Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fascynujący lud północnej Kanady

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
27-12-2015 17:51Lilly Amina (4723 punktów)Fascynujący lud północnej Kanady
Ocena 14 na 14
   Mieszkańcy arktycznych rejonów Kanady zwą się Inuitami ("Inuit" znaczy "ludzie", w liczbie pojedynczej - "Inuk" = "osoba"). Eskimosami nazwali ich sąsiedzi z południa, starsi rdzenni Amerykanie, a słowo to znaczy "ludzie, którzy jedzą surowe mięso". Inuici byli ostatnim ludem, który przywędrował do Ameryki Północnej z Syberii. Wszystkie lepsze tereny były już zajęte, więc osiedlili się w Arktyce. Surowe warunki życia zdeterminowały ich wierzenia, obyczaje i kulturę.
   Obecnie Inuici kanadyjscy w większości wyznają chrześcijaństwo, lecz w przeszłości byli animistami. Według ich wierzeń każda rzecz i istota miała swojego ducha - ludzie, zwierzęta, rośliny, kamienie, morze, lód, wiatr. Gdy duch (dusza) umierał tu, na Ziemi, przenosił się do innego świata - świata duchów. Jedynym człowiekiem, który potrafił kontrolować duchy, był szaman (angakok). Szamani kontaktowali się z duchami poprzez taniec i zaklęcia. Podczas rytuałów zwykle nosili maski, obdarzone mocą komunikowania się z duchami:


   Z duchami trzeba było umieć postępować. Zadowolone duchy pomagały ludziom, niezadowolone - szkodziły. Duchy można było obwinić o wszystko, bo wszystko od nich zależało: dobra lub zła pogoda, zdrowie lub choroba, dobre lub nieudane polowanie, a nawet to, czy dziewczyna przychylnie spojrzy na zalotnika, czy pogoni. Żeby ducha do siebie przekonać, należało oczywiście odprawić odpowiedni rytuał. Szczególnie dotyczyło to duchów zwierząt, na które Inuici polowali (polowanie samo też zresztą było obwarowane szczegółowymi przepisami). Po udanych łowach odprawiano obrzędy, po których duch zabitego zwierzęcia miał wcielić się w inne zwierzę, które właśnie przyszło na świat. Tego rytuału absolutnie nie wolno było pominąć, ponieważ wtedy duch zwierzęcia stawał się demonem.
Na ilustracji maska ducha ziemi, Amekoka:


   Inuici wierzyli, że człowiek składa się z trzech elementów: ciała, imienia i duszy. Gdy umiera, tak naprawdę umiera tylko jego ciało, zaś imię i duch szuka nowego "domu". Dlatego imiona zmarłych krewnych nadawano nowo narodzonym dzieciom. Ten zwyczaj jest praktykowany do dziś.
   Jednym z najważniejszych duchów była Sedna, bogini morza. Zamieszkiwała dno oceanu, władała morskimi zwierzętami (fokami, wielorybami). Zapewnienie sobie jej przychylności gwarantowało obfitość pożywienia:


Świat duchów wymagał ścisłego przestrzegania zasad. Oto niektóre z nich:
1. Zimą kobiety nigdy nie szyły odzieży ze skór karibu w domach (igloo) zbudowanych na lodzie oceanicznym;
2. W jednym posiłku nie wolno było łączyć mięsa zwierząt lądowych i morskich;
3. Po zabiciu foki do jej pyska wlewano wodę z roztopionego śniegu, by napoić jej ducha;
4. Noże używane do zabijania i oprawiania wielorybów zawijano tylko w focze skóry. Nie wolno bylo używać do tego skór karibu;
5. Inuici zachowywali pęcherze upolowanych zwierząt, ponieważ wierzyli, że w nich mieszkał duch.

(c.d.n.)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Mają też ciekawe bajki, dające do myślenia...
youtu.be/Oj_EmJmBVYM
youtu.be/3xhWWdGm8fE
youtu.be/fusYZ7eIhps

Mnie najbardziej podoba się ta o wycwanionym lemingu.



