Racjonalista - Strona głównaDo treści
GUS: 92,8% Polaków to katolicy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-12-2015 23:02Spring (1174 punktów)GUS: 92,8% Polaków to katolicy
Dziwne, że jakoś bez echa przeszły badania GUSu na temat wiary.

wiadomosci(*)ezy-i-trzydziestolatkow/fyc1s5
www.fronda(*)eligijnego-w-polsce,62660.html

Nadal ponad 90% Polaków uważa się za katolików. Najmniej osób praktykujących jest wśród ludzi młodych.

Czy waszym zdaniem takie wyniki można uznać za pozytywne?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dzentelmen (2000 punktów)
>Czy waszym zdaniem takie wyniki można uznać za pozytywne?

To zależy. Jeśli religijność wpływa na "dyspozycję intelektualną" to zapewne w przypadku takich osób jest to problem. Ale chyba wierzący jak niewierzący - różni ludzie.

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
24-12-2015 01:26 
 Ocena 3 na 3
Spring (1174 punktów)
>To zależy. Jeśli religijność wpływa na "dyspozycję intelektualną" to zapewne w przypadku takich osób jest to problem. Ale chyba wierzący jak niewierzący - różni ludzie.

Z wiarą jest ten problem, że w wielu wypadkach blokuje ona chęć dalszego poznawania, stawiania pytań, podważania. Jeżeli jednak wierzący potrafi krytycznie spojrzeć na własne przekonania, to ok. Ostatecznie to dla każdego indywidualna decyzja, czy opierać się jedynie na wierze czy także używać rozumu. Chciałoby się mieszkać w społeczeństwie rozwijającym się, a nie cofającym się do średniowiecza.
24-12-2015 01:39 
 Ocena 9 na 9
dzentelmen (2000 punktów)
>... Chciałoby się mieszkać w społeczeństwie rozwijającym się, a nie cofającym się do średniowiecza.

Dokładnie. U nas kler ma za dużo do powiedzenia. Pomijam kwestię dyrdymałów religijnych (są mi obojętne), ale irytuje mnie, zaangażowanie kościoła w politykę, absurd. Nie do pomyślenia na zachodzie. A i Putin trzyma Cyryla krótko...

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
24-12-2015 10:21 
 Ocena 10 na 10
KORUND (4922 punktów)
>>Czy waszym zdaniem takie wyniki można uznać za pozytywne?
>To zależy. Jeśli religijność wpływa na "dyspozycję intelektualną" to zapewne w przypadku takich osób jest to problem.

-Jest odwrotnie. To "dyspozycja intelektualna" wpływa na religijność.
VonM (709 punktów)
>>To zależy. Jeśli religijność wpływa na "dyspozycję intelektualną" to zapewne w przypadku takich osób jest to problem.
>-Jest odwrotnie. To "dyspozycja intelektualna" wpływa na religijność.

Mi się wydaje, że wiara jest kwestią dwóch czynników - wychowania i genetyki, a inteligencja nie ma tu nic do rzeczy. Ja na przykład często widziałem, jak moja matka próbowała nawracać ojca, który jest niewierzący, stąd być może u mnie przekonania agnostyczne. Historia wskazuje, że wybitne umysły stanowili zarówno ludzie wierzący jak i niewierzący. Niemniej mamy jednak do czynienia z nadużywaniem pojęcia racjonalizmu wśród pewnych osób, które sądzą, że wystarczy kpić z religii, żeby móc się uznać za intelektualistę. Myślę tu głównie o przedstawicielach środowisk skrajnie lewicowych - myślicielom oświeceniowym nigdy by nie przeszło przez myśl stwierdzenie, że w związkach jednopłciowych rodzą się dzieci, albo że facet faszerowany estrogenem staje się kobietą. Uzgodnienie płci, następnie uzgodnienie czego, może gatunku? I co, środowiska proświeckie walczą o prawo do zostania gadającym wężem? Bo o prawo do niepokalanego poczęcia już od dawna walczy się przeciwko klerowi
24-12-2015 14:27 
 Ocena 8 na 8
KORUND (4922 punktów)
>Mi się wydaje, że wiara jest kwestią dwóch czynników - wychowania i genetyki, a inteligencja nie ma tu nic do rzeczy.

