szaman niestraszny.
04-12-2015 13:25 
 Ocena 7 na 7
KORUND (4922 punktów)Odp: Szamanienie w amoku?
>Czy Pan przypadkiem nie jest w jakimś amoku? Czytając Pana bluzgające hejtem wpisy ma się wrażenie iż żaden szaman niestraszny.
-Oczywiście wolisz zajmować się moim amokiem i bluzgami, zamiast choć raz odnieść się do faktów:
Cytat:
Dla wielu turystów Czarny Ląd to prawdziwy raj. Podróż w głąb dzikiej Afryki od lat kusi tych, którzy z wyprawy chcą przywieźć wyjątkowe i niezapomniane wrażenia. Egzotyka bywa jednak nierozumiana, bo jak zrozumieć makabryczne rytuały, które w wielu afrykańskich krajach są na porządku dziennym? Zmasakrowane ciała, obdarte ze skóry, z upuszczoną krwią, wyciętymi organami, które co roku w całej Afryce liczy się w tysiącach, to wynik religijnych praktyk. Wierzeń, które żywe są na kontynencie od setek lat.Z wielu afrykańskich krajów wciąż dochodzą wiadomości o rytualnych zabójstwach i ofiarach składanych z ludzi. W krajach tych silne jest także przekonanie, że części ludzkiego ciała posiadają nadprzyrodzone moce, które chronią i przynoszą dobrobyt. Konsekwencją tych praktyk są polowania i okaleczanie osób bezbronnych, często niepełnosprawnych, kobiet i dzieci. Głosy o tego rodzaju zachowaniach dochodzą z Nigerii, Ugandy, Suazi, Liberii, Botswany, RPA, Tanzanii, Namibii czy Zimbabwe. Często rytualne zabójstwa są kulturowo akceptowane, dlatego miejscowe społeczności nie ujawniają morderstw.

-Nie ma takich bluzgów, którymi mógłbym odpowiednio wyrazić stosunek do takich praktyk. To się dzieje w dzisiejszych czasach. Według ciebie ta rzeźnia pełni "ważne funkcje natury społeczno - psychologicznej". Gratulacje! Mój amok przeminie, ale twoje otępienie wygląda na trwale pogłębiające się.
04-12-2015 14:20 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Jak pięść do nosa?
"Dla wielu turystów Czarny Ląd to prawdziwy raj. Podróż w głąb dzikiej Afryki od lat kusi tych, którzy z wyprawy chcą przywieźć wyjątkowe i niezapomniane wrażenia. Egzotyka bywa jednak nierozumiana, bo jak zrozumieć makabryczne rytuały, które w wielu afrykańskich krajach są na porządku dziennym? Zmasakrowane ciała, obdarte ze skóry, z upuszczoną krwią, wyciętymi organami, które co roku w całej Afryce liczy się w tysiącach, to wynik religijnych praktyk. Wierzeń, które żywe są na kontynencie od setek lat.Z wielu afrykańskich krajów wciąż dochodzą wiadomości o rytualnych zabójstwach i ofiarach składanych z ludzi. W krajach tych silne jest także przekonanie, że części ludzkiego ciała posiadają nadprzyrodzone moce, które chronią i przynoszą dobrobyt. Konsekwencją tych praktyk są polowania i okaleczanie osób bezbronnych, często niepełnosprawnych, kobiet i dzieci. Głosy o tego rodzaju zachowaniach dochodzą z Nigerii, Ugandy, Suazi, Liberii, Botswany, RPA, Tanzanii, Namibii czy Zimbabwe. Często rytualne zabójstwa są kulturowo akceptowane, dlatego miejscowe społeczności nie ujawniają morderstw".

A cóż to ma wspólnego z szamanizmem w znaczeniu o jakim tutaj rozmawiamy? Nawet w tym tekście ani razu to słowo się nie pojawia. A że są szamani którzy zachowują siępatologicznie - to teżbynajmniej nie oznacza, iż cały szamanizm jest tylko i wylącznie patologiczny. Wśród nauczycieli i wychowawców europejskich są setki/tysiące pedofili. Czy to oznacza, że całe europejskie szkolnictwo jest barbarią?
Pan ma apriorystyczne podjeście do problemu. Pan klnie i wie swoje. Tym niemniej jednak rzeczywistosć jest trochę bardziej złożona, trochę bardziej niż karczemny bluzg.
04-12-2015 15:02 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)Odp: Jak pięść do nosa?
>A cóż to ma wspólnego z szamanizmem w znaczeniu o jakim tutaj rozmawiamy? Nawet w tym tekście ani razu to słowo się nie pojawia.
-To ten sam tekst, który był zamieszczony wcześniej razem z innymi:
turystyka.(*)7,wiadomosc.html?ticaid=1160ef
Cytat:
W zbiorowej wyobraźni moc i czary są synonimami - tłumaczy w serwisie jeuneafrique.com antropolog Joseph Tonda, profesor z Uniwersytetu im. Omara Bongo w Libreville. Wiara w magię to jedna z pozostałości pogańskich tradycji Czarnego Lądu. Krew i organy ofiar, jak dawniej, wykorzystuje się więc w praktykach magicznych. Zatrudniani przez bogaczy szamani do produkcji "cudownych eliksirów" potrzebują głowy, paznokci, serca albo włosów ludzi. Najcenniejsze są narządy płciowe, język, oczy i uszy. Czasami są to organy kobiety, innym razem chłopca. W Gabonie więc nikt nie może czuć się bezpieczny.

>A że są szamani którzy zachowują siępatologicznie - to teżbynajmniej nie oznacza, iż cały szamanizm jest tylko i wylącznie patologiczny.
-Zawsze jest idiotyczny i szkodliwy, a bardzo często patologiczny i zbrodniczy.

>Wśród nauczycieli i wychowawców europejskich są setki/tysiące pedofili. Czy to oznacza, że całe europejskie szkolnictwo jest barbarią?
-Tylko, że prawo ich ściga, a w świadomości społecznej raczej nie cieszą się szacunkiem. Choć zawsze jakiś Arminius się znajdzie, ze swoją pokrętną filozofią niezwykłej "złożoności rzeczywistości", by rozmywać i usprawiedliwiać nawet najbardziej jawne draństwo i głupotę. No, chyba że sprawa dotyczy Żydów, wtedy nie ma taryfy ulgowej.
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Barbarzyństwo wiecznie żywe
>Chodzi mi o przyzwolenie w ramach kultury na działania okrutne, szkodliwe czy choćby tylko głupie: niewolenie zwierząt dla hecy, okaleczanie się, malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami, wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy, budowanie świątyń i cmentarzy, zbiorowe ogłupianie się rytmem na tzw. koncertach czy dyskotekach, odurzanie się używkami itp.
Cóż za doskonałe pomieszanie kategorii i poziomów!
Twoja klasyfikacja zjawisk (niewolenie zwierząt dla hecy obok budowania świątyń i cmentarzy, malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami obok odurzania się używkami itd.) przypomina mi klasyfikację zwierząt z pewnej dawnej chińskiej encyklopedii:
Cytat:
"zwierzęta dzielą się na:
a) należące do Cesarza;
b) pachnące;
c) obłaskawione;
d) świnie mleczne;
e) syreny;
f) baśniowe;
g) psy na wolności;
h) zawarte w niniejszej klasyfikacji;
i) które poruszają się jak szalone;
j) niezliczone;
k) narysowane delikatnym pędzelkiem na wielbłądziej skórze;
l) et cetera;
m) które przychodzą rozbić dzban;
n) które z daleka są podobne do much".

Cytat za: Michel Foucault: Słowa i rzeczy, Gdańsk 2007.

Kto wie, może Twoje zestawienie też będzie kiedyś cytowane w kompendiach z zakresu antropologii, psychologii i kilku innych dziedzin dla zobrazowania tego, jak różne oblicza może przybierać " irracjonalizm".
03-12-2015 13:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Cóż za doskonałe pomieszanie kategorii i poziomów!
>Twoja klasyfikacja zjawisk...
Przed Tobą już Arminius nazwał przedstawiony zbiór sklepikiem kolonialnym, ale przecież dowodzi to pewnej definiowalności zaprezentowanego "asortymentu" zachowań i zjawisk.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 14:15 
 Ocena 4 na 4
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Przed Tobą już Arminius nazwał przedstawiony zbiór sklepikiem kolonialnym,
Wiem, że tak go nazwał. Ja ująłem zagadnienie nieco inaczej.

>ale przecież dowodzi to pewnej definiowalności zaprezentowanego "asortymentu" zachowań i zjawisk.
He, he, a wspólną bazą dla tej 'definiowalności' jest to, że ten asortyment zachowań i zjawisk pochodzi z tego świata. Imponujące!
03-12-2015 15:21 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>He, he, a wspólną bazą dla tej 'definiowalności' jest to, że ten asortyment zachowań i zjawisk pochodzi z tego świata.
Raczej z tamtego.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 16:07 
 Ocena 4 na 4
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>>He, he, a wspólną bazą dla tej 'definiowalności' jest to, że ten asortyment zachowań i zjawisk pochodzi z tego świata.
>Raczej z tamtego.
Najwyraźniej znów zawodzi Twoja zdolność kategoryzacji, ale mniejsza o to. Nie za bardzo ciekawią mnie Twoje dalsze refleksje w tym względzie.
Żegnam.
03-12-2015 17:28 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Mam ochotę trochę się pobarbarzynić.
Powieszę na szyi koraliki, oduczę się C2H5OH i pójdę na koncert punkowy. Kto ze mną?
03-12-2015 18:03 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mam ochotę trochę się pobarbarzynić.
>Powieszę na szyi koraliki,
Ale nie sama, prawda...?

>Kto ze mną?
... Prawda.

>oduczę się C2H5OH
Oduczę? Albo dobrze się nauczyłaś, albo nieźle odurzyłaś.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 18:12 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Ale nie sama, prawda...?
Oczywiście, że nie sama bo niby dlaczego?