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Arminius (25555 punktów)Tuunbaq
Nie tylko Północnej Kanady. Inuici są także - na przykład - w Grenlandii.

"Inuici wierzyli, że człowiek składa się z trzech elementów: ciała, imienia i duszy".

A na tę duszę polowało monstrum zwane tuunbaq - dla którego stanowiła one nie lada przysmak. Monstrum miało aparycję potężnego misia polarnego o bardzo długiej wężowatej szyi. Dan Simmons uczynił z niego głównego bohatera swojej książki "Terror".
Bardzo polecam jeżeli lubi Pani skandynawskie kryminały - bo tym razem stanie Pani oko w oko z arktycznym horrorem i jest pewne prawdopodobieństwo, iż się spodoba. A przy okazji dowie się Pani multum o wyprawie Franklina Johna z 1845 r. - mającej za zadanie, oczywiście, odkryć owiany legendą "Northwest Passage". Bo jeżeli chodzi o drugi plan, o tło "Terrora" - jest ono niczym innym jak tylko paradokumentalnym zapisem owej tragicznej w skutkach ekspedycji.

"The Tuunbaq. A soul-devouring monster from Inuit mythology, the Tuunbaq is an indestructible killing machine that has taken the form of a massive polar bear with an elongated neck. The product of a war between the Inuit gods that has been banished to the frozen northern wastes, the Tuunbaq preys on all creatures within its icy domain, but particularly likes to eat the souls of humans. Only the sixam ieua - spirit governors of the sky - a select group of Inuit shaman, specially bred for their psychic abilities, hold any sway over the beast. The sixam ieua allow the Tuunbaq to eat their tongues as a sign of dedication, but they can summon the creature and pay homage to it with their throat singing and gifts of animal flesh. They communicate with it (and other sixam ieua) using a form of telepathy".
27-12-2015 18:47 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Tuunbaq
>Nie tylko Północnej Kanady. Inuici są także - na przykład - w Grenlandii.
Oczywiście, także na Syberii, ale czepiłam się akurat Kanady, bo to mi najlepiej znane tereny.
>Bardzo polecam jeżeli lubi Pani skandynawskie kryminały
Uwielbiam, szczególnie islandzkie, dziękuję, na pewno przeczytam
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Fascynujący lud północnej Kanady

   Sztuka Inuitów odgrywała ogromną rolę w ich życiu, można rzec, iż nic się nie działo bez niej. Inuici tworzyli swoje dzieła z tego, co mieli pod ręką, co zaofiarowała im natura. Rzeźbili w kamieniu, drewnie, kości zwierząt, często wykorzystywali kły morsów i waleni. Rzeźby przedstawiały głównie ludzi, zwierzęta i duchy. Maski wykorzystywane podczas obrzędów wykonywano z drewna i kości wielorybów.





   Krajobraz arktyczny usiany jest przedziwnymi kamiennymi konstrukcjami. Wyglądają jak słupy, piramidy, bramy, piętrowe budowle o wymyślnych kształtach, a w założeniu mają przypominać sylwetkę człowieka. To "inuksuit" - w języku Inuktitut "pełniący obowiązki człowieka" (liczba pojedyncza - inuksuk). Inuksuk to drogowskaz, punkt orientacyjny, znak graniczny, wskazanie dogodnego miejsca obozowania, terenu łowieckiego, a niekiedy także swoisty podpis twórcy, coś w rodzaju "byłem tu". Naturalnie każdy inuksuk ma swojego ducha. Inuksuit przez setki lat trzymają się dzięki wiecznej zmarzlinie i zdobią lodowate pustkowia. Obecnie inuksuk stanowi drugi obok liścia klonowego znak rozpoznawczy Kanady, widnieje na fladze terytorium Nunavut, a w miastach kanadyjskich podobne konstrukcje zdobią place, fontanny i ogrody.


Arminius (25555 punktów)Wieczna zmarzlina
"Inuksuit przez setki lat trzymają się dzięki wiecznej zmarzlinie i zdobią lodowate pustkowia".