Cytat:
Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. Według badań statystycznych z 1914 odsetek naukowców w USA negujących bądź wątpiących w istnienie Boga wynosił 58%[6], podczas gdy wśród naukowców "wybitnych" odsetek ten wynosił 70%[a]. W takich samych badaniach statystycznych powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%[7].

pl.wikiped(*)ezwyznaniowość_w_USA

-Nie negujmy faktów. Nawet gdy przyczyny nie są zawsze oczywiste i jednoznaczne, to ogólnie jest tak, że im większa ciemnota, tym większa religijność.

>Niemniej mamy jednak do czynienia z nadużywaniem pojęcia racjonalizmu wśród pewnych osób, które sądzą, że wystarczy kpić z religii, żeby móc się uznać za intelektualistę.
-Trudno jednak uznać za intelekualistę kogoś, kto nie kpi akurat z religii, choć potrafi kpić z innych głupot, bo w ten sposób sankcjonuje jakieś szczególne jej przywileje, na które w żadnej mierze religia nie zasługuje. A to, że jakiś "intelektualista" nie waży się kpić z religii wynika najczęściej z autocenzury, a ta z konformizmu i strachu.

VonM (709 punktów)
Śmiem twierdzić, że wątpienie/agnostycyzm jest próbą zdominowania - zarówno wierzących jak i niewierzących. Podstawowa linia agnostycznego sposobu myślenia - wiem, że nic nie wiem - i od tego zaczyna się próba poznania świata. Mógłbym również posunąć się do stwierdzenia, że podział na teizm i ateizm jest przestarzały, a pojęcie religijności zastąpić autokrytycyzmem (który będzie spadał wraz z oddalaniem się od środka)
25-12-2015 17:02 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>-Jest odwrotnie. To "dyspozycja intelektualna" wpływa na religijność.

Wydaje mi się, że to działa w dwie strony. Weź choćby fanatyzm islamski. Tam przecież ewidentnie religia wpływa na ową "dyspozycję", a rekrutów znajdują też wśród wykształconych ludzi... piorąc im "beret" za pośrednictwem m.in. ideologii religijnej.

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
25-12-2015 19:57 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>>-Jest odwrotnie. To "dyspozycja intelektualna" wpływa na religijność.
>Wydaje mi się, że to działa w dwie strony.
-Działa. Jednak nadal faktem pozostaje, że osobnika z gorszą dyspozycją intelektualną łatwiej zindoktrynować i uczynić fanatykiem, niż tego z nieco lepszą.

>Weź choćby fanatyzm islamski. Tam przecież ewidentnie religia wpływa na ową "dyspozycję", a rekrutów znajdują też wśród wykształconych ludzi... piorąc im "beret" za pośrednictwem m.in. ideologii religijnej.
-Co dowodzi, że wykształcenie nie gwarantuje odpowiedniej "dyspozycji intelektulanej", choć trudno je zdobyć zupełnie będąc jej pozbawionym. Europejczycy z gorszą dyspozycją też dają sobie "wyprać beret", nawet islamem.
25-12-2015 20:37 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>-Co dowodzi, że wykształcenie nie gwarantuje odpowiedniej "dyspozycji intelektulanej", choć trudno je zdobyć zupełnie będąc jej pozbawionym. Europejczycy z gorszą dyspozycją też dają sobie "wyprać beret", nawet islamem.

Zgadza się. Choć rekrutacja np. do ISIS, bazuje również na innych czynnikach niż islam, głównie to czynniki polityczne lub pieniądze, bądź szereg innych równie skutecznych.

www.polish(*)ter-isis-nawet-10-tys-dolarow/

wiadomosci(*)ul.html?kat=98556&wid=17237677

Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
25-12-2015 18:20 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
Chętnie powtórzę:

Chrześcijaństwo niezachwianie dzierży palmę pierwszeństwa w głupocie:
Cytat:
"Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza"
papież Aleksander VI (1431 - 1503)

Cytat:
"Nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności"
papież Grzegorz I (590 - 604)


www.racjonalista.pl/forum.php/s,688382#w688442

Drobner, z replaya
23-12-2015 23:49
 Ocena 12 na 12
piotr35 (1843 punktów)
>Nadal ponad 90% Polaków uważa się za katolików
Według przytoczonego przez ciebie sondażu, jako "wierzący" zadeklarowało się 69,6% badanych.