>>oduczę się C2H5OH
>Oduczę? Albo dobrze się nauczyłaś, albo nieźle odurzyłaś.

Litrówki to moja spezjalnoźć.
03-12-2015 18:48 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale nie sama, prawda...?
>Oczywiście, że nie sama bo niby dlaczego?
"Taka mala" jak widzę.

>Litrówki to moja spezjalnoźć.



Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 18:56 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>>Ale nie sama, prawda...?
>>Oczywiście, że nie sama bo niby dlaczego?
>"Taka mala" jak widzę.
Że co?
03-12-2015 19:20 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
Za
>k) narysowane delikatnym pędzelkiem na wielbłądziej skórze;
wnioskuję o nagrodę główną wątku, której forma pozostaje do uzgodnienia.
Kiedyś dawno to czytałem (dzięki za przypomnienie), to jest nawet bardziej rozczulające niż wynurzenia autorki tegoż wątku
07-12-2015 13:37 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wnioskuję o nagrodę główną wątku
Temat wart jest takich inicjatyw.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Lilly Amina (4723 punktów)
>malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami
Nigdy nie używałaś tuszu do rzęs? Nie masz ani jednego srebrnego łańcuszka? Wyrazy współczucia.
03-12-2015 17:55 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nigdy nie używałaś tuszu do rzęs? Nie masz ani jednego srebrnego łańcuszka? Wyrazy współczucia.
A TY musisz używać tuszu do rzęs i obwieszać się jakimiś świecidełkami? Wyrazy współczucia.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
03-12-2015 18:16 
 Ocena 7 na 7
Lilly Amina (4723 punktów)
Nie muszę. Mogę. I czasem to robię, jak mam na to ochotę. Gdzie w tym barbarzyństwo?
03-12-2015 18:52 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie muszę. Mogę.
A toż każdy może!

>Gdzie w tym barbarzyństwo?
Taką właśnie mamy "cywilizację", że nie widać gdzie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Spring (1174 punktów)
>Chodzi mi o przyzwolenie w ramach kultury na działania okrutne, szkodliwe czy choćby tylko głupie:
>niewolenie zwierząt dla hecy, okaleczanie się, malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami, wszelkiej
>proweniencji szamańskie obrzędy, budowanie świątyń i cmentarzy, zbiorowe ogłupianie się rytmem na
>tzw. koncertach czy dyskotekach, odurzanie się używkami itp.

Pewne rzeczy powinny być zabronione (jak znęcanie się nad zwierzętami) inne ograniczone (np. używki), a jeszcze inne dozwolone (budowanie cmentarzy i świątyń).

> Wieki mijają, ciągle coś tam nazywamy barbarzyńskim, a własne wygłupy ucywilizowaniem, modą czy kulturą, ale głupota, okrucieństwo czy bezsens jakoś zawsze zostają.

Jest pewna różnica między autentycznym barbarzyńcą, a osobą zdegenerowaną. Pierwszy jest na niskim poziomie rozwoju kulturowego i nie ma wyboru. Neobarbarzyńca ma wybór, ale jedak wybiera zachowania gorsze.

> Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały
Ogólnie rzecz biorąc racjonalizm jest zaprzeczeniem barbarzyństwa, jednak w perspektywie historycznej naturalne barbarzyństwo jest konieczne jako etap rozwoju cywilizacyjnego.

> i jaka jest szansa, że się kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?
Aby czegokolwiek dokonać, trzeba chcieć i wiedzieć jak, czyli tylko wtedy.
07-12-2015 13:37 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pewne rzeczy powinny być [...] dozwolone (budowanie cmentarzy i świątyń).
Pytanie czy świątynie i cmentarze na pewno są racjonalne.

>Jest pewna różnica między autentycznym barbarzyńcą, a osobą zdegenerowaną. Pierwszy jest na niskim poziomie rozwoju kulturowego i nie ma wyboru. Neobarbarzyńca ma wybór, ale jednak wybiera zachowania gorsze.
Ale przecież "żyjemy w nowoczesności", za chwilę wybór będą mieli wszyscy, warto ich nauczyć jak poznać co jest lepsze.

>racjonalizm jest zaprzeczeniem barbarzyństwa
Zdecydowanie.

>naturalne barbarzyństwo jest konieczne jako etap rozwoju cywilizacyjnego
Cywilizacja zawsze będzie na jakimś etapie, tu zgodziłeś się z tezą wątku.

>> i jaka jest szansa, że się kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?
>Aby czegokolwiek dokonać, trzeba chcieć i wiedzieć jak, czyli tylko wtedy.
Więc niechby racjonaliści określili i popularyzowali swoje priorytety?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
07-12-2015 22:46 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
>Pytanie czy świątynie i cmentarze na pewno są racjonalne.
Uważam, że są.

Wielu ludzi potrzebuje miejsca, gdzie mogą przyjść i oddać się refleksjom nad przeszłością przeżytą z bliskimi im osobami, które odeszły z tego świata. Chociaż osobiście nie przepadam za cmentarzami, przyjmuję że inni mają potrzebę tam bywać od czasu do czasu.

Nie wszyscy są niewierzący. Wierzący mają potrzebę uczestnictwa w obrzędach religijnych i mają do tego prawo. Krytyka religii jest uzasadniona, jednak ze względu na wolność poglądów i wolność wyznania nie należy niszczyć świątyń. To dobrze gdy wierzący mają swoje miesjce i nie wałęsają się z procesjami po całym mieście.

>Ale przecież "żyjemy w nowoczesności",
Tylko technologicznie. Ale poza nowoczesnymi narządziami człowiek ma potrzeby psychiczne i etyczne, które "nowoczesność" nie potrafi zaspokoić.

> za chwilę wybór będą mieli wszyscy, warto ich nauczyć jak poznać co jest lepsze.
W dobie relatywizmu etycznego nie da się wiele nauczyć.
W rzeczywistości wybór będzię coraz mniejszy ze względu na coraz większą populację i coraz bardziej topniejące zasoby.

>Cywilizacja zawsze będzie na jakimś etapie, tu zgodziłeś się z tezą wątku.
Jest jednak czas, gdy ludzie przestają być jaskiniowcami.

>Więc niechby racjonaliści określili i popularyzowali swoje priorytety?
Nie ma na razie spójnego racjonalizmu. Wystarczy rozejrzeć się po forum, jak wiele różnych światopoglądów tu się ściera i każdy pretenduje do bycia racjonalnym. A to z Wiki:
Cytat:
Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści i agnostycy oraz panteiści a także deiści i teiści.

pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm_światopoglądowy
08-12-2015 14:47 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wielu ludzi potrzebuje miejsca, gdzie mogą przyjść i oddać się refleksjom
A kto nie ma nóg, takim refleksjom się nie oddaje?

>Wierzący mają potrzebę uczestnictwa w obrzędach religijnych
Niektórzy taką potrzebę deklarują, ale czy jej niezaspokojenie komuś zaszkodzi? A jak ja mam potrzebę odpukiwania w niemalowane, to powinno się wszędzie gołe dechy rozkładać?

>Krytyka religii jest uzasadniona, jednak ze względu na wolność poglądów i wolność wyznania nie należy niszczyć świątyń.
Nie myślę świątyń niszczyć, chcę by wolność poglądów sprawiła, że same zniszczeją.

>>Ale przecież "żyjemy w nowoczesności",
>Tylko technologicznie.
Technologia ułatwia szerzenie się poglądów, od czego wzrasta poziom świadomości, a fideizm w tych warunkach robi się coraz bardziej obciachowy.

>poza nowoczesnymi narządziami człowiek ma potrzeby psychiczne i etyczne, które "nowoczesność" nie potrafi zaspokoić.
Jakie to są te psychiczne i etyczne potrzeby

>> za chwilę wybór będą mieli wszyscy, warto ich nauczyć jak poznać co jest lepsze.
>W dobie relatywizmu etycznego nie da się wiele nauczyć.
Skoro nie chodzi o to CO jest lepsze, ale jak to poznać

>Nie ma na razie spójnego racjonalizmu.
I nie będzie, bo racjonalizm to postawa, nie doktryna.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2015 22:38 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
>A kto nie ma nóg, takim refleksjom się nie oddaje?
Brak nóg nie jest przeszkodą nie do pokonania, gdy się chce dostać na cmentarz.

>Niektórzy taką potrzebę deklarują, ale czy jej niezaspokojenie komuś zaszkodzi?
Pytać należy wierzących. Jeżeli nie poczują żadnej straty z powodu braku świątyń, to można świątynie zamknąć lub wykorzystać inaczej.

>A jak ja mam potrzebę odpukiwania w niemalowane, to powinno się wszędzie gołe dechy rozkładać?
Koniecznie w dechy? A może wystarczyłoby puknąć się w niemalowany łeb

Gdyby was była znaczna liczba, a nieudostępnienie niemalowanych desek groziłoby wybuchem agresji, to lepiej niech by były te dechy tu i ówdzie.

>Nie myślę świątyń niszczyć, chcę by wolność poglądów sprawiła, że same zniszczeją.
Za jakieś 500 lat...

>Technologia ułatwia szerzenie się poglądów, od czego wzrasta poziom świadomości, a fideizm w tych warunkach robi się coraz bardziej obciachowy.
Wierzący całkiem sprawnie wykorzystują nowe wynalazki do własnych celów, w tym do szerzenia swych poglądów. Islam się umacnia, prawosławie w Rosji przeżywa renesans.

>Jakie to są te psychiczne i etyczne potrzeby
Zrozumienie siebie i otaczającego świata. Odnalezienie swojego miejsca w społeczeństwie.

>>W dobie relatywizmu etycznego nie da się wiele nauczyć.
>Skoro nie chodzi o to CO jest lepsze, ale jak to poznać
Można uczyć racjonalnej oceny, ale tylko gdy się ma obeznanie w temacie.