Niestety w związku z globalnym ociepleniem, które najszybciej zachodzi w Arktyce wieczna zmarzlina zaczyna się na potęgę topić. Główny problem z tego wynikający to uwalnianie się coraz większych ilości metanu (bardzo silny gaz cieplarniany) do atmosfery. Ale jest też inny wcale poważny. Wraz z topnieniem wiecznej zmarzliny wszystko co jest na niej odsadzone zaczyna się walić - i niestety nie jest to tylko współczesna infastruktura, także inuickim inuksukom to grozi.
27-12-2015 22:02 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)Odp: Wieczna zmarzlina
To jedna więcej pozycja na liście potencjalnych katastrof ekologicznych związanych z globalnym ociepleniem . grist.org/(*)on-alaskas-melting-permafrost/
29-12-2015 12:54 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Niestety w związku z globalnym ociepleniem, które najszybciej zachodzi w Arktyce wieczna zmarzlina zaczyna się na potęgę topić.
Już ocieplenie przestało być modne. Idzie zlodowacenie, kolejna mała epoka lodowcowa, dzisiaj to już czuć, brrr...
zmianynazi(*)-europy-nadchodzi-zlodowacenie
P.S. Ciekawe, czy będą zwracać opłaty za emisję CO2, a może zaczną wypłacać dopłaty?
29-12-2015 13:41 
 Ocena 5 na 5
Lilly Amina (4723 punktów)
Epoka lodowcowa to tylko w Rosji zmianynazi(*)-przez-rosjan-kompletna-bzdura , bo mamut Maniek wyprowadził się na Syberię. Gdzie indziej będzie cieplej.


29-12-2015 14:17 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
No tak, rosyjscy naukowcy to nie amerykańscy
30-12-2015 08:49 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)
>No tak, rosyjscy naukowcy to nie amerykańscy
Niewykluczone, że jedni i drudzy mają rację, ale w przypadku ochłodzenia na skalę mniejszą niż kosmiczna Taką lokalną może.
30-12-2015 14:26 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Niewykluczone, że jedni i drudzy mają rację, ale w przypadku ochłodzenia na skalę mniejszą niż kosmiczna Taką lokalną może.
Przeglądając na szybko... "Tymczasem naukowcy niemieccy, szwedzcy i holenderscy zapowiadają, że przed nami... globalne ochłodzenie."; czyli nie tylko rosyjscy jednak i nie jakieś lokalne, a globalne kurcze.
gadzetoman(*)u-globalne-ochlodzenie-klimatu
29-12-2015 22:04 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Karłowate mamuty z wyspy Wrangla
"...bo mamut Maniek "

Jeżeli już Pani poruszyła temat rosyjskich mamutów - podpowiadam kolejny arktyczny wątek: karłowate mamuty na wyspie Wrangla w rosyjskiej Arktyce. Były małe - przykład karłowacenia insularnego - i przeżyly tam bardzo długo bo aż do czasów historycznych (2000 lat p.n.e)
29-12-2015 21:58 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Z ocieplenia - oziębienie
"Już ocieplenie przestało być modne. Idzie zlodowacenie, kolejna mała epoka lodowcowa...",

Jedno drugiemu nie przeczy, naweet przeciwnie. Z globalnego ocieplenia moż ewynkiać lokalne oziębienie. Jeżeli masy lodu grenlandzkiego stopią się i spłyną do północnego Atklantyku - dokonają deregulacji cyrkulacji atlantyckiej. Mówiąc największym skrótem - Golfsztrom przestanie płynąc albo będzie płynął cieńszą strugą. A to oznacza mozn eoziebienie w całej Europie
finerbijk (17282 punktów)Odp: Z ocieplenia - oziębienie
>Jedno drugiemu nie przeczy, naweet przeciwnie.
Tak, tak. Globalne ocieplenie charakteryzuje się tym, że będzie coraz zimniej
Arminius (25555 punktów)
"Tak, tak. Globalne ocieplenie charakteryzuje się tym, że będzie coraz zimniej".

Właśnie tak - rzecz jasna nie wszędzie tylko na określonych obszarach

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365