Kodeks Prawa Kanonicznego:
Kanon 205
"W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego."

W jaki sposób pogodzić to z faktem przytoczonego przez ciebie badania, ze 30.4% badanych nie przyznało się do wyznawania wiary, a wiec zgodnie z kanonem 205 nie należą do wspólnoty Krk?

Najprostszym powód tej sprzeczności jest sposób przeprowadzenia badania, w którym uważa się za katolików po prostu wszystkie osoby ochrzczone. I już.

Na takiej samej zasadzie: jednokrotne uczestnictwo w pochodzie 1-majowym tygodniowego niemowlaka uczyniło go komunistą do końca jego życia. I już.
Spring (1174 punktów)
>>Nadal ponad 90% Polaków uważa się za katolików
>Według przytoczonego przez ciebie sondażu, jako "wierzący" zadeklarowało się 69,6% badanych.

To bardzo interesująca rozbieżność, z której wynika, że istnieje spora liczba niewierzących katolików, kimkolwiek są.

>Kodeks Prawa Kanonicznego:
>Kanon 205
>"W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego."
>W jaki sposób pogodzić to z faktem przytoczonego przez ciebie badania, ze 30.4% badanych nie przyznało się do wyznawania wiary, a wiec zgodnie z kanonem 205 nie należą do wspólnoty Krk?
>Najprostszym powód tej sprzeczności jest sposób przeprowadzenia badania, w którym uważa się za katolików po prostu wszystkie osoby ochrzczone. I już.

Z artykułów prasowych wynika, że była to deklaracja o byciu katolikiem, a nie dane o chrzcie. Być może jest to nieścisłość (zamierzona?), a być może wiele osób nadal uznaje się za katolików, skoro były ochrzczone, mimo że nie są de facto wierzącymi.

Tak na marginesie, uważam że przynależność do wszelkich związków wyznaniowych powinna być możliwa tylko dla osób pełnoletnich.

>Na takiej samej zasadzie: jednokrotne uczestnictwo w pochodzie 1-majowym tygodniowego niemowlaka uczyniło go komunistą do końca jego życia. I już.

O ile pochód byłby inicjacją.
24-12-2015 20:17 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>>Według przytoczonego przez ciebie sondażu, jako "wierzący" zadeklarowało się 69,6% badanych.
>To bardzo interesująca rozbieżność, z której wynika, że istnieje spora liczba niewierzących katolików, kimkolwiek są.
Nie tyle.
Cytat:
"wierzący" (ogółem 69,6 proc. ; kobiety - 71,3 proc. , mężczyźni - 67,7 proc. ). Jako "głęboko wierzący" określiło się 10,5proc. respondentów, według płci - 14 proc. kobiet i 6,6 proc. mężczyzn. Jako "niezdecydowani/poszukujący" zdefiniowało swoją postawę 12 proc. , "obojętni" stanowią 5,3proc. a "niewierzący" - 2,6 proc. "


Więc oprócz opcji "wierzący" było do wyboru "głęboko wierzący" - razem 80%.

>Z artykułów prasowych wynika, że była to deklaracja o byciu katolikiem, a nie dane o chrzcie. Być może jest to nieścisłość (zamierzona?), a być może wiele osób nadal uznaje się za katolików, skoro były ochrzczone, mimo że nie są de facto wierzącymi.
Też tak myślę. Pytanie powinno brzmieć "z jaką religią się identyfikujesz" albo coś takiego.
Spring (1174 punktów)
>>To bardzo interesująca rozbieżność, z której wynika, że istnieje spora liczba niewierzących katolików, kimkolwiek są.
>Nie tyle.

Czyli 10,5 + 69,6 + 12,0 = 92,1% kontra 92,8%.
Episode_2 (3284 punktów)
>Czyli 10,5 + 69,6 + 12,0 = 92,1% kontra 92,8%.
Też nie do końca się zgodzę. Bo niby dlaczego "niezdecydowani/poszukujący" określili się jako katolicy? To zależy, czego poszukują i w jakich ramach. Ale żeby tak wszyscy?
Spring (1174 punktów)
>>Czyli 10,5 + 69,6 + 12,0 = 92,1% kontra 92,8%.
>Też nie do końca się zgodzę. Bo niby dlaczego "niezdecydowani/poszukujący" określili się jako katolicy? To zależy, czego poszukują i w jakich ramach. Ale żeby tak wszyscy?