>>Nie ma na razie spójnego racjonalizmu.
>I nie będzie, bo racjonalizm to postawa, nie doktryna.
Czyli nie ma szans, że będzie tak, iż osoby myślące racjonalnie będą dochodziły od tych samych wniosków?
14-12-2015 08:24 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie ma na razie spójnego racjonalizmu.
>>I nie będzie, bo racjonalizm to postawa, nie doktryna.
>Czyli nie ma szans, że będzie tak, iż osoby myślące racjonalnie będą dochodziły od tych samych wniosków?
Ta szansa niby jest, ale w nieskończoności, panta rhei.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-12-2015 00:58 
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)
>Ta szansa niby jest, ale w nieskończoności, panta rhei.
Per aspera ad astra.
15-12-2015 01:33 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>panta rhei.
>Per aspera ad astra.
Cogito ergo sum.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
15-12-2015 15:02 
 Ocena 3 na 3
Spring (1174 punktów)
>Cogito ergo sum.

but you quote
therefore you are not.
15-12-2015 21:10 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Cogito ergo sum.
> but you quote
>therefore you are not.

I quote, therefore I am.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały...

W mojej opinii, barbarzyństwo zawsze uwłacza. Nie ma kategorii czy skali barbarzyństw. Mord czy gwałt na dzieciach czy kobietach jest wszędzie odrażający, pod każdą szerokością geograficzną. Oczywiście są kultury, które praktykują różne "cuda"-cudawianki. Ale mimo to, barbarzyństwo to barbarzyństwo. Użytkownik KORUND, przytacza Afrykańskie "zwyczaje", obrzędy, nazywając rzeczy po imieniu. Proponuję jednak dystans, na zasadzie relatywizmu kulturowego. Afrykańskie plemiona (akurat w tym przypadku) wyrosły w takiej kulturze, obyczajach, obrzędach i kulcie. Z naszej perspektywy, niektóre z tych praktyk są rzeczywiście okrutne, ale czy nie większą krzywdą jest bezpardonowa ingerencja w obce kultury? W mojej opinii, barbarzyństwem jest to co zaprzecza istocie człowieczeństwa w konkretnej kulturze. Skąd te konflikty obyczajowe, między napływającymi Arabami a nami? Właśnie stąd, że oni przywożą siebie ze swoją kulturą. My domagamy się od "reszty świata" zasad naszej kultury, a reszta domaga się swojej kultury wraz z własną obecnością.

Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
08-12-2015 14:47 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Proponuję jednak dystans, na zasadzie relatywizmu kulturowego.
Są praktyki okrutne, a są tylko głupie, ale jedne i drugie są barbarzyńskie.

>Z naszej perspektywy, niektóre z tych praktyk są rzeczywiście okrutne, ale czy nie większą krzywdą jest bezpardonowa ingerencja w obce kultury?
Można więc ingerować pardonowo, (czy jak kto woli "po dżentelmeńsku" ).

>barbarzyństwem jest to co zaprzecza istocie człowieczeństwa
Istotniejsza wydaje mi się istota ludzka.

>oni [Arabowie] przywożą siebie ze swoją kulturą.
Czyli przed czym właściwie uciekli?

> My domagamy się od "reszty świata" zasad naszej kultury
Aby zuniwersalizować owe "nasze zasady" należałoby uwolnić kulturę od religii. Ale przywódcy religijni wiedzą jakie to niebezpieczne, dlatego ateizm jest wspólnym wrogiem.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2015 17:27 
 Ocena 4 na 4
dzentelmen (2000 punktów)
>> Proponuję jednak dystans, na zasadzie relatywizmu kulturowego.
>Są praktyki okrutne, a są tylko głupie, ale jedne i drugie są barbarzyńskie.
Zgadza się, ale optuję za wartościowaniem i oceną tylko "własnych" praktyk. Choć oczywiście patrząc na to, co się dzieje, moje tu "gadanie" to raczej "zestaw życzeniowy".

>>Z naszej perspektywy, niektóre z tych praktyk są rzeczywiście okrutne, ale czy nie większą krzywdą jest bezpardonowa ingerencja w obce kultury?
>Można więc ingerować pardonowo, (czy jak kto woli "po dżentelmeńsku" ).
Dżentelmenowi nie wypada. ... ingerować -rzecz jasna- w nie swoje sprawy.

>>barbarzyństwem jest to co zaprzecza istocie człowieczeństwa
>Istotniejsza wydaje mi się istota ludzka.
A czy to nie jest równoznaczne? Człowiek rodzi się z godnością... ludzką, bo społecznej nabywa. (ponoć?)

>>oni [Arabowie] przywożą siebie ze swoją kulturą.
>Czyli przed czym właściwie uciekli?
Długo by gadać, droga Pani... Przed wieloma rzeczami, i z różnych powodów.

>> My domagamy się od "reszty świata" zasad naszej kultury
>Aby zuniwersalizować owe "nasze zasady" należałoby uwolnić kulturę od religii. Ale przywódcy religijni wiedzą jakie to niebezpieczne, dlatego ateizm jest wspólnym wrogiem.
Zgadza się, ale czy nie jest przypadkiem tak, że te "nasze" jest już niemal wszędzie? Czy całe to "cywilizowanie", uważa droga Pani za wartościowe?

>Odejdę z forum gdy...
Nalegam.

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
08-12-2015 18:49 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dżentelmenowi nie wypada. ... ingerować -rzecz jasna- w nie swoje sprawy.
Chyba, że znajdą się tacy dżentelmeni, dla których kultura jest priorytetem.

>>>oni [Arabowie] przywożą siebie ze swoją kulturą.
>>Czyli przed czym właściwie uciekli?
>Długo by gadać, droga Pani... Przed wieloma rzeczami, i z różnych powodów.
Pytałam retorycznie, bo w kontekście Twojej wypowiedzi rzecz jest prosta: uciekli przed porządkiem jaki ich kultura ukształtowała. Dlatego jest nielogiczne, by tę ewidentnie barbarzyńską kulturę wszędzie wlec ze sobą.

> czy nie jest przypadkiem tak, że te "nasze" jest już niemal wszędzie?
Nie jesteśmy w stanie szerzyć zasad lepszych niż najlepsze jakie znamy.

>Czy całe to "cywilizowanie", uważa droga Pani za wartościowe?
Powinniśmy się dogadywać co do priorytetów, a zasady same się wyłonią.

>>Odejdę z forum gdy...
>Nalegam.
Wiem, odbieram powiadomienia.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2015 19:41 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>>Dżentelmenowi nie wypada. ... ingerować -rzecz jasna- w nie swoje sprawy.
>Chyba, że znajdą się tacy dżentelmeni, dla których kultura jest priorytetem.
Zawsze, ale czy ta społeczna ma podlegać jednakowym regułom, niezależnie od miejsca? Tu się nie zgadzam.

>>>>oni [Arabowie] przywożą siebie ze swoją kulturą.
>>>Czyli przed czym właściwie uciekli?
>>Długo by gadać, droga Pani... Przed wieloma rzeczami, i z różnych powodów.
>Pytałam retorycznie, bo w kontekście Twojej wypowiedzi rzecz jest prosta:
Jak się okazało nie do końca :
>... uciekli przed porządkiem jaki ich kultura ukształtowała. Dlatego jest nielogiczne, by tę ewidentnie barbarzyńską kulturę wszędzie wlec ze sobą.
Napisałem błędnie o Arabach, bo w zasadzie to powinienem napisać muzułmanie, bo nie wszyscy Arabowie wyznają Islam. Uciekają i będą uciekać dalej, ale mogę się tu założyć z Panią, że nie Islam jest tego powodem.

>> czy nie jest przypadkiem tak, że te "nasze" jest już niemal wszędzie?
>Nie jesteśmy w stanie szerzyć zasad lepszych niż najlepsze jakie znamy.
Właśnie, ja o tym szerzeniu, droga Pani, czy to jest w porządku?

>>Czy całe to "cywilizowanie", uważa droga Pani za wartościowe?
>Powinniśmy się dogadywać co do priorytetów, a zasady same się wyłonią.
Szkoda tylko, że to "dogadywanie się" to iluzja. Tzw. styl zachodni przesiąka każdą niemal nację. Nie byłoby może wątpliwości, gdyby to był proces naturalny, a czy jest? Mocno wątpię.

>>>Odejdę z forum gdy...
>>Nalegam.
>Wiem, odbieram powiadomienia.
Daj znać to zmienię bieguny, droga Pani.

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
08-12-2015 22:20 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>czy ta społeczna [kultura] ma podlegać jednakowym regułom, niezależnie od miejsca?
Jeśli celem jest człowiek, to czemu reguły miałyby się zmieniać wraz z miejscem?

>mogę się tu założyć z Panią, że nie Islam jest tego powodem
Po co Ci te jakieś powody, których i tak nie ma jak ustalić? Czy nie lepiej dostrzec fakty: pierwszy że uchodźcy uciekają z państw przez islam ukształtowanych, a drugi, że miejscem docelowym są państwa ukształtowane w innej kulturze?

>Właśnie, ja o tym szerzeniu, droga Pani, czy to jest w porządku?
Udostępnić swój pogląd jest absolutnie w porządku.

>>Powinniśmy się dogadywać co do priorytetów, a zasady same się wyłonią.
>Szkoda tylko, że to "dogadywanie się" to iluzja.
Jaka iluzja, przecież skoro państwa ukształtowane w tzw "kulturze zachodu" okazały się atrakcyjnym celem np. dla uchodźców, to dowód, że nasze priorytety są aż nadto przekonujące.

>Tzw. styl zachodni przesiąka każdą niemal nację. Nie byłoby może wątpliwości
Niby co we wzmiankowanym przesiąkaniu jest wątpliwe?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2015 23:24 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>czy ta społeczna [kultura] ma podlegać jednakowym regułom, niezależnie od miejsca?
>Jeśli celem jest człowiek, to czemu reguły miałyby się zmieniać wraz z miejscem?
Tak, droga Pani, człowiek zawsze powinien być celem, nigdy środkiem. Ale ludzie są różni, i o tę różnorodność mi się rozchodzi. Wydaje mi się, że kultura człowieka, w sensie społecznym, będąca tak różnorodną, jest zbyt drogocenna, by wszystkich wszędzie "ubierać jednakowo". Tylko o to w zasadzie mi chodzi, żeby kultura była w swej różnorodności pielęgnowana, nie "zwalczana". A za zwalczanie różnorodności kulturowej, uważam m.in. przeszczepianie wszędzie "wzorców zachodnich". To oczywiście tylko moja subiektywna opinia.

>>mogę się tu założyć z Panią, że nie Islam jest tego powodem
>Po co Ci te jakieś powody, których i tak nie ma jak ustalić? Czy nie lepiej dostrzec fakty: pierwszy że uchodźcy uciekają z państw przez islam ukształtowanych, a drugi, że miejscem docelowym są państwa ukształtowane w innej kulturze?
Z tymi faktami to sprawa nie do końca jest jasna. Być może ma droga Pani rację, że nie do ustalenia są owe powody. Ale warto pomyśleć, że kultura jest w tym przypadku (problem krajów Bliskiego Wschodu i Afryki północnej) tylko i wyłącznie, mało istotnym aspektem. Ludzie nad kulturę, niestety nie tylko tę osobistą, przedkładają priorytety "niższych lotów".

>>>Powinniśmy się dogadywać co do priorytetów, a zasady same się wyłonią.
>>Szkoda tylko, że to "dogadywanie się" to iluzja.
>Jaka iluzja, przecież skoro państwa ukształtowane w tzw "kulturze zachodu" okazały się atrakcyjnym celem np. dla uchodźców, to dowód, że nasze priorytety są aż nadto przekonujące.
Atrakcyjnym celem? A co to wycieczki all inclusive?
Proszę mi wybaczyć te złośliwe pytania, ale wynikają one tylko z tego, że nie dam zgody w rozmowie z kimkolwiek, na ignorowanie winy, którą ewidentnie ponoszą kraje tzw. kultury zachodu. Winy za rzeczoną migracje, rzecz jasna, ludzi o których tu mowa.

>>Tzw. styl zachodni przesiąka każdą niemal nację. Nie byłoby może wątpliwości
>Niby co we wzmiankowanym przesiąkaniu jest wątpliwe?
To czy to "gwałt" czy naturalny proces?

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
09-12-2015 01:27 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>o to w zasadzie mi chodzi, żeby kultura była w swej różnorodności pielęgnowana, nie "zwalczana". A za zwalczanie różnorodności kulturowej, uważam m.in. przeszczepianie wszędzie "wzorców zachodnich".
Nie trzeba niczego zwalczać czy przeszczepiać, lepsze i tak jest wybierane z racji swej lepszości. A o różnorodności w dobie sprawnej komunikacji można zapomnieć, nikt nie chce robić za skansen.

>Z tymi faktami to sprawa nie do końca jest jasna.
Bo istnieje coś jaśniejszego od faktów?

>kultura jest w tym przypadku (problem krajów Bliskiego Wschodu i Afryki północnej) tylko i wyłącznie, mało istotnym aspektem.
Żeby to uprawdopodobnić przywołaj fakty wskazujące na jakiś istotniejszy aspekt.

>Atrakcyjnym celem? A co to wycieczki all inclusive?
Czyżby tylko wycieczki posiadały taki atrybut jak cel?

>Proszę mi wybaczyć te złośliwe pytania
Nic po złośliwości, gdy chybiona...

>ignorowanie winy, którą ewidentnie ponoszą kraje tzw. kultury zachodu
Odpowiedzialność, o której piszesz to inny temat, faktem jest, że "kultura zachodu" uchodźców nie zniechęca. A czy umiemy sobie wyobrazić masową emigrację Europejczyków do np Arabii Saudyjskiej?

>To czy to "gwałt" czy naturalny proces?
Ktoś Azjatów zmuszał, by grali Chopina?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2015 02:18 
 Ocena 3 na 3
dzentelmen (2000 punktów)
>>o to w zasadzie mi chodzi, żeby kultura była w swej różnorodności pielęgnowana, nie "zwalczana". A za zwalczanie różnorodności kulturowej, uważam m.in. przeszczepianie wszędzie "wzorców zachodnich".
>Nie trzeba niczego zwalczać czy przeszczepiać, lepsze i tak jest wybierane z racji swej lepszości. A o różnorodności w dobie sprawnej komunikacji można zapomnieć, nikt nie chce robić za skansen.
Zgoda. Ale czy ta różnorodność nie jest warta by o nią dbać? Np. zachowując dystans? (nawet jeśli wiemy, jaki czeka ją los?). A może warto nawet zawalczyć o jej utrzymanie?

>>Z tymi faktami to sprawa nie do końca jest jasna.
>Bo istnieje coś jaśniejszego od faktów?
No nie, nie istnieje. Fakty jednak są różne. Faktem jest, że kultura islamu nie stawia kobiety na równi z mężczyzną, ale też faktem jest, że to zachodnia "kultura polityczna i ekonomiczna" zasiała bałagan w regionie.

>>kultura jest w tym przypadku (problem krajów Bliskiego Wschodu i Afryki północnej) tylko i wyłącznie, mało istotnym aspektem.
>Żeby to uprawdopodobnić przywołaj fakty wskazujące na jakiś istotniejszy aspekt.
Ropa naftowa. (walka mocarstw o surowce, i pozycję geopolityczną w tym newralgicznym regionie).

>>Atrakcyjnym celem? A co to wycieczki all inclusive?
>Czyżby tylko wycieczki posiadały taki atrybut jak cel?
Oczywiście, że nie. Ale zgadzam się, że abstrahując od tamtejszych konfliktów, ludzie mający wybór, dość często dobrowolnie przybywają do nas. Także tu ma droga Pani całkowitą rację.

>>Proszę mi wybaczyć te złośliwe pytania
>Nic po złośliwości, gdy chybiona...
Ufff, a już myślałem... (że kolejny raz rozpędziłem się za bardzo).

>>ignorowanie winy, którą ewidentnie ponoszą kraje tzw. kultury zachodu
>...A czy umiemy sobie wyobrazić masową emigrację Europejczyków do np Arabii Saudyjskiej?
Wyobrazić zawszę. Wiesz, droga Pani, różnie to może jeszcze być. Fortuna może się kiedyś odwrócić, i ciekawe, jak wtedy zareagowała by ta "reszta świata", o której już wspomniałem? (np. w obliczu wojny w Europie?).

>>To czy to "gwałt" czy naturalny proces?
>Ktoś Azjatów zmuszał, by grali Chopina?
Zanim zaczęli go grać, koledzy Anglicy prostowali im mentalność. Jaki był/jest tego efekt?

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
09-12-2015 11:52 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>różnorodność nie jest warta by o nią dbać?
Byłoby to przedmiotowe traktowanie ludzi!

>Faktem jest, że kultura islamu nie stawia kobiety na równi z mężczyzną, ale też faktem jest, że to zachodnia "kultura polityczna i ekonomiczna" zasiała bałagan w regionie.
Piszesz jakby w czasach kolonialnych było politycznie wykonalne grzeczne czekanie aż przyjdą nas zaprosić, a przecież nie jest to wykonalne nawet obecnie, gdy każdy ruch polityczny obiega świat z prędkością najszybszych serwerów Microsoftu.

>>>kultura jest w tym przypadku (problem krajów Bliskiego Wschodu i Afryki północnej) tylko i wyłącznie, mało istotnym aspektem.
>>Żeby to uprawdopodobnić przywołaj fakty wskazujące na jakiś istotniejszy aspekt.
>Ropa naftowa. (walka mocarstw o surowce, i pozycję geopolityczną w tym newralgicznym regionie).
Rozumiem, że wskazałeś wojnę, bo ropa była tam przecież zawsze. Tylko czemu tak słabo emigrują oni do krajów geograficznie i kulturowo im bliskich, a tak ochoczo do tej zgniłej kulturowo Europy, która - w dodatku - w przeszłości im zaszkodziła?

>>>czy umiemy sobie wyobrazić masową emigrację Europejczyków do np Arabii Saudyjskiej?
>Wyobrazić zawszę. Wiesz, droga Pani, różnie to może jeszcze być. Fortuna może się kiedyś odwrócić, i ciekawe, jak wtedy zareagowała by ta "reszta świata", o której już wspomniałem? (np. w obliczu wojny w Europie?).
We wskazanej przeze mnie Arabii Saudyjskiej innowiercy są karani, legalną chłostę i tortury dostaje się w pakiecie - to jest dopiero skansen! Więc jeśli ktoś emigrację Europejczyków w tamten region jest w stanie sobie wybobrazić, to - przepraszam za paradoks - ale ewidentnie brak mu wyobraźni.

>>Ktoś Azjatów zmuszał, by grali Chopina?
>Zanim zaczęli go grać, koledzy Anglicy prostowali im mentalność. Jaki był/jest tego efekt?
Ostatnio doskonały: Cho Seong-jin.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2015 14:46 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>>różnorodność nie jest warta by o nią dbać?
>Byłoby to przedmiotowe traktowanie ludzi!
To najwidoczniej, inaczej rozumiemy słowo dbać.

>>... ale też faktem jest, że to zachodnia "kultura polityczna i ekonomiczna" zasiała bałagan w regionie.
>Piszesz jakby w czasach kolonialnych było politycznie wykonalne grzeczne czekanie aż przyjdą nas zaprosić...
Tylko szkopuł w tym, że mnie tu chodzi o problem naszej agresywnej ekspansji. Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę. ... Interes ponad moralność... itd. Nie za często zgliszcza za sobą zostawiamy?