Zsumowałem najbardziej prawdopodobne grupy i wynik również w całości się nie pokrył. Isntieją jeszcze obojętni oraz innowiercy (niekatolicy).
VonM (709 punktów)
>>Nadal ponad 90% Polaków uważa się za katolików
>Według przytoczonego przez ciebie sondażu, jako "wierzący" zadeklarowało się 69,6% badanych.

Czy wątpiących i agnostyków również uwzględniono w tej grupie?
Spring (1174 punktów)
>Czy wątpiących i agnostyków również uwzględniono w tej grupie?
Prawdopodobnie sami się uwzględnili.

Cytat:
Zdecydowana większość zadeklarowała się jako "wierzący" (ogółem 69,6 proc. ; kobiety - 71,3 proc. , mężczyźni - 67,7 proc. ). Jako "głęboko wierzący" określiło się 10,5proc. respondentów, według płci - 14 proc. kobiet i 6,6 proc. mężczyzn. Jako "niezdecydowani/poszukujący" zdefiniowało swoją postawę 12 proc. , "obojętni" stanowią 5,3proc. a "niewierzący" - 2,6 proc. .

Grzegorz (5685 punktów)
>Czy waszym zdaniem takie wyniki można uznać za pozytywne?

Biorąc pod uwagę że (2012 rok) ochrzczonych w KRK było 89%, to wynik prawie 93% katolików należałoby przyjąć jako cud świąteczny

A poważniej to jak zwykle kwestia metodologii. W końcu łysy kurdupel z nadwagą też może odpowiedzieć pozytywnie na pytanie "czy uważasz się za ponadprzeciętnie przystojnego". Bardziej miarodajne są pytania o konkrety - tutaj takim było np. pytanie o uczestnictwo we Mszy (BTW i tak mam wrażenie że wyniki z takich sondaży są wyższe niż wynikające z corocznego zliczania).
Spring (1174 punktów)
>Biorąc pod uwagę że (2012 rok) ochrzczonych w KRK było 89%, to wynik prawie 93% katolików należałoby przyjąć jako cud świąteczny
Może i błąd, a może np. ludzie niewierzący są bardziej skłonni do opuszczenia kraju.
Grzegorz (5685 punktów)
>Może i błąd, a może np. ludzie niewierzący są bardziej skłonni do opuszczenia kraju.

Ja bym raczej upatrywał głównej przyczyny w tym że % ochrzczonych liczy się w odniesieniu do całego społeczeństwa, a to badanie dotyczy tylko grupy 18+ (czyli omija grupę dzieci i młodzieży, która najwyraźniej odstaje w dół od naszego, w prawie 90% ochrzczonego, społeczeństwa).
25-12-2015 23:20 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>Może i błąd, a może np. ludzie niewierzący są bardziej skłonni do opuszczenia kraju.

To chyba bardziej kwestia "ekonomii" (stanu w portfelach) niż wyznania.

Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
Spring (1174 punktów)
Tu znalazłem bardziej przejrzyście opracowane dane:
halomazowi(*)ie-codziennie-raport-gus.shtml
oraz link do raportu:
halomazowi(*)bss_folder_zycie_religijne.pdf
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Nadejdzie dzień kiedy mistyczne spłodzenie Jezusa przez Boga-Ojca w łonie dziewicy będzie zaliczone do takiej samej bajki jak spłodzenie Minerwy w głowie Jupitera.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
A do kościółka będziemy chodzić na piwo.


Kiedy doczekamy się tego w Polsce?
diogenes (42753 punktów)
>wiadomosci(*)ezy-i-trzydziestolatkow/fyc1s5

Cytat:

Polacy to w przeważającej części katolicy.


Ile katolika jest w statystycznym Polaku-katoliku?
Może jest tak, że te ponad 92% to populacja 5% katolików ...

A ponadto po czynach poznacie ich, a nie po zaświadczeniach.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365