>>>>kultura jest w tym przypadku (problem krajów Bliskiego Wschodu i Afryki północnej) tylko i wyłącznie, mało istotnym aspektem.
>... Tylko czemu tak słabo emigrują oni do krajów geograficznie i kulturowo im bliskich, a tak ochoczo do tej zgniłej kulturowo Europy, która - w dodatku - w przeszłości im zaszkodziła?
Jest wiele powodów. Ci miejscowi znają ten, mówiąc brzydko, materiał ludzki.

>>>>czy umiemy sobie wyobrazić masową emigrację Europejczyków do np Arabii Saudyjskiej?
>>Wiesz, droga Pani, różnie to może jeszcze być. Fortuna może się kiedyś odwrócić, i ciekawe, jak wtedy zareagowała by ta "reszta świata", o której już wspomniałem? (np. w obliczu wojny w Europie?).
>We wskazanej przeze mnie Arabii Saudyjskiej innowiercy są karani, legalną chłostę i tortury dostaje się w pakiecie - to jest dopiero skansen! Więc jeśli ktoś emigrację Europejczyków w tamten region jest w stanie sobie wybobrazić, to - przepraszam za paradoks - ale ewidentnie brak mu wyobraźni.
Dzięki za podsumowanie. Wojny, droga Pani, powodują różny bieg zdarzeń. Niczego nie można być pewnym.

>>>Ktoś Azjatów zmuszał, by grali Chopina?
>>Zanim zaczęli go grać, koledzy Anglicy prostowali im mentalność. Jaki był/jest tego efekt?
>Ostatnio doskonały: Cho Seong-jin.
Rzeczywiście, umknęło mi.

Pozdrawiam serdecznie.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
10-12-2015 00:59 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>różnorodność nie jest warta by o nią dbać?
>>Byłoby to przedmiotowe traktowanie ludzi!
>To najwidoczniej, inaczej rozumiemy słowo dbać.
Zadbajmy więc o uzgodnienie definicji. 1 czy 2?

>Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę.
Nie przypisuj sobie barbarzyństwa, ofiara od agresora zwykle różni się tylko siłą.

> Wojny, droga Pani, powodują różny bieg zdarzeń. Niczego nie można być pewnym.
Jasne, zwłaszcza że na wojnie zawsze chodzi o barbarzyńców.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2015 09:52 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>>>różnorodność nie jest warta by o nią dbać?
>>>Byłoby to przedmiotowe traktowanie ludzi!
>>To najwidoczniej, inaczej rozumiemy słowo dbać.
> Zadbajmy więc o uzgodnienie definicji: 1 czy 2?
I gdzie tu przedmiotowość?

>>Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę.
>Nie przypisuj sobie barbarzyństwa, ofiara od agresora zwykle różni się tylko siłą.
Droga Pani, czy ja tu przypisuję sobie barbarzyństwo? Ten relatywizm kulturowy, który tu przywołuję, nic tak naprawdę w praktyce nie znaczy.

>czy umiemy sobie wyobrazić masową emigrację Europejczyków do np Arabii Saudyjskiej?
>>>>Wyobrazić zawszę. Wiesz, droga Pani, różnie to może jeszcze być. Fortuna może się kiedyś odwrócić, i ciekawe, jak wtedy zareagowała by ta "reszta świata", o której już wspomniałem? (np. w obliczu wojny w Europie?).
>>>We wskazanej przeze mnie Arabii Saudyjskiej innowiercy są karani, legalną chłostę i tortury dostaje się w pakiecie - to jest dopiero skansen! Więc jeśli ktoś emigrację Europejczyków w tamten region jest w stanie sobie wybobrazić, to - przepraszam za paradoks - ale ewidentnie brak mu wyobraźni.
>>Dzięki za podsumowanie. Wojny, droga Pani, powodują różny bieg zdarzeń. Niczego nie można być pewnym.
>Jasne, zwłaszcza że na wojnie zawsze chodzi o barbarzyńców.
Czyli przyznaje mi droga Pani rację, że jednak ta migracja każdemu niemal w każdą stronę może się przytrafić? (nawet nam do Arabii Saudyjskiej). Ale by nie być złośliwym po raz kolejny, to podkreślam, że to "wyobrażenie sobie" emigracji nawet w kierunku kraju Saudów, dotyczyło tylko takiej możliwości w przypadku np. wojny.

Natomiast w nawiązaniu do stwierdzenia, że barbarzyństwo wiecznie żywe, mogę się tylko zgodzić i dodać, że tak długo jak człowiek tak długo barbarzyństwo.

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
10-12-2015 13:49 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>różnorodność nie jest warta by o nią dbać?
>>>>Byłoby to przedmiotowe traktowanie ludzi!
>>>To najwidoczniej, inaczej rozumiemy słowo dbać.
>> Zadbajmy więc o uzgodnienie definicji: 1 czy 2?
>I gdzie tu przedmiotowość?
W podmiotowości owej kultury, o której różnorodność dbano by czyimś kosztem.

>>>Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę.
>>Nie przypisuj sobie barbarzyństwa, ofiara od agresora zwykle różni się tylko siłą.
>Droga Pani, czy ja tu przypisuję sobie barbarzyństwo?
Rzeczywiście, nie użyłeś pierwszej osoby... Afrykańczyku? Azjato?

>Czyli przyznaje mi droga Pani rację, że jednak ta migracja każdemu niemal w każdą stronę może się przytrafić? (nawet nam do Arabii Saudyjskiej). Ale by nie być złośliwym po raz kolejny, to podkreślam, że to "wyobrażenie sobie" emigracji nawet w kierunku kraju Saudów, dotyczyło tylko takiej możliwości w przypadku np. wojny.
Oczywiście, przyznaję, przecież wszystko, co jest możliwe teoretycznie nieuchronnie w jakiejś przyszłości się zdarzy. Ale zarazem przypominam, że przy obecnej mentalności wyznawców islamu emigracja do kraju Saudów byłaby dla nas jedną z najgorszych opcji, wszak i uchodźcy islamscy wolą (walą ) do Europy.

>Natomiast w nawiązaniu do stwierdzenia, że barbarzyństwo wiecznie żywe, mogę się tylko zgodzić i dodać, że tak długo jak człowiek tak długo barbarzyństwo.
A zarazem widać, ze rozmiar barbarzyństwa stale topnieje, np. w Polsce krokiem milowym było zniesienie - ostateczne w 2013 roku - kary śmierci. Więc aby Twoja zgoda była słuszna, barbarzyństwo musiałoby być zjawiskiem nieskończonym.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2015 15:49 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>>I gdzie tu przedmiotowość?
>W podmiotowości owej kultury, o której różnorodność dbano by czyimś kosztem.
Czyim? Uważa droga Pani, że nieingerowanie np. w życie plemienia Amazońskich Indian czy Afrykańskich Masajów, odbywa się czyimś kosztem? Ciekawe. (to dbanie w tym przypadku, rozumiem właśnie jako m.in. nieingerencję, ale oczywiście możemy się różnić w opinii)

>>>>Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę.
>>>Nie przypisuj sobie barbarzyństwa, ofiara od agresora zwykle różni się tylko siłą.
>>Droga Pani, czy ja tu przypisuję sobie barbarzyństwo?
>Rzeczywiście, nie użyłeś pierwszej osoby...
Ano właśnie. A tak poważnie, to nie chodziło mi tu o barbarzyństwo, tylko o bezpardonową ingerencję w "obce kultury", ich rozwalanie, z przeróżnych powodów, pod przeróżnym pretekstem. Choć naturalnie, wielokrotnie odbywało/odbywa się to niemal po "barbarzyńsku".
>Afrykańczyku? Azjato?
Słowianin...Słowianko?

>...Ale zarazem przypominam, że przy obecnej mentalności wyznawców islamu emigracja do kraju Saudów byłaby dla nas jedną z najgorszych opcji, wszak i uchodźcy islamscy wolą (walą ) do Europy.
Zgadzam się i jednocześnie "obawiam", że to się nie zmieni. Ani ich mentalność, ani sytuacja w regionie. (przynajmniej w najbliższej perspektywie).

>>Natomiast w nawiązaniu do stwierdzenia, że barbarzyństwo wiecznie żywe, mogę się tylko zgodzić i dodać, że tak długo jak człowiek tak długo barbarzyństwo.
>A zarazem widać, ze rozmiar barbarzyństwa stale topnieje, np. w Polsce krokiem milowym było zniesienie - ostateczne w 2013 roku - kary śmierci. Więc aby Twoja zgoda była słuszna, barbarzyństwo musiałoby być zjawiskiem nieskończonym.
Uważam jak wyżej, że jest "przypisane" tylko życiu ludzkiemu. Więc ta wieczność, z Twojego stwierdzenia, droga Pani, w zasadzie ogranicza się do - "dopóki człowiek żyje"... Tak?

Pozdrawiam serdecznie.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
10-12-2015 19:14 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nieingerowanie np. w życie plemienia Amazońskich Indian czy Afrykańskich Masajów, odbywa się czyimś kosztem? Ciekawe.
Nakręcając film o kulturze Masajów bez wzajemności podtrzymujesz ich kulturę ich kosztem; nawet to nasze pisanie o nich najpewniej nie ma masajskiego odpowiednika w postaci ich jakiejkolwiek dyskusji o nas.

>>>>>Inwazyjny charakter Europejskich praktyk, mógł przecież zakończyć się dawno. Niby tacy cywilizowani, i co? I nic, jak zawsze, wiek po wiekach, człowiek to agresywne zwierzę.
>>>>Nie przypisuj sobie barbarzyństwa, ofiara od agresora zwykle różni się tylko siłą.
>>>Droga Pani, czy ja tu przypisuję sobie barbarzyństwo?
>>Rzeczywiście, nie użyłeś pierwszej osoby...
>Ano właśnie. A tak poważnie, to nie chodziło mi tu o barbarzyństwo, tylko o bezpardonową ingerencję w "obce kultury", ich rozwalanie, z przeróżnych powodów, pod przeróżnym pretekstem. Choć naturalnie, wielokrotnie odbywało/odbywa się to niemal po "barbarzyńsku".
>>Afrykańczyku? Azjato?
>Słowianin...Słowianko?.
Obwiniłeś Europejczyków o agresję, co zinterpretowałam jako Twoje branie na siebie winy, ale skoro siebie w tych okolicznościach wykluczyłeś, uznałam, że masz się za "nieeuropejczyka".

>Zgadzam się i jednocześnie "obawiam", że to się nie zmieni. Ani ich mentalność, ani sytuacja w regionie. (przynajmniej w najbliższej perspektywie).
Być może ratunek w dostępności informacji, "internet określi świadomość".

>ta wieczność, z Twojego stwierdzenia, droga Pani, w zasadzie ogranicza się do - "dopóki człowiek żyje"... Tak?
Zaraz tam "wieczność", przecież to była tylko "nieskończoność".


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2015 23:15 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>>nieingerowanie w życie plemienia...Afrykańskich Masajów, odbywa się czyimś kosztem?
>Nakręcając film o kulturze Masajów bez wzajemności podtrzymujesz ich kulturę ich kosztem...
Chodzi mi o nieingerencję. Jeśli te kultury mają zniknąć, to "najlepiej", niech jak najmniej naszego w tym udziału. Ale tak jak napisałem na początku, to moje tu gadanie odnośnie tego problemu, to raczej pobożne życzenia.

>Obwiniłeś Europejczyków o agresję, co zinterpretowałam jako Twoje branie na siebie winy, ale skoro siebie w tych okolicznościach wykluczyłeś, uznałam, że masz się za "nieeuropejczyka".
Dobry żart tynfa wart.
Obwinianie się tutaj, droga Pani, nie ma nic do rzeczy. Fakty są takie, że to polityczny establishment Europy przyjął reguły takiej polityki. To, że jestem Europejczykiem nie jest jeszcze powodem by czuć się winnym. To, iż obywatele wybiorą władzę, nie jest jednoznaczne z ich ewentualną współodpowiedzialnością za ewentualne czyny wybranych. Taka "logika" to był motor napędowy dla prymitywnych bolszewickich praktyk jakimi się "osławili" idąc w kontr-uderzeniu na Berlin... Itd.

>>Zgadzam się i jednocześnie "obawiam", że to się nie zmieni. Ani ich mentalność, ani sytuacja w regionie.
>Być może ratunek w dostępności informacji, "internet określi świadomość".
Optymistka.

Pozdrawiam serdecznie.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
11-12-2015 01:03 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>nieingerowanie w życie plemienia...Afrykańskich Masajów, odbywa się czyimś kosztem?
>>Nakręcając film o kulturze Masajów bez wzajemności podtrzymujesz ich kulturę ich kosztem...
>Chodzi mi o nieingerencję.
Chcesz zadbać o różnorodność kultur powstrzymując się przed ingerowaniem w ich życie. Więc po Twojemu oni sobie w tej swojej kulturze żyją po swojemu: umierają na choroby, przeciwko którym ludzie w naszej kulturze się szczepią, ich dzieci nie uczą się czytać, - takie z grubsza są między naszymi kulturami różnice. A abyś mógł się ich kulturową odrębnością nacieszyć - w końcu po coś Ci ona była - proponuję Ci nakręcenie o nich filmu, oczywiście bez wzajemności, bo w masajskiej kulturze kręcenie filmów nikogo nie kręci.

Czyli albo traktujemy inne kultury przedmiotowo, albo ich cywilizujemy, nie da się inaczej.

>To, że jestem Europejczykiem nie jest jeszcze powodem by czuć się winnym.
Pisząc o "inwazyjnym charakterze europejskich praktyk" przypisałeś winę naszym kontynentalnym ziomkom.

>>Być może ratunek w dostępności informacji, "internet określi świadomość".
>Optymistka.
To jeszcze dodam, że ciekawie by było kiedyś w stopce dzentelmeńskiego posta przeczytać sygnaturkę o treści "Internet testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
11-12-2015 10:03 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>Czyli albo traktujemy inne kultury przedmiotowo, albo ich cywilizujemy, nie da się inaczej.
Rzeczywistość "na szczęście" jest nieco bardziej złożona.

>>To, że jestem Europejczykiem nie jest jeszcze powodem by czuć się winnym.
>Pisząc o "inwazyjnym charakterze europejskich praktyk" przypisałeś winę naszym kontynentalnym ziomkom.
Każdy widzi to co chce, lub tyle ile może. Droga Pani, napisałem establishment polityczny. Jeśli już miałbym wskazać na kogoś palcem, to są to rządy nie obywatele państw. O tym też napisałem.

>>>Zgadzam się i jednocześnie "obawiam", że to się nie zmieni. Ani ich mentalność, ani sytuacja w regionie.
>Być może ratunek w dostępności informacji, "internet określi świadomość".
>>>Optymistka.
>To jeszcze dodam, że ciekawie by było kiedyś w stopce dzentelmeńskiego posta przeczytać sygnaturkę o treści "Internet testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
Dobra dobra, tutaj akurat chodziło o Bliski Wschód, o mentalność jego mieszkańców. A co do stopki, to przyjemnie byłoby znów zobaczyć -co/kogo- droga Pani tropi...

Pozdrawiam serdecznie.


Zgodnie z życzeniem pewnej uroczej kobiety. "Internet testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
11-12-2015 19:22 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Rzeczywistość "na szczęście" jest nieco bardziej złożona.
Więc też zaledwie o "nieco" uproszczone zostały moje racje.

>Jeśli już miałbym wskazać na kogoś palcem, to są to rządy nie obywatele państw.
Zasada demokracji sprawia, że za poczynania reprezentujących nas elit jesteśmy po trosze odpowiedzialni. Zachodzi też taka okoliczność, że choć nie każdy Europejczyk ma kolonialne aspiracje, to prawie każdy nowożytny kolonizator jest Europejczykiem.

>przyjemnie byłoby znów zobaczyć -co/kogo- droga Pani tropi...
To niełatwe, bo obecne zobowiązanie mnie z tego tropu zbija.

>Zgodnie z życzeniem pewnej uroczej kobiety. "Internet testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
11-12-2015 22:44 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>Jeśli już miałbym wskazać na kogoś palcem, to są to rządy nie obywatele państw.
>Zasada demokracji sprawia, że za poczynania reprezentujących nas elit jesteśmy po trosze odpowiedzialni.
Bezrefleksyjne powtarzanie pustych sloganów to domena tych co utrwalają mity w społeczeństwach... świadomie bądź nieświadomie... Generalnie ciężka historia, myślę jest wiele ciekawszych tematów, szkoda rozmawiać o praktykach stosujących mord, w celu realizacji interesu politycznego.
Czujesz się odpowiedzialna za masakry w Afganistanie w Iraku, Syrii, Libii, Liberii, Nigerii, Somalii... ect, droga Pani?

>Zachodzi też taka okoliczność, że choć nie każdy Europejczyk ma kolonialne aspiracje, to prawie każdy nowożytny kolonizator jest Europejczykiem.
Państwa kolonizowane są w myśl zasad geopolitycznej realizacji intersu. Powiem tak : Pewne założenia w polityce międzynarodowej są wyjęte spod zasad moralnych, a ich realizacja to kwestia racji stanu, nie kadencji rządowych.

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
11-12-2015 23:54 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jest wiele ciekawszych tematów, szkoda rozmawiać o praktykach stosujących mord [...] Czujesz się odpowiedzialna za masakry w Afganistanie w Iraku...
Jeżeli określenie tych praktyk jako "nieciekawe tematy" wydało mi się lekceważące wobec ofiar, to chyba coś z tym poczuciem odpowiedzialności jest na rzeczy.

>Pewne założenia w polityce międzynarodowej są wyjęte spod zasad moralnych
W ogóle dla polityki kwestie moralne to - o paradoksie! - zło konieczne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
12-12-2015 00:17 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>>jest wiele ciekawszych tematów, szkoda rozmawiać o praktykach stosujących mord [...] Czujesz się odpowiedzialna za masakry w Afganistanie w Iraku...
>Jeżeli określenie tych praktyk jako "nieciekawe tematy" wydało mi się lekceważące wobec ofiar, to chyba coś z tym poczuciem odpowiedzialności jest na rzeczy.
Jeśli Pani czuje się poniekąd odpowiedzialna, choćby z powodów o których Pani wspomniała (demokracja) to już jest tylko i wyłącznie, drogiej Pani sprawa. Ja winą mogę obarczyć rządy poszczególnych państw za realizację -uwaga- właśnie BARBARZYŃSKIEJ polityki międzynarodowej... o tym nie ma mowy w kampaniach wyborczych.....

>>Pewne założenia w polityce międzynarodowej są wyjęte spod zasad moralnych
>W ogóle dla polityki kwestie moralne to - o paradoksie! - zło konieczne.
Dokładnie. Tylko warto mieć też to poczucie, że to są sprawy naszego życia codziennego. Telewizja czy też inne media to "krzywe zwierciadło". Przedstawiane tam obrazy wydawać się mogą jakąś abstrakcją coś jak "obca rzeczywistość". Prawdziwy jej dotyk jest zwykle bolesny (patrz Paryż), a mity pękają.

Pozdrawiam serdecznie.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
12-12-2015 01:06 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja winą mogę obarczyć rządy
A za potrzebą obarczania kogoś winą to czasem poczucie odpowiedzialności nie stoi?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
12-12-2015 01:16 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>Ja winą mogę obarczyć rządy.
>A za potrzebą obarczania kogoś winą to czasem poczucie odpowiedzialności nie stoi?
A kto powiedział, że to czyjaś potrzeba? Poczucie odpowiedzialności spoczywa na rządzie. Tak jak Ojciec za rodzinę, tak rząd za Państwo.

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
12-12-2015 07:11 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Ja winą mogę obarczyć rządy.
>>A za potrzebą obarczania kogoś winą to czasem poczucie odpowiedzialności nie stoi?
>A kto powiedział, że to czyjaś potrzeba?
Całkiem bez potrzeby byś rządy winą obarczał?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
12-12-2015 09:21 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>Całkiem bez potrzeby byś rządy winą obarczał?
W tym kontekście (polityka zewnętrzna), całkowitą odpowiedzialność ponosi rząd. Ale rząd w sensie "ciągłym" nie tylko kadencyjnym. To jest realizacja pewnej strategii prowadzenia polityki zagranicznej, a ta strategia jest wprost proporcjonalna do możliwości danego państwa. Więc to "obarczenie winą" jest tak naprawdę tylko stwierdzeniem faktu. Jeśli jednak masz wyrzuty sumienia z powodu dziurawionych ciał na Bliskim Wschodzie, czy gdziekolwiek indziej, to już sprawa Twojego postrzegania, i w sensie moralnym, i w sensie Twojej świadomości tego czym jest polityka zagraniczna, droga Pani.

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
12-12-2015 12:18 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Całkiem bez potrzeby byś rządy winą obarczał?
>...to "obarczenie winą" jest tak naprawdę tylko stwierdzeniem faktu
Nie twierdziłam, że mijasz się z prawdą.

>Jeśli jednak masz wyrzuty sumienia z powodu dziurawionych ciał na Bliskim Wschodzie, czy gdziekolwiek indziej, to już sprawa Twojego postrzegania, i w sensie moralnym, i w sensie Twojej świadomości...
Właśnie - świadomość. Dzięki.

>Pozdrawiam serdecznie.
I ja serdecznie pozdrawiam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
13-12-2015 15:07 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>>Całkiem bez potrzeby byś rządy winą obarczał?
>>...to "obarczenie winą" jest tak naprawdę tylko stwierdzeniem faktu
>Nie twierdziłam, że mijasz się z prawdą.
Wiem. Ale "posłużyła" się droga Pani poczuciem odpowiedzialności, jako czymś co jest nieodłączne również w stosunku do obywateli, za czyny wybranych przez nich rządów. Jednak w polityce międzynarodowej sprawa wygląda już nieco inaczej.

>>Jeśli jednak masz wyrzuty sumienia z powodu dziurawionych ciał na Bliskim Wschodzie, czy gdziekolwiek indziej, to już sprawa Twojego postrzegania, i w sensie moralnym, i w sensie Twojej świadomości...
>Właśnie - świadomość. Dzięki.
Zbędna ta ironia. Uważam Cię za nieprzeciętnie inteligentną kobietę, droga Pani. A tu chodziło mi o zwykłą wiedzę z zakresu polityki międzynarodowej.

Ps. Jeśli Cię w którymkolwiek momencie rozmowy uraziłem, to przepraszam, droga Pani. Więcej już Pani tu nie będę nękał.

Pozdrawiam serdecznie.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
oportunista (1711 punktów)
Barbarzyństwo to element przetrwania, narzędzie ewolucji, jest wpisane w naszą naturę. Jesteśmy zwierzęciem stadnym z ogromną dozą indywidualizmu. Barbarzyństwo jest jak najbardziej racjonalne z punktu widzenia naszego funkcjonowania w środowisku i panowania nad nim. Człowiek jako jednostka jest zupełnie bezbronny w świecie przyrody. Nie mamy futra, które chroniło by nas przed zimnem, kiepsko biegamy, nie mamy kłów do polowania, ani rogów do obrony, Nasze ciała są wątłe i słabe. Naszą siłą jest działanie w grupie i intelekt. Abyśmy czuli więź w grupie musimy się z nią identyfikować, służyć jej, ustalać własną w niej pozycje. Do tego celu wymyśliliśmy obrzędy, inicjacje, religie, partie i organizacje. Aby zaistnieć w tych środowiskach potrzebne są inicjacje, im bardziej skomplikowane i bolesne, nie tylko w sensie fizycznym, tym większa wieź w grupie. Najstarszą formą braterstwa jest wspólne polowanie i posiłek, dzielenie się zdobyczą ze wszystkimi członkami grupy, nawet tymi nie mogącymi już być przydatnymi dla niej. Z tej potrzeby wywodzą się wszystkie obrzędy religijne, wieczerze wigilijne, czy śniadanie wielkanocne. Wszystkie te obrzędy zabijanie baranka bez skazy, rytuały podrzynania im gardeł, po sposoby ich przyrządzania i jedzenia, Im więcej z nas postępuje w ten sam sposób, tym grupa jest większa i silniejsza. Siła to prymat i władza nad innymi, to oznacza więcej jedzenia, bogactwo i bezpieczeństwo. Szamańskie obrzędy, śpiewy,taniec, zaklęcia to nie bełkot, ale tworzenie wspólnoty, zaklinanie rzeczywistości. Oczywiście brzydzimy się rytuałami naszych wrogów, są one ohydne z oczywistych względów. Są to rytuały obcych dlatego nam niemiłe, jednak jakby im się dokładniej przyjrzeć pełnią identyczną rolę w ich grupie, jak nasze u nas. Jesteśmy kreatywnym gatunkiem i potrafimy w ofierze składać nawet członków własnej grupie, zawsze wolimy jednak zabić członka konkurencyjnej społeczności. Nie zawsze jest to takie proste, ale jakiegoś zwierzaka na podorędziu zawsze znajdziemy. Tak to już jest, gdy się bawimy to cierpią zwierzęta, to podkreśla nasz prymat w środowisku. Moment w którym zatracimy ów instynkt będzie początkiem końca naszego gatunku, to się po części już zaczyna dziać. Przykładem będzie fundowanie sobie pieska zamiast dziecka i obdarzanie go atrybutami ludzkiej miłości zarezerwowanej dla członków grupy.
08-12-2015 14:47 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>gdy się bawimy to cierpią zwierzęta, to podkreśla nasz prymat w środowisku. Moment w którym zatracimy ów instynkt będzie początkiem końca naszego gatunku
Tyle, że coraz mniej w środowisku żyjemy, a coraz bardziej sami je tworzymy. A kiedy hodowlę zwierząt zastąpimy hodowlą mięsa, dominacja, o której piszesz, straci rację bytu.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Kaszman (396 punktów)
Miałem napisać dłuższy tekst, ale w sumie sprowadzałby się do jednego: nie ma co popadać w skrajności. A to, kto co uważa za skrajność to też kwestia dyskusyjna.

Where's your god now ?
07-12-2015 13:38 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Miałem napisać dłuższy tekst, ale w sumie sprowadzałby się do jednego:
W tej sytuacji wszelki dłuższy tekst byłby barbarzyństwem.

>nie ma co popadać w skrajności. A to, kto co uważa za skrajność to też kwestia dyskusyjna.
Chodzi mi o barbarzyństwo faktyczne, a nie dyskusyjne.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Alert (214 punktów)
To, że nie jesteśmy tacy sami daje nam do zrozumienia jak bardzo staramy się być inni.
Mniejsza o to, pasty do zębów, perfum, mydła też nie powinniśmy używać? Zapach też może być denerwujący, prawda? A jeszcze większym barbarzyństwem jest kiedy rozmawiasz z ludźmi, a oni nie pachną. W sumie to już nie barbarzyństwo tylko MASAKRA!

08-12-2015 14:48 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pasty do zębów, perfum, mydła też nie powinniśmy używać? Zapach...
Pachnidła, jak wszystko podnoszące estetykę, bywają kontrowersyjne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2015 23:12 
 Ocena 1 na 1
Alert (214 punktów)
>Pachnidła, jak wszystko podnoszące estetykę, bywają kontrowersyjne.

Efekty uboczne metabolizmu są jeszcze bardziej kontrowersyjne, więc należałoby nie budzić obrzydzenia, a wziąć się do higieny osobistej.
09-12-2015 01:27 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pachnidła, jak wszystko podnoszące estetykę, bywają kontrowersyjne.
>Efekty uboczne metabolizmu są jeszcze bardziej kontrowersyjne, więc należałoby nie budzić obrzydzenia, a wziąć się do higieny osobistej.
Miesza Ci się kwestia higieny ciała z jego nawanianiem.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2015 11:19 
 Ocena 2 na 2
Alert (214 punktów)
>Miesza Ci się kwestia higieny ciała z jego nawanianiem.
Gdyby nawanianie nie było efektem ubocznym metabolizmu to higiena ciała byłaby prostsza.
09-12-2015 11:55 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Miesza Ci się kwestia higieny ciała z jego nawanianiem.
>Gdyby nawanianie nie było efektem ubocznym metabolizmu to higiena ciała byłaby prostsza.
Ani o tym samym nawanianiu nie mówimy, ani higieny nie pojmujemy tak samo.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Tak, wyzbędziemy. Odpowiedzią na to jest betryzacja.
08-12-2015 14:48 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tak, wyzbędziemy. Odpowiedzią na to jest betryzacja.
Byłaby, ale to - w odróżnieniu od szczepionek - sf.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2015 00:31Nie na temat
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
- Conan, what is best in life ?
- Crush your enemies, see them driven before you and hear lametations of their women !
ZaKotem (8733 punktów)
>
>Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały i jaka jest szansa, że się
>kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?

Mnie na przykład nie uwłacza żadna forma barbarzyństwa, która nikomu nie szkodzi. Ewentualnie jeśli szkidzi samemu barbarzyńcy - to jego sprawa, i tak na coś umrze. Człowiek jest zwierzem rozumnym, ale oprócz rozumu ma też różne zachcianki, które rozumne wcale być nie muszą, ale które tworzą jego osobowość w rownym stopniu, co jego rozum. Spodziewać się po ludziach, ze będą zawsze postępować racjonalnie, jest nieracjonalne. Juz niejeden prorok-reformator na tym się przejechał. Uwazam, ze takiej szansy, a raczej takiego ryzyka, nie ma.
10-12-2015 14:45 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mnie na przykład nie uwłacza żadna forma barbarzyństwa, która nikomu nie szkodzi.
A mnie tak, i gdybym wpadła na durny pomysł by wprawić sobie np. kółko do nosa czy ucha, miałabym natychmiast refleksję, że szerzyłabym szkodliwy zwyczaj okaleczania się, który ktoś może zechcieć po mnie powtórzyć.

>Spodziewać się po ludziach, ze będą zawsze postępować racjonalnie, jest nieracjonalne.
Stąd mój pomysł by racjonalności wymagać od siebie.

Więc ten wątek można potraktować jako pytanie "jak Ty na co dzień realizujesz deklarowany racjonalizm?"

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2015 16:53 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Mnie na przykład nie uwłacza żadna forma barbarzyństwa, która nikomu nie szkodzi.
>A mnie tak, i gdybym wpadła na durny pomysł by wprawić sobie np. kółko do nosa czy ucha, miałabym natychmiast refleksję, że szerzy szkodliwy zwyczaj okaleczania się, który ktoś może zechcieć po mnie powtórzyć.

Jeśli jakiś zwyczaj jest szkodliwy, to rozsądny człowiek go nie kultywuje. A jeśli jest nierozsądny, to szkodząc sobie, przyczynia się do zmniejszenia puli genowej matołków w populacji. Najlepiej, jesli jakoś jest to związane ze zdolnością do prokreacji. Dlatego też uważam, że np. przebijanie sobie czymś genitaliów jest modą szczególnie pozyteczną i wartą propagowania.
10-12-2015 19:21 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>przebijanie sobie czymś genitaliów jest modą szczególnie pozyteczną i wartą propagowania.
To już to moje kółko w nosie eliminuje kandydata w przedbiegach, kto by buhajowi z kółkiem w nosi jeszcze genitalia weryfikował.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Barbarzyństwo wiecznie żywe
Niestety...,
obecnie mamy rakiety...
>malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami,
Co barbarzyńskiego w tym widzisz?
>wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy,
Skąd wiesz, że wszystkie są barbarzyńskie? Są obrzędy, po których ludzie są wyleczeni.
>budowanie świątyń i cmentarzy,
Zwłoki po jakimś czasie cuchną, cmentarzy się nie buduje, są miejscem pochówku.
>zbiorowe ogłupianie się rytmem na tzw. koncertach czy dyskotekach,
Człowiek jest istotą, która lubi pośpiewać i potańczyć, cóż barbarzyńskiego w tym jest?
>odurzanie się używkami itp.
Używki służą ludziom, np. po tygodniu pracy pomagają odreagować, odprężyć się:
pl.wikipedia.org/wiki/Używka
>Wieki mijają, ciągle coś tam nazywamy barbarzyńskim, a własne wygłupy ucywilizowaniem, modą czy kulturą,
Warto byś się zastanowiła, czy to co nazywasz barbarzyńskim rzeczywiście nim jest.
>ale głupota, okrucieństwo czy bezsens jakoś zawsze zostają.
Nie u wszystkich, więc nie zawsze. Są tacy, którzy wyzbyli się głupoty, okrucieństwa i bezsensu.
>Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały
Nie istnieją, ale tak jak wyżej, to kwestia oceny co nazywamy barbarzyństwem.
>i jaka jest szansa, że się kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?
To zależy jaką skalę czasową przyjmiemy, za naszego życia żadna (chyba, że się jakiś cud wydarzy), w dłuższej perspektywie możliwe, że tak, ewolucja umysłu podobno postępuje, już nie biegamy z dzidami, obecnie mamy rakiety...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-12-2015 08:00 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami,
>Co barbarzyńskiego w tym widzisz?
Kult ozdóbek (przysłowiowych "paciorków").

>>wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy,
>Skąd wiesz, że wszystkie są barbarzyńskie?
Ponieważ adresaci tych obrzędów są produktem prymitywnej wyobraźni.

>są obrzędy, po których ludzie są wyleczeni
Więc może mówimy o procedurach medycznych?

>Zwłoki po jakimś czasie cuchną
To powód by je utylizować, na cóż cmentarze?

>Człowiek jest istotą, która lubi pośpiewać i potańczyć, cóż barbarzyńskiego w tym [...]
>Używki służą ludziom, np. po tygodniu pracy pomagają odreagować, odprężyć się [...]
>Warto byś się zastanowiła, czy to co nazywasz barbarzyńskim rzeczywiście nim jest.
Chyba, że lubię pisać bez zastanowienia, bo w ten sposób odreagowuję i się odprężam?

>Są tacy, którzy wyzbyli się głupoty, okrucieństwa i bezsensu.
Pytanie czy taka grupa zawsze będzie marginesem, czyli czy współcześni ucywilizowani w przyszłości staną się barbarzyńcami.

>ewolucja umysłu podobno postępuje, już nie biegamy z dzidami, obecnie mamy rakiety...
Myślisz, że rakiety czy inne dzidy same w sobie to już barbarzyństwo?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>malowanie i obwieszanie ciała ozdóbkami,
>>Co barbarzyńskiego w tym widzisz?
>Kult ozdóbek (przysłowiowych "paciorków").
Ozdoby to nie kult.
>>>wszelkiej proweniencji szamańskie obrzędy,
>>Skąd wiesz, że wszystkie są barbarzyńskie?
>Ponieważ adresaci tych obrzędów są produktem prymitywnej wyobraźni.
Nielogiczne.
>>są obrzędy, po których ludzie są wyleczeni
>Więc może mówimy o procedurach medycznych?
Kwestia nazewnictwa.
>>Zwłoki po jakimś czasie cuchną
>To powód by je utylizować, na cóż cmentarze?
By je zakopać.
>>Człowiek jest istotą, która lubi pośpiewać i potańczyć, cóż barbarzyńskiego w tym [...]
>>Używki służą ludziom, np. po tygodniu pracy pomagają odreagować, odprężyć się [...]
>>Warto byś się zastanowiła, czy to co nazywasz barbarzyńskim rzeczywiście nim jest.
>Chyba, że lubię pisać bez zastanowienia, bo w ten sposób odreagowuję i się odprężam?
Każdy ma swoje sposoby, Ty pisz, a ja coś wypiję.
>>Są tacy, którzy wyzbyli się głupoty, okrucieństwa i bezsensu.
>Pytanie czy taka grupa zawsze będzie marginesem, czyli czy współcześni ucywilizowani w przyszłości staną się barbarzyńcami.
Na końcu pytania stawiamy znak zapytania.
>>ewolucja umysłu podobno postępuje, już nie biegamy z dzidami, obecnie mamy rakiety...
>Myślisz, że rakiety czy inne dzidy same w sobie to już barbarzyństwo?
Myślisz, że ja mógłbym tak prostacko myśleć?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Dla mnie barbarzyństwem było ścięcie Ludwika XVI, dla kogoś innego nie. Barbarzyństwo objawia się w tłumie, tłum jest źródłem barbarzyństwa, tłum wyzwala uśpionego demona barbarzyństwa. Tłum jest dziki, zawsze. Nie ważne czy to tłum profesorów, czy meneli spod budki z piwem.
23-12-2015 11:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla mnie barbarzyństwem było ścięcie Ludwika XVI, dla kogoś innego nie. Barbarzyństwo objawia się w tłumie, tłum jest źródłem barbarzyństwa, tłum wyzwala uśpionego demona barbarzyństwa. Tłum jest dziki, zawsze. Nie ważne czy to tłum profesorów, czy meneli spod budki z piwem.
Nie wiem czemu po wzmiance o Ludwiku XVI tak gładko przeszedłeś do przerzucenia odpowiedzialności na tłum, tego Ludwika nie zlinczowano przecież, odbył się przecież proces, a ścięcie było prawomocną egzekucją, co ma do tego tłum?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-12-2015 12:22 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Nie wiem czemu po wzmiance o Ludwiku XVI tak gładko przeszedłeś do przerzucenia odpowiedzialności na tłum, tego Ludwika nie zlinczowano przecież, odbył się przecież proces, a ścięcie było prawomocną egzekucją, co ma do tego tłum?

Nic nie ma. To osobna myśl, mająca na celu pokazanie, że dla każdego co innego jest barbarzyństwem. Moim skromnym zdaniem, króla się nie zabija. Jedyna figura na szachownicy, której nie można zabić.
02-01-2016 16:21 
 Ocena 3 na 3
dzentelmen (2000 punktów)
>Moim skromnym zdaniem, króla się nie zabija. Jedyna figura na szachownicy, której nie można zabić.

To zależy, z kim grasz, i gdzie grasz.

Cytat:
Celem gry jest zbicie króla przeciwnika. Gracz nie ma obowiązku informowania o szachu na królu przeciwnika i gdy ten takowego ruchu nie zauważy, grę można zakończyć poprzez zbicie króla.


pl.m.wikipedia.org/wiki/Shōgi

Ps. W razie czego... na kurnik.pl partyjkę można chlasnąć....
Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
03-01-2016 16:44 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pl.m.wikipedia.org/wiki/Shōgi
"Odmianę szachów" rozumiem jako jeszcze jeden przykład barbarzyństwa.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
04-01-2016 00:40 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>"Odmianę szachów" rozumiem jako jeszcze jeden przykład barbarzyństwa.
To "deczko" tego jest.

Amazonka.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Amazonka_(szachy)

Antyszachy.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Antyszachy

Szachy atomowe.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Szachy_atomowe

Reszta do kompletu.
pl.m.wikip(*)Kategoria:Odmiany_szachów

Ale ja też wolę... "klasykę".

Pozdrawiam serdecznie.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
sawra (286 punktów)

>Czy istnieją formy barbarzyństwa które by racjonalistom nie uwłaczały i jaka jest szansa, że się
>kiedykolwiek durnych praktyk wyzbędziemy?<

Jak nie, jak tak.

www.youtube.com/watch?v=aU3xJH2dgb0

Racjonalista jak kazdy czlowiek, sam decyduje co mu uwlacza a co blasku dodaje.

&#183; Